Skacząc w ten sposób z łatwościa pokonamy nasza sferę Hubblea a po kilkudziesięciu lub więcej skokach wyczerpiemy cały wszechświat (o ile jest ograniczony).
Dlatego może nie czekajcie
ZbyT oraz Tomek_P ewentualnie tez ktoś równie zagłebiony w tzw topologie
na Rhobaaka (przepraszam
czy nadal upieracie się, że "biegnąc merytorycznie w jednym kierunku przez kosmos" tarafimy w gęsty świat wielkiego wybuchu?
____________________________________________________________________________________________
*
Jeśli już musimy/musicie używac symboli to jedna z koncepcji tej czasoprzestrzeni była by na przykład taka - punkty of (w,x,y,z,t) tu rzecz jasna t=czas absolutny ale gdy założymy (adekwatne do analogii z Taurusem ale juz bez taurasa!)
że istnieje jeszcze czwarty wymiar geometryczny, w którym "trówymiarowa błona" naszego wszechświata tworzy zamkniętą "powierzchnię". My - z natury rzeczy - nie widzimy krzywizny naszych osi X,Y,Z (różnych rzecz jasna od owych obiektywnych w,x,y,z). No i ten "balon" na razie się nadyma.
p.s.
w piąty i wyższe wymiarty chwilowo nie wchodźmy - teoria strun/itp UFF
p.s.2
Moderatorzy nie zareagowali na moja prośbe z przedpoprzedniego postu - choć wiem, że potrafią takie rzeczy profesjonalnie robić! - to "zaszaleję ideą" :
Zróbcie mnie na tydzien Moderatorem to wyłuskam z tego wątku posty i przełożę do tego nowego "topologicznego"! Obiecuje, że nie wytnę nikomu żadnego postu choćbym był sam na forum (z wyjątkiem obrazków i tekstów porno lub treści PDF-ILNYCH. aha za bardzo brzydkie słowa czyli wulgaryzmy też wycinam post!)
Użytkownik ekolog edytował ten post 05 marzec 2011 - 16:21
Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc





Do góry










