kasja*, o 04 styczeń 2012 - 17:28 , powiedział:
Mam dla Ciebie propozycję: udowodnij że astrologia
nie działa

...
A tuś mi!
„Charakterystycznym rysem wypowiedzi okultystycznych są różne chwyty i wybiegi erystyczne. Zestawmy tu najważniejsze z nich….
Jeżeli racjonalista trzyma się dalej swego – wykazując np. że nauka nie zwykła zajmować się wyjaśnianiem zjawisk, których istnienia nie stwierdza – to okultyście pozostaje jeszcze chwyt ostatni. Polega on na maksymalnym osłabieniu własnej tezy i na jednoczesnej próbie przerzucenia ciężaru dowodu na oponenta. Mówi się wtedy tak: „Dowodu istnienia zjawisk paranormalnych co prawda nie ma, ale nie ma też dowodu ich nieistnienia. A w nauce nie wolno niczego odrzucać
a priori…”… A teraz wróćmy do naszej kwestii wyjściowej: czy i dlaczego brak również dowodu tezy racjonalistycznej? Odpowiedź jest prosta…Stanowczy jest tylko dowód
dedukcyjny. Takiego dowodu nieistnienia zjawisk paranormalnych nie ma, ponieważ jest logicznie niemożliwy. Niemożliwość ta bierze się jednak nie stąd, że chodzi o dowód dotyczący zjawisk paranormalnych, lecz stąd, że chodzi o
dowód nieistnienia. Kwestie istnienia i nieistnienia są bowiem ze swej natury tylko
jednostronnie rozstrzygalne, mianowicie tylko na „tak”, nigdy zaś nie na „nie”….To samo odnosi się bowiem do kwestii istnienia bogów olimpijskich, i do kwestii istnienia zjawisk niezgodnych z drugą zasadą termodynamiki, i do jakiejkolwiek innej kwestii tego rodzaju. Wszędzie tam brak konkluzywnego dowodu nieistnienia, choć się istnienie odrzuca.”
Bogusław Wolniewicz, w: Filozofia i wartości: Rozprawy: Psychotronika jako neookultyzm; Scjentyzm i okultyzm; WFiS UW, Warszawa 1993
PS
Koleżanki i Koledzy (poza Kasją) - co myślicie o propozycji zamknięcia wątku? Staje się coraz nudniejszy.
Kasju, Tobie proponuję napisać w odpowiednich wątkach coś o swojej lornetce i obserwacjach nią prowadzonych, zamiast marnować czas.
Kiedy śledzę obiegi gwiazd, tudzież powroty ich, już nie dotykam ziemi...