Skocz do zawartości

Wielka Erupcja w Gwiazdozbiorze Kila - pełna rozdzielczość 16 mpix 1.0.0

100,00 zł

   (0 opinii)

1 zrzut ekranu

Informacje o pliku

NGC3372-Eta_Carinae_Color_HF-fbcrop.jpg

 

Licencja na moje zdjęcie umożliwiająca zrobienie sobie z niego prywatnej odbitki lub plakatu na ścianę. Jeżeli interesuje Ciebie wykorzystanie komercyjnie to proszę o kontakt. Po opłaceniu licencji automatycznie uzyskasz dostęp do pełnej wersji pliku (16 megapikseli, 4530x3346, wysoka jakość).

 

Eta Carinae to prawdopodobnie największy skarb południowego nieba. To też pierwszy obiekt, w kierunku którego skierujecie swoje teleskopy, jeżeli przyjdzie Wam chęć podziwiać jego piękno. Co więcej, żeby dostrzec otaczającą ją mgławicę nie potrzebujesz w zasadzie nic. Przy dobrych warunkach jest ona widoczna gołym okiem.


Gwiazda, oddalona od Ziemi o 7 ,5 tysiąca lat świetlnych, to w rzeczywistości układ gwiezdny składający się co najmniej z dwóch składników. Ich wzajemnie wzmocniony blask jest miliony razy jaśniejszy od naszego Słońca i w głównej mierze odpowiada za rozświetlanie otaczającej je materii. To w końcu jedna z najpiękniejszych mgławic, jakie możemy obserwować. Nazywa się Carina. Jak i inne tego typu obiekty, jest matecznikiem rodzącym nowe gwiazdy.


Trudno znaleźć na niebie bardziej różnorodny obiekt do obserwacji. Znajdziecie w nim mgławice refleksyjne, emisyjne, ciemne, pyłowe, i inne. Wszystko to możecie zobaczyć na moim zdjęciu wykonanym w technice widmowej (chwytając światło emitowane przez zjonizowane gazy: tlen, wodór i siarka).

 

temp1.jpg


To zdjęcie kosztowało mnie bardzo wiele. 12 tysięcy kilometrów i 72 godziny podróży. 3 noce walki ze zbieraniem materiału. Kilkanaście godzin pracy przy obróbce surowego materiału. Efektem jest fotografia, którą bez wątpienia wskazuję jako przełomową i najlepszą w mojej kilkunastoletniej „karierze” astrofotografa. W tej dziedzinie osiągnięcie poziomu zdjęcia, który sobie wymarzyliśmy jest niezwykle trudny. Tym razem mam takie wrażenie, że patrzę na zdjęcie takie, jakie dokładnie chciałem zrobić.


W czasie pracy z filtrami wąskopasmowymi, następnie próbą ich zbalansowania w aplikacji graficznej, jest taki magiczny moment, kiedy monochromatyczne zdjęcie rozkwita feerią barw. To jest ta chwila, w której sam autor nie może nadziwić się skalą piękności kosmicznej kreacji. Bo my przecież tego nie tworzymy. Skromnie tylko rejestrujemy i poddajemy interpretacji. Dzieło jednak nie jest nasze.


Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Oczywiście moje "zadowolenie" nie oznacza, że nie jestem otwarty na krytykę. Zapewne można było to zdjęcie zrobić lepiej - jak zawsze. Po prostu na tę chwilę efekt przekroczył moje kompetencje.

 

temp2.jpg


Sprzęt: ASI1600MM-C + filtry Baadera, iOptron CEM25EC, WO APO71Q f4.9. Ekspozycja: H-alpha (28x300s.), SII (15x300s.), OIII (15x300s.). Razem: 4,8 h.

 

Dyskusja o tym zdjęciu:

 

 

 

 

 



Opinie użytkowników

Brak opinii do wyświetlenia.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.