Nasz Łysy kolega bywa mocno niedoceniany. Co prawda jest on najczęściej pierwszym celem dla początkujących obserwatorów oraz celem dla wytrawnych obserwatorów widzących w nim samo piękno i powracających do niego za każdym razem, gdy jest widoczny, ale mimo wszystko dla wielu stanowi on zwykłą "przeszkadzajkę". Najczęściej przeszkadza swoim blaskiem w obserwacji DSów, ale też mocno szkodzi obserwatorom meteorów.
Można zmienić stosunek do Łysego, wystarczy troszkę chcieć
Obserwacja przez lornetkę.
Pewnie każdy próbował... a może nie? Wydawać by się mogło, że obserwacje Księżyca przez lornetkę nie mają większego sensu, ale... Patrząc przez lornetkę, używając dwojga oczu, Księżyc jest zdecydowanie bardziej trójwymiarowy, niż przez teleskop, patrząc jednym okiem. Dodatkowo, dysponując powiększeniem typowym 7x czy 10x możemy zaobserwować już przecież większe formacje na jego powierzchni, pasma gór, morza, a także większe kratery.
Pomagając sobie dodatkowo statywem możemy zapewnić sobie świetne wrażenia obserwacyjne.
Światło popielate, kolory tarczy.
Do wrażeń obserwacyjnych, czy to lornetką, czy przez teleskop w małych powiększeniach należy dodać obserwacje światła popielatego. Dla osób początkujących, które mogą nie wiedzieć: Światło popielate jest światłem słonecznym, odbitym od naszej planety i oświetlającym tą część Księżyca, która aktualnie nie powinna być widoczna - a więc delikatnie oświetlona zostaje "nocna strona Księżyca".
Zjawisko dające świetne doznania estetycznie. Podczas obserwacji lornetką, Srebrny Glob przybiera jeszcze bardziej na doznaniach 3D, o których wspomniałem wcześniej.
Inne ciekawe wrażenia estetyczne powoduje nietypowy kolor tarczy Księżyca. Często obserwujemy to zjawisko, gdy Księżyc jest nisko nad horyzontem, możemy się też częściej go spodziewać, gdy obserwujemy z miasta. Jest to spowodowane rozproszeniem światła w atmosferze. Im grubsza warstwa atmosfery, zanieczyszczeń, tym bardziej rozproszone jest srebrne światło Księżyca, zostawiając pasma skierowane ku czerwieni. Stąd żółty, pomarańczowy, czy czasem nawet czerwony kolor Księżyca. Obserwując takie zjawisko czegoś można się nauczyć.
Można się tez czegoś nauczyć obserwując tarczę tuż nad horyzontem i obserwując jej pozorne spłaszczenie. To zjawisko refrakcji atmosferycznej / astronomicznej - ugięcie się promieni światła w "grubszej warstwie" atmosfery. To dlatego tarcza Księżyca tuż na horyzontem bywa "jajowata" (podobnie jest ze Słońcem)
Tak więc oprócz nietypowych wrażeń estetycznych dostajemy też na talerzu doświadczenie refrakcji i rozproszenia światła w atmosferze ziemskiej.
Zaćmienia Księżyca.
Te są rzadkim zjawiskiem, ale nie należy ich pominąć. Obserwacje zaćmienia Księżyca, zwłaszcza całkowitego dostarcza wystarczająco dużo wrażeń, doświadczeń i praktycznej wiedzy na temat Układu Słonecznego, i co się dzieje, gdy jedno ciało niebieskie staje na drodze światła emitowanego przez drugie. Tłumaczyć nie trzeba. Każdy powinien wiedzieć, nawet osoba początkująca
Księżyc na dziennym niebie.
Przykuwa uwagę, czyż nie? W odróżnieniu od obserwacji wieczornych i nocnych, powierzchnia Księżyca nie będzie tak bogata w kontrasty pomiędzy częściami oświetlonymi i zacienionymi. Warto powalczyć. Spojrzeć przez teleskop. Wrażenie jest dziwne i odmienne. Księżyc bez tych kontrastów, z delikatnym oświetleniem (względem tła) i delikatnymi cieniami w kolorze nieba sprawia wrażenie jednolitości i większej gładkości. Uwagę przykuwa bardziej jego masa, całość, jako kula, ogólny kształt mórz i "kontynentów" bez wszystkich cieni, które uwydatniają nierówności można dostrzec więcej "gładkości".
Bardzo młody Księżyc.
Wyzwanie. Tuż po zachodzie Słońca odnaleźć na niebie i przeprowadzić obserwację Księżyca w bardzo skąpej fazie, zaledwie delikatny sierpik.
Kolejne odmienne wrażenia z obserwacji. Tło nieba będzie jeszcze jasne, a cieniutki sierp Księżyca w kolorze innym od jego naturalnego biało-szarego. Warto się skupić na dwóch rzeczach:
Terminator - rzadko mamy okazję widywać linię terminatora przecinającą kratery tuż przy lewej stronie tarczy Księżyca, albo wchodzącą dopiero w Morze Przesileń.
Ostre szpice na końcach sierpa - We wczesnych fazach Księżyca możemy obserwować "kratery oderwane od powierzchni Księżyca". Promienie Słońca na końcu tych szpiców oświetlają czasem tylko górne części kraterów, podczas, gdy powierzchnia Łysego jest w cieniu. To powoduje wrażenie, jakby kratery były oderwane od sierpa i znajdowały się już poza tarczą. Coś jak linia przerywana. Nie widać powierzchni, ale widać jakieś jakieś struktury zawieszone w przestrzeni.
Zróżnicowanie powierzchni.
Większość z nas zna już na tyle powierzchnię Srebrnego Globu, aby pominąć Księżyc w naszych planach obserwacyjnych. Ale czy na pewno? Morza, pasma gór, charakterystyczne kratery - te już znamy. Ale zaryzykuję stwierdzenie, że Księżyc zyskuje nowe oblicze w dużych powiększeniach, przekraczających 200x, najlepiej i 250x. Wtedy możemy się poważnie zabawić w odkrywanie szczelin, "rzek", samotnych gór na równinach, "wydm", stoków, ścian, kraterów, w kraterach, grup mniejszych kraterów itp. Nawet nie wspominam jak ciekawe są obserwacje takich formacji w czasie godziny, czy dwóch - jak zmieniają się położenia cieni i jak eksponują kolejne partie tych obiektów.
Takie wnikliwe obserwacje powierzchni Księżyca mogą być trudne do zrealizowania dla posiadaczy teleskopów bez prowadzenia, np. dobsonów. W dużych powiększeniach dłuższe śledzenie jednego obszaru jest nie lada wyzwaniem. Jednak osobom posiadającym montaże z napędami, albo chociaż mikroruchy - takie obserwacje mogą przypaść do gustu.
Poeksperymentujmy.
Jeśli ktoś posiada barwne filtry planetarne może bardzo mocno uatrakcyjnić sobie obserwacje powierzchni księżyca.
-Stosując ciemne filtry, np. ciemnozielony, albo ciemnoczerwony, uzyskamy podniesienie kontrastu, uwydatnienie głębokich cieni i zredukujemy jasne światło - to pozwoli przyjrzeć się dokładnie jaki zasięg mają księżycowe morza zastygłej magmy. Zobaczymy gdzie wdzierają się morza, jak wyglądają ich "brzegi" i zatoki.
Przyjrzymy się też skąd wychodzą i dokąd prowadzą szczeliny w powierzchni księżyca.
Jednocześnie z podniesieniem kontrastu uzyskamy czysty obraz tych miejsc, które będą aktualnie najbardziej oświetlone. Przyjrzymy się dokładnie krawędzią kraterów, szczytom księżycowych gór. Obserwując zmianę cieni w podniesionym kontraście będziemy mogli bez problemu ocenić, który szczyt jest wyższy. Stoki i wąwozy w pasmach gór będą stały otworem.
Jeśli do tego zastosujemy okular o dużym polu wiedzenia, to wrażenia mamy gwarantowane.
Lądowania na Księżycu.
Gdzie lądowały misje Apollo? Dysponując nawet największym powiększeniem nie będziemy oczywiście z stanie dostrzec jakichkolwiek śladów po lądowaniu, ale warto wiedzieć i znać miejsca, w których owe lądowania się odbyły. Warto spojrzeć w takie miejsce. Łatwo wyguglować i wydrukować mapkę, a następnie odszukać te miejsca na Księżycu, patrząc przez teleskop. Najlepiej w jak największym powiększeniu.
To mapka z Wikipedii. Zaznaczone są miejsca lądowań Apollo 11, 16, 17 i sondy Surveyor 5.

Na pewno miło będzie obejrzeć otoczenie i obszar, w którym następowały lądowania misji Apollo. I z pewnością miło będzie je kiedyś komuś pokazać. Do odnalezienia tych miejsc polecam internet + Virtual Moon Atlas.
Niesamowita gra świateł - promienie świetlne.
Te osoby, które wnikliwie obserwowały powierzchnię Srebrnego Globu wiedzą jak piękne zjawiska z jego udziałem można zobaczyć. Oprócz wspomnianych wcześniej wędrujących cieni, wędrującego światła, można czasem odnieść wrażenie wręcz błyszczenia niektórych powierzchni, zwłaszcza szczytów kraterów, albo gór księżycowych. Np. Krater Arystarch potrafi nieźle dawać po oczach!
Bardzo ciekawym zjawiskiem są też "promienie świetlne". Widać je na tych szkicach autorstwa Franka McCabe i Richarda Handy'ego:

W takim stopniu, a więc długie świetlne snopy w głębokim cieniu, ciężko je złapać. Ale w stopniu mniejszym - krótsze cienie tuż za linią terminatora - zjawisko to można obserwować dość często. To promienie słońca padające pod kątem przez szczelinę w kołnierzu krateru albo pomiędzy górami, rzucające snop światła w na zacienioną część, podobnie jak snop światła na podłodze pokoju, w którym jest ciemno, gdy ktoś otworzy drzwi i "wpuści światło".
Zjawiska atmosferyczne z udziałem Księżyca.
Nie są one bezpośrednio związane z samym Księżycem, a z jego światłem i zachowaniem się atmosfery. Do takich zjawisk można zaliczyć halo wokół Księżyca i Księżyc poboczny.
Takie obserwacje najlepiej przeprowadzać gołym okiem, albo za pomocą lornetki (choć nikt nie zabroni spróbować i przez teleskop
Zjawisko jest wywołane poprzez załamanie się promieni światła w kryształkach lodu w powietrzu.
Na forum znajduje się wiele pięknych zdjęć halo. Np. tutaj:
http://astropolis.pl...post__p__407460
Obserwujta czasem Łysego, bo mu smutno.
pozdrawiam
Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc






Do góry










