Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/29/2019 in all areas

  1. 6 points
    Fragment mgławicy Sh2- 199 w konstelacji Kasjopei która znajduje się w odległości około 6000 lat świetlnych. Na zdjęciu odnajdziemy LBN 673, IC 1871, Collinder 34. Materiał zbierany przez TSAPO130 i kamerą QHY 163 M. Ilość czasu to 16 godzin HRGB.
  2. 6 points
    Witam Kolejny poranek pogodny Coraz niżej Wenus ! Zdjęcia robione obiektywem 200 mm oraz 35 Pentax K-3 II Czystego Nieba !
  3. 4 points
    Rozumiem, że Grzędziel zaproponował ci spanie razem w jednym łóżku
  4. 4 points
    Ni i rzutem na taśmę jestem z Wami. Dzięki @Grzędziel
  5. 4 points
    Nie publikowałem jeszcze fot żadnych więc w sumie odważę się na mleczaka :). Lutowiska podczas kwietniowego nowiu 2018.
  6. 3 points
  7. 3 points
    Serdecznie zapraszam na sobotni konkurs Wiedzy Astronomicznej czyli epickie połączenie Koła Fortuny, Milionerów, Jeden z Dziesięciu i Familiady! Na uczestników czeka 120 pytań w czterech kategoriach, a także niechybnie wstyd i upokorzenie. Szanowna publiczność będzie mieć okazję prześmiewania i wyszydzania wyżej opisanej nierównej walki i ciskania w uczestników skisłymi owocami. Obie grupy będą miały okazję się wiele nauczyć. Do zobaczenia. <Kotki i cycki dla zwiększenia oglądalności ogłoszenia>
  8. 3 points
    Dobra, ponieważ żaden saper się nie znalazł, to ja się w niego zabawię W następnym tygodniu teleskop będzie u mnie (TS-Optics 86SDQ 86mm F5.4 Quadruplet 4-Element Flatfield APO) - jaram się jak za starych dobrych czasów (live testów). Będzie zabawa
  9. 2 points
    Rok 2018 nie był przyjazny dla fotografujących planety na północnej pólkuli. Planety były nisko nad horyzontem i nawet opozycja Marsa w sierpniu nie dostarczyła spektakularnych fotografii. W moim portfolio umieściłem nowe zdjęcie Saturna z widocznym pierścieniem C i przerwą Enckego oraz zdjęcie Wenus wykonane z filtrem podczerwonym Astronomik ProPlanet 742 oraz Baader UV. Kolory są mapowane do wyglądu wizualnego planety. Merkury nadal czeka na swoją kolej...... Setup: Newton Minimo 300/3600, kamery ZWO ASI 120 MM i 120 MC, filtry Astronomik ProPlanet 742 i Baader UV pass.
  10. 2 points
  11. 2 points
    Otóż właśnie NIE. Nie tak dawno był ciekawy popularnonaukowy artykuł w "Świecie nauki", konkretnie w tym numerze https://www.swiatnauki.pl/19,264.html pod tytułem "Samotność w Drodze Mlecznej". Autor słuszenie zauważa, że o ile życie na Ziemi powstało dość wcześnie (3.5 mld lat temu, a może nawet 4.1 mld lat - przy wieku Ziemi 4.6 mld lat), to przez kolejne 3 mld nie potrafiło z wyjść poza jednokomórkowce. Złożone organizmy to ostatnie 500 mln lat, a istoty zdolne do zbudowania cywilizacji technicznej - 100 tys lat, przy czym czas trwania samej cywilizacji technicznej to może 70 ostatnich lat i nie wiadomo jak długo jeszcze trwać będzie. Wprawdzie zawsze przestrzegam przed wysuwaniem jakichkolwiek wniosków ilościowych z pojedynczej obserwacji - jednak zważywszy, że w każdej sekundzie przez jakieś 3 mld lat, odbywały się tryliony prób wyjścia poza jednokomórkowość i wszystkie z wyjątkiem jednej zakończyły się niepowodzeniem skłania do bardzo dużej powściągliwości w rzucaniu twierdzeniami jak to dużo inteligentnych kosmitów wokoło nas. Pzdr, Gajowy
  12. 2 points
    Cześć, Ze względu na szybko rosnące LP postanowiłem się uzbroić w kolejny filtr LP. Padło na Optolong L-pro pod Canona FF, korzystając z pogody w zeszły czwartek wraz z Taysonem wyskoczyliśmy nad Bug. Udało mi się przetestować filtr, wykonałem dwie serie kadrów, z filtrem i bez. Do testu użyłem modyfikowanego Canona 6D wraz z obiektywem Samyang 24mm f1.4 Czy warto kupić filtr? może to porównanie pomoże. Mi osobiście wydaje się, że warto. Ja kupiłem w promocji poniżej 600zł na Ali... A jeszcze jedno, moim zdaniem filtr w fotografii krajobrazowej nie powoduje halo wokół gwiazd, bo też taką wersję słyszałem. 24mm @f2.8 ISO6400 13s
  13. 2 points
    Statek kosmiczny będzie miał dziewięć przyrządów w celu rozwiązania aktualnych zagadek i oceny, na ile księżyc nadaje się dla życia. Polata zaledwie 25 kilometrów na powierzchnią Europy dajac też "fantastyczne obrazy" według opinii Christina Richey pracownika naukowego portalu Europa Clipper. więcej: https://www.space.com/43155-uropa-clipper-mission-speeding-toward-review.html Jeśli znajdziemy tam życie ale nie zawleczone tam w bryle lodu wybitej kiedyś z Ziemi (to najskuteczniejszy sposób przenoszenia życia z tego co kiedyś czytałem - chyba nawet tu na forum lub w materiale linkowanym z forum) to stanie się praktycznie pewne, że życia powstają "względnie łatwo" - przynajmniej przy żółtych karłach - więc i cywilizacje muszą istnieć licznie w kosmosie; na co którejś z planet z życiem. Ewolucja pewnikiem i tam "nagradza przeżyciem" mutacje ku gatunkom inteligentniejszym. Pozdrawiam Link do grafiki:
  14. 2 points
    Dodałem ostatnio zaległe obserwacje wykonane na Pogórzu Rożnowskim i Ciężkowickim jeszcze z lata 2018: Obserwacja Gór Świętokrzyskich z Wału. Obserwacja Tatr z Kokocza.
  15. 2 points
    @GrzędzielWielka, wielka szkoda. Życzę zdrowia dla mamy.
  16. 2 points
    Rozebrałes i nie potrafisz złożyć?
  17. 1 point
    Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów. Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum. Rozmiary mgławic są orientacyjne - różne źródła podają inne w zależności czy są uwzględnione zewnętrzne otoczki, czy nie. Ja starałem się opisać rozmiar tego co widać na zdjęciu w oparciu o katalogi i skalę ze zdjęcia. Zdjęcia zostały wykonane w technice krótkoczasowej przy czym czasy pojedynczej ekspozycji nie przekraczały 12 sekund. Dla chętnych i osób które chciałyby spróbować wrzucam orientacyjne czasy ekspozycji i gainu dla kamery ASI178 MM-C oraz 10-calowego Netwona (f/5) Wszystkie zdjęcia obiektów wykonano w skali 0,41''/pix, przy czym całe zdjęcie zostało zmniejszone tutaj do 80% (czyli efektywna skala to około 0,51''/pix) - skala w przypadku każdej mgławicy została zachowana. Gwiazdki w tle to oczywiście losowa kompozycja utworzona ze zdjęcia M27- nie doszukujcie się żadnych znanych układów Setup w każdym przypadku ten sam: Teleskop Newtona SW 250/1200 + kamera ASI 178 MM-C filtry LRGB Baadera oraz korektor komy Baader MPCC Mark III
  18. 1 point
    Byłem przekonany, że projekt StarsPi - autonomicznego autoguidera na Rpi z obsługą przez smartfona jest martwy, bo puste linki, domena na sprzedaż i dupa, skąd my to znamy... Do tego dotychczas dochodziła konieczność doinstalowywania zmodyfikowanego linguidera do systemu, co dla mnie (linuksowego analfabety) brzmiało jak poważne wyzwanie. Ale nie - grzebał i wygrzebał - ostatnia (ze stycznia 2017) wersja na Rpi3 z Wifi, i to w dodatku w postaci gotowego obrazu raspbiana ! Brzmi szałowo. Wątek i linki tutaj: https://www.cloudynights.com/topic/493690-starspi-guiding-with-an-android-device/page-3 Hi guys, I am happy to announce that the Raspberry Pi 3 version of StarsPi is now available. There is no need to install a newer version on the phone, you just need to write the below image file to an SD card. Please note: - it is based on the latest version of Raspbian Jessie (2017-01-11) - you need at least a 4 GB SD card, preferably with fast R/W speeds - no need to buy/connect an external WiFi dongle, the package uses the built in module of RPi3 - this image is not compatible with RPi2 or any previous hardware - tested guider cameras: webcams and QHY5, more to come Have fun and don't forget to leave your opinions! https://drive.google.com/file/d/0B_Yzxu2tJBN9dktLbmxtcHpHdU0/view?usp=sharing Nie testowałem, ale zaraz zamawiam RPi3 specjalnie do tego celu, będę raportował co i jak, do czego Was także zachęcam, bo projekt zapowiadał się kapitalnie (w planach była m.in. obsługa DSLR'ów z LiveView włącznie i tym podobne fajerwerki. Niestety obietnice twórcy (Zsolta Nagyego) "more to come" raczej się nie spełnią - chłopak robi karierę jako ekspert od Javy i na StarsPi nie ma czasu... ;( Jeśli chodzi o samą apkę StarsPi, to nie ma już jej w Google play, można ją znaleźć tu: https://www.apkmonk.com/app/com.starspi/ (Wersja 1.2, nie wiem czy istnieje nowsza) PS. Jakie klony Rpi3 polecacie ? (to może być zwykłe RPi3 z wifi, nie musi być B+ czy BRh- itp :))
  19. 1 point
  20. 1 point
    Co ciekawe,Kometa porusza się wstecz, w kierunku przeciwnym do planet.
  21. 1 point
    Projekt ciągnął się długo Ha - 17 x 15 min, 2016.11.28. O3 - 12 x 15 min, 2016.12.05. S2 - 10 x 15 min, 2019.01.28. EQ6, ED 80 SW, Atik 314 L+, Leszno.
  22. 1 point
    Całkiem możliwe. …ale od tej optymistycznej implikacji odwiódł mnie niedawno ciekawy artykuł (nie potrafię teraz znaleźć odnośnika). Postulowano tam, że każdy z kilku kroków milowych, które skończyły się na naszej cywilizacji (powstanie prostych replikatorów, powstanie eukariontów, powstanie wielokomórkowców, i wreszcie świadomości+języka+chwytnych manipulatorów-kończyn) jest wykładniczo mniej prawdopodobny od poprzednika. Konkluzja: być może spory odsetek ziemiopodobnych planet (albo i wszystkie) jest pokryty (czy też zakażony?) niezbyt ciekawą, jednokomórkową breją — ale ze zwierzętami i cywilizacjami może być słabiutko.
  23. 1 point
    Jarek, nie do końca rozumiem w czym masz problem. Przecież ta tuba to quadruplet, podobnie jak FSQ od Taka. Cechą takiego optycznego rozwiązania jest, że wszystkie soczewki są na sztywno osadzone w tubie i ogniskujemy wyłącznie przesuwając wyciąg tak, aby płaszczyzna matrycy pokryła się z płaszczyzną ostrości, która zawsze wypada w tym samym miejscu.. Do tego nie jest potrzebna złączka o precyzyjnie dobranej długości, jedynie redukcja gwintu wyciągu na gwint kamery/koła filtrowego. Popraw mnie jeśli źle rozumuję. Pozdrawiam.
  24. 1 point
    Adam też tak chciał bym kupować jak Ty. Dzisiaj mam ochotę na TS-Optics 86SDQ 86mm F5.4 Quadruplet 4-Element Flatfield APO więc kupuję a co mi tam. Adam czy nie rozważasz w swoim sklepie sprzedaży sprzętu w rozbiciu płatności na raty? Myślę, że sprzedaż na pewno by wzrosła. Na pewno ja bym był pierwszy w kolejce.
  25. 1 point
    Hej. Mam do Was dwie prośby. 1. Czy ktoś będzie jechał przez Kraków i mógłby wziąć kolegę Darula. Jeśli tak to bardzo proszę o kontakt. 2. Jesli macie jakieś "stare" graty z teleskopów, i moglibyście wziąć je na zlot do budowy teleskopu to było by super. (moga być jakieś stare pająki, dykty, rurki i cokolwiek co by mogło się przydać do takiej budowy). Ja już mam dużą część gratów przygotowaną, ale im więcej tym lepiej. Taki złombol wśród teleskopów.
  26. 1 point
    Trochę zdjęć z NOAA APT oraz Meteor M2 LRPT z RTL SDR oraz anteny V Dipol
  27. 1 point
    Wielka szkoda . Trudno. Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze.
  28. 1 point
    Ja bym był ostrożny z takimi deklaracjami Choć zważywszy, że czeka nas 3-4 doby bardzo nie higienicznego trybu życia, jeszcze jedno odstępstwo nie robi znaczącej różnicy
  29. 1 point
    Może po kolei: Zdjęcie anteny tutaj na moim FB: Antena jest stąd: https://allegro.pl/oferta/antena-2-x-teleskopowa-tv-rozsuwana-100cm-5735-6801656623?fromVariant=7492021880 To są zdjęcia z skanerów przesyłane w czasie rzeczywistym, czyli około 10-15 minut, bo tyle trwa przelot satelity. efekt Dopplera jest korygowany ręcznie w programie do odbioru, a w dekodowaniu minimalne dewiacje poprawia komputer A tak na marginesie to w poniedziałek zaczynam crowdfunding radioteleskopu 1.2 metra do odbioru zdjęć w wysokiej rozdzielczości, jakby ktoś był zainteresowany pomocą, to wszelkie informacje i update'y są tutaj na FB https://www.facebook.com/KarolAstro Osoby które ewentualnie zdecydowałyby się wesprzeć nasz projekt otrzymałyby docelowo dostęp do serwera z surowymi zdjęcami na żywo zaraz po pobraniu do obróbki, co oczywiście jest dobrą metodą na zabicie czasu gdy chmury przeszkadzają nam w astrofoto
  30. 1 point
    Dzisiaj wykorzystałem krótkie okienko pogodowe i OMI CET oceniłem na 4,8 mag - wreszcie widać gwiazdy (pogoda)
  31. 1 point
    Witam Kolejny poranek pogodny Coraz niżej Wenus ! Zdjęcia robione obiektywem 200 mm oraz 35 Pentax K-3 II Czystego Nieba !
  32. 1 point
    Nikt nic nie zmieniał. Musi ci się ładować z kesza stary CSS. Przeładuj z shiftem - kilka razy, jak nie pomoże, albo wyczyść cache. Rada na przyszłość - nie musisz być zgryźliwy. Wystarczy zapytać.
  33. 1 point
    Trochę? Idąc tym tokiem myślenia, to możemy zostać przy klasycznym 80ED z korektorem, bo da się uzyskać podobne efekty i jest tylko trochę gorszy Niestety takie prawidła optyki i biznesu optycznego. Kilka % wzrostu performance - cena * 2. Dlaczego lubię mieć więcej niż mniej? Bo posiadanie tak dużego zapasu w kwestii nośności wyciągu i wielkości płaskiego pola uwalnia mnie od perfekcyjności w wielu aspektach. Tak samo preferuję układ petzvala wbudowany w tubę, a nie ruchomy korektor w wyciągu, który wnosi kolejne wyzwania w kwestii osiowości, złączek, backfocusa, etc. Bezstresowe i bezawaryjne działania jest dla mnie kluczowe (mniej zmiennych = mniej problemów) - szczególnie jak jedziesz ze sprzętem na drugi koniec świata i zapomnisz jednej złączki do korektora .
  34. 1 point
    Ale ładnie wyszedł. To jedna klatka? Ja cały czas odgrzebuje starocie. W tym roku jeszcze gwiazd nie udało się sfotografować.
  35. 1 point
    Dziwnym trafem ta ogromna wodorowa mgławica prawie nakłada się na głowę podniebnego myśliwego przedstawianego na współczesnych atlasach nieba. Niebo dopisało bo spędziwszy odpowiednio dużo czasu byłem w stanie mocno pociągnąć rejon. Kadr z premedytacją przesunąłem w prawo bo niegdyś zainteresowały mnie te wychodzące z tej strony mgławice. Cały rejon ma dużo pyłu i warto go dobrze ukazać. Canon 6Dmod/200mm 60x2min, HEQ5
  36. 1 point
    Mała aktualizacja programu. Czwartek od 12:00 - Przyjazd i rozlokowanie uczestników 19:00 - Uroczyste otwarcie zlotu od 19:15 - Astronomiczne biesiadowanie ( Obserwacje nieba / Fotografowanie - Rodzaj biesiadowania mocno uzależniony od pogody) od 20:00 - Grill Piątek 9:00 – 10:30 - Śniadanie 11:00 - Budowanie teleskopów. Walka drużyn (szczegóły już wkrótce) 13:00 - Prelekcja. "Plotki ze świata okularów" - Wimmer 15:00 – 16:00 - Obiad 16:30 – Prelekcja. " Jak ugryźć astrofotografię i nie połamać sobie zębów" - Szczerbaty Gryf188 20:00 - Grill 21:00 - Obserwacje / integracje Sobota 9:00 – 10:30- Śniadanie 10:30 - Zdjęcie grupowe 12:00 - Prelekcja. "Radiowe obserwacje meteorów Możliwości i ograniczenia" - Don Pedro 13:00 - Astrebus IV - Prowadzący Pan Wimmer. 15:00 - 16:00 Obiad 16:30 - Prelekcja. "Gwiezdne życie po życiu" - obserwacje wizualne i fotografia mgławic planetarnych. - Łukasz83 18:00 - Konkurs “Koło Wiedzy Astronomicznej” - Prowadzący Pan Roberciu. 20:00 - Grill 21:00 - Obserwacje / integracje - W razie niepogody kalambury Niedziela 9:00 – 10:30 - Śniadanie od 10:30 - Pożegnania nadszedł czas.
  37. 1 point
    Na środę mogę przygotować jedzenie dla kilku osób, coś takiego np z ryżem Ile nas będzie ?
  38. 1 point
    Trzeba było pojechać do Zakopanego i nie byłoby stresu kolejnym razem trzeba będzie tak to zaplanować
  39. 1 point
    W Rzeszowie zerowa widocznosc ale po konsultacjach że Piotr4d widzi Księżyc ustaliliśmy że jedziemy. Do zobaczenia na miejscu.
  40. 1 point
    Pierwszą fotograficzną próbę w tym sezonie podjąłem 13 października ok. 22:30. Mirę zidentyfikowałem jako gwiazdę prawie 9. wielkości. Jak tylko Księżyc zejdzie z Wieloryba (i w ogóle z wieczornego nieba), to spróbuję ponownie - ciekaw jestem porównania. Powodzenia w obserwacjach
  41. 1 point
    Bardzo ładnie napisana recenzja. Przyjemnie się to czyta, choć trzeba było czekać do późna na ostatni odcinek btw: Naprawdę aż 3500 kosztują te enkodery? Trzeba to zmienić
  42. 1 point
    Daj spokój. Narzekamy, że cały dzisiejszy internet jest marny, powierzchowny, bylejaki. Mateusz się napracował, a ty mu „nie chce mi się czytać” Biorąc pod uwagę, że w naszej branży generalnie nie ma co czytać (dłuższego), to taki materiał trzeba traktować jak uczta.
  43. 1 point
    Cóż, zrobię podsumowanie wad i zalet, ale raczej streszczenia nie będzie. Możesz wybrać interesujący Cię temat i czytać kawałek. Innej opcji nie widzę Nie myślałem, że wyjdzie mi taki wielki kawał tekstu, ale cóż poradzić. Opisałem tu wszystko, o czym chciałbym wiedzieć sam zanim dokonałem zakupu...
  44. 1 point
    Podsumowanie Jako uzupełnienie warto oglądnąć film i zapoznać się z wątkiem Adama: Jeśli chodzi o rodzinę iOptrona, to mamy do wyboru wersję EC, z enkoderem i teoretycznym PE 0,3", oraz P, która ma deklarowane PE <10". Zakładałbym, że wersja EC ma przekładnie wzięte z P, choć teoretycznie mogłaby mieć jakieś gorsze, bo enkoder mógłby z nimi sobie poradzić. Wersja P ma prawdopobonie lepsze przekładnie, niż np SW, którego PE potrafi sięgać 15-20". Poprzednikiem CEM było ZEQ, w którym chyba nie deklarowali żadnej dokładności. ZEQ wyróżniało się też innymi silnikami - DC z dodatkową przekładnią planetarną. Pozostałe rozwiązania mechaniczne wyglądają identycznie, ale coś mogło umknąć mojej uwadze. Podsumowując, iOptron CEM25EC to kawał porządnego montażu. Jakość wykonania jest powyżej chińskich standardów. Konstrukcja jest przemyślana i dopracowana, zarówno mechanicznie, jak i w software. Montaż spełnia wszystkie kryteria, jakie możemy wymagać od mobilnego montażu - oferuje świetne prowadzenie bez guide, przy małych rozmiarach, niskiej wadze, dużym udźwigu i małym poborze prądu. Jutro dopiszę jeszcze krótkie podsumowanie wad i zalet, tymczasem zapraszam do komentowania Wyszedł mi kawał tekstu, mam nadzieję, że będą wytrwali, który przeczytają całość Mam nadzieję, że udało mi się tu zawrzeć sporo wartościowej wiedzy. Montaż nie jest zbyt popularny w Polsce i w internecie praktycznie brak informacji w naszym języku. Zastanawiam się, czy poza mną i egzemplarzem z wątku Adama (którego właściciela poznałem ), ktoś jeszcze ma go w Polsce... KONIEC
  45. 1 point
    Przekładnie i mechanika Łożyskowanie montażu jest na najwyższym poziomie. Po odblokowaniu, osie chodzą gładko jak pupa niemowlaka. Jest idealnie. Oś obraca się po minimalnym dotknięciu, opór prawie zerowy. Żadnych luzów na łożyskach. Co ciekawe, goły montaż z samym prętem jest już wyważony, nic go nie ciągnie na żadną stronę (no dobra, te czerwone śruby przy siodełku przeważają oś Dec ). Montaż działa niezwykle cicho. Przy pełnej prędkości ma 1/3 głośności NEQ6 po paskowaniu. Nie ma żadnych zgrzytów, jęków i pisków. Rozsprzęglanie osi zrealizowano w nietypowy sposób. Mamy tu mechanizm odsuwania modułu napędowego (silnika ze ślimakiem) od ślimacznicy. Rozsprzęglenie następuje więc na głównej przekładni. Większość montaży ma nieruchomą przekładnię, a sprzęgło to cierna blokada, która umożliwia rozłączenie ślimacznicy z osią. Tak więc zasadniczo w iOptronie można powiedzieć, że to prostszy mechanizm. Taki NEQ6 potrzebuje do tego ze dwa dodatkowe łożyska głównej osi. Mechanizm rozsprzęglania posiada również drugą funkcje - docisku ślimacznicy na sprężynie w celu niwelacji luzu. Nie mamy więc tutaj żadnych imbusów do regulacji docisku. Zasada działania tego mechanizmu jest prosta: moduł napędowy ze ślimakiem znajduje się na "zawiasie", na którym może się oddalać i przybliżać. Do ślimacznicy dociska go sprężyna, która znajduje się w srebrnym pokrętle, którym regulujemy siłę docisku. Czarne pokrętło z boku służy do odsunięcia modułu napędowego (podważenia "zawiasu"), co jest możliwe po zwolnieniu sprężyny. Nie byłbym sobą, gdybym nie rozebrał montażu Zrobiłem jednak maksymalnie nieinwazyjny przegląd - w zasadzie zdjąłem tylko plastikowe osłony. Nie rozkręcałem osi. Widzimy, że napęd składa się z silnika krokowego (wg producenta 1,8 stopnia, 128 mikrokroków). Silnik jest dość mały, 50% mniejszy, niż w HEQ5/NEQ6. Stąd zapewne mały pobór prądu. Następnie mamy przekładnię paskową, dość niewielką (nie liczyłem zębów, ale na oko 1:2). No i na końcu przekładnia ślimakowa (88 mm, 144 zęby). RA i Dec są identyczne. Elektronika montażu jest nowoczesna. Na płytce RA mamy mikrokontroler STM32, oraz driver silnika i moduł GPS. Płytka główna to w zasadzie same złącza. Płytka Dec to klon RA tylko bez GPS. Co siedzi w pilocie nie sprawdzałem, ale zapewne trzeci mikrokontroler. Podejście podobne do SW, czyli 3 niezależne procki. Bo np Meade nie posiada mikrokontrolera w pilocie, wszystkie scalaki są na głównej płytce montażu. Na przekładni widać cienką warstwę przeźroczystego smaru, zdaje się dobrej jakości. Nie widać żadnych opiłków, jednakże nie rozbierałem tego bardziej. Dwie rzeczy wymagały niewielkiej poprawy. Odrobinę (ułamek ułamka obrotu) poluzowałem mocowanie mechanizmu rozsprzęglania, dzięki czemu jest mniejszy opór dla dociskającej sprężyny. Fabryczne dokręcenie powodowało, że w RA czasami sprężyna nie mogła docisnąć osi do końca i był widoczny luz. Jak się kilka razy luzowało i dociskało sprężynę to udawało się dobrze docisnąć, więc dało się żyć, ale była to niedoróbka. Moja zmiana dokręcenia śruby była na prawdę subtelna, więc chińczyk tylko minimalnie spartolił robotę Drugą rzeczą, którą poprawiłem było naprężenie paska Dec. Brakowało mu może 0,2 mm. Był niby naprężony, ale przy zmianie kierunku lekko się odkształcał, co powodowało luz (widoczny przy guide). Poluzowałem dwie śrubki trzymające silnik, naprężyłem i dokręciłem. Te śrubki mają podłużne otwory do takiej właśnie regulacji. W RA naprężenie był ok. Ponowie - moja ingerencja była bardzo subtelna i chińczyk nie spisał się źle W SW wymagane regulacje są o dwa rzędy wielkości większe. Co do luzu Dec - nie miałem okazji go sprawdzić po tej zmianie, mam jednak nadzieję, że tu był cały problem. Pod niepozorną, małą pokrywką znajduje się niepozorna, mała płytka... ...czyli warty 3500 zł enkoder Aż trudno uwierzyć, że takie gó**o tyle kosztuje No ale nie zapominajmy, że to niezwykle precyzyjne urządzenie. Prawdopodobnie pod ślimacznicą jest jego tarcza, ale nie chciałem tego rozkręcać, żeby nie popsuć... Co do enkodera, czyli jedynej różnicy montaży CEM25P i CEM25-EC, to ma się on następująco. Jest to enkoder inkrementalny, nie absolutny. Z tego powodu nie jest w stanie sobie poradzić z dużą prędkością ruchu osi i pracuje w zasadzie tylko przy trackingu. A więc, po odsprzęgleniu osi i ręcznym obrocie, nie będziemy mieć już poprawnej pozycji. Na osi Dec nie ma enkodera, gdyby ktoś się zastanawiał (bo nie jest to jasno nigdzie napisane). Generalnie zasada działania tego systemu jest taka, że enkoder na bieżąco monitoruje położenie głównej osi i robi korekty ruchu silnika, gdy pozycja odbiega od normy. Czyli to taki jakby guiding, tylko zamknięty w montażu. W odróżnieniu od guidingu, re korekty wykonywane są wiele razy na sekundę (nie ma podanego, ile), oraz są niewrażliwe na seeing itp. Teoretycznie więc taki enkoder powinien zaoferować nam idealnie płynne prowadzenie. Dzięki temu, że jest na osi głównej, może on usuwać PE, w odróżnieniu od enkoderów przy silniku (jak w Celestronie). Ale przez to, że jest na głównej osi, musi być bardzo precyzyjny (mieć wysoką rozdzielczość), bo nie dzieli go od teleskopu żadna przekładnia, i stąd jest taki drogi. W niektórych montażach SW mamy zastosowane również enkodery na głównej osi, ale o niskiej rozdzielczości. Nie należy mylić tych dwóch enkoderów - w SW są tanie i ich zadaniem jest zachowanie pozycji po rozsprzęgleniu osi, a w iOptronie są drogie i odpowiadają za usuwanie PE przy trackingu. Jeśli chodzi o działanie enkodera w praktyce - na razie wstrzymuję się z werdyktem. W temacie: opisuję moje boje ze zmierzeniem błędów prowadzenia oraz guidowaniem. Na pewno tytułową "złą prędkość gwiazdową" można już wsadzić między bajki Ale czy enkodery działają tak dobrze, jak powinny to się jeszcze okaże. Bo teoretycznie powinny dawać nam 0,3" RMS. Na razie nie udało mi się tyle zmierzyć, ale sprawa nie jest prosta i wiele czynników zaburza pomiar. Wydaje mi się jednak, że tych 0,3" realnie nie ma, ale jest niewiele gorzej (ale to gdybanie). Generalnie w pracy z takim enkoderem i bez guidingu największą przeszkodą jest refrakcja, która zmienia nieco prędkość gwiazdową w zależności od wysokości (alt) i warunków atmosferycznych. Nie da się jej dokładnie zamodelować (prędkość King rate to jakaś próba zgrubnego rozwiązania problemu). Są też ugięcia i inne niepozorne rzeczy, które mogą stać się wielkim problemem przy pracy bez guidingu. Montaż sam w sobie być może prowadzi super, ale te niezależne od niego sprawy powodują spadek jakości wynikowego efektu. Na dzień dzisiejszy, testowałem montaż z APO65Q, o ogniskowej 420 mm, z ASI1600 i robiłem tym zestawem klatki po 120s, bez guidingu. Gwiazdki są praktycznie idealne, choć zdarzą się też nieco pojechane klatki (uzysk jest >90%). 3 min też potrafi pociągnąć, ale uzysk jest już zauważalnie gorszy. To zależy też od konkretnej nocy, bo nieraz jest lepiej, nieraz gorzej. Winna jest tu prawdopodobnie wspomniana refrakcja, która powoduje niewielki dryf w osi RA. Ale to jeszcze ustalę. W każdym razie, dryf w Dec, wynikający z błędu polarnej jest znacznie mniejszy, co potwierdza wysoką dokładność ustawiania lunetką biegunową. Ciąg dalszy za chwilę (wstrzymajcie się z postami)
  46. 1 point
    Sterowanie z PC Komputer łączymy kablem z zestawu RS232, który wpisanym do pilota (o czym już pisałem). Oczywiście potrzebujemy przejściówki na USB. Szkoda, że w tak nowoczesnej konstrukcji nie ma od razu USB, oraz że złącze do PC nie znajduje się na montażu. Software iOptrona przypomina trochę EQMod, a może jest nawet lepszy. Generalnie oprogramowanie iOptron Commander to tak na prawdę dwie rzeczy - sterownik ASCOM, oraz niezależny program z panelem kontrolnym. Możemy więc włączyć sam panel, bez uruchamiania żadnego programu astro. Po połączeniu się z montażem np w Maximie startuje nam okienko iOptron Commander (to z prawej na dole). Wybieramy w nim port COM przy pierwszym uruchomieniu (jest automat do wykrywania). jak widać, może on sterować również focuserem i kopułą iOptrona - nie wgłębiałem się w temat. Po zaznaczeniu checkboxa Mount Panel startuje nam to największe okienko z prawej. Mamy to do wyboru szereg opcji, podobnie jak w EQMod. Pozostałe okienka, które są na screenie, wyświetlają się po kliknięciu w któryś z przycisków na panelu o adekwatnej nazwie. Robić można tu praktycznie wszystko, co w pilocie (nie zauważyłem, żeby czegoś brakowało). Jedyna rzecz, której nie rozumiem to opcja Park, która jest nieaktywna. Opcja Zero Position tak na prawdę robi to, co w innych montażach nazywa się właśnie Park (w pilocie też jest zero position). Trudno więc powiedzieć, co ma robić Park i dlaczego jest permanentnie nieaktywny. Po włączeniu montażu można od razu wystartować soft na PC i połączyć się z montażem - nie są wymagane żadne czynności na pilocie, czyli idealna opcja do zdalnej obsługi. Trudno też powiedzieć, czy dałoby się usunąć pilot z układanki - na razie nie znalazłem nic na ten temat. Pytanie, jaki jest protokół do komunikacji z montażem. Generalnie rzecz biorąc, montaż współpracuje tylko ze swoim softem, nie połączymy go z EQMod, albo czymś innym (żadna strata). Montażu używałem z Maximem. Generalnie działa to analogiczne, jak z SW. Klikamy na mapie, montaż jedzie. Robimy plate slove itp. Wszystkie polecenia realizowane są bezzwłocznie, a potężna prędkość goto daje odczuwalne przyspieszenie. Poza prędkością max, montaż znacznie szybciej dokonuje małych przesunięć. SW poniżej pewnego dystansu przesuwa się ze stałą, małą prędkością, natomiast iOptron wciąż rozpędza się tak samo, z tym że zazwyczaj nie zdąży osiągnąć max prędkości i już hamuje (w efekcie małe goto są wciąż szybkie). Trudno mi powiedzieć, co się dzieje z modelem (punktami alignacji) po wyłączeniu zasilania lub zaparkowaniu (w sensie zero position). Nie wiem, czy je zapisuje, czy traci, ale wydaje mi się, że zapisuje (zapewne w pilocie, a nie PC, choć to też niejasne). Jest opcja wyczyszczenia tych danych, ale nie ma możliwości podglądu punktów aligmentu. Soft sprawdza sobie wersję firmware i informuje o konieczności aktualizacji. Do tego procesu jest osobny, prosty program, w którym wskazujemy jedynie plik z softem i nr COM montażu. Co istotne, robimy osobno (osobne pliki) aktualizację modułu RA, Dec i pilota. Mój montaż fabrycznie nie miał najnowszego firmware i aktualizacja przebiegła bez problemu. Ciąg dalszy za chwilę (wstrzymajcie się z postami)
  47. 1 point
    Elektronika, złącza, pilot W "module głównym" montażu mamy kilka złącz: iOptron port - do podłączenia akcesoriów iOptrona HBX - pilot Reticle - podświetlanie lunetki Power - zasilanie DEC - do modułu Dec Off/On - wyłącznik Ponadto z boku, w module RA jest gniazdko autoguidera ST4. Generalnie wszystkie złącza poza zasilaniem i lunetką są zrobione na RJ12. Dzięki temu jest to wszystko małe i kompaktowe. Ze dwa razy jednak zdarzyło mi się, że pilot nie wykrył montażu przy włączeniu - prawdopodobnie nie kontaktował kabel pilota. Ale nie zdarzyło mi się nigdy, żeby komunikacja się urwała podczas działania. Zasilanie to klasyczne złącze DC 5,5/2,1 z plusem w środku. W zestawie jest zasilacz!!! Rzecz absolutnie niespotykana i ewenement na skalę światową!!! Zasilacz jest mały i zgrabny, ma 1,5A i 12V. Wg producenta pobór prądu to jedynie 0.35 A(Tracking), 0.6 A(GOTO). Zatem kolejny wielki plus przy mobilnych zastosowaniach. Z zasilaniem wiąże się jeszcze jedna ważna sprawa - koło gniazdka zasilającego jest na tyle ciasno, że wtyczka musi być kątowa. Taką właśnie wtyczkę ma zasilacz w zestawie. Ale jak podłączyłem swój kabel, to się zdziwiłem, gdy wtyczka zahaczała o korpus Dec podczas ruchu. Tak na prawdę to nie ma chyba większego znaczenia, bo zahacza tylko nieznacznie, ale dla świętego spokoju o tracking warto mieć tą wtyczkę kątową, jak oryginalny zasilacz. Jak widać na zdjęciu, również wtyczka do lunetki jest kątowa. A ponadto, w korpusie Dec jest na nią specjalne wycięcie, żeby się zmieściła - projektanci walczyli o każdy milimetr Pilot jest mniejszy niż w SW, ma za to większy wyświetlacz (4 linie). Wyświetlacz to graficzny LCD podświetlany na czerwono. Tak jak w innych montażach, tak tutaj niestety nie sprawdza się on na niskiej temperaturze - czas odświeżania staje się denerwujący. Ciekawe, kiedy przejdą na OLED, jak DreamFocuser? Mamy w pilocie dwa złącza - do montażu RJ12 (jest spiralny kabelek w zestawie), oraz do PC - złącze RJ 4-pinowe, również jest kabelek ze standardowym złączem DB9 z drugiej strony (czyli RS232). Szkoda, że nie zastosowali już USB, jak na tak nowoczesną konstrukcję. O współpracy z PC będzie napisane później. Klawisze gumowe, podświetlane na czerwono - standard. Filozofia obsługi pilota jest już nieco inna, niż nas przyzwyczaił SW, ale intuicyjna i osobiście bardzo szybko załapałem jak wszystkiego użyć. Bardzo ważna rzecz- jest wbudowany GPS. Dzięki temu nie musimy zaprzątać sobie głowy wprowadzaniem czasu i współrzędnych. Po uruchomieniu pilota wita nas logo i za chwilę mamy ekran widoczny powyżej na zdjęciu. Nie ma żadnego etapu inicjalizacji, jak w innych montażach - to za sprawą GPS. GPS łapie fixa szybciutko i w zasadzie o nim nie myślimy, bo dzieje się to "pod spodem". Właśnie rozkminiłem, że po złapaniu fixa pilot wydaje sygnał dźwiękowy (do tej pory mnie niepokoił, bo myślałem że coś zgłupiało i piszczy bez powodu ). Dodatkowo, pilot ma zegarek RTC z baterią - czyli nawet bez GPS wie, która jest godzina. Ekran główny pokazuje nam współrzędne na które celujemy, status GPS (ON - trwa łączenie, OK - połączony), status trackingu, prędkość ruchu strzałkami i czas. W tym stanie kliknięcie dowolnej cyfry 1-9 powoduje zmianę prędkości ruchu strzałkami (nie trzeba wchodzić w ekran wyboru prędkości). Klawisz 0 włącza i wyłącza tracking. Pytajnik wyszukuje w bazie obiekt, na który wg montażu właśnie celujemy. Strzałki klasycznie - kręcą osiami. Klawisz menu wchodzi do menu (odkrywcze ). Ale co ważne, w menu poruszamy się tymi samymi strzałkami, co ruch osi, a nie osobnymi klawiszami. W menu po prostu montażem nie możemy już kręcić. Struktura menu zorganizowana jest intuicyjnie, większość opcji podobna jak w innych montażach. Mamy 1,2,3-star align (po 3-star podaje nam info o błędzie polarnej, błędzie stożkowym i nierównoległości osii RA do Dec - o tym ostatnim nawet bym nie pomyślał, że istnieje...), funkcję ustawiania polarnej na podstawie goto (jeszcze nie testowałem), pokazanie pozycji polarnej w lunetce, oraz co oryginalne - opcję dziennej alignacji goto na planetach (chyba bez Słońca). Baza obiektów goto wydaje się spora, jest kilka podstawowych katalogów, jest Słońce, są asteroidy i komety (nie wiem, czy da się je aktualizować). Mamy też pamięć na własne obiekty, oraz możliwość wpisania wprost RA i Dec, na które ma pojechać (brakuje tego w SW). Poza standardowymi prędkościami trackingu mamy możliwość podać swoją, oraz "King rate". Ta ostatnia to jakiś specjalny model, który ma uwzględniać zmianę prędkości z powodu refrakcji atmosferycznej, czyli generalnie najlepsza opcja do nieguidowanych ekspozycji. Wersja montażu bez "EC", czyli bez enkoderów ma jeszcze funkcję PEC, mój nie ma (bez sensu by była). W menu jest opcja sterowania focuserem - pewnie da się dokupić kompatybilny, podpinany do iOptron port. Istotną rzeczą jest, że montaż pamięta pozycję w jakiej jest, nawet po utracie zasilania. Z tego powodu, jeśli wyłączymy montaż bez parkowania i ręcznie, na luźnych osiach, wrócimy na pozycję startową, to po włączeniu montaż będzie myślał, że nada jest w tej dziwnej, niezaparkowanej pozycji. Rodzi to dwie konsekwencje - jeśli zrobimy teraz aligment, to na pierwszą gwiazdę pojedzie względem starej pozycji, a więc w zupełnie złe miejsce. Może się też zdarzyć, że przekroczy w tej sytuacji meridian i zawadzi silnikiem o korpus, bo nie wie gdzie jest (raz mi się zdarzyło). Druga sprawa jest taka, że funkcja wyłączenia trackingu lub flipa po przekroczeniu meridianu będzie teraz źle działać i zatrzyma nam montaż za wcześnie, albo za późno. Kolega gryf miał taką przygodę i stracił kilka godzin focenia, bo tracking stanął za wcześnie. Tak więc warto uważać, żeby zawsze parkować montaż, albo nie przestawiać go ręcznie, jeśli nie zaparkowaliśmy go wcześniej. Opisana tu funkcja ma na celu, aby przy utracie zasilania nie stracić pozycji i po przywróceniu go nadal działało goto - i w tej sytuacji pewnie się spisze. Maksymalna prędkość montażu to 1440x, a więc fenomenalnie szybko! Znacznie szybciej, niż SW. GOTO z pilota działa dobrze. Nie testowałem go dużo, ale trafiał raczej z małym błędem. Podsumowując pilot i sposób użytkowania, jest on dobrze przemyślany, posiada kilka przydatnych funkcji, których brakuje konkurencji, jest intuicyjny i wygodny.  Ciąg dalszy za chwilę (wstrzymajcie się z postami)
  48. 1 point
    Lunetka biegunowa i regulacja bieguna Jakość lunetki jest bardzo wysoka, deklasuje SW. Jest pierścień do regulacji ostrości (który w odróżnieniu od SW nie ma luzów). Wzajemna ostrość siatki i obrazu jest zgrana idealnie (ponownie w SW trzeba było poprawiać za fabryką). Sama siatka wykonana bardzo precyzyjnie, linie są znacznie cieńsze niż w SW. Wycentrowanie jest fabrycznie bardzo dobre, brakuje tylko ciut do ideału. Jednak nie wiem jeszcze, gdzie reguluje się justowanie, bo przy okularze brak śrub. Są 3 robaki koło wylotu lunetki, jednak jeszcze nie mam pewności, co robią. Sprawa do obadania. Tarcza lunetki jest też zgrana w obrocie do osi montażu - w pozycji zaparkowanej mamy godzinę 12 na górze, co jest sporym ułatwieniem. Jedyna wada lunetki to że jest bardzo schowana, nie wystaje. Przez co trudno przyłożyć do niej oko. Z budowy montażu wynika też, że z założoną tubą mamy ją tuż nad głową w trakcie patrzenia przez lunetkę i ustawiając polarną z całym osprzętem trzeba uważać żeby nie przywalić głową w tubę. Generalnie dostęp jest utrudniony, ale bez przesady - nie ma tragedii. Lunetka jest oczywiście podświetlana, z opcją regulacji jasności w pilocie. Podświetlana jest sama tarcza od boku, a nie tępa dioda świecąca od przodu po całym obrazie, jak w SW. Układ podświetlania jest wbudowany, ale trzeba go podłączyć zewnętrznym kablem do montażu - wada, ale nieduża, bo kabel da się ładnie owinąć i zostawić na stałe. Tak wygląda rysunek w lunetce. Widać podobną koncepcję, jak np w Adventurerze - mamy narysowaną podziałkę i ustawiamy polarną na odpowiedniej godzinie, a nie kręcimy całą głowicą, jak w "klasycznym, starym SW". Zewnętrzne okręgi są dla bieguna południowego, wewnętrzne dla polarnej. Mamy tutaj 3 okręgi - każdy dla innej odległości polarnej od bieguna (która zmienia się w kolejnych latach wraz z precesją). Pilot posiada świetną funkcję wyświetlającą informacje niezbędne do użycia lunetki - godzinę na tarczy, oraz odległość od środka (czyli który okrąg wybrać). Ponadto jest obrazek tarczy, żeby upewnić nas, czy dobrze zrozumieliśmy liczby. W SW mamy podobną funkcję, jednakże wyświetla tylko godzinę. Stare lunetki SW nie miały żadnej korekcji na precesję, a nowe już tak, jednakże należało wyboru okręgu dokonać na podstawie "legendy" w lunetce, która była na jej peryferiach. Odczytanie tego z ekranu jest wygodniejsze. Regulacja wysokości zrealizowana jest na bazie śruby rzymskiej, czyli kręcimy tylko tym czarnym pokrętłem, zamiast dwóch przeciwstawnych śrub popychająchych "język", jak w większości montaży. Ponadto mamy po bokach dwie śruby (z tym "dynksem") do unieruchomienia/dociśnięcia. Dodatkowo dostajemy w zestawie drugi czarny element, który jest krótszy i nadaje się do użycia w mniejszych szerokościach geograficznych. Sama śruba rzymska posiada pewien luz, czego oczywiście nie da się uniknąć. Jednakże po dociśnięciu bocznych blokad opór jest już wystarczający, żeby wysokość nie zmieniała się sama pod ciężarem sprzętu. Jednocześnie wciąż można wystarczająco lekko kręcić śrubą rzymską, więc nie trzeba już ruszać tych blokad. Azymut regulujemy podobnie, jak w innych montażach. Śrubki chodzą ok, jednak mogłyby być dłuższe - są trochę schowane w korpusie i dostęp do nich jest utrudniony. Większe pokrętła też by nie zaszkodziły. Całościowo system ustawiania polarnej oceniam wzorcowo. Ustawienie jest bardzo szybkie i proste, a precyzja duża. Jak dotąd ustawiałem polarną tylko przez lunetkę i wystarczało to do ciągnięcia np 3 min ekspozycji na ogniskowej 420 mm bez guidingu. Raczej nic więcej nie potrzeba do focenia w polu. Jedynie trzeba się schylać i przykładać oko w miejsce z nieco utrudnionym dostępem. Ciąg dalszy za chwilę (wstrzymajcie się z postami)
  49. 1 point
    Kilka prostych ograniczeń i inwestycji: Mniej mięsa w diecie, do ogrzewania domu zamiast węgla drewno lub biomasa, nie palimy liści jesienią, trawnik nie musi być jak na boisku, warzywa z lecie z własnego ogrodu, czasem zamiast auta transport zbiorowy lub rower, solary do ogrzewania wody, fotowoltaika (dofinansowania są na poziomie 70%), izolacja termiczna budynków, geotermia, energooszczędne oświetlenie i AGD, recykling, dobór auta do rzeczywistych potrzeb.
  50. 1 point
    Jak to nikt? Chyba wręcz przeciwnie. To dość powszechna wiedza wśród osób interesujących się tematyką. "Naturalna emisja" jest elementem cyklu, który był przez tysiące lat zbilansowany. Procesy naturalne nie wprowadzaja do systemu znaczących ilości dodatkowego CO2 w krótkiej (w sensie geologicznym) skali czasowej. Procesy oddychania, budowy tkanek, rozkładu materii organicznej itd. są zamknietym cyklem, wulkanizm jest równoważony tworzeniem się skał węglanowych itd. To co robi od kilkuset lat człowiek, to wyciąganie gromadzonych przez miliony lat przez rośliny i mikroorganizmy zasobów węgla/węglowodorów (wytworzonych z atmosferycznego CO2) odizolowanych od wymiany atmosferycznej głęboko pod ziemią. Skala emisji przemysłowej wcale nie jest mała i ciągle rośnie. Jako analogię mogę podać przykład fontanny. Cały czas leją się z niej setki litrów wody, więc czy jeśli podłączymy do niej dodatkowy mały kranik, który dolewa tylko kilka litrów, to wszystko będzie OK i poziom wody w zbiorniku zmieni się tylko w niezauważalny sposób? Oczywiście, że nie. Ponieważ wcześniej mieliśmy obieg zamknięty, to dość szybko okaże się, że nadwyżka sie kumuluje. Co więcej: nie ważne, czy fontanna "wytwarza" tysiąc czy milion litrów wody na minutę - dodatkowy kranik będzie generował nadwyżkę w takim samym tempie. W praktyce i tak mamy lepiej niż z kranikiem, bo nadwyżki CO2 nadal są częściowo absorbowane przez biomasę i oceany (w tym drugim przypadku ze szkodą dla żyjących tam organizmów). Te mechanizmy będą jednak działały coraz słabiej przy dalszym wzroście stężenia CO2 i temperatury. Przy okazji - wzrost globalnej średniej temperatury też jest dużo łagodniejszy dzięki ogromnej pojemności cieplnej oceanów - dodatkowej energii wynikającej z wymuszania radiacyjnego spokojnie wystarczyłoby do podgrzania atmosfery nie o ułamki, ale o co najmniej kilka stopni. Mamy szczęście, ale to potęguje uczucie fałszywego bezpieczeństwa. PS. Może jeszcze obrazowy przykład na pomysły usuwania CO2 z atmosfery, który często pojawia się w rozważaniach typu "nie róbmy teraz nic, szkoda pieniędzy, za parę lat będziemy mieć technologię, która rozwiąże ten problem". Skalę przedsięwzięcia można sobie wyobrazić tak: usunięcie nadwyżek CO2 z atmosfery to stworzenie antyelektrowni, antyhut, antysilników spalinowych itd. które po dostarczeniu pokaźnej ilości energii (odpowiadającej z grubsza łącznej energii wytworzonej przez ostatnie stulecia przez ludzkość) będą wytwarzały węgiel i ropę. Potem ten węgiel będziemy zawozić pociągami do kopalni, gdzie górnicy będą go układać w tunelach i zasypywac ziemią. Tankowce będą transportować syntetetyczną ropę naftową na platformy wiernicze, gdzie naftowcy będą ją pompowac pod dna mórz. I tak dalej, aż pod ziemią będzie znów tyle samo węglowodorów co kilka tysięcy lata temu. Przykład oczywiście humorystyczny, na pewno można sobie wyobrazić wydajniejsze metody, ale skala przedsięwzięcia pozostanie taka sama. PS2. "korelacja między rozwojem przemysłu i wzrostem stężenia CO2" to tylko jeden z wielu przykładów, wcale nie taki silny. Jeśli chcesz twardych dowodów to np. zainteresuj się analiza izotopową węgla w atmosferycznym CO2 (bieżącym i zawartym w rdzeniach z lodowców) w porównaniu z paliwami kopalnymi. PS3. Nie mieszajmy polityki z nauką - nieefektywność działania EU, przekręty finansowe w handlu uprawnieniami emisyjnymi itd. nie zmieniają praw fizyki. A jeśli ktoś się martwi o to, że naukowcy mogą być przekupni, to może i znalazłoby się trochę takich przypadków. Ale zastanówcie się, czy więcej pieniedzy i wpływów ma konwencjonalny przemysł wydobywczy, paliwowy, energetyczny i transportowy czy "zieloni" i firmy produkujące wiatraki i ogniwa fotowoltaiczne.
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.