Znalazłem coś takiego - CELESTRON TRAVEL SCOPE 70, jakie macie o nim opinie?
Mały teleskop
#1
Napisano 09 wrzesień 2010 - 13:12
Znalazłem coś takiego - CELESTRON TRAVEL SCOPE 70, jakie macie o nim opinie?
0
#2
Napisano 09 wrzesień 2010 - 16:48
Dawidpl, o 09 wrzesień 2010 - 13:12 , powiedział:
Znalazłem coś takiego - CELESTRON TRAVEL SCOPE 70, jakie macie o nim opinie?
Szczerze mówiąc nie słyszałem o tym teleskopie. Teleskop ma światłosiłę f/5.7 czyli bardzo dużą. W większości refraktorów o podobnej światłosile obraz jest obarczony aberacją chromatyczną. W internecie jest mało opini o tym teleskopie. Znalazłem tylko wątek na innym forum http://www.astromani...&st=0&sk=t&sd=a . Tam napisano, że to plecakowa zabawka. Za podobną cenę można dostać dobrą lornetkę np. Celestron SkyMaster 15x70. Proponuję także przeczytanie tego artykułu na Celestii http://www.celestia....eleskop_mobilny . Może pomoże w dokonaniu zakupu małego teleskopu
Użytkownik Marcin_K12 edytował ten post 09 wrzesień 2010 - 16:56
0
#4
Napisano 09 wrzesień 2010 - 17:19
Pozdrawiam
Użytkownik krzychb edytował ten post 09 wrzesień 2010 - 17:20
0
#5
Napisano 09 wrzesień 2010 - 17:21
Dawidpl, o 09 wrzesień 2010 - 17:15 , powiedział:
Jeszcze zastanawiam się nad Makiem 90, ale to już większy koszt.
300-350zł OTA na giełdzie, to nie jest dużo, a do torby/plecaka się mieści.
W krótkim refraktorze będzie aberracja chromatyczna, a nie każdy umie z tym żyć, w dodatku 70mm to niezbyt sensowna apertura do planet. Ogólnie jeśli do księżyca i planet, a ma to być małe to mak. Upoluj jakiegoś na giełdzie + używane AZ3 na przykład.
Ogólnie warto kupić największego na jakiego ma się kase maka, ja teraz miałem kupić 102, a wyszło z tego 90 więc mogę dać Ci znać co przez to widać np względem achro 90/900 które miałem <podejrzewam że tyle samo> a ogólnie to zbierać będę na 127 teraz.
okulary: vixen PL 25mm, synta UWA 66° 15mm, synta UWA 58° 7mm, synta LET 5mm
filtry: księzycowy, polaryzacyjny, kilka barwnych
lornetka bresser 10x50 bak-4
0
#6
Napisano 09 wrzesień 2010 - 17:47
Orientuje się ktoś ile może ważyć taki zestaw AZ3 + MAK 90?
0
#7
Napisano 09 wrzesień 2010 - 18:00
Synta 10" Dob, MAK 127, 102/500, EQ3-2
LVW 22, 13, NLV 5, PL 26, 10, Barlow x2
http://mojeobserwacje.blox.pl
0
#8
Napisano 09 wrzesień 2010 - 18:09
MAK SW 90SP waży ok 1,4kg przy zaledwie 25cm długości. AZ3 jakieś 3kg. Tą tubę spokojnie zapakujesz do plecaka - super ultramobilny sprzęt a statyw pod pachę i w ciemne pole :-)
Bresser 10x50, Sky Master 15x70
0
#9
Napisano 09 wrzesień 2010 - 18:30
Pozdrawiam
Użytkownik krzychb edytował ten post 09 wrzesień 2010 - 18:32
0
#10
Guest_Dawidpl_*
Napisano 09 wrzesień 2010 - 18:38
Za niecałe 2 tygodnie jadę nad morze do takiej małej wioski i tam myślę, że niebo będzie super. Nie lubię nosić gratów dlatego chciałbym spakować teleskop i statyw w jeden plecak.
0
#11
Napisano 09 wrzesień 2010 - 19:14
Dawidpl, o 09 wrzesień 2010 - 18:38 , powiedział:
tylko, że takie rozwiązanie słabo nadaje się do obserwacji planet. Od biedy można w ten sposób obserwować DS-y ale też jest to kłopotliwe
mimo nieco większej wagi lepszym rozwiązaniem będzie AZ3
taki montaż można kupić na astrogiełdach taniej niż przyzwoity statyw fotograficzny
pozdrawiam
0
#14
Napisano 09 wrzesień 2010 - 20:38
1) Do obserwacji planet NIE POTRZEBUJESZ dobrego [ciemnego] nieba. Potrzebujesz tylko kawałka przestrzeni, gdzie niebo nie będzie zasłonięte. Ale na wieś jeżdzić nie musisz. Planety najlepiej obserwować spod domu. Owszem, jest problem, gdy np. mieszka się w bloku na ciasno zabudowanym, zadrzewionym osiedlu [znam to z własnej perspektywy]. Dochodzi jeszcze problem bezpieczeństwa nocna porą na jakims placyku, parkingu czy trawniku w okolicy. Ale da sie z tym żyć -jakims rozwiązaniem jest czasem balkon, choć to półśrodek.
2) Małym teleskopem prawie NIC nie zobaczysz na planetach, tak samo jak lornetką. Krótkoogniskowe refraktory średnicy 70-80mm nie zawsze pokażą nawet 2 pasy na Jowiszu. Co prawda czytałem relację,że ktoś ponoć widział WCP w lunecie -spotterze 90mm,ale nie zakładałbym się,że to każdemu i zawsze sie uda. Aby nie byc gołosłownym: w refraktorku 80/400 [woziłem go kilka razy na zaćmenia Słońca za granicę]z najwyższą trudnością i tylko czasami mogłem sie dopatrzyć pasów na Jowiszu [czyli widok nie lepszy niż w lornetce]. WCP na pewno widziałem w Maku 127. W krótkim Newtonie 130/650 już ta sztuka mi sie nie udała, choć tranzyty cieni jowiszowych księżyców widoczne bez problemu w dobrych warunkach.
Podsumowując: wybór skrajnie małego teleskopu do planet to pomyłka. Wożenie się z nim daleko samo w sobie nie ma sensu. Jedynym uzasadnieniem mogą być skrajnie niekorzystne warunki w miejscu zamieszkania: brak balkonu,zero odkrytego nieba dookoła. Nawet wtedy jednak, powinno sie wybrać teleskop o możliwie dużej aperturze. Z najmniejeszych to byłby Mak 102mm, refraktor długoogniskowy achromat 90/900. Ale to jest nadal mało. Przyzwoite obrazy daje Mak 127mm, a to jest sprzęt który nadal można przenosić na duże odległości. Pójdzie na montażach AZ typu Porta [najlepiej] lub AZ4 [na AZ3 z kolei nie da sie bez przeróbki polegającej na powieszeniu tuby z boku głowicy, by obniżyć srodek ciężkości względem osi ALT]. Do transportu piechotą da sie też przystosować parlaktyk EQ3-2, ale jak każdy paralaktyk jest trochę kłoptliwy w ustawianiu na stanowisku, więc w praktyce wykorzystuję ten zestaw częściej na balkonie. Sa jeszcze krótkoogniksowe refraktory srednicy 100-120mm [102/500, 120/600] ale nie bardzo nadaja sie do planet- wymagają kosztownego oprzyrządowania [filtr obcinajacy fiolet, dobry Barlow lub b.drogie okulary krótkoogniskowe do światłosilnych teleskopów],a i tak efekty nie musza być rewelacyjne. Za to nadają się też do innych celów niż planety.
Rady j.w. podaję tylko dlatego,że podejrzewam, ze masz problem ze stanowiskiem obserwacyjnym w domu. Jeśli nie, to zakup do planet czegokolwiek poniżej 100-120mm mija sie z celem. Apertura to nie tylko więcej światła, ale też rozdzielczość. Rodzaj i jakość optyki decyduje o kontraście. Refraktor 90/900 wygra z Makiem 90mm. Mak 127 daje lepsze obrazy niż Newton 130/650 -itp.
Pozdrawiam
-J.
P.S. Z mojego Mak 127 jestem zadowolony, ale gdyby udało mi się umobilnić montaż EQ5, bez wahania zrobiłbym upgrade do Maka 150. Gdyby nie fakt,że mieszkam na 3-cim pietrze i do odkrytego terenu mam czasem daleko [drzewa, bloki], to najlepszym [także ekonomicznie] teleskopem do planet byłaby... Synta 8" F/6 na Dobsonie 200/1200]. Tylko to jest propozycja dla kogoś, kto na obserwacje wystawia teleskop za próg domu do ogródka, a nie targa go po pietrach schodami a potem jeszcze 100-200m.
Użytkownik Jarek edytował ten post 09 wrzesień 2010 - 20:41
TN130mm f/5 na Dobsonie "Regulus", R80/400 [traveller], Mak 127mm S-W, B10x50 Fomei, B 15x70 Sky Master [Celestron]
0
#15
Napisano 09 wrzesień 2010 - 21:16
Dawidpl, o 09 wrzesień 2010 - 17:47 , powiedział:
Orientuje się ktoś ile może ważyć taki zestaw AZ3 + MAK 90?
Malutko waży, jedna reka sie to bierze. Montaż to chowasz nogi i jest dość krótki i lekki jedna reka wygodnie sie niesie.
A synty 8" sobie nie kupie, bo nie mam jej gdzie postawić
Długiego achro 90/900 na mobilny sprzet nie polecam bo jest dlugie nie niefajnie sie to niesie. Przy najblizszej pogodzie okaze sie czy achro 90/900 wygra na planetach i ksiezycu z makiem 90, ale zanosi sie na to ze bedzie widac to samo
edit: nie wiem jakim cudem ale zrobiła sie dobra pogoda wiec dzisiejszej nocy bedzie tescik maka 90.
Użytkownik anum edytował ten post 09 wrzesień 2010 - 21:23
okulary: vixen PL 25mm, synta UWA 66° 15mm, synta UWA 58° 7mm, synta LET 5mm
filtry: księzycowy, polaryzacyjny, kilka barwnych
lornetka bresser 10x50 bak-4
0
#16
Napisano 09 wrzesień 2010 - 22:03
Oczywiście, że duży teleskop 127,150,200mm pokaże więcej ok. Ale my tu jedziemy po małym budżecie i dużej mobilności trzymając się gabarytowo plecaka. Więc co ma chłopak zrobić? Nic nie kupić bo sprzęt nie jest min. makiem 127?
Ludziska jak ktoś nie Lukał nigdy makiem 90 czy 102 to za przeproszeniem niech nie pisze pierdół,że nimi to już w ogóle się nic nie zobaczy. Jokoś Lysy zobaczył 90tką Cassiniego,Ja zobaczyłem czapę na Marsie a anum pewnie niedługo pokaże nam jęzora i powie,że widział WCP... :yes
Pozdrawiam....
Użytkownik krzychb edytował ten post 09 wrzesień 2010 - 22:03
0
#17
Napisano 09 wrzesień 2010 - 22:09
Jeszcze mała uwaga dla Dawidapl w kwestii statywu foto -ZAPOMNIJ o tym rozwiązaniu w obserwacjach planet. Statyw foto wystarczajaco sztywny by uniknąc trzęsienia ziemi w okularze przy 100x i więcej trudno znaleźć -wybór ograniczony i drogo. Statywy od tanich montaży AZ mają zupełnie inną konstrukcję niż 3-segmentowe składaki foto z centralną kolumną. PRAWDZIWA PORAŻKA statywu foto w obserwacjach astro polega jednak na konstrukcji głowicy, która z z powodu braku wyważenia w osi podniesienia z jednoczesnym brakiem mikroruchu w tej osi skutkuje efektem opadania sprężystego głowicy po każdej zmianie kąta podniesienia [co przy dużym powiekszeniu robisz non-stop, goniac za ruchem obiektu na niebie]. Jest to zmora już przy powiększeniach rzędu >50x, a próba obserwacji szczegółów planet [>100x] jest NIEWYKONALNA. Teoretycznie można kombinować dorabiajac jakiś uchwyt pozwalający powiesić tubę teleskopu z boku głowicy, na wysokości osi -ale wtedy pojawiaja sie problemy ze sztywnością takiej dodatkowej konstrukcji itp. Ogólnie nie warto, chyba tylko w jakiś rozwiązaniach typu lunetka-traveller o ograniczonych zastosowaniach. Nie rób sobie tego.
Pozdrawiam
-J.
Użytkownik Jarek edytował ten post 09 wrzesień 2010 - 22:11
TN130mm f/5 na Dobsonie "Regulus", R80/400 [traveller], Mak 127mm S-W, B10x50 Fomei, B 15x70 Sky Master [Celestron]
0
#18
Napisano 09 wrzesień 2010 - 22:18
Tak jak na to wskazuje moja stopka posiadam syntę 8", więc gdy chcę sobie pooglądać planetki w dobrej jakości to wystawiam syntę przed dom. Natomiast przydałby mi się tani mobilny teleskopik, którego używałbym gdyby nie chciało mi się targać synty. Druga sprawa to dziewczyna mi ostatnio powiedziała, że nie jestem w ogóle romantyczny. Pomyślałem, że kupie taki mały teleskop, zabiorę go ze sobą nad morze i pooglądamy niebo będąc na plaży - takich rzeczy z syntą się nie zrobi.
No i przydałoby mi się coś do obserwacji naziemnych, maka by chyba można było do tego wykorzystać?
0
#19
Napisano 09 wrzesień 2010 - 23:00
Więc jesli chodzi o traveller, to faktycznie mały Mak 90 albo jakaś krótkogniskowa luneta. Tego Celestrona 70mm ogladałem w MediaMarkt i nie za bardzo mi sie spodobał. Ogniskowa 400mm, czyli to samo co w wiekszym 80/400, za to odrośnik ewidentnie przewymiarowany na średnicy. Równie dobrze w plecak wejdzie 80/400.
Taki teleskopik może być do pewnego stopnia zamiennikiem astro lornety 50-60mm na wakacyjnych wyjazdach, o ile będze istotna różnica w aperturze, uzasadniajaca targanie pudełka z kątowką i okularami.Przy wyjazdach typowo stacjonarnych to nie problem, ale w podróży mocno ruchomej a la tramping to już jest kłopotliwe -wiem z doswiadczenia [3 wyjazdy do Azji na zaćmienia z 80/400 w plecaku]. Lornetka jest jednak bardziej "user friendly". Dlatego lepiej 80 niż 70mm.
Mak 90 da lepszą jakość obrazu przy obserwacji z dużym powiekszeniem niż te krótkie refraktorki, ale korzyść jest czesciowo pozorna, bo z racji apertury na planetach się nie powalczy. Z drugiej strony pokaże na takim Jowiszu czy Ksiezycu więcej niż tamten 80/400... Spakować go też chyba łatwiej. Zostaje kwestia montażu do takich obserwacji, targanie AZ3 na wakacje z plecakiem raczej odpada, a o urokach statywu foto do planetarnych powiekszeń pisałem. No i te małe pola to bedzie klęska na DS - 70/400 i 80/400 da się z okularem 25mm użyć bez szukacza od biedy. Naziemne obserwacje też preferują szerokie kąty.
W sumie na Twoim miejscu podczas wyjazdów nastawiłbym się raczej na obserwacje typu jasne DS-y i Księżyc. Mały teleskop na statywie w pewnych warunkach może miec przewage nad lornetką [z ręki], szczególnie jeśli chcesz coś na niebie pokazać swojej drugiej połowie.
Jeszcze jedna rzecz przychodzi mi do głowy: spotter z zoomem [średnicy też 70-80mm], ale KONIECZNIE doposażony we własnym zakresie w jakikolwiek szukacz. Choćby star pointer czy jakiś laserek, bez tego przydatność takiego spottera w astro jest wg. mnie bliska zera [sam sie tak kiedyś zrobiłem kupujac 20-60x60]. Za to odpada montowanie w polu tych wszystkich kątówek, wymiennych okularów, tylko statyw musisz rozłożyć. Jakość obrazu zbliżona do tych F/5 lunetek, bo to mniej więcej to samo. Bardzo należy przemyślec sprawę zakresu powiększeń takiego zooma, bo np. 30-90x da Ci fajny Ksieżyc, ale z szerokich pól nici,a zoomowanie Jowisza, M13 czy Plejad przy małej aperturze niewiele daje. Z kolei taki 15-45x od biedy da sie użyć z ręki przy dziennej obserwacji zamiast lornetki,za to kraterków na Księżycu się nie policzy.
Pozdrawiam
-J.
P.S. Albo jednak lorneta i same DS-y + krajobraz... Jeśli waga bagażu nie jest zbyt ostro limitowana, zawsze można statyw dla wygody dorzucić. Z moich doświadczen związanych głownie z turystką plecakowo-trampingową i górską maksymalny rozmiar lornety "wędrownej" to 10x50, ale zdarzało mi sie łazić po górach i z 60-tką. W przypadku bardziej stacjonarnej czy zmotoryzowanej turystyki można by jako podróżne potraktowac szkła 56, 60 czy nawet 70mm, tylko te ostatnie wymuszają statyw [w dodatku większy i cięższy niż taki dla 50-tki]-no i te gabaryty, przede wszystkim z powodu problemów z ochroną tak dużej lornety rzed uszkodzeniami w transporcie. Moja 10x50 Fomei-a mimo że zawsze starannie pakowana miedzy śpiwór a ubrania zdążyła już sie rozkolimować kompletnie.
Użytkownik Jarek edytował ten post 09 wrzesień 2010 - 23:19
TN130mm f/5 na Dobsonie "Regulus", R80/400 [traveller], Mak 127mm S-W, B10x50 Fomei, B 15x70 Sky Master [Celestron]
0
#20
Napisano 10 wrzesień 2010 - 10:41
http://allegro.pl/id...1213601394.html
http://allegro.pl/lu...1194157440.html
http://allegro.pl/lu...1219201139.html
http://allegro.pl/lo...1222962035.html
Tylko jakoś to mnie nie przekonuje.
AZ3 zmieści się do dużego plecaka?
0
#21
Napisano 10 wrzesień 2010 - 16:35
W ten sposób nosiłem w 40 l plecaku MTO-11 (był w osobnej torbie), refraktor 102/500, lornetkę 10X50 (w futerale), lustrzankę z obiektywem o długości 15 cm (też w swojej torbie), mały statyw pod aparat, okulary, kątówkę i barlowa. AZ-3 siedział przymocowany na zewnątrz. Dało się z tym majdanem jeździć na rowerze, ważyło co prawda kilkanaście kg, plecak był pełen. Ale można było jechać "gdzieś" i obserwować rożnymi sprzętami, a nawet fotografować
Synta 10" Dob, MAK 127, 102/500, EQ3-2
LVW 22, 13, NLV 5, PL 26, 10, Barlow x2
http://mojeobserwacje.blox.pl
0
#22
Napisano 11 wrzesień 2010 - 00:05
Co do tych lunetek z zoomem, to tych akurat też bym nie brał. Sa absolutnie za małe. Jeśli nie bedą miały apertury 70-80mm, to w ogóle nie dają żadnych korzyści w stosunku do lornetki 50-60mm. Z kolei ta lorneta 70mm z zoomem... Zajmie więcej miejsca niż taki 80/400. Obsługa niby prostsza niż refraktorek z wymiennymi akcesoriami. Tylko ten zoom 12-36x w zasadzie nieprzydatny, a za to prawie pewna strata pola widzenia w stosunku do stałoogniskowej 15x70. No jakość tanich lornet Bressera jest oględnie mówiąc ogólnie kiepska.
Pozdrawiam
-J.
P.S. Wprawdzie po częsci to już próbowałeś określić, ale spróbuj jeszcze raz dokładnie przemysleć/zdefiniować, jakie obserwacje chcesz wykonywać na wyjazdach i jakie gabaryty/waga sprzętu są dopuszczalne, tudzież stopień komplikacji obsługi. Może się zarówno okazać,ze optymalna bedzie jednak lornetka, albo też jakiś mały [nie za mały] mobilny teleskop na przerobionym [głowica!] statywie foto. Może być też tak, że wypadkowa tych zamierzeń i ograniczen bedzie nie do pogodzenia i będziesz musiał zmodyfikować preferencje.
TN130mm f/5 na Dobsonie "Regulus", R80/400 [traveller], Mak 127mm S-W, B10x50 Fomei, B 15x70 Sky Master [Celestron]
0
#23
Napisano 13 wrzesień 2010 - 17:53
W dobrych warunkach Wielka Czerwona Plama jest do wyłapania nawet hipermarketowym refraktorkiem 60/700.
Ja mogę ze swej strony powiedzieć że w obecnych warunkach jakie panują w atmosferze Jowisza apertura 70mm pozwala dostrzec WCP co miałem okazję potwierdzić na Skylux-ie 70/700 i ED-ku 70/420.
Refraktorek 80/400 też nie jest złym wyborem, bo aberrację ma na naprawdę znośnym poziomie, jest niezwykle poręczny, tani i poza położeniami blisko zenitu bez problemu można z nim szaleć na solidnym statywie fotograficznym.
Jednak aby go użyć do obserwacji planet trzeba się upewnić co do poziomu wyczernienia wyciągu (niebieskie wersje nie mają praktyczne żadnych karbów wewnątrz rurki wyciągu i jedną symboliczną diafragmę), poza tym należy się zaopatrzyć w naprawdę dobry okular od 2,5 do 4mm i najlepiej przedłużkę wyciągu aby NIE UŻYWAĆ marnej kątówki (najgorsza ta pryzmatyczna 45° bo wprowadza astygmatyzm).
Wtedy obiektyw pokazuje swoją klasę i naprawdę nie ma na co narzekać.
Mam czasem do dyspozycji jednocześnie refraktorki 80/400, 80/900, 90/910, 102/500 i 102/1000 i miałem okazję przetestować je jednocześnie na Jowiszu, refraktorki f5 z NLV 2,5mm, f10 i f11 z NLV 4mm i UWA 58 5mm.
O ile apertura 102mm pokazuje ze wszystkich wymienionych najwyraźniej strukturę Wielkiej Czerwonej Plamy to między 90mm a 80mm różnica jest tak subtelna że w zasadzie pomijalna, a pomiędzy refraktorami 102mm i 80mm f5 a ich dłuższymi wersjami najbardziej rzuca się w oczy zażółcenie tarczy Jowisza w "krótkich" refraktorach, generalnie różnica "in plus" w obrazie z wersji "długich" jest odczuwalna na zasadzie "jak mam do wyboru f5 i f10 to wolę f10" ale nie na tyle żeby powiedzieć "mam do dyspozycji tylko 80/400 to nie będę dziś patrzył na planety".
Tak naprawdę to nie widzę powodu by 80/400 wykluczać z grona uniwersalnych "trawelerków" i nie dawać mu popatrzeć na planety - najważniejsze to NIE UŻYWAĆ kiepskiej kątówki, mieć DOBRY okular taki jak NLV 2,5mm i ew. poprawić wyczernienie wyciągu.
80 ED to z niego nie zrobi, ale apertura jest ta sama i naprawdę jak nie jesteśmy purystami to obrazy planet są lepsze niż tylko "akceptowalne".
Ze względu na znakomity kontrast na planetach refraktor 70-80mm jest porównywalny z MAK-iem 102mm. Refraktor 102mm jest porównywalny ze 127mm MAK-ówką. Oczywiście na bardzo kontrastowym Księżycu lustra nadrobią straty.
Przykładowo ja z refraktorkiem 102/500 na Jowiszu zwykle nie widzę mniej detali niż na Newtonie 150mm f8, natomiast Newton pozwala zobaczyć dużo drobnych - niewidocznych w 100mm - kraterków na Księżycu.
Dodam, że tranzyty cieni księżyców na Jowiszu są przy dobrym seeingu dostępne już od hipermarketowych 60/700 i ja od początku zabawy z mniejszymi refraktorami (pierwszym był 90/900) nie miałem problemów z ich zaobserwowaniem a ostatnio pokusiłem się o obserwację tego zjawiska na tych 70mm Skylux-a i naprawdę było to coś widać
WCP widziałem wyraźnie 90mm refraktorem w okresie gdy nie była tak kontrastowo odcięta od tła jak teraz i nie widzę powodu by 80mm refraktorek sobie z nią teraz nie poradził skoro i Skylux daje teraz temu radę z okularem LET 5mm.
Tylko dodam jeszcze raz - jak mamy użyć słabej kątówki to lepiej jej NIE UŻYWAĆ i trzeba zaopatrzyć się w DOBRY planetarny okular.
Dopiero wtedy mała optyka pokaże swoją klasę.
Polecam dodatkowo lekturę:
What can I expect to see in telescope"
oraz lekturę książki "Real Astronomy with Small Scopes" (Michael K. Gainer).
0
#24
Napisano 13 wrzesień 2010 - 20:48
Z drugiej strony: z achromatu 80/400 nawet po wyposażeniu w lepsze akcesoria nie zrobi sie planetarnego wymiatacza. Ze standardowym wyposazeniem w moim ledwo są dostrzegalne zarysy 2 pasów w atmosferze. Z lepszym okularem [katówkę mam ponoć przywoitą] i po poprawie wyczernienia wyciagu pewnie byłoby je widać wyraźniej i tyle. Na tranzyty cieni księżyców Jowisza już bym nie liczył, aczkolwiek wiem, że w 80mm [ta sama apertura] refraktorze ED są one widoczne. WCP jest detalem nieporównanie trudniejszym. Krótko mówiąc, jeśli teleskopem o względnie małej aperturze mamy zobaczyć cokolwiek [inaczej nie ma sensu go brać], to musi miec doskonałą optykę, a to mocno ogranicza wybór i podnosi koszty. W końcu 80/600 ED [a to byłby niezły traveller] kosztuje znacznie więcej niż Synta 8" na Dobsie. Jakimś rozwiazaniem byłyby faktycznie MC 90 i 102, ale małe pole ogranicza je mocno w zastosowaniach DS.
Na mój punkt widzenia wpływa z pewnoscia fakt,że mieszkam w mieście. Obserwacje planet jest mi zatem łatwiej dokonywać niż DS,zatem zabieranie na wyjazd wakacyjny choćby lornetki ma dla mnie sens -sprzętu planetarnego niekoniecznie. Dla kogoś innego to nie musi być oczywiste.
Pozdrawiam
-J.
Użytkownik Jarek edytował ten post 13 wrzesień 2010 - 20:59
TN130mm f/5 na Dobsonie "Regulus", R80/400 [traveller], Mak 127mm S-W, B10x50 Fomei, B 15x70 Sky Master [Celestron]
0
#25
Napisano 13 wrzesień 2010 - 21:22
Taki nowy okular kosztuje w zasadzie tyle samo co tuba, ale czasem chyba jednak warto, bo okular zawsze możesz wykorzystać w przyszłości w lepszym sprzęcie typu ED a zyskujesz mały, poręczny sprzęcik.
W przypadku Jowisza czy Saturna "zażółcenie" obrazu wynikające z właściwości dubletu Fraunhofera działa jak zółtozielony filtr kontrastowy i naprawdę sporo detali widać. Dodatkowym czynnikiem ograniczającym w Twoim przypadku może być duża światłosiła i niezbyt precyzyjny wyciąg. Rzeczywiście na 80/400 czy 102/500 dość ciężko jest ustawić "idealnie" ostrość, zwlaszcza jak jest chłodno. Ja sobie dorobiłem do "króciaków" mikrofocuser z radzieckiego obiektywu "po porzejściach".
Powiem Ci tylko tyle, że porównanie obrazów Jowisza ze stojących koło siebie achromatu 80/400 i 70ED wychodzi całkiem korzystnie na koszt większej i znacznie tańszej apertury, zwłaszcza jak pomyślisz o stosunku możliwości/cena.
A taki lekki "tuning" to też satysfakcja
Powiem Ci na zakończenie, że testowałem kiedyś na bocznej ulicy z kolegą dwa Newtony 130/1000 kontra 2 achromaty 102/500 (ten ma większy poziom aberracji od 80/400). Celem był Jowisz a przechodnie dość jednoznacznie stwierdzili że obraz w Newtonie jest bielszy i mniej detaliczny, a w achromacie lepiej widać paski i jest bardziej żółty. Pytali też jaki kolor ma w zasadzie ten Jowisz.
IMHO 80/400 z dobrym okularem na pewno ne pokaże mniej detali na planetach niż MAK-102. Aberracja chromatyczna i wspomniane "zażółcenie" obrazu jest tu kwestią estetyki, a frajda z obserwacji i tak będzie niezła.
Użytkownik wariag edytował ten post 15 wrzesień 2010 - 11:56
0
#27
Napisano 15 wrzesień 2010 - 00:22
Natomiast jeśli chodzi o autora wątku... Istnieją krótkie refraktory 80mm APO i Semi APO. Poza tym bywały tu i ówdzie [niekoniecznie w PL] achromaty z ciut dłuższa ogniskową 80/480 czy 80/500. Lepsze z nich miały wyciag z mikrofocuserem itp. Problemem jest tylko cena i ew. waga. Ten mój plasti-fantastik z TS waży poniżej 1.5kg. Tamte po 2-2.5kg Dla mnie to była różnica, także ze względu na wymagania co do statywu. Dawid może mieć zupełnie inne ograniczenia gabarytowe. Wg. mnie takie 80mm [refraktor] to jest dobry kompromis -jest pakowalny do plecaka, a coś tam daje sie zobaczyć. Z krótkiego 70 mm to się nie wyciśnie więcej niż z lornetki, co jest niewarte bardziej skomplikowanej obsługi w polu i przy tej samej lub większej masie zestawu. Ale najwazniejsze jest, jka i gdzie ten mobilnysprzęt będzie wykorzystywać. Jeśli am tylko jeździć w bagażu autem, to spokojnie poszedłbym w większa aperturę lub soldiniejszy montaż. AZ3 niekoniecznie się nada, bo jest zbyt mało składalny i trzeba go nosić oddzielnie[chyba,że to nie problem]. Ale zawsze można przerobić jakiś solidny statyw foto [uzyskując wyważenie tuby lub dodając jakis prymitywny mikroruch w pionie], poza tym widziałem w dawnym teleskop-service przyzwoite małe głowice azymutalne możliwe do zainstalowania na trójnogu foto w miejsce oryginalnej głowicy.
Pozdrawiam
-J.
TN130mm f/5 na Dobsonie "Regulus", R80/400 [traveller], Mak 127mm S-W, B10x50 Fomei, B 15x70 Sky Master [Celestron]
0
#28
Napisano 15 wrzesień 2010 - 10:22
ZbyT, o 13 wrzesień 2010 - 21:49 , powiedział:
pozdrawiam
.
Joseph von Fraunhofer i jego klienci miałby na ten temat inne zdanie
Achromat nie jest sprzętem dla purystów.
Wszystko zależy od tego jakie masz kryteria i jak posługujesz się swym wzrokiem Amigo...
Najwidoczniej mało patrzyłeś przez achromaty i nie wiesz jak nasz zmysł wzroku potrafi zaadaptować mechanizmy redukcji aberracji chromatycznej występujących naszych oczach.
Widzisz barwne obwódki jak czytasz ten tekst na forum? Nie? A optyka Twoich oczu jest pod względem poziomu aberracji chromatycznej delikatnie mówiąc niedoskonała i ośrodek wzroku wobec tego "coś" z nią robić musi.
Filtrowanie jej zaczyna się już na poziomie siatkówki a dla kontrastu i koloru mamy dwa osobne tory obróbki w naszym mózgu.
Mam obecnie okazję patrzeć przez achromat 80/400 i przez 80/910 i raczej doświadczam w praktyce o czym mówię.
Różnica między poziomem aberracji między tymi obiektywami jest widoczna ale nie wpływa istotnie na ilość detali widocznych na Jowiszu.
A do achromatów trzeba się po prostu przyzwyczaić i wytrenować swój ośrodek wzroku...
Jak nie wierzysz, zapytaj jakiegoś audiofila-melomana czy można wyćwiczyć słuch aby wyłapywać poszczególne instrumenty z rzeki dźwięków orkiestry symfonicznej.
Oczy i uszy to głównie przetworniki obrazu, analizą i interpretacja sygnału zajmują się zaawansowane filtry w naszym mózgu - kiedyś gdy lustra były znacznie mniej popularne a teleskop równało się refraktor literatura o tym pisała, teraz królują Newtony i o tym zapomniano
No może ja mam nieco łatwiej od 94% męskiej populacji, bo mam deuteranomalię co poza problemami na tablicach Ishihary ponoć ma wpływ na nieco lepszą detekcję kontrastu.
Adaptacja ma zapewne granice, trzeba pamiętać o tym że duży achromat f5 ma większy poziom aberracji niż inne f5 o mniejszej aperturze (to podstawowy błąd osądzać achromaty tylko po światłosile!) - z tego co wiem dublet 150/750 jest ciężki do strawienia na planetach, co do 120/600 zdania są podzielone, ale z własnych doświadczeń wiem że 80/400 i 102/500 są całkiem "strawne" (a podejrzewam że 120/600 i 150/750 byłyby też strawne gdyby nie występująca w większych "Chńczykach" szczątkowa aberracja SFERYCZNA która znacznie bardziej wpływa na rozdzielczość obrazów.
co do naszych mechanizmów redukcji aberracji chromatycznej oka (i nie tylko
http://www.handprint...WCL/color1.html
I drogi ZbyT -
proszę, w przyszłości powstrzymaj się z następnym rechotem zanim się nie zapoznasz się głębiej z tematem, ja w czwartej klasie podstawówki założyłem po raz pierwszy silne okulary i pamiętam dokładnie ze po wyjściu od optyka widziałem niebieskie obwódki wokół latarni rtęciowych - a po pewnym czasie już ich nie było.
Te mechanizmy działają, i jeżeli damy mózgowi popracować i (najlepiej z jakimś "szerszym" okularem i stabilnym montazem żeby mózg był przeświadczony że widzi planetę a nie jej skaczący obrazek) to obwódka wokół planety zacznie "przygasać" i zobaczymy na jej tarczy to wszystko co w stojącym obok Newtonie - tyle że z lepszym kontrastem i zażółcone.
Nawet jeśli się nie zgadzasz z tym wszystkim to pomyśl o tym że wiele osób na świecie ma inne zdanie i nie są to zwykle totalni szaleńcy - po prostu różni ludzie mają różne kryteria co do oceny jakości obrazu, każda osoba ma nieco "inny" od Twojego wzrok - innymi słowy to w dużej mierze kwestia "osobnicza" czy polubisz obrazy z achromatu czy też na samą myśl robi Ci się słabo w nogach.
Ja mam do dyspozycji niezłego Newtona 150/1200 - dlaczego często wolę popatrzeć na Jowisza krótkim achromatem 102/500 co ma większą aberkę od 80/400?
Dlatego że przeważnie widzę na Jowiszu TO SAMO co w Newtonie. I nie zwracam uwagi na inną kolorystykę. A kolorowe obwódki pojawiają mi się się na kilka sekund po zmianie oka.
Astrofotografia to inny temat - matryca CCD nie ma żadnych zaawansowanych filtrów i achromat to kiepski wybór bo obróbka w celu pozbycia się aberracji może nas wykończyć.
Janusz P. napisał na astromaniaku w wątku o achromacie 120/1000:
http://www.astromani...c.php?=&p=24355
"
Generalnie jeśli nie jesteś purystą i nie jeździsz Maybachem to ta szczątkowa aberracja nie będzie Ci specjalnie przeszkadzać a refraktor to jednak refraktor jest i nie warto z niego tak szybko rezygnować bo to prawdziwy klasyk gatunku jest "
Na zakończenie zamieszczę dla porównania kilka przykładowych "indeksów" poziomu aberracji chromatycznej - stosunku średnicy krążka rozmycia obrazu z widma "odrzuconego" przez achromat (czyli tego co widzimy jako barwne obwódki) do średnicy dysku Airy'ego dla widma "użytecznego".
indeks obiektyw
2,8 70/700 (skylux)
2,8 80/900
3,5 90/900
5,7 120/1000
6,0 127/635 Bresser-Messier R-127s, neo-achromat
6,3 80/400
7,2 152/760 Bresser-Messier R-152s, neo-achromat
8,2 102/500
9,5 120/600
11,8 150/750
Użytkownik wariag edytował ten post 15 wrzesień 2010 - 14:54
0
#29
Napisano 15 wrzesień 2010 - 15:56
wariag, o 15 wrzesień 2010 - 10:22 , powiedział:
http://www.handprint...WCL/color1.html
...strona jest rzeczywiście genialna!
0
#30
Napisano 15 wrzesień 2010 - 16:43
wariag, o 15 wrzesień 2010 - 10:22 , powiedział:
Fioletowe obwódki to tylko wierzchołek góry lodowej. Chodzi o to że w przypadku achromatu ogniska dla różnych długości fal EM wypadają w różnych miejscach. Ustawiając ostrość na planecie czy Księżycu, robimy to dla koloru zielonego, ponieważ ludzkie oko jest najbardziej czułe na tą długość fali. W związku z tym obrazy dla kolorów czerwonego i fioletowego są poza ogniskiem czyli są nieostre. Na krawędzi skutkuje to fioletową obwódką, a na tarczy wyraźnym spadkiem kontrastu i detalu.
Sam mam SW 80/400 i bardzo lubię ten sprzęt. Wymieniłem w nim fokuser na lepszy, dodałem dielektryczną kątówke. To jest świetny teleskopik do szerokich pól, rozległych DS'ów (nawet z wąskimi filtrami). Ale planety nie są absolutnie jego domeną. Oczywiście da się je oglądać, co sam czasami czynie, ale stawianie go w tej kategorii obok ED jest po prostu śmieszne.
wariag, o 15 wrzesień 2010 - 10:22 , powiedział:
Ludzie mają bardzo podobne kryteria jakości obrazu i chyba nikt nie zakwestionuje tego że obraz z ED jest lepszy od tego z achro f/10, który z kolei da lepszy obraz od achro f/5. Kwestią osobniczą jest stosunek jakości obrazu do ceny (ew. rosnących gabarytów i masy (różnica miedzy f/10 i f/5)).
Użytkownik Marek_N edytował ten post 15 wrzesień 2010 - 17:07
20T5 | 13T6 | 8E | PM 2.5x | Lumicon UHC, OIII
0
Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc
Dodaj odpowiedź

Do góry
Cytuj















