Skocz do zawartości

technikalia astronomii

  • wpisów
    16
  • komentarzy
    26
  • wyświetleń
    5791

O blogu

Zajmuję się fotometrią, programowaniem, elektroniką, ATMem itp. Tu postaram się opisać przygody związane z dwoma tematami: wykonywaniem fotometrii oraz zrobieniem kamery CCD DIY

Wpisy na tym blogu

Michal G.

Dzień dobry,
dzisiaj o zasilaniu matryc CCD. Raczej krótko, bo dopiero w przyszłym tygodniu będę miał w domu potrzebne elementy, żeby już coś poskładać...

1. Wymagane napięcia
2. Układy zasilające
3. zakończenie, plany na przyszłość


1.
Matryce CCD wymagają relatywnie dużo róznego rodzaju napięć. Naszym zadaniem jest o nich wszystkich przeczytać w nocie katalogowej, dla mojego chińskiego kaf-1600 znajdziemy:

3.2 DC Operating Conditions

DC conditions


3.3 AC operating Conditions

AC conditions


Generalnie zawsze dobrze jest trzymać się nominalnych wartości, wyjątkiem są napięcia do przesuwania pikseli - V1, V2, H1, H2. Te akurat można zmieniać, oczywiście w zakresie podanym w nocie pomiędzy min a max. Zmiana różnicy napięć pomiędzy stanami niskimi i wysokimi (V1 Low <-> V1 High, V2 Low <-> V2 High itd.) zmienia skuteczność przesuwania pikseli po naszej matrycy. Specjalnie napisałem zmienia, zamiast poprawia / pogorsza, bo działa to w każdą stronę:
  • Zwiększenie róznicy napięć poprawia przesuwanie pikseli (mniej pikseli zablokuje się na ewentualnych niejednorodnościach krzemu)
  • Zwiększenie różnicy napięć powoduje, że nasze piksele dynamiczniej zmieniaja położenie i nabierają energii, która dodaje szum.
  • Zmniejszanie działa odwrotnie.


Gdzie leży złoty środek? Najprawdopodobniej w wartości nominalnej z noty katalogowej, ale warto to sprawdzić.

No dobrze, zatem mamy listę napięć jakie będziemy musieli dostarczać do naszego chipu: -8, -5, -4, 0, 0.5, 2, 4, 6, 9, 11, 15 (wszystkie wartości w V). Trochę tego jest, a jeszcze przecież planuję wszystko obsługiwać mikrokontrolerem AVR ;D

2.
Skąd wziąć taki zestaw napięć? Jest kilka rozwiązań.

  • gotowe stabilizatory napięcia
  • stabilizatory napięcia oparte o wzmacniacz operacyjny
  • drivery CCD


Można na rynku dostac gotowe stabilizatory napięcia, są to układy scalone, zawsze do nich znajdziemy noty katalogowe, gdzie będzie podane na tacy jakie napięcie dają, jaki maksymalny prąd, a także typowe zastosowanie, wraz ze schematem. Niestety nie zawsze uda nam się znaleźć układ scalony, który akurat się wpasuje do naszych potrzeb, ale jeśli sie uda, to warto pójść tą drogą, bo jest łatwo i wygodnie ;)

Jeśli nie ma na rynku gotowego układu scalonego, to możemy zastosować inny - wzmacniacz operacyjny. Wzmacniacze operacyjne, to taki specjalny rodzaj wzmacniaczy, o bardzo dużym gainie, z którego możemy sami wyprodukować inne klocki, takie jak np. stabilizator napięcia. Właśnie takie rozwiązanie zastosowano też w innych projektach DIY kamer CCD (Audine, Pyxis). Pewnie dlatego, że jest to całkiem dobre rozwiązanie ;) Podoba mi się, też tak zrobię. (Poniższa grafika pochodzi właśnie z projektu Audine).
alimclk.gif
Stabilizatory takie mają dość prostą konstrukcję: z jednej strony wzmacniacza doprowadzamy napięcie zasilania, które już mamy (np. z transformatorowego zasilacza), z drugiej strony będziemy mieli nasze napięcie wyjściowe, które wybieramy za pomocą oporników. Napięcie wyjściowe jest bardzo stabilne (ma mało odchyłek / tętnięć) dzięki pętli sprzężenia zwrotnego i kondensatorom. Szukając w googlach po angielsku należy sie kierować hasłem opamp voltage regulator. Ja planuję zrobić tak, że zamiast stałego opornika dam w prototypie potencjometr PR (taki na śrubokręt), żeby móc wpływac na moje napięcia. To mi da dokładną wartość opornika, którym potem wstawię zamiast potencjometru, ale też da mi możliwość płynnego wpływania na napięcia te do przesuwania pikseli. Przy tego typu eksperymentach należy pamiętać o pewnej bardzo ważnej rzeczy - nigdy nie kręcimy potencjometrem na włączonym zasilaniu, jeśli mamy do czynienia z urządzeniem delikatnym (np CCD ;), ale też lasery itp.). Chodzi o to, że podczas kręcenia mogą się przedostać bardzo nietypowe wartości, np. przez ułamek sekundy układ może być całkowicie zwarty. Wzmacniacze operacyjne można dostać różnej maści, pojedyncze, wielokrotne (kilka upakowanych w jednym układzie). Wady i zalety są dość oczywiste - więcej pojedynczych układów zajmuje więcej miejsca na płytce, układy wielokrotne będą trochę cieplejsze. Ja zastosuję układy LM2902 - są tanie i łatwo dostępne.

Do niektórych matryc CCD powstały gotowe drivery CCD. Można ich znaleźć garstkę pod hasłami ccd vertical driver, ccd horizontal driver, ccd driver. To bardzo fajne rozwiązanie, żałuję że nie znalazłem odpowiedniego układu do mojej matrycy - te, które znalazłem mają napięcia na zegarach (vertical oraz horizontal clock, to ta część CCD do przesuwania pikseli), które są rozbieżne z moimi potrzebami, albo są podobne tylko w pewnym zakresie. Strata nie jest ogromna, bo i tak do tych układów musiałbym podostarczać napięcia, dopasowane sygnały... Dodatkowo, bez driverów, będę musiał sam zrobić odpowiedni układ, który przyjmie sygnał zerojedynkowy, a wypluje dwa odpowiednie napięcia. Tę funkcjonalność pewnie zrealizuję za pomocą układu MAX333, ciekawy układ, w zasadzie jest to taki przełącznik (jest też zaskakująco drogi ;) ), znowu - takie rozwiązanie, jak w Audine.

No to tyle jeśli chodzi o napięcia, ale jest jeszcze druga strona elektryczności - prąd. Należy zwrócić uwagę na to ile, jaki układ pobiera prądu i tworząc układy zasiilania zapewnić conajmniej tyle. Całe szczęście zazwyczaj spotkamy się z sytuacją, że to nie jest problemem, ale trzeba się upewnić. (to gdyby ktoś chciał pójść moim śladem, ale miał np. inną matrycę)

Do pewnych rzeczy warto też pomyśleć o jakości elementów. Np. stabilność napięcia zasilania resetu ccd nie będzie miała dużego wpływu na szumienie, ale juz zasilanie wzmacniacza wyjściowego tak. Różnice w elementach będą największe w przypadku kondensatorów. Prawdę mówiąc, wiedząc to, planuję użyć elementów, które akurat mam (czyli byle jakich), a potem już z działającym prototypem, wymienić na lepsze. Zwyczajnie jestem ciekaw jaki faktyczny wpływ to będzie miało :)


3.
To tyle na dzisiaj, na razie czekam na zamówione elementy, w międzyczasie czytam i planuję dalej. Bo nie myślcie, że ja to wszystko z głowy piszę i się po prostu wymądrzam ;p (lektury polecałem w pierwszym wpisie o kaf-1600 ;) ). Jak będę miał elementy, to zacznę składać podzespoły - generalnie chodzi o to, aby jak najwięcej zrobić nawet nie dotykając samego CCD (chociaż kusi!). To ważne bo CCD jest bardzo czułe na wyładowania elektrostatyczne... W międzyczasie uczę się pisać drivery ASCOM i piszę trochę software-u w związku z fotometrią, jest trochę roboty :)

Zrobiłem też już wstępną listę elementów - i ich cen. Szacuję, że elementy wyjdą mnie jakieś 200, 300 PLN (policzyłem ile czego, a potem pomnożyłem x2 ;) ) Prawdopodobnie w październiku będę gromadził wiedzę i elementy, a w listopadzie/grudniu wezmę urlop na poskładanie całości (bo i tak potrzebuje wziąć urlop, a jest dobra okazja ;) )

pozdrawiam i do następnego :)

Michal G.

Dzien dobry,
dzisiaj zajmiemy się przygotowaniem plików, którymi będziemy karmili IRAFa, czyli FITSów. Jedziemy!

1. Czym są fitsy oraz o nagłówkach FITSów
2. Konwersja RAWów do FITSów
3. Edytowanie nagłówków. Użyjemy pierwszy raz IRAFa! Będzie również o poruszaniu się w IRAFie



1.
FITS jest specjalnym typem plików do przetrzymywania obrazów, choć jak się okazuje, nie zawsze muszą to być obrazy, zresztą jak sama nazwa wskazuje, jest dość elastyczny (Flexible Image Transport System). Każdy FITS składa się z dwóch części: nagłówka oraz faktycznych danych. Nagłówek ma bardzo ściśle określoną specyfikacje, dlatego nie wolno ręcznie edytować nagłówków! W specyfikacji FITSów jest zapis, że nagłówek ma mieć konkretny rozmiar - krotność 512 bajtów. Prawdę mówiąc piszę z pamięci i możliwe, że jest to inna liczba, ale nie w tym rzecz - edytując nagłówek FITSa należy zadbać o to, aby jeśli jest za mały to go powiększyć. Trochę śmieszne, ale juz tak jest. W praktyce oznacza to, że edytowanie nagłówków bezpiecznie jest zostawić wyspecjalizowanym do tego programom (IRAF oczywiście umie, dojdziemy do tego ;) ). W nagłówku FITSa zapisane sa parametry za pomocą słów kluczowych i ich wartości.
Przykładowy nagłówek FITSa wygląda nastepująco:

SIMPLE  =                    T / Fits standardBITPIX  =                   16 / Bits per pixelNAXIS   =                    2 / Number of axesNAXIS1  =                 2817 / Axis lengthNAXIS2  =                 1876 / Axis lengthEXTEND  =                    T / File may contain extensionsBSCALE  =           1.000000E0 / REAL = TAPE*BSCALE + BZEROBZERO   =           3.276800E4 /ORIGIN  = 'NOAO-IRAF FITS Image Kernel July 2003' / FITS file originatorDATE    = '2016-09-07T19:51:12' / Date FITS file was generatedIRAF-TLM= '2016-09-07T19:51:16' / Time of last modificationCOMMENT   FITS (Flexible Image Transport System) format is defined in 'AstronomyCOMMENT   and Astrophysics', volume 376, page 359; bibcode: 2001A&A...376..359HPHOTSYS = 'Instrumental'       / photometry filter systemFILTER  = 'Gi      '           / Spectral filter or colorspace componentDATE-OBS= '2016-09-01T20:52:24' / time of exposureEXPTIME =             24.70000 / [s] Exposure timeISO     =                   50 / ISO speedINSTRUME= 'Canon EOS 5D Mark II' / Camera manufacturer and modelAPERTURE= 'f/1.$   '           / ApertureFOCUS   =                 50.0 / [mm] Focal lengthCOMMENT Command: dcraw -c -4 -D -q 3 -w _MG_3193.CR2CREATOR = 'rawtran 0.3.8'      / Created by rawtran 0.3.8COMMENT Created by rawtran: http://integral.physics.muni.cz/rawtranCOMMENT EXIF data info - beginCOMMENT Filename: _MG_3193.CR2COMMENT Timestamp: Thu Sep 01 20:52:24 2016COMMENT Camera: Canon EOS 5D Mark IICOMMENT ISO speed: 50COMMENT Shutter: 24.7 secCOMMENT Aperture: f/1.$COMMENT Focal length: 50.0 mmCOMMENT Embedded ICC profile: noCOMMENT Number of raw images: 1COMMENT Thumb size:  5616 x 3744COMMENT Full size:   5792 x 3804COMMENT Image size:  5634 x 3753COMMENT Output size: 5634 x 3753COMMENT Raw colors: 3COMMENT Filter pattern: RGGBRGGBRGGBRGGBCOMMENT Daylight multipliers: 2.391381 0.929156 1.289254COMMENT Camera multipliers: 2194.000000 1024.000000 1694.000000 1024.000000COMMENT EXIF data info - endIMAGETYP= 'FLAT    'COMMENT   27 blank linesEND


Znajdziemy tutaj takie rzeczy jak czas ekspozycji, rodzaj ekspozycji (IMAGETYP= flat, dark, object, zero, illum, fringe itd), datę zrobienia ekspozycji, a także komentarze pozostawione przez różne programy, którymi coś robiliśmy z FITSem.
Żeby IRAF mógł prawidłowo wykonać wszelkie redukcje nasz FITS musi koniecznie zawierać takie informacje jak IMAGETYP, czas ekspozycji, ilość pikseli, ilość bitów na piksel. Większość z tych rzeczy ustawione jest podczas konwersji RAWa do FITSa lub jeśli używamy dedykowanego programu zapisującego FITSy bezpośrednio z kamery, ale np. IMAGETYP nie zostanie dodany jeśli konwertujemy RAWy, bo przecież skąd program ma wiedzieć jaki obrazek konweruje? Tę wartość musimy ustawić sami.

2.
Istnieje wiele programów do konwersji RAWów do FITSów zarówno na Windowsy jak i linuksy. Problem polega na tym, że nie zawsze wiadomo co one robią z informacją o kolorze. Ponieważ celem wpisów na tym blogu jest wykonywanie fotometrii, to opiszę jak z kolorowego obrazka zrobić czarno-białego FITSa. Istnieje możliwość przechowywania w FITSie koloru - odbywa się to za pomocą kilkuwarstwowego FITSa - taki FITS ma kilka następujących po sobie bloków z obrazem (wszystko jest wtedy oczywiście opisane w nagłówku). Zamienimy maskę bayera na czarno-biały FITS za pomocą pikseli zielonych, uśrednionych z dwóch wartości w każdym pikselu. Debayeryzację i konwersję do FITS zdecydowałem się robić za pomocą programu dcraw. Można go zainstalować na linuksach za pomocą komendy sudo apt-get dcraw albo samemu skompilować ze źródła ( https://www.cybercom.net/~dcoffin/dcraw/ ).
Jak widać w powyższym nagłówku przekonwertowałem RAWa z Canona 300D za pomocą wywołania:
dcraw -c -4 -D -q 3 -w _MG_3193.CR2 (jeszcze nie eksperymentowałem ze szczegołowymi ystawieniami konwersji - zajmę się tym jak dojdę do fotometrii i wtedy porównam wyniki z różnych metod konwersji.)
takich konwersji musiałem zrobić całą masę i gdybym miał ręcznie to zrobić dla wszystkich, to prawdopodobnie trafił by mnie szlag. Tu z pomocą przychodzi inny program: rawtran ( http://integral.physics.muni.cz/rawtran/ ), który jest tak naprawdę wrapperem dla dcraw (obudowuje wywołania i wywołuje dcraw dla wygody użytkownika). Mozna go zainstalować tylko przez skompilowanie, no trudno... Na dole strony rawtrana znajdziemy sekcje Download and Installation. Jest tam napisane, że do działania wymagana jest biblioteka cfitsio - całe szczęście, że jesteśmy na linuksie! Cfitsio czasami na Windowsach nie daje się skompilować (jest to związanie z różnymi instalacjami Visual Studio). Biblioteka cfitsio jest oczywiście biblioteką do obsługi FITSów, i tak by się przydała w przyszłości, wiele programów z niej korzysta. Tutaj znajduje się zawsze najaktualniejsza wersja cfitsio: http://heasarc.gsfc.nasa.gov/FTP/software/fitsio/c/cfitsio_latest.tar.gz
Ściągamyi rozpakowujemy. Rozpakować można przez programy okienkowe (kliknięcie prawym przyciskiem -> rozpakuj) albo w terminalu. Jeśli w terminalu, to domyślnie plik będzie w folderze Downloads ;) Robimy!

cd ~/home/Downloadsls *.gztar -zxvf {nazwa_pliku_z_cfitsio}   // można zacząć wpisywanie tylko pierwszych znaków a potem kliknąc TAB, system sam uzupełni resztę)ls -ltr   // teraz pojawi sie folder z rozpakowanymi źródłamicd {folder}./configure   // przygotowanie kompilowania, jeśli brakuje jakichś bibliotek, to tutaj się o tym dowiemymake          // kompilowaniesudo make install   // instalowanie 


pomiędzy komendami ./configure <-> make <-> make install będzie mieliło dosyć długo, to dobry czas na zrobienie herbaty, kawy, albo pisanie na blogu ;)
Rawtrana instalujemy dokładnie tak samo (i w ogóle dowolny program, jeśli kompilujemy ze źródeł to procedura tak będzie wyglądała, czasami tylko z drobnymi różnicami).

Rawtran jest super, bo daje możliwośc wybrania "filtru" instrumentalnego, znaczy się wybrania pikseli z których on stworzy plik, to właśnie robi opcja:

-c [Ri|Gi|Gi1|Gi2|Bi] (instrumental bands)

Ja wybrałem -c Gi. Na stronie rawtrana jest pełna informacja co robi, która opcja.
Żeby przekonwertować wszystkie RAWy w folderze wywołujemy:

for A in *.CR2; do rawtran -o ${A%CR2}fits ${A}; done


UF!

3.
Wreszczie mamy FITSy! W końcu też doszliśmy do pierwszego odpalenia IRAFa!
Jeśli jest taka potrzeba to umieszczamy nasze FITSy w wygodnym folderze - spędzimy w tym folderzu parę godzin, niech będzie wygodny ;)
W tym folderze przygotowujemy IRAFa do odpalenia za pomocą komendy mkiraf
UWAGA ODPALAMY IRAFA, wpisujemy, BADADUM!
cl



już.

Naszym oczom ukazuje się przepięknie archaiczny interfejs tekstowy. W sumie ma tę zaletę, że nie muszę mu robić screenshotów, bo mogę skopiowac tekst ;D

   NOAO/IRAF PC-IRAF Revision 2.16.1 EXPORT Mon Oct 14 21:40:13 MST 2013      This is the EXPORT version of IRAF V2.16 supporting PC systems.  Welcome to IRAF.  To list the available commands, type ? or ??.  To get  detailed information about a command, type `help <command>'.  To run  a  command  or  load  a  package,  type  its name.   Type  `bye' to exit a  package, or `logout' to get out  of the CL.    Type `news' to find  out  what is new in the version of the system you are using.    Visit http://iraf.net if you have questions or to report problems.  ***  Checking update status... Your IRAF system is up to date  ***  Initializing SAMP .... No Hub Available  The following commands or packages are currently defined:      dataio.     language.   obsolete.   softools.   vo.               dbms.       lists.      plot.       system.           images.     noao.       proto.      utilities.  vocl> 


Mamy tutaj listę paczek, którymi będziemy analizować dane. Tzn większości z nich nigdy nie użyjemy, bo IRAF służy nie tylko do analizy danych z CCD.

Żeby poruszać się po IRAFie potrzebujemy sie nauczyć tylko kilku rzeczy, ale w sumie możemy ich się nauczyć w locie, skoro i tak mamy zadanie do wykonania. Przejdźmy się razem, pogrubioną czcionka i kursywą wyróżniłem komendy, należy je oczywiście zatwierdzać ENTERem.
1. wpisanie nazwy paczki spowoduje wejście do niej. Można wpisać tylko początkowe litery nazwy, jeśli się nie powtarzają, to wejdziemy (np samo p jest niejednoznaczne) np. wpiszmy noa
2. weszliśmy do paczki noao. Ukazała nam się nowa lista paczek.
3. Możemy zobaczyć skrótowy opis co robi dana paczka: help
4. uuuuu, digiphot - Digital stellar photometry package - To tutaj będziemy dążyć :)
5. a wejdźmy sobie zobaczyć co jhest w środku: digi
6. help
daophot - Dao Crowded-Field Photometry Package
7. to tutaj będziemy w przyszłości robić fotometrię.
Zanim jednak zaczniemy fotometrię musimy zrobić redukcje, to nie tutaj
8. bye Tak. Bye jest komendą :) Żegnamy się z paczką i idziemy do góry
9. imred wchodzimy do paczki do redukcji.
10. help ccdhedit - to jest help od procedury do edutowania nagłówków.

Teraz mamy dwie możliwości. Naszepliki nazywają się wszystkie tak samo (z licznikiem), albo nasze pliki (kalibracyjne) nazwane są swoimi typami, np dark01.fits, dark02.fits itd. Jeśli mamy różne nazwy to jest trochę łatwiej, tak jak stoi w EXAMPLES z helpa. Jeśli mamy kijowe nazwy, to trzeba zrobić trochę więcej kroków... :(
Musimy utworzyć plik tekstowy z listą plików danego typu. Nie ma rady, trzeba będzie zrobić trochę ręcznej roboty. Wpisujemy
ls *.fits > dark.txt
Ten znaczek > oznacza, że przekierowujemy wyjście z programu ls (normalnie wypisałby na ekran) do pliku. Można tez dopisywać dopliku na jego końcu (nie kasując tego co było w nim wcześniej) za pomocą >>
Teraz ten plik tekstowy trzeba wyedytować - usunąć z niego wszystkie nazwy plików, które nie są darkami. Tę procedurę powtarzamy kilka razy, ale nie ma potrzeby wpisywać całej komendy od nowa, można nacisnąć strzałkę w górę.
ls *.fits > object.txt
ls *.fits > zero.txt
ls *.fits > flat.txt
Jak juz mamy listę plików, to użyjemy ccdhedit, ale trochę inaczej niż w helpie.
epar ccdhedit
dodanie epar powoduje że wchodzimy do edycji parametrów danej procedury.

                                   I R A F                      Image Reduction and Analysis FacilityPACKAGE = ccdred   TASK = ccdheditimages  =                       CCD imagesparamete=                       Image header parametervalue   =                       Parameter value(type   =               string) Parameter type (string|real|integer)(mode   =                   ql)


epar będzie naszym przyjacielem, wywołamy to jeszcze milion razy ;)
Normalnie w images wpisalibyśmy nazwę plików, albo bardzo dużo nazw plików rozdzielonych przecinkami, na szczęście jednak jesteśmy sprytniejsi i stworzyliśmy już sobie listę plików i jej uzyjemy. Listy plików w IRAFie rozróżnia się od po prostu plików znakiem @. Czyli wpisujemy np
@dark.txt
Teraz jest trochę problem, bo wiem, że każdy, kto spróbuje iść w moje ślady będzie mógł mieć tutaj co innego niż ja. Otóż ja do educji plików używam programu vim. Jest on trochę dziwny w obsłudze, ale ja go lubię i jestem przyzwyczajony. IRAF natomiast też tak naprawdę używa edytora tekstu - u mnie jest to vim, ale kiedys miałem emacs'a. Od czego to zależy- a nie wiem :( Problem polega na tym, że z różnych programów inaczej się wychodzi z trubu edycji. Z vima trzeba zrobić ESC, a potem :wq (zapisuje i wychodzi, samo q by wyszło bez zapisywania). Z emacsa się wychodziło ESC+z. Z innych programów czasami jest CTRL+x. Na dole okienka z IRAFem jest podpowiedź co trzeba nacisnąć, żeby dostać helpa edytora plików, w którym jesteśmy.
w parameter i value wpisujemy

images  =            @dark.txt  CCD imagesparamete=             IMAGETYP  Image header parametervalue   =                 DARK  Parameter value(type   =               string) Parameter type (string|real|integer)


type zostawiamy na string, gdybyśmy zmieniali np. czas ekspozycji, to oczywiście byśmy dali real itd. String oznacza, że wartość jest słowem, a nie liczbą, ani nie liczbą całkowitą (integer).

No i wykonujemy zadanie:
ccdhedit
bez żadnych parametrów. Pojawi się kilka zapytań, ale ponieważ wszystko ustawiliśmy wcześniej, to wszystkie zatwierdzamy ENTERem.

Teraz robimy to samo dla klatek z flatami, biasami, i światłem - i po robocie!



Z tak przygotowanymi FITSami będziemy mogli się zabrać za redukcje, ale to już w kolejnym odcinku...
Na zakończenie chciałbym jeszcze napisać ? oraz ??
Otóż są to dwie komendy IRAFa, obie podają listy paczek, ale w różnych ilościach i z rózną ilością podpaczek ;)

i już absolutnie na koniec, żeby wyjść z IRAFa wpisujemy
lo
^ to jest mała literka L ;)

a zatem do następnego razu,
lo



Michal G.

Dzień dobry,
niniejszym wpisem zaczynam opisywanie wykonywania fotometrii za pomocą IRAFA. Rzecz jest niestety żmudna, upierdliwa, a co najgorsze - warta świeczki...

Co jest środku:

  1. Trochę o IRAFie
  2. Nieco o dystrybucjach linuksa
  3. o instalowaniu IRAFa
  4. Appendix z paroma komendami używanymi podczas instalacji
  5. Parę słów komentarza i plany na kolejne wpisy


1.
IRAF jest kawałkiem software-u służącym do analizy danych pochodzących z bardzo różnorodnych instrumentów, między innymi teleskopów. Nie posiada interfejsu graficznego, obsługuje się go wpisując komendy. Żeby prawidłowo przejść przez wszystkie kroki od redukcji, aż do redukcji trzeba się całkiem nieźle napracować. Da się napisać skrypty, które za nas wykonają robotę, np, jeśli często analizujemy podobne dane, to można sobie nieco ułatwić życie. Najczęściej jednak lepiej jest wszystko robić ręcznie, przynosi to lepsze rezultaty.

Oryginalnie IRAF powstał dla użytkowników systemów UNIX, da się go jednak zainstalować i używać na Windowsach - działa pod Cygwinem. Zdecydowanie jednak odradzam próby używania IRAFA pod Windowsami. Działa, ale za to bardzo wolno, a żeby w ogóle go zainstalować trzeba poświęcić kilka godzin na rozwiązanie problemów, które na dowolnym linuxie by nie wystąpiły. No dobrze, skoro nie Windows, a linux - to jaki jaki linux? Ja na swoim komputerze zainstalowałem Ubuntu ( http://www.ubuntu.com/ ). Jest to popularna dystrybucja, w razie jakichś problemów można znaleźć dużo pomocy w internetach. Dobrym pomysłem jest zainstalowanie sobie Scientific Linuxa ( https://www.scientificlinux.org/ ). Jest to specjalna dystrybucja linuxa z od razu zainstalowanymi wieloma programami przydatnymi w analizie danych. Technicznie rzecz biorąc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zainstalować sobie linuxa na jakiejś wirtualnej maszynie - mnie osobiście irytuje ich użytkowanie (dlatego tak nie mam), ale wszystko powinno działać poprawnie.

2.
Zainstalowanie współczesnych dystrybucji linuxów odbywa się bardzo przyjemnie. Bardzo ważne jest, że można bez problemu mieć na tym samym komputerze dwa systemy operacyjne. Sam linux podczas instalacji proponuje taką opcję. Jest to bardzo wygodna droga i w miarę bezpieczna. Żeby doinstalować linuxa równolegle do np. Windowsa warto się wcześniej upewnić, że dysk jest zdefragmentowany, a kluczowe dane mamy gdzieś indziej zabezpieczone. Doinstalowanie linuxa polega na tym, że wolna przestrzeń na dysku wykorzystana jest na utworzenie nowych partycji. Można oczywiście samemu wydzielić partycję na linuxa, albo zainstalować go na zupełnie innych dysku, a nawet pendrive-ie. Ja u siebie mam Windowsa na dysku SDD, a linuxa na zwykłym HDD, na którym wydzieliłem jakies 50 GB miejsca. Linux potrafi czytać i pisać partycje windowsowe, ale zasadniczo lepiej nie planować pracy w ten sposób. To pisanie i czytanie nie zawsze działa w sposób bezproblemowy, zatem warto zastanowić się nad większą ilością miejsca. Ja mam tak, że pliki którym chce zrobić redukcje i fotometrię kopiuje tymczasowo na partycje z linuksem, a jak skończę to kasuję.

Wszystkich chętnych do przejścia przygody z fotometrią razem ze mną i IRAFem zachęcam już sobie zainstalować linuxa. Zapoznajcie się z systemem, a w szczególności zaprzyjaźnijcie z terminalami i poruszaniem w nich. Wyprobujcie komendy takie jak "cd", "ls", "cd ..", "ls -ltr", "cd {folder}". To będą Wasi przyjaciele przy dalszych krokach, np takim kroku jak instalacja IRAFA.

3.
Do zainstalowania IRAFA istnieją w internecie poradniki. Niestety niektóre z nich są niekompletne :( Kilka tygodni temu, instalując IRAFA, opierałem się najbardziej na http://www.astronomy.ohio-state.edu/~khan/iraf/iraf_step_by_step_installation_64bit Chyba jedyny krok, którego brakuje, to dodanie użytkownika. IRAF do poprawnego działania wymaga utworzenia dodatkowego konta uzytkownika. Na to konto nikt się ma nie logować itp. ale IRAF z niego będzie korzystał, trochę dziwnie, ale co poradzić? ;)
Konto użytkownika można dodać z poziomu dowolnego terminala za pomocą komendy adduser. Żeby jednak ta komenda zadziałała trzeba ją wykonać jako administrator, dlatego wywołujemy dwie komendy w jednej linijce: sudo adduser iraf
sudo to komenda, która powoduje wywołanie innych komend z uprawnieniami administratora. W linuksach można dużo dowiedzieć się o każdej komendzie / programie (tak naprawdę to te komendy, to są programy) wywołujac man. Np. man adduser

Z zainstalowanym irafem wchodzimy do folderu, w którym trzymamy klatki ze zwierzę. Fitsy. W tym folderze wykonujemy mkiraf, w celu przygotowania folderu pod IRAFa. Utworzone zostaną odpowiednie pliki i foldery do trzymania parametrów później uzywanych.

Technicznie rzecz biorąc istnieją projekty, które mają zadanie ułatwic użytkownikowi zainstalowanie IRAFa, np. http://astroconda.readthedocs.io/en/latest/installation.html
Osobiście nigdy nie skorzystałem z żadnej z nich, ale głównym powodem był fakt, że nie widziałem powodu - instalują one dużo różnych rzeczy, które zazwyczaj już wcześniej mam. Wydaje mi się, że zainstalowanie IRAFa wykorzystując taką paczkę, to dobry pomysł, z zastrzeżeniem, że nie wiem co te paczki robią dokładnie. Ja preferuję robić rzeczy samemu, bo potem mam większą kontrolę i świadomość tego co się dzieje. Prawdopodobnie w ciągu paru najbliższych dni spróbuję zainstalować astrocondę na swoim komputerze i zobacze czy wszystko śmiga - chyba że jakiś śmiałek to zrobi wcześniej, to proszę napisać w komentarzach :)

4.
Dodatek dla początkujących uzytkowników linuksa.
Nie planuję tutaj (przynajmniej na razie) rozpisywać się na temat uzytkowania tego systemu. Powodów jest kilka, przede wszystkim jest pełno tego typu materiałów w internecie, a po drugie: zapewne jest pełno ludzi bardziej kompetentnych ode mnie. W razie jakichś pytań, wątpliwości - piszcie, będziemy rozwiązywac na bierząco :)
W poźniejszych wpisach będę używał trochę podstawowych komend w terminalu - te pewnie skomentuję. Żeby przebrnąć przez instalację trzeba wywołać komendy tak jak w tutorialu zlinkowanym powyżej. Żeby zastartować napiszę czym one z grubsza są. Terminale otwiera się zazwyczaj łatwo we wszystkich dystrybucjach linuksów, ale bywa, że różnie się nazywają - xterm, xgterm, konsole itd. Najczęściej wyróżnia je charakterystyczna ikonka przypominająca stary monitor ;)

sudo apt-get install tcsh libxss1 lib32z1 lib32ncurses5 lib32bz2-1.0 libXmu6:i386
sudo - wykonuje komendy jako root (administrator)
apt-get - program do instalowanie programów :)
install - komenda do apt-get
tcsh - rodzaj terminala do zainstalowania
lib.... - biblioteki do zainstalowania

wget ftp://iraf.noao.edu/iraf/v216/PCIX/iraf.lnux.x86_64.tar.gz
wget - program do ściagania plików

sudo mkdir /iraf
mkdir - tworzy folder. W tym wypadku stworzy folder "na samej górze" czyli w / .

sudo mv iraf.lnux.x86_64.tar.gz /iraf/iraf/.
mv - przenosi pliki/fodery z jednego miejsca w drugie

cd /iraf/iraf
wchodzi do folderu

sudo tar -zxf iraf.lnux.x86_64.tar.gz
tar - program do rozpakowywania plików

sudo rm iraf.lnux.x86_64.tar.gz
rm - kasowanie plików (fodlery też kasuje, jeśli się go o to popros).

sudo ./install
./install - w tym wypadku jest to program (lub skrypt), który znajduje się w ścieżce, w której się jest, to oznacza ta kropka w ./

sudo wget http://ds9.si.edu/archive/linux64/ds9.linux64.7.2.tar.gz
ds9 - tu jest ściagany ds9, jest to program do oglądania i analizowania plików fits. Potem używa się go wewnątrz IRAFA, żeby np oszacować jasność tła i inne statystyki

sudo chmod u=rwx iraf
chmod - zmiana uprawnień do pliku. u oznacza, że użytkownicy będą mieli uprawnienia rwx czyli do czytania, edytowania i uruchamiania danego pliku. W tym wypadku iraf na końcu jest plikiem skompilowanym, tak samo działałoby to dla skryptów, które samemu się pisze.

mkdir IRAF
w tej komendzie niby chodzi o to, żeby utworzyć sobie folder do trzymania fitsów i zacząć pracę nad nimi. Na dobrą sprawę mógłby to być dowolny inny folder, ja np zazwyczaj mam ~/fits czyli w folderze użytkownika, moim, mam folder fits.

mkiraf
mkiraf to specjalna komenda (progrram, jak zwał tak zwał) do przygotowania folderu, w którym się jest, do pracy z IRAFem. Tworzy niezbędne pliki i foldery, w których potem trzymane są parametry i ustawienia.


5.
UF!
No to tyle! Nie ma w tym wpisie obrazków, mam nadzieję że mi wybaczycie ;) W przyszłych odcinkach już będę się zajmował faktyczną fotometrią. Myślę, że zacznę od konwersji rawów do fitsów, bo IRAF łyka tylko fitsy i należy je prawidłowo przygotować - ze wszystkimi niezbędnymi kluczami w nagłówku. Potem porobimy redukcje, fotometrię aperturową i wreszcie profilową. Na koniec rysowanie krzywych zmian blasku. Długa droga przed nami ;)

Jeszcze może dodam dlaczego w ogóle warto się trochę pomęczyć z IRAFem. Otóż dla mnie najważniejsza zaleta to fotometria profilowa. Daje ona bardzo dobre oszacowania błędów, można dzięki temu bardzo skutecznie obrabiać dane (no chociażby niektóre punkty pomiarowe usunąć w sposób uzasadniony). Do całej tej akcji zainspirowała mnie prezentacja LibMara na ostatnim zlocie oraz wyniki przedstawiane przez niego i Grzędziela tu na forum. Nie znam innego programu, który pozwoliłby na zrobienie fotometri profilowej i był łatwiejszy w zainstalowaniu... Ponadto MuniWin, który wykonuje fotometrie aperturową moim zdaniem robi to źle - uważam, że błędnie szacuje błedy ;D Postaram się to potwierdzić lub obalić w przyszłych wpisach, jak już będziemy przerabiali fotometrię.

Jeśli macie jakieś pytania, prośby, problemy - piszcie! Postaram się pomóc. Czy taki poziom szczegółow dot. linuksa jest wystarczający? W przyszłych wpisach będzie tego dużo, więc potrzebuję mieć jakąś metodę na wydajne pisanie co trzeba robić...



Michal G.

Dzień dobry,
to jest pierwszy wpis dotyczący zrobienia samemu kamery CCD, postaram się tu opisać kroki niezbędne/przydatne do tego, żeby zabrać się za takie zadanie. A zadanie jest równocześnie łatwe i trudne ;)
w kolejnych częćiach tego wpisu odnajdziesz:
1. Wstęp o CCD, dla porządku, zdaję sobie sprawę, że prawdopodbnie istnieją lepsze...
2. Zastosowanie zasady działania CCD na konkretnym przypadku: KAF-1600. Przesuwanie pikseli do wzmacniacza.
3. Referencje - pare zebranych materiałów, artykułów, książek.




1.
Najpierw warto zrozumięć jak działa kamera CCD, a w szczególności sama matryca. Matryca CCD działa w ten sposób, że ma piksele ułożone na pewnej powierzchni. Istnieją matryce liniowe, wtedy ta powierzchnia jest długa i wąska - takich matryc używa się w przemyśle, np do skanowania produktów na taśmach. Można tez takich matryc używać w astronomi - w sytuacji kiedy nie zależy nam na powierzchni, a na długości, czyli np. robimy spektroskopie pojedynczych gwiazd. Też nie w każdym przypadku można użyć takiej matrycy, bo np. spektrografy echelle dają widma o bardzo dużej powierzchni w obu osiach. Matryc takich możemy szukać pod hasłem "ccd linear sensor", wygłądają np. w ten sposób:
15802.jpg
Drugi rodzaj matryc, które można kupić, to matryce, które nas najczęściej interesują, czyli "ccd area sensor" - matryce o bardziej porównywalnych stosunkach długości boków. Matryce te mają tendencje do bycia bardzo drogimi, ale jeśli jesteśmy ryzykantami, to możemy spróbować wpisać KAF1600 (bez spacji!) na aliexpress i się okaże, że da się kupić taką matrycę za jakieś 50USD. Tak własnie zrobiłem i ja :) Czekałem na paczkę jakieś dwa tygodnie.

chiński chip CCD KAF-1600




Matryca taka składa się z kawałka krzemu pod którym poprowadzona jest sieć połączeń elektrycznych. Te wewnętrzne kabelki mają zadanie genrować pole elektryczne za pomocą którego przetrzymywane i transportowane są ładunki elektryczne. Ładunki te biorą się stąd, że kiedy foton uderza w kawałek krzemu, to może wygenerować elektron(y).Te elektrony są gromadzone w czasie trwania ekspozycji, a po jej zakończeniu. transportowane w miejsce, w którym mogą być odczytwane. Jest tak, że w typowym ccd jest tylko jedno miejsce służące odczytywaniu wartości piksela. To jest zaleta i wada - ponieważ jest tylko jedno takie miejsce, to wszystkie piksele odczytywane są z tymi samymi niedoskonałościami, to jest korzystne kiedy robimy pomiary. Z drugiej strony jest to też wąskie gardło, przez które musimy przeprowadzić wszystkie piksele naszej matrycy. I w ten sposób doszliśmy do znanej ilustracji z wiadrami wody zbierającymi deszczówkę:
ccdintrofigure5.jpg
Piksele przesuwane są w stronę specjalnego rzędu pikseli (na ilustracji - w prawo), w tym rzędzie piksele przesuwane są do elementu odczytującego (w dół).

To wyjście (Output Amplifier) służące odczytywaniu pikseli jest wbudowane w chip ccd. Zamienia ono ładunki elektryczne na napięcie, które możemy odczytać za pomocą konwertera analogowo cyfrowego (ADC, Analog to Digital Converter, zamienia napięcie w Voltach, na liczbę zapisaną w bitach, od 0 do maksymalnej wartości danego konwertera, np 255 albo 65535).
Następnie to naszym zadaniem jest zapisać sobie liczbę, którą odczytaliśmy, pobrać następną liczbę, tak dla wszystkich pikseli, a potem zapisać w postaci obrazu, np fits, czy po prostu wysłać do komputera, a na komputerze utworzyć z tego plik graficzny.

Szczegółowiej o obrazowaniu CCD zachęcam przeczytać w "Handbook of CCD Astronomy", Steve B. Howell, albo jeszcze szczegółowiej "Electronic Imaging in Astronomy, Detectors and Instrumentation", Ian S. McLean.




2.
To tyle ogólników, to teraz trochę bardziej szczegółowo.

Żeby cały ten proces przebiegł musimy dostarczyć do chipu ccd odpowiednie zasilanie i sygnały sterujące. Jakie sygnały to musimy przeczytać w nocie katalogowej, dla KAF-1600 https://www.dropbox.com/s/inhi195kiz4xwh9/kaf1600.pdf?dl=0 odnajdujemy tabele zawierające "Operating conditions". Przeczytamy tutaj, że na konkretnych nóżkach naszego ccd ma się pojawić konkretne napięcie, żeby coś się zadziało. Teraz będziemy te napięcia zmieniać synchronicznie, zgodnie z instrukcją w nocie katalogowej, w moim pliku z dropboxa, to strona 10, "frame timing". Mają się pojawiąc napięcia te wyższe i te niższe, i piksele będą przesuwane. Np. w przypadku KAF-1600 żeby w linijce odczytującej piksele jechały do wzmacniacza (to tam gdzie odczytujemy napięcie) trzeba przemieniać wysokie (+6V) i niskie (-4V) stany na nóżkach H1 i H2, Analogicznie, kiedy już przeczytaliśmy całą linijkę, to przesuwamy piksele za pomocą sygnałow na V1 i V2 (napięcie wysokie, high: +0.5V i niskie, low: -8V). W tabeli podane są wartości nominalne oraz maksymalne i minimalne. Żeby wszystko działało wystarczy być z tymi napięciami gdziekolwiek pomiędzy minimum, a maximum, ale bezpiecznie jest być na wartości nominalnej. Czytając notę katalogową łatwo zauważyć, że niektóre nóżki się powtarzają. Należy je wtedy zewrzeć ze sobą (na zewnątrz, jak będziemy projektować płytkę), nigdy nie pozostawiamy nóżki nie podłączonej do niczego, chyba, że nota katalogowa mówi inaczej (N/C - not connected) Ale skąd wziąć te napięcia? Odpowiednie napięcia możemy uzyskać dzięki stabilizatorom napięcia i specjalnym układom scalonym, driverom, dedykowanym CCD: "Vertical CCD Driver" oraz "Horizontal CCD Driver"

Pozostaje jeszcze zamienić napięcie ze wzmacniacza na sygnał cyfrowy. Do tego służa konwertery analogowo cyfrowe. Chyba najważniejsza cecha charakteryzująca takie układy, to na ile kroków (bitów) potrafią podzielić odczytywane naięcia. Np. 12-bitowy konwerter da nam 4096 poziomów, które odczytujemy,a 16-bitowy da 65536 poziomów. Prawdę mówiąc nie wiem jakie są wady użycia 16-bitowego konwertera, no może trochę na siłę, to że pliki otrzymywane będą większe, bo każdy piksel zajmie 4 bity więcej. Ważne jest, żeby zrozumieć, że ta ilośćodczytywanych poziomów, nie spowoduje, że gwiazdy siębędą wcześniej saturować ani nic takiego. To oznacza, że pomiędzy pikselem całkowicie czarnym, a całkowicie białym, będzie wiecej pośrednich poziomów, czyli odczytamy precyzyjniej informację.

Skoro juz mam gdzieś podaną liczbę w postaci cyfrowej, to wypadałoby coś z nią zrobić. I tu istnieje kilka rozwiązań. Niektórzy tworzą interfejs USB, którym wszystkim sterują i za pomocą ktorego po kolei pobierają na komputer wartość każdego piksela. Ja zdecydowałem się na użycie mikrokontrolera, którego wsad będzie sterował zachowaniem matrycy, migawki oraz mierzył temperaturę. Komputer będzie komunikował się z tym mikrokontrolerem, wysyłał komendy, które mikrokontroler będzie wykonywał (np. rozpocznij ekspozycję, zmierz temperaturę, podaj mi temperaturę, wyślij mi obraz). Zdecydowałem się na takie rozwiązanie, ponieważ moim zdaniem jest ono łatwe. Stosunkowo łatwo pisze się wsady do mikrokontrolerów (AVR-ów), a już na pewno ułatwieniem jest platforma ASCOM, która bardzo wiele rzeczy zrobi za mnie.

3.
Na koniec chciałbym jeszcze zebrać tutaj garść pomocnych linków, tytułów, materiałów, z których ja korzystałem i które mogą pomóc wszystkim zainteresowanym.

dośc już stare projekty:
http://www.cfht.hawaii.edu/~baril/Pyxis/
http://www.astrosurf.com/audine/English/index0.htm
http://www.willbell.com/ccd/ccd5.htm

najaktualniejszy projekt jaki znam, część wpisów jest po angielsku. Jest temu projektowi poświecony ogromny wątek na Cloudy Nights. Pierwsze strony są na tyle stare, że linki są nieaktywne...
http://astroccd.org/
http://www.cloudynights.com/topic/497530-diy-astro-ccd-16-bit-color-6mpx-camera/

Książki:
"Handbook of CCD Astronomy", Steve B. Howell
"Electronic Imaging in Astronomy, Detectors and Instrumentation", Ian S. McLean.

Artykuły - na NASA ADS można wpisać "ccd camera" - wychodzi wtedy bazyliard artykułów, w części z nich można znaleźć naprawdę ciekawe rzeczy:
http://adsabs.harvard.edu/cgi-bin/basic_connect?qsearch=ccd+camera&version=1
Michal G.

Dzień dobry czytelniku,
na starcie chciałbym podziękować Ci za zajrzenie tutaj. Jeśli dodatkowo zostawisz komentarz odnośnie rzeczy przeze mnie poruszanych - będę podwójnie wdzięczny!

A co będę robił?
W ostatnim czasie, zainspirowany tematami na forum poruszającymi wykonywanie fotometrii, zacząłem sobie przypominać czasy kiedy i ja to robiłem. A trzeba Ci wiedzieć, że na fotometri, w swoim czasie, zjadłem zęby. 7 lat studiowania astronomii na Uniwersytecie Warszawskim pozostawiło w moim mózgu głębokie bruzdy... W trakcie studiów interesowałem się przede wszystkim astronomią obserwacyjną, zaraz po pierwszym roku zacząłem jeździć do obserwatorium UW znajdującego sie pod Warszawą. To takie miejsce, gdzie studenci mogą w miarę nauczyć się na czym faktycznie polegają obserwacje, niektórym nawet udaje się mieć z tego publikacje, chociaż jest tam dość stary sprzęt i przydałoby się mu trochę modernizacji. Projekty obserwacyjne, w których brałem udział polegały na poszukiwaniu gwiazd zmiennych w gromadach otwartych. To ciekawy temat i całkiem wdzięczny, moim zdaniem znacznie wdzięczniejszy niżobserwowanie i analizowanie zmienności pojedynczej gwiazdy, trochę więcej w tym jest elementu odkrywania. Przez kilka lat obserwowałem szczególnie uważnie gromadę NGC 457, wizualnie obiekt dość nudny, ale za to w miarę widoczny cały rok, bo znajduje się w gwiazdozbiorze Kasjopeji. Obserwacje te sprowadzały się do siedzenia całą noc, przez wiele miesięcy, żeby zebrac trochę materiału, a potem analizowanie zdjęć, robienie fotometri i tworzenie krzywych blasku, w krzywych szukanie takich, które wykazują jakąś zmienność. Zainteresowanym mogę podpowiedzieć, że na 100% jest w tej gromadzie gwiazda, o której mało kto wie, że jest zmienna, bo nie jest nigdzie opublikowana. Obserwatorzy z Torunia też obserwowali tę gromadę, ale nie znaleźli tej gwiazdy, ze względu na inny sprzęt, który na to nie pozwala - ale! Historia na inny temat. Potem jeszcze promotor wysłał mnie dwa razy do obserwatorium Sutherland, w RPA, to tam gdzie stoi np. SALT. Studiów ostatecznie nie ukończyłem - zanim napisałem magisterkę i zanim oblałem różne przedmioty po raz kolejny, zrezygnowałem na koszt założenia startupu w Berlinie - ale to znowuż historia na zupełnie inną okazję ;)

Fotometrię przerobiłem od lewej do prawej. Astronomowie wykonują fotometrię i redukcje za pomocą zazwyczaj tych samych narzędzi. Jest to: IRAF, DAOphot, DoPhot.
IRAF jest zestawem programów do robienia różnego rodzaju analizy danych, między innymi redukcji CCD. Można też w nim wykonać fotometrię zarówno aperturową jak i profilową - i to za pomocą dobrych algorytmów, bo tak naprawdę ma on w soich bebechach DAOPhota.
DAOPhot jest programem napisanym specjalnie do robienia fotometri aperturowej, jego podprogramem (osobno kompilowanym i instalowanym) jest ALLstar, który wykonuje fotometrię profilową. Skoro więc DAOPhot i ALLstar są elementami IRAFA, to dlaczego ktoś chciałby ich używać wewnątrz IRAFA? Dlatego, że działanie tych programów jest wtedy nieco szybsze. Ale, czytelniku, nie daj się zwieźć. Kompilowanie DAOPhota to zadanie żmudne, upierdliwe i czasochłonne. Przy współczesnych, szybkich komputerach (DAOPhot pochodzi z lat 80.) i tak wszystko idzie całkiem szybko.
DoPhot jest programem podobnym do DAOPhota, ja zawsze używałem DAO, ale w zasadzie można o nich myśleć jak o tym samym.

A zatem zainstalowanie IRAFa wystarcza aby w sposób poprawny wykonać redukcje i fotometrię. Poprawny w sensie matematycznym, nie będzie błędów 'merytorycznych'. Używanie IRAFa jest jednak trochę dziwne, bo jego interfejs jest tekstowy i dość nietypowy. Dlatego właśnie na tym blogu chciałbym zebrać informacje o tym jak przejść przez całą procedurę. Specjalnie po to, też całą tę procedurę przejde od początku do końca, żeby móc zebrać możliwie dużo szczegółowych i precyzyjnych informacji.





Dodatkowo, niedawno, natknąłem się na śmiesznie tanie matryce CCD.
CO?! To oksymoron jakiś!
Otóż właśnie nie do końca. Wyobraź sobie, że można w chinach kupić matrycę CCD KAF-1600 za mniej niż 50 USD (zależy gdzie szukać). OK, dla niektórych to nadal niemało pieniędzy, ale po pierwsze, i tak znacznie taniej niż gotowe kamery z chipem podobnych rozmiarów, a po drugie robienie rzeczy samemu najczęściej wcale nie jest metodą na oszczędzenie pieniędzy, a już na pewno kosztuje dużo czasu. Ale ja akurat to lubię, więc żeby inni nie musieli eksperymentować, ryzykować, to ja spróbuję. Oczywiście nie wiadomo jak z jakością tego chipu, spokojnie można spodziewać sie najgorszego, ale jeśli uda mi się złożyć z tego nawet słabą kamerę, to nada się jako prototyp dla prawdziwego chipu, a może nawet nada się na guider. W miarę postępu prac, będę tutaj gromadził, przemyślenia, plany, wyniki. Zobaczymy co z tego będzie.

Uf! to tyle ze wstępu, jeszcze na zakończenie pokaże Ci zdjęcie CCD, przyszło do mnie dzisiaj :)

chiński chip CCD KAF-1600



Napisz proszę, jeśli interesują Cię zaproponowane przeze mnie tematy, w szczególności może któryś bardziej? Może coś innego Cie drażni? Na przykład forma zwracania się bezpośrednio? ;)
×