Z braku możliwości sprzętowych, patrzę na Księżyc inaczej niż zaawansowani obserwatorzy, zerkający przez okular teleskopu. Interesuję mnie szczegółowa topografia naszego najbliższego sąsiada, uzyskiwana za pomocą wszelkich, dostępnych środków, szczególnie satelitarnych. Zakładam wątek tematyczny "Bliskiego Księżyca", gdzie chcę dzielić się materiałami fotograficznymi oraz opisami topografii różnorodnych obszarów Księżyca. Liczę na wymianę i poszukiwania ciekawych materiałów, które przyczynią się do głębszego poznania zrealizowanych dotąd misji księżycowych, oraz wyjaśnienia rzeczywistych przedsięwzięć w tym kierunku.
Pragnę zacząć o symbolu - to jest wyprawy Apollo 11 - która od wielu lat jest tematem plotek, insynuacji, domniemań i teorii spiskowych. Ilustrację zapoczątkowująca ten wątek, jest sekwencja obrazów lądowiska pierwszej załogowej wyprawy, która została zrealizowana 20 lipca 1969r. Zapraszam chętnych do dyskusji.
- (25 Stron)
- 1
- 2
- 3
- >
- Ostatnia »
Bliski Księżyc
#2
Napisano 29 październik 2005 - 17:59
Ostatnie człony rakiet Saturn 5 które nadawały statkom Apollo ostateczną prędkość podczas lotu ku Księżycowi, były nakierowywane na kurs kolizyjny z Księżycem. Zderzenie członów S-IV-B z powierzchnią wywoływało jej drgania, rejestrowane przez pozostawione tam przyrządy rejestrujace oraz powstanie sporych kraterów. Prezentowane fotografie ukazują ślad zderzenia członu S-IV-B wyprawy Apollo 14, który miał miejsce 4 lutego 1971r. Człon o masie ~ 13 ton zderzył się z powierzchnią pod kątem 69 stopni względem płaszczyzny horyzontu, z prędkością 2,54km/sek, tworząc zagłębienie o średnicy ~65m. Współrzędne miejsca spadku: 8 stopni 9 minut S; 26 stopni 2 minuty W.
Lubisz ten post
+1
+1
#3
Napisano 30 październik 2005 - 12:35
Gdy program Apollo trwał w najlepsze, planowano kolejne wyprawy. Między innymi, jednym z celów przyszłej misji Apollo 18 podobno miał być krater Copernicus (Kopernik). Szkoda, że wyprawa ta nie doszła do skutku, bowiem po raz pierwszy zbadano by wnętrze jednego z najbardziej okazałych tworów uderzeniowych na Księżycu. Wykonane w drugiej połowie lat sześćdziesiątych przez aparaty Lunar Orbiter szczegółowe fotografie tego krateru, ukazują ślady wielkiego kataklizmu: koncentryczne osuwiska gruntu z licznymi śladami przełomów, niezliczone ilości pagórków przypominających kopuły i zalegajace wokół nich głazy i rumosz skalny. Całe wnętrze krateru Copernicus nosi ślady oddziaływania olbrzymich ciśnień i wysokich temperatur, są tam również obszary o niezwykle gładkiej powierzchni. Na pierwszej z załączonych fotografii mamy ogólny widok krateru, w którego centrum zaznaczyłem strzałką maleńki obszar, pokazany w powiekszeniu na drugim obrazku. Widać na nim szczegóły o rozmiarach 0,7 metra!
Lubisz ten post
+1
+1
#4
Napisano 30 październik 2005 - 13:07
jak to miło powspominać stare dobre czasy 
wielkie dzięki za tak miłą lekturę
a przy okazji udało mi się wyszperać tabelkę planowanych lotów i miejsc lądowania misji programu Apollo:
z której wynika, że krater Copernicus miał być celem (próbnym/wstępnym) misji Apollo 20

tabelka stąd: http://www.astronaut...ft/surveyor.htm (Encyclopedia Astronautica)
ech jednak szkoda wielka, że nie pociągnięto programu do końca, a jeszcze większa, że nie nie było żadnych następnych
pozdrowienia
wielkie dzięki za tak miłą lekturę
a przy okazji udało mi się wyszperać tabelkę planowanych lotów i miejsc lądowania misji programu Apollo:
z której wynika, że krater Copernicus miał być celem (próbnym/wstępnym) misji Apollo 20
tabelka stąd: http://www.astronaut...ft/surveyor.htm (Encyclopedia Astronautica)
ech jednak szkoda wielka, że nie pociągnięto programu do końca, a jeszcze większa, że nie nie było żadnych następnych
pozdrowienia
Użytkownik sumas edytował ten post 30 październik 2005 - 13:14
ML8300, 80ED, EQ6, SC8, C8-N, obserwatorium AstropolisProjekt Celestia
Lubisz ten post
+1
+1
#5
Napisano 30 październik 2005 - 16:57
Dzięki za korektę, Sumas. Nie byłem pewien numeracji skreślonych misji Apollo, teraz mam jasność. Tak jak zapowiedziałem, będę starał się przybliżyć topografię Księżyca, poprzez prezentację ciekawych materiałów foto i faktograficznych z misji sond automatycznych i wypraw załogowych. Pozdrawiam.
Lubisz ten post
0
0
#6
Napisano 30 październik 2005 - 16:59
Czesc
Szukałem troch w internecie o Księżycu i znalazłem stronę Google Moon Przedstawione tam są miejsca lądowań poszczegulnych załug i nazwiska wchodzących w ich skład osób.
Pozdrawiam
Szukałem troch w internecie o Księżycu i znalazłem stronę Google Moon Przedstawione tam są miejsca lądowań poszczegulnych załug i nazwiska wchodzących w ich skład osób.
Pozdrawiam
Lubisz ten post
0
0
#7
Napisano 30 październik 2005 - 18:36
Pamiętam, kiedy latem 1967r otrzymałem pocztą kolejny numer Uranii, znajdowała się tam specjalna wkładka ze zdjęciami panoramy krateru Copernicus, uzyskanymi z satelity Lunar Orbiter. Fotki były małe ale i tak robiły wrażenie. Niebawem mogłem je ogladać w najwyższej klasie wydruku w miesięczniku Ameryka, który ukazywał się wówczas w dużym formacie. Dopiero tam można było dostrzec ogromne bogactwo szczegółów, wśród których, rzucały się w oczy dziwne, kręte ślady osuwisk na północnym stoku krateru. Dopiero niedawno, dotarłem do obrazów wysokiej rozdzielczości, ukazujących to miejsce z góry, na których miejsca te widać w całej okazałości. Zapewne, są to ślady zsuwania się luźnego materiału z wyższych pięter wału, wywołane drganiami gruntu i osiadaniem całej korony krateru. Gdy wyobrazimy sobie rozmiary Copernicusa (średn. 90km), łatwiej będzie ocenić skalę tych interesujących tworów.
Lubisz ten post
0
0
#8
Napisano 01 listopad 2005 - 12:09
Krater Tycho jest bez wątpienia jednym z bardziej charakterystycznych tworów księżycowej tarczy, łatwo dostrzegalny przez teleskop. W styczniu 1968 r. w jego pobliżu wylądował amerykański aparat SURVEYOR 7. Wydarzenie to było o tyle ciekawe, że zdecydowano się posadzić trójnożny lądownik w wyjątkowo trudnym terenie, ryzykując wywrotkę. Mimo to, lądowanie przebiegło pomyślnie i po raz pierwszy ujrzeliśmy najbardziej pagórkowaty księżycowy krajobraz, jakie dotąd ogladano. Panorama jaką wówczas zaprezentowano, nie była najwyższych lotów. Dopiero niedawno znalazłem to, czego nie mogłem pominąć, w zbiorach własnego archiwum. Kanadyjczyk Phil Stooke opracował od nowa obrazy z SURVEYORA 7 i uzyskał klarowny obraz najbardziej efektownej części panoramy, którą pokazuję niżej. Dokładne usytuowanie punktu lądowania ukazują dwie kolejne fotografie.
Lubisz ten post
+1
+1
#9
Napisano 01 listopad 2005 - 17:20
Zgłębiając topografię tak wyjątkowego krateru, jakim jest bez wątpienia Tycho - warto zajrzeć bliżej do jego wnętrza. Okazuje się, że w tak "dzikim terenie" lądowanie "na oślep" nie miało by sensu. Na parze fotografii uzyskanych z Lunar Orbitera 5 widać niezwykle złożone, wypiętrzone i spękane struktury gruntu, natury których można się jedynie domyślać. Lewa fotka obejmuje obszar 12,5x17 km północnej strefy dna krateru, fotka prawa jest powiększonym fragmentem o wymiarach mniej więcej 2x2,8 km. Na tej ostatniej rozdzielczość szczegółów sięga 5 metrów!
Lubisz ten post
0
0
#10
Napisano 05 listopad 2005 - 21:25
Druga połowa lat sześćdziesiątych to okres swoistej "inwazji na Księżyc", za pośrednictwem automatycznych sond badawczych. Pośród wielu nieudanych prób "miękkiego" - jak wówczas mówiono - lądowania, po raz pierwszy udało się tego dokonać radzieckim specjalistom 3 lutego 1966r. Niewielka kapsuła o masie 100kg opadła na grunt księżycowy, otulona nadmuchiwanym kokonem ochronnym i po jego odrzuceniu rozpoczęła pierwszą w dziejach transmisję tv. Kapsuła osiadła w zachodniej części Oceanu Burz, niedaleko krateru Kawalerius w punkcie o współrzędnych: 64st.22 min. dług. zachodniej i 7 st. 8 min. szer. północnej. Sonda przesłała na ziemię trzy fotograficzne panoramy, ukazujące okolicę miejsca lądowania. Była to sensacja na skalę światową, o której rozpisywały się wszystkie ówczesne gazety. Spece z obserwatorium radioastronomicznego Jordell Bank zrobili Rosjanom psikusa, gdyż zarejestrowali część transmisji tv z Księżyca i przekazali obrazy brytyjskiej prasie, która opublikowała je szybciej niż prasa ZSRR.
Krajobraz jaki ukazał się obiektywowi kamery Łuny 9 zrazu wydawał się równy i gładki, jednak gdy słońce wzniosło się wyżej nad horyzont, dało się zauważyć pofałdowany teren po wschodniej stronie. Wydaje się, że kapsuła opadła w jakim większym zagłębieniu, gdyż horyzont znajduje się dość blisko. Do dziś nie wiadomo dokładnie, gdzie wylądowała kapsuła Łuny 9. Na amerykańskiej mapie z 1963r (LAC 56) podane współrzędne wskazują jako punkt lądowania szczyt wzgórza. Na fotografiach uzyskanych z satelity Lunar Orbiter 4 widać znacznie więcej szczegółów terenu, natomiast punkt lądowania umiejscowiono w dolinie między wzgórzami. Ponieważ owych wzgórz nie widać na panoramach, uznaję, że dokładne umiejscowienie punktu gdzie spoczywa kapsuła Łuny 9 jest problematyczne.
Krajobraz jaki ukazał się obiektywowi kamery Łuny 9 zrazu wydawał się równy i gładki, jednak gdy słońce wzniosło się wyżej nad horyzont, dało się zauważyć pofałdowany teren po wschodniej stronie. Wydaje się, że kapsuła opadła w jakim większym zagłębieniu, gdyż horyzont znajduje się dość blisko. Do dziś nie wiadomo dokładnie, gdzie wylądowała kapsuła Łuny 9. Na amerykańskiej mapie z 1963r (LAC 56) podane współrzędne wskazują jako punkt lądowania szczyt wzgórza. Na fotografiach uzyskanych z satelity Lunar Orbiter 4 widać znacznie więcej szczegółów terenu, natomiast punkt lądowania umiejscowiono w dolinie między wzgórzami. Ponieważ owych wzgórz nie widać na panoramach, uznaję, że dokładne umiejscowienie punktu gdzie spoczywa kapsuła Łuny 9 jest problematyczne.
Lubisz ten post
0
0
#11
Napisano 07 listopad 2005 - 19:17
David Scott i James Irwin wylądowali na Księżycu 26 lipca 1971r, w jednym z najbardziej malowniczych miejsc jakie można sobie wyobrazić. Na wschodzie w słonecznej poświacie wznosiły się wysokie na 4 km szczyty Apeninów, których zbocza opadały łagodnie ku południu, przechodząc w płaską równinę Mare Imbrium. Od zachodu równinę przecinał ponad kilometrowej szerokości kręty wąwóz Rima Hadley, którego dno usiane głazami wielkości budynków opadało miejscami do 300m poniżej poziomu lądowiska. Jako pierwsi, mieli sposobność wypróbować w praktyce czterokołowy pojazd o napędzie elektrycznym "Rover", dzieki czemu odbyli kilka wycieczek na znaczne odległości od statku(patrz mapa).
Lubisz ten post
0
0
#12
Napisano 07 listopad 2005 - 23:47
Tak zapewne wygląda (po zabiegu retuszu) "descent stage" statku LM, który pozostał stałym elementem krajobrazu tego historycznego miejsca. Oczywiście, takich pamiątek jest łącznie sześć i za jakieś dwa lata powinny one zostać zlokalizowane fotograficznie za posrednictwem kamer satelity LRO.
Lubisz ten post
0
0
#13
Napisano 09 listopad 2005 - 00:22
56 Twoje "relacje" są rewelacyjne, ciągnij to tak dlugo jak możesz.
Paweł
P.S. Jesteś w stanie dodać do zdjęć skalę odległości? Byłoby to bardzo pomocne w wyobrażeniu obrazu.
Paweł
P.S. Jesteś w stanie dodać do zdjęć skalę odległości? Byłoby to bardzo pomocne w wyobrażeniu obrazu.
szkło, metal i drewno w astronomicznej formie
tel.691 355-653
don.pablito(małpa)plusnet.pl
tel.691 355-653
don.pablito(małpa)plusnet.pl
Lubisz ten post
0
0
#14
Napisano 09 listopad 2005 - 16:37
Witam. Trudno ocenić skalę odległosci na dołączanych fragmentach oryginalnych fotografii, gdyż robiono je obiektywami o zróżnicowanej ogniskowej i kąt widzenia może być mylący. Znacznie łatwiej wyobrazić sobie rozmiary i rozdzielczość szczegółów na zdjęciach, gdy nałoży się na nie skalę metryczną. Staram sie w miarę możliwości takie skale nakładać lub opisywać, by ułatwić orientację w księżycowym terenie. Mimo to, postaram się w jakiś sposób uwzględnić Twoje sugestie. Pozdrawiam.
Lubisz ten post
0
0
#15
Napisano 09 listopad 2005 - 17:08
Ukazała się cenna pozycja książkowa - autoryzowana biografia Neill'a Armstronga, napisana przez Jamesa R. Hansena. Nie ma ona bezpośredniego związku z tym wątkiem, ale na pewno będzie interesujacą lekturą dla wszystkich zainteresowanych lotami załogowymi, w szczególności z programami Gemini i Apollo.
Lubisz ten post
0
0
#16
Napisano 09 listopad 2005 - 17:26
mam nadzieję, że w tej książce definitywnie wyjaśni się przyczyna jego tajemniczej uwagi na Księżycu: "Good luck, Mr. Gorsky."
a przy okazji, grzebiąc w przepastnych archiwach nasa dogrzebałem się do transkrypcji całej misji apollo11:
http://www.hq.nasa.gov/alsj/a11/
oraz materiałów foto i video: http://www.hq.nasa.g...1/images11.html
i np. taką perełkę:

pozdrowienia
a tu są chyba wszystkie materiały dotyczące wszystkich misji apollo:
http://www.hq.nasa.g...sj/picture.html
oraz strony poszczególnych misji:
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a11/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a12/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a13/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a14/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a15/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a16/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a17/
olbrzymia ilość tego kawałka historii; do czytania, oglądania i słuchania
a przy okazji, grzebiąc w przepastnych archiwach nasa dogrzebałem się do transkrypcji całej misji apollo11:
http://www.hq.nasa.gov/alsj/a11/
oraz materiałów foto i video: http://www.hq.nasa.g...1/images11.html
i np. taką perełkę:
pozdrowienia
a tu są chyba wszystkie materiały dotyczące wszystkich misji apollo:
http://www.hq.nasa.g...sj/picture.html
oraz strony poszczególnych misji:
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a11/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a12/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a13/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a14/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a15/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a16/
http://www.hq.nasa.g...story/alsj/a17/
olbrzymia ilość tego kawałka historii; do czytania, oglądania i słuchania
Użytkownik sumas edytował ten post 09 listopad 2005 - 18:06
ML8300, 80ED, EQ6, SC8, C8-N, obserwatorium AstropolisProjekt Celestia
Lubisz ten post
0
0
#17
Napisano 09 listopad 2005 - 22:47
Misje Apollo to rzeczywiście temat rzeka, dlatego co jakiś czas będę starał się pokazać bliżej miejsca z nimi związane.
Dziś przypominam jeden z najpiękniejszych zakątków Księżyca, jakim jest moim zdaniem okolica krateru Archimedes. To właśnie tutaj miało miejsce pierwsze w historii dotarcie obiektu wysłanego z Ziemi na Księżyc. 14 września 1959r o godzinie 07.30.00 UT (w miejscu oznaczonym strzałką na wycinku mapy LAC 41) rozbił się próbnik ŁUNA-2. Próbnik roztrzaskał się (taki był główny cel tej pionierskiej misji) wraz z ostatnim członem rakiety, wybijając na powierzchni spory krater. Dokładna lokalizacja tego spadku dotychczas nie została potwierdzona.
Dziś przypominam jeden z najpiękniejszych zakątków Księżyca, jakim jest moim zdaniem okolica krateru Archimedes. To właśnie tutaj miało miejsce pierwsze w historii dotarcie obiektu wysłanego z Ziemi na Księżyc. 14 września 1959r o godzinie 07.30.00 UT (w miejscu oznaczonym strzałką na wycinku mapy LAC 41) rozbił się próbnik ŁUNA-2. Próbnik roztrzaskał się (taki był główny cel tej pionierskiej misji) wraz z ostatnim członem rakiety, wybijając na powierzchni spory krater. Dokładna lokalizacja tego spadku dotychczas nie została potwierdzona.
Lubisz ten post
0
0
#18
Napisano 10 listopad 2005 - 11:35
Z mapki wygląda, że wpadł do dziury. Dziękuję za kawał dobrej roboty.
Czekam z ciekawością na powrót ludzi na Księżyc. Zdjęcia z Clementaine rozczarowują - są płaskie, bezosobowe? No, w sumie tak. Jak tylko coś wyszperasz, dawaj, dawaj na Forum. Co to za satelita LRO?
Robert Dyrda
Inowrocław, Polska
LX200R 14", LX200 8" i różne różności, tylko czasu i pogody brak
Inowrocław, Polska
LX200R 14", LX200 8" i różne różności, tylko czasu i pogody brak
Lubisz ten post
0
0
#19
Napisano 10 listopad 2005 - 17:30
Dziękuję za cenne uwagi. Sonda ŁUNA 2 (zwana też ŁUNNIK 2) prawdopodobnie wpadła do szczeliny (tak by wynikało z mapy), ale nawet sami Rosjanie nie mają pewności co do dokładnego umiejscowienia tego obszaru ( nie znalazłem żadnych danych w rosyjskich materialach ródłowych).
Foty z sondy CLEMENTINE to wynik analizy albedo, wynikający z odbicia światła słonecznego od powierzchni Księżyca. Stąd, obszary równikowe oraz te sięgające do szerokości ~ 60 stopni, wydaja się płaskie. Natomiast obszary podbiegunowe Księżyca na fotografiach z CLEMENTINE ukazują topografię terenu, która nie jest dostępna obserwatorom z Ziemi.
LRO jest skrótem nazwy:LUNAR RECONAISSANCE ORBITER (Księżycowy Satelita Zwiadowczy). Nazwa ta określa program obserwacji powierzchni Księżyca o wysokiej rozdzielczości. Próbnik o tej nazwie jest przygotowywany od kilku lat przez NASA, jego start jest przewidziany na 2008r. Pozdrawiam.
Foty z sondy CLEMENTINE to wynik analizy albedo, wynikający z odbicia światła słonecznego od powierzchni Księżyca. Stąd, obszary równikowe oraz te sięgające do szerokości ~ 60 stopni, wydaja się płaskie. Natomiast obszary podbiegunowe Księżyca na fotografiach z CLEMENTINE ukazują topografię terenu, która nie jest dostępna obserwatorom z Ziemi.
LRO jest skrótem nazwy:LUNAR RECONAISSANCE ORBITER (Księżycowy Satelita Zwiadowczy). Nazwa ta określa program obserwacji powierzchni Księżyca o wysokiej rozdzielczości. Próbnik o tej nazwie jest przygotowywany od kilku lat przez NASA, jego start jest przewidziany na 2008r. Pozdrawiam.
Użytkownik 56 edytował ten post 10 listopad 2005 - 17:52
Lubisz ten post
0
0
#20
Napisano 11 listopad 2005 - 12:29
Prosta Ściana, Straight Wall, Rupes Recta - to nazwy opisujące znany wszystkim obserwatorom Księżyca uskok tektoniczny o wysokości ok. 400m i długości ok. 120km, położony przy południowo-wschodnim brzegu Morza Chmur (Mare Nubium). Ten równinny wydawałoby się zakątek, w promieniach wschodzącego lub zachodzącego słońca ukazuje niezwykłą gamę pomarszczonych i zastygłych pokryw lawowych, które wypełniły kolistą nieckę istniejacego tu niegdyś starego krateru. Na zachód od Prostej Ściany widnieje świeży krater Birt o średnicy 17km, obok którego biegnie ku północy wąska i nieregularna szczelina Rima Birt. Oznaczenie ważniejszych szczegółów topgrafii tego terenu pokazuje fragment mapy LAC 95 a ogólny wygląd okolicy pokazuje piękna fotografia, którą wykonał znany astrofotpgraf Thierry LeGault. Kamery satelity Lunar Orbiter IV ukazują znacznie więcej ciekawych szczegółów budowy samego uskoku, który w kilku miejscach jest poprzerywany swego rodzaju pochyłymi rampami, umożliwiajacymi przyszłym lunonautom łatwe dotarcie na drugą stronę. Ciekawą panoramę tej okolicy oświetlonej niskimi promieniami wschodzącego śłońca wykonał pilot CM wyprawy Apollo 16 T. Mattingly. Ukazuje ona chropowatość powierzchni równiny i ograniczajace horyzont sylwetki wielkich kraterów Thebit i Purbach.
Lubisz ten post
+1
+1
#21
Napisano 13 listopad 2005 - 14:16
W kwietniu 1967r aparat SURVEYOR 3 pomyślnie wylądował na równinie w pobliżu krateru LANSBERG. Miejsce to, z uwagi na obiecującą "gładkość" wydawało się pewne, dla bezpiecznego osadzenia trójnożnego lądownika o masie 1 tony(na Księżycu=170kg). Obrazy okolicznego terenu uzyskane kamerą panoramiczną, ukazały łagodnie nachylone zbocza krateru dwustumetrowej średnicy, w którego wnetrze "trafił" SURVEYOR 3. Zainteresowanie tym mało interesującym, płaskim zakątkiem Księżyca nie trwałoby zbyt długo, gdyby nie pomysł wysłania w to miejsce drugiego statku - tym razem z załogą. Dwa i pół roku później na północno-zachodnim brzegu krateru łagodnie osiadł statek LM wyprawy Apollo 12 z załogą: Ch. Conrad Jr. -dowódca i A. Bean - pilot statku. Astronauci byli znakomicie przygotowani do lądowania w pobliżu Surveyora, gdyż szczegółowa topografia całego terenu była rozpoznana ze zdjęć satelitów Lunar Orbiter. Jak się okazało, równina jest dosłownie zryta kraterami i lądowanie tam bez dokładnych map, było wysoce ryzykowne. Oprócz wykonania serii standartowych obserwacji i rozstawienia aparatury, astronauci dotarli pieszo do SURVEYORA z którego zdemontowali miedzy innymi kamerę, która wróciła wraz z zebranymi próbkami skał na ziemię.
Lubisz ten post
0
0
#22
Napisano 13 listopad 2005 - 20:21
Dokładne mapy całego Księżyca to bolączka amerykańskich specjalistów od kartografii planetarnej. Obecny poziom wiedzy kartograficznej nie pozwala bowiem dokonać lądowania w dowolnym punkcie Księżyca i zapewnienia takiemu przedsięwzięciu właściwego poziomu bezpieczeństwa. Dotyczy to zarówno misji załogowych, planowanych po 2018r, oraz w większym stopniu misji sond-robotów. Aktualny poziom wiarygodnych danych topograficznych na temat powierzchni Księżyca znacząco ustępuje jakością danym, na bieżąco uzyskiwanym z Marsa, gdzie pracują trzy obserwatoria orbitalne i czwarte jest w drodze. Dziesiątki tysięcy wielospektranych obrazów o kilkudziesięcio i kilkunastometrowej rozdzielczosci oraz planowanym uzyskaniu profili terenu z dokładnościa 1 metra, to dane pozwalające tworzyć niezwykle dokładne mapy trójwymiarowe całego globu Marsa. Dokładność tego typu danych o Księżycu (pochodzących z końca lat siedemdziesiątych XXw) jest nieporównywalna, szczególnie gdy chodzi o niewidoczną z Ziemi jego stronę. Poza nielicznymi obszarami w pobliżu księżycowego równika, pozioma dokładność odwzorowania tych map sięga miejscami nawet kilku kilometrów, w pionie zaś nie przewyższa 100 metrów! Bardziej interesujące obszary podbiegunowe wymagają przeprowadzenia kompleksowych i szczegółowych pomiarów rzeźby terenu, bowiem bez tego, wykonanie planowanych misji będzie nierealne. Te alarmujące opinie uczonych z Massachusetts Institute of Technology są jak najbardziej na czasie i zapewne mają związek z planowana misją Lunar Reconaissance Orbiter. Dla zilustrowania tej notatki ze SPACENEWS dodaję przykład mapy ortofotograficznej w skali 1: 250 000 z 1976r, pokazującej wschodnią część krateru SKŁODOWSKA.
Lubisz ten post
0
0
#23
Napisano 13 listopad 2005 - 21:07
a ciekawe czemu tak jest, satelity fotografujące powierzchnię Księżyca, mogą to robić na naprawdę niskiej orbicie i w idealnych warunkach,
kurcze, na pozór się wydaje, że byle webcam, zasuwający parę metrów nad powierzchnią "obcykał" by łysolka w parę lat, do najmniejszego pagórka, dolinki, kamyczka
pozdrowienia
kurcze, na pozór się wydaje, że byle webcam, zasuwający parę metrów nad powierzchnią "obcykał" by łysolka w parę lat, do najmniejszego pagórka, dolinki, kamyczka
pozdrowienia
ML8300, 80ED, EQ6, SC8, C8-N, obserwatorium AstropolisProjekt Celestia
Lubisz ten post
0
0
#24
Napisano 13 listopad 2005 - 23:44
Ciekawe, dlaczego tak jest np. z europejskim satelitą Księżyca SMART-1, który od roku fotografuje go z orbity okołobiegunowej a rezultatów tej działalności prawie nie widać, poza udostępnieniem chyba kilkunastu fotek, na oficjalnej stronie? Tym bardziej ciekawe będzie, czy fotografie z przyszłych księżycowych satelitów chińskich, japońskich i indyjskich będą powszechnie dostępne?
Lubisz ten post
0
0
#25
Napisano 19 listopad 2005 - 23:21
Jest wiele miejsc na Księżycu, którym warto przyjrzeć się z bliska. Do takich na pewno zalicza się okolica krateru ARISTARCHUS, położonego na obszarze Oceanu Burz (OCEANUS PROCELLARUM). Pośród licznych tego typu kraterów, wyróznia się on nie tyle rozmiarami (średnica 40km), co niezwykle wysokim albedo. Kilka dni po wschodzie słońca teren na zachód od Aristarchusa jaśnieje w okularze teleskopu silnym, jakby fosforyzującym blaskiem o blado zielonym odcieniu. Wydaje się, że powierzchnia ta pokryta jest drobnym pyłem o silnych właściwościach odbijania światła. Obszar na północ i zachód od krateru jest złożoną formacją wzgórz, szczelin i kraterów. Około 30 km na zachógd od Aristarcha dostrzeżemy wypełniony po brzegi krater Herodotus a na północ od niego rozpoczyna swój bieg niezwykle malownicza dolina VALLIS SCHROTERI, długa na 100 km. To ona miał być celem jednej z niedoszłych wypraw programu Apollo. Obszar ten był obserwowany z orbity okołoksiężycowej dwukrotnie. W 1967r uzyskano dokładne fotografie z satelity Lunar Orbiter 5, w 1971r wiele wysokiej klasy fotografii wykonali astronauci wyprawy Apollo 15. Na fotografiach uzyskanych z wys. 100km widać interesujące szczegóły wnętrza krateru ARISTARCHUS. Jak w typowych kraterach uderzeniowych tej wielkości, są tu koncentryczne osunięcia gruntu na zboczach, których nacisk spowodował powstanie centralnego wypiętrzenia na dnie (wzgórza pokazane strzałką). Jednak, z jakiegoś powodu te olbrzymie masy skał zastygły w swym ruchu, dlatego nie widać tu wyraźnych tarasów, jak np. we wnętrzu krateru Copernicus i Tycho. Nieliczne są tu również charakterystyczne dla tego typu obiektów rozbudowane centralne wypiętrzenia gruntu oraz zastygłe bąble lawy o formie zblizonej do kopuł.
Lubisz ten post
0
0
#26
Napisano 22 listopad 2005 - 21:01
Pomimo rezygnacji z załogowego programu księżycowego, Rosjanie kontynuowali eksperymenty z automatycznymi sondami, chcąc udowodnić, że podobne osiagnięcia badawcze i propagandowe można uzyskać znacznie mniejszym kosztem, bez ryzykowania życia astronautów. 16 stycznia 1973r radziecka stacja Łuna 21 dostarczyła na powierzchnię Księżyca lądownik z automatycznym pojazdem kołowym o nazwie "ŁUNOCHOD"-2. Lądowisko wybrano na plaskim dnie krateru Le Monnier, niedaleko od miejsca, które kilka miesięcy wcześniej badała załoga ostatniej wyprawy Apollo 17. Laweta osiadła na równinie w płytkim zagłębieniu terenu, kilka kilometrów od południowego wału krateru. Krater Le Monnier przypomina kolistą zatokę o średnicy 61km, bowiem jego zachodnia część nie ma wału a wnętrze jest wypełnione pokrywami lawy, która dotarła tu kiedyś z wielkiej równiny lawowej MARE SERENITATIS. Po przeciwnej stronie krateru piętrzą się łagodne szczyty gór TAURUS, podziurawione licznymi kraterami. Na polecenie wysłane drogą radiowa, Łunochod 2 samoczynnie zjechał z lawety lądownika, po czym dokonał jego inspekcji, krążac wokół i przesyłał obrazy telewizyjne do centrum sterowania. Ruchem pojazdu kierowała specekipa wybranych do tego celu ludzi, którzy w okresie aktywnosci Łunochoda (podczas księżycowego dnia) pełnili stałe dyżury. W odróżnieniu od wyprawy ŁUNOCHODA - 1, który wylądował i pracował przez 301 dni na monotonnej równinie Morza Deszczów (MARE IMBRIUM) i pokonał trasę 10km - ŁUNOCHOD - 2 działał jedynie przez 5 miesięcy, lecz zdołał przejechać 37km w znacznie trudniejszym terenie, pokrytym wąwozami i kraterami. Na fotograficznych panoramach widoczne są ciekawe krajobrazy, urozmaicone pasmami wzgórz na południowym horyzoncie i łagodnymi zboczami dolin i wąwozów.
Lubisz ten post
0
0
#27
Napisano 23 listopad 2005 - 10:41
Panoramy lunochodowe nie sa takie zle.
Po tych wszystkich dokonaniach astronautyczno-kosmonautycznych,mozna odniesc wrazenie,ze pozostanie ludzi na powierzchni Ksiezyca na stale, bylo tylko kwestia woli,no i kosztow.
Po tych wszystkich dokonaniach astronautyczno-kosmonautycznych,mozna odniesc wrazenie,ze pozostanie ludzi na powierzchni Ksiezyca na stale, bylo tylko kwestia woli,no i kosztow.
"Dzięki owcom prawda wychodzi na jaw."
Lubisz ten post
0
0
#28
Napisano 24 listopad 2005 - 17:04
Dobra wola na kontynuację wypraw załogowych na Księżyc na pewno była u tych, którzy bezpośrednio i emocjonalnie angażowali się w realizację programu. Zarówno w USA jak ZSRR. Niestety, wówczas głównie decydowały pieniądze i politycy, dzisiaj chyba tylko pieniądze.
Lubisz ten post
0
0
#29
Napisano 26 listopad 2005 - 13:50
Na północno-zachodnim obszarze Morza Żyzności - Mare Focunditatis (Foecunditatis?) znajdują się dwa niewielkie lecz znane z literatury selenograficznej kratery Messier i Messier A. Na początku XXw miłośnik astronomii J. Desloges opublikował rysunki obu kraterów, które ukazywały ich dziwaczną budowę. W 1952r H.H. Nininger zasugerował hipotezę, jakoby oba kratery powstały równocześnie w wyniku uderzenia meteorytu, lecącego pod kątem mniejszym niż 15 stopni względem powierzchni Księżyca z prędkością 40 km/sek. Meteoryt nadlatując ze wschodu utworzył najpierw krater Messier, zagłębiwszy się niżej w grunt odbił się od skalnego podłoża i zmieniwszy kierunek eksplodował we wnętrzu wydrążonego tunelu, w wyniku czego utworzył się krater Messier A. Resztki rozkruszonego wybuchem materialu skalnego zostały wyrzucone w kierunku zachodnim na odległość niemal 200 km, tworząc dwie zbieżne smugi. Tak niewiarygodne przypuszczenia doczekały się wyjaśnienia po uzyskaniu szczegółowych fotografii tego miejsca z orbity okołoksiężycowej. Pierwsze fotografie przesłały satelity Lunar Orbiter, następnie obszar ten był wielokrotnie fotografowany przez załogi statków Apollo, jako ostatnia obserwowała ten rejon z bliska sonda Clementine. Obserwacje z Ziemi nie dają możliwości poznania rzeczywistej natury tych obiektów, czego przykładem jest wysokiej klasy fotka autorstwa Thiery Legault. Na składance uzyskanej z sondy Clementine doskonale widać zróżnicowany układ obszarów zalegania materiału wyrzuconego z obu kraterów (jasne smugi). Dopiero szczegółowe fotografie uzyskane ze statków Apollo pozwolily poznać rzeczywisty wygląd tych ciekawych kraterów i obalić błędne teorie. Obydwa kratery musialy powstać niezależnie, o czym świadczy współczesna wiedza na temat natury ich powstatwania. Niewątpliwie, krater Messier utworzyła bryła materii, lecąca niemal stycznie do powierzchni, zaś podobnych tworów mozna znaleźć na Księżycu wiecej. Krater Messier A powstał w wynika niemal pionowego spadku podobnej bryły materii, przy czym, trafiła ona w wał starszego krateru, który został niemal całkowicie zniszczony. Zachowały się jedynie jego resztki w części zachodniej.
Lubisz ten post
0
0
#30
Napisano 27 listopad 2005 - 12:19
Kraterów uderzeniowych o eliptycznym kształcie jak Messier jest więcej. Dobrym tego przykładem jest niemal kilometrowej średnicy krater o niepotwierdzonej lokalizacji, sfotografowany przez załogę Apollo-15. Charakterystyczny wygląd wału oraz wachlarzowate ślady o silnym albedo po jego przeciwległych stronach świadczą o tym, że obiekt który nadleciał prawdopodobnie z kierunku połuniowego zderzył się z powierzchnią gruntu pod minimalnym kątem. Podczas wybuchu wytworzyły się symetryczne fale uderzeniowe, na podobieństwo tych, jakie obserwowano podczas testów z pociskami rakietowymi na pustyni w Nowym Meksyku. Zresztą, podobne efekty można obserwować podczas puszczania "kaczek" na wodzie. W północno-wschodniej części Mare Imbrium, niedaleko samotnej góry Piton znajduje się kolejny krater o kształcie wrzeciona z charakterystycznym podłużnym krzbietem na dnie. Na dwóch fotografiach z Lunar Orbitera V Nie widać wokół niego jasnych smug wyrzutowych, za to krater ma wyraźny wał. Najbardziej znanym i największym pod względem rozmiarów kraterem o eliptycznym kształcie jest - zaliczany do księżycowych "dinozaurów"- krater Schiller. Na fotografi uzyskanej z satelity Lunar Orbiter IV wyraźnie widać jego "odmienność" w porównaiu z sąsiednimi kraterami. Schiller to w istocie dwa eliptyczne kratery, których oś podłużna ma niemal 180 km. Nasuwa się przypuszczenie, że są to ślady równoczesnego uderzenia i wybuchu dwóch różniących się wielkością planetoid, które być może do chwili kolizji z powierzchnią Księżyca, tworzyły tandem.
Lubisz ten post
0
0
Udostępnij ten temat:
- (25 Stron)
- 1
- 2
- 3
- >
- Ostatnia »
Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc


Do góry













