Cytuj
Powiem wam kilka słów o grach online.
Grałem kilka lat temu przez kilka miesięcy w Ogame. Szło mi całkiem nieźle, zapisałem się do jakiegoś klanu, nawet wszedłem już do top 1000. Po czym przyszła refleksja, ze ta gra jest przecież totalnie bezsensowną stratą czasu. Poczułem, ze gra zaczyna wpływać na moje życie, bo zaczynam myśleć o tym że flota zaraz wróci i trzeba się zalogować i wysłać ją z powrotem żeby nikt mi jej nie zniszczył itp. Zacząłem się przejmować tym czy w trakcie gdy nie jestem zalogowany ktoś mnie nie napadnie i nie obrabuje moich kolonii. Zupełny bezsens. W końcu poszedłem po rozum do głowy i skasowałem konto. Trochę było mi szkoda, bo tyle już osiągnąłem, ale zaraz po tym gdy to uczyniłem, poczułem się... wolny. Koniec z dbaniem o kolonie, martwieniem się czy mi ktoś nie zniszczy floty itp. To była pierwsza i ostatnia gra online w jaką grałem. Zagranie w tą grę uświadomiło mi jak bezsensowne sa takie gry. Sukces bowiem w grach online nie zalezy od tego jak ktoś jest dobry w czymś (czymkolwiek - zarządzaniu, planowaniu, przewidywaniu), ale przede wszystkim jak wiele czasu możesz poświęcić na daną grę. Dlatego odradzam wszystkim granie w gry online.
Jeśli już to lepiej zagrać np w Master of Orion. Albo w jakieś gry planszowe o tematyce kosmicznej np Gwiezdny Kupiec. Osobiście grywam tez czasem w grę pt. Kolony na zabytkowy komputerek Atari. Pamięta ktoś może tę grę?
Użytkownik adam_k27 edytował ten post 21 grudzień 2011 - 08:27
nie zgodzę się, może nie całkowicie ale częściowo.
tez grałem w ogame kilka lat temu i tak jak napisałeś gra wymieszała sie z życiem i człowiek tracił kontrolę nad tym co sie dzieje (floty śniły sie nawet po nocach). Przez 2-3 lata nie zasiadałem do żadnych gier online, dałem się skusić będąc chory i leżąc w łózku na podobną grę o temetyce 2 WŚ, ale juz mniej czasu poświęcając i po miesiącu całkowicie zrezygnowałem. następnie były jakieś gangi na portalu społecznościowym i tez sie szybko to skasowałem. Podejrzewam, że 90% siedzących w necie albo i pewnie więcej miała juz styczność z tego typu grami i nie da sie wciągnąć całkowicie w "macki"
ja jakoś tam gram i np na święta-nowy rok skorzystałem z opcji urlop, a jak mam konto aktywne to wchodze tam nawet rzadziej niż to forum.
każdy powinnien wiedzieć, czy warto zaczynać, bo to tak samo jakbyś odradzał wypicie piwa-jedem będzie pił sobie piwko do meczu a inny zostanie "chlorem", podobnie jest z innymi używkami.
gdzieś wyczytałem, że kiedyś w epoce jacyś ludzie przy tworzeniu map nieba wzrok potracili:)
wsztko co jest w nadmiarze szkodzi, dozowane umiarkowanie potrafi umilić czas. wolę pograć w grę online gdzie trochę trzeba pogłówkować niż oglądać w tv "taniec z palantami" albo podobne tego typu bzdety. dodam, że nawet bardziej niż w nowoczesne produkcje na konsole.
wszystko tez zależy jaką taktykę w takiej grze obierzesz.
Ty i ja już dostaliśmy "zimny prysznic".