Kilka najważniejszych danych technicznych: system Riccardi Honders, ogniskowa 600 mm, apertura 200 mm. Oczywiście f/3.
Waga OTA z wyciągem 8 kg.
Pierwsze wrażenia - pudło transportowe jest o wiele za duże! Zapewnia oczywiście bezpieczeństwo transportu z lotniczym włącznie, ale sam astrograf po złożeniu odrośnika ma 235 mm średnicy i 210 mm długości ( tak, tak, jest krótszy jak grubszy:) ) a pudło ma wymiary 70x70x55 cm. Widać to chyba na poniższym zdjęciu.
Od razu rzuca się w oczy niezwykła staranność wykonania wszystkich elementów metalowych, ładne anodowanie. Wszystko obrabiane CNC włącznie z tubą główną.
Cela głównego lustra podparta jest na 3 śrubach wstępnie sprężanych i dzięki temu kolimacja jest bardzo prosta.Śruby do kolimacji są łatwo dostępne przez specjalne otwory w płycie do mocowania akcesorów. Fabryka chwali się, że przez odpowiedni dobór materiałów tubusa i celi kolimacja nie powinna ulegać zmianie a i ostrość w czasie sesji nie powinna pływać przy skokach temperatury. No zobaczymy...Moje doświadczenia z kapryśym FSQ 106N są mocno nieciekawe- zmiana ostrości następowała co 2 stopnie spadku temperatury
Płyta akcesoriów, na której mocowany jest także wyciąg, ma cztery śruby pozwalające ustawić kamerę dokładnie w osi optycznej astrografu.
Wyciąg ma gwint żeński 72x1 mm i adapter na nosek 2 calowy. Zaskakujące rozwiązanie wyciągu nie jest może niczym nowym, ale po raz pierwszy spotykam się z nim w małych teleskopach. Regulacja ostrości następuje poprzez obrót śruby i przesuwanie po niej elementu związanego z tubusem ruchomym wyciągu. Sprytnie rozwiązanie napinające gwint tego elementu względem śruby likwiduje wszelkie luzy. Udźwig- potęga, bo trzy zespoły po dwa łozyska kulkowe podpierające ruchomy tubus wyciągu i to rozwiązanie ze śrubą przyczyniając się do zachowania osiowości i braku jakichkolwiek poślizgów i ugięć wyciągu. Pięć kilogramów podciąga bez problemów silnikiem Robofocusa przy pełnej powtarzalności położenia.
Wysuwany odrośnik z włókien węglowych zabezpiecza się w pozycji otwartej dwoma śrubami moletowanymi plus jedną dodatkowo podpierającą cały tubus.
Dzięki jego lekkiej konstrukcji środek ciężkości z kamerą STL 11k wypada pod lustrem głównym. No ale coś za coś - ten odrośnik jest bardzo delikatny! To potencjalnie pierwszy element który przy uderzeniu nawet niezbyt mocnym popęka i będzie do wymianył
Teraz pracuję nad mocowaniem Robofocusa....no i pierwsze światło.
Jak na razie największe problemy sprawia mały backfocus całości- tylko 59 mm. Biorąc pod uwagę że STL zabiera 38 mm z tego, na rotator i OAG zostaje 21 mm... hm... trochę mało!
cdn.
Użytkownik wessel edytował ten post 05 luty 2012 - 13:37
Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc





Do góry
















