Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatniej godziny
  2. Obiektyw do 200mm

    Canon 70-200/4. Mam, używam, polecam. W stosunku do f2,8 jest dużo tańszy i dużo lżejszy. Rewelacyjnie sprawdza się również w fotografii dziennej. Zdecydowanie polecam. Dwa przykładowe zdjęcia z tego obiektywu poniżej.
  3. Dzisiaj
  4. Jesli pozwolisz..... Pomijając sprawę kolorystyki mgławicy, bo to w sumie sprawa indywidualna ( dla mnie Twoja praca za bardzo leci w magentę) to cos dziwnego zrobiłeś z duzymi gwiazdami niebieskimi , które wygladają sztucznie i mają poza strefą koloru jasną obwódkę. Na pozostałych widać wpływ dodawanego Ha - zakładam że nie usuwałeś gwiazdek z Ha? Wszystkiei są żółto-zielone. Może warto jeszcze raz podejść? Korzystałeś z jakiegoś tutka do Ha LRGB?
  5. Wiem, że trochę osób wyjechało z Polski obserwować to rzadkie zjawisko. Nie znalazłem podobnego tematu, więc proponuję wrzucać relacje i fotki do jednego wątku, żeby uniknąć bałaganu. Nasza mała trzyosobowa grupa po sześciu dniach dotarła z San Francisco, przez Nevadę, Idaho i Montanę do południowego Wyoming. Prognozy pogody na jutro są dobre, samochód chodzi jak złoto, więc jeżeli nie wydarzy się coś niespodziewanego, to zobaczymy to długo wyczekiwane zaćmienie Jutro postaram się zamieścić relację, o ile wi-fi w tym dość podłym motelu nie odmówi posłuszeństwa. Pozdrawiam.
  6. Sadr i okolice

    RGB tej okolicy to ambitne wyzwanie ciekawie wychodzi już teraz
  7. Wczoraj
  8. Nie lubię stać w miejscu i zawsze chciałem iść naprzód Na podstawie moich poprzednich obserwacji ustaliłem nowe cele obserwacyjne. Jedynym z nich jest obserwacja tranzytu kandydatki na planetę pozasłoneczną (taka, która jeszcze nie została odkryta, jednak obecnie oczekuje na potwierdzenie). EPIC 220303276 zawiera jedną, która może być widoczna w warunkach amatorskich. Tranzyty będą widoczne dwukrotnie w sierpniu, a później będą następowały jedynie za dnia. Oczywiście to nie oznacza, że EPIC 220303276 b to egzoplaneta - równie dobrze może to być układ binarny. Jednak starałem się wyselekcjonować dane, aby wybrać te najbardziej prawdopodobne. Krzywa jasności tej gwiazdy z danych K2 pokazuje, że bliżej jest do tranzytu niż zaćmienia w układzie dwóch gwiazd. Obecnie dostępne są też dane C12, jednak wymagają detrendowania. Obejmuje on fragment Wodnika i Ryb, które teraz są dość dobrze widoczne (jednak to końcówka tak dobrej widoczności). Od tego służy specjalnie napisany software, który publicznie raczej nie jest dostępny. Jednak najbardziej oczekuję na C13, który zawiera informacje o gwiazdach z Byka. Już za parę miesięcy będzie on dobrze dostępny na nocnym niebie, a noce są bardzo długie. W ten sposób być może uda się znaleźć parę interesujących obiektów. Trochę informacji o tej gwieździe. Jest nieco większa od Słońca, a spadek wynosi 0.0075 magnitudo. To już na oko oznacza, że musi być rozmiarów Jowisza (byłby to gazowy gigant). Potwierdzeniem istnienia obiektu zająłby się ktoś inny - ja mogę najwyżej spróbować zarejestrować tranzyt, aby później inni mogli odnieść się do mojej obserwacji. Gwiazda leży w Rybach i ma niemal około 11.01 mag, a tranzyt trwa około 300 minut (5 godzin!). https://exofop.ipac.caltech.edu/k2/edit_target.php?id=220303276 Pierwszy tranzyt ma miejsce w nocy z 23 na 24 sierpnia 2017 roku. Moment maksimum to 3:28, czyli rozpocznie się gdzieś koło 2:00, a skończy koło piątej nad ranem. Czyli widoczny jedynie częściowo. Drugi ma miejsce 27/28 sierpnia 2017 roku z maksimum o 4:35. To już będzie zbyt jasno, więc tutaj może leeedwo załapiemy jeszcze początek i nawet nie sięgniemy połowy. Słońce wówczas znajdzie się (u mnie) już tylko 8 stopni pod horyzontem. Czyli znacznie lepiej będzie widoczny ten pierwszy, sięgając nawet do 2/3 zjawiska. Obserwacje trzeba by zacząć długo przed rozpoczęciem - nawet dwie godziny. Szkoda oszczędzać czasu na tak rzadką okazję - dla kampanii C8, zdarza się średnio raz na miesiąc w miesiącach letnich i jesiennych. Trzeba spróbować, gdyż na daną chwilę prognoza pogody wygląda całkiem w porządku. Co da nam pozytywna obserwacja? Na pewno pozwoli poprawić parametry orbitalne, skoro obserwujemy bardzo długi czas po ostatnim obserwowanym tranzycie przez K2. Myślę, że to nie byłoby też odkrycie. Ale jak ktoś zajmie się ewentualną publikacją związaną z ogłoszeniem odkrycia, to byłoby mi miło, aby ktoś odniósł się do moich obserwacji w artykule. W razie udanej obserwacji, postaram się skontaktować z paroma osobami (poza wrzuceniem na ETD), aby pomiary dotarły do odpowiedniego miejsca. Podobnie płytki tranzyt już miałem okazję spróbować zaobserwować na przykładzie HAT-P-7 b. Obserwacja jedynie prawdopodobna, jednak to wina nie dokładności, lecz problemu z programem do zbierania danych oraz chmur. Przy takiej dokładności, EPIC 220303276 "b" byłaby w zasięgu. https://astropolis.pl/topic/59785-hat-p-7-b-w-łabędziu-1050-mag-00067-mag/ Projekt obserwacyjny jest związany z tym tematem na forum: https://astropolis.pl/topic/59560-obserwacje-kandydatek-na-planetyukłady-binarne-z-misji-k2-keplera/
  9. Przełęcz Szklarska - 16/17 sierpnia 2017

    Zgadzam się z kolegą Hamalem, tylko brakuje mi opisu jak przegoniłeś tego liska, dzieciom ten opis też się bardzo spodobał.
  10. Poruszony tu problem "powiększenia" w ognisku głównym rozpatruję w odniesieniu do elementarnych zasad optyki. Chodzi tylko o tylko, żeby uzmysłowić jak zmienia się kąt widzenia przez obiektyw w stosunku do kąta widzenia gołym okiem. I jak w związku z tym zmienia się wielkość obrazu obserwowanego obiektu na płaszczyźnie umieszczonej w ognisku głównym teleskopu (obiektywu). To daje pojęcie o "powiększeniu". Wzór który podałem, jest dokładnym wzorem geometrycznym na kąt widzenia dla obiektywu przy założeniu, że funkcja zwraca nam kąt w stopniach. Dla radianów wygląda on tak: 2*atan(PM/2/OO)*180/pi. https://www.szerokikadr.pl/poradnik/kat-widzenia-obiektywu-i-perspektywa-wszystko-co-warto-wiedziec http://www.fotografuj.pl/Article/Pole_kat_widzenia_obiektywu_aparatu/id/69 http://www.fotoporadnik.pl/kat-widzenia-obiektywu-en.html Kąta widzenia ludzkiego oka w wielkości 70 stopni nie przyjąłem arbitralnie. Napisałem "Zakładając że kąt widzenia ludzkiego oka wynosi 70 stopni...", bo moim zdaniem to jakaś sensowna wartość kąta widzenia oka dla zdrowego człowieka. Dlatego obliczając "powiększenie" porównuję kąt widzenia układu matryca-obiektyw właśnie do 70 stopni. Ale jeżeli chcesz, możesz oczywiście przyjąć nieco inny kąt widzenia oka. Np. 80 stopni, wtedy "powiększenia" będą nieco inne. Ale dla zrozumienia zagadnienia nie ma to żadnego znaczenia. Nie zgodzę się z tezą, że rozdzielczość matrycy ma jakikolwiek wpływ na "powiększenie" definiowane w powyższy sposób. Bo jest oczywiste, że nie ma. Pozdrawiam
  11. Sadr i okolice

    Jaka to optyka? Wstaw moze info w stopke to będzie łatwiej.
  12. Saturn 2017

    Oto Saturn na 33 stopniach na tle drogi mlecznej, a właściwe nad wieżą kościoła. Niestety za późno się zorientowałem i nie udało mi się załatwić transportu sprzętu samolotem. Niebo niesamowite. Droga mleczna widoczna gołym okiem. LP nie istnieje tylko Atlantyk z lewej z przodu i z prawej.
  13. A co do wystaw: Miałem ich kilka w różnych miastach i mocno się w tym kierunku rozkręcam
  14. To fakt, dynamiki im nie brak - to już zasługa natury poszczególnych miejscówek W polskich sklepach fotograficznych niemożliwe jest kupienie mojego ulubionego Kodaka Polymaxa, więc kupuję go na Ebay'u - pełno go tam. U nas da się dostać z kolei bardzo fajny papier Foma Fomaspeed 311/312. Daje niesamowitą kolorystykę wypalanych śladów Słońca. Inną zaletą jest to, że daje sobie radę w naprawdę ekstremalnych warunkach - jego emulsja nie spływa pod wpływem zbierającej się w puszce wody i wytrzymuje bez zarzutu nawet najcięższe mrozy. Jedynym jego minusem jest to, że zdjęcia ostatecznie wychodzą dość ciemne - tutaj przykład:
  15. Termin: 13 dni i 15 godzin

    • NA SPRZEDAŻ
    • Używany

    Jak w temacie. Sprzęt używany w stanie 4+. Wyłącznie odbiór osobisty w Stroniu Śląskim (dolnośląskie). Cena 2200zł. W skład kompletu wchodzą następujące podzespoły: - teleskop Meade LightBridge 12" (305mm, F/5) - Dobson kratownicowy; - srebrna osłona kratownicy na rzep; - red dot; - zasobnik baterii do wentylatora chłodzącego lustro; - osłona lustra głównego; Sprawa jest pilna - potrzebuję funduszy na inny sprzęt.

    2.200,00 zł

  16. Sprawdziłem wszystko na moim komputerze i chciałem przygotować stream, ale niestety ... elektronika nie wyrabia tzn. gdybym puścił stream to zapewne widzielibyście pokaz slajdów zamiast relacji na żywo, dlatego sobie jej oszczędzę. Proponuję jednak alternatywę: https://www.facebook.com/gwiazdywdloniach/ Właśnie układam "planowanie" postów w taki sposób by informowały was one o przebiegu zjawiska i o tym, jak można "pośrednio" je zauważyć jego następstwa. Obserwujcie, więc fanpage i patrzcie co się dzieje razem ze mną
  17. Coś co może się przydać w kolonizacji US. Sukces w tworzeniu trwałej mutacji i to nie jakiejś roślinki tylko ... kręgowca! Jak my! Ludzie stworzyli nowy gatunek ryby - przynajmniej w pewnym sensie - na bazie trzech gatunków. "AquaBounty Technologies poinformowała niedawno, że właśnie wprowadziła kilka ton swojego łososia na rynek kanadyjski. Kanada stała się więc pierwszym krajem, w którym można kupić genetycznie modyfikowanego łososia. Dzięki zabiegom genetyków z AquaBounty łosoś GMO rośnie dwa razy szybciej niż jego kuzyn, który wyewoluował naturalnie - wagę handlową osiąga ledwie w 1,5 roku. Naukowcy wprowadzili do jego DNA dodatkową kopię genu regulującego produkcję hormonu wzrostu. Nowy "gen wzrostu" pochodzi od czawyczy (Oncorhynchus tshawytscha), dużego łososia pacyficznego, którego Rosjanie nazywają "carycą łososiowatych", a Amerykanie - "łososiem królewskim". Dzięki dodaniu do DNA łososia atlantyckiego także promotora genetycznego pochodzącego od jeszcze innego gatunku ryby - Zoarces americanus - jego organizm produkuje hormon wzrostu stale, a nie tylko latem. AquaBounty Technologies hoduje swoje łososie w zamkniętych stawach." http://wyborcza.pl/7,75400,22238697,losos-gmo-juz-w-sprzedazy-po-cwierc-wieku-od-narodzin.html Jest to rzecz jasna "łosoś GMO" co może niepokoić niektórych klientów (analogicznie jak z roślinami GMO - ja akurat na bazie rozmowy z pewnym ekspertem podpowiadam aby się tych roślin nie bać jeść). Powyższe (kunszt biologów) to dobra wiadomość dla przyszłości ludzkości w US. Niewykluczone, że w przyszłości, pożyczając jakiś fragment DNA od żyrafy czy goryla i wmontowując go w DNA jednokomórkowych ludzkich zarodków (tuż po zapłodnieniu pozaustrojowym) stworzymy jakiś rosły lub mocarny gatunek post-ludzi? Szczególnie cenne może to być podczas przygotowań naszego gatunku do kolonizacja Marsa, która raczej nieuchronnie nas czeka z racji niezwykle powolnego ale konsekwentnego rozgrzewania sie Słońca. W tym przypadku plan minimum to przeniesienie (na każdy nowy zarodek dziecka rodzącego się jeszcze na Ziemi w populacji przeznaczonej do kolonizacji) mutacji częstej u Tybetańczyków, która pozwala ich kobietom donosić ciążę mimo niskiego ciśnienia powietrza. Jest jeszcze jeden kierunek (może dyskusyjny). Czy w trosce o mniejsze nakłady wstępne i maszyny podtrzymujące życie nie wszczepić rasie szykowanej na Marsa genu pożyczonego od pigmejów? Malenie gatunków jest charakterystyczne dla sytuacji gdy trafiają w rejony ograniczone - zwłaszcza na wyspy. Tylko tu już jest dylemat bo ludziom na świecie rosną głowy i mózgi). Może jednak do owego czasu pigmejów nie będzie i dylemat się nie pojawi. Pozdrawiam Link do zdjęcia ze "starą" i "nową" rybą.
  18. Słońce w WL

    Druga połowa zestawu Może jutro ugram coś więcej.
  19. Przełęcz Szklarska - 16/17 sierpnia 2017

    Twój Teleskop jest 13-calowy (dopisz tam może ogniskową) => apertura około 33 cm. To w tym powerze 114x optymalnej (najlepszej) obserwowanej jasności powierzchniowej nie uzyskałeś bo to źrenica wyjściowa 3mm a nie 5mm (ciekawe czy masz okular na taką). Skoro w 3mm ź.w. zobaczyłeś ciemne struktury pyłowe M31 (Galaktyka Andromedy - najbliższa naszej) to tym bardziej powinieneś je widzieć w jaśniejszej przecież lornetce 25x100 (tu źrenica w. 4mm). Czy fakt że zobaczyłeś te ciemne struktury przypisujesz dość wyjątkowo ciemnemu niebu czy one są względnie łatwe Twoim zdaniem. Pozdrawiam p.s. Zaszczep się chociaż na wirusowe zapalenie odkleszczowe skoro tak odważnie obcujesz z przyrodą (na wściekliznę to dopiero jak cię lisek ugryzie). Swoją drogą człowiek udomowił kiedyś wilka (w psa) a nasze czasy (i turyści co przypuszczalnie dokarmiali tego liska) udomawiają lisy - eliminując z rozrodu (bo głodu) te nieufniejsze
  20. Przełęcz Szklarska - 16/17 sierpnia 2017

    Lisek rulez reszta jakieś astrologiczne nudy
  21. Materiał zbierany przez dwie noce w miejscowości Chyrowa (Beskid Niski), bardzo dobre niebo z lekkim tylko zaświetleniem północnego horyzontu od oddalonego o 24 km Krosna , i wszystko było by pięknie gdyby hmmmm... no właśnie nie jestem pewien, czy jest to wina złego ustawienia ostrości, czy warunków, a może nastąpiła kumulacja W ramach testu składania Ha z RGB wyszło coś takiego 17x900 Ha, 10x300 na kanał RGB Ts APO80Q, ST2K Obróbka PIX oraz PS Rafał
  22. Nocą 16/17 sierpnia 2017 po raz pierwszy od wielu tygodni miałem szanse na spokojne obserwacje pod naprawdę ciemnym Beskidu Niskiego. Choć najpierw planowałem wybrać się gdzieś dalej, podróż zakończyłem na Przełęczy Szklarskiej, bo dawno już tam nie byłem i postanowiłem tym razem popatrzeć stąd. Razem z sobą miałem teleskop Taurus T330, lornetę Omegon Argus 25x100 i lornetkę 10x50. Niebo było piękne. SQM-L pokazywał początkowo 21.32 mag/"2, jednak z czasem było coraz ciemniej i od 23 miernik stabilnie raportował >21.4 mag/"2 (najciemniej było około północy, kiedy pomiary konsekwetnie oscylowały wokół 21.45 mag/"2), mniej więcej do wschodu Księżyca, który nastąpił jakieś półtorej godziny później. Dawno nie kolimowałem teleskopu, a że test na gwiazdach wskazywał, że do ideału w tej kwestii trochę brakuje, postanowiłem go skolimować. Ledwie zacząłem, usłyszałem że coś idzie w moim kierunku przez trawy - rzut oka wystarczył, aby zauważyć, że nie więcej niż dwa metry ode mnie stoi jakieś nieduże zwierzę. Powoli do niego podszedłem, zwierzak nie uciekł, a ja poświeciłem mu z odległości kilkudziesięciu centymetrów "w twarz" czerwoną latarką. Okazało się, że to młody lis. Grzecznie poprosiłem go, aby odszedł, ale nic sobie z tego nie zrobił ;). Na klaskanie też nie reagował. Zamiast tego zaczął chodzić wokół mojego samochodu, a następnie wokół teleskopu i statywu od lornetki i wszystko po kolei obwąchiwał. W takiej sytuacji wróciłem do kolimacji. Po minucie lub dwóch postanowiłem spojrzeć, co robi mój kolega. Lis próbowałe posmakować płozy teleskopu, delikatnie je przygryzając. Kiedy to zobaczyłem, profilaktycznie zamieniłem sandały na wysokie gumiaki :P. W trakcie kolimacji lisek zaskoczył mnie jeszcze kilka razy podchodząc mi niemal pod nogi, więc go przegoniłem. Trochę mi było głupio, że to zrobiłem, bo w końcu zwierzę było dość przyjazne. Przez kolejną godzinę byłem sam, ale później lisek wrócił. Teraz już go nie niepokoiłem (pomijając próby nawiązania rozmowy :P) i pozwoliłem mu spokojnie wszystko obwąchać. Kiedy patrzyłem przez lornetę, stał kilkanaście centymetrów ode mnie i obwąchiwał nogę od statywu. Po kilku minutach badania mojego sprzętu lisek poszedł w trawy i do samego końca obserwacji słyszałem go raz bliżej, raz dalej. Tej nocy obserwowałem trzy komety. Pierwszą z nich była świecąca nisko w Strzelcu krótkookresowa kometa 213P/Van Ness. Kometa ta wraca do Słońca co 6.1 roku i tak się składa, że od odkrycia w 2005 roku udaje mi się ją odnaleźć podczas trzeciego już z rzędu powrotu. Tym razem była dość słaba - jej jasność oceniłem na 13.3 mag, jednak dzięki niewielkim rozmiarom (0.8') i bardzo dobrej przejrzystości dało się ją wypatrzeć w bogatym w gwiazdy polu. Drugą kometą, na którą zapolowałem była "wybuchająca" 29P/Schwassmann-Wachmann, która w tym roku wznosi się już u na ponad 20 stopni, świecąc na granicy Wodnika i Koziorożca. Także i ona była słaba i dość mocno rozmyta, bo jej ostatni wybuch miał miejsce już kilka tygodni temu. Jej jasność oceniłem na 13.4 mag, a średnicę jej głowy na 1.2' Ostatnią kometą, którą odnalazłem tej nocy była odkryta niedawno C/2017 O1 (ASASSN). Ta kometa wschodziła około północy, a dla mnie zza drzew wyłoniła się około 1:00. Kometa świeciła wtedy zaledwie 8 stopni nad horyzontem, a około 30 stopni na lewo od niej (za drzewami) wzeszedł już Księżyc. Komety szukałem najpierw lornetką 25x100, jednak nie udało mi się jej zauważyć. Później skierowałem tam teleskop i zobaczyłem mały, dość słaby, ale skondensowany obiekt. Poczekałem jednak, aż kometa wzniesie się wyżej. Kiedy spojrzałem w jej kierunku lornetą 25x100, okazało się, że widać ją bez wielkiego trudu, jako obiekt o średnicy 6', którego jasność oceniłem na 9.5 mag. Wygląda na to, że w teleskopie widziałem tylko jej centralną kondensację. Oprócz komet obserwowałem mnóstwo fajnych obiektów. W teleskopie, w powiększeniu 67x i 114x z filtrem O-III (Lumicon) bajecznie prezentowała się mgławica Veil (NGC 6960 i 6992-5) pełna subtelnych struktur, także w okolicy trójkąta Pickeringa. Przy okazji oglądania Veila, przesunąłem teleskop o kilkanaście stopni, w stronę mgławicy NGC 6888, która na takim niebie wyglądała bardzo ładnie - widoczny był pełny owal (z jednej strony jasny, z drugiej widoczny zerkaniem), przepołowiony jaśniejszą poprzeczką, pełen subtelnej struktury. Fantastycznie wyglądała też mgławica NGC 7293 (Ślimak) - jasna, z ciemną dziurą w środku i kilkoma gwiazdami w tle. W końcu mając wkręcony filtr, postanowiłem poszukać z pamięci mgławicy Jones 1 w Pegazie. Choć jej położenie pamiętałem tylko z grubsza, to znalazłem ją w kilka chwil, jako dość wyraźny owalny obiekt, o jasnym brzegu o kształcie zbliżonym do litery "C". Po zdjęciu filtra spojrzałem na epsilony Lutni. Gwiazdy były rozdzielone tak mocno jak mało kiedy (z olbrzymią przestrzenią pomiędzy nimi). Widząc, jak dobry jest seeing, postanowiłem pobawić się z dużymi powiększeniami. W powiększeniu 340x popatrzyłem zarówno na M 57, NGC 6543 (Kocie Oko), jak i na niesamowite w tych warunkach gromady kuliste M 13 i M 92. Tej pierwszej przyjrzałem się też w lornecie 25x100, w której pięknie prezentowały się charaktertystyczne dla M 13 pozakrzywiane "linie" z gwiazd. W lornecie fantastycznie prezentowała się też M 31 nie mieszcząca się w całości w polu widzenia. Swoją drogą, to w teleskopie, w powiększeniu 114x możnaby ją oglądać naprawdę długo i się nie znudzić. Nie dość, że wypełniała kilka pól widzenia, to ciemne pyłowe pasma były widoczne natychmiast, podobnie jak struktura w ramionach spiralnych. W międzyczasie obserwowałem jeszcze wiele innych obiektów, o których już nie mam czasu dziś pisać.
  23. Słońce w WL

    Na razie tyle, ale spróbuję powalczyć o więcej Newton 305/1500 + ASI290MMC ( foto z dziś z południa )
  24. M45 oraz kometa C/2015 ER61 (PANSTARRS)

    Te odbicia rzeczywiście mogą wkurzyć, a kometa fajna
  25. M45 oraz kometa C/2015 ER61 (PANSTARRS)

    Szkoda, że nie napisałeś jaki setup i czasy naświetlania. Mnie ta informacja zawsze interesuje.
  26. Myślę że to jest częściowo efekt odbicia pomiędzy filtrami i niepoprawnie wyczernioną powierzchnią wewnątrz tuby.. Spróbuję jeszcze przy następnej okazji bez filtra L-Pro.
  27. M45 oraz kometa C/2015 ER61 (PANSTARRS)

    Deszcz z Wielkiej Brytanii przeniósł się nad Polskę Dziwne, że niektóre odbicia mają swoje centrum w jaśniejszych gwiazdach a inne poza.
  1. Pokaż więcej aktywności
×