Witam,
Nie uważam się za speca w wielu sprawach związanych z astronomią choć od 30 lat interesuję się tą i pobocznymi dziedzinami. Widzę po czytaniu for internetowych i odwiedzaniu aukcji internetowych, że pojawia się szereg patologii związanych z astronomią i sposobami jej krzewienia. Widać, jak ludzie maja słabą wiedzę ogólną czy podstawową o tej dziedzinie, jak dają się naciagać na niedokładne czy zafałszowane informacje o oferowanym sprzęcie, jak sprzedający nieudolnie prowadzą swoje astrobiznesy i sami nie wiedzą co sprzedają, nie potrafią doradzić i klepią formułki z ulotek nieudolnie tłumaczonych z chińskiego na angielski a potem na polski!
"Zielonym" osobom polecam głównie cierpliwość. Trzeba poczytać książki, pouczyć się z jakąś mapą nieba i kompasem rozpoznawać kierunki świata w nocy i położenia obiektów, gwiazdozbiorów. Podstawa to wiedzieć, czego się szuka na niebie - gdzie skierować wzrok, lornetkę, a potem teleskop.
Lornetka jest najlepszym uzupełnieniem nauki obserwacji i odnajdywania obiektów, jest poręczna i nie odwraca obrazu i można ja łatwo podeprzeć o parapet, płot, krzesło...albo jakiś statyw.
Podstawowy problem laików kupujących komuś w prezencie lub sobie sprzęt asrto polega na tym, że większość nie wie tak naprawdę co i kiedy, i gdzie może zaobserwować, czego się spodziewać po sprzęcie. Zielony, choćby dostał najbardziej wypasiony sprzęt i tak nic nie zdziała. Nawet nie będzie potrafił dokładnie złożyć, a co dopiero ustawić poprawnie, skolimować! Najwiecej dzieci i rodziców rozczarowuje się z powodu "rozmytych" niewyraźnych obrazów, bo kto z nich wie, że trzeba sprzęt wystawić przed obserwacją aby się dostosował termicznie do otoczenia, że trzeba skolimować nowy sprzęt, a czasem też przed kolejną obserwacją, że rosieje, że słaby sprzęt przy dużych powiększeniach drga i nie można normalnie popatrzeć bo obraz lata a jak sie dotyka i chce ustawić to lata jeszcze bardziej i wnerwia, że jak włoży w wyciąg odwracacz obrazu + Barlowa x3 + okular 4mm to po godzinie zorientuje się że to nie wina słabego sprzętu tylko jest to normalne przy takiej ilości i rodzaju szkła. Potrzebna jest podstawowa wiedza szkolna z geografii i fizyki (z umiejętności określania kierunków geograficznych i astronomii). Bez tego jest się tylko posiadaczem gadżetu optycznego - droższego lub tańszego. Potem stoi to w garażu albo na strychu i rdzewieje lub trafia na A-gro z opisem " nietrafiony prezent"
Nie chcę tu nikogo zniechęcać ale proponuję zrobić rachunek sumienia i zapytać się w duchu, czy wiem co, jak i gdzie. I nie ma się czego wstydzić, trzeba po prostu spotkać się na żywo z kimś, kto ma już pewne doświadczenie - zastąpi to kilka tygodni walki i intensywnej próby samodzielnego pojęcia wielu spraw związanych z astronomią.
Pozdrawiam
dj_p
Lubisz ten post
+6