Kupiłem lornetkę. Dzielę się wrażeniami.
Jest to lornetka TS 20x80. Bliźniacza do Oberwerk 20x80 deluxe i Garrett Optical 20x80 Gemini. Nie jest to tryplet, tylko klasyczny dublet. Nie kupiłem trypletu, ponieważ dodatkowe szkło niewiele nowego wnosi, a różnica w cenie jest znaczna. Tu jest dyskusja na ten temat
http://www.cloudynights.com/ubbthreads/sho...;o=all&vc=1
Sprzęt zakupiłem w niemieckim Telescope-Service. We wtorek zamówiłem, w piątek popołudniu już przyszła dobrze zabezpieczona paczka. Z ich strony pełen profesjonalizm i dobry kontakt. O dziwo, po takim transporcie lorneta trzyma kolimację. Byłem w pełni świadom, decydując się na kupno lornetki w sklepie wysyłkowym, że może nie być tak różowo, ale na szczęście wszystko jest w porządku

. Jeśli chodzi o kolimację, to po odwinięciu gumy na obudowie są 2 małe śrubki. Producent dołączył karteczkę, w której opisał ten proces, lecz nie ma tam nic o kolimacji na obiektywach... Co ciekawe karteczka jest podpisana Oberwerk corp. , co między innymi dowodzi, że to ten sam model, co Oberwerk.
Do lornetki dołączona jest również ogólna instrukcja i ściereczka z mikrofibry ( taka sama jak w telescope-service za 6,5 euro, z racji ceny i użyteczności - miły dodatek

). Do zaślepek nie mam zastrzeżeń. W zestawie jest bardzo dobry pokrowiec z dodatkowymi usztywnieniami, dobrze trzymający lornetkę. Jest też cienki pasek na szyję, który do tak ciężkiej lornetki jest totalnym nieporozumieniem. Jeśli masz już dość swojej szyi i ochotę na małą egzekucję to ten pasek ci pomoże...
Producent podaje pole jako 56m / 1000m (3.2°). Dokładnego pomiaru jeszcze nie robiłem, ale mniej więcej jest to zgodne z prawdą. ER wynosi 17 mm, czyli dla mnie wystarczająco.
Jeśli chodzi o mechanikę, ktoś na brytyjskim astronomy forums napisał, że bardzo ciężko mu chodzi ustawianie ostrości na prawym okularze. Ja z tym problemu nie mam, natomiast dosyć ciężko mi chodzi centralne ustawianie. Teraz jest jeszcze ok, ale w zimie może być gorzej.
Co do optyki fachowcem nie jestem, jednakże nie zauważyłem przekłamania kolorów, ani fioletowych obwódek na choinkach, z czym w tej wielkości lornetkach niektórzy mają problemy. Oczywiście wszystkie powierzchnie optyczne pokryte są powłokami MC.
Dobrze byłoby spojrzeć na łysego pod kątem dostrzeżenia aberacji, lecz niestety na razie u mnie chmury. Pogoda jest nietypowa, bo panują wysokie cirrusy i co prawda najjaśniejsze gwiazdy gdzieniegdzie widać, lecz momentami nawet wielkiego wozu nie ma. Mimo to oczywiście musiałem wypróbować nową lornetkę. W sumie to udało mi się zobaczyć w tych warunkach tylko dwa obiekty. Był moment, że się trochę przerzedziło w herkulesie i skierowałem wzrok na m13. I tu porównując z moją lornetką 10x50 gdzie widać tylko okrągłą plamkę, w 20x80 owa plamka jest znacznie postrzępiona. Ciekawe jak będzie w lepszych warunkach. Potem niebo już całkowicie było w chmurach, ale tak przypadkowo ( w sumie bez sensu) skierowałem lornetkę na zachód i trafiłem idealnie na Melotte 111 w warkoczu bereniki

. Oto lornetka, co przebija chmury!
Obserwacje prowadziłem z ręki, ale tylko dlatego że to była taka "chwilówka". Jakby było dobre niebo, to ani by mi to do głowy nie przyszło. Jeśli ktoś myśli, że bez żurawia lub !
bardzo! solidnego statywu będzie lornetką o wadze 2,3 kg oglądał niebo, to jest w głębokim błędzie.
Tu jest zapis obserwacji Eda Zarenskiego tą lornetką pod marką Garrett Optical:
http://www.cloudynights.com/ubbthreads/sho...5/o/all/fpart/1
http://www.cloudynights.com/ubbthreads/sho...5/o/all/fpart/1
Generalnie z lornetki jestem bardzo zadowolony. Oczywiście nie jest to Fujinon, czy Miyauchi, ale według mnie za tą cenę (116 euro) ciężko jest znaleźć lepszą lornetkę tej wielkości.
Na zdjęciach porównanie wielkości z Nikonem 10x50