Skocz do zawartości

Witaj na forum skupiającym największą społeczność astronomiczną w Polsce - Astropolis.pl
Zachęcamy do rejstracji, dzięki której uzyskasz dostęp do wszystkich funkcji Astropolis.pl. Po tym, jak założysz swoje konto i zalogujesz się do systemu będziesz mógł zakładać wątki, odpowiadać we wszystkich tematach, oceniać posty innych użytkowników, a także korzystać z rozbudowanego systemu komunikacji między użytkownikami. Jeśli masz już swoje konto, zaloguj się tutaj - w przeciwnym wypadku zarejestruj konto - za darmo - teraz!
Zdjęcie

Teneryfa - marzec 2017- relacja



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1
zdzichu

zdzichu

    Alnitak

  • Astroamator
  • PipPip
  • 51 postów
  • Skąd:Mielec

*
Popularny

Dla Paethera i Agi był to kolejny wyjazd na Teneryfę, La Palmę. Dla mnie wszystko było nowe więc postanowiłem napisać relacje.

 

OGÓLNIE

 

Wyjazd w dniach 20-31 marzec czyli 11 dni. Skład: Paether, Aga, Bartosz, Zdzichu. Aga i Paether zaplanowali powrót dzień wcześniej.
Zakwaterowanie. Apartament w hotelu czyli 2 pokojowe mieszkanie z kuchnią (lodówka, piecyk, mikrofalówka, naczynia) i łazienka. To wyposażenie w kuchni się przydało bo Paether udzielał się w kuchni i naprawdę dobrze mu szło. A jak mieliśmy całodniowy wyjazd szukaliśmy przytulnej knajpki. W restauracji trzeba wydać ok 15 euro, żeby zjeść solidny i dobry obiad. Aga zna trochę hiszpański i lokalne potrawy co zdecydowanie pomagało szczególnie jeśli kelner "no speak English". Skąd inąd mój English też jest very little ;)  W Hiszpanii do każdej potrawy podają małe bułki z sosami na początek. Kiedyś podobno były serwowane za darmo, teraz doliczają do rachunku.
Bartek udzielał się za kierownicą wynajętego auta. Ja byłem w papierach wpisany jako drugi kierowca, ale Barak mi nie ufał. Mówił ze zgubiłbym auto. Tylko dlaczego tak myślał? :g: Hmmm.

 

POZNAWANIE WYSPY

 

Północ wyspy jest bardziej pochmurna, deszczowa i chłodna, a południe upalne i suche. Przed erą turystów życie kwitło na północy Teneryfy, a południe poza kilkoma portami rybackimi było raczej odludne. Ale jako, że turyści wolą upał i słonce więc całe południowe wybrzeże usiane jest teraz kurortami i hotelami. Ten podział widać przemieszczając się po wyspie. Północ to klimatyczne miasta i miasteczka, wąskie urokliwe uliczki, a południe to betonowe ślicznie zaprojektowane "coś". Może to "coś" za 500 lat będzie miało swój klimat, póki co z reporterskiej uczciwości odnotujmy że jest ;)
I o ile na południu w praktycznie każdym sklepie, restauracji, czy innym turystycznym przybytku każdy zna oprócz języka hiszpańskiego co najmniej angielski, a czasami niemiecki, francuski czy rosyjski to na północy znajdziesz lokale, gdzie kelner poza hiszpańskim nie zna innego języka. Taki urok.

 

Teide i okolice - centrum wyspy

Trochę kosmiczny krajobraz z typowo wulkanicznymi skałami. Poniżej trochę zieleni, wyżej sucho, piach, żwir, skały, żużel. Bardzo ładne miejsce na piesze wędrówki. My jeździliśmy wokół Teide samochodem zatrzymując się na punktach widokowych (el mirador)

 

teide1.jpg teide2.jpg teide4.jpg teide5.jpg

 

Góry Teno, Masca, latarnia morksa, Garachico - północny zachód

Masca to taka ciekawa wieś do której jeszcze 20 lat temu nie było drogi. Ludzie, aby dostać się do innej miejscowości chodzili pieszo albo jeździli na osiołku. Teraz jest droga, kręta, wąska i trudna, ale asfaltowa. I pomyśleć, że ktoś postawił sobie dom na odludziu z dala od zgiełku, gdzie wszyscy w sąsiedztwie się znali, a teraz ma przejazdem mnóstwo turystów z całego świata. Ot ironia losu.

 

masca2.jpg latarnia.jpg latarnia2.jpg garacicho.jpg

 

La Orotava

Ktoś określił La Orotavę najbardziej Teneryfskim miastem. Uliczki o takim nachyleniu, że gdyby kiedykolwiek spadł tam śnieg ruch samochodowy by zamarł.

 

laOrotava.jpg laOrotava2.jpg laOrotava4.jpg laOrotava3.jpg

 

Góry Anaga, Santa Cruz, Benijo - północny wschód

W Santa Cruz (stolica wyspy) byliśmy tylko przejazdem. Góry Anaga podobne trochę do gór Teno, ale ze szczytów Anaga widać dużo większą część wyspy łącznie z del Teide. Kilka typowych dla północy miejscowości, z których ja zapamiętałem Benijo z restauracją El Mirador. Tam kończy się droga  i można już tylko zawrócić.

 

mirador.jpg benijo1.jpg benijo2.jpg benijo5.jpg

 

Candelaria

Nadmorskie sympatyczne miasto. To był nasz przystanek w dalszej drodze.

 

candelaria1.jpg candelaria2.jpg

 

El Medano

Miejscowość obok lotniska z największymi piaszczystymi plażami na wyspie. Playa de Medano, gdzie uprawia się wszystko co ma związek z wiatrem: kitesurfing, windsurfing i kto jaki tam "wind" chce. Playa de la Tejita - długość 2 km, szeroka na 200-300m. Podobno nawet w sezonie nie jest ciasno. A gdyby ktoś odczuwał taką chęć lub zapomniał stroju kąpielowego to znajdzie taki kawałek plaży, gdzie kąpiąc się bez stroju nikt nie zwróci na to uwagi.

 

El Gigantes

To miejscowość z klifami o wysokości 500m i czarną plażą. Czarny piasek, oj czasami parzy w stopy.

 

gigantes1.jpg gigantes2.jpg gigantes3.jpg

 

Callao Salvaje

Tam mieszkaliśmy czyli widok z hotelu.

 

callao2.jpg callao1.jpg

 

Czego nie widzieliśmy?

 

Paisaje Lunar (księżycowy krajobraz) – piesza wędrówka 13 km w obie strony - ok 5 godz. Przyznam, że miałem ochotę iść, ale jakoś tak nie czuć było  wśród moich towarzyszy entuzjazmu :icon_rolleyes: Wiem, że można wpisać w Google i pokaże się mnóstwo fotek, ale ja jednak wybiorę się kolejnym razem osobiście.
Jaja na Teide -   4 metrowe wulkaniczne bomby wyrzucone podczas erupcji. Piesza wędrówka (patrz wyżej)
Cueva del Viento (jaskinia wiatru) – jedna z największych jaskiń wulkanicznych świata – podobno warto
Wąwóz Masca – Z Maski schodzi się w dół do oceanu wąwozem o ścianach na 800m. Nie wolno wchodzić po deszczu czy załamaniach pogody bo można zaliczyć kamieniem. Tu jest trochę problem logistyczny bo na dole płynie się statkiem do innego miasta i potem, albo można wrócić autobusem do Maski, albo ktoś musi czekać w drugiej miejscowości. Wyprawa na cały dzień.

 

OBSERWACJE

 

Nie było parcia, że musimy, że każda noc, itd. Raz wróciliśmy bo mieliśmy wysokie chmury. Dwa razy nie wyjechaliśmy bo nasz główny meteorolog (Bartek) zobaczył na satelicie, że nie ma sensu. Zresztą gołym okiem było widać, że mamy cirrusy. Raz był ciężki i długi dzień, nie pojechaliśmy choć były warunki. I chyba nie o to chodziło, żeby na urlopie się spinać, a te noce który byliśmy były warte tego, żeby tam być.

 

Sprzęt
Ja miałem refraktor ED 102mm F7 z montażem AZ4 z krótszym trójnogiem. Oryginalny nie zmieściłby się w walizce.  Paether miał 2 lornetki a właściwie lornetkę i lornetę ze statywem. Bartosz wziął swój mobilny montaż i aparat. Przyznaje, że idea małego montażu i aparatu i kilkoma obiektywami mi się spodobała. Uważam, że tak powinno się zaczynać przygodę z astro-foto, a nie od Newtona 8 cali, ale to już osobny temat. Aga nam trochę zaniemogła i nie brała udziału w nocnych wyjazdach. A szkoda.

 

Warunki
Podczas maratonu Messiera było 3 *C i na początku nocy i nad ranem lekko wiało. Zimno. Czapka, rękawiczki, 2 bluzy, kalesony. 2 noce później 9 *C i zupełnie inny komfort obserwacji. Wilgotność, zaparowywanie? Gdyby wszędzie były takie warunki jak tam to firmy produkujące grzałki, odrośniki nie, żeby splajtowały, ale nawet nigdy by nie powstały. Po prostu nie ma problemu roszenia.

 

Nocne niebo
Przyznaje się z ręką na sercu, że jeśli chodzi o obserwacje to pojechałem nieprzygotowany. Przed wyjazdem Paether  wspomniał o maratonie Messiera. Tu podrukowałem mapki wszystkich M-ek. Postanowiłem, że zrobię trochę tych, których do tej pory nie znałem. Mam niewielkie doświadczenie. Teleskop mam od 1,5 roku i większość moich obserwacji to tabela Wimmera, gdzie jest 47 M-ek z czego i tak nie wszystkie znałem, wiec nie liczyłem na wynik i nie miałem ciśnienia na robienie maratonu. No tylko nie po to jedzie się na Teneryfę żeby obserwować coś co można widzieć w kraju. No właśnie.

A odnośnie M-ek to gratulacje dla Paethera. Uważam ze 109 na 110 to świetny wynik. Przy felernej M74 światło zodiakalne "zabiło" galaktykę. Paether robił kilka podjeść, ale nic z tego. Żaden z nas nie był w stanie potwierdzić ze galaktyka jest tam gdzie powinna być.
Relacja z maratonu w osobnym wątku

 

No to teraz o tym z czego byłem nieprzygotowany czyli o tym czego nie widać w Polsce.

Omega Centauri - największa gromada kulista na niebie. O ile M13 jak się przypatrzyć to widać miejsce w którym ona jest to Omega Centauri jest jedną z gwiazd. A przynajmniej tak traktowali ją starożytni. Porównanie w teleskopie między tymi kulkami? To po prostu inna liga.
Fałszywa kometa w Skorpionie. Gołym okiem wygląda jak kometa, dopiero w teleskopie widać ze to połączone gromady otwarte i mgławica.
Skorpion widziany w całości jest piękny. W Polsce widać tylko część.
Światło zodiakalne – przyznam ze nie widziałem go wcześniej i nie wiedziałem nawet co to jest (niedobre światło ubiło nam galaktykę z maratonu)
Droga Mleczna. Tak wschodzącej Drogi Mlecznej w Skorpionie i Strzelcu  nie widziałem. Nawet mówiłem do kolegów, że będzie koniec obserwacji i focenia bo idą cirrusy tyle, że to nie były chmury. Wtedy przestałem "zaliczać" nieznane mi M-ki, zostawiłem teleskop i odszedłem na bok pobyć trochę sam na sam z naprawdę ładnym niebem.

 

KOSZTY

 

Bilet na samolot 1200 zł. Normalnie kosztuje 500-600 w obie strony, ale że wziąłem teleskop to potrzebowałem dodatkowy bagaż rejestrowy. Niestety linie WizzAir sobie za to odpowiednio liczą.
600 euro wydałem na miejscu. W tych 600 euro był apartament, wynajęcie auta, paliwo, wejście do Siam Parku, kolejka na Teide, wejście na szczyt (osobna opłata), jedzenie na mieście i zakupy w markecie, picie (nie tylko wody i soków)
Mówiąc inaczej całkowite koszty to 1200 zł + 600 euro za 11 dni pobytu

Uwaga na wypłaty w bankomatach! Słyszałem, że za granica niektóre bankomaty mogą sobie naliczyć sporą prowizje, ale myślałem, że takie historie to tylko w bajkach o złych bankomatach i w krajach 4 świata. A tu niespodzianka. Bankomat coś do mnie mówił, ale tak się składa, że jestem informatykiem, a cechą informatyków jest to, że kompletnie nie czytają wyświetlających się komunikatów. I pewnie nie zwróciłbym na to uwagi, ale po powrocie chciałem podliczyć koszty. Jaką prowizję potrafi naliczyć bankomat? Około 10% !!! Następnym razem przeczytam co pisze do mnie maszyna lub zmienię bankomat.

 

PODSUMOWANIE

 

Czy warto? Tak. Napisze więcej. Zdecydowanie TAK.

Nawet jeśli ktoś nie planuje obserwować gwiazd to warto po prostu pojechać. Na Teneryfie jest około 35 pieszych szlaków. Góry wulkaniczne są inne od klasycznych. Warto zobaczyć. Ładna cała północ Teneryfy i okolice Teide. Mógłbym tam zamieszkać (…kto wie). Na lotnisku wielu turystów z rowerami zapakowanymi w kartony. A jeśli już ktoś jedzie turystycznie to warto wziąć przynajmniej lornetkę i choć jeden raz wybrać się w nocy w okolice Teide. Turyści za taka przyjemność (wyjazd w nocy na punk widokowy) płacą 47 euro. W tym jest lampka wina o zachodzie słońca, a jak się ściemni pani przez pół godziny pokazuje zielonym laserem Wielki Wóz. Oriona, Polarną itp.

Czy mam ochotę tam się wybrać jeszcze raz? Tak. I jak tylko będzie możliwość pojadę… Z tą ekipą, inną ekipa, bez ekipy.

Do miłego spotkania na Teneryfie, La Palmie. :friends:

Zdzichu

 


Użytkownik zdzichu edytował ten post 13 kwiecień 2017 - 15:57

+17



#2
Ura

Ura

    Arktur

  • Społeczność Astropolis
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1092 postów

Bardzo fajna relacja :) 

co do szlaków i opisów że 13 KM się idzie 5 godzin, to nie ma co na to patrzeć ja w Kornwalii w UK przeszedłem 40 km w takim czasie :) wiem że klimat chłodniejszy i fajnie się spaceruje ale na Fuertaventurze przeszedłem 13 km w jakieś 3 godziny może trochę mniej, po drodze co chwilę karmiąc te wiewiórki śmieszne skalne. 

 

Można poszukać sobie hostelu - czyli wynajmujesz całkiem spory domek albo połowę za ułamek ceny hotelowej a tam może mieszkać i 6 osób, i 2  czy 4 cena jest ta sama niezależnie od ilości rezydentów :) ja ostatnio wynajmowałem od Niemki która osiedliła się na Kanarach więc językowo było bez problemu się dogadać z właścicielką domku.

 

ja przez moment miałem taki zakręt na wyspy że o mały włos nie kupiłem domku myśliwskiego na La Gomera - przy parku narodowym :) dość wysoko n.p.m.


0

#3
Paether

Paether

    Saiya-jin

  • Administrator
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6148 postów
  • Skąd:Krosno/Rugby

Można poszukać sobie hostelu - czyli wynajmujesz całkiem spory domek albo połowę za ułamek ceny hotelowej a tam może mieszkać i 6 osób, i 2  czy 4 cena jest ta sama niezależnie od ilości rezydentów :) ja ostatnio wynajmowałem od Niemki która osiedliła się na Kanarach więc językowo było bez problemu się dogadać z właścicielką domku.

 

 

Wyszło nas 185 euro na osobę za 10 dni czyli 18,5 euro/dzień za hotel. Twierdzisz, że można znaleźć za ułamek tej ceny? ;)


+2
Post rekomendują: Ura, Bartosz,

Równość dla wszystkich kolorów! Stowarzyszenie LRGB


#4
Ura

Ura

    Arktur

  • Społeczność Astropolis
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1092 postów

No ładnie to super cena widocznie na Teneryfie mocna konkurencja między hotelami jest, pewnie jest ich za dużo i muszą walczyć ceną :) 

ale to dobrze dla was.


0

#5
Paether

Paether

    Saiya-jin

  • Administrator
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6148 postów
  • Skąd:Krosno/Rugby
To był apartament w hotelu wynajęty od prywatnej osoby ;)
+1
Post rekomendują: Ura,

Równość dla wszystkich kolorów! Stowarzyszenie LRGB


#6
Ura

Ura

    Arktur

  • Społeczność Astropolis
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1092 postów

No to się wyjaśniło, po prostu czyjeś mieszkanko i dla tego taka fajna cena. 

Najważniejsze że wyjazd udany.


0

#7
bajastro

bajastro

    Procjon

  • Społeczność Astropolis
  • PipPipPipPipPipPip
  • 500 postów
  • Skąd:Mielec

Zdzichu super relacja. Jak będziesz się wybierał następnym razem to daj znać, lubię łazić po górach :)


+2
Post rekomendują: zdzichu, Ura,

#8
zdzichu

zdzichu

    Alnitak

  • Astroamator
  • PipPip
  • 51 postów
  • Skąd:Mielec

Chodzenie po górach spoko, ale w nocy chrapię. Mi to akurat mało przeszkadza bo wtedy śpię, ale jak ktoś nie zdążył usnąć przede mną ...to ma trochę mniej komfortową noc. :wacko:  :g:


Użytkownik zdzichu edytował ten post 12 kwiecień 2017 - 23:00

+1
Post rekomendują: Ura,

#9
zdzichu

zdzichu

    Alnitak

  • Astroamator
  • PipPip
  • 51 postów
  • Skąd:Mielec

A żeby nie było to jeszcze (chyba jedyne) zdjęcie razem.

Oczywiście restauracja El Mirador :yes:

 

mirador-razem1.jpg mirodos-razem2.jpg mirodos-razem3.jpg


+3
Post rekomendują: ekolog, Ineska, Winter,

#10
Bartosz

Bartosz

    Procjon

  • Społeczność Astropolis
  • PipPipPipPipPipPip
  • 744 postów
  • Skąd:Leszno

Zdzichu - to już nie jest chrapanie, to katastrofa :) - taki mały off top.


0
Pozdrawiam,
Bartosz
Leszno 51° 50' , 16° 33'

#11
Bartosz

Bartosz

    Procjon

  • Społeczność Astropolis
  • PipPipPipPipPipPip
  • 744 postów
  • Skąd:Leszno

Pierwsze spojrzenie na Teneryfę i szczyt Teide w trakcie podejścia do lądowania. 

Moim celem było stanąć na szczycie, i to zrobiłem :)

 

Załączone miniatury

  • IMG_2375.jpg

+2
Post rekomendują: zdzichu, Ineska,
Pozdrawiam,
Bartosz
Leszno 51° 50' , 16° 33'

#12
zdzichu

zdzichu

    Alnitak

  • Astroamator
  • PipPip
  • 51 postów
  • Skąd:Mielec

Reklama przewoźnika musi być :D

A odnośnie chrapania. Dziwne bo ja nic nie słyszałem, a spaliśmy w tym samym pokoju. A przynajmniej pierwszą noc bo potem się wyprowadziłeś :g:  Tylko dlaczego? :icon_wink:


Użytkownik zdzichu edytował ten post 13 kwiecień 2017 - 08:46

0

#13
Bartosz

Bartosz

    Procjon

  • Społeczność Astropolis
  • PipPipPipPipPipPip
  • 744 postów
  • Skąd:Leszno

Dobrze, że łóżko było mobilne :) przynajmniej zawsze się wyspałem i miałem widok przez drzwi tarasowe na Gomerę :)

Co do reklamy, taki świat. Ale fotografując sprzęt astro też są tam logotypy producentów i nikt się nie oburza.

La Gomera o zachodzie Słońca poniżej. 

Załączone miniatury

  • IMG_3384.JPG

+1
Post rekomendują: ekolog,
Pozdrawiam,
Bartosz
Leszno 51° 50' , 16° 33'

#14
Alice

Alice

    Arktur

  • Społeczność Astropolis
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1002 postów

Komu zdarzyło się odwiedzić Teneryfę, ale i inne wyspy ten być może dostrzegł specyficzne obiekty architektury autorstwa Fernando Menisa (zam. na Teneryfie). Dane mi było tworzyć projekt konstrukcji sali na Jordankach w Toruniu, gdzie autorem architektury był Menis. On ma duży wpływ na budowle na Kanarach:

 

http://menis.es/

 

http://menis.es/mult...-hall-jordanki/


+4
Post rekomendują: panasmaras, Bartosz, ekolog, Darek_B,

#15
Ineska

Ineska

    Alderamin

  • Astroamator
  • Pip
  • 45 postów

 

KOSZTY

 

Bilet na samolot 1200 zł. Normalnie kosztuje 500-600 w obie strony, ale że wziąłem teleskop to potrzebowałem dodatkowy bagaż rejestrowy. Niestety linie WizzAir sobie za to odpowiednio liczą.
600 euro wydałem na miejscu. W tych 600 euro był apartament, wynajęcie auta, paliwo, wejście do Siam Parku, kolejka na Teide, wejście na szczyt (osobna opłata), jedzenie na mieście i zakupy w markecie, picie (nie tylko wody i soków)
Mówiąc inaczej całkowite koszty to 1200 zł + 600 euro za 11 dni pobytu

 

 

 Zdzichu , wejście na szczyt Teide przecież jest darmowe, nie ma osobnej opłaty za rezerwację  :) Wow, gdzie Ty wydałeś te 600 euro? Dziwię się bo my tyle we dwójkę nie wydaliśmy  :)

 

Bardzo fajna relacja :)

co do szlaków i opisów że 13 KM się idzie 5 godzin, to nie ma co na to patrzeć ja w Kornwalii w UK przeszedłem 40 km w takim czasie :) wiem że klimat chłodniejszy i fajnie się spaceruje ale na Fuertaventurze przeszedłem 13 km w jakieś 3 godziny może trochę mniej, po drodze co chwilę karmiąc te wiewiórki śmieszne skalne. 

 

Szlaki na Teneryfie są dużo bardziej wymagające ze względu na górzysty teren i wysokość nad poziomem oceanu, Fuerteventura jest płaska, a Kornwalia tym bardziej więc nie można ich porównywać z Teneryfą.  Jeśli ktoś ma bardzo dobrą kondycję i jest zaprawiony w chodzeniu po górach to ok, można to zrobić w krótszym czasie, ale dla przeciętnego turysty to duże wyzwanie :)


Użytkownik Ineska edytował ten post 17 kwiecień 2017 - 11:47

+4
Post rekomendują: Ura, ekolog, Bartosz, zdzichu,





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Teneryfa, Kanary, Wyspy Kanaryjskie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników