Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/31/2019 in all areas

  1. 12 points
    Po dwóch miesiącach udało się ukończyć projekt Rozeta HST.Obróbka ciężka, nadal mogę powiedzieć że zbytnio nie jestem zadowolony z finalnego zdjęcia. Obiekt dobrze znany, więc się nie rozpisuję. TS70APO / HEQ5 / Atik 428ex / Rpi3 na AstroberryServer / Ha 40x600 O3iS2 30x900 bin2 /
  2. 9 points
    Rok 2018 nie był przyjazny dla fotografujących planety na północnej pólkuli. Planety były nisko nad horyzontem i nawet opozycja Marsa w sierpniu nie dostarczyła spektakularnych fotografii. W moim portfolio umieściłem nowe zdjęcie Saturna z widocznym pierścieniem C i przerwą Enckego oraz zdjęcie Wenus wykonane z filtrem podczerwonym Astronomik ProPlanet 742 oraz Baader UV. Kolory są mapowane do wyglądu wizualnego planety. Merkury nadal czeka na swoją kolej...... Setup: Newton Minimo 300/3600, kamery ZWO ASI 120 MM i 120 MC, filtry Astronomik ProPlanet 742 i Baader UV pass.
  3. 8 points
    Z ostatniej chwili. Esprit 100/550 Asi1600mmc 16 x 90s L Obrabiane na kolanie - dosłownie.
  4. 7 points
    Miałem konto na tym portalu jakoś w latach 2011-2012. Wywaliłem z kilku powodów: marnowanie czasu i spłycenie relacji ze znajomymi. Niektóre też zniszczył, bo tworzył złudzenie, że mają ze mną stały kontakt. Denerwowały mnie też obce osoby, które wysyłały mi zaproszenia do znajomych myśląc, że skoro raz zamieniliśmy zdanie w kolejce do dziekanatu, to coś z tego wynika. A potem wielki foch, gdy odrzucałem. Część osób, o których miałem dobre zdanie, zachowywały się tak, że siedziałem momentami osłupiały. Miarka się przebrała po tym, jak kumpeli z liceum odbiło po porodzie i wrzucała milion zdjęć. A inna koleżanka z klasy, o której miałem baardzo dobre zdanie, wrzuciła zdjęcie z USG. W obawie przed relacją z porodu i ewentualnej plastyki waginy, usunąłem konto. Wolę tego nie widzieć, żyć złudzeniami i przynajmniej mieć dobre wspomnienia. Część znajomości, która miała się rozlecieć, to się rozleciała. I tak by się to stało. Pozostali wiedzą, że mogą zadzwonić i się po prostu spotkamy. Na sugestię, że nie mam życia prywatnego proponuję, że możemy porównać to co ja robię po pracy, i co oni robią. Mam konto-krzak na tym portalu tylko dlatego, że większość informacji jest tam publikowana. Prawie wszyscy odeszli od swoich stron i RSSów. Dlatego machnąłem sobie skrypt, który w przeglądarce symuluje przeglądanie facebooka, strona po stronie, parsuje i wystawia to w formie kanału RSS. I mam elegancko posortowane, tak jak ja chcę. I co najważniejsze - wszystkie informacje, a nie tylko te, które ktoś uznał że mi się należą Raz dziennie przeglądam, zajmuje to 5-10 minut. Co do szczęścia o których tutaj ktoś pisał - jest dokładnie odwrotnie. Przy wielu zaletach mediów elektronicznych, psychologowie publikują wyniki badań dość niepokojące, pisząc z pamięci: - konkluzją większości publikacji jest, że przeglądanie mediów społecznościowych zwiększa prawdopodobieństwo depresji - obniża poczucie własnej wartości - wszyscy publikują piękniejszą wersję rzeczywistości, piękne jedzenie, w towarzystwie szyszek, a moje wygląda jak wymiociny lwa - publikujący piękniejszą wersję siebie doskonale wiedzą, że ich życie wygląda dużo gorzej, co również obniża nastrój - nieświadome niczego dzieci biorą zawartość 1:1, co potęguje efekt depresyjny, zwiększa kompleksy - dziecko pozostawione samo z telewizorem lub komputerem czuje się tak naprawdę samotne, bynajmniej szczęśliwe - diagnozuje się zaburzenie FOMO u coraz większej liczby osób, zwiększa się odsetek depresji i zaburzeń lękowych - postulowany jest związek ze wzrostem odsetka diagnoz dysmorfofobii - jest jeszcze inne zaburzenie, tylko nie pamiętam nazwy - polega na tym, że człowiekowi się wydaje, że powiadomienie przyszło, i co chwilę zerka na telefon, co chyba też zostało już uznane za zaburzenie - awaria telefonu, zapomnienie, "szlaban na fejsa" wywołuje psychosomatyczne objawy odstawienne i zaburzenia lękowe - uzależnienie od mediów społecznościowych polega na uzależnieniu od "atrakcji", które wywołują wyrzuty dopaminy i adrenaliny, po głowie mi się kołacze, że spada jednocześnie poziom serotoniny i oksytocyny, ale mogę się mylić. Jeśli tak, jest to dodatkowy czynnik powodujący depresję - nienaturalne ruchy kciukiem po ekranie powodują choroby zwyrodnieniowe stawu, nadwyrężenia i przeciążenia; przez dłuższy czas pochylona głowa nad ekranem skutkuje problemami z szyją - niebieskie światło emitowane przez ekrany skutkuje zaburzeniami wydzielania melatoniny w porze wieczornej i problemami ze snem - uzależnienie od mediów i gier na nich z kolei skutkuje deprywacją snu - obniżenie jakości snu, to spadek odporności, nastroju, więcej wypadków, mniejsza wydajność w pracy itd. - ciągłe powiadomienia obniżają poziom koncentracji, co ciekawe człowiek uzależniony, który schowa telefon, żeby się skupić, również ma obniżoną koncentrację, dodatkowo pojawia się lęk - ludziom coraz trudniej skupić się na jednej rzeczy - oglądają youtuba, przeglądają fejsa, odpisują na whatsappie i jeszcze z kimś obok rozmawiają - dość powszechne przebodźcowanie skutkuje pojawieniem się depresji - media społecznościowe bywają używane przez dzieci do znęcania się nad znajomymi, co dokłada się do wzrostu odsetka samobójstw - do tego dokłada się problem z konsumpcją dłuższych tekstów i przekazów - człowiek jest przyzwyczajony do obrazków i hashtagów; czyta w gazetach tylko leady Wszystko powyższe bierze się od przedawkowania mediów i smartfona. Kłopot w tym, że łatwo w to wpaść i łatwo przedawkować, a dawka bezpieczna nie jest znana
  5. 4 points
  6. 4 points
    Norbert Wiener (zwany "ojcem cybernetyki") wydał w 1950 książkę, w której rozważał perspektywy automatyzacji, przetwarzania danych, światowej komunikacji, współpracy ludzi z maszynami. itp. napisał między innymi, że można sobie wyobrazić system, w którym każdy człowiek posiada maszynę, połączoną z globalnym systemem komputerowym, który w czasie rzeczywistym na bieżąco wysyła każdemu indywidualnie bodźce zależne od zachowania tej jednostki, umieszczając jak gdyby każdego człowieka w w klatce Skinnera, i to pozwoliłoby sterować zachowaniem całego społeczeństwa (tak jak Skinner warunkował szczury w swoich klatkach) doprowadzając je do szaleństwa. na szczęście (jak pisał w 1950) to tylko eksperyment myślowy, bo technicznie zbudowanie takiego systemu jest przecież niemożliwe... ...i taki właśnie system dzisiaj zbudowaliśmy więcej - w prezentacji Jarona Laniera na TEDzie (na razie nie ma polskiego tłumaczenia, może potem będzie)
  7. 4 points
    Zdjęcie jest płaskie i przypomina bardziej akwarelę - jest takie kisielowate, nie wiem czy wynika to z jakości materiału czy ze sposobu obróbki. Po lewej stronie nie ma sygnału wodorowego - pewnie został przykryty przez tlen, ale wtedy byłoby tam niebiesko a nie ma tak na prawdę nic. Dookoła niektórych obszarów widać wyraźne wyostrzone (przeostrzone) gwiazdy, gdy pozostałe są lekko rozmyte (nic do nich nie mam) - jest to wynik niedokładnego wyostrzania. Bardzo duży szum kolorowy, szczególnie w obszarach gdzie wodór łączy się z tlenem. Zdecydowanie za mało wodoru jest na tym zdjęciu - tutaj wchodzi kwestia poprawnej obróbki poszczególnych kanałów, która w przypadku tej techniki jest kluczowa. To tyle ile widzę na monitorze firmowym. Do kolorów się nie odnoszę, bo w HST te są kwestią dowolną (przedstawiona zupełnie odbiega od mojego wyobrażenia HST) Znając kolegę Nowoka i patrząc na ilość materiału to to zdjęcie jest jedynie preludium to finalnej propozycji, bo zupełnie nie pasuje mi do możliwości, które już widzieliśmy w wykonaniu tego autora. Tyle ode mnie, może się czepiam.
  8. 4 points
    Śmieszny tytuł Ja uważam, że to przeżytek już od samego powstania Akurat reklam tyle nie mam, ale denerwuje mnie przede wszystkim totalna dezorganizacja informacji i brak możliwości znalezienia czegokolwiek. Chyba tylko analitycy Facebooka się w tym bagnie odnajdują, żeby handlować naszymi danymi na granicy prawa (po to FB przecież powstał). Również pod względem technologicznym i wydajnościowym, oraz ilością błędów to całkowite dno. A żeby już nawet nie wspominać o absurdalne kompresji (masakracji) filmów i troszkę mniej zdjęć, oraz uwalaniu zasięgów postom z linkiem do YouTube. W porównaniu do Astropolis uważam, że FB jest totalnie w lesie w prawie każdym aspekcie. Ale potęga FB leży w jego popularności. Sam używam go tylko dlatego, że używają go wszyscy znajomi i inaczej ciężko byłoby porozmawiać. A zdjęcia publikuje bo zwyczajnie jest tam spora widownia... Ostatnio pytałem nawet jednego astrofotografow, który wrzucił świetnego timelapsy, dlaczego opublikował go poprzez filmy FB, a nie YouTube i link - powód był prosty - zasięg. Niestety, niektórzy poświęcają nawet jakość na rzecz zasięgu. Ja na FB nigdy nie opublikuje filmu puki nie zrobią cóż z tą kompresją. Drugi powód, dla którego przyjęła się koncepcja FB to moim zdaniem wygodnictwo. Sposób korzystania ze strony jest bardzo prosty i nieabsorbujacy w żadnym stopniu naszego mózgu Scrollujemy sobie bezwiednie posty w autobusie albo gdy nie mamy nic ciekawego do roboty. Śmieciowe informacje i czasem jakieś ciekawe wpadają nam jednym okiem, a wypadają drugim. A my jesteśmy szczęśliwi sami nie wiemy z czego. A jak potem przyjdzie nam zrobić coś bardziej "zaawansowanego", jak choćby znalezienie jakiegokolwiek wpisu, to zaczynają się poważny problem. "Próg wejścia" i mniejsza swoboda/bezwładność korzystania z for powoduje, że są dużo mniej popularne. Ale gdy już ktoś raz spróbuje, to doceni uporządkowanie informacji i znacznie lepszą funkcjonalność na forach. Niestety, cos takiego jak "misja społeczna" FB nie istnieje. Ta firma istnieje wyłącznie dla zysku i ma swoich użytkowników w głębokim poważaniu. Robią tylko to, co przyczyni się do polepszenia zysku. A ludzie jak te barany idą za nimi pod koła ciężarówki...
  9. 3 points
    Ale spójrzcie na to z inne strony (lekko ironicznej). Kiedyś w przypadku podróży kosmiczny uważano, że największą barierą będzie ludzka psychika - że nie da sobie rady w takiej izolacji społecznej. Nowe pokolenie bez problemu da się zapakować w statek i wysłać ich nawet na 20 lat w podróż. Wystarczy komputer/smartfon i sieć (ew. symulacja sieci przez AI) Więc mówię wam - ewoluujemy w stronę transhumanizmu i międzygwiezdnych podróży
  10. 3 points
  11. 3 points
  12. 3 points
    Jeszcze jeden galaktyczny portret z pogodnej jesieni: galaktyki NGC 672 (ta wyżej) i pod nią IC 1727 Setup jak wyżej, L: 52x120 sek.
  13. 3 points
    W oczekiwaniu (beznadziejnym) na pogodę wygrzebałem jeszcze coś z listopada. Kwintet Stephana (inne oznaczenia to Hickson 92, Arp 319) ) czyli 5 galaktyk: NGC 7317, 7318A, 7318B, 7319 które stanowią grupę związaną grawitacyjnie, odległą o 260 mln lat świetlnych + NGC 7320 (ta górna z prawej) która wyłącznie się nałożyła, gdy tymczasem znajduje się o 160 mln lat świetlnych bliżej. Fotografię wykonałem z mojej miejskiej miejscówki. Setup: Newton 200/1000 na AZ-EQ6, Atik 383, L: 75x120 sek.
  14. 2 points
  15. 2 points
    18 lutego będzie ładna koniunkcja Wenus z Saturnem. Zrobiłem małą symulację widoku w Syncie 8" w 30mm. Fajna?
  16. 2 points
    Bardzo ładnie to wypunktowałeś. Warto jeszcze dodać, że o ile u dorosłych ten stan jest w miarę możliwy do cofnięcia, to u dzieci, które w czasie kształtowania się podstawowych połączeń neuronowych otaczać będą się tylko ekranową rzeczywistością, nie da się już nic w przyszłości zrobić. Okienka rozwojowe się pozamykają a mózgu utrwalą dostosowanie do wirtualnej rzeczywistości. U dorosłych fundamenty w mózgach zostały zbudowane w inny sposób. Z drugiej strony, żeby być całkowicie obiektywnym, nie wolno nie zauważyć, że może tak ma być - tzn. to kolejny etap ewolucyjny. Z naszej perspektywy takie cyfrowe życie jest zupełnie bez sensu i bez celu. Dla "nich" natomiast jest dokładnie odwrotnie (konsumenci gier komputerowych i e-sportu nie potrafią pojąć, jak można się emocjonować czymś tak nudnym i niemądrym, jak bieganie za skórzanym pęcherzem bo boisku). Nasi dziadkowie też nie akceptowali naszego życia i twierdzili, że nic z nas nie wyrośnie. Sam nie wiem... boję się trochę, że wpadamy trochę w tą samą pułapkę. Ale z drugiej strony jest nauka i ona potwierdza, że źle się dzieje. Tracimy (jako gatunek), wszystkie te umiejętności, dzięki którym zaszliśmy tak daleko (umiejętność rozwiązywania problemów, krytyczne myślenie, kreatywność, motoryka, etc.). Pozostaje "wziąć popcorn" i obserwować (ile dożyjemy). Obawiam się, że już nikt nie ma na to realnego wpływu (skala).
  17. 2 points
    @astrokarol To tylko wyrzuty dopaminy po spadku człowiekowi jeszcze gorzej, dlatego wraca, albo żre słodycze. Jeszcze o lajkach zapomniałem - są one substytutem akceptacji społecznej. Duża liczba = nagroda od mózgu w postaci dopaminy, na chwilkę oczywiście. A brak lajków to problem. Coraz poważniejszy. I do terapeutów coraz częściej przychodzą ludzie, dla których to prawdziwe źródło problemów, bo czują się nieakceptowani i opuszczeni. Co ciekawe bardzo dużo celebrytów ma ten problem. I słowo komentarza w kwestii depresji i dysmorfofobii - pod tymi pojęciami należy rozumieć choroby, które bywają śmiertelne nawet pomimo leczenia silnymi lekami, przy czym dysmorfofobia zbiera większe żniwo niż depresja. To nie fanaberie celebrytek. I tu również ciekawa rzecz - sporo celebrytów "beauty fit" cierpi na dysmorfofobię o różnym stopniu natężenia, ewentualnie zaburzenia lękowe (kazeina, gluten, cukier, sól, tłuszcz itd). Dlatego niektórzy się oszpecają operacjami, wycieńczają treningami, walczą wszędzie z kazeiną, tak energicznie nauczają (nie mając do tego kwalifikacji ani wiedzy) itd.
  18. 2 points
    Ale mnie to humoru nie psuje. Dopóki czegoś nie domalowałem to mam czyste sumienie i nie widzę powodu do wstydu. A oceny moich fotek są jak najbardziej miłe widziane - no ale pisanie że to jest fake to gruba przesada. Najciekawsze jest to że ja nigdzie i nigdy nie napisałem że udało mi się złapać detal ( a przynajmniej nie przypominam sobie).
  19. 2 points
    Nic tylko czekać aż ktoś napisze o platesolve :-D W sumie tak najłatwiej :-D nawet nie "pewnie tak jest" - Tak jest i trzeba się z tym pogodzić. Nie ma drogi na skróty.
  20. 2 points
    Nie rozróżniasz pojęć. Jeśli byłby to fake to znaczy ze coś domalowałem albo zmieniłem. A takie wyszło z obrobki - co ja na to poradzę? Wolno ci oceniać moje prace jak chcesz, ale nie obrażaj mnie bezpodstawnie. Możesz sobie rozpatrywać i obliczać co ci się podoba, ale proszę nie uzywaj ciężkich słow, bo nie masz do nich podstaw.
  21. 2 points
    Nie bardzo rozumiem jak chcesz ten obiektyw przypalić Pentaflexem 400 mm??? Pewnie Ci chodzi o ten sam obiekt. Jeśli tak, to bardzo zły pomysł. Im większy obiektyw tym więcej problemów. Wyeliminuj swój podstawowy problem - brak znajomości nieba. Każdy astroamator powinien bez problemu znaleźć i pokazać palcem gdzie są najjaśniejsze gwiazdy, jaki jest układ gwiazdozbiorów. Skoro nie możesz wcelować szerokokątnym obiektywem w Aldebarana i Hiady, skoro nie umiesz nastawić ostrości 135-tką to tym bardziej nie uda Ci się to 400 mm. Moja rada: Najpierw naucz się nieba. Dopóki tego nie opanujesz nie korzystaj z goto, celuj i kadruj ręcznie. Zacznij fotografować krótką ogniskową np. 35-50mm. Naucz się DOBRZE ustawiać ostrość. Jak uda Ci się zebrać dobry, ostry materiał z obiektem który fotografujesz na środku kadru to wówczas pomyśl o większych obiektywach no i o obróbce. To jest elementarz, na skróty się nie da.
  22. 2 points
    Docelowo sejsmometr ma być nakryty kopułą tkwiąca na razie (jak widać na najnowszych zdjęciach) na lądowniku - ciekawe w jakim celu - domyślam się na bazie historii badań Marsa że ma to być izolacja od wiatru ale może ktoś dotrze do lepszych wyjaśnień (wikipedia angielska jasno tego nie wyjaśnia IMHO)? Sejsmometry działały na Marsie podczas dwóch misji Viking w 1976 roku. Sejsmometry owe były zamontowane na lądownikach, co oznaczało, że zakłócały je wibracje od różnych mechanizmów lądownika i powodowane przez wiatr. Działanie wiatrów marsjańskich okazało się niespodziewanie silne. Zarejestrowano tylko jedno zjawisko mogące być trzęsieniem ziemi i to bardzo słabym, ale nie uważa się tego za pewne ze względu na ograniczenia projektu i zakłócenia powodowane zwłaszcza przez wiatr. Inspiracja: https://en.wikipedia.org/wiki/Seismic_Experiment_for_Interior_Structure Pozdrawiam
  23. 2 points
    Wpadłem na mały pomysł aby połączyć fotony "dziergane z trudem" przez matryce cmosowe. Do H użyłem chłodzonej asi do koloru i "na ciepło" canonowej matrycy z maską Bayera Nie jest źle, najgorsze to zalignować kadry bo pomimo, że oba były robione 200tką stałką to można się zdziwić przy tym procesie. Asi1600, Canon6Dmod , 200mm H - 40x5min z Asi , kolor - 40x3min 6D niguidowane odpowiednio Mach1 i HEQ5
  24. 2 points
    Fragment mgławicy Sh2- 199 w konstelacji Kasjopei która znajduje się w odległości około 6000 lat świetlnych. Na zdjęciu odnajdziemy LBN 673, IC 1871, Collinder 34. Materiał zbierany przez TSAPO130 i kamerą QHY 163 M. Ilość czasu to 16 godzin HRGB.
  25. 1 point
    Zakładam wątek, w którym będę umieszczał "próbne strzały" moich ulubionych DS-ów jakimi są galaktyki. Będą tu zdjęcia wykonane z mojej zaświetlonej, przydomowej miejscówki, gdzie SQM mam w granicach 19.1 magnitudo, czyli o blisko 3 magnitudo gorzej niż w Bieszczadach. Niemniej z braku możliwości częstych wyjazdów za miasto pozostaje mi focenie w narrow bandzie i ewentualnie galaktyki palone w wielu krótkich subekspozycjach (90-120 sek.). A, że idzie wiosna to galaktyki czas zacząć: Na początek NGC 2403. Galaktyka spiralna z poprzeczką w gwiazdozbiorze Żyrafy, podobna nieco do M 33, oddalona od Ziemi 8 mln. lat świetlnych, o jasności ok 8,5 mag. APO 130 f5.5, AZ-EQ6, Atik 383L, 109x90 sek. FOV 1,35o Dla zobrazowania, z jakim materiałem wyjściowym się niestety zmagam - poniżej surowy stack (warunki wczoraj były wyjątkowo fatalne):
  26. 1 point
    Dzis na gielde wystawiam swoj największy okaz meteorytu, tj Morasko. zakupiony kilka lat temu z pierwszej reki od osoby ktora go odnalazla, tj w http://artmet-meteoryty.pl/ waga ~500g dokladnie nie wiem, ile poniewaz na pewno stracil kilka gramow podczas czyszczenia i gruntownej konserwacji Moja propozycja to 1000zł
  27. 1 point
    Uruchom ponownie komputer albo wyłącz do zera i włącz Przypomniała mi się taka sytuacja z życia: Ważna prezentacja dla bosów firmy. Grube ryby. Przychodzisz z laptopem, włączasz go a on zaczyna instalować aktualizacje. Z głupią miną coś tam bąkasz i patrzysz 20 min jak procenty rosną. Procenty aktualizacji bo Twoje notowania spadają. Po 20 min windows wyświetla komunikat, że aktualizacja się nie powiodła i cofa dokonane zmiany przez następne 20 min. Pytanie - ile osób pozostało w salce konferencyjnej?
  28. 1 point
    Jest dokładnie tak jak piszesz, Za każdym razem wykonywałem inny zestaw magicznych czynności i po dłuższych lub krótszych bojach ruszało. Jak widać moja księga Zaklęć się wyczerpała :(. Chyba ściągnę niemal gotowy montaż z tarasu i zabiorę się za konfigurowanbie tego nowego komputerka... Dzięki, że wysłuchaliście moich żali ;-). G.
  29. 1 point
    Ja mam mini komputer z win10 dedykowany wyłącznie do obsługi sprzętu i radze sobie z aktualizacjami nie podłączając go nigdy do internetu... nigdy (komunikacja zdalna przez wifi bez podłączenia do internetu). Jeśli tego kompa używasz również na co dzień to sprawa się komplikuje... - Teoretycznie można wyłączyć usługę Windows Update w "Zarządzaniu" systemem, ale to nic nie daje bo automatycznie się ona włącza. Próbowałem różnych aplikacji do ubijania usług aktualizacji i żadna nie działał jak trzeba. - Zmiana ustawienia wifi na "taryfowe" unika ściągania aktualizacji, ale zapewniam Cię, że jak tylko zalogujesz się do innej sieci to windows to wykorzysta i jak zwykle ruszy z aktualizacją w najmniej odpowiednim momencie. - Na jednym z komputerów poradziłem sobie z problemem aktualizacji przez... zapchanie całego dysku - do przynajmniej 1.5 roku żadna aktualizacja się nie prześlizgnęła chociaż to trochę wylewanie dziecka z kąpielą. Ogólnie podpisuje się pod tematem i chętnie poznam skutecznie i rozsądne rozwiązanie tego problemu.
  30. 1 point
    Ależ to akurat możesz zrobić - trenując AI Fb. Musiałbym ci pokazać, jak wygląda moja tablica (w 90% to informacje, które uwielbiam - AI, new tech, książki, etc.). Inaczej mówiąc - pokaż mi swoją tablicę, a powiem ci kim jesteś A tak na serio - niestety trzeba dużo lajkować i wchodzić w interakcję z treściami, które chcesz widzieć. Wtedy algorytmy będą w stanie przewidzieć, co chcesz, a czego nie. Tak samo trzeba oznaczać posty, których nie chcesz widzieć (oraz blokować użytkowników, których nie potrzebujesz widzieć). Ja mam odwrotny problem - mam tak dobre treści na Fb, że mnie ich jakość uzależnia. Ale żeby oddać wam sprawiedliwość - jest faktycznie ostatnio z tym trochę gorzej. Zaczyna się dużo przebijać tego, czego nie chcę czytać. PS. Fora też mają wiele swoich patologii i też tworzą bańki informacyjne. To na AP poznałem fakenewsy, hejt, i inne patologie - na długo przed tym, jak powstał Fb, czy inne social media. Różnica polega na tym, że względnie nam się udało te problemy zaleczyć, ale były momenty, gdzie moja wiara w "mądrość narodu" mocno podupadła. W porównaniu do Fb to była prosta sprawa, bo my mamy ogromny filtr (przeciętny troll niewiele się tu nakarmi). Tam skala jest ogromna i wg mnie, biorąc to pod uwagę, to i tak nieźle sobie radzą.
  31. 1 point
    Jeśli masz pro, to można aktualizacje wyłączyć (ustawienia grupy). A w home to różnie, większość metod z czasem przestaje działać. Ja również zauważyłem, że kilka programów się jakby "resetuje" po większych aktualizacjach windowsa. Np Maxim musi sobie odpalić jakiś pseudo instalator przed uruchomieniem. Na szczęście mój komputer astro nie dysponuje internetem i nie woła o aktualizacje A, jest jeszcze jedna metoda, która chyba Ci pomoże - ustawić połączenie wifi, jako taryfowe. Wówczas windows nie pobiera aktualizacji z takiej sieci.
  32. 1 point
    Zgadzam się z Wesselem, że Behlur, określenie "fake" jest nie na miejscu. Sugerujesz tym, że Wessel chce celowo nas oszukać. A o takie intencje bym go nigdy nie podejrzewał. Natomiast zgadzam się z Tobą, że szczegóły widoczne na zdjęciu z dużym prawdopodobieństwem nie są prawdziwe tzn są to prawdopodobnie wzmocnione artefakty obróbki. Także wierzę w Twoje szczere intencje Wessel, ale nie wierzę w realność detali zdjęcia i uważam je za artefakty. Jednakże to tylko moja opinia. Myślę też, że w przeszłości wystarczająco już dywagowaliśmy nad tym zdjęciem i nie ma powodu do tego wracać. Jedynie możemy popsuć sobie humor, a tego chyba nie chcemy. Chciałbym, żeby mój wpis został potraktowany jako głos rozsądku
  33. 1 point
    To są moje uwagi, nie muszą być Twoje. Jako astrofotograf, który chce aby swoje zdjęcia były jak najlepsze patrzę na dokonania innych trochę inaczej. Sądzę, że każdy astrofotograf jak na nie spojrzy to zobaczy coś innego. Praca może się podobać, ale WIEM, że można z tego materiału zrobić coś lepszego. Sądzę, jak Darek posiedzi nad materiałem to będzie lepiej. Gdybym miał wrzucać każdą wersję zdjęcia jakie wyprodukuję to bym dostał bana lata temu za spamowanie - dlatego też wrzucam jak ja jestem z niego zadowolony.
  34. 1 point
    Jarek, ale to co piszesz to dla początkującego astroamatora jest n-tym krokiem wtajemniczenia. Ja radzę zacząć od pierwszego kroku. Elementarnego poznania nieba.
  35. 1 point
    Dobrze że macie chociaż "chytrą babę"...
  36. 1 point
    Faktycznie obiekt znany. Przygladam sie tej fotce i przepraszam Cie, ale zadny pozytywny komentarz mi nie przychodzi mi do glowy. Kiedy bedzie kolejna werjsa ? ooooo, wiem.... + za ilosc materiału
  37. 1 point
    Sami decydujemy jakie dane osobowe dajemy FB, do niczego nas nie zmuszają. Mamy też wpływ na to, jakie informacje pojawiają się nam na tablicy (zależy jakie strony "lajkujemy"). Ja mam pełno astronomicznych wieści Zauważyłem, że bardziej mamy upadek for internetowych, bo ludzie przenoszą się na grupy FB, a nie odwrotnie. Na pewno ma to taką wadę, że ciężej jest szukać odpowiedzi na pytania, które już się pojawiły.
  38. 1 point
    Tu akurat się nie zgodzę,są ustawienia takie jak : preferencje aktualności i w tym przypadku sam decydujesz,które aktualności są dla Ciebie priorytetem.
  39. 1 point
    Jak myślicie, czy w Australii będę miała piękne widoki na Południowy Nieboskłon...?
  40. 1 point
    Bardzo nam przykro że nie możemy być w tym roku z wami, wszystkich uczestników gorąco ściskamy i życzymy udanego zlotu! K&M&MiJ
  41. 1 point
    Fragment Mgławicy Dusza - okolice " nóżek malucha " 80x120s
  42. 1 point
    Pradziad i Jesioniki z Krzyżowej Góry w Strzegomiu. Gdyby ktoś jechał krajową drogą nr 8 do Jeleniej Góry to polecam odwiedzić ten punkt widokowy. Auto zostawia się na osiedlu i w 10 minut jesteśmy na szczycie tego wzniesienia. Zdjęcia tutaj: https://500-mm.blogspot.com/2019/01/krzyzowa-gora-w-strzegomiu.html
  43. 1 point
    Nie wymyślaj. Ja jadę na letniakach. bo lubię mieć kontrolę nad samochodem.
  44. 1 point
    Przeczytałem post kolegi i się zamyśliłem. Jaka to droga przez mękę zaczynać bez jakichkolwiek podstaw. "Od zera do astrofotografera :)" Komunikacja jak z obcą cywilizacją: ogniskowa, światłosiła, skala, guiding, rotacja pola, ustawienie na biegun, ISO, stackowanie, histogram, krzywe, poziomy, gradienty, to pewnie z 10% terminów, które trzeba nie tylko poznać, ale też zrozumieć. IMHO nie da się tak. To nawet nie zależy od worka pieniędzy, bo się tego nie da kupić. Trzeba wypracować. Rok intensywnej harówy to pewnie minimum.
  45. 1 point
    Wiktor... po tym co napisałeś widzę, że masz potężne braki podstaw, które powinieneś samodzielnie uzupełnić, zanim się zagłębisz w temat i zaczniesz zadawać pytania... chyba że znajdziesz kogoś kto za Ciebie odrobi zadanie domowe, ale pytanie czy to będzie frajdą dla Ciebie. Sam trochę pomogę na początek: 1. Zależy jakie zdjęcia, do Księżyca znajdziesz za 600-700 zł, do mgławic warto rozważyć teleobiektyw manualny (M42) z przejściówką na np Canona. Czy to galaktyki czy mgławice, podstawą jest montaż paralaktyczny 2. Szukałbym używanego Canona 3. Tak, czytaj to: https://www.google.com/search?client=firefox-b-ab&q=dobson+platforma+paralaktyczna 4. Nie, to tylko system namierzania obiektów 4'. Zależy od ogniskowej... dla 17mm to będzie 20-30 sekund, dla dłuższych - odpowiednio krócej. Dla 200mm to już po 1 sek będzie widać krechy 5. To podstawy, poszukaj wiedzy w necie i wróć z pytaniami jak czegoś nie zrozumiesz 6. To podstawy, poszukaj wiedzy w necie i wróć z pytaniami jak czegoś nie zrozumiesz 7. 1000 x 10 s oznacza 1000 klatek, każda naświetlana po 10 sek. Takie klatki się stackuje w jedno zdjęcie (podstawy astrofoto... poszukaj wiedzy w necie) 8. Początkujący powinien poszukać podstawowej wiedzy a potem zadawać pytania.
  46. 1 point
    Najtańszy zestaw astrofoto wg mnie : https://www.teleskop-express.de/shop/product_info.php/info/p10759_Omegon-mount-Mini-Track-LX2-for-mobile-Astrophotography.html https://allegro.pl/oferta/obiektyw-canon-ef-50mm-1-8f-ii-7806407739 https://allegro.pl/oferta/canon-eos-1000d-22500-zdjec-7752118610 https://allegro.pl/oferta/statyw-fotograficzny-induro-adventure-akb1-ind8-7713341456 https://allegro.pl/oferta/glowica-kulowa-na-statyw-do-velbon-waw-mitoya-7710365086 https://allegro.pl/oferta/wezyk-spustowy-interwal-newell-rs-80n3-do-canon-7724449228 inna sprawa czy dasz radę to ogarnąć tak od pierwszego podejścia.
  47. 1 point
    Witam Kolejny poranek pogodny Coraz niżej Wenus ! Zdjęcia robione obiektywem 200 mm oraz 35 Pentax K-3 II Czystego Nieba !
  48. 1 point
    Dziwnym trafem ta ogromna wodorowa mgławica prawie nakłada się na głowę podniebnego myśliwego przedstawianego na współczesnych atlasach nieba. Niebo dopisało bo spędziwszy odpowiednio dużo czasu byłem w stanie mocno pociągnąć rejon. Kadr z premedytacją przesunąłem w prawo bo niegdyś zainteresowały mnie te wychodzące z tej strony mgławice. Cały rejon ma dużo pyłu i warto go dobrze ukazać. Canon 6Dmod/200mm 60x2min, HEQ5
  49. 1 point
    Materiał o którym calkowicie zapomnialem! 2018-03-17/18 bez resize, ok 60x5min z QHY9+NEQ6+TSAPO100Q nie starczyło czasu i pogody na kolor skala 1,9'/px wiec troche mało jak na ta galaktyczke, ale cos tam sie złapalo.
  50. 1 point
    film https://youtu.be/MaDYxhX07Oc?t=94
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.