Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/30/19 in all areas

  1. 29 points
    Taka fotka niespodzianka - wykonana ostatniej nocy październikowego wypadu... tego kadru miało nie być i nie wiem, czemu się na niego zdecydowałem...(wszak już taki miałem) - może dlatego, że nocka była mglista, a to był jedyny kawałek nieba, który wydawał się nie ulegać temu trendowi. Leżał sobie ten materiał półtora miesiąca nietkięty, aż okazało się,... "że cos tam mam, o czym nie wiedziałem, że mam". 75x120s Nikonem D610mod przez Samyanga 135mm na StarAdventurerze. Suwaczek też mi się omsknął... jak zwykle... i wersja z tutorialem:
  2. 15 points
    Fragment gwiazdozbioru Żagla Kompozycja 30 klatek po 2min. każda, #Samyang135mmf2,#NIKONd810A przedstawia zachodni fragment gwiazdozbioru Żagiel pełen mgławic wodowowych oraz pozostałości wybuchu po supernowej (błękitne mgławice). Może podczas kolejnej wyprawy pod południowe niebo uda się sfotografować ten rejon w paśmie tlenu, który uwypukliłby bardziej niebieskie mgławice.
  3. 12 points
    Kompozycja 22x6min, FSQ106, Canon 6D.
  4. 12 points
    Kilkoro z Was miało okazję już wrzucić swoje podsumowania roku 2019. Pomyślałem, że i ja to zrobię choć mój dorobek jest o niebo skromniejszy od waszego. Najistotniejsze dla mnie wydarzenia z 2019 roku poniżej Sprzęt: - Modyfikacja Canona - Przesiadka z radzieckich obiektywów (Jupiter 21M, Tair-3s) na SW ED80 + dedykowany flattener. - Przesiadka z Fastrona na HEQ5 (belt moded) - Skompletowanie zestawu do guidingu - Skompletowanie zestawu do zarządzania sesją na odległość (mini PC, access point, usb hub itd.) - Zakup DreamFocusera Akwizycja: - Wprowadzenie programu do zarządzania sesją (APT) - Wprowadzenie plate sovlingu - Wprowadzenie ditheringu - Wprowadzenie guidingu (PHD2) - Testowa sesja zarządzana z domu Osiągnięcia: - 2 miejsce w konkursie na Astrofotografię Miesiąca i Roku dla Początkujących (lipiec 2019) - 2 miejsce w konkursie na Astrofotografię Miesiąca i Roku dla Początkujących (październik 2019) Chciałbym aby 2020 był choć tak samo dobry jak 2019 co raczej w moim przypadku się nie uda z dwóch powodów. Pierwszy przykry to spory wzrost LP w miejscu z którego zwykłem robić zdjęcia. Drugi jest dużo szczęśliwszy a mianowicie przyjście na świat drugiego syna co planowo ma mieć miejsce w lutym Wam wszystkim życzę wszystkiego dobrego, ciemnego nieba, wielu pogodnych dni i progresu w pozyskiwaniu umiejętności i nowego jeszcze lepszego sprzętu.
  5. 10 points
    Tomek, jak już tak bardzo szczerze to napiszę co myślę. Ja nie mam żadnych wymówek. Żadnych. Podchodzę do mojej pasji jako do czegoś co ma mi wyłącznie przynosić satysfakcję i pomagać rozwijać się, również wewnętrznie. To jest sposób na urozmaicenie życia, a nie na katowanie się dodatkowymi problemami. Mam zapał, pasję od wczesnej młodości i chęci by się rozwijać. Ale jak widzę inne fotki tu na forum, to nie mam złudzeń, że w bardzo wielu przypadkach fotki zbierają lajki i komentarze bo publikujący to kolega, swój człowiek, ziomal. Trudno, taka specyfika tego środowiska, Ale masakrycznie to deprymuje. Osoby takie jak Hamal, Rysiek czy count. (i wielu innych) czują te wartości i wnoszą zawsze coś z ludzkiego aspektu życzliwości i nieudawanej, szczerej opinii, będącej więcej niż sprawdzaniem okrągłości gwiazd w powiększeniu 200%. Ludzie robią te zdjęcia by coś odkryć dla siebie na niebie, by pokazać inną skalę i inny kadr. By się zdziwić. A nie by zaliczyć technicznie kilka zasad z konkursu tego czy owego. Lub poszpanować w środowisku. Pokazuję zdjęcia w innej skali, pokazuję zdjęcia w innej intensywności sygnału (dzięki RASA), pokazuję zdjęcia w kompletnie innym aspekcie zasięgu. Niestety. nikt nie chce tego zauważyć. Kadry sztampowe, bezpieczne, techniczne mają się najlepiej. Wyjątkowo słabo toleruję ton profesorski, pouczający i nadęty. Albo jesteśmy kolegami, albo nie jesteśmy. Takie środowisko może i powinno propagować wiedzę o fotografowaniu nieba, o technikach, o sprzęcie, o informacjach w sieci. Powinno pomagać początkującym (oj tak, pierwszy teleskop kupiłem 3 lata temu, a fotografuję niecałe dwa lata). Tymczasem jest grono ludzi, które zamiast napisać - "Kuba, a może zrób to inaczej", "Mogę Ci pomóc to obrobić", zwróć uwagę na ten aspekt" albo mnie notorycznie ignoruje, albo zawsze ma jakieś uwagi, Uwagi, których nie ma jakoś jak publikują ziomale. Strasznie to jest smutne i męczące i skłania do rezygnacji z udziału w społeczności. I jest oczywiście zmowa milczenia w sprawach związanych z wiedzą "tajemną" dotyczącą zaawansowanej obróbki i technik. Po co zdradzać sekrety, jeśli to ma innych przybliżyć do sukcesu, niech się męczą, Oczywiście od razu pojawią się komentarze, że płaczę itp. Nie nie płaczę, ale jestem tym bardzo zmęczony. I nie chcę rozpoczynać kolejnej dyskusji o niczym, ale musiałem Ci to napisać boś mnie bardzo sprowokował. Obserwatorium mam, zebrałem 4.5 godziny na F2, czyli tyle co jakieś 14 godzin na F4 lub ponad 50 (!!!) godzin na F8. Napisałem dlaczego nie mam więcej. Szukam na forum i znajduję zdjęcia dużo słabiej naświetlone, które zbierały zachwyty całej forumowej śmietanki. Może takie super, a może po prostu członków gildii traktuje się inaczej. W zasadzie publikacja prac mija się z celem.
  6. 8 points
    Powolę się niezgodzić od strony teoretycznej. Streszczając poniższe obliczenia: SNR zwiększasz wielkością piksela i światłosiłą, i oczywiście całkowitym czasem naświetlania. (rozumianym jako ilość klatek razy ich długość) Dla udowodnienia tej tezy dowód matematyczny: @kubaman Masz trochę racji, ale mimo wszystko poniosły Cię emocje To tylko internet. Jeśli Ty jesteś zadowolony, to się liczy. Nie patrz na lajki, będziesz lepiej spał. Vide mój powyższy dowód: tak, ale tylko przy założeniu że do F8 i F2 założysz tą samą kamerę. Nie zawsze to kryterium porównania jest spełnione... Nie wiem, @Tayson, czy masz gorszy dzień, ale chyba Cię też coś poniosło. Bardzo krzywdząco to brzmi. Wydaje mi się, że powinno się zachęcać do próbowania, walki, zdobywania doświadczenia, publikowania swoich prac jakie by one nie były bez względu na to, kto publikuje. To chyba nasza pasja, a nie praca domowa ze znienawidzonego przedmiotu? Dobra rada sprawdzona w praktyce: Nie ma sensu mówić dziecku, że źle się bawi zabawkami. One są do zabawy, i wszystko jedno, co dziecko z nimi robi, póki jest zadowolone .... no, chyba że wsadza widelec do kontaktu, albo Tobie do oka
  7. 6 points
    Ten materiał zebrałem w listopadzie. Najjaśniejsza na niebie mgławica refleksyjna,. choć żeby zobaczyć całość tego układu pyłowego to jedna trzeba sporo nazbierać. Zrobiłem dwie wersje, bardziej agresywną i łagodniejszą, ale za to mniej szumiącą. I tę drugą właśnie tu prezentuję. Plany były na zebranie minimum 10 godzin materiału, które odpowiadałyby ok 35 godzinom z F4. Niestety pogoda jest paskudna od w zasadzie miesiąca i nie ma szans na razie tego dozbierać, więc obrobiłem. W sumie i tak zebrało się sporo, ale na pewno dozbieram, bo bardzo chcę ten obiekt zaświecić i pokazać każdy pyłek w tle. 265x60s OSC RASA 11" + ASI 294C na UG bez wspomagania na CEM120EC resize do 75%
  8. 5 points
    Aby dopełnić projekt i wykorzystać zebrany materiał pokusiłem się w kolejności o: - wersja H - wersja opisana - wersja HLRGB
  9. 5 points
    Kuba, zgadzam się z Twoim spojrzeniem na naszą pasję. Cóż, mam dokładnie tak samo jak sądzę - to poszukiwanie tajemnicy, poczucie sensu i pewnej transcendencji nawet... Dla nas astrofotografia jest tylko pewną metodą realizacji tego fajnego dobrego samopoczucia, tak myślę. Ale niektórzy z nas traktują astrofotografię nieco inaczej i mają do tego prawo. Jestem pewien, że nikt z nas nie ma złych intencji... I bardzo Cię proszę, nie rezygnuj z publikowania swoich prac....
  10. 5 points
    Pierwsza udana sesja z nowymi kamerkami - sprzed 2 miesięcy (16 październik), jakoś zapomniałem wczesniej obrobić: SCT 8" + ASI224 : I z barlowem 2x: SCt 8" + Chameleon 2
  11. 4 points
    Stabilizacja to bardzo miłe uczucie, ale nie jest niestety motorem rozwoju. A więc i portal Polski APOD powinien zmieniać się, zachowując swój zasadniczy cel jakim jest propagowanie polskich twórców astrofotografii amatorskiej. Tak więc od stycznia 2020 roku wprowadzamy dodatkowe zasady głosowania na najlepszą polską astrofotografię. Po pierwsze : wybór astrofotografii będzie odbywał się co tydzień i jak dotychczas będzie dokonywany przez grupę ekspertów delegowanych z trzech najważniejszych polskich portali o tematyce astronomii i astrofotografii amatorskiej : Paweł Radomski i Adam Jesionkiewicz z Astropolis, Łukasz Socha i Paweł Oleksiak z Forum Astronomicznego, Bogdan Jarzyna i Mirosław Dymek z Astromaniaka oraz Maciej Kapkowski jako własciciel portalu. Po drugie: zgodnie z pomysłem Dominika Wosia na każdym z portali będzie się odbywało co miesiąc głosowanie prowadzące do wyboru Polskiej Astrofotografii Miesiąca. Na portalach Astropolis i Forum Astronomiczne zajmę się tym ja ( MK-wessel) a na Astromaniaku ogarnie to Dominik Woś. Wyniki głosowania będą się sumowały. Po trzecie: wybrane w głosowaniach miesięcznych prace wezmą udział w głosowaniu rocznym. Odpowiedzialni jak powyżej. Po czwarte: organizator Polskiego APODa czyni usilne starania w kierunku zdobycia cennej nagrody rzeczowej dla Astrofotografii Roku. O ich wynikach będę informował na bieżąco. Po piąte: nagrodami dla wszystkich zdobywców Polskiego APODa będą wydruki wysokiej jakości wykonywane przez pracownię astrography.com . Korzystając z Waszej chwili uwagi chciałbym podziękować wszystkim zgłaszającym swoje prace, kolegom ekspertom, Adamowi Jesionowi za wydruki i Dominikowi Wosiowi za inspirujące pomysły. No i oczywiście właścicielom portali za cierpliwość. Zapraszam wszystkich do rywalizacji i do wyboru najpiękniejszych prac! Czystego nieba! Maciej Kapkowski - wessel
  12. 4 points
    Po prawej to co znamy, po lewej inny świat. Zdecydowanie najciekawszy obszar na całym niebie, obejmujący szereg mgławic wodorowych oraz ciemnych pasm pyłowych. Poniżej centrum również moje ulubione Rho Ophiuchi wraz z sezonową "gwiazdką" - Jowiszem. Nad materiałem siadałem kilka razy i w końcu wyszło mniej więcej to czego oczekiwałem. Czy przegiąłem z nasyceniem? Nie wiem, ale tak mi się podoba Obiektyw niestety nie jest idealny i koma wychodzi, ale powiedzmy że jest przyzwoicie po zmniejszeniu zdjęcia. Samyang 35 f/1,4 + Nikon D750 mod + iOptron SkyTracker 77x120s, ISO400, f/2,5
  13. 3 points
    Kuba, lubię Cię, jesteś fajny gość i miałem przyjemność poznać Cię osobiście, ale jak przeczytałem to co napisałeś to stwierdziłem, że odpowiem. Może się na mnie obrazisz, może wkurzysz - a może przy okazji następnego RODOS najzwyczajniej o tym pogadamy. Porównywanie tej grupy do gildii ma swoisty sens, bo wszyscy zajmujemy się i kochamy astronomię i sam niejednokrotnie zachodzę w głowę dlaczego niekiedy zdjęcia wyraźnie słabsze i technicznie i artystycznie mają więcej lajków. Wyjaśnienie jest bardzo proste i uwierz mi, nie zależy to czy należysz do forumowej śmietanki czy nie - po prostu tamto zdjęcie podobało się w jednym czasie większej ilości ludzi obecnych na forum - tyle, kropka i nic więcej. Niestety ale tak jest - chcesz dostać lajki, musisz wrzucać zdjęcia wtedy kiedy jest największy ruch na forum :-) Pytanie - czy to jedyny wyznacznik atrakcyjności zdjęcia. Kuba, porównujesz różne światłosiły i ile by to było czasu do zebrania, żeby uzyskac taki sygnał jak u Ciebie. Super, ale 4,5h materiału to jest mało jeśli chcesz uzyskać zdjęcie pozbawione szumu. SNR zwiększasz ilością klatek a nie światłosiłą. Bardzo to krzywdzące jak wrzucasz wszystkich do jednego wora bo dostałeś negatywny komentarz czy komentarze. Masz ziomali, którzy siebie lajkują i "nie"ziomali którzy nie lajkują i którzy nie są kolegami. Nie chcę być porównywany do ziomala bo staram się lajkować wszystkie zdjęcia, które mi się podobają - jednak nie zawsze je komentuję. Jednak nie mogę nie napisać jednej rzeczy. Kuba, przeczytaj swoje wątki odnośnie Twoich problemów ze sprzętem? Ja pamiętam tam OGROMNĄ ilość rad i propozycji i co? i praktycznie zawsze wiedziałeś lepiej - bo to producent tak mówi, bo to w instrukcji tak napisane. Doświadczeni koledzy (ziomale) chcieli Ci pomóc. Jeśli jeden, drugi, trzeci czy enty raz chcesz pomóc i dostajesz odpowiedź "nie masz racji, instrukcja wie lepiej" a jednak cały czas problem występuje, to potem dwa razy zastanowisz się czy coś dalej skomentować. Bardzo się cieszę, że wrzucasz zdjęcia z RASY - wielu z nas nie może pozwolić sobie na taki teleskop i to co pokazujesz robi wrażenie - przynajmniej na mnie. Z przyjemnością i z chęcią pomogę Ci obrobić Twoje zdjęcie, zresztą staram się pomagać jak mogę. Ach i na koniec - jest taki okres, że nie zawsze wszyscy są na forum. Paweł
  14. 2 points
    Przedstawiam pierwsze szkice z mojego nowonarodzonego "maleństwa". Niestety słaby seeing ,ale i tak wrażenia bezcenne.
  15. 2 points
    Dość osobliwy i nie często fotografowany obszar nieba. Jego wyznacznikiem jest kombinacja przeplatających się mgławic (no może poza ciemnymi). Canon200/Asi1600 @ 3.5, L 110x1min, RGB = 18x2min, ug, nieguidowane Mach1
  16. 2 points
    A tu niespodzianka - dziś w nocy focimy!
  17. 2 points
    Coś tu się dziwnego dzieje. Nie wiem co to jest? Koniec roku? Brak pogody? Zupa za słona?
  18. 2 points
    Mateusz, jeśli chcesz porównać oba te teleskopy to są to w gruncie rzeczy takie same instrumenty jeśli nie liczyć różnicy ogniskowej. Ten na montażu Dobsona jest nieco większy ale przeznaczony wyłącznie do obserwacji wizualnych i jeśli chcesz przy nich pozostać to wybierz ten wariant. Wersja 150/750 jest mniejsza, ale montaż EQ3 to teoretycznie minimum pozwalające spróbować zabawy w bardzo elementarną astrofotografię. W praktyce z pewnością wielu kolegów zakwestionuje tę możliwość jako bardziej marketingowe hasło niż realna szansę na sensowne zdjęcia obiektów głębokiego nieba. Ocena czy montaż paralaktyczny z mikroruchami jest w obserwacjach wizualnych ułatwieniem czy utrudnieniem będzie pewnie zależeć od upodobań i doświadczenia obserwatora, ale generalnie można chyba uznać, że koszt w postaci mniejszej średnicy na rzecz montażu EQ3 może się "zwrócić" w postaci szansy spróbowania astrofotografii. Jak nie chcesz tego próbować - nie warto płacić mniejszym lustrem. Wbrew pozorom te "o 2 cale więcej" to prawie dwukrotnie większa powierzchnia i dwukrotnie więcej światła! W wypadku Dobsona masz nadal możliwość fotografowania Księżyca, Słońca, niektórych planet.
  19. 2 points
    sorki niedoczytalem ze to Ha. jak schodza Ci takie klakti to szybko wykrec kamere i sprawdz, czy nie masz rosy na szybce od kamery.
  20. 2 points
    Kuba weź pod uwagę ,że idziesz wbrew utartym schematom . Jesteś jednym z niewielu w Polsce którzy stosują rasa i zapewne( chociaż nie mogę być tego pewnym ) posiadasz największe doświadczenie w tej materii . Nie rozumiem dlaczego szukasz akceptacji swoich dokonań ? Jeżeli astrofoto sprawia Ci przyjemność to krzyżyk na drogę krytykom . W technice akwizycji i obróbce wyprzedziłeś już wielu na forum ( moja opinia ) . Z czystą przyjemnością obserwuję Twoje dokonania , pomóc to nie dam rady , bo już dawno mnie wyprzedziłeś ( chociaż z drugiej strony nic nie wiem , aby jakiś wyścig trwał), ale ciepło myślę o rasa w rozmiarze 8 cali .Pozdrawiam
  21. 2 points
    Kuba masz trochę racji w tym co piszesz o środowisku bo każde ma jakieś wady a człowiek może albo środowisko zwalczać albo się dostosować. Powinieneś też na spokojnie przeanalizować to o czym napisał Paweł - jest tam wszystko czarno na białym i jeżeli wyciągniesz pozytywne wnioski to i część frustracji minie. Ja osobiście kilka razy coś tam próbowałem Ci podpowiadać ale za każdym razem albo już coś robiłeś albo już o czymś wiedziałeś więc sam wiesz . . . Moim zdaniem Kuba jest na takim etapie swojego hobby na którym każdy z nas był i to jakim dysponuje sprzętem nic nie zmienia, ma inne priorytety dlatego przyjmuje jego fotki takimi jakie są i jezeli mi sie podobają to je lajkuje bez wchodzenia w zbędna dyskusje
  22. 2 points
    M78 nie jest specjalnie wysoko. Walka z gradientem będzie koniecznością i taką trochę dłubaniną w warunkach podmiejskich. OSC jest trochę podobne do Canona, w moim odczuciu, którego "męczę" od kilku lat. Jakość nieba jest bardzo widoczna przy kolorowych matrycach. Warto wtedy zobaczyć na inne zdjęcia które były robione w lepszych warunkach aby mieć punkt odniesienia.
  23. 2 points
    Kuba,a ja myślę że każdy powinien spojrzeć w lustro w pierwszej kolejności zanim oceni innych...akurat nie jestem członkiem żadnej "gildii" i moje prace są tu zawsze oceniane najsurowiej bo też i ja zawsze piszę prawdę co myślę o pracach kolegów. Taki motyw do przemyślenia proponuję : "dlaczego moje prace są ignorowane?"
  24. 2 points
    Wiele z tego, co poniżej napisałem , u większości z Was wywoła uśmieszek politowania - "przecież to wszystko wiemy!". Zapewne tak jest, ale patrząc na liczbę postów z zapytaniami "co kupić?" pokusiłem się o pewną syntezę moich obserwacji i przemyśleń w dużym uproszczeniu sprowadzających się do określenia " co?" gdzie?""kiedy?"czym?"" za ile ?" fotografować na niebie. Może to takie trochę " nieuczesane" no ale żeby czesać to trzeba mieć co . Niektóre z moich doświadczeń są zupełnie świeże mam więc nadzieję że koledzy od planet coś dopowiedzą. 1. Astrofotografia w obu postaciach nie jest tanim hobby. Mam na myśli oczywiście wyposażenie pozwalające uzyskać efekty co najmniej na tzw. średnim poziomie krajowym . Co mam na myśli łatwo można ocenić przeglądając fora - tam gdzie ludziska piszą "WOW" albo " szukam szczeny pod stołem" to mamy właśnie średni poziom krajowy . Ile to kosztuje? Tu biorę na klatę Wasz atak, ale spróbuję...Przyzwoity zestaw planetarny ( montaż, teleskop, barlow min. x2, kamera) to grubo szacując 7-9 tys. PLN licząc w cenach sprzętu nowego. Zestaw DSowy ( astrograf, montaż, kamera CCD mono, zestaw filtrów, koło filtrowe, guider, grzałki) to ok. 17-20 tys PLN. Tu można nieco obniżyć koszty wykorzystując aparaty cyfrowe DSLR, ale doświadczenie kolegów i dyskusje na forum wskazują jednoznacznie, że dedykowane kamery CCD pozwalają łatwiej osiągnąć dobre wyniki w fotografii DSowej niż DSLR. Zresztą w jednym z wątków dyskusyjnych koledzy wykazali że dobry Canon nie jest wcale tańszy od kamery CCD dedykowanej do astro. Zauważcie, że w obu kalkulacjach nie wziąłem pod uwagę dwóch elementów : zasilania i komputera. Pół biedy jak fotografujemy z domu lub działki z zasilaniem, gorzej ( w sensie kosztów,ale też bujania się z ładowaniem akumulatorów, problemy przy niskich temperaturach) jak całość pracuje na zasilaniu akumulatorowym. Komputer w obu przypadkach stanowi podobny dodatek . 2. Oprogramowanie - tu rozrzut cenowy dostępnych rozwiązań jest jest wiele większy. Jest sporo darmowych programów do obsługi kamer, aparatów foto, guiderów itp. itd. Efekty przy użyciu tego typu oprogramowania są porównywalne i korzystanie z niego nie oznacza pogodzenia się z gorszym efektem końcowym. Do fotografii planetarnej powinniśmy mieć następujący zestaw: - program to obsługi kamery - jakikolwiek pozwalający zarejestrować film AVI. Oczywiście im bardziej rozbudowane opcje regulacyjne - tym lepiej. Jednym z najczęściej stosowanych jest FireCapture obsługujący większość kamer dostępnych na rynku. - oprogramowanie do korekty ruchu obrotowego niektórych planet - darmowy WinJupos. - oprogramowanie do stackowania obrazków i filmików- darmowe Registax lub Autoskakkert są standardem. - oprogramowanie do obróbki końcowej - komercyjne Adobe Photoshop, Pleiades Astrophoto PixInsight, Corel w kilku odmianach. Są oczywiście i darmowe softy, ale tutaj komercja bije na głowę freeware możliwościami obróbki. Aktualnie korzystam z zestawu FireCapture, Autostakkert-Registax, PixInsight, Photoshop CS 5 Extended. Do astrofotografii obiektów nieba głębokiego : - program do ustawiania na Polaris - wymagany dla montaży z nieprecyzyjnymi narzędziami ( lunetka) do ustawiania na Polaris. - program do obsługi kamer- oczywiście standardem jest tu Diffraction Ltd. Maxim DL 5. Cena 499 USD. Ponadto producenci dokładają do kamer swoje np. SBIG dokłada CCDSOFT i CCDOPS. Sa tez dobre programy darmowe np. mało popularna ale świetna AUDELA. - program do sterowania guidingiem - często zintegrowany z obsługą kamery jak to jest w Maximie czy CCDOPS. Poza tym sporo darmowych softów - PHD, Guidemaster, GuideDog. - program do ustawiania ostrości - o ile mamy motofokuser z pozycjonerem. Soft jest często zintegrowany z obsługą kamery np. jak w Maximie. Szeroko stosowany i chwalony jest darmowy FocusMax. - oprogramowanie do kalibracji obrazka - zintegrowane z obsługą kamery ( np. Maxim, CCDOPS) lub komercyjne ( PixInsight) lub darmowe. - oprogramowanie do stackowania i wstępnej obróbki - zintegrowane ( np. Maxim), komercyjne ( np. PixInsight) lub darmowe. - oprogramowanie do obróbki końcowej - komercyjne Adobe Photoshop, Pleiades Astrophoto PixInsight, Corel w kilku odmianach. Są oczywiście i darmowe softy, ale tutaj ponownie komercja bije na głowę freeware możliwościami obróbki. Opisałem tu softy które miałem w ręku i którego używałem ( za wyjątkiem PHD ). Mam nadzieję ze koledzy uzupełnią zestaw oprogramowania. Aktualnie mam zestaw Maxim-FocusMax, PixInsight, Photohop CS 5 Extended. 3. Miejscówka czyli jak Jasio szukał ciemnego kąta - dla planetarnego astrofoto - duża elastyczność. Można spokojnie robić fotki nawet z miasta. Wyniki nie będą tak dobre jak z ciemnych miejscówek ale... będą całkiem dobre! - dla astrofoto DSów - wymóg ciemnego nieba ! Im ciemniej tym lepiej. Teoretycznie pewnym ratunkiem jest fotografia w wąskich pasmach np. SII, OIII, Ha i prezentacja w palecie HST lub podobnej ale... ogranicza nas nieduża liczba obiektów dostępnych w tej technologii no i stawia to przed sprzętem spore wymagania - duża czułość kamery w specyficznych pasmach, długie sięgające dziesiątków minut czasy naświetlania. O cierpliwości astrofotografa nie wspominam, bo to jest opcja która musi mieć zabudowaną . Moje miejskie próby fotografowania LRGB nawet tak jasnych obiektów jak M 31 zarzuciłem już dawno. Strata czasu. 4. Czasochłonność hobby: tu zdecydowanie mogę powiedzieć że astrofoto planetarne ( przepraszam kolegów planeciarzy ) jest dla ludzi mających niezbyt dużo czasu. Nawet mając tzw. szybki astrograf rzadko kiedy udaje się skończyć fotografowanie fajnego obiektu DS w jedną noc. To są dziesiątki ujęć i godzin spędzonych na samym zbieraniu materiału. Dodatkowym czynnikiem jest tu pogoda- ściganie się z chmurami to nie jest konkurencja którą lubię. Inaczej jest z planetami - w dziurce między chmurami można nagrać kilka avików ( przykład z wczoraj - tranzyt Europy przez tarczę Jowisza trwał 23 minuty ) . Czas obróbki to już osobne zagadnienie - są obiekty DS do obrobienia w godzinę, a nad planetami można spędzić kilka dni do uzyskania wymaganego efektu końcowego. No ale obróbkę można robić jak pada . Zwracam uwagę, że w obu przypadkach występują pewne elementy wspólne : montaż, statyw, zasilanie, komputer, oprogramowanie do obróbki końcowej. Inny jest astrograf, sensor ( kamera), soft do akwizycji. Małe posumowanie : astrofotografia DSów mnie fascynuje i każdy obiekt wymaga dużo czasu i przeważnie wyjazdu poza miasto, pod ciemne niebo, do tego cała logistyka- zasilanie, pogoda itp. itd. Polując na planety poświęcam znacznie mniej czasu na sesję i mogę to zrobić w całości spod domu. Efekty? Jeśli pod moim zdjęciem tranzytu Hamal pisze - " Masakra!" to znaczy że mieszczę się w średniej krajowej . W DSach najlepsza oceną jest jak Antoni napisze " wziąłbyś się do roboty " . Mam nadzieję ze komuś te moje wynurzenia pomogą.
  25. 2 points
    Nie wiem czy w dobrym wątku dodaję tego posta, bo tu widzę sama śmietanka Dawno nic nie dodawałem na forum, głównie z braku czasu, ale coś tam robiłem, nie próżnowałem. Zdjęcia DS wykonałem Nikonem D610 przez Newtona 150/750 z korektorem komy, czasy max do 60s na klatkę (nie mam guindingu), sumaryczny czas naświetlania to mniej więcej 60-120min. Generalnie dodałem zdjęcia wraz z plate solvami, ale napiszę co jest co: 1. The Box - Hickson 61 2. Triplet Smoka 3. Galaktyki w Pannie 4. Galaktyka Igła NGC4565 5. Galaktyka Wir M101 6. Galaktyka Andromedy M31 - tutaj napiszę, że materiał zbierałem w zeszłym roku, ale ostatecznie obrobiłem go w tym roku. 3 godziny ekspozycji. 7. Testy na SWSA (Nikon D610 zobiektywem Nikon 50mm 1.4@4 (30x30s). Oczywiście część konstelacji Łabędzia bardzo dobrze znana. 8.-10 - Zdjęcia Drogi Mlecznej. Dwa pierwsze zdjęcia z okolic Lublina (Żabia Wola, Tarnawka), ostatnie z Krościenka nad Dunajcem. Nikon D610 + 20mm f/1.8 + statyw. EDIT: Zdjęcia niestety poustawiały się jak chciały, numery nie koniecznie odpowiadają żeczywistości). Zrobiłem jeszcze trochę zdjęć, m.in. zaćmienia Księżyca, ale nie będę bardziej zaśmiecał wątku. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę miał trochę więcej czasu no i jednak przydałoby się więcej pogody, czego także i Wam życzę. Kamil
  26. 2 points
    Budowa spektroskopu zakończona. Wszystkie elementy została skompletowane. Wykonałem wstępne testy na lampie fluorescencyjnej (świetlówce). Czas na zainstalowanie i przetestowanie urządzenia w obserwatorium. Teraz czekam na lepszą pogodę Zastanawiam się też nad kolimacją spektroskopu. Wykonałem ją co prawda "zgrubnie" za pomocą kolimatora laserowego, ale nie jestem pewien czy ta metoda jest optymalna. Pytanie do Mariusza (@bajastro). W jaki sposób skolimowałeś swój spektroskop ? Druga kwestia - ciekawy też jestem jakiego FOV mogę się spodziewać w obrazie z kamery guidującej. Odległość matryca - soczewka guidera oraz soczewka guidera - szczelina jest podobna i wynosi około 6 cm (ta druga odległość jest może trochę większa), więc FOV (a dokładniej - skala) nie powinno się znacząco zmienić, ale ciekawy jestem jak to wyszło u Ciebie w praktyce.
  27. 2 points
    I co Wy na to ? https://www.youtube.com/watch?v=JaHu-RN3DUc#t=29m50s
  28. 2 points
    Jeszcze dwa zdjęcia z 10 grudnia. Pierwsze zdjęcie (str 8 u Rukla) zaczyna się od von Brauna, pokazuje Lavoisiera, Lavoisiera A. Poniżej w cieniu Uług Bej. A niżej, bliżej środka wyraźny krater to Lichtenberg (20km) z jakimiś górkami po lewo. Krater może mało charakterystyczny, bardziej te pagórki i pas ciemniejszego terenu. Kończy się on po prawo wśród takich jaśniejszych pasków. To łagodne grzbiety nazwane z łac. Dorsum a w przypadku kilku (l.m.) Dorsa. Widoczne Dorsum Scilla i Dorsa Whiston. Pewnie 9 grudnia byłyby bardziej plastyczne. Drugie zdjęcie pośrodku ma spory krater z większym wałem od północnego-zachodu - to Eddington (125km). Za nim wychodzą z cienia zlane jakby razem pozostałości kraterów: Struve (śr. 170 km XIX w. dyrektor obserwatorium w Pułkowie) i Ruseel (103 km, i panów Russell'ów było dwóch - John, XVIII w. angielski malarz i astronom amator i Henry, bardziej nam współczesny amerykański astronom zm. w 1957, ten od wykresu H-R). Poniżej powinno być zdjęcie z Reinerem Gamma, ale poszło pierwsze wyżej. To dwa i powyższe kilka wyczerpują lewy, górny ale tylko brzeg Księżyca. Oj, można oglądać i oglądać w kółko, przy okazji poznając nazwy kraterów i ucząc się nieco o tych wszystkich słynnych postaciach. W sumie 10 grudnia pogoda była ok i popełniłem ok 210 GB avików. Dlatego chciałem się trochę podzielić w te pochmurne dni super widokami. A może jutro będzie pogoda i zobaczymy drugi brzeg Księżyca?
  29. 2 points
    Trzeba przyznać, że Księżyc 10 grudnia pokazywał nieco więcej niż zwykle kraterów na zachodniej krawędzi. Powyższe trzy zdjęcia kończyły się Morzem Zimna. Poniżej jest dość monotonna połać Zatoki Rosy (Sinus Roris), przechodżaca w Ocean Burz, (Oceanus Procellarum). Na zdjęciu u góry w cieniu Repsold, dwa kratery na powierzchni oceanu - większy Harding (23 km), powyżej mały krater (12 km) Dechen (niem. geolog). Na dole zdjęcia w cieniu krater von Braun (tak, ten od V1 i Apolla). Dawniej był to Lavoisier D (śr. 60 km). Główny Lavosier jeszcze w cieniu i przycięty krawędzią zdjęcia (główny ma 70 km średnicy). Na dole po lewo krater ok 25 km średnicy to Lavvoisier A. Przy dolnej krawędzi , po prawo od środka Mons Rumker. Te pagórki to grupa wielu kopuł (domes), łącznie o średnicy ok. 70 km.
  30. 2 points
    Wczoraj zachodnio południowy brzeg, a dzisiaj okolice bieguna północnego, nad Mare Frigoris, czyli pierwsze trzy strony z atlasu Rukla (często wspominam, mój ulubiny, wyd. 2004 Sky Publishing. Pierwsze zdjęcie pokazuje obszar poniżej bieguna północnego z kraterem Philolaus (ten z góreczkami w środku), po prawo i trochę w dół, z jasnymi paskami w środku Anaksagoras. Zapamiętać można te jasne, prawie złote paseczki greckiego filozofa, bo po lewo większy krater przy krawędzi to Goldschmidt. Drugie zdjęcie to od lewej duzy krater z górkami - Pitagoras (ten od "bywaj zdrów", bo zaczynamy wakacje - starsi pamiętają piosenkę). Po prawo od Pitagorasa dwa zlane ze sobą kratery - dolny J. Herschel, górny znów grecki filozof na: Anaksymander. W prawo, na brzegu Anaksymadera z wyraźnym obwałowaniem Crapenter (angielski astronom XIX w). Na prawej granicy, za Carpenterem Anaksagoras z poprzedniego zdjęcia. BTW: Anaksymander był nauczycielem Anaksymenesa. Oj, aż trzech panów "Aanksy...", mogą się mylić. Lekki off topic, ale pokazujący, że nazewnictwo księżycowe było przemyślane. Czy może uporządkowane. Od lewej do prawej na księżycowej tarczy według chronologii występowania na Ziemi. Anaksymander po lewo był pierwszy. Uczył Anaksymenesa - krater po prawo. Najbardziej po prawo "najmłodszy" Anaksagoras. Trzecie zdjęcie: wiadomo, Pitagoras, poniżej duży krater Babbage z dwoma kraterami wewnątrz. Nazwany na cześć angielskiego wynalazcy m. in. maszyny liczącej. Po lewo od Babbage Oenopides. Ma greckie korzenie, ale nie filozoficzne. Był to matematyk z V w p.n.e. Na dole na ciemnej połaci Harpalus , współczesny Oenopidesowi astronom grecki. Na wszystkich zdjęciach na dole, wspomniany ciemny obszar to dobrze wpasowujące się w grudniowe klimaty Morze Zimna (Mare Frigoris).
  31. 1 point
    Kometa była w tej pozycji 20.12.2019 o godz.16:39. FS 128, ATIK ONE 6.0 na ASA DDM 60. Tym razem korzystałem z modułu Comet Alignment PixInsight. Zdjęcie wykonane w całości z mojego podwórka w Warszawie. Kometa była oczywiście w czasie sesji w okolicach zenitu. Opis:
  32. 1 point
    Pogoda 4godziny ładna, lecz silny wiatr który jak zawiał w twarz to brakowało wdechu i dość duże turbulencje atmosfery meteoblue oceniło na 1 ok 40m/s. Ogólnie seeing 2-3/5 Niebo droga mleczna widoczna gołym okiem, Andromeda oraz gwiazda Nu Andromeda również łatwo dostrzegalna. ::::: Orion mityczny myśliwy syn Posejdona i Euriale na nocnym niebie prowadzi ciągły pościg za plejadami. M42 - bardzo ładnie widoczna pomimo wietrznej pogody i nie najlepszej przejrzystości. Widać m43 i jej kształt hmm. Takiego wąsa. Pod nią rozciągająca się wielka mgławica widać dokładnie przednia cześć, jak i tył bardzo wyrazisty w 25 mm. Po włożeniu 14 mm teraz dopiero mgławice pokazały się bardzo ładnie gwiazdy wewnętrzne nabrały ładnego punktowego kształtu. A sama mgławica pokazała detal między innymi w postaci postrzępień na strukturze. Jak się dłużej przyjrzeć widać ich było więcej. Przenoszę się w dalszą część Oriona dokładnie do jego pasa najniżej położona gwiazda Alnitak w sumie kolejny raz obserwuję to miejsce tej nocy i dopiero udało mi się zauważyć, ale i tak bez rewelacji widziałem lepiej Ngc 2024 tzw. Mgławica płomień dosłownie ledwo widoczna jest jasna cześć mgławicy widać to odcięcie niestety nie przypomina ono płomienia, tylko po prostu przerwę, tutaj bez rewelacji może dlatego, że w tym kierunku widoczna lekkie lightpollution. Ngc 2071- co mogę tutaj powiedzieć po prostu widać ją widać ten kształt nic poza tym po prostu jest na swoim miejscu. Teraz przenoszę się do sąsiedniego gwiazdozbioru widać bardzo wyraźnie wszystkie jego gwiazdy, a przede wszystkim głowy bliźniąt Castora oraz polluks, ale jakoś nie mam chęci grzebać, oglądać gwiazd tak więc z chodzę niżej dokładniej do nóg Kastora tam w pobliżu gwiazdy Propus widoczna już w szukaczu gromada: -M35 bardzo ładna rozbita na gwiazdy , ale najlepsze, że po spojrzeniu w okular nie ona rzuciła mi się w oczy, tylko znajdująca się w pobliżu kolejna Ngc 2158, która wyglądała raczej jak mgławica na pierwszy rzut oka, ale jak dłużej się przyjrzałem widać wtedy było, że jest to gromada. Teraz z chodzimy niżej gwiazda Alzirr w nodze Polluxa z niej łatwo mi namierzyć gromadę choinka, która do tej pory nie wiem, dlaczego tak się nazywa ona dla mnie jej nie przypomina prędzej nazwałbym tak m103 w cassiopei, ale nie o niej mowa w okularze 14 mm widać ładnie Punktowe gwiazdki, lecz choinki wciąż mi to nie przypomina, mniejsza o to nie przyszedłem tutaj wykłócać się o jej kształt (tylko raczej, żeby trafić do ngc 2244 rozeta.) Pod tą gromadą jest mgławica hubble's 2261 widać bardzo ładniej jej kształt nic poza tym, lecz odnośnie do jej kształtu przypomina mi ona taką chusteczkę trzymana w dwóch palcach dosłownie heh lub może wachlarz. A sama Rozeta jak to ona dziwię się, że w ogóle coś udało się zobaczyć, gdy namierzyłem tą gromadę w jej wnętrzu i pokierowałem się trochę wyżej to nad nią zobaczyłem pociemnienie ciągnące się nad gromada zero szczegółu, jakiego kol wiek tylko takie wyróżnienie w tle może uhc coś by pomógł, ale jak mówiłem w tym kierunku było lekkie LP niżej, ale było więc może to było przyczyną. Wielki pies niestety w samym centrum LP. Gwizda która potrafi dosyć mocno zaświecić w zaadaptowane oko jej blask dosłownie poraził mnie przez okular 14 mm coś pięknego. Poniżej gromada M41 widać ją, ale jakoś bez szału rozbita na gwiazdy. Przypomina mi ccc. Byk piękny gwiazdozbiór obfity w gromady i mgławice niestety wszystkie nie są widoczne. Na początek Hiady i Aldebaran na ich czele jako oko byka. W pobliżu plejady piękna gromada, a zarazem cel polowania pobliskiego myśliwego, który mierzy w nie swym łukiem Sam już nie wiem, czy ta poświata wokół gwiazd to widoczne ich mgławice, czy to po prostu błysk ich światła. W pobliżu niżej znajdującego się rogu byka gwiazda Tianguan, w której pobliżu możemy podziwiać piękna znana mgławice oraz gromadę nie zkatalogowana, o której dowiedziałem się dzięki katalogowi Wimmera dostępnemu na naszym forum. Tak zwana Gromada plemnik dosłownie na jej końcu widać główkę. M1 czy też krab w dzisiejszy silno wietrzny dzień widoczna mgławica oraz jej kształt nic poza tym w sumie nigdy nie widziałem szczegółów na jej powierzchni. Drugi z rogów byka konstelacja Woźnicy z najjaśniejszą gwiazdą Kapella. Zaczynam od gromady sól i pieprz moja ulubiona wygląda na naj jansiejsza gromadę pięknie porozbijana na gwiazdy istna piękność jedna z moich ulubionych kolejno znajdująca się w pobliżu gromada wiatraczek równie piękna w gorsze dni używam 9 mm wtedy wydaje się jaśniejsza, M38 rozgwiazda w sumie gromada jak gromada rozgwiazdy bym się tam nie doszukiwał. Gwiazdozbiór Łabędzia Wiadomo na pierwszy ogień leci zawsze przynajmniej u mnie veil Gwiazda widoczna gołym okiem 52cyg moja gwiazda nawigacyjna tutaj. W jej pobliżu zawsze, ale to zawsze widzę tylko Ogon mgławicy włóknistej czy też miotły czarownicy. Dosłownie sam czubek sam zaostrzony koniec to wszystko ile bym tam nie siedział nic więcej nie zobaczę. Wschodni welon jest lepiej widać całą mgławice dosłownie wraz z tą pogrubiającą się częścią. Niestety po ngc 6979 ani śladu nigdy nie widziałem i bez filtra uch pewnie nie zobaczę Chociaż raz, gdy oglądałem Miotłe wiedźmy i po prostu poszedłem do góry lekko to zobaczyłem tę mgławicę ale tylko, między gwiazdami widać było takie jak by fale postrzepienia w strukturze w kilku miejscach i to wszystko. Najjaśniejsza gwiazda tego gwiazdozbioru deneb prosta nawigacja do mgławicy pelikan niewidocznej uzbrojonym okiem, ale łatwa do lokalizacji dzięki dwóm gwiazdą dość jasnym 56 i 57cyg ja skupiam się na tej drugiej a z niej kieruję się do Ngc 7000 dzisiaj nic tam nie widać zero, tylko gwiazdy, lecz ostatnio miałem okazję podczas obserwacji zobaczyć pociemnienie jak by w tym miejscu takie podłużne czyżby Ameryka? A dokładnie sam Meksyk? Teraz córka Cefeusza oraz Cassiopei Piękna księżniczka andromeda tak piękna, że brałby w ciemno wszystkie trzy galaktyki w jednym rzędzie Mirach i jego dość ciemny nie odłączony towarzysz ,,Duch” chyba zawsze widoczny pomimo blasku gwiazdy stąd łatwo namierzyć o 21 galaktykę trójkąta oraz Andromedę widoczną gołym okiem. Galaktyka trójkąta : widoczne ładnie ramiona spiralne oczywiście zerkaniem i po dłuższej obserwacji Nie zawsze mi się to udaje, ale dziś te ramiona są oczywiste coś pięknego tak jak by centrum mocno rozświetlone do góry idzie jedno grubsze ramię a w dół rozchodzą się pozostałe taki wiatraczek dzisiaj pomimo silnego wiatru i dużych turbulencji atmosfery Po raz pierwszy galaktyka jest, tak widoczna i oczywista bardzo mi się spodobała myślałem, że nie da się jej tak zobaczyć, a jednak nadszedł ten dzień mniam. M31 jak to ona nigdy nic ciekawego tam nie widzę duże centrum galaktyki jasne nie mieści się w żadnym moim okularu czy to 25, czy 14 zawsze zajmuje całe pole w jej halo widoczna również jak że oczywista m32 oraz po przeciwnej stronie m110. Odnośnie do M31 zawsze jak ją oglądam mam nadzieję, że w końcu coś zobaczę coś więcej jakieś pasy materii czy coś wyróżniającego, ale niestety nie dzisiaj na razie nic na niej nie widziałem nigdy. Dziękuję za wysłuchanie pozdrawiam pogodnych dni, bo ja przez ostatnie 1.5 miesiąca miałem, ze 3 bez chmurne dni tylko i to dwa tylko przez 1.5h dopiero dzisiaj ze 3-4 h ładna pogoda. Za błędy przepraszam jutro poprawię. Dobranoc
  33. 1 point
    Moja 2 próba sfotografowania M42. Jest to stack z 421 zdjęć 3,2s, ISO 12800, f/5. Skalibrowane 50 darkami i 21 flatami. Canon 77d z obiektywem 75-300, ogniskowa ustawiona na 200mm. Jakieś porady? Dopiero się uczę.
  34. 1 point
    Dokładnie jak wyżej. Można ustawić auto flip lub zatrzymanie montażu oraz ile stopni montaż ma zwlekać z wykonaniem tej operacji. Trzeba zadbać, żeby uruchamiać montaż w poprawnej pozycji i mieć na uwadze, że pamięta on położenie przy wyłączeniu. Czyli albo parkować i startować z pozycji "na północ", albo nie parkować i nie rozsprzęglać go po wyłączeniu. Ważna uwaga, że można tak zrobić, że goto trafia poprawnie, a montaż nie wie, "gdzie jest flip" i jest wtedy niebezpieczeństwo kolizji. W razie zderzenia silnik krokowy przeskakuje sobie i nic się złego nie dzieje, poza zgubieniem pozycji.
  35. 1 point
    Mnóstwo dobrej pracy wykonałeś. Biorąc pod uwagę tą rewolucję sprzętową, a przy tym jeszcze wyniki nie byle jakie. Gratulacje.
  36. 1 point
    @Jagho swój spektrograf skolimowałem z grubsza kolimatorem laserowym do Newtonów, najwięcej roboty było z ustawieniem szczeliny, by prążki w widmie były prostopadłe. W mojej skali są zakrzywione, ale to jest normalne zjawisko. Skali nie liczyłem, ale to można obilczyć wykorzystując szerokość szczeliny i wyznaczyć ile pixeli przypada np na 0,7 mm. Potem na to nałóż skalę obrazu z ogniska teleskopu. Ja wpisałem w PHD ogniskową 800 mm bez liczenia i program guidował średnio 2x lepiej jak z zewnętrzną lunetką guidera. Żeby było porządnie to trzeba by wyliczyć nową wartość f tak by końcowa skala w kamerze guidującej się zgadzała.
  37. 1 point
    Max i koniec weny? To nijak nie pasuje w jednym zdaniu Jak widziałem się z nim niedawno, był totalnie zawalony malowaniem (jak zwykle zresztą). Pablitus 22" poleciał kilka lat temu na La Palmę i już nie wrócił W międzyczasie doczekał się modyfikacji, a właściciel z konstruktorem regularnie go odwiedzają
  38. 1 point
    Miałem podobne objawy w kamerze kolorowej, gdy było coś nie tak z chłodzeniem.
  39. 1 point
    A ja myślę że spora część ujęć musiała być robiona przez leciutkiego cirrusa
  40. 1 point
    Poleci montaż paralaktyczny bo tylko taki umożliwia długie naświetlanie obiektu bez ROTACJI POLA. Montaż dobsona jest montażem azymutalnym i nawet jeśli ma system goto i prowadzenie to powstaje rotacja pola - czyli nic innego jak obkręcanie się kadru. GoTo służy tylko i wyłącznie do znalezienia obiektu i utrzymywaniu go w kadrze.
  41. 1 point
    Bez przesady, aż tak naiwny nie jestem :-)
  42. 1 point
    No i 17" na nasze warunki średnio, mówiąc łagodnie. EQ6 i 14".... to i do wizuala trzeba wstrzymać oddech... Poniżej są zestawy z większymi montażami ale nie trzeba brać zestawu przecie, piszemy o tubie (OTA) Trza wejść na astrobin wpisać typ teleskopu i pooglądać zdjęcia użytkowników, po prawdzie za wiele ich nie ma bo to wymagający sprzęt i nie tani, raczej dla profi ze względu na ogniskową. Znacznie wiecej jest zdjeć z astrografów newtona seria AG. Teleskopy znacznie jasniejsze, wiec szybsze - to istotne w naszych warunkach I znów powtórzę, aby był fun to 10-12" max ale może się okazać że koleś na antresoli zrobi lepsze zdjęcia 80mm Edkiem na EQ5.....bo nasz seeing przeważnie na to pozwala. No sorki ale warunków klimatycznych i ilości pogodnych nocy nie przeskoczymy.... https://www.astrobin.com/search/?q=AG12&d=i&t=all No rozkręcił się... Ale jak obserwatorium zadziała i bedzie wszystko optymalnie działało to wszystkich nas Zenon zaprosi na popijawę (może nawet nieba nie być ;)))) ) I bedziemy zazdrościć że fajne oberwatorium powstało a nie chichotać po kątach że wtopił kasę i g... wyszło. (patrz grafika ponizej) No montaż z klinikiem koniecznie....
  43. 1 point
    https://www.ebay.pl/itm/Meteoryt-Pallasyt/223505713429?hash=item3409fa8915:g:pfEAAOSwvC1cz0Oe kawałek zwykłego kamienia za 25 koła
  44. 1 point
    Dzisiejszy obraz dnia na astrobin jest niezwykły.... gdybym nie wiedział że to astrofotografia pomyślał bym że to zdjęcie wykonane przez któryś z sztucznych satelitów wysłanych tam niedawno przez chiny lub indie lub LRO. Niesamowite. https://www.astrobin.com/kap493/?nc=iotd
  45. 1 point
    Kurde jeszcze 3 tygodnie... Jak się Mateusz spiszesz to może zostawię Ci mojego 6d do modyfikacji, ale decyzja uzależniona jest od wyniku prelekcjo-operacji - pacjent musi przeżyć Przekonaliście, pogadamy o tym jak buduje się montaż
  46. 1 point
    Świetna inicjatywa ! Co więcej miło patrzeć jak środowisko się integruje. Brawo ! Pozdrawiam Paweł
  47. 1 point
    @EdgensFajnie by było, gdyby instytucje i stowarzyszenia astro, między innymi takie jak Twoja, zakupiły Lupusa AI i w znaczący sposób wsparły przedsięwzięcie Krzysztofa, któremu choć wszyscy kibicujemy, to bez piniendzy ani rusz.
  48. 1 point
    Coś jeszcze poskładałem z wczorajszej sesji. Zjeżdżając teleskopem w dół w stosunku do zdjęcia powyżej , pod Lohrmannem znajduje się dużo większy, ciemny krater Grimaldi. Po prawo i w górę od Grimaldiego Riccioli z paskiem ciemnego gruntu pokazującego Lohrmanna właśnie. Zjeżdżając znów ciut niżej - trafiamy na teren usiany mnóstwem kraterów, inny od górnego, północnego brzegu Księżyca. Pierwszy w oczy rzuca się Crü ger. Ciemny krater jak Plato, tylko o połowę mniejszy. Peter Crü ger był matematykiem z przełomu XVI i XVII wieku, uczył Jana Heweliusza. Powyżej krateru Crü ger jest Jezioro Lata (Lacus Aestatis) - też ciemne, ale bez tak wyraźnych brzegów.
  49. 1 point
    Nie było dziś chmur, a był całkiem znośny seeing, taki 3/5. Nie chciało mi się początkowo iść filmować, bo Księżyc prawie w pełni itd. Ale ostateczne na godzinkę wyskoczyłem na mróz. No i w efekcie krater Reiner + jego rybka Gamma wyglądali tak. Przy okazji trochę gruzowiska z brzegu. Natomiast w pełni oświetlony duży krater na dole zdjęcia to Heweliusz (widać szczeliny na dnie krateru). Połaczony z Heweliuszem, mniejszy powyżej krater to Cavalerius, na cześć włoskiego matematyka, ucznia Galileusza. Mniejszy krater pod Heweliuszem to Lohrmann (niemiecki uczony). Przy krawędzi wychodzą z cienia - duży Hedin (szwedzki podróżnik) i mniejszy nad nim Olbers (niemiecki fizyk i astronom). ASI 178MM i filtr IR 850nm.
  50. 1 point
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.