Obserwacje, jak to zwykle bywa gdy jedzie się bez bardzo konkretnego, spisanego planu, wyszły totalnie chaotyczne i w momencie jak zacząłem się brać za konkrety to przyszły chmury ale co tam, zacznijmy od początku
Jako że na miejscu pojawiłem się jeszcze przed 21 to zdarzyłem uderzyć w okolice Skorpiona z którego padły w szybkim przeglądzie jego górne "partie" w postaci M 16 i rewelacyjnie wyglądającej w okularze 9 mm M 17, wyraźnie było widać że mgławica jest zawieszona w przestrzeni na tle znacznie oddalonych gwiazd, ciężko tą głębię obrazu oddać słowami ale wrażenie jest naprawdę niesamowite. Dalej tubus teleskopu wycelowany został trochę wyżej i w Tarczy padły jak zawsze piękna M 11, M 26, mało ciekawa otwarta NGC 6664 i całkiem ładna kulka NGC 6712, oczywiście jak wspomniałem obserwacje to był freestyle, w tej części nieba używałem Sky Pocketa i "dzięki" temu "zapomniałem" o znajdującej się obok planetarce IC 1295 gdyż nie mieści się w zasięgu tego atlasu( a przynajmniej nie pamiętam żeby tam była bo nie chce mi się teraz sprawdzać
Powoli w podpoznańskich Jeziorach zaczęły pojawiać się kolejne osoby a ja zaliczyłem kolejny przystanek w Herkulesie czyli klasyki obserwacyjnej ciąg dalszy. Kulka M 13 wraz z galaktyczną towarzyszką NGC 6207 gdzie można było się dopatrzeć jaśniejszego, gwiazdopodobnego jądra i wyraźnego podłużnego kształtu, dalej wiadomo M 92 i NGC 6229, zieloniutka planetarka NGC 6210 i znajdująca się w niedalekiej okolicy, często w sumie pomijana a całkiem jasna i ciekawa galaktyka spiralna NGC 6181 (12.2, pow. 13.2 )
Dalej pojawiają się kolejne osoby, trochę rozmów i szybkiego przelotu po klasykach odcinek kolejny
W tak zwanym międzyczasie na południowym wschodzie zaczynają pojawiać się jakieś chmury i jeszcze każdy ma nadzieję że przejdą bokiem, niemniej od tego momentu nagle wszyscy przestali się obijać i wzięli się do roboty
U mnie niestety zaczęło parować lustro wtórne co bardzo przeszkadzało w buszowaniu po okolicach grupy "Deer Lick" czyli NGC 7331 z towarzyszkami, nie mniej padły 3 z nich: NGC 7340 ( 13.7 mag, pow. 12.9 mag) 7335 ( 13.4 mag, pow. 12.9 mag )i słabiutka 7337 ( 14.4 mag i pow. 14.3 mag) z której potwierdzeniem miałem największe problemy jednak nic dziwnego bo to naprawdę słabiutki i malutki kłak
Swoją drogą nasuwa mi się takie luźne przemyślenie, jak to jest że każdy chcę obserwować coraz to nowsze kłaki, sięgać coraz dalej a zawsze traci się mnóstwo czasu na te najjaśniejsze obiekty które widziało się miliony razy, ach ta magia nieba
Użytkownik Janko edytował ten post 06 wrzesień 2010 - 07:56
Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc



Do góry
















