Jump to content

Leaderboard

  1. megrez23

    megrez23

    Społeczność Astropolis


    • Points

      12

    • Posts

      1076


  2. Grzędziel

    Grzędziel

    Społeczność Astropolis


    • Points

      6

    • Posts

      3687


  3. MaPa

    MaPa

    Społeczność Astropolis


    • Points

      5

    • Posts

      5890


  4. OBERON RD

    OBERON RD

    Społeczność Astropolis


    • Points

      4

    • Posts

      1217


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/21/19 in all areas

  1. 21.04.2019. Wielkanoc. Tym razem Krater Hahn z zachodzącym wzniesieniem centralnym. Średnica 84 km, głębokość 3 km.
    9 points
  2. Ciągnie mnie do tej galaktyki bo jest inna niż inne i nadaje się na średnie ogniskowe ( 400-500) Południowiec więc warto przytoczyć trochę informacji po adaptacji z wiki. NGC 5128 zwana też Centaurus A to galaktyka soczewkowata (S0), znajdująca się w gwiazdozbiorze Centaura w odległości 13 milionów lat świetlnych. Galaktyka ta ma 60 000 lat świetlnych średnicy. Została odkryta 29 kwietnia 1826 roku przez Jamesa Dunlopa. Jest to najbliższa Ziemi galaktyka aktywna, może być obserwowana nawet przez małe teleskopy. Jest zaliczana do galaktyk Seyferta typu 2. NGC 5128 jest najbliższą radiogalaktyką, stanowiącą bardzo silne źródło emisji fal radiowych. Galaktyka ta jest znacznie masywniejsza od Drogi Mlecznej. Utworzyła się ona w wyniku wielu kolizji galaktyk. Zawiera ona około 2000 gromad kulistych, uważanych za pozostałości po wchłonięciu mniejszych galaktyk satelitarnych. Ciemne pasma pyłowe przesłaniające jej jądro są świadectwem pochłonięcia galaktyki spiralnej przez NGC 5128, około 300 mln lat temu. Nietypową cechą tej galaktyki jest to, że materia w jej centrum tworzy dwa wyraźne ramiona spiralne; jest to pierwsza galaktyka, w której dostrzeżono taką strukturę. O galaktykach Seyfreta można przeczytać tu : https://pl.wikipedia.org/wiki/Galaktyka_Seyferta Sky90@4.5/Asi1600 LRGB - 90,30,30,30x1min, HEQ5
    5 points
  3. Pełnia Księżyca praktycznie uniemożliwia fotografowanie DS-ów, a że żal pięknej pogody więc przetestowałem mój nowy nabytek - William Optic REDCAT 51 w połączeniu z kamerą Atik One 9. Mamy FOV 2,78o i skalę 3,04 arcsec/pixel (mini test z kamerą Atik 383 opisałem tu). Biorąc pod uwagę wysokie QE kamery (77%) są to parametry znakomicie predysponujące ten malutki teleskop do fotografowania ciemnych mgławic. Szczególnie jako lekki sprzęt do wypadów pod ciemne niebo. Tym razem z oczywistych względów ustawiłem kadr na galaktyki. Zamierzam zrobić to zdjęcie na zlocie w Bieszczadach z nadzieją wyciągnięcia IFN-a. Poniższą fotkę naświetlałem 90 minut w subach 60-cio sekundowych. Dłużej się nie dało z uwagi na bardzo jasne tło.
    5 points
  4. Wszystkiego najlepszego. Smacznego jajka, rodzinnej atmosfery przy świątecznym stole, mokrego dyngusa oraz oczywiście pogodnych nocy wczorajszy wschod Księzyca, okolice miejscowości Nur.
    3 points
  5. Teoretycznie lot samolotem pasażerskim na wysokości ponad 10km oferuje możliwość zobaczenia bardzo dalekich obiektów, ale w rzeczywistości musi być spełnionych na tyle dużo warunków, że rzadko udaje się zobaczyć coś naprawdę ciekawego. Najczęściej nie ma na horyzoncie po prostu nic wystarczająco charakterystycznego, a jeżeli nawet jest to powietrze może nie być wystarczająco przejrzyste, chmury mogą być zbyt wysokie, warunki oświetleniowe niekorzystne, szyba w oknie zmatowiała itp. A jak nawet wszystko jest ok, to akurat nie jest dostępne miejsce przy oknie Niedawno w czasie dwóch kolejno następujących po sobie lotów miałem w końcu sporo szczęścia. Chciałbym przy tym zaznaczyć, że wiem iż nie są to dalekie obserwacje sensu stricto, ale chyba jednak na tyle ciekawe, że warto się nimi podzielić. Pierwsza ciekawa obserwacja miała miejsce w czasie lotu z Warszawy do Doha w Katarze. Samolot przelatywał na wysokości 12400m nad zachodnim Iranem, było bezchmurnie, świecił Księżyc i przejrzystość powietrza była doskonała. W pewnym momencie dostrzegłem na horyzoncie słabą, ale niewątpliwą łunę i szybko wykoncypowałem na podstawie pozycji samolotu, że to może być łuna nad Teheranem. Zdjęcie to złożenie trzech fotografii wykonanych oczywiście "z ręki" na wysokim ISO. Widać nie tylko łunę nad Teheranem, ale i samo miasto w postaci wąskiej linii na horyzoncie, i to z odległości aż 380km. Następny był odcinek z Doha do Hanoi. Połowa lotu miała się odbywać w nocy, reszta za dnia. Dużo wcześniej sprawdziłem, że samolot prawdopodobnie będzie przelatywał blisko Himalajów, więc zaklepałem miejsce przy oknie po lewej stronie. Był to trzeci lot z rzędu, więc w pewnym momencie po prostu odpłynąłem nie nastawiając nawet budzika. Wydawało mi się, że spałem tylko chwilę, ale kiedy się obudziłem i podniosłem zasuwę okna okazało się, że Słońce stoi wysoko, a przede mną pięknie prezentują się Himalaje. Od razu poznałem charakterystyczną piramidę Dhaulagiri, a na prawo od niej masyw Annapurny i Manaslu. Zbliżenie na Dhaulagiri. Od tego czasu wciąż oddalaliśmy się od łańcucha Himalajów. Po pewnym czasie minęliśmy Czo Oju, Everest-Lhotse i Makalu, te już w odległościach ponad 400km, ale wciąż doskonale widoczne. Na drugim zdjęciu zbliżenie na okolicę Everestu z opisem szczytów. W końcu ukazała się i wieńcząca Himalaje od wschodu Kanczendzonga, na tym zdjęciu widoczna razem z Everestem i Makalu. Ostatnie zdjęcie Kanczendzongi wykonałem z odległości aż 520km. Mimo tego wciąż była doskonale widoczna. Ale to jeszcze nie koniec. Zaraz później podano śniadanie i nie byłem w stanie fotografować, ale wykręcając karkołomnie łepetynę nad zastawą wciąż mogłem obserwować. Ostatni raz Himalaje zobaczyłem dokładnie znad Kalkuty. Odległość do Kanczendzongi wynosiła wtedy 570km, a do Everestu aż 620km I Bóg raczy wiedzieć jak długo jeszcze byłoby je widać, gdyby samolot nad Kalkutą nie wleciał w wysokie cirrusy... Jeżeli macie zdjęcia zdjęcia dalekich widoków z samolotu to zachęcam do wrzucania do tego wątku. (edit: nie jestem w stanie usunąć zdublowanego zdjęcia poniżej)
    3 points
  6. Nawet kilka było widocznych, ale też mężatki...
    2 points
  7. W ramach "treningu" i zdobywania kolejnych doświadczeń w wykonywaniu spektroskopii bardzo słabych obiektów (czytaj: pozagalaktycznych supernowych) postanowiłem zabrać się za nieco słabsze, więc trudniejsze cele niż przedstawiona już kiedyś przeze mnie spektroskopia SN 2018pv o jasności 12.8 magnitudo. Postaram się publikować od czasu do czasu wyniki tych prac (choć nie za często, aby Was nie zanudzić ). Mam trochę nietkniętego jeszcze materiału z obserwacji spektroskopowych z zeszłego roku, ale dopiero teraz (w okresie świątecznym) znalazłem trochę czasu, aby się nim zająć. Na warsztat poszła więc supernowa oznaczona SN 2018oh o jasności 14.8 mag. Spektroskopia wykonywana zestawem: teleskop SW 10" Quattro f/4 CF, kamera ASI 290MM-C, montaż G-40, Star Analyser 100. Kamera ZWO ASI 290MM-C mimo pewnych zalet nie jest jednak uważana za zbyt dobrą do celów rejestracji spektroskopowych (wysoki prąd ciemny, 12-bitowa rozdzielczość przetwornika A/D, "frędzlowanie" i niewielki rozmiar matrycy), ale z uwagi na to, że zastosowałem składanie 100 klatek po 30 sekund oraz spektroskopię niskiej rozdzielczości R~100 (nieduża dyspersja na poziomie 24 A/piksel), to przynajmniej na razie problemy te nie były zaporowe. Stosując oprogramowanie Maxim DL 6 Pro, a następnie RSpec 1.9 uzyskałem potwierdzenie obiektu jako supernowej typu Ia. Linia absorpcyjna krzemu została bez trudu zidentyfikowana. Dla celów porównawczych zestawiłem zarejestrowane przez mnie widmo z wynikami opublikowanymi przez znane obserwatorium w Yunnan i uzyskanymi za pomocą teleskopu w Lijiang o aperturze 2.4m, które to (jako opublikowane najwcześniej) stały się podstawą do oficjalnej klasyfikacji supernowej SN 2018oh. Zgodność obu widm jest zadowalająca i pozwala mi mieć nadzieję, że cel, jaki sobie postawiłem na przyszłość, wykonywanie prawidłowych spektroskopii klasyfikacyjnych dla nowo odkrywanych supernowych, jest w warunkach amatorskich całkiem realny. Zdaję sobie jednak sprawę, że prawdziwe schody dopiero się zaczną przy jeszcze słabszych supernowych o wielkości gwiazdowej 16-17 mag.
    2 points
  8. Dwa dni później Księżyc wschodzi już jakieś dwie godziny później. W szerokości geograficznej na której leży Gran Canaria szybuje on dość szybko w górę. Nad Gran Canarią właściwie zawsze chodzą chmury. Dziś zarejestrowałem z balkonu taki oto "dramatyczny" obrazek, na którym Księżyca nie ma. A świeci!
    2 points
  9. Ahh ale Wam zazdroszczę. Super projekt! Dorzuciłam się troszkę. ♡
    2 points
  10. Księżyc 11 godzin po pełni, 19 i 20 kwietnia 2019r. Zapowiadany przez MB seeing 1.02", w praktyce silne drżenie i zmienny obraz. Refraktor Achromatyczny TS152/900, Barlow GSO 3x (F-3190mm), ASI120MM, Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture v2.6, Autostakkert!3 (400/2500), Registax6, Microsoft ICE. 4.5° wschodnia libracja pozwoliła na obserwację w dobrym oświetleniu wschodnich mórz: Mare Marginis i Mare Smythii. Wspaniałe widoczny był też krater Neper. Powstała doskonała okazja do fotografowania kraterów Humboldt i Hecataeus. Widoczność była na tyle dobra, że można dostrzec łańcuch małych kraterów - Catena Humboldt (na godzinie 10ej od Humboldta). Odnotowuję to jako niewątpliwy sukces. Panorama Mare Australe, trochę mało wyrazistego morza przy południowo wschodniej krawędzi, z kraterem Lyot w centrum. Ciąg dalszy fotografowania Gór Leibnitza przy korzystnej libracji w tym roku. I to by było na tyle... :-)
    2 points
  11. Wieczorem usiadłem obrabiać fotki z 15 kwietnia. Fajnie wyszedł krater Encke koło skrytego w cieniu Keplera. Otoczenie Keplera też plastyczne. Jednak opisując zdjęcie - szukałem co to za krater na prawo od Enckego (ten z kraterkiem w środku). W atlasach krater ten nazywa się Kunowsky na cześć niemieckiego miłośnika astronomii, który z Berlina obserwował przez refraktor m.in. Księżyc i planety. Postać bardzo barwna, kimże ten człowiek nie był! Życie stracił też w oryginalny sposób. Czy faktycznie postać niemiecka czy rodzina była może polska możecie przeczytać w rocznikach nadwarciańskich: http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Nadwarcianski_Rocznik_Historyczno_Archiwalny/Nadwarcianski_Rocznik_Historyczno_Archiwalny-r2000-t2-n7/Nadwarcianski_Rocznik_Historyczno_Archiwalny-r2000-t2-n7-s131-136/Nadwarcianski_Rocznik_Historyczno_Archiwalny-r2000-t2-n7-s131-136.pdf No i na fotce w prawo i do góry od Keplera jest krater Milichius a ciut bliżej Milichius A. Ciut bliżej od Milichius A w stronę Keplera słabo widoczna, ale jednak (!) Rima Milichius Sprawdziłem, na fotce ZbyTa też ją widać, Z kolei u Lemarca (posty wyżej) jest Rima Delisle z takim grubym i prostym początkiem. Dobrze, że Lemarcowi wyszła, bo bałem się, że na moim zdjęciu to jakiś dziwny, prosty artefakt. Taka krecha A jednak nie!
    2 points
  12. Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe. O ile z fotometrią amatorzy radzą sobie całkiem nieźle, to spektroskopia jest już pewnym problemem. Rejestracja widma odkrytej "kandydatki" na supernową (tzw. PSN - possible supernova) jest niezwykle ważna, może nawet najważniejsza. Pozwala na identyfikację jej typu. Dopiero wówczas obiekt możemy formalnie nazwać supernową i coś o niej powiedzieć. Jej wstępne oznaczenie np. AT 2017gtd zmieniane jest wówczas na SN 2017gtd. Problem w tym, że supernowe z innych galaktyk to zwykle (poza nielicznymi wyjątkami) obiekty słabe (16-18 mag lub gorzej). Dlatego do rejestracji ich widm podchodzą profesjonalne obserwatoria z większymi teleskopami i dobrymi spektrografami. Tak było do niedawna i tak mi się kiedyś wydawało. Zarówno odkrycia supernowych (AT Report), jak i wyniki ich obserwacji spektroskopowych (Classification Report) zgłaszane są do TNS, które to działa pod auspicjami Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU). Od pewnego czasu zauważyłem pojawianie się raportów klasyfikacyjnych, czyli obserwacji spektroskopowych zgłaszanych przez amatorów. Jeżeli wykonane są poprawnie, to są tak samo honorowane jak wyniki od obserwatoriów profesjonalnych i są podstawą do uznania obiektu za supernową. Na świecie jest kilku amatorów, wykonujących już takie obserwacje (Gregor Krannich, Etienne Bertrand). Dziś chciałem zwrócić uwagę na jednego z nich. Nazywa się Robin Leadbeater. Jest pierwszym na świecie amatorem, który zgłosił do TNS raport klasyfikacyjny - dla SN 2016bme. Do dnia dzisiejszego wykonał już identyfikacje dla 15-tu supernowych. Potrafi zarejestrować widmo supernowej 17.5mag ! Może się wydawać, że posiada teleskop o aperturze 1 metra na pustyni Atacama. Nic z tych rzeczy. Teleskop, którym to wykonuje to zwykły Celestron C11 w północnej Anglii ! Kluczem do jego sukcesu (oprócz pewnie uporu i doświadczenia) jest zmodyfikowany spektrograf Alpy600. Szczegóły znajdziecie tutaj: http://www.threehillsobservatory.co.uk/astro/ALPY200_VdS_BAAVSS_poster_2014.pdf Wiem, że są wśród nas tacy, którzy zajmują się spektroskopią. Są też inni, którzy myślą o tym poważnie. Ich właśnie chciałbym zainteresować supernowymi. Zwróćcie uwagę, że mówimy tu o obserwacjach spektroskopowych, które nie idą później "do szuflady", ale stają się naprawdę ważne. Twoja obserwacja zdecyduje o klasyfikacji obiektu uznawanej przez IAU. Jak widzicie na świecie są już pierwsi, który to robią. U nas jeszcze taka osoba się nie pojawiła. Kiedyś ktoś będzie pierwszy
    1 point
  13. Wczoraj oraz dzisiaj próbowałem nagrywać Jowisza - jednak niskie położenie oraz miejski seeing nie pomagają. Próba z wczoraj - z księżycami Europa oraz Io: SCT9.25E, GSO 2x2'', ZWO ADC, ASI290M.
    1 point
  14. 2 lipca tego roku będzie miało miejsce najwspanialsze zjawisko jakie oferuje nam natura - całkowite zaćmienie Słońca. W celu jego zobaczenia i zarejestrowania udajemy się pod przywództwem Tomka @Aurora do Chile - stolicy astronomii. Dla mnie będzie to drugie zaćmienie całkowite w życiu, dla Tomka już piąte. Dwa lata temu byliśmy na wyprawie w USA. Dla mnie był to pierwszy duży wyjazd zagraniczny i pierwszy lot samolotem. W widoku zaćmionego Słońca zakochałem się od pierwszego wejrzenia! Do wyprawy przygotowywaliśmy się rok czasu i mimo ogromnych problemów (zgubiony bagaż z częścią sprzętu odzyskaliśmy przeddzień zjawiska!), udało się wszystko rewelacyjnie. Zaćmienie rejestrowaliśmy za pomocą 5 refraktorów i kilku mniejszych sprzętów. Na podstawie części zgromadzonego materiału stworzyłem film, który pragnę zaprezentować. Mam nadzieję, że udało mi się w nim oddać choć trochę niesamowitego klimatu i emocji, jakie nam towarzyszyły. Do tegorocznego zaćmienia przygotowujemy się właściwie od powrotu z poprzedniego. Nabraliśmy sporo doświadczenia, zarówno odnośnie rejestracji zjawiska, umiejętności panowania nad sprzętem, jaki i całej logistyki, jaka jest tu niezbędna (przewóz sprzętu samolotem, zasilanie terenowe, rozwiązywanie nieoczekiwanych problemów). W tą wyprawę wkładamy też znaczną część naszych pieniędzy. W tym roku chcieliśmy spróbować dwóch nietypowych metod rejestracji zjawiska. Po pierwsze, zamierzamy w okolicy fazy całkowitej wysłać w powietrze zmodyfikowanego drona, który osiągnie wysokość 3-4 km i pozwoli na rejestrację cienia Księżyca przemieszczającego się w atmosferze, oraz specyficzną grę świateł w czasie zjawiska. Podczas tego konkretnego zaćmienia efekt ten powinien być niezwykle widowiskowy, ponieważ Słońce będzie znajdować się na niewielkiej wysokości. W USA również wykorzystaliśmy drona, jednak bez modyfikacji mógł się znaleźć na wysokości jedynie 400 m, czyli 10x niżej, niż teraz planujemy. Ujęcie w prawym dolnym rogu w powyższym filmie jest właśnie z niego. Drugim projektem jest rejestracja filmu z fazy całkowitej w technice HDR. W tym celu potrzebujemy dwóch identycznych zestawów optyki i aparatu. Mamy w tej chwili dwa refraktory TSAPO65Q (jeden mój, drugi Tomka), oraz aparat Nikon D7500, który umożliwia filmowanie w 4k przy zastosowaniu Cropa 1:1 (czyli jakość jest porównywalna do serii zdjęć w 30 FPS, co byłoby normalnie niemożliwe!). Do realizacji planu brakuje nam więc drugiego takiego aparatu. Film z Nikona stanowi lewe górne ujęcie filmu z USA. Niestety, do czasu wyprawy nie jesteśmy w stanie zgromadzić środków na zakup wymienionych tu sprzętów - drona i aparatu. Dlatego zwracamy się do was z apelem o pomoc. Jeśli chcecie zobaczyć przebieg zaćmienia całkowitego zarejestrowany w każdym możliwy aspekcie i w najwyższej jakości, wspomóżcie nasz projekt! Wpłat można dokonywać na poniższej stronie. Za każdą pomoc bardzo, bardzo dziękujemy! Oczywiście zakupiony sprzęt posłuży nam w przyszłości na kolejnych wyjazdach w celu robienia oryginalnych zdjęć i filmów z pięknych miejsc. Link do zbiórki: https://pomagam.pl/zacmienieslonca
    1 point
  15. Pyłkowy zachód Słońca nad poznańską starówką i wieżą ratuszową.
    1 point
  16. Wielu błogosławieństw od Zmartwychwstałego Chrystusa, Kochani! Zwłaszcza w doborze sprzętu, wyborze ciemnych miejscówek, trafianiu w cel na czystym niebie i udanej obróbki zebranego materiału Wesołego Alleluja!
    1 point
  17. Jeśli chodzi o FF FR x 0,85 to wg info ze strony TS optymalna odległość to 55 mm. https://www.teleskop-express.de/shop/product_info.php/info/p3625_Skywatcher-0-85x-Reducer---Corrector-for-Evostar-ED-100-900.html Co do adaptera, to możesz kupić dedykowaną złączkę do EOSa oraz przejściówkę EOS / FX. Wówczas ten optymalny dystans powinien być zachowany. Chyba nawet na giełdzie ktoś sprzedawał tą pierwszą złączkę. Pytanie czy takie połączenie nie będzie generowało jakiś ugięć i będzie wystarczająco sztywne.
    1 point
  18. Chrystus zmartwychwstał. Alleluja. Zdrowych i spokojnych świąt Wielkanocnych.
    1 point
  19. Nie dziwię się że zniechęcasz się do obserwacji. Tu nikt nie potrafi doradzać kiepskich sprzętów, lepiej zwiększ budżet albo sobie daruj. Po co marnować kasę na beznadziejny sprzęt. Nikon ex 10x50 to idealny wybór dla początkującego. Albo sprzęt używany, no ale Ty musisz mieć nowy, nie rozumiem takich kryteriów w tej klasie (zabawkowej raczej). Ze swojej strony doradziłbym Ci Delta Optical Forest II 12x50 za około 600 zł albo większą jeśli koniecznie chcesz ale tylko na statywie np. Celestron SkyMaster 25x100 za ponad dwa razy tyle. Ale Twoje wymagania są niestety sprzeczne. Nie ma tanich, dużych, nowych, dobrych optycznie i mechanicznie lornetek.
    1 point
  20. Link do aktualnych przepisów używania dronów w US: https://uavcoach.com/drone-laws-in-united-states-of-america/
    1 point
  21. Pomyslcie moze o dwoch Sony A6300 do tego celu. Dostaniecie lepszej jakosci filmy 4k, a dwa aparaty wyjda niewiele drozej niz jeden Nikon:)
    1 point
  22. Moim zdaniem wybitnie potrzebujesz wybrać się na obserwacje z kimś doświadczonym z jakimiś sensownymi lornetkami. Po prostu nic co tutaj zostanie napisane nie jest w stanie przekonać Cię w jak gigantycznie błędnych przekonaniach się poruszasz. Takie jest moje zdanie.
    1 point
  23. Wesołych i bezchmurnych a wszystkim w mieście awarii miejskiego oświetlenia tak na całą noc
    1 point
  24. Tatry w chmurach, Babia Góra w środku i Pilsko w czasie podchodzenia do lądowania na Okęcie. gdzieś w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Zrobione 2012_11_17 w czasie powrotu z wyprawy zaćmieniowej do Australii ( chyba już kiedyś wrzucałem tę fotkę ). W czasie lotu do Singapuru wypatrywałem Himalajów, niestety w nocy było to prawie niemożliwe, a lecieliśmy wtedy nad Kabulem. Granica między Pakistanem a Indiami prezentowała się świetnie, jak autostrada.
    1 point
  25. Księżyc 14 godzin przed pełnią, 18 kwietnia 2019r. Seeing wg MB 1.10", ale obraz drżący, zmienny. Refraktor Achromatyczny TS152/900, Barlow GSO 3x (F-3190mm), ASI120MM, Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture v2.6, Autostakkert!3 (400/2500), Registax6, Microsoft ICE. Panorama zachodniej krawędzi. Kratery: Grimaldi, Hevelius i Cavalerius a przy krawędzi: Riccioli, Hedin i Olbers. Po prawej, średniej wielkości: Cardanus i Krafft. Struktura przypominająca latawca to Reiner Gamma. Panorama (trzy panele) południowej krawędzi Księżyca z Górami Leibnitza.
    1 point
  26. Dylemat typu - jest czas i nie ma pogody lub jest pogoda i brak czasu - to chyba boli mnie najbardziej w ostatnich 2-3 miesiącach. Udało mi się cos uzbierać. Łańcuch Markariana - przedstawiać nie trzeba EQ6, TS APO 360/60 z reduktorem 0,79, Canon 1100 D mod, iso 800, 36 x 5 min, Belęcin, 2019.04.01.
    1 point
  27. Wczorajsza pełnia Księżyca. Akurat nadleciał samolot
    1 point
  28. Cześć, Nareszcie udało się zebrać na pierwszą w tym sezonie sesję 16.04.2019 z Jowiszem (41.7" rozmiar kątowy, odległość 706mln km). Z racji braku czasu wziąłem jedynie 90mm Maczka Virtuoso, a nie 150mm oraz ZWO ADC, ZWO ASI 120mc, Barrlow 1.5x, UV IR Cut-L i AZ3. Seeing mimo 14-15° nad horyzontem był znośny, właściwie zaczynało świtać. Niestety warunki w tym roku z uwagi na niskie górowanie będą wymagające. Sesja od 4:35 do 5:15 z Warszawskich Włoch. Tradycyjne: Firecapture, Registax, Winjupois 12 tys klatek . Obróbka w Snapsead, Adobe Photoshop Express i InShot. Pozdrawiam, Robert
    1 point
  29. Trzy panoramy Księżyca z 17 kwietnia 2019r. Słaby seeing - 1.77" wg MB. Refraktor Achromatyczny TS152/900, Barlow GSO 3x (F-3190mm), ASI120MM, Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture v2.6, Autostakkert!3 (400/2500), Registax6, Microsoft ICE. Schickard, Wargentin, Nasmyth, Phocylides i wielki przykrawędziowych Bailly. Panorama okolic południowego bieguna Księżyca z Górami Leibnitza, 1 dzień i 15 godzin przed pełnią. Sinus Iridum i kopuły Gruithuisen w pełnym słońcu. Przy północnej krawędzi: Babbage i Anaximander.
    1 point
  30. Jeszcze jeden smaczek z 130/900 na EQ2. W nawiązaniu do tego tematu: Księżyc w fazie 84% około 2 w nocy. Jak widać można ten budżetowy teleskopik z powodzeniem stosować do avikowania Księżyca ( i do planet też). Z foto DSów jest udręka ale Księżyc to czysty fun Tutaj prowadzenie nie gra już dużej roli - ma mniej więcej utrzymać obiekt w kadrze. Warto jeszcze wspomnieć, że podczas sesji w wyniku której powstała ta fotka, kolimacja tego 130/900 była raczej słaba. SkyWatcher 130/900 na EQ2 ASI 178MM-C + filtr ZWO IR 850nm mozaika 4 paneli 1200x10ms każdy, stackowane w AS3, obrabiane w PS Polecam full res Obrabiane bardzo delikatnie bez dużych kontrastów żeby odwzorować rzeczywisty wygląd Księżyca przez teleskop.
    1 point
  31. Ja też siedziałem wczoraj, ale przed kamerą. Babbage zdecydowanie przykuwał uwagę, fajne cienie, urzeźbienie ścian krateru. Ale pogoda nie dopisała, powietrze solidnie falowało degradując obraz. Mam nadzieję, że masz kątówkę i nie wyginasz się za mocno. Bo ja po filmowaniu próbowałem przez okular patrzeć na "wysokie" obiekty, blisko zenitu, a nie chciało mi się iść do domu po kątówkę. No i klęczałem przed panią Astronomią zadzierając głowę Tak na szybko wyżej wymieniony Babbage, ale zdjęcie nie powala szczegółami. Zdecydowanie 14 i 15 kwietnia była lepsza pogoda.
    1 point
  32. Tym razem Krater Babbage, mający 143 km średnicy i 2 km głębokości. 30 minut z kartką i ołówkiem przy teleskopie to dla mnie max. Więcej nie "wycisne" z siebie.
    1 point
  33. 377 to numer sesji obserwacyjnej w większości przypadków zakończonej szkicem (szkicami). Bawię się tak z kilkuletnią przerwą od 1996 roku. Prowadzenie takiej formy zapisu jest dla mnie bardzo mobilizujące i edukujące.
    1 point
  34. Zakamarek wspomniany ostatnio z uwagi na krater Marth (7km) w 2008 roku. Tak, to ten "dwa w jednym" w centrum Palus Epidemiarum czyli Bagna Epidemii ! Okoliczne większe kratery to na dole po lewo ukryty w cieniu Ramsden (25 km średnicy) i całkiem po prawo od niego Capuanus (60 km). Na górze obrazu większy krater, podobnie nazwany do kolegi po przekątnej - Campanus (48 km) i po prawo od niego Mercator (47 km). A u mnie chmury, wykrakałem Ale się wyśpię
    1 point
  35. Zaryzykuję i dorzucę do Waszych zdjęć mój wczorajszy szkic Krateru Scheiner. Szkoda, że szkic nie oddaje w pełni bogactwa detali, ale w końcu nie o to do końca chodzi. Mam nadzieję, że udało mi się przenieść na papier najważniejsze szczegóły. Dla mnie to niezapomniany widok. Oczywiście urzywałem MAK-a 127 z bino SW i parki BCO 18 mm. Czas "naświetlania" około 30 min.
    1 point
  36. Wspaniały stary instrument! Refraktor Fraunhofera + kamera fotograficzna Petzvala na płyty szklane, prowadnica i szukacz. Z sentymentem patrzę na takie zdjęcia. Popytam mojego tatę -astronoma, może coś wie na ten temat, choć szczerze mówiąc wątpię. Ze starych polskich teleskopów niewiele się zachowało (z resztą przed wojną nie wiele ich było). Ze znanych mi, to odrestaurowany refraktor 20 cm Grubba - stoi w krakowskim obserwatorium na Forcie Skała, kolejny to mały astrograf (14 cm) który stał w zachodniej kopule obserwatorium w Warszawie, po wojnie przeniesiony do Ostrowika (jest na forum o nim wątek). Kolejne teleskopy które pamiętam to dwa refraktory "Wilki" 8 i 12 cm. Nazwa stąd, że przed wojną polski astronom dr Antoni Wilk, odkrywca 4 komet nimi obserwował . Po wojnie służyły studentom astronomii do obserwacji gwiazd zmiennych (stały w Ostrowiku). Nie wiem jaki jest ich teraz los. Największy przedwojenny polski instrument to astrograf Grubba zainstalowany w obserwatorium na Pop Ivanie w roku 1938. Był to podwójny refraktor o średnicy 33 cm (tuba do zdjęć) i 25 cm (tuba do wizuala i prowadnica). Pochwalę się, że miałem przyjemność poznać prof. Włodzimierza Zonna który jako jeden z niewielu tuż przed wojną nim obserwował. Z instrumentu tego zachowała się jedynie optyka i po wojnie zastosowano ją w różnych instrumentach. Refraktor 25 cm stoi w Ostrowiku na montażu azymutalnym, a teleskop 33 cm jest w obserwatorium w Chorzowie. Jeszcze jeden klasyczny instrument o którym warto wspomnieć to teleskop Drapera (astrograf 20 cm), który po wojnie obserwatorium w Piwnicach pod Toruniem dostało w prezencie od obserwatorium w Cambridge. To bardzo zacny instrument. Z jego pomocą (jeszcze w Cambride) powstał katalog fotometryczny i spektrograficzny ok 250 000 gwiazd, które otrzymały stosowane do dziś w astronomii oznaczenia HD (Henry Draper)
    1 point
  37. Zatoka Tęczy 15.04.2019, 23:48 ED80 / Barlow Hyperion 2,25 / ASI 224
    1 point
  38. Mój pierwszy w tym roku Jowisz avikowany wczoraj rano na jasnym już niebie o 5:35. Warunki fatalne, drgająca bardzo atmosfera plus niskie położenie planety. Do tego planeta przesuwa się nad dachami starych kamienic ogrzewanych jeszcze piecami węglowymi. Ze zrobionych sześciu avi jeden tylko stack nadaje się do pokazania Teleskop SCT 8", ADC ZWO, ASI 224 MC. Pozdrawiam Paweł.
    1 point
  39. Witam użytkowników tego forum. To moje pierwsze zdjęcie tutaj - widok z Kopca Wyzwolenia w Piekarach Śląskich na Tatry Bialskie oraz słowackie Tatry Wysokie. Data wykonania: 17.03.2019. Canon 70D + Tamron 70 - 300 mm
    1 point
  40. Jak ktoś z Was będzie w Budapeszcie, to polecam odwiedzić punkt widokowy " Elizabeth Lookout " Byłem tam w zeszłym tygodniu, wyczytałem iż można zobaczyć stamtąd Tatry oglądając jednocześnie piękną panoramę Budapesztu. Niestety widoczność gdy byłem na punkcie nie była specjalnie wyjątkowa (ok. 70 km) ale było dosyć ładnie widać jezioro "Velencei" na horyzoncie (początkowo myślałem że to Balaton...) Tatry nie dostrzegłem... ale znalazłem pewnego węgierskiego bloga, gdzie zostały uwiecznione! http://tatrafotok.blogspot.com/2016/12/a-janos-hegyrol-erzsebet-kilato-2016.html Także gorąco polecam ten punkt zwiedzania gdy będziecie w Budapeszcie
    1 point
  41. Projekt ciągnął się długo Ha - 17 x 15 min, 2016.11.28. O3 - 12 x 15 min, 2016.12.05. S2 - 10 x 15 min, 2019.01.28. EQ6, ED 80 SW, Atik 314 L+, Leszno.
    1 point
  42. Zapomniał dodać, że z tym filtrem, na zdjęciu, żona wychodzi 10 lat młodsza !
    1 point
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.