Kliknij_Link_Najnowsza_Supernowa
Tak sobie pomyślałem, że jeśli coś nagle pojwia się tak daleko na niebie to znaczy, że "rośnie w oczach".
Oznacza to, że strasznie szybko zajmuje przestrzeń w prawo i w lewo od domniemanego centrum. Ale to zarazem oznacza,
że tak samo szybko rośnie ...
w naszą stronę
I to - przypadkiem - znajduje potwierdzenie w najnowszych teoriach astronomicznych/astrofizycznych {na podstawie Świat Nauki 11/06}:
Większość(jeśli chodzi o masę!) zwykłej (nie ciemnej) materii naszego wszechświata wcale nie egzystuje w galaktykach tylko luzem lata w formie trudnej acz możliwej do zaobserwowania w pozornie pustej przestrzeni pomiędzy gromadami galaktyk. Co ważniejsze owe bariony - czyli praktycznie jądra atomowe (często bardzo zjonizowane czyli prawie pozbawione elektronów) nierzadko nadleciały tam z jednej galaktyki, a za jakiś czas trafią do innej. I tak wielkrotnie. Za wyrzucanie z galaktyk owej materii odpowiedzialne są:
1. Wiatry gwiazdowe (np Słoneczny)
2. Dżety czarnych dziur
3. Supernowe (sic!)
Oznacza to, że jest statystycznie prawie pewne, że opisana w tamtym wątku supernowa wystrzeliła jądra atomów, z których jakieś trafi tu - z jakże innej galaktyki - i ostatecznie zasili Ziemię ...
choćby tlenem! {oprócz wodoru też widywany w szczelinie na obszar "pozagalaktyczny" podświetlanej mega-odległym kwazarem}
Kto wie czy każdy z nas nie nosi już w sercu kawałka najbliższej nam galaktyki (Andromedy = Messier 31 = M31)
Kiedyś słyszałem, że supernowe inicjują zapadanie się "ospałych" obłoków (itp) do nowych układów gwiazdowo-planetarnych no i że wzbogacaja je przy okazji cieżkimi pierwiastkami. I Układ Słoneczny też pewnie tak powstał?
A jeszcze słyszałem, że mogą nam zaszkodzić ale ... nie na pewno
Ciekawe czy kiedyś bywało ich więcej, a będzie coraz mniej ?
p.s.
jeśli pościk za mało "wnoszący" - jak na osobny wątek - to proszę podczepić na koniec wątku linkowanego tu na początku
Użytkownik ekolog edytował ten post 12 czerwiec 2011 - 18:43
Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc





Do góry








