Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 17.09.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 67 punktów
    Gromada otwarta Melotte 15 znajduje się w centrum Mgławicy Serce w konstelacji Kasjopei. Gromada zawiera kilka jasnych gwiazd o masie 50 razy większej od Słońca i wiele słabszych z masą stanowiącą tylko ułamek masy Słońca. Melotte 15 oddalona jest o ok. 6000 lat światła od Ziemi i jest położona ok. 50 lat światła przed Mgławicą Serce. Pierwsze zdjęcie przedstawia Melotte 15 w palecie HST. Czasy ekspzycji: Ha-22x600s bin1, 6x900s bin1, OIII-6x1200s bin2, SII-6x1200s bin2. Drugie zdjęcie to Melotte 15 w Ha.Skala obrazu: 1 piksel/1 arcsec. Sprzęt: Teleskop ASA10N f3,6, montaż ASA DDM60, kamera Atik One 6,0M. Trzecie zdjęcie to oczywiście Mgławica Serce w paśmie Ha: 2x10x900s (dwie mozaiki), kamera FLI 11002-skala obrazu 1 piksel/2arcsec. Obróbka w PixInsight. Kosmetyka w PS-ie.
  2. 42 punktów
    Co prawda ten rejon w uproszczeniu opisuje się jako vdB158 jednak mgławica ta to tylko niewielki fragment całej smugi molekularnej, która jaśnieje w tym rejonie. W szerszym ujęciu jest tego jeszcze więcej ale oczywiście są one odpowiednio słabsze co widać nawet w tym kadrze. Tak ciekawostka: o ile do oznaczeń LBN chyba już przyzwyczailiśmy się bo przy wybieraniu bardziej wymagających celów sięgamy m.in. po tzw jasne mgławice to aby było ciekawiej podam, że znalezione alternatywne oznaczenia dla LBN534 to GAL 110-13 lub DG 191. Można się pogubić FSQ/ST8300 - LRGB 6-7h
  3. 41 punktów
    Kalifornia oraz lodowe siostry Plejady w szerokim ujęciu oraz jako bonus Kometa C/2017 O1 (ASASSN) z perspektywy Canona 1100D mod. Fotografia pochodzi z pierwszej nocy października. Exif: Canon 1100D mod. 19 klatek po 5 min. 50mm f1.4 @f4 ISO800 Sky Watcher Adventurer.
  4. 40 punktów
    Bohaterami dzisiejszego wpisu są duchy A mianowicie Duchy gwiazd Merope (w Plejadach) i Mirach (Andromeda) Mowa oczywiście o IC 349 i NGC 404 IC 349 to malutka mgławica refleksyjna leżąca w fizycznym sąsiedztwie jednej z jaśniejszych gwiazd gromady M45. Jej rozmiary kątowe to około 30 sekund łuku więc jest bardzo mała, co przy jej jasności wynoszącej około 13mag i bezpośrednij sąsiedztwie Merope czyni ją obiektem bardzo trudnym w obserwacjach i dość trudnym w astrofoto. Nie ukrywam, że sfotografowanie tej mgławiczki było moim małym marzeniem od 2009 roku kiedy to powziąłem pierwszą próbę (nieudaną) jej uwiecznienia przy pomocy SCT 8'' i Canona 350D. Tym razem się udało. Sprzęt i ekspozycja: Newton 250/1200 na EQ6 +ASI 178MM-C L: 350 x 1,5s (gain 70%) RGB: 300 x 1,5s (gain 85%) na kanał NGC 404 to mała galaktyka o jasności około 10mag i rozmiarach 3,5' x 3,5' o dość niskiej jasności powierzchniowej. Na zdjęciach z Teleskopu Hubbla widać delikatne struktury pyłowe wokół jądra galaktyki. Wydaje mi się, że na mojej fotce również trochę majaczą Wrzuciłem porównanie dla dociekliwych Te artefakty wokół Merope i Mirach to wg mnie interferencja na pikselach matrycy :/ Nie wiem jak się tego pozbyć. Najmocniej jest to widoczne przy stosowaniu czerwonego filtra. Swoją drogą ma swój urok Sprzęt i ekspozycja: Newton 250/1200 na EQ6 +ASI 178MM-C L: 500 x 1s (gain 70%) RGB: 300 x 1s (gain 85%) na kanał
  5. 35 punktów
    Nie będę jej opisywał bo zapewne większość o niej doskonale wie jak równi obserwowała ją w teleskopach czy za pomocą innego sprzętu astronomicznego. Jak to czas szybko upływa. Siedem lat mija jak pierwszy raz fotografowałem tą gromadę przez teleskop Newtona i Canona 350D. Dziś przedstawiam ją ponownie ale wykonaną innym sprzętem, tym razem refraktor 130/910 i kamerą QHY 163 M. Ilość czasu to 2h 30 min Luminancji i 2 h 30 min RGB. Pięknie się prezentuje, w tle mnóstwo galaktyk większość ich nie potrafię zidentyfikować z Cartes du Ciel bo nie ma ich w katalogu. Może ktoś mi podpowie jaki katalog użyć w tym programie abym mógł je podglądnąć. Cieszy mnie również fakt, że materiał w całości był zbierany zdalnie co było moim marzeniem od dawna bo większość dni spędzam poza miejscem zamieszkania. Miłego oglądania.
  6. 35 punktów
    Nie tak dawno postanowiłem spróbować złapać swoją zmienną. Z premedytacją wybrałem obszar poszukiwania i zacząłem działać. Po analizie okazało się, że jest, miałem zmienną ! Cóż należałoby jeszcze udowodnić, że znalazło się GZ i tutaj niestety poniosłem porażkę. Moje zgłoszenie pomimo wielu godzin pracy i zaangażowania było kompletnie źle przygotowane - straciłem motywację. Na szczęście z pomocą pospieszył mi LibMar. Gdyby nie Gabriel z odkrycia byłyby nici. Pomimo, że ze swoimi odkryciami ma sporo pracy, LibMar obrobił moje dane i zgłosił już wtedy nasze odkrycie W ten sposób zostałem współodkrywcą GZ i to nie byle jakiej bo DSCT ! Cóż pozostaje mi dalej próbować, uzbroić się w umiejętności i cierpliwość. Tak, żeby zrozumieć sposób obróbki danych i spróbować zgłosić gwiazdę samodzielnie. Chociaż i tak pewnie będę potrzebować wsparcia Gabriela mam nadzieję, że tym razem znacznie mniejszego.
  7. 35 punktów
    Rzadko pojawiający się obiekt. Materiał zebrany przy prawie pełnym księżycu. 30x900s H, 15x900s S bin2, 12x1200s O bin2. 6 min RGB
  8. 33 punktów
    Gwiazdozbiór Oriona w szerszym ujęciu.Fotografia wykonana pierwszej nocy Października około 70 km od Warszawy.10 x 5min Modyfikowany Canon 1100D plus Sigma 35mm f1.4 ART @f4 ISO800 Prowadzenie: Sky Watcher Adventurer
  9. 32 punktów
    Obiekt położony w Kasjopei jest pozostałością po wybuchu supernowej. Setup: Veloce RH200, ATIK ONE 9M na ASA DDM 60. Nie guidowane. Ha: 25x1800 sekund, LRGB: 12x300 na kanał. Zdjęcie będzie uzupełnione do wersji HaOIIILRGB.
  10. 30 punktów
    Materiał trochę przeterminowany bo leżał wiosny FSQ106 (850), STF-8300, 1.30"/Pixel - resize 80%
  11. 30 punktów
    Każdy, kto parał się astrofotografią dobrze wie, że im mniejszy obiektyw, mniejsza ogniskowa tym mamy łatwiej. Ja z kolei od dawna wyznawałem zasadę, że astronomii liczy się rozmiar. Im większy tym lepiej. Zasada ta oczywiście sprawdza się w astronomii profesjonalnej, gdzie zależy nam, aby sięgnąć jak najdalej, ale w astrofotografii nie koniecznie. Przekonałem się o tym na własnej skórze kupując Newtona 250 mm. Po wielu bolesnych próbach (mimo, że sprzęt był bardzo przyzwoitej jakości) odpuściłem i przesiadłem się na refraktory (też raczej spore, ale bez przesady:102 i 130mm), z czego jestem bardzo zadowolony. Nadal doświadczam tego, że refraktor 102 jest znacznie przyjemniejszy w "obyciu" niż ten 130mm. Tymczasem, robiąc porządki na strychu znalazłem radziecki teleobiektyw Jupiter (rocznik, coś około 1970) o wartości rynkowej szacowanej na 20 zł. Niestety miał gwint M39 (do aparatu Zorka 4). Udało mi się "ukręcić" końcówkę i wcisnąć w pierścień z gwintem M42- w sam raz do kamery. Na dodatek, po sprawdzeniu backfocusa okazało się, że i koło filtrowe się jeszcze zmieści, tak więc zmontowałem całkiem fajny setup do szerokich pól. Na wszelki wypadek, aby wyeliminować aberrację chromatyczną postanowiłem przetestować go w wąskim paśmie Ha. A i pogoda w niedzielę okazała się łaskawa więc wypaliłem 20 klatek po 600 sek. Efekt może i nie rewelacyjny, gwiazdki trochę "lecą" w narożnikach ale muszę przyznać, że tak bezproblemowej sesji dawno nie miałem. Raz ustawiona ostrość nie popłynęła a coś takiego, jak błędy prowadzenia montażu czy kiepski seeing nie miały najmniejszego znaczenia. Wpis ten dedykuję wszystkim początkującym astrofotografom, którzy walczą z dużymi Newtonami i są na skraju wykończenia nerwowego. Setup: Teleobiektyw Jupiter 135/4, AZ-EQ6, Atik 383L+, Ha: 20x600
  12. 30 punktów
    Ten bardzo piękny obiekt (szczególnie w wersji kolor z palety HST) oznaczony jako Sh 2-142 to obłok zjonizowanego gazu otaczający młodą gromadę otwartą NGC 7380. Zdjęcie udało mi się zrobić korzystając z pogody w końcu września. Niestety Księżyc trochę przeszkadzał, było spore zamglenie i miejskie LP. Chcąc wyciągnąć jak najwięcej szczegółów mgławicy niestety musiałem pogodzić się ze sporym szumem, co zmusiło mnie do zastosowania algorytmów odszumiających, czego bardzo nie lubię. Starałem robić to delikatnie, szukając kompromisu pomiędzy zachowaniem ostrości detali a gładkością tła. W jakim stopniu się to udało oceńcie sami. Daleki jestem od pełnej satysfakcji i jeszcze tam wrócę. Setup: APO 102Q f5.1, AZ-EQ6, Atik 383L+, Ha 16x900 sek. skala 1:1
  13. 30 punktów
    40 x 5 min, ASI 1600MM + Ha 7nm , TSApo 100Q .
  14. 29 punktów
    Park Narodowy Great Basin we wschodniej Newadzie jest położony w jednej z najsłabiej zaludnionych i najbardziej odosobnionych części USA. W połączeniu z wysokością i niemal non-stop bezchmurnym niebem daje to idealne warunki do gapienia się w gwiazdy. Poniższe zdjęcie wykonałem wieczorem po długim i męczącym wejściu na Wheeler Peak (3985m n.p.m.), kóry jest widoczny na zdjęciu pod Drogą Mleczną. Niebo było tak rewelacyjne jak tylko może być nocne niebo z dala od cywilizacji. SQM-L pokazał 21.8 mag/arcsec2, ale pewnie byłoby jeszcze mniej gdyby nie Droga Mleczna w zenicie. Niebo nad Monument Valley w Arizonie. Lekko przebija się zielonkawy airglow. Łuna na prawo od środka pochodzi od 45-tysięcznego Farmington w Nowym Meksyku odległego o 175km. Młody Księżyc, 5 dni po całkowitym zaćmieniu Słońca, świeci nad uroczym zakolem rzeki Colorado w północnej Arizonie. Wielki Kanion w świetle Księżyca. Punkty widokowe, w dzień pełne turystów, w nocy pustoszeją i można mieć Wielki Kanion tylko dla siebie Niebo nad parkiem narodowym Joshua Tree w południowej Kaliforni. Po zachodzie Księżyca niebo w zenicie i w kierunku wschodnim było bardzo ciemne, ale na zachodzie i południu do wysokości ok. 20 ° rozciągała się wielka łuna nad gęsto zamieszkanymi obszarami nadmorskich kalifornijskich nizin. Wschód Oriona nad Doliną Śmierci. Zdjęcie zrobiłem z wysokości ok. 3 tysięcy metrów w czasie nocnego wejścia na górujący nad doliną Telescope Peak. Widać łunę nad Las Vegas odległym o 175km. Poprzedniego dnia w Dolinie Śmierci, 88m poniżej poziomu morza, prażyliśmy się w temperaturze 50°C , a po upływie kilkunastu godzin dygotaliśmy okryci folią termiczną w oczekiwaniu na wschód Słońca na wysokości 3366m n.p.m. Masakra... Warto dodać, że parki narodowe Great Basin, Grand Canyon, Joshua Tree i Death Valley wszystkie są "certyfikowanymi" parkami ciemnego nieba International Dark-sky Association. Na koniec dwie fotki jak by nie patrzeć mocno związane z astronomią - wspaniały Meteor Crater w Arizonie i zorza polarna nad Grenlandią, w czasie powrotu do domu.
  15. 29 punktów
    Księżyc "przeszkadza" ostatnio dość mocno, zatem nie zdeycowałem się palić OIII i SII do SH2-171. Wycleowałem zatem w stare i lubiane IC1396 (z tego zestawu to premiera) zakładając filtr Ha. 95 klatek po 5 min. Cannon 200 L @ F3,5, ZWO ASI 1600 MM-C, EQ-6, Baader Ha 7 nm.
  16. 28 punktów
    Ponieważ wczoraj dotarła do mnie kamerka ASI 1600 MM-C, nie omieszkałem jej przetestować , mimo niezbyt przejrzystego nieba. Padło na dość oklepany obiektv - Pacmana w Kasiopei, ale znam ten obiekt dosyć dobrze i fotografowałem go kilka razy Atikiem 383 , więc miałem dobre porównanie. Nie zastosowałem "lucky imagingu" , chcąc zobaczyć, jak kamera poradzi sobie w klasycznym podejściu do tematu, przy minimalnej rozsądnej ilości materiału Zdjęcie poniżej to 13 x 600 sek w Gain 300 ( preset " low read noise") , crop środka kadru bez resize, bez żadnej kalibracji, stack w Pixinsight. teleskop TSAPO100Q Obróbka - podstawowa, bez ruszania gwiazd, niewielkie odszumienie tła w ACDNR Wielką niewiadomą było to, czy mój HEQ5 podoła skali 1.35 arcpix , ale sprawił sie bardzo dobrze, mimo nocnego wiatru ( jednak refraktor jest bardziej opływowy od Newtona) Pierwsze wrażenia mam bardzo pozytywne - kompletny brak hotów, zero winietowania ( ATIK 383 z podobnym rozmiarem chipa jednak winietował), szybkośc pracy , ogólna czułość , schładzanie 43 st poniżej temp otoczenia , no i przede wszystkim mały pixel, dający fajny detal . Minusy - wyraźny amp glow ( obciąłem go cropem) , no, ale załatwią to darki. Generalnie - jestem wstępnie zadowolony , zważywszy na atrakcyjną cenę ( połowa ceny ATIKA ONE 6 ) ps. oczywiście zdjęcie z filtrem Halfa 7 nm
  17. 27 punktów
    Pencil Nebula to jedna z najjaśniejszych jeśli nie najjaśniejsza cześć z pozostałości po wybuchu supernowej w konstelacji żagla. Inne oznaczenia katalogowe to NGC2736 oraz RCW37. Obiekt trochę uciekał na dłuższa sesję ale na początku nocy był do wyłapania w wizualu ( kol. lukost szalał w temacie apochromatami ) Sky90/f4.5, St2k - LRGB 3h
  18. 27 punktów
  19. 26 punktów
    Zdjęcie ze zlotu - materiał zbierany w sobotnią noc między chmurami ale udało się wymęczyć LRGB Odsiałem pojechane klatki i wybrałem tylko te znośne chociaż i tak nie jest idealnie. Następnym razem muszę lepiej montaż ustawić. Była to pierwsza próba nowego zestawu do krótkoczasowego astrofoto. Myślę, że całkiem udana. Materiału mało więc jest sporo szumu ale sporo detalu też wylazło. Nie robiłem "downsizeu". Rozmiar i skala oryginalna. Sprzęt: Newton 254/1200 na EQ6 + ASI178MM-C + ZWO LRGB Ekspozycja: L -> 50 x 4 sekundy RGB -> 50 x 6 sekund na kanał Trzy wersje: z szumem, kiślowata ale odszumiona i crop samej mgławicy
  20. 25 punktów
    Kolejne zdjęcie z cyklu "astrofoto ekspresowego" w dużej skali Chociaż w sumie nie takie szybkie. Materiał zebrałem w 2 godziny ale dzisiaj siedziałem 4 godziny i wybierałem najlepsze klatki ze wszystkich 4000 zarejestrowanych. Tym razem na warsztat poszła znana planetarka z Perseusza czyli M76 znana też jako "Małe Hantle". Centralna część dość jasna ale zewnętrzna otoczka wymagałaby chyba jednak ciut dłuższych czasów. Rogi scropowałem ze względu na amp-glow oraz komę (jeszcze korektor nie dojechał). W sumie wyszła taka kompozycja: L - 400 x 2,5s (gain 65%) RGB - 250 x 2,5s na kanał (gain 80%) Newton 250/1200 na EQ6 + ASI 178-MM i wersja z podbitym kontrastem
  21. 24 punktów
    2 interpretacje mgławicy IC1805, -materiału około 5H AP155xSBIG16803 ...21.09.2017 bardziej tradycyjnie ... i bez gwiazd ...
  22. 24 punktów
    Przy okazji ostatniego zaćmienia Słońca odbyliśmy długą na 10 tysięcy kilometrów podróż po zachodnich stanach USA. Oprócz oczywistych celów, takich jak parki narodowe i tego typu atrakcje, zawitaliśmy do dwóch obserwatoriów, które wywarły wielki wpływ na rozwój astronomii w XX wieku. Lowell Observatory zostało założone przez Percivala Lowella w 1894 roku głównie w celu studiowania kanałów na Marsie. Jego podstawowym instrumentem był 24-calowy (61cm) refraktor wyprodukowany przez firmę Alvan Clark & Sons, która robiła najlepsze wielkie refraktory w czasach ich świetności. To w tym obserwatorium 24-letni Clyde Tombaugh odkrył Plutona za pomocą 13-calowego astrografu i komparatora błyskowego. Obserwatorium jest położone tuż obok Flagstaff. Właściwie to jest ono częścią 70-tysięcznego Flagstaff, geograficzną i historyczną. Jedzie się przez miasto, nagle zabudowania się kończą, wjeżdża się jakieś 100m w pionie, kilka zakrętów i oto jest obserwatorium z parkingiem podświetlonym niskoprężnymi lampami sodowymi. Do obserwatorium dojechaliśmy już grubo po zachodzie Słońca, a że nie wziąłem statywu, to wszystkie fotki musiałem robić z ręki. Chyba minąłem się z powołaniem - pownienem zostać snajperem Kopuła 24-calowego refraktora. Co ciekawe obraca się ona na zastawie staroświeckich kół samochodowych: I sam teleskop: Dorka ogląda Saturna: Obraz był ostry jak brzytwa i pozbawiony aberracji chromatycznej. Przy powiększeniu circa 150x było widać sporo szczegółów, ale nie dostrzegłem przerwy Enckego z powodu nienajlepszego seeingu. Po godzinie wróciliśmy do wielkiego refraktora i był ustawiony na M15. Piękny widok - mrowie punktowych gwiazd aż do centrum gromady. Kiedyś oglądałem gromadę kulistą (chyba M92) przez 60-centymetrowego cassegraina, ale widok przez refraktor Clarka chyba jednak był lepszy. Na terenie obserwatorium jest oczywiście muzeum, gdzie są zebrane ciekawe artefakty z początków XX wieku, jak chronometry, czy komparator błyskowy. Zachował się też oryginał telegramu, w którym zasugerowano po raz pierwszy nazwę Pluton. Niestety nie udało się zobaczyć astrografu, którym odkryto Plutona, ponieważ był poddawany renowacji. Muszę dodać na marginesie, że w zachodnich Stanach jest niezwykła wręcz świadomość czym jest zanieczyszczenie światłem. Może nie dziwi to o tyle, że cały nowoczesny ruch anty-LP zaczął się w Arizonie z inicjatywy Davida Crawforda z Kitt Peak, który założył International Dark-Sky Association. Ale mimo to zdziwiłem się, jak dobrze tam to działa. 70-tysięczne Flagstaff widziane z obserwatorium wygląda w zasadzie jak duża wioska, trochę się świeci na głównej ulicy, trochę z boku, prawie wszystko full cut-off. Nikt by nie powiedział, że to główny ośrodek miejski północnej Arizony. Sprzed drzwi motelu, w którym mieszkałem w centrum miasta oglądałem wspaniałą Drogę Mleczną! Nic dziwnego - w centrum Flagstaff stosunek jasności nieba do jasności naturalnej wynosi zaledwie 2. W centrum mniejszej od niego Świdnicy - 7... Dwa dni później, po przebyciu m.in. rozpalonej do 47 ° C pustyni Sonora byliśmy już w południowej Kalifornii, na Palomar Mountain Campground położonym na orzeźwiającej wysokości 1500m n.p.m. Obserwatorium palomarskiego raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Dość powiedzieć, że 5-metrowy teleskop Hale'a był największym teleskopem na świecie od 1948 roku aż do oddania do użytku teleskopów Kecka w 1993 (jeśli nie liczyć kompletnie nieudanego radzieckiego BTA-6 na Kaukazie). Obserwatorium jest oczywiście wciąż prężnie działającą placówką naukową, więc jest otwarte dla zwiedzających tylko w ciągu dnia. W 'visitor center' jest ciekawa prezentacja przedstawiająca historię obserwatorium i różne ciekawe instrumenty, z których dwa zwróciły moją szczególną uwagę. Pierwszego trudno nie zauważyć: to 18-calowy teleskop Schmidta, który zaczął pracę w obserwatorium w 1936 roku i aż do czasu oddania teleskopu Hale'a w 1948 był jego jedynym instrumentem optycznym. Drugi to bardzo wczesna kamera CCD. Takie eksperymentalne wtedy kamery były tworzone na przełomie lat 70-ch i 80-ch XX wieku. Na początku miały oszałamiającą rozdzielczość 500x500, później 800x800 pikseli. Za pomocą jednej z nich zaobserwowano w 1982 roku kometę Halleya jako nikłą kropkę 25 mag, na cztery lata przed peryhelium. Kamera wygląda jak termos na zupę? To JEST termos na zupę! W końcu naszym oczom ukazuje się kopuła teleskopu. Nie przesadzę jeśli powiem, że chciałem zobaczyć ten widok od kiedy byłem zakręconym na punkcie astronomii dzieciakiem Ten mały ludzik na dole to ja - tak dla skali. Do galerii dla zwiedzających prowadzą całkiem gustowne schody. Teleskop odpoczywał po intensywnej nocy. Niestety był piątek, a do środka kopuły można wejść tylko w weekendy w ramach oprowadzanych wycieczek. Musieliśmy się zadowolić widokiem przez szybę, co i tak przyprawiło mnie o lekkie drżenie serca Technik zauważył, że chyba jesteśmy ponadprzeciętnie zainteresowani, więc przyszedł z nami pogawędzić. Okazało się, że sprzęt w ognisku Cassegraina (czyli to pod celą lustra) to spektrografy. Po prawej widoczna jest w pozycji pionowej maska Hartmanna, która jest używana do 'strojenia' teleskopu. Natomiast wielki płaski cylinder widoczny przy ścianie po przeciwnej stronie, to komora próżniowa (vacuum chamber). Raz na dwa lata 15-tonowe lustro jest wyjmowane z celi i stara warstwa aluminium jest usuwana kwasem za pomocą owej komory, po czym nanoszona jest nowa. Na Palomar Mountain oprócz zobaczenia teleskopu nie ma zasadniczo nic innego do roboty, więc wsiedliśmy w auto i ruszyliśmy na północ, do Doliny Śmierci.
  23. 23 punktów
    Pogodne wrześniowe bezksiężycowe noce wykorzystałem na vdB 152 w Cefeuszu. Kadr mi trochę uciekł, tak bywa gdy pozostawi się sesje samą sobie.... mam nauczkę na przyszłość. Obiekt wybrany dość odważnie zważywszy na moje umiejętności i "staromodną" kamerę. NEQ6, SW 150/750, QHY8L, 49x10min.
  24. 23 punktów
    Przy ostatnich pogodnych nocach kiedy Księżyc zaczął już troszkę przeszkadzać postanowiłem sprawdzić jak poradzi sobie poczciwy CANON-ik z założonymi okularami przeciwsłonecznymi w postaci filtru Ha 7nm. Zdrowy rozsądek podpowiadał, że przy takim zestawieniu to sobie można strzelać darki a nie naświetlać normalny materiał. No ale skoro pogoda dopisywała to można było spróbować. Przy ISO 1600 potrzebowałem aż 20minut żeby histogram oderwał się od lewej strony. W sumie zebrałem 21x1200s z filtrem Ha i dołożyłem zebrane wcześniej 47x420s z IDAS-em. Złożyłem całość w HaRGB no i w sumie coś tam majaczy.
  25. 23 punktów
    Pokazuję na zachętę dla kolegów- ekspresowców z kamerami CMOS - może podejmiecie rękawicę? To co widać to 40x1800sekund bin 1 Ha 7nm. Nie guidowane. OS Veloce ( f3), ATIK ONE 9M na ASA DDM 60. Myślę że dojdę do 35 godzin naświetlania Ha. Uzyskanie takiego kontrastu wymagało zastosowania specjalnych metod odszumiania , które omawialiśmy na RODOS.
  26. 23 punktów
    Z CMOSa czyli w moim przypadku oczywiście z Canona 450D . Przygląda się biedactwo tej całej rewolucji CMOS-owej i boi się, że pójdzie w odstawkę. Dlatego stara się jak może. Trochę późno już na tę mgławicę i tyle odsłon tego obiektu było na forum, że co niektórych pewnie już zemdli na jej widok no ale podejmę to ryzyko. Materiał zbierałem podczas sierpniowych nocy i w sumie uzbierałem 57x420s.
  27. 23 punktów
    Symulacja kadru w CdC pokazała że idealnie wejdzie w kadr na 300 mm ogniskowej, wykonałem. Myślałem że porwę się z motyką na księżyc wybierając ten obiekt na modowaną lustrzankę, że nic nie wyjdzie. Już po kilku pierwszych klatkach składałem zdjęcia w DSS by zobaczyć co wyjdzie Po kilku próbach obrabiania materiału śmiem twierdzić że tragedii nie ma Wszystko na Heq5. eos1100Dmod + Tais3s F4,5- Ha 34x10min 1600iso eos700D + Canon 300L F4- RGB 70x4min 1600iso
  28. 23 punktów
    Bezpośrednim powodem powstania tego zdjęcia byłą przymiarka do mgławicy vdB156 mylnie przeze mnie wiązaną z jasnymi mgławicami LBN 461,462 . Zreflektowałem się już ustawiając kadr ( niech żyje mobilny internet) i przerzuciłem wanderberka na stronę a pomyślałem zobaczymy co da się wycisnąć z canona w szerszym kontekście obejmując sh2-126. Jak już przysiadłem nad obróbką na twarzy pojawił mi się uśmiech: jest i coś widać. Postanowiłem pociągnąć materiał za przysłowiowe uszy. Teraz wiem dlaczego mgławice kataloguje się jako LBN, w takim ujęciu prawie świecą. Samo pole gwiezdne świadczy o tym jak mocno podciągałem ale bez tego nie byłoby tyle widać. W tle widać delikatne mgławice. Kosmos na pewno jest tam przesłonięty materią naszej galaktyki praktycznie wszędzie w obszarze kadru. Sh2-126 planowałem nawet CCD , na całość musiałaby być mozaika, ale pomyślałem, że potrzeba bezie sporo materiału i na razie projekt czeka. Tym bardziej cieszy uzyskany wynik. Canon 6Dmod/200mm ~4h
  29. 22 punktów
    Witam - dzień dobry ;-) Wczoraj walczyłem z PEC-em i PHD2 z balkonu w środku Poznania.... Jak już się zrobiła godzina druga - znajome trzy gwiazdki mignęły mi nad barierką - no nie mówię sobie godzina i do wyra.... no to godzina 5x600 sec + 10x60 sec "na jądro"... TS65Q+ASI071+IDAS P2 w szufladzie, kręcone na AZ-EQ5 .... -15 stopni na sensorze Brak flatów (widać trochę) brak darków, brak biasów (kompletny brak kalibracji) składane DSS, poziomy krzywe w PS. Bałem sie wyostrzać więc wydaje się trochę mdłe... Tak na serio to moja trzecia w życiu fotka a druga M42 :-) Możecie - się ponabijac - dlatego w dyskusjach. Bez Idasa nie mam żadnych szans, obiekt masakrycznie nisko nad horyzontem to jeszcze nie jego czas... tym bardziej dla mnie. Dlaczego wrzucam coś takiego - bo jestem uparty i podatny na kompulsje jak się wkręcę w coś to nie ma zmiłuj.... Nie mam opcji na wyjazdy "pod niebo" czyba że pod kogoś z Poz. się podłączę .... Jakieś przemyślenia dotyczące astrofoto z miasta mam ;-) NB pewnie kiedyś ale czas.... dobra niech juz będzie jak jest jakieś porady ? co poza kalibracją (tym pięciu klatkom i tak by nie pomogła) i ilością materiału ? (dozbieram jak będzie wyżej ;-) Acha - powiększone chyba lepsze ;-) Pozdr.
  30. 22 punktów
    Neptun i Tryton po raz pierwszy widziałem i sfotografowałem ten księżyc Radość ogromna, widoczny był już na podglądzie, początkowo niemal zlewał się z planetą lecz z czasem warunki się poprawiły. Próbowałem też z barlowem, ale za mało klatek zebrałem... Prezentuję więc zdjęcie bez barlowa 2,5 sek x 40 klatek z 200 gain 550 18.09.2017 ED 80 / ASI 224
  31. 21 punktów
    Cześć, kilka ostatnich pogodnych nocy zaowocowało poniższym zdjęciem. 100 klatek po 5 min na każdy kanał Ha, OIII, SII. ZWO ASI 1600 MM-C, Canon 200 L @ F3,5, EQ-6 i poznańskie niebo :).
  32. 20 punktów
    Może to nie jest "skala Hamala" ale jak dla mnie wystarczająca. Zdjęcie powstało w ramach testów kamery ASI 174MM. Zebraliśmy (wraz z Grzegorzem - Grzeny_75) 1000 klatek po 2 sek Newtonem 16" f 4,5 (BAJ2). Jakiś czas potem dogrzebałem się do mojego starego zdjęcia (typowe do szuflady), zrobionego kamerą QHY8Pro wcześniejszą wersją BAJa i zapożyczyłem z niego kolor. Powstało takie pseudo LRGB. Obróbka: DSS, PixInsight, kolor ręcznie na warstwach. Koledzy mnie namówili to wrzucam do publicznego oglądu. I tak sobie myślę, że fajnie byłoby mieć w jednym wątku zdjęcia w podobnej skali zrobione różnymi teleskopami, kamerami, technikami - tak dla porównania. Może też dla motywacji? Zachęcam więc do podpinania swoich zdjęć tego obiektu.
  33. 20 punktów
    Uran i jego księżyce. Kolejny mój cel, marzenie. O Titanię i Oberona odkryte przez W.Lassella byłem spokojny i faktycznie już na podglądzie były doskonale widoczne. ED-ek na Mirandę to pewnie za mało, ale po cichu liczyłem na kolejne dwa odkryte przez W.Herschela. Podczas nagrywania, coś od czasu do czasu przy tarczy migało, ale nie byłem pewien, czy to tylko zakłócenia obrazu, seeing nie był też najlepszy. Dzisiaj zestackowałem zdjęcie i wygląda na to, że jednak Ariel i Umbriel są na fotografii Można mieć wątpliwości, może to artefakty, ale pozycja zgadza się idealnie. 1,8 sek x 80 z 400 klatek gain 550 (91%) ED 80 / ASI 224 28.09.2017 godz 23:33
  34. 19 punktów
    Robi się coraz ciekawiej. Dyskusja CCD kontra CMOS bardzo merytorycznie się rozwija, a z kamer CMOS-owych pojawia się coraz więcej doskonałych zdjęć, jak np. to z postu Dusera obok. I tu zaznaczam, że nie opowiadam się po żadnej ze stron tylko obserwuję z uwagą. Tak więc, jako posiadacz CCD zamieszczam wykonane nią zdjęcie obiektu, do którego mam ogromny sentyment. Tą podwójną gromadę gwiazd oglądałem jako dziecko przez 25 cm refraktor Grubba i widok był tak zachwycający, że dało to początek wielkiej astronomicznej pasji która trwa już kilkadziesiąt lat. Wtedy (początek lat 70-siątych) nie było w Polsce zbyt wiele teleskopów a ten 25 cm refraktor z ogniskową 3 m i teraz jakością obrazu by zawstydził nie jednego wielkiego Dobsona. Po serii niepogody i dwóch zlotach na których nie dało się fotografować wreszcie wczoraj chmury sobie poszły. Niestety z braku możliwości wyjazdu za miasto zmuszony byłem focić z moje zaświetlonej podwarszawskiej miejscówki. Ograniczyłem więc czasy klatek do niezbędnego minimum. Setup: APO 102Q na AZ-EQ6, Atik 383L+, L: 46x60 sek, RGB: 10x180 sek. na kanał, zdjęcie 1:1 bez resize
  35. 19 punktów
    M81 i M82 z bieda-astrografu i bieda-montażu. SCT6", Reduktor F/6.3. 90x 120s, EQ3-2, Guiding QHY5-IIc, Nikon D7100. Obróbka w Pix..dni jednak policzone do końca 'triala' : [
  36. 19 punktów
    Jedyne zdjęcie, które zrobiłem w trakcie zlotu nieco dłużej. 50x30s z ASI178MM-c z obiektywu Canon FD 300mm f/2.8L. Może jakieś rewelacyjne nie jest, ale cieszy, że cokolwiek udało się tam złapać
  37. 18 punktów
    Pragnę poinformować, że zakończyliśmy prace nad polską wersją kolejnego podręcznika AAVSO - "The AAVSO DSLR Observing Manual". Można go pobrać ze strony AAVSO: https://www.aavso.org/dslr-observing-manual#translations Tym samym zrealizowaliśmy postawione sobie w ubiegłym roku zadanie stworzenia aktualnych polskich wersji wydanych przez AAVSO podręczników do obserwacji wizualnych, CCD oraz DSLR. Chciałbym w tym miejscu złożyć ogromne podziękowania osobom, które poświęciły własny czas i bezinteresownie podjęły się zadania przetłumaczenia podręcznika na język polski: Ryszardowi Biernikowiczowi i Ewie Stokłosie. Dziękuję w imieniu całego zespołu Proximy! Krzysztof Kida
  38. 18 punktów
    Ten ciekawy układ gwiazd już jakiś czas temu zwrócił moją uwagę. Nawet pamiętam prośbę o sfotografowanie go. Niestety nie bardzo wiem kto podsuwał mi ten pomysł/prośbę. We wrześniu nad ranem udało mi się poobserwować niebo lornetką i przypadkowo trafiłem właśnie na ten asteryzm. FSQ/STL11k LRGB 3h Mapka sytuacyjna w momencie górowania tego układu. Zdjęcie należy obrócić aby mieć w tym ukladzie pokazuje bowiem w orientacji gdy zaczyna się wznosić. Zaznaczyłem jak sobie pomóc przy obserwacjach lornetką - użyłem gwiazd z gwiazdozbioru Kasjopei aby szybko namierzyć obszar. Niestety ja miałem problemy z Żyrafą którą pierwotnie próbowałem tutaj zastosować i ten sposób bardzo się przydał.
  39. 18 punktów
    Kolejna zabawa z wiekszą skalą. Na ten obiekt potrzeba jednak więcej materiału, ale niestety pogoda wczoraj pozwoliła tylko na tyle... 39 minut materiału Jeszcze czekam na korektor komy więc gwiazdki w przyszłości będą lepsze. Nie robiłem resize ale 50% rozmiar wygląda najlepiej Sprzęt: Newton 254/1200 na EQ6 + ASI178MM-C + ZWO LRGB Ekspozycja: L -> 150 x 6 sekund RGB -> 80 x 6 sekund na kanał
  40. 18 punktów
    Od ponad tygodnia mieszkam już u siebie A dziś odbyło się wiekopomne wydarzenie - umieszczenie teleskopu na pierze. Okazuje się, że wszystko zostało zrobione zgodnie z planem, wszystko pasuje idealnie i celuje w północ. Na ten moment trzeba tylko połączyć kilka kabli w skrzynkach, żeby był prąd w gniazdkach. Niestety, nie udało mi się zrobić żadnego zdjęcia, bo wkrótce po założeniu sprzętu skończyło się okienko pogodowe. Jednak oglądając powiększony obraz okolicznych lamp muszę stwierdzić, że pier działa wyśmienicie - nie ma problemów z drganiami. Swobodne chodzenie po dachu nie generuje żadnych drgań, dopiero skakanie po nim widać na powiększonym obrazie, ale znów tylko delikatnie i bardzo szybko się to wygasza. W najbliższym czasie sprawdzę, jak się przenoszą drgania z pięter poniżej. A tak w ogóle, to stosunkowo niedawno pojawiły się dopiero schody na górę Gdyby tylko było trochę mniejsze LP w okolicy... Ale co zrobić, trzeba się zadowolić narrowbandem i wyjazdami po LRGB.
  41. 17 punktów
    Pierwsze podejście do Obróbki M31 ze starego poczciwego Orestregora 200mm podpiętego do Canona 600D. W sumie 1h30min. materiału, klatki po 2 min. Niestety łysy po I kwadrze co cholernie przeszkadzało ale już miałem taki niedosyt focenia nieba, że nie mogłem się powstrzymać. Nad obróbką pewnie jeszcze posiedzę.
  42. 16 punktów
    Hihoty wpadły mi na matrycę spontanicznie. Kończyłem inny obiekt i zostało mi 4h nocy. W planach miałem założyć filtr i palić Ha, ale ponieważ prognozy na kolejne noce były optymistyczne to szkoda mi było tych czterech godzinek bez Księżyca na Ha, więc na szybko padło na błyskotki w Perseuszu NEQ6, SW 150/750, QHY8l, 21x10min
  43. 16 punktów
    Zrobiłem ostatnio na próbę takiego obiekta kto poznaje?
  44. 16 punktów
  45. 16 punktów
    W ostatnią "dość" pogodną noc, po sesji M31 postanowiłem wycelować w losowy obszar na niebie, aby ewentualnie odkryć jakąś gwiazdkę zmienną. Warunki do obserwacji HD 189733 b były słabe z powodu częstych chmur, jednak nie chciałem pojechać bez pojedynczej próby W tym celu wycelowałem obiektyw (300mm f/2.8) gdzieś na pograniczu konstelacji Perseusza i Żyrafy. Przez 90 minut uzbierałem dość dużo materiału, jednak zaledwie połowa klatek była wykonana między chmurami. Na szczęście udało się złapać nową (trzynastą) gwiazdę zmienną - typ EW Dzięki ciemnemu niebu, udało się zejść bardzo głęboko z zasięgiem. Gwiazda ta osiąga zaledwie 16.7 mag w minimum blasku! A niby to tylko 15-sekundowe ekspozycje z teleobiektywem I nie, to nie jest gwiazdka, o której rozmawialiśmy podczas prelekcji Oznaczenie katalogowe gwiazdki zlotowej w VSX to 2MASS J03553999+5439537
  46. 16 punktów
    Wczoraj miałem chmury, ale dziś już się udało Choć i tak musiałem czekać aż rozejdą się obłoki przysłaniające "cieniasa".
  47. 16 punktów
    Chmury odeszły w samą porę i można było delektować się widokiem. Dość solidnie wiało i większość fot wyszła niestety drgnięta. A koniunkcja chyba najefektowniejsza w całym roku I jeszcze ryk Jelenia na rykowisku. Piękny poranek
  48. 16 punktów
    Nie mogę się powstrzymać. Wybacz, Ula, ale nie mogę się powstrzymać przed skomentowaniem tych zdjęć... Opisy nad zdjęciami. LibMar prezentuje wdzięki, ale nikt nie patrzy
  49. 15 punktów
    Pogoda dopisała, więc mimo braku możliwości wyjazdu poza miasto zebrałem kilka klatek Ha znanego i lubianego kawałka łabędzia z centrum miasta. Niestety nie posiadam jeszcze filtrów OIII i SII więc przy najbliższej okazji dopalę tylko kolor. TS APO80Q, ST2K, 60x900 Ha Rafał
  50. 15 punktów
×