Od dawna chciałem zapytać astrofanów jak w zasadzie postrzegają Uranię/PA. Moje zdanie o tym piśmie jest katastrofalne. Mam wrażenie, że to jest pismo tworzone przez co najmniej magistrów astronomii dla co najmniej magistrów astronomii. To chyba największy zarzut. Osoba, która jest tylko fanem astronomii i nie ma większej wiedzy czy doświadczenia astronomicznego może zwyczajnie nie rozumieć części artykułów, w najlepszym wypadku wydadzą się jej straszliwie nudne. Dotyczy to szczególnie artykułów pisanych przez najmłodszych autorów bez doświadczenia popularyzatorskiego.
Pomijam szary papier, kalendarzyk astronomiczny jak z epoki maszyn do pisania, czy różne "smaczki", które są czytelne (i przeważnie też niezbyt przyjemne) dla wąskiego grona nazwijmy to zainteresowanych. Myślę, że osoby które czytają S&T, Astronomy czy AstronomyNow widzą, że Uranię/PA dzielą lata świetlne od tych miesięczników. I nie chodzi tylko i wyłacznie o lepszy papier, ale o sposób przekazu i prowadzenia popularyzacji. Czytając Uranię miałem wrażenie, że poprzedni szef traktował to pismo w kategoriach bliskich literaturze naukowej. Nie jestem pewien czy w ogóle dostrzegał szerokie grono ludzi zainteresowanych obserwacjami.
Jestem na tyle stary, że pamiętam inne astronomiczne pisemko jakim były Postępy Astronomii. Zostało połączone z Uranią, bo samodzielnie nie potrafiło na siebie zarobić, a państwowa dotacja starczała tylko na 1 tytuł. O ile dobrze pamiętam Postępy zostały położone przez pana doktora z zespołem (obecnie już też z habilitacją), który teraz będzie nowym szefem Uranii/PA.
Mam wrażenie, że dopóki w środowisku PTA będzie pokutował przesąd o genialności i nieomylności kierownictwa, dopóki ktoś nie wpadnie na pomysł zatrudnienia specjalistów od marketingu i tworzenia pisemek hobbystycznych, nie dopuści szerokiego środowiska astronomów amatorów do tworzenia pisma (a przynajmniej nie wysłucha o czym chcieliby czytać), to obawiam się trochę, że ostatnie poważne pismo astronomiczne w tym kraju za jakiś czas po prostu upadnie - nie dostaje już dotacji z budżetu państwa.
Można pozastanawiać się też nieco nad kondycją innego skostniałego tworu jakim jest PTMA ... Ale to już jest temat na zupełnie inny post
Jak postrzegacie Uranię ? Jest coś co Wam się podoba, a czego nie ma w pisemkach zachodnich ? Czy w ogóle jest coś, co się Wam podoba w Uranii ?
Pozdrawiam,
V
Użytkownik vmisiu edytował ten post 18 grudzień 2011 - 02:31
Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc




Do góry
























