Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 21.07.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 45 punktów
    Po prostu już nie chce mi się walczyć więcej z tym zdjęciem. Materiał to: 25x900s Ha, 25x900s OIII oraz 15x300sR Zdjęcie trudne do obróbki i jestem już zmęczony, wyszło to co wyszło :-))) Pozdro,
  2. 42 punktów
    Pierwsze moje podejście do M31, z czego chyba 3cie w ogóle do DS (wcześniej tylko M13 i NGC7000). Ciemne niebo w Kotlinie Kłodzkiej, ok 400m n.p.m. Walka z wilgocią wszystkimi dostępnymi metodami, wliczając w to prowizoryczną osłonę z kartki papieru na guidera. Nikon D7100, Tair 3S F/5.6 300mm, 15x 300s, 6x 600s ISO 800, EQ3-2 prowadzony przez guiderscope 50mm + QHY5-IIc i EQMODa. Crop 80%. Ani jedna klatka nie poszła do kosza. EQ3-2 w taki zestawieniu spisuje się zaskakująco dobrze. Obróbka w PixInsight, do którego w trialu przyzwyczaiłem się na tyle, że nie wiem, czym go zastąpię. Choć samej obróbki uczę się i widać, że zbieranie materiału to połowa sukcesu, reszta to klikanie i przesuwanie. Początkowo zdjęcie stackowane w DSS, ale w PixInsight wychodziło z lepszym kontrastem. Uwagi wszelakie mile widziane.
  3. 39 punktów
    Większość materiału była robiona przy świetle Księżyca. Część klatek wylądowała w koszu, ze względu na problem z uprowadzeniem 1200s ekspozycji w kanale OIII. Większość obróbki została przeprowadzona w PixInsight 1,8 oraz w PS-ie. Czasy ekspozycji: Ha-15x900s bin1, OIII 9x1200s bin1. Kamera Atik One 6,0M. Skala obrazu 1 arcsek. na 1 piksel. Pozostały sprzęt to ASA DDM60 i teleskop ASA 10Nf3,6.
  4. 38 punktów
    Podczas ostatniego urlopu udalo mi sie tylko raz ustawic montaz i jeszcze testowac nowa kamerke QHY168C, wybor padl na M31 dlatego ze dawno juz chcialem zarejestrowac troche wiecej swiatla z tego pieknego obiektu. Miejscowka w Zakopanem niedaleko Gubalowki. Ciagle jeszcze walcze z obrobka a ze materialu bardzo malo to idzie mozolnie.. Teleskop: Skywatcher EVOSTAR 80ED DS-ProMontaz: HEQ5ProKamera: QHY168C Filter Optolong L-PRO MAX Luminosity Guiding: ZWO ASI120MM Guiding teleskop: Panagor 400mm 27x300s ekspozycji przy -10°C (135min razem) binning 1x1 8xdarks 5xbias
  5. 36 punktów
    Mgławica Serce (również IC 1805) – obszar Ha,OIII i SII znajdujący się w konstelacji Kasjopei w ramieniu Perseusza Drogi Mlecznej. Mgławica ta kształtem przypomina ludzkie serce. Znajduje się w odległości około 7500 lat świetlnych od Ziemi i rozciąga na niemal 200 lat świetlnych. Można powiedzieć że jest to część mgławicy Serce, ponieważ cała niestety nie zmieściła się w kadrze. Zdjęcie zrobione w Ujsołach podczas urlopu. TSAPO704Triplet / Atik 428ex / Rpi3 / Ha 40x600 OIII 28x600bin2 SII 28x600 bin2
  6. 36 punktów
    No to jedziem dalej Newton 305/1500 + ASI290MMC + Ha7nm | 60x60s Bardzo mi się ona podoba, będzie pogoda to zbieram więcej Sh2-86
  7. 34 punktów
    Tegoroczny urlop zaplanowałem w Soblówce, malowniczej wiosce w południowej części Beskidu Żywieckiego, położonej 680m. n.p.m. Skoro miejsce to leży na szerokości geograficznej 49o 25’ N (czyli bardziej na południe niż Nowy Targ czy Ustrzyki Dolne) to podstawowy cel astroamatora może być tylko jeden: zaobserwować i uwiecznić jak najwięcej skarbów południowego nieba w Skorpionie i Strzelcu, nieosiągalnych na co dzień ze środkowej Wielkopolski. Podczas tygodniowego urlopu miałem trzy nocki obserwacyjno-fotograficzne i dodatkowo dwie nocki ze slalomem lornetką pomiędzy chmurami, czyli jak na tegoroczną lipcową aurę całkiem nieźle. W obserwacjach towarzyszyły mi trzy lornetki Nikona: 3x65; 8x30 i 10x70 oraz mobilny teleskopik TSAPO1006 i mobilny zestaw fotograficzny: Astrowalker + Canon 60D + Canon 200/2,8 + Canon 50/1,8 + Samyang 14/2,8. Pierwotnie miałem ambitny plan, żeby jedną z nocy spędzić na jakimś okolicznym szczycie ponad 1200m n.p.m. z panoramą na Tatry i Małą Fatrę. Niestety wyczerpujące wycieczki dzienne z rodzinką sprawiły, że nocami byłem w stanie realizować jedynie „Plan B” - pakowałem cały sprzęt do samochodu i wyjeżdżałem zaledwie kilometr dalej i 140 metrów wyżej na rozłożystą łąkę przy gospodarstwie sołtysa Smerekowa Wielkiego. Według podanej przez Piotra Guzika świetnej symulacji jasności nieba https://www.lightpollutionmap.info/#zoom=6&lat=6675771&lon=2242098&layers=0BFFFTFFFF miejsce to ma w idealne noce w zenicie jasność 21,62 mag./arc sec2. Aż tak dobrego wyniku nie uzyskałem żadnej nocy, ale było całkiem blisko… Horyzont południowy w Smrekowie Wielkim jest odcięty na wysokości około 3 stopni przez grań grzbietów Równego Beskidu oraz Beskidu Bednarów. Grań uniemożliwia z jednej strony obserwacje aż po horyzont ale z drugiej stosunkowo dobrze odcina światła od znajdujących się około 40km na południe słowackich miast: 80-tysięcznej Żiliny i 60-tysięcznego Martina. Pierwsza noc 17/18.07.2017 Tej nocy rozpogodziło się dosyć późno, bo parę minut po północy a ponieważ Księżyc wschodził przed 2.00 miałem mało czasu na fotografowanie i obserwacje. Po przejściu chmur niebo było najciemniejsze, osiągając średnio 21,48 mag./arc sec2. Ponieważ kilka stopni nad samą granią zasłaniały snujące się nad Słowacją chmury skupiłem się na podziwianiu przez lornetki wyżej położonych skarbów najpierw Skorpiona a później Strzelca. Równolegle uwieczniałem Drogę Mleczną od Altaira po horyzont obiektywem szerokokątnym na różnych czasach: 3, 5 i rekordowe (ale już za długie ze względu na łuny) 20 minut. Jeśli ktoś byłby w stanie wyciągnąć przez bardziej zaawansowaną obróbkę szczegóły z dolnej partii 20-minutówki, to służę RAWem, jestem bardzo ciekawy, co udało mi się tam uwiecznić… Dzieląc czas między podziwianie Laguny, Trójlistnej, Mgławicy Orzeł czy Łabędzia i fotografowanie szerokich partii naszej galaktyki widocznej tej nocy jak na dłoni, podpiąłem obiektyw 50mm, żeby uwiecznić Trójkąt Letni. Jako bonus zarejestrowała mi się flara Irydium 37. Druga noc 20/21.07.2017. Tej nocy byłem na łączce już przed 22.00, żeby w pełni wykorzystać czas do wschodu Łysego. Po godzinie 23.30 SQM-L pokazał rekordową średnią z trzech pomiarów 21,52 mag./arc sec2. Przy czym niebo w zenicie było momentami idealne ale nad południowym horyzontem ciągle snuły ograniczające widoczność cirrusy, które w drugiej części nocy zaczęły przetaczać się nade mną, psując okresowo widok nieba na dużych połaciach. Po godzinie 22.15 rozpocząłem polowanie na główny cel mojego letniego pobytu w Beskidzie Sądeckim – na Shaulę i Lesath’a, tworzące Żądło Skorpiona. I pomimo zachmurzenia udało mi się! Zaobserwowałem mój obiekt docelowy najpierw lornetką a później gołym okiem pomiędzy smrekami; zrobiłem też pamiątkową fotkę, której nie pokażę, bo … następnej nocy udało mi się zrobić dużo lepszą. Udało mi się również leżąc na karimacie z lornetką 10x70 nasycić wzrok moimi ulubionymi obiektami letnimi (M4, M22, Laguną, Dziką Kaczką, Ogryzkiem-M27, Veilami, Ameryką Północną, Chichotami czy niezmiennie pięknymi w lornetce M31, M33, M51, M101 oraz M13). Oglądałem i równolegle fotografowałem, tym razem obiektywem 200mm, dochodząc do nieporuszonych i rekordowych dla Astrowalkera ekspozycji 5-minutowych. Fotograficzną gwiazdą wieczoru okazała się parka Laguna-Trójlistna, które przy 4-minutowej ekspozycji na ISO800 prezentują się tak: Kolejny ciekawy kadr to okolice Kaus Borealis z czterema gromadami kulistymi w jednym kadrze. Ładnie prezentował się również chyba najjaśniejszy fragment Drogi Mlecznej w Tarczy – z Dziką Kaczką i dużą ilością ciemnych mgławic na obrzeżach kadru. Przy okazji z dedykacją dla ogólnie znanego „Miłośnika Ciemnotek i Innych LDN-ów” powiększony fragment kadru w okolicy β Sct z „odkrytą” przeze mnie tego wieczoru „Odwróconą Ciemną Siódemką”, która niestety okazała się być już dawno znaną mgławicą pod mało romantyczną nazwą B104 alias LDN 532. Veile wyraźnie widoczne już na 4-minutówce z majaczącym pomiędzy nimi Trójkątem Pickeringa. Kończący te sesję widoczek wschodzącego Księżyca w uroczym towarzystwie Hiad, Plejad i Wenus. Trzecia noc 21/22.07.2017. Tę noc zapamiętam na długo. Była poprzedzona kilkugodzinnym intensywnym, przedpołudniowym deszczem. Nie była najciemniejsza; SQM-L ciągle pokazywał wartości w przedziale 21,35-21,40 mag./arc sec2 – był to wynik snujących się poniżej mgieł, docierających co jakiś czas na wysokość ponad 800m n.p.m. Nie była sucha – po północy cały sprzęt opływał skraplającą się obficie rosą. Ale była to noc prawie idealnie wolna od zachmurzenia nad południowym horyzontem – właśnie na taką noc czekałem! Tej nocy bez najmniejszego problemu widziałem gołym okiem Żądło Skorpiona, a gdy uwieczniałem je na fotce zupełnie „przy okazji” załapała się jeszcze Kocia Łapka (NGC 6334) a nawet zamajaczyły odnóża Homara (NGC 6357) – a przecież są to wybitnie południowe obiekty, których nikt fotograficznie chyba nie próbował uwiecznić z terenu Polski. M7 ( Gromada Ptolemeusza) i M6 (Gromada Motyl) były wyraźnie widoczne gołym okiem i pięknie prezentowały się w jednym polu każdej lornetki. Na fotografii nie są przesłonięte żadną chmurką, a jedynie osłabione przez ekstynkcję atmosferyczną. Wokół Alnasla i Kaus Media zgromadziło się kilka gromad kulistych i niezliczona ilość ciemnych mgławic. Kaus Australis w towarzystwie kolejnych trzech gromad kulistych: M69, M70 i NGC6652. I jedynie zachodzący Antares z kompleksem mgławic rho Ophiuchi nie pokazał występującej tu feerii kolorów (jego czas to jednak maj a nie lipiec). Na pocieszenie w karze zarejestrowały się kolejne trzy gromady kuliste: M4, M80 i NGC 6144. W trakcie przewijania Astrowalkera do pozycji startowej zmieniłem obiektyw ponownie na szerokokątnego Samyanga i wykonałem ekspozycje pięcio- i dziesięciominutową okolic centrum naszej galaktyki. W podsumowaniu mogę napisać, że z jednej strony jestem bardzo zadowolony z możliwości oglądania i uwiecznienia wielu skarbów południowego nieba. Z drugiej strony pozostaje lekki niedosyt, że nie udało mi się wejść z całym sprzętem jeszcze wyżej i spróbować sięgnąć obiektów na granicy horyzontu oraz uwiecznić wschodu Księżyca nad granią Tatr. Ale na to przyjdzie czas następnym razem.
  8. 30 punktów
    Na tegorocznym XXI OZMA miałem okazję zaprezentować dwa wykłady (jak zarejestrować tranzyt samodzielnie i jak analizuje się ich obserwacje poszczególnymi metodami) oraz wykonać dwa pokazy tranzytów planet pozasłonecznych: WASP-33 b i WASP-2 b (obie pozytywnie!). W związku z tym, otrzymałem nagrodę Grand Oz za swoją działalność! To moje pierwsze trofeum w życiu za obserwacje planet obiegających inne gwiazdy
  9. 30 punktów
    Już dawno miałem zamieścić to zdjęcie (jest z zeszłego roku). Jeszcze miałem trochę mniej LP. Poza tym - wykonane z pomocą Taysona, któremu wysłałem już zrobiony materiał, ale nie podobały mi się gwiazdy. Tayson odesłał zdjęcie z dopiskiem "prawie gotowe", ale mnie się to zdjęcie podoba bardzo. NT 12", Atik 314l+, filtr neodymowy, ok 2h po 10min. Dzięki Tayson!
  10. 29 punktów
    M27 w palecie bicolor z domieszką SII dla środka. Taki projekt się tworzy lecz chwilowo nie mogę go skończyć Jak pogoda pogoda pozwoli i kilka innych drobiazgów to powinien być gotowy we wrześniu. Tymczasem Ha już prawie gotowa, może jeszcze dopalę parę ekspozycji po 1200s ale to zobaczę. Do tego zdjęcia wykorzystałem 17x1200s oraz 22x300s w Ha, AP Mach1 GTO, TEC140 f/5.2, ATIK One 6.0:
  11. 29 punktów
    Na co wskazuje żądło Skorpiona ? Właśnie na kocią łapkę oraz homarka czy przekładając na język katalogowy obiektów naszego nieba NGC6334 i NGC6357. To właśnie te dwa obiekty stały się bohaterkami mojego kolejnego kadru uzyskanego pod niebem dalekiego południa w czerwcu. Zabrakło mi trochę szczęścia na wodór ale sam rejon jest na tyle spektakularny w kolorze, że chyba nie ma co żałować tak do końca. LRGB ASI1600MMC/200mm@f4 70,30,30,30 HEQ5 niguidowane.
  12. 29 punktów
    Postanowiłem zrobić krótką letnią sesję korzystając w miare pogodnego nieba. Wczorajszy upał w nocy ( bo jak inaczej nazwać 27st a na tarasie 30st o północy ) prawie mnie zniechęcił ale zostawiłem całą sesje do świtu. Cooler zipał na -10 ledwo.. Celem był: Amelican St8300/200mm@f3.5 35x8min nieguidowane
  13. 28 punktów
    Trafiło się ostatnio ćwierć, ale super seeingowej nocy (meteoblue zapowiadał 3,4 arc sec. ale u mnie już tak jest zawsze na odwrót niż MB proroczy) nie zmarnowałem czasu Newton 305/1500 + ASI 290MM-C + soczewka Barlow-a z okularu Sky-Watcher SWA 3.5 mm + Ha35nm | 250 x 2sek. NGC 6543 Skala: Przy ogniskowej 6750mm i pixelu 2,9 rozdzielczości 0,459 skala obrazka to 0,088 "/pix
  14. 27 punktów
    Na podstawie możliwych wahań blasku gwiazdy HD 5843 zarejestrowanych przez sondę Kepler w trakcie misji K2 (Campaign 8), podejrzewałem jej zmienność typu EW lub DSCT. Utrata dwóch kół spowodowała, że zebrany materiał jest pełen śmieci. Krzywa blasku wymaga kalibrowania i detrendowania, dlatego nie może stanowić jako bezpośredni dowód zmienności obiektu. Stąd nie używa się danych K2 do stworzenia listy gwiazd zmiennych, szczególnie o małych spadkach jasności. Do tego potrzebne są dodatkowe obserwacje, które potwierdzą czy gwiazda jest faktycznie zmienna. Ponieważ w jej przypadku nikt wcześniej tego nie zrobił, postanowiłem sam zająć się tym i sprawdzić. HD 5843 (oznaczona na żółto) jako potencjalna gwiazda zmienna. W nocy z 1 na 2 sierpnia 2017 roku przeprowadziłem fotometryczne obserwacje gwiazdy HD 5843 leżącej w konstelacji Ryb. Ze względu na dość silne LP, musiałem poczekać aż wzniesie się na odpowiednią wysokość nad horyzontem. Około godziny 00:15 rozpocząłem zbieranie materiału, które przewidywałem do godziny 03:00. Niestety, około 02:00 przybyły cirrusy i dalsza rejestracja nie miała już sensu. W tym czasie (105 minut) zebrałem 1300 klatek po pięć sekund ekspozycji korzystając z kamery ASI178MM-c i Canona FD 300mm f/2.8L postawionym na montażu EQ5. Do tego oczywiście potrzebny był filtr fotometryczny V (Johnsona). W okolicy 2457967,468 zarejestrowałem minimum blasku, które zgadza się z przewidywaniami według danych z K2 (Campaign 8). Dorwałem też do danych ASAS i HIPPARCOS, które również to potwierdzają. Okres ten wynosi 0.07902951 dni, a wyznaczona przeze mnie epoka to HJD=2457405.2882. Gwiazda ma 8.02-8.05 magnitudo, więc okres zmienności jest niewielki (zaledwie 0.03 mag amplitudy). Złapanie takiej zmiany blasku stanowi wyzwanie, gdyż jest to nieco trudniejszy cel niż tranzyt planety pozasłonecznej HD 189733 b (7.67 mag i 0.028 mag, przy czym spadek jasności jest tam bardziej gwałtowny). Krzywa jasności dla głównego okresu według danych Keplera, HIPPARCOS, ASAS oraz moich (kod AAVSO: MGAB). Ze względu na typ widmowy A5 i dość krótki okres (113.8 minut), gwiazda zmienna należy do typu DSCT (Delta Scuti). To pulsujące gwiazdy zmienne, które są również wykorzystywane jako świece standardowe do wyznaczania odległości. Związane są ze zmianami kształtu gwiazdy po różnych stronach, stąd prawdopodobnie wypada kilka możliwych okresów. Wyznaczony okres (0.07902951d) to ten główny. Jednak krótsze okresy mogą też wynikać z błędów danych K2, o których mówiłem na początku. Więcej można poczytać na Wikipedii: https://en.wikipedia.org/wiki/Delta_Scuti_variable Skoro podejrzewałem zmienność, to komu powierza się odkrycie? Liczy się, kto pierwszy udowodni i poprze na podstawie własnych obserwacji. ASAS i HIPPARCOS obserwowały jeszcze wcześniej niż Kepler, jednak nikt nie spostrzegł, że HD 5843 jest faktycznie zmienna. Mając własne obserwacje mogłem skorzystać z archiwalnych danych, na podstawie których mogłem wspomóc swoją rejestrację w celu potwierdzenia lub wykluczenia sygnału zmian blasku. I w ten sposób odnalazłem, że HD 5843 faktycznie wykazuje zmienność typu Delta Scuti. I wcale niełatwo jest coś tam znaleźć. Okazuje się, że wszystkie łatwo dostępne zmienne są już poodkrywane i skatalogowane (ktoś pozostawił dla mnie zadanie). Wiele podejrzanych o zmienność to tak naprawdę śmieci (przelatujące planetoidy?). Samodzielnie przeprowadziłem obserwacje, wyznaczyłem okres i porównałem zgodność z innymi archiwalnymi danymi. Uwierzcie mi, prosto nie było - nawet właśnie mijają dwa tygodnie od moich obserwacji. Gwiazda zmienna jest dostępna na AAVSO (VSX) pod moim imieniem i nazwiskiem: https://www.aavso.org/vsx/index.php?view=detail.top&oid=512940 Czyli w skrócie - stałem się odkrywcą gwiazdy zmiennej typu DSCT
  15. 26 punktów
    Gromada kulista oznaczona jako M 92 lub NGC 6341 znajdująca się w gwiazdozbiorze Herkulesa jest jedną z najjaśniejszych gromad kulistych ziemskiego nieba. Odkryta została 27 grudnia 1777 roku przez Johanna Elerta Bodego. Znajduje się w odległości około 26,7 tysiąca lat świetlnych od Ziemi. Średnica jej szacowana jest na 109 lat świetlnych. Liczba gwiazd tej gromady to 330 tysięcy. M 92 zawiera 16 gwiazd zmiennych w tym 14 z nich należy do typu RR Lyrae i jedną gwiazdę podwójną zaćmieniową. Jest jedną z najstarszych gromad kulistych Naszej Galaktyki licząca około 14 miliardów lat. Materiał zbierany w maju przez TSAPO 130 i kamerę QHY9M. Łączny czas LRGB to 7 godz.44 min.
  16. 25 punktów
    Piękna galaktyka na granicy Cefeusza i Łabędzia. Sypie supernowymi i z tego jak również z charakterystycznego kształtu przyjęła się jej nazwa Fireworks Galaxy - galaktyka Fajerwerk. Optyka : FS 128, ATIK ONE 9M na ASA DDM 60. Skala natywna 0.7 arcsec/piksel. LRGB, L: 24x600, RGB: 6x600 na kanał. Brok, sierpień 2017.
  17. 25 punktów
    Mgławica ta jest klasycznym obszarem H II, oświetlanym przez młode gwiazdy uformowane w tej mgławicy. Obłok molekularny, z którego powstała mgławica od kilku milionów lat jest miejscem formowania się młodych masywnych gwiazd. Gwiazdy te należą do gromady IC 1590 znajdującej się powyżej centrum NGC 281. Gromada gwiazd obfitująca w nowe gwiazdy jest źródłem energii mgławicy. Wskazuje to na to, że proces tworzenia gwiazd trwa nadal. Na pierwszym planie mgławicy widocznych jest kilka ciemnych globul Boka. W tych gęstych globulach obserwowanych w latach 90. XX wieku w podczerwieni odkryto protogwiazdy. Największa globula należąca do NGC 281 ma średnicę około 2,6 roku świetlnego. Wiki... W planie jest pełna wersja HST. HEQ5, Atik 314L+, 80ED (480mm). 20x600s Ha 7nm. Strzyżów 30.07.2017.
  18. 24 punktów
    NGC 40 znajdująca się w gwiazdozbiorze Cefeusza stosunkowo niewiele gościła na łamach forum. Gdy przeglądałem CdC w poszukiwaniu obiektów, zwróciła moja uwagę swoją jasnością. Faktycznie do łapania fotonów wystarczyły 15sekundowe klatki. W centrum mgławicy znajduje się gwiazda podobna do naszego Słońca, ale w fazie umierania. Gwiazda wydmuchuje zewnętrzne powłoki rozgrzewając je swoim promieniowaniem. Mamy wyjątkową możliwość podziwiania tej mgławicy, która wg obliczeń za około 30 - 40 tys. lat zniknie.
  19. 24 punktów
    Tym razem przeskoczyłem na drugą stronę Skorpiona. Znajduje się tam cała plątanina ciemnych mgławic która wyraźnie wybija się poza płaszczyznę dysku Drogi Mlecznej. Gwiazdozbiory Wilka czy Centaura chodź częściowo widoczne z naszych szerokości uchodzą jednak a południowe. Canon 6D, Sigma 50mmA, iso1600, ~1h, SkyTracker
  20. 24 punktów
    Tak się zastanawiałem co z tego wyjdzie...Miałem nadzieję na głębokie pole, ale cóż - warunki atmosferyczne pozwoliły tylko na 12x180sek. NT 12", Atik 314l+. Jeszcze z początku lipca.
  21. 24 punktów
    Kolejna fotka,która musiała odczekać swoje na dysku. Tego jeszcze chyba nie miałem,żeby mieć dyski zapchane materiałem,a od miesięcy nie mieć czasu na obróbkę. Obiektu przedstawiać chyba nie trzeba,bo to klasyka letniego nieba. Samo czyste RGB wykonane przez refraktor 106mm f5 plus ST8300-po 3 godz na kanał.
  22. 23 punktów
    Ale dzisiaj miałem świetne warunki (w pełni szczęścia brakowało jedynie braku Księżyca ). Dopaliłem 65 klatek OIII i złożyłem bicolor. W sumie to 90 klatek po 4 min w Ha oraz 65 klatek po 5 min w OIII. Jak pogoda dopisze, to w planach jest jeszcze SII. TS APO 80Q, ZWO ASI 1600 MM-C.
  23. 23 punktów
    W porównaniu ze zdjęciem Ryszardo wygląda skromniutko, ale setupik malutki i do tego poczciwy Canonik, a nie kamera. Tym razem APO 130 z ogniskową 719mm. Skala 1.05"/pixel. Doskonały seeing wczorajszego wieczora skłonił mnie, aby zrobić tą planetarkę. Ustawiłem krótki czas subekspozycji (25 sek.) aby nie przepalić. Poniżej stack 94 klatek.
  24. 23 punktów
    Dark part of the moon - ciemna część Księżyca.   Parafraza słynnego utworu Pink Floyd dobrze oddaje nastrój i oczekiwanie na obserwację zjawiska. Ponad widnokrąg wzniesiony dysk Księżyca - nadgryziony na dole, niepełny, nieidealny, w jakimś sensie obcy, niepasujący do schematu, nieziemski, niemający odpowiednika w pamięci. Jak grecki hoplon zniekształcony mocnym ciosem przeciwnika, ukruszony, odłamany, ale jeśli trzymany w górze, to zwycięski.   Księżyc zahaczający o cień Ziemi, płynący na grzbiecie innego cienia - atmosferycznego, jak surfer na różowej fali Pasa Wenus. A tu, ziemski pejzaż z akcentami żniw, zakurzonego zachodniego horyzontu dokąd wschodni wiatr zaganiał polne tumany pyłu i plew wysypujących się z hałaśliwych kombajnów. Dla jednych czas trudu i życiowej konieczność, dla innych wyabstrachowanie się ze zwykłej codzienność i dotykanie tajemnicy natury, z pełną świadomością - takich jak to - zjawisk dziejących się ponad głowami. Refraktor SW ED 80/600, Lumix G3. 20.16 Fragment Księżyca ponad drzewami. 20.21 i 20.22 Zaćmiona część Księżyca wydaje się być schowana za warstwą chmur. 20.30 "Oderwany" od elementów widnokręgu, ładnie wybarwiony. 20.31 Przechodzący przez warstwę powietrza o innej gęstości - zdeformowany. 20.32 Ciemniejące niebo, żywsza barwa Księżyca. Symptomy zielonego błysku? Drużyna zaćmienia (jej część młodzieżowa).
  25. 23 punktów
  26. 22 punktów
    Znajduje się w gwiazdozbiorze Łabędzia w odległości 2800 lat świetlnych a średnica wynosi ok. 1 roku świetlnego. Jasność wizualna 10.7 mag, rozmiary kątowe 70"x90". Nazwa Zarodek może być myląca, gdyż obiekt ten, jak to z mgławicami planetarnymi bywa znajduje się w końcowej fazie swojego istnienia. Ze względu na małe rozmiary obiektu i chęć uzyskania detalu do zdjęcia użyłem Canona z malutkim pikselem (3,7 mikrona) i teleskop bez reduktora z ogniskową 910mm. Czasy krótkie ze względu na duże LP i pełnię Księżyca. Setup: APO 130 f7, Canon 750D, ISO 800, 32x60 sek.
  27. 22 punktów
    Sh2-188 Mgławica Delfin ( także LBN633 albo Simeis 22) to mgławica planetarna w Kasjopei. Bardzo wdzięczny obiekt do pokazania w palecie HaLRGB i HST. Fajnie też wygląda w bikolorze. Wymaga niestety setupu o rozdzielczości poniżej 0.8 arcsec/piksel. Na razie małe demko 6x1200 sekund Ha. Astrograf: Takahashi FS 128, kamera ATIK ONE 9M na ASA DM 60. Urokliwe to maleństwo jest
  28. 22 punktów
    Mgławica IC 5070. Zainspirowany fotografią Ryszardo też wczorajszej nocy skierowałem na nią teleskop. Niestety daleko mi do uzyskania takiego detalu, ale za to przedstawiam w szerszym ujęciu (dżety na końcu "dzioba" pelikana wyszły). Tym razem setup to: APO 102Q f5,1 co w połączeniu z KAF 8300 daje FOV 2o x 1.5o, Filtr Ha Baader, stack 12x900 sek. I dżet w powiększeniu (crop)
  29. 22 punktów
    Hej. Od dluzszego czasu nic nie wrzucalem, rodzina, problemy z dograniem sprzetu (ED80 i RC6")..... Zlozylem wiec cos mniejszego, malo wymagajacy zestaw, tj QHY9 i Fujinon55mm@4 Mozaika sklada sie z 2 pojedynczych klatek 10min Ha 7nm. Nic wiecej poza Maximowym DDP. Prowadzenie na NEQ6 ustawionym przy pomocy QHY PoleMaster. Cala noc ciagnal bez pier flipa. Skala ok 20"/px Przegladalem forum, ale nie widzialem jeszcze takiej skladanki w NB.
  30. 21 punktów
    Demko mojej nowej pracy. 4x1200 sekund Ha . FS 128, ATIK ONE 9M na ASA DDM 60. NGC 7293 znana także jako Eye of the God albo Ślimak.
  31. 21 punktów
    Ten wątek powinien mieć podtytuł (idąc za Grzędzielem) w rodzaju "frustracja, wściekłość i zniechęcenie". W dzień upał, niebo bezchmurne. Wieczorem zapuszczam sprzęt, temperatura 29,5 C. Klatki po 5min - coś blade i zbyt zaszumione. Patrzę w niebo - cirrus, jakieś pyły - nie dostrzegam gwiazd poniżej 1.5 mag. czyli nic nie widać... Temperatura ccd ok 0C...wiatrak rzęzi niemiłosiernie - dopiero to zauważam - dotykam palcami teleskopu - nie wyczuwam wibracji, dotykam draw tube - wibracje jak na śruciarni. Wiatrak do wymiany - muszę się zorientować co i jak. Nie dziwota, że już poprzednia M71 zmasakrowana (wtedy nie wiedziałem czemu...). Ale ponieważ chciałem zaliczyć tę "trąbkę z dżetem", to godzinę katuję kamerę. Dałem radę wyciągnąć tyle co poniżej. Znów mam ochotę nie otwierać więcej obserwatorium, dopóki jest tam, gdzie jest... Ha, NT12", 12x5min...
  32. 21 punktów
    Witajcie A teraz ujęcie Księżyca ze Świdnicy. Udało się zarejestrować przelot samolotu.
  33. 21 punktów
    Przedstawiam dwie fotografie tego samego, znanego obiektu. Zdjęcie górne w paśmie emisyjnym HII a dolne w paśmie OIII. Fascynujące jest to, jak bardzo się od siebie różnią. Materiał zbierany 3-5 sierpnia w przerwach między chmurami, niestety tylko 10x600 sek. każde. W planach dopalić jeszcze 3x tyle i złożyć w bicolor Setup APO 130/1120, AZ-EQ6, Atik 383, filtry Baader Ciekawa sytuacja z ogniskową zestawu. APO 130 ma standardowo 910 mm. Ja zastosowałem flattener TS (dzięki Andrzej_F za pożyczenie), który teoretycznie nie powinien jej zmienić. Jednak ponad wszelką wątpliwość wydłużył ją do 112 cm. Dziwne, sprawdziłem ponad wszelką wątpliwość analizując dokładnie skalę zdjęcia. Być może odległość matrycy od flattenera była zbyt duża.
  34. 21 punktów
    Asteryzm wieszaka Cr399. Luminacja 35x300s kamerką QHY163M , filtr Baader Neodymium Achromatem SW80/400 na EQ-5 Niebo podmiejskie
  35. 20 punktów
    Po prawie dwu miesiącach podszedłem raz jeszcze do obróbki tego zdjęcia. Nie wiem na ile jest lepiej, ale na pewno jest inaczej.
  36. 19 punktów
    Zastanawiasz się co widać, a czego nie widać w Maku 180 f/15? Ten wątek jest dla Ciebie! Poznaj teleskop, o którym napisano już wszystko, poza tym, że jest dobry do obserwacji obiektów głębokiego nieba. Poznaj Big Maka - tubę ciężką, ale nie na tyle, by nie uniósł jej montaż klasy EQ5; tubę zamkniętą, ale nie na tyle, by nie zdążyła się wychłodzić przed obserwacjami (wbrew obiegowej opinii); tubę ciemną (?), ale nie na tyle, by nie dało się w niej zobaczyć obiektów oddalonych od nas o dziesiątki, setki, tysiące, a może i miliony lat świetlnych! Niewielu śmiałków walczyło z obiektami głębokiego nieba przy użyciu tej betoniarki, co nie znaczy, że się nie da. Już moja w tym głowa, by poniższe relacje były szczegółowe i obrazowe. Do obserwacji DS-ów wykorzystuję paralaktyka, bo wolę dłużej męczyć jedną gromadę, mgławicę lub gwiazdę podwójną, niż spieszyć się jak na Maratonie Messiera. A że podczas obserwacji przychodzą mi czasem do głowy dziwne skojarzenia, również i je postaram się zawrzeć w swoich tekstach. Szczerość to podstawa. Teraz słowo o moim zestawie. Maka 180 wieszam na montażu Bresser EXOS-2 z napędem dwuosiowym Bresser Duo. Szukacz to Star Pointer firmy TS, który przebija jakością wykonania i dokładnością plamki lasera tanie Star Pointery Sky-Watchera oraz Baadera, a jednocześnie - jak dla mnie - jest wygodniejszy w użyciu od standardowych szukaczy 8x50 lub 9x50 (nawet kątowych!). Zgrubnie celuję nim w pobliże danego obiektu, a potem szukam go już w docelowym okularze, przeznaczonym do jego oglądania. Do tego kątówka dielektryczna Explore Scientific 2" 90 st., a także dwa szkiełka - Baader Hyperion Asferyk 31 mm 70 st. (powiększenie 90x) oraz Baader Hyperion 21 mm 68 st. (powiększenie 136x) i... można czesać DS-y. Nie obiecuję, że będę regularnie zamieszczał tutaj kolejne relacje. Postaram się o to, ale sami wiecie jak rzadko zbiegają się dobre warunki pogodowe, wystarczająca ilość wolnego czasu, chęci oraz sprzyjające zmienne losowe. Poza tym, częściej niż DS-y obserwuję planety lub Księżyc. Tak już mam! Gorąco liczę, że dzięki moim doświadczeniom, niektórzy przestaną patrzeć na Maki jak na sprzęt do Księżyca, Słońca i dwóch planet (w porywach czterech). To w dużej mierze krzywdzące stereotypy. Zaczynajmy! * * * Piątek, 11 sierpnia 2017 Czas obserwacji: 21:45 - 23:00 Miejsce obserwacji: Przełęcz Sanguszki, k. Harbutowic (21.11 mag./arc sec2 - Ratio: 1.16 - Klasa 4 Bortle'a) Seeing: 6/10 Przejrzystość: 5/10 Meteo: szybko spadająca temperatura (dzień +35 st. C, noc +20 st. C) oraz silne podmuchy wiatru i nadchodzący front (chyba mogło być gorzej) Odcinek 1: Kuliste szlagiery M13 Wielka Gromada Kulista Herkulesa często powoduje, że miękną mi nogi. Tak było i tym razem. To prawdziwy skarbiec gwiazd, w który można wpatrywać się bez końca. Chociaż obiekt ten bardzo łatwo znaleźć, nie można go bagatelizować. Za każdym razem widzę w nim coś nowego. Mak 180 świetnie punktuje gwiazdy tej gromady, a kontrastem przebija Syntę 8. W okularze 31 mm do rozbicia pozostaje wyłącznie "ścisłe jądro" obiektu. Podczas zerkania gwiazdy zdają się nie tylko mienić, ale także lekko poruszać. Obserwator może odnieść wrażenie, że wewnątrz M13 panuje ogromny ruch. Prawie jak w mrowisku. M92 Druga z popularnych gromad Herkulesa wprowadziła mnie w stan hipnozy. Walka z DS-ami bywa męcząca. Mrużymy oko, zerkamy, trzęsiemy teleskopem. Nie tutaj. Przy M92 człowiek może pozwolić sobie na prawdziwy relaks. Mak 180 z okularem 31 mm pokazał przede wszystkim zwarte, bardzo jasne jądro. Odchodziły od niego także sznureczki wyjątkowo punktowych gwiazd, które nie grzeszyły jasnością, ale nie wymagały też ekstremalnego zerkania. Ot spojrzałem i widziałem wszystko, co powinienem. Oczywiście, M92 jest wyraźnie mniejsza od M13, więc z chęcią wrzuciłem na pokład Hyperiona 21 mm. Nie zauważyłem jednak wyraźnego spadku jakości i jasności. Nadal było bardzo przyjemnie, a przecież źrenica wyjściowa przy tym okularze to jedyne 1,3 mm, czyli... planetarnie! M12 Ta "kulka" okazała się trudniejsza, niż myślałem. Oczywiście, teleskop ukazał w niej pojedyncze gwiazdy, ale musiałem mu w tym nieco pomóc, poprzez trącanie kątówki palcem wskazującym i wzbudzanie kontrolowanych drgań. Nie spodziewałem się tego, bo przecież jasność obserwowalna tego obiektu to aż 6,7 mag! Cóż, zadanie mógł mi utrudnić lekki cirrus albo łuna lamp ulicznych, która znika dopiero po północy (taka gmina, Panie i Panowie). Tak czy owak, obiekt zaliczony oraz rozdzielony w podstawowym zakresie. Nie zachwycił mnie jednak, więc poszedłem dalej. M10 Nazerkałem się... i kiszka! Nie zobaczyłem pojedynczych gwiazdek, a jedynie spore, granulowane pojaśnienie, przypominające... mgławicę. O rozbijaniu w pył nie było mowy. Czuję, że do tej gromady trzeba będzie wrócić jeszcze raz, pod ciemniejszym niebem. Mam niedosyt! Uważam, że da się ją całkiem nieźle porozbijać. Wczoraj nie wyszło. M14 Teoretycznie powinna być najtrudniejszą gromadą z Wężownikowego Tria, a tu proszę... miłe zaskoczenie. Podobała mi się bardziej od M12, a już na pewno bardziej od M10. Jej najjaśniejsze gwiazdy mają tylko 14 mag. Nie zauważyłem tego, bo Mak 180 z okularem 31 mm pokazał ich całkiem sporo, choć to już blisko teoretycznego zasięgu magnitudo w tym teleskopie. Nie taki diabeł straszny, jak go malują. Gdy Łysy jest jeszcze pod horyzontem, można śmiało atakować ten obiekt i rozdzielać pojedyncze gwiazdy. M71 Niby 8,2 mag, a całkiem jasna! Na pewno bardziej wyrazista od gromad w Wężowniku. Ciemne okolice zenitu bardzo pomogły w obserwacjach tej popularnej M-ki w gwiazdozbiorze Strzały. Mimo że to gromada kulista, jej forma jest zbliżona do gromady otwartej. Łatwo się pomylić, ale od razu widać też, co znaczy "ciemne niebo". Tak czy owak, w 70-stopniowym polu okularu 31 mm mieści się spora grupa jasnych gwiazdek wokół M71, stanowiąca jej ciekawe otoczenie. Wygląda to trochę tak, jakby poszczególne punkciki wysypały się z luźnej gromady, zwłaszcza w kierunku północno-wschodnim. Bajka! Mak świetnie punktował zarówno gwiazdy tworzące M71 oraz jej kątowe towarzyszki. Oczywiście, po samą diafragmę... M56 Nie mogłem nie wycelować teleskopu w ten obiekt. Gromada kulista znajdująca się w połowie drogi między Albireo i γ Lyrae to naprawdę łakomy kąsek. Pan Messier nazwał ją "mgławicą bez gwiazd". Cóż, gdyby dysponował Makiem 180, raczej nie popełniłby tego błędu. Pojedyncze (wręcz sporadyczne) gwiazdki widać tu i zerkaniem i na wprost (w drugim przypadku zdecydowanie gorzej). Całość jest bardzo zwarta. Jądro okazało się z lekka trapezowate i posiadało wyraźną granulację. O rozbijaniu nie było mowy, niestety. Tu trzeba naprawdę wielkiego lustra i doskonale ciemnego nieba... Łysy wschodzi, czas na deser M57 Po soczystym daniu w postaci gromad kulistych przyszedł czas na coś słodkiego. Pączek z dziurką w gwiadozbiorze Lutni jest słodki i prezentuje się równie dobrze. Mgławica Pierścień - bo o niej przecież mowa - zaskoczyła mnie kontrastem. Oczywiście, znajdowała się niemal w zenicie, a źrenica wyjściowa z okularem 31 mm w moim Maku to zawrotne 2 mm, ale i tak centralne pociemnienie było szalenie wyraźne. Nie widziałem tego w żadnym Newtonie, no chyba że po użyciu filtru O-III. Po wrzuceniu do kątówki okularu 21 mm obraz stracił na kontraście. Mimo to, nie czułem potrzeby powrotu do dłuższego okularu. Rzuciłem okiem na trzy gwiazdy podwójne - Albireo, Mizara oraz Epsilony w Lutni. Wszystkie prezentowały się pięknie już w okularze 31 mm, choć przy Epsilonach pozwoliłem sobie także skorzystać z Hyperiona 21 mm, by rozdzielić obie parki jeszcze wyraźniej. Obserwacje zakończył nieubłaganie punktualny Łysy, który wyłonił się zza horyzontu i skutecznie zaświetlił nocne niebo. Przy okazji mocno gwizdnął na wargach wykrzywionych w charakterystycznym, księżycowym grymasie, czym przywołał chmury wysokiego piętra. Pozostało mi kilka chwil na zliczanie Perseidów. W ciągu 15 minut widziałem ich 5, w tym jeden prawiebolid. Mam nadzieję, że Wam poszło w tej kwestii zdecydowanie lepiej... Astropozdrówko, Snejk PS. Sponsorem relacji jest firma Sky-Watcher. Żartuję. Nie chcę, by moje relacje zostały uznane za propagandę "promakową" i nachalne zachęcanie do zakupu tego sprzętu za wszelką cenę. Jeśli zachwycam się obrazem dawanym przez Maka, robię to czysto subiektywnie i szczerze. PS 2. Miło mi będzie, jeśli sami zaproponujecie obiekty do obserwacji w/w Makiem. Obiecuję, że odnajdę je na nieboskłonie, a później opiszę tutaj swoje wrażenia.
  37. 19 punktów
    Warunki ujowe ale testy i próby trzeba robić nieprzerwanie. Poniżej przykładowe zdjęcie ze słabego seeingu i podmuchów wiatru, skala 1:1 z matrycy, jedyne 4x5min ale jakieś takie urzekające Karton OAG niezawodny jak zawsze http://astrofotografia.republika.pl/CartonOAG.htm Newton 305/1500 + ASI290MMC + Ha7nm IC 1396
  38. 19 punktów
    Zaćmienie nad Jeziorem Sulejowskim + zaćmienie z polotem
  39. 18 punktów
    No to jeszcze coś ode mnie.
  40. 18 punktów
  41. 17 punktów
    jest zaledwie kilka nocy w roku kiedy Omega, wznosząca się u mnie na maksimum 22 stopnie, nadaje się do fotografowania. W tym roku wreszcie udało się uzbierać sensowną liczbę klatek choć przy ogniskowej 140 cm naprawdę było ciężko o obiekcie za Wikipedią: Mgławica Omega (również Messier 17 lub NGC 6618) – obszar H II w gwiazdozbiorze Strzelca znajdujący się w ramieniu Strzelca Drogi Mlecznej, tuż przy granicy Strzelca z Tarczą i Wężem, w odległości 5 do 6 tys. lat świetlnych od Ziemi. Mgławicę tę odkrył szwajcarski astronom Jean Philippe de Chéseaux w 1745 roku. Nazwę wprowadził John Herschel, któremu kształt mgławicy przypominał dużą literę grecką omega. Można też spotkać się z nazwami Podkowa lub Lecący Łabędź. Gaz w mgławicy jest pobudzany do świecenia przez gorącą gwiazdę jasności 11,0m i typu widmowego A05e. Mgławica ma na niebie rozmiary 46' × 37'. Mimo niewielkich rozmiarów kątowych, dzięki jasności 6,0m Omega może być dostrzeżona nawet przez lornetkę. Jej masę ocenia się na około 800 mas Słońca. Omega jest źródłem fal radiowych. HaRGB 130:40:50:80 Ha @ 10 min, RGB @ 5min Ha Warszawa, 5-6/06/2016 RGB Wola Władysławowska, 18-19/06/2017 AP900, Newton 254/1400, Atik 460
  42. 17 punktów
  43. 17 punktów
  44. 17 punktów
  45. 17 punktów
    Witam.Dzięki współpracy z JaLe powstał kolejny piękny teleskop 505/2144mm z lustrem o dokładności 1/19 lambda i współczynnikiem odbicia 95%.Teleskop czeka na pierwsze żniwo,udało się zerknąć na chwile przy okazji łapania ostrości na Księżyc i Saturna i przy niewychłodzonym teleskopie i nie do końca dobrej kolimacji obrazy rewelacyjne.Po grubszych testach postaram się napisać jak współpracuje się ze sprzętem i opisać wrażenia z obserwacji.Wszystkich chętnych zapraszam na wspólne obserwacje o czym będe informował na forach w dziale lokalnych grup obserwacyjnych.
  46. 17 punktów
    Będę walczył Zrobiłem też na próbę mało popularną koleżankę Bąbla aby ocenić fotogeniczność mianowicie NGC 7538, też zapowiada się ciekawie Newton 305/1500 + ASI290MMC + Ha7nm | 25x60s (skala też 1:1) NGC 7538
  47. 17 punktów
    NGC 891 to galaktyka z którą wielokrotnie zmierzyłem się w wizualu i dwukrotnie w fotografii. Dlatego, uważałem ją od dawna za dobrą znajomą Jednak dopiero teraz jestem zadowolony z materiału, który zebrałem. Pozostaje jeszcze zakup filtrów kolorowych i może w przyszłym roku ............ Co skłoniło mnie, żeby do niej wrócić po raz kolejny ? Prawdę mówiąc nie miałem zamiaru, ale podczas nocnej rozmowy przez komunikator dot. wyboru obiektów do sesji, Szymek zasugerował, żebym może nowym setupem spróbował
  48. 17 punktów
    1x10min w Ha QHY9+Fujinon55mm @4
  49. 17 punktów
    .. na razie L-ka. Wyszło spore FOV z tysiącami gwiazd. W kompozycji LRGB tak to właśnie wygląda co tylko potwierdza wyniki z canona w szerokich kadrach.. Ciekaw jestem wyników z cemosa. Asi1600 MC, C200mm@f4, 60x1min, nieguidowne na HEQ5
  50. 16 punktów
    Nauki pracy z kamerką QHY ciąg dalszy. Niestety kompletnie nie wychodzi mi obróbka z darkami i flatami. Z darkami mam paski po przekątnej, a flaty (pomimo zalecanych 65kADU) pogłębiają defekty i paprochy :/ No, ale cóż trzeba pokazać to co jest :/ 70 x 6o sekund na - 20. QHY 163M + Newton 200/1000 i bardzo przeciętne warunki Jeżeli chodzi o zasięg to nie potrafię go ocenić, ale w te załapało się całkiem sporo fajnych galaktyczek, między innymi LEDA 2402772
×