sawes1, o 02 luty 2012 - 10:41 , powiedział:
Coś mi sie zdaje, że zostaniemy sąsiadami...

Targówek i Białołęka (tzw. "azjatycka"

część Warszawy) jest najtańsza w mieście. Wyjazd jest OK (buspasy). Szwagry mieszkają tuż przed Markami (os. Lewandów) i do pracy do Centrum jadą komunikacją miejską ok. 40 minut. Samochód w garażu stoi, bo jechaliby dwa razy dłużej. W obie strony.
Musisz naprawdę nie lubić Wimmera

Chcesz, żeby podróżował codziennie (rano i wieczorem) z Białołęki na Bemowo - Jelonki? Gwarantuję mu 1,5-2h w jedną stronę - i to dosyć często. Mieszkałem kilka lat na Tarchominie i nie daj Boże więcej (pod względem komunikacji, bo jako region - bardzo mi się podobał). Rozumiem, że każdy, kto tam mieszka, namawia do tego innych. Sam zostałem tak namówiony na kupienie tam mieszkania. Problem w tym, że w między czasie, jak sobie tam mieszkałem, to wszyscy namawiający zdążyli pouciekać, kiedy to zaczęli spędzać w samochodach, czy komunikacji parę godzin dziennie.
Na pewno sytuacja poprawi się w momencie otwarcia mostu płn., ale nie oszukujmy się, nigdy nie będzie idealnie, bo tam jest zwyczajnie - DALEKO.
Warszawa to najgorsze w Polsce (i jedno z najgorszych w EU) miast pod względem komunikacji miejskiej. Pamiętajmy o tym. Przebijanie się przez Wisłę to koszmar. Naprawdę, wspominam to jako jeden z najtrudniejszych okresów w życiu. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że masy ludzi sobie z tym radzą, ale to nie znaczy, że nowy imigrant ma robić to samo, bo on w żaden sposób nie jest do tego zmuszony. Prawda?