Kim jesteśmy?
Dział Poszerzamy horyzonty jednoczy ludzi, którzy z zaciekawieniem spoglądają na otaczający ich horyzont. Pasja ta ma różne źródła, dla jednych ekscytująca jest świadomość odległości i możliwości „pokonywania” jej nie ruszając się z miejsca, dla innych wypływa z zamiłowania do gór, trekkingu, wysokich budowli, architektury, przyrody a nawet kartografii. Dla wszystkich jednak horyzont to nie prosta linia, która tylko przy wyjątkowych warunkach atmosferycznych zdradza odległe szczegóły – dla nas ich uchwycenie, identyfikacja i możliwość sfotografowania bez względu na warunki stanowi pasjonujące wyzwanie.
Lokalna idea dalekich obserwacji narodziła się na Śląsku, gdzie stosunkowo bliski dostęp do mniejszych bądź większych gór umożliwia uchwycenie, niekiedy nawet bardzo małych szczegółów, ze znacznych odległości. Stąd też społeczność zgromadzona przy wątku Tatry i Beskidy z Katowic to głównie ludzie z tego regionu, choć z biegiem czasu mieliśmy przyjemność gościć także dalekich obserwatorów z innych województw a nawet spoza naszego kraju.
Są wśród nas osoby mocno związane z górami, krajobrazami przemysłowymi a także meteorologią, dzięki czemu nasze spojrzenie na dalekie obserwacje jest szerokie i nie ogranicza się tylko do prostego uwieczniania na zdjęciach kształtów i światełek. Połączenie różnorodnych indywidualnych umiejętności i zainteresowań pozwoliło narodzić się społeczności, która stanowi precedens w polskim Internecie i może się pochwalić osiągnięciami mogącymi konkurować z najlepszymi środowiskami tego typu na świecie.
Co i jak robimy?
Poszerzanie horyzontów nie miałoby sensu, gdyby ograniczało się do wirtualnych widoków generowanych na ekranie monitora lub obróbki cudzych zdjęć. Stąd też często pojawiamy się w terenie, aby najpierw wyszukiwać potencjalnie dobre do dalekich widoków punkty, a następnie czekamy na odpowiednie warunki do weryfikacji teorii w praktyce. W ten sposób udało nam się zarejestrować obiekty oddalone niekiedy o ponad 150 km, a dzięki cierpliwym analizom zdjęć także szczyty wypiętrzone ponad 300 km od miejsca ich wykonania. W większości przypadków taka odległość sprawia, że ma się do czynienia bardziej z plamami bądź grupą odcinających się pikseli, niż rzeczywistym kształtem. W takich momentach pomocne są programy typu MicroDEM, Google Earth a nawet Radio Mobile (program dla krótkofalowców), a w trudniejszych przypadkach szczegółowe papierowe mapy wybranych regionów.
Wynikiem tych wypraw połączonych z eksploracją Internetu powstała strona
www.dalekieobserwacje.eu
na której znaleźć można efekt długiej pracy w terenie i przed komputerem. Amatorom astronomii nie trzeba tłumaczyć, że uwiecznić na zdjęciu słaby obiekt nie jest łatwo, nie wspominając o identyfikacji obiektu, który jest zbiorem nieregularnie ułożonych pikseli. Jeżeli zabiegi te się powiodą, pozostaje czysta satysfakcja z osiągniętego wyniku, a także działająca na wyobraźnie odległość, którą niekiedy np. nawet samochodem trzeba by było pokonywać przez ponad 3 godziny. W tym wszystkim równie fascynująca jest obserwacja pogody, która z dnia na dzień potrafi wizualnie „przybliżyć” te same obiekty z tego samego samego miejsca o kilkadziesiąt kilometrów i odkryć przed okiem aparatu obiekty, o których wcześniej nikomu się nawet nie śniło. Oglądanie w takich warunkach przez lornetkę lub lunetę szczegółów drzew na zboczach Beskidu oddalonego o 60 km czy śniegu w tatrzańskich żlebach z odległości 130 km dostarcza ciężkich do zwerbalizowania emocji – o tym trzeba się przekonać na własnej skórze!
Poszerzanie horyzontów to także przyswajanie wiedzy o obserwowanych obiektach, próba zrozumienia zjawisk pogodowych, a także udzielanie nowych odpowiedzi na nurtujące pytania. Skąd najdalej można zobaczyć w Polsce Tatry? Jak daleko sięgnie ludzkie oko z terenów Polski na wschód? Czy jest szansa zobaczyć „od nas” Alpy? - przekonajcie się sami na www.dalekieobserwacje.eu a następnie skomentujcie w wątku Tatry i Beskidy z Katowic.
Poszerzajmy horyzonty!
Zainteresowania astroamatorów i dalekich obserwatorów dzieli kilkadziesiąt stopni kątowych różnicy ponad horyzontem, jednak praktycznie zajmujemy się prawie tym samym. Dlatego może warto czasem nie odkładać „działa” przy zachmurzonym niebie (nota bene zwykle wtedy trafia się na najlepszą widoczność...) i skierować go na horyzont – może te czerwone światełka diodowe to budynek lub maszt oddalony o 30km? W dzień natomiast nawet na równinnych terenach odszukać można odległe wzniesienia, kominy, maszty RTCN, refleksy słoneczne w oknach zabudowań i wiele innych. Im dalej tym lepiej... Dysponując lunetą lub teleskopem oraz zestawem fotograficznym możecie np. z polskiej linii brzegowej uchwycić światło latarni morskiej na wyspie Bornholm, a to już ponad 90 km! Czy Forumowicze z Łodzi, Kielc i Zawiercia wiedzą, że z ich okolic widać hałdę Kamieńsk pod Bełchatowem? Z dwóch ostatnich widać także Tatry...
Oto tylko niektóre przykłady tego, co możecie osiągnąć ze zwykłym teleskopem i apartem fotograficznym:
http://www.dalekieob...acje.eu/?p=1552
http://www.dalekieobserwacje.eu/?p=599
http://www.dalekieobserwacje.eu/?p=401
http://www.dalekieobserwacje.eu/?p=433
http://www.dalekieobserwacje.eu/?p=325
http://www.dalekieobserwacje.eu/?p=34
Warto poszerzać horyzonty i do tego Was gorąco zachęcam. Dział Poszerzamy horyzonty jest do waszej dyspozycji, możecie umieszczać tu swoje zdjęcia, przemyślenia, pytania, sugestie – wszystkie mile widziane. Jeżeli dysponujecie panoramicznymi zdjęciami krajobrazów miejskich lub z wieżowców – to także dla Was miejsce. Zapraszamy również do dyskusji w wątku Tatry i Beskidy z Katowic, gdzie na bieżąco poruszamy najróżniejsze tematy związane z dalekimi obserwacjami. Zachęcamy także do regularnego zwiedzania strony www.dalekieobserwacje.eu, a także do jej współtworzenia.
Użytkownik mateusz edytował ten post 15 kwiecień 2009 - 21:04
Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc




Do góry








