o ciemnej materii zakończone stwierdzeniem, że astronomowie są zdumieni
uzyskanym wynikiem. Zanalizowali gwiazdy powyrywane w ciągu miliarda lat z galaktyk
karłowatych kręcacych sie w pobliżu naszej Galaktyki - przez grawitację od ciemnej materii.
Okazało się, że ciemna materia otaczająca naszą Galaktyke ma kształt trójosiowej
elipsoidy wyciągniętej nie w płaszczyźnie Drogi Mlecznej (jak sie spodziewano) lecz
prostopadle do niej. Na rysunku widzę, że ma ona kształt stojącego jajka, które w połowie
jego wysokości przecięto i wsunięto tam płaską spiralną galaktykę.
{spodziewano sie zapewne czegoś w rodzaju płaskiego pączka z Drogą Mleczną w środku}
Moim zdaniem istnieje spora szansa (nie twierdzę że 100%), że jest to wiadomość optymistyczna!
Najprostsze wyjaśnienie jakie mi sie narzuca (oczywiście moge sie mylić) jest takie,
że grawitacja naszej Galaktyki oddziaływuje na ciemną materie i - tym samym - deformuje jej
kształt. Jest oczywiste, nawet bez podawania wzorów na siłę grawitacji
(tym bardzieju ze tu nie Fizyko-Forum), że płaska okrągła galaktyka najmocniej przyciąga
drobiny znajdujące się od jej centrum w dowolnej odległości X gdy znajduja sie one w jej
płaszczyżnie a nie "NAD NIĄ". Ideę wzoru pokazuje na rysunku.
Zatem - gdyby ciemna materia - oprócz podatności na siły grawitacji - sama na siebie oddziaływała
jakąś siłą odpychającą (ale mniej dalekozasięgową niż grawitacja) to nasza galaktyka
jej pierwotny kulisty kształt zdeformwała by własnie do takiego jajka.
Obrazowo to przedstawiając - podobnie zachowałaby się w przestrzeni chmura pewnego rodzaju protonów,
odpychających się elekrostatycznie, gdyby na dużych odległościach dominować zaczynała siła ich wzajemnej
grawitacji i utrzmywała je w obszarze o kształcie kuli. Gdyby teraz wsunąć w nią gigantyczną płaską,
neutralną elektrostatycznie monetę to uzyskanoby deformację jak wyżej podano.
Być może że siła opychająca wynika z czegoś innego lub jest wynikiem specyficznej natury
ruchu drobin tej ciemnej materii ale jakikolwiek w swej genezie niemniej "odpychający" efekt
jest tu najprostszym wyjaśnieniem tego niby zdumiewającego kształtu.
A co jest w tym optymistycznego? To, że w takim przypadku, możemy liczyć na to, że ciemna
materia "mniej chętnie" - niż nasza materia - buduje skupiska typu czarna dziura lub duża
gwiazda. To oznacza, że raczej przez naszą planetę nie przeleci któregoś dnia gęste skupisko
ciemnej materii wywołując utrate części atmosfery, trzesienia ziemi i tym podobne.
Co jeszcze jest optymistyczne - a to, że potwierdziło się cos, co dla mnie nie było takie
oczywiste. Że nie tylko ciemna materia oddziaływuje na naszą materię ale i nasza materia
na Ciemną materię. Czyli to nie taki "duch" co robi co chce, a sam jest "nietykalny"
p.s.
ponieważ poniżej "Copyright" tego czasopisma napisano, że
... żaden fragment ... ani fotokopii ... bez zgody ...
więc nie odważyłem się pokazać tego artykułu, a tym bardziej RYSUNKU
w cytadeli bo w kwestii interpretacji praw autorskich wkładanych
na forum jestem jeszcze wciąż zielonkawy
Na wszelki wypadek wszystko "narysowałem" i napisałem "swoimi słowami".
Użytkownik ekolog edytował ten post 14 marzec 2010 - 16:17
Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc





Do góry

















