Skocz do zawartości

Witaj na forum skupiającym największą społeczność astronomiczną w Polsce - Astropolis.pl
Zachęcamy do rejstracji, dzięki której uzyskasz dostęp do wszystkich funkcji Astropolis.pl. Po tym, jak założysz swoje konto i zalogujesz się do systemu będziesz mógł zakładać wątki, odpowiadać we wszystkich tematach, oceniać posty innych użytkowników, a także korzystać z rozbudowanego systemu komunikacji między użytkownikami. Jeśli masz już swoje konto, zaloguj się tutaj - w przeciwnym wypadku zarejestruj konto - za darmo - teraz!




Zdjęcie
- - - - -

5, 6 marzec + dzisiejsze podejście

Napisane przez madzik_ , 19 marzec 2011 · 1538 Wyświetleń

Trochę już obserwacje sprzed dwóch tygodni zatarły się w pamięci. Nie wiem, czemu wcześniej ich nie podsumowałam, ale jest tyle rzeczy, którym poświęcam teraz uwagę.... Teraz jest motywacja. 5 marca to były obserwacje! O wiele lepsze od poprzednich - nie do końca wiem jakim sposobem. Niebo ciemne, spokojnie 4 mag, zerkaniem i dalej.... Bez chmur, mgły czy dymu. Bez Księżyca. Przełamałam chyba "niechęć" do gromad, których było wszędzie pełno. Najpierw standardy - Orion, Plejady.... A potem idziemy w Woźnicę - M36, M37, M38. Przepiękne obiekty. Szukamy dalej - M34 i M35. Już po woli nie ogarniam, który obiekt to który. Andromeda już zbyt nisko nad horyzontem, ale przeczesując teleskopem ten rejon, aż po Kasjopeję, w poszukiwaniu M103 (odnalezionego, oczywiście), zahaczając ponownie o Perseusza znajduję jakieś dziwne plamy.... Zdjęć się naoglądałam, to zobaczyłam Chichotki. Tak, tak to wygląda, taki znany obiekt, ale gdzie on w ogóle leży? Mapa nieba - i już wszystko jasne. Cóż, zdjęcia piękne - ale na żywo ten obiekt jest poza jakimikolwiek zdjęciami :D Wracam po koli do obejrzanych już obiektów, niebo się przesunęło, w polu widzenia Rak. No to poszukajmy Żłobka! Z czym nie było żadnych problemów. Niesamowicie piękny i rozległy obiekt. Oczu oderwać nie mogłam, rewelacja. Ale wiedziałam, że zbliża się już dla mnie koniec, więc jeszcze próba odnalezienia M67.... udana próba. Nie, że urządziłam sobie jakiś maraton Messierowych gromad. Tak jakoś dużo ich wyszło.... Narzekać nie będę :) Chciałam jeszcze z drugiej strony zapolować na Saturna.... Ale ten zdążył już się schować za sąsiadujący budynek.
6 marzec - warunki się pogorszyły. Dramatycznie. Mgła, i dym. I mało czasu. Powtórzone prawie wszystkie obiekty z poprzedniego dnia, teraz już nie wiem które dokładnie. Następnego dnia rodzinka do pracy, więc trzeba szybciej skończyć. Skończyłam więc szybciej, po tych niezbyt udanych warunkach, i przeniosłam teleskop na Wschód, by może tym razem udało się zapolować na Saturna. Udało się :D Była to raczej namiastka, bo po obserwacjach teleskop nie do końca się ugrzał, poza tym od tamtej strony są lampy, no i patrzyłam przez szybę.... Wyraźnego kształtu nie było. Raczej malutkie, niewyraźne żółtawe jajko :P Ale nie szkodzi - widziałam Saturna po raz pierwszy przez teleskop :D Saturna i ogrom jego księżyców. Więc jest super :) Po weekendzie pełnym astronomicznych wrażeń, można było wracać do Szczecina.
A dziś (19.03) znów malutkie obserwacje. Malutkie, bo choć chmur nie było, to niebo jaśniejsze niż w wakacje :/ Nie dość, że pełnia, to jeszcze Księżyc tak blisko.... Taki wielki i jasny. Fantastyczny widok. Ogromna tarcza. Więc z obserwacji tylko mały look na M42(szkoda gadać), Plejady (ledwo widoczne gołym okiem, i to tylko zerkaniem), Chichoty, i M36, M37, M38 - ale nie wiem kiedy na co patrzałam, bo przeszukiwałam niebo z okiem w okularze. W szukaczu NIC nie było widać. Tragedia. Ale nie narzekajmy. Tak duży Księżyc szybko się nie powtórzy, a za dwa tygodnie też jest weekend :)




Ostatnie wpisy

Kategorie