Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/30/2019 in all areas

  1. 29 points
    Taka fotka niespodzianka - wykonana ostatniej nocy październikowego wypadu... tego kadru miało nie być i nie wiem, czemu się na niego zdecydowałem...(wszak już taki miałem) - może dlatego, że nocka była mglista, a to był jedyny kawałek nieba, który wydawał się nie ulegać temu trendowi. Leżał sobie ten materiał półtora miesiąca nietkięty, aż okazało się,... "że cos tam mam, o czym nie wiedziałem, że mam". 75x120s Nikonem D610mod przez Samyanga 135mm na StarAdventurerze. Suwaczek też mi się omsknął... jak zwykle... i wersja z tutorialem:
  2. 15 points
    Fragment gwiazdozbioru Żagla Kompozycja 30 klatek po 2min. każda, #Samyang135mmf2,#NIKONd810A przedstawia zachodni fragment gwiazdozbioru Żagiel pełen mgławic wodowowych oraz pozostałości wybuchu po supernowej (błękitne mgławice). Może podczas kolejnej wyprawy pod południowe niebo uda się sfotografować ten rejon w paśmie tlenu, który uwypukliłby bardziej niebieskie mgławice.
  3. 12 points
    Kompozycja 22x6min, FSQ106, Canon 6D.
  4. 12 points
    Kilkoro z Was miało okazję już wrzucić swoje podsumowania roku 2019. Pomyślałem, że i ja to zrobię choć mój dorobek jest o niebo skromniejszy od waszego. Najistotniejsze dla mnie wydarzenia z 2019 roku poniżej Sprzęt: - Modyfikacja Canona - Przesiadka z radzieckich obiektywów (Jupiter 21M, Tair-3s) na SW ED80 + dedykowany flattener. - Przesiadka z Fastrona na HEQ5 (belt moded) - Skompletowanie zestawu do guidingu - Skompletowanie zestawu do zarządzania sesją na odległość (mini PC, access point, usb hub itd.) - Zakup DreamFocusera Akwizycja: - Wprowadzenie programu do zarządzania sesją (APT) - Wprowadzenie plate sovlingu - Wprowadzenie ditheringu - Wprowadzenie guidingu (PHD2) - Testowa sesja zarządzana z domu Osiągnięcia: - 2 miejsce w konkursie na Astrofotografię Miesiąca i Roku dla Początkujących (lipiec 2019) - 2 miejsce w konkursie na Astrofotografię Miesiąca i Roku dla Początkujących (październik 2019) Chciałbym aby 2020 był choć tak samo dobry jak 2019 co raczej w moim przypadku się nie uda z dwóch powodów. Pierwszy przykry to spory wzrost LP w miejscu z którego zwykłem robić zdjęcia. Drugi jest dużo szczęśliwszy a mianowicie przyjście na świat drugiego syna co planowo ma mieć miejsce w lutym Wam wszystkim życzę wszystkiego dobrego, ciemnego nieba, wielu pogodnych dni i progresu w pozyskiwaniu umiejętności i nowego jeszcze lepszego sprzętu.
  5. 10 points
    Tomek, jak już tak bardzo szczerze to napiszę co myślę. Ja nie mam żadnych wymówek. Żadnych. Podchodzę do mojej pasji jako do czegoś co ma mi wyłącznie przynosić satysfakcję i pomagać rozwijać się, również wewnętrznie. To jest sposób na urozmaicenie życia, a nie na katowanie się dodatkowymi problemami. Mam zapał, pasję od wczesnej młodości i chęci by się rozwijać. Ale jak widzę inne fotki tu na forum, to nie mam złudzeń, że w bardzo wielu przypadkach fotki zbierają lajki i komentarze bo publikujący to kolega, swój człowiek, ziomal. Trudno, taka specyfika tego środowiska, Ale masakrycznie to deprymuje. Osoby takie jak Hamal, Rysiek czy count. (i wielu innych) czują te wartości i wnoszą zawsze coś z ludzkiego aspektu życzliwości i nieudawanej, szczerej opinii, będącej więcej niż sprawdzaniem okrągłości gwiazd w powiększeniu 200%. Ludzie robią te zdjęcia by coś odkryć dla siebie na niebie, by pokazać inną skalę i inny kadr. By się zdziwić. A nie by zaliczyć technicznie kilka zasad z konkursu tego czy owego. Lub poszpanować w środowisku. Pokazuję zdjęcia w innej skali, pokazuję zdjęcia w innej intensywności sygnału (dzięki RASA), pokazuję zdjęcia w kompletnie innym aspekcie zasięgu. Niestety. nikt nie chce tego zauważyć. Kadry sztampowe, bezpieczne, techniczne mają się najlepiej. Wyjątkowo słabo toleruję ton profesorski, pouczający i nadęty. Albo jesteśmy kolegami, albo nie jesteśmy. Takie środowisko może i powinno propagować wiedzę o fotografowaniu nieba, o technikach, o sprzęcie, o informacjach w sieci. Powinno pomagać początkującym (oj tak, pierwszy teleskop kupiłem 3 lata temu, a fotografuję niecałe dwa lata). Tymczasem jest grono ludzi, które zamiast napisać - "Kuba, a może zrób to inaczej", "Mogę Ci pomóc to obrobić", zwróć uwagę na ten aspekt" albo mnie notorycznie ignoruje, albo zawsze ma jakieś uwagi, Uwagi, których nie ma jakoś jak publikują ziomale. Strasznie to jest smutne i męczące i skłania do rezygnacji z udziału w społeczności. I jest oczywiście zmowa milczenia w sprawach związanych z wiedzą "tajemną" dotyczącą zaawansowanej obróbki i technik. Po co zdradzać sekrety, jeśli to ma innych przybliżyć do sukcesu, niech się męczą, Oczywiście od razu pojawią się komentarze, że płaczę itp. Nie nie płaczę, ale jestem tym bardzo zmęczony. I nie chcę rozpoczynać kolejnej dyskusji o niczym, ale musiałem Ci to napisać boś mnie bardzo sprowokował. Obserwatorium mam, zebrałem 4.5 godziny na F2, czyli tyle co jakieś 14 godzin na F4 lub ponad 50 (!!!) godzin na F8. Napisałem dlaczego nie mam więcej. Szukam na forum i znajduję zdjęcia dużo słabiej naświetlone, które zbierały zachwyty całej forumowej śmietanki. Może takie super, a może po prostu członków gildii traktuje się inaczej. W zasadzie publikacja prac mija się z celem.
  6. 8 points
    Powolę się niezgodzić od strony teoretycznej. Streszczając poniższe obliczenia: SNR zwiększasz wielkością piksela i światłosiłą, i oczywiście całkowitym czasem naświetlania. (rozumianym jako ilość klatek razy ich długość) Dla udowodnienia tej tezy dowód matematyczny: @kubaman Masz trochę racji, ale mimo wszystko poniosły Cię emocje To tylko internet. Jeśli Ty jesteś zadowolony, to się liczy. Nie patrz na lajki, będziesz lepiej spał. Vide mój powyższy dowód: tak, ale tylko przy założeniu że do F8 i F2 założysz tą samą kamerę. Nie zawsze to kryterium porównania jest spełnione... Nie wiem, @Tayson, czy masz gorszy dzień, ale chyba Cię też coś poniosło. Bardzo krzywdząco to brzmi. Wydaje mi się, że powinno się zachęcać do próbowania, walki, zdobywania doświadczenia, publikowania swoich prac jakie by one nie były bez względu na to, kto publikuje. To chyba nasza pasja, a nie praca domowa ze znienawidzonego przedmiotu? Dobra rada sprawdzona w praktyce: Nie ma sensu mówić dziecku, że źle się bawi zabawkami. One są do zabawy, i wszystko jedno, co dziecko z nimi robi, póki jest zadowolone .... no, chyba że wsadza widelec do kontaktu, albo Tobie do oka
  7. 6 points
    Ten materiał zebrałem w listopadzie. Najjaśniejsza na niebie mgławica refleksyjna,. choć żeby zobaczyć całość tego układu pyłowego to jedna trzeba sporo nazbierać. Zrobiłem dwie wersje, bardziej agresywną i łagodniejszą, ale za to mniej szumiącą. I tę drugą właśnie tu prezentuję. Plany były na zebranie minimum 10 godzin materiału, które odpowiadałyby ok 35 godzinom z F4. Niestety pogoda jest paskudna od w zasadzie miesiąca i nie ma szans na razie tego dozbierać, więc obrobiłem. W sumie i tak zebrało się sporo, ale na pewno dozbieram, bo bardzo chcę ten obiekt zaświecić i pokazać każdy pyłek w tle. 265x60s OSC RASA 11" + ASI 294C na UG bez wspomagania na CEM120EC resize do 75%
  8. 5 points
    Aby dopełnić projekt i wykorzystać zebrany materiał pokusiłem się w kolejności o: - wersja H - wersja opisana - wersja HLRGB
  9. 5 points
    Kuba, zgadzam się z Twoim spojrzeniem na naszą pasję. Cóż, mam dokładnie tak samo jak sądzę - to poszukiwanie tajemnicy, poczucie sensu i pewnej transcendencji nawet... Dla nas astrofotografia jest tylko pewną metodą realizacji tego fajnego dobrego samopoczucia, tak myślę. Ale niektórzy z nas traktują astrofotografię nieco inaczej i mają do tego prawo. Jestem pewien, że nikt z nas nie ma złych intencji... I bardzo Cię proszę, nie rezygnuj z publikowania swoich prac....
  10. 5 points
    Pierwsza udana sesja z nowymi kamerkami - sprzed 2 miesięcy (16 październik), jakoś zapomniałem wczesniej obrobić: SCT 8" + ASI224 : I z barlowem 2x: SCt 8" + Chameleon 2
  11. 4 points
    Stabilizacja to bardzo miłe uczucie, ale nie jest niestety motorem rozwoju. A więc i portal Polski APOD powinien zmieniać się, zachowując swój zasadniczy cel jakim jest propagowanie polskich twórców astrofotografii amatorskiej. Tak więc od stycznia 2020 roku wprowadzamy dodatkowe zasady głosowania na najlepszą polską astrofotografię. Po pierwsze : wybór astrofotografii będzie odbywał się co tydzień i jak dotychczas będzie dokonywany przez grupę ekspertów delegowanych z trzech najważniejszych polskich portali o tematyce astronomii i astrofotografii amatorskiej : Paweł Radomski i Adam Jesionkiewicz z Astropolis, Łukasz Socha i Paweł Oleksiak z Forum Astronomicznego, Bogdan Jarzyna i Mirosław Dymek z Astromaniaka oraz Maciej Kapkowski jako własciciel portalu. Po drugie: zgodnie z pomysłem Dominika Wosia na każdym z portali będzie się odbywało co miesiąc głosowanie prowadzące do wyboru Polskiej Astrofotografii Miesiąca. Na portalach Astropolis i Forum Astronomiczne zajmę się tym ja ( MK-wessel) a na Astromaniaku ogarnie to Dominik Woś. Wyniki głosowania będą się sumowały. Po trzecie: wybrane w głosowaniach miesięcznych prace wezmą udział w głosowaniu rocznym. Odpowiedzialni jak powyżej. Po czwarte: organizator Polskiego APODa czyni usilne starania w kierunku zdobycia cennej nagrody rzeczowej dla Astrofotografii Roku. O ich wynikach będę informował na bieżąco. Po piąte: nagrodami dla wszystkich zdobywców Polskiego APODa będą wydruki wysokiej jakości wykonywane przez pracownię astrography.com . Korzystając z Waszej chwili uwagi chciałbym podziękować wszystkim zgłaszającym swoje prace, kolegom ekspertom, Adamowi Jesionowi za wydruki i Dominikowi Wosiowi za inspirujące pomysły. No i oczywiście właścicielom portali za cierpliwość. Zapraszam wszystkich do rywalizacji i do wyboru najpiękniejszych prac! Czystego nieba! Maciej Kapkowski - wessel
  12. 4 points
    Po prawej to co znamy, po lewej inny świat. Zdecydowanie najciekawszy obszar na całym niebie, obejmujący szereg mgławic wodorowych oraz ciemnych pasm pyłowych. Poniżej centrum również moje ulubione Rho Ophiuchi wraz z sezonową "gwiazdką" - Jowiszem. Nad materiałem siadałem kilka razy i w końcu wyszło mniej więcej to czego oczekiwałem. Czy przegiąłem z nasyceniem? Nie wiem, ale tak mi się podoba Obiektyw niestety nie jest idealny i koma wychodzi, ale powiedzmy że jest przyzwoicie po zmniejszeniu zdjęcia. Samyang 35 f/1,4 + Nikon D750 mod + iOptron SkyTracker 77x120s, ISO400, f/2,5
  13. 3 points
    Kuba, lubię Cię, jesteś fajny gość i miałem przyjemność poznać Cię osobiście, ale jak przeczytałem to co napisałeś to stwierdziłem, że odpowiem. Może się na mnie obrazisz, może wkurzysz - a może przy okazji następnego RODOS najzwyczajniej o tym pogadamy. Porównywanie tej grupy do gildii ma swoisty sens, bo wszyscy zajmujemy się i kochamy astronomię i sam niejednokrotnie zachodzę w głowę dlaczego niekiedy zdjęcia wyraźnie słabsze i technicznie i artystycznie mają więcej lajków. Wyjaśnienie jest bardzo proste i uwierz mi, nie zależy to czy należysz do forumowej śmietanki czy nie - po prostu tamto zdjęcie podobało się w jednym czasie większej ilości ludzi obecnych na forum - tyle, kropka i nic więcej. Niestety ale tak jest - chcesz dostać lajki, musisz wrzucać zdjęcia wtedy kiedy jest największy ruch na forum :-) Pytanie - czy to jedyny wyznacznik atrakcyjności zdjęcia. Kuba, porównujesz różne światłosiły i ile by to było czasu do zebrania, żeby uzyskac taki sygnał jak u Ciebie. Super, ale 4,5h materiału to jest mało jeśli chcesz uzyskać zdjęcie pozbawione szumu. SNR zwiększasz ilością klatek a nie światłosiłą. Bardzo to krzywdzące jak wrzucasz wszystkich do jednego wora bo dostałeś negatywny komentarz czy komentarze. Masz ziomali, którzy siebie lajkują i "nie"ziomali którzy nie lajkują i którzy nie są kolegami. Nie chcę być porównywany do ziomala bo staram się lajkować wszystkie zdjęcia, które mi się podobają - jednak nie zawsze je komentuję. Jednak nie mogę nie napisać jednej rzeczy. Kuba, przeczytaj swoje wątki odnośnie Twoich problemów ze sprzętem? Ja pamiętam tam OGROMNĄ ilość rad i propozycji i co? i praktycznie zawsze wiedziałeś lepiej - bo to producent tak mówi, bo to w instrukcji tak napisane. Doświadczeni koledzy (ziomale) chcieli Ci pomóc. Jeśli jeden, drugi, trzeci czy enty raz chcesz pomóc i dostajesz odpowiedź "nie masz racji, instrukcja wie lepiej" a jednak cały czas problem występuje, to potem dwa razy zastanowisz się czy coś dalej skomentować. Bardzo się cieszę, że wrzucasz zdjęcia z RASY - wielu z nas nie może pozwolić sobie na taki teleskop i to co pokazujesz robi wrażenie - przynajmniej na mnie. Z przyjemnością i z chęcią pomogę Ci obrobić Twoje zdjęcie, zresztą staram się pomagać jak mogę. Ach i na koniec - jest taki okres, że nie zawsze wszyscy są na forum. Paweł
  14. 2 points
    Przedstawiam pierwsze szkice z mojego nowonarodzonego "maleństwa". Niestety słaby seeing ,ale i tak wrażenia bezcenne.
  15. 2 points
    Dość osobliwy i nie często fotografowany obszar nieba. Jego wyznacznikiem jest kombinacja przeplatających się mgławic (no może poza ciemnymi). Canon200/Asi1600 @ 3.5, L 110x1min, RGB = 18x2min, ug, nieguidowane Mach1
  16. 2 points
    A tu niespodzianka - dziś w nocy focimy!
  17. 2 points
    Coś tu się dziwnego dzieje. Nie wiem co to jest? Koniec roku? Brak pogody? Zupa za słona?
  18. 2 points
    Mateusz, jeśli chcesz porównać oba te teleskopy to są to w gruncie rzeczy takie same instrumenty jeśli nie liczyć różnicy ogniskowej. Ten na montażu Dobsona jest nieco większy ale przeznaczony wyłącznie do obserwacji wizualnych i jeśli chcesz przy nich pozostać to wybierz ten wariant. Wersja 150/750 jest mniejsza, ale montaż EQ3 to teoretycznie minimum pozwalające spróbować zabawy w bardzo elementarną astrofotografię. W praktyce z pewnością wielu kolegów zakwestionuje tę możliwość jako bardziej marketingowe hasło niż realna szansę na sensowne zdjęcia obiektów głębokiego nieba. Ocena czy montaż paralaktyczny z mikroruchami jest w obserwacjach wizualnych ułatwieniem czy utrudnieniem będzie pewnie zależeć od upodobań i doświadczenia obserwatora, ale generalnie można chyba uznać, że koszt w postaci mniejszej średnicy na rzecz montażu EQ3 może się "zwrócić" w postaci szansy spróbowania astrofotografii. Jak nie chcesz tego próbować - nie warto płacić mniejszym lustrem. Wbrew pozorom te "o 2 cale więcej" to prawie dwukrotnie większa powierzchnia i dwukrotnie więcej światła! W wypadku Dobsona masz nadal możliwość fotografowania Księżyca, Słońca, niektórych planet.
  19. 2 points
    sorki niedoczytalem ze to Ha. jak schodza Ci takie klakti to szybko wykrec kamere i sprawdz, czy nie masz rosy na szybce od kamery.
  20. 2 points
    Kuba weź pod uwagę ,że idziesz wbrew utartym schematom . Jesteś jednym z niewielu w Polsce którzy stosują rasa i zapewne( chociaż nie mogę być tego pewnym ) posiadasz największe doświadczenie w tej materii . Nie rozumiem dlaczego szukasz akceptacji swoich dokonań ? Jeżeli astrofoto sprawia Ci przyjemność to krzyżyk na drogę krytykom . W technice akwizycji i obróbce wyprzedziłeś już wielu na forum ( moja opinia ) . Z czystą przyjemnością obserwuję Twoje dokonania , pomóc to nie dam rady , bo już dawno mnie wyprzedziłeś ( chociaż z drugiej strony nic nie wiem , aby jakiś wyścig trwał), ale ciepło myślę o rasa w rozmiarze 8 cali .Pozdrawiam
  21. 2 points
    Kuba masz trochę racji w tym co piszesz o środowisku bo każde ma jakieś wady a człowiek może albo środowisko zwalczać albo się dostosować. Powinieneś też na spokojnie przeanalizować to o czym napisał Paweł - jest tam wszystko czarno na białym i jeżeli wyciągniesz pozytywne wnioski to i część frustracji minie. Ja osobiście kilka razy coś tam próbowałem Ci podpowiadać ale za każdym razem albo już coś robiłeś albo już o czymś wiedziałeś więc sam wiesz . . . Moim zdaniem Kuba jest na takim etapie swojego hobby na którym każdy z nas był i to jakim dysponuje sprzętem nic nie zmienia, ma inne priorytety dlatego przyjmuje jego fotki takimi jakie są i jezeli mi sie podobają to je lajkuje bez wchodzenia w zbędna dyskusje
  22. 2 points
    M78 nie jest specjalnie wysoko. Walka z gradientem będzie koniecznością i taką trochę dłubaniną w warunkach podmiejskich. OSC jest trochę podobne do Canona, w moim odczuciu, którego "męczę" od kilku lat. Jakość nieba jest bardzo widoczna przy kolorowych matrycach. Warto wtedy zobaczyć na inne zdjęcia które były robione w lepszych warunkach aby mieć punkt odniesienia.
  23. 2 points
    Kuba,a ja myślę że każdy powinien spojrzeć w lustro w pierwszej kolejności zanim oceni innych...akurat nie jestem członkiem żadnej "gildii" i moje prace są tu zawsze oceniane najsurowiej bo też i ja zawsze piszę prawdę co myślę o pracach kolegów. Taki motyw do przemyślenia proponuję : "dlaczego moje prace są ignorowane?"
  24. 2 points
    Wiele z tego, co poniżej napisałem , u większości z Was wywoła uśmieszek politowania - "przecież to wszystko wiemy!". Zapewne tak jest, ale patrząc na liczbę postów z zapytaniami "co kupić?" pokusiłem się o pewną syntezę moich obserwacji i przemyśleń w dużym uproszczeniu sprowadzających się do określenia " co?" gdzie?""kiedy?"czym?"" za ile ?" fotografować na niebie. Może to takie trochę " nieuczesane" no ale żeby czesać to trzeba mieć co . Niektóre z moich doświadczeń są zupełnie świeże mam więc nadzieję że koledzy od planet coś dopowiedzą. 1. Astrofotografia w obu postaciach nie jest tanim hobby. Mam na myśli oczywiście wyposażenie pozwalające uzyskać efekty co najmniej na tzw. średnim poziomie krajowym . Co mam na myśli łatwo można ocenić przeglądając fora - tam gdzie ludziska piszą "WOW" albo " szukam szczeny pod stołem" to mamy właśnie średni poziom krajowy . Ile to kosztuje? Tu biorę na klatę Wasz atak, ale spróbuję...Przyzwoity zestaw planetarny ( montaż, teleskop, barlow min. x2, kamera) to grubo szacując 7-9 tys. PLN licząc w cenach sprzętu nowego. Zestaw DSowy ( astrograf, montaż, kamera CCD mono, zestaw filtrów, koło filtrowe, guider, grzałki) to ok. 17-20 tys PLN. Tu można nieco obniżyć koszty wykorzystując aparaty cyfrowe DSLR, ale doświadczenie kolegów i dyskusje na forum wskazują jednoznacznie, że dedykowane kamery CCD pozwalają łatwiej osiągnąć dobre wyniki w fotografii DSowej niż DSLR. Zresztą w jednym z wątków dyskusyjnych koledzy wykazali że dobry Canon nie jest wcale tańszy od kamery CCD dedykowanej do astro. Zauważcie, że w obu kalkulacjach nie wziąłem pod uwagę dwóch elementów : zasilania i komputera. Pół biedy jak fotografujemy z domu lub działki z zasilaniem, gorzej ( w sensie kosztów,ale też bujania się z ładowaniem akumulatorów, problemy przy niskich temperaturach) jak całość pracuje na zasilaniu akumulatorowym. Komputer w obu przypadkach stanowi podobny dodatek . 2. Oprogramowanie - tu rozrzut cenowy dostępnych rozwiązań jest jest wiele większy. Jest sporo darmowych programów do obsługi kamer, aparatów foto, guiderów itp. itd. Efekty przy użyciu tego typu oprogramowania są porównywalne i korzystanie z niego nie oznacza pogodzenia się z gorszym efektem końcowym. Do fotografii planetarnej powinniśmy mieć następujący zestaw: - program to obsługi kamery - jakikolwiek pozwalający zarejestrować film AVI. Oczywiście im bardziej rozbudowane opcje regulacyjne - tym lepiej. Jednym z najczęściej stosowanych jest FireCapture obsługujący większość kamer dostępnych na rynku. - oprogramowanie do korekty ruchu obrotowego niektórych planet - darmowy WinJupos. - oprogramowanie do stackowania obrazków i filmików- darmowe Registax lub Autoskakkert są standardem. - oprogramowanie do obróbki końcowej - komercyjne Adobe Photoshop, Pleiades Astrophoto PixInsight, Corel w kilku odmianach. Są oczywiście i darmowe softy, ale tutaj komercja bije na głowę freeware możliwościami obróbki. Aktualnie korzystam z zestawu FireCapture, Autostakkert-Registax, PixInsight, Photoshop CS 5 Extended. Do astrofotografii obiektów nieba głębokiego : - program do ustawiania na Polaris - wymagany dla montaży z nieprecyzyjnymi narzędziami ( lunetka) do ustawiania na Polaris. - program do obsługi kamer- oczywiście standardem jest tu Diffraction Ltd. Maxim DL 5. Cena 499 USD. Ponadto producenci dokładają do kamer swoje np. SBIG dokłada CCDSOFT i CCDOPS. Sa tez dobre programy darmowe np. mało popularna ale świetna AUDELA. - program do sterowania guidingiem - często zintegrowany z obsługą kamery jak to jest w Maximie czy CCDOPS. Poza tym sporo darmowych softów - PHD, Guidemaster, GuideDog. - program do ustawiania ostrości - o ile mamy motofokuser z pozycjonerem. Soft jest często zintegrowany z obsługą kamery np. jak w Maximie. Szeroko stosowany i chwalony jest darmowy FocusMax. - oprogramowanie do kalibracji obrazka - zintegrowane z obsługą kamery ( np. Maxim, CCDOPS) lub komercyjne ( PixInsight) lub darmowe. - oprogramowanie do stackowania i wstępnej obróbki - zintegrowane ( np. Maxim), komercyjne ( np. PixInsight) lub darmowe. - oprogramowanie do obróbki końcowej - komercyjne Adobe Photoshop, Pleiades Astrophoto PixInsight, Corel w kilku odmianach. Są oczywiście i darmowe softy, ale tutaj ponownie komercja bije na głowę freeware możliwościami obróbki. Opisałem tu softy które miałem w ręku i którego używałem ( za wyjątkiem PHD ). Mam nadzieję ze koledzy uzupełnią zestaw oprogramowania. Aktualnie mam zestaw Maxim-FocusMax, PixInsight, Photohop CS 5 Extended. 3. Miejscówka czyli jak Jasio szukał ciemnego kąta - dla planetarnego astrofoto - duża elastyczność. Można spokojnie robić fotki nawet z miasta. Wyniki nie będą tak dobre jak z ciemnych miejscówek ale... będą całkiem dobre! - dla astrofoto DSów - wymóg ciemnego nieba ! Im ciemniej tym lepiej. Teoretycznie pewnym ratunkiem jest fotografia w wąskich pasmach np. SII, OIII, Ha i prezentacja w palecie HST lub podobnej ale... ogranicza nas nieduża liczba obiektów dostępnych w tej technologii no i stawia to przed sprzętem spore wymagania - duża czułość kamery w specyficznych pasmach, długie sięgające dziesiątków minut czasy naświetlania. O cierpliwości astrofotografa nie wspominam, bo to jest opcja która musi mieć zabudowaną . Moje miejskie próby fotografowania LRGB nawet tak jasnych obiektów jak M 31 zarzuciłem już dawno. Strata czasu. 4. Czasochłonność hobby: tu zdecydowanie mogę powiedzieć że astrofoto planetarne ( przepraszam kolegów planeciarzy ) jest dla ludzi mających niezbyt dużo czasu. Nawet mając tzw. szybki astrograf rzadko kiedy udaje się skończyć fotografowanie fajnego obiektu DS w jedną noc. To są dziesiątki ujęć i godzin spędzonych na samym zbieraniu materiału. Dodatkowym czynnikiem jest tu pogoda- ściganie się z chmurami to nie jest konkurencja którą lubię. Inaczej jest z planetami - w dziurce między chmurami można nagrać kilka avików ( przykład z wczoraj - tranzyt Europy przez tarczę Jowisza trwał 23 minuty ) . Czas obróbki to już osobne zagadnienie - są obiekty DS do obrobienia w godzinę, a nad planetami można spędzić kilka dni do uzyskania wymaganego efektu końcowego. No ale obróbkę można robić jak pada . Zwracam uwagę, że w obu przypadkach występują pewne elementy wspólne : montaż, statyw, zasilanie, komputer, oprogramowanie do obróbki końcowej. Inny jest astrograf, sensor ( kamera), soft do akwizycji. Małe posumowanie : astrofotografia DSów mnie fascynuje i każdy obiekt wymaga dużo czasu i przeważnie wyjazdu poza miasto, pod ciemne niebo, do tego cała logistyka- zasilanie, pogoda itp. itd. Polując na planety poświęcam znacznie mniej czasu na sesję i mogę to zrobić w całości spod domu. Efekty? Jeśli pod moim zdjęciem tranzytu Hamal pisze - " Masakra!" to znaczy że mieszczę się w średniej krajowej . W DSach najlepsza oceną jest jak Antoni napisze " wziąłbyś się do roboty " . Mam nadzieję ze komuś te moje wynurzenia pomogą.
  25. 2 points
    Nie wiem czy w dobrym wątku dodaję tego posta, bo tu widzę sama śmietanka Dawno nic nie dodawałem na forum, głównie z braku czasu, ale coś tam robiłem, nie próżnowałem. Zdjęcia DS wykonałem Nikonem D610 przez Newtona 150/750 z korektorem komy, czasy max do 60s na klatkę (nie mam guindingu), sumaryczny czas naświetlania to mniej więcej 60-120min. Generalnie dodałem zdjęcia wraz z plate solvami, ale napiszę co jest co: 1. The Box - Hickson 61 2. Triplet Smoka 3. Galaktyki w Pannie 4. Galaktyka Igła NGC4565 5. Galaktyka Wir M101 6. Galaktyka Andromedy M31 - tutaj napiszę, że materiał zbierałem w zeszłym roku, ale ostatecznie obrobiłem go w tym roku. 3 godziny ekspozycji. 7. Testy na SWSA (Nikon D610 zobiektywem Nikon 50mm 1.4@4 (30x30s). Oczywiście część konstelacji Łabędzia bardzo dobrze znana. 8.-10 - Zdjęcia Drogi Mlecznej. Dwa pierwsze zdjęcia z okolic Lublina (Żabia Wola, Tarnawka), ostatnie z Krościenka nad Dunajcem. Nikon D610 + 20mm f/1.8 + statyw. EDIT: Zdjęcia niestety poustawiały się jak chciały, numery nie koniecznie odpowiadają żeczywistości). Zrobiłem jeszcze trochę zdjęć, m.in. zaćmienia Księżyca, ale nie będę bardziej zaśmiecał wątku. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę miał trochę więcej czasu no i jednak przydałoby się więcej pogody, czego także i Wam życzę. Kamil
  26. 2 points
    Budowa spektroskopu zakończona. Wszystkie elementy została skompletowane. Wykonałem wstępne testy na lampie fluorescencyjnej (świetlówce). Czas na zainstalowanie i przetestowanie urządzenia w obserwatorium. Teraz czekam na lepszą pogodę Zastanawiam się też nad kolimacją spektroskopu. Wykonałem ją co prawda "zgrubnie" za pomocą kolimatora laserowego, ale nie jestem pewien czy ta metoda jest optymalna. Pytanie do Mariusza (@bajastro). W jaki sposób skolimowałeś swój spektroskop ? Druga kwestia - ciekawy też jestem jakiego FOV mogę się spodziewać w obrazie z kamery guidującej. Odległość matryca - soczewka guidera oraz soczewka guidera - szczelina jest podobna i wynosi około 6 cm (ta druga odległość jest może trochę większa), więc FOV (a dokładniej - skala) nie powinno się znacząco zmienić, ale ciekawy jestem jak to wyszło u Ciebie w praktyce.
  27. 2 points
    I co Wy na to ? https://www.youtube.com/watch?v=JaHu-RN3DUc#t=29m50s
  28. 2 points
    Jeszcze dwa zdjęcia z 10 grudnia. Pierwsze zdjęcie (str 8 u Rukla) zaczyna się od von Brauna, pokazuje Lavoisiera, Lavoisiera A. Poniżej w cieniu Uług Bej. A niżej, bliżej środka wyraźny krater to Lichtenberg (20km) z jakimiś górkami po lewo. Krater może mało charakterystyczny, bardziej te pagórki i pas ciemniejszego terenu. Kończy się on po prawo wśród takich jaśniejszych pasków. To łagodne grzbiety nazwane z łac. Dorsum a w przypadku kilku (l.m.) Dorsa. Widoczne Dorsum Scilla i Dorsa Whiston. Pewnie 9 grudnia byłyby bardziej plastyczne. Drugie zdjęcie pośrodku ma spory krater z większym wałem od północnego-zachodu - to Eddington (125km). Za nim wychodzą z cienia zlane jakby razem pozostałości kraterów: Struve (śr. 170 km XIX w. dyrektor obserwatorium w Pułkowie) i Ruseel (103 km, i panów Russell'ów było dwóch - John, XVIII w. angielski malarz i astronom amator i Henry, bardziej nam współczesny amerykański astronom zm. w 1957, ten od wykresu H-R). Poniżej powinno być zdjęcie z Reinerem Gamma, ale poszło pierwsze wyżej. To dwa i powyższe kilka wyczerpują lewy, górny ale tylko brzeg Księżyca. Oj, można oglądać i oglądać w kółko, przy okazji poznając nazwy kraterów i ucząc się nieco o tych wszystkich słynnych postaciach. W sumie 10 grudnia pogoda była ok i popełniłem ok 210 GB avików. Dlatego chciałem się trochę podzielić w te pochmurne dni super widokami. A może jutro będzie pogoda i zobaczymy drugi brzeg Księżyca?
  29. 2 points
    Trzeba przyznać, że Księżyc 10 grudnia pokazywał nieco więcej niż zwykle kraterów na zachodniej krawędzi. Powyższe trzy zdjęcia kończyły się Morzem Zimna. Poniżej jest dość monotonna połać Zatoki Rosy (Sinus Roris), przechodżaca w Ocean Burz, (Oceanus Procellarum). Na zdjęciu u góry w cieniu Repsold, dwa kratery na powierzchni oceanu - większy Harding (23 km), powyżej mały krater (12 km) Dechen (niem. geolog). Na dole zdjęcia w cieniu krater von Braun (tak, ten od V1 i Apolla). Dawniej był to Lavoisier D (śr. 60 km). Główny Lavosier jeszcze w cieniu i przycięty krawędzią zdjęcia (główny ma 70 km średnicy). Na dole po lewo krater ok 25 km średnicy to Lavvoisier A. Przy dolnej krawędzi , po prawo od środka Mons Rumker. Te pagórki to grupa wielu kopuł (domes), łącznie o średnicy ok. 70 km.
  30. 2 points
    Wczoraj zachodnio południowy brzeg, a dzisiaj okolice bieguna północnego, nad Mare Frigoris, czyli pierwsze trzy strony z atlasu Rukla (często wspominam, mój ulubiny, wyd. 2004 Sky Publishing. Pierwsze zdjęcie pokazuje obszar poniżej bieguna północnego z kraterem Philolaus (ten z góreczkami w środku), po prawo i trochę w dół, z jasnymi paskami w środku Anaksagoras. Zapamiętać można te jasne, prawie złote paseczki greckiego filozofa, bo po lewo większy krater przy krawędzi to Goldschmidt. Drugie zdjęcie to od lewej duzy krater z górkami - Pitagoras (ten od "bywaj zdrów", bo zaczynamy wakacje - starsi pamiętają piosenkę). Po prawo od Pitagorasa dwa zlane ze sobą kratery - dolny J. Herschel, górny znów grecki filozof na: Anaksymander. W prawo, na brzegu Anaksymadera z wyraźnym obwałowaniem Crapenter (angielski astronom XIX w). Na prawej granicy, za Carpenterem Anaksagoras z poprzedniego zdjęcia. BTW: Anaksymander był nauczycielem Anaksymenesa. Oj, aż trzech panów "Aanksy...", mogą się mylić. Lekki off topic, ale pokazujący, że nazewnictwo księżycowe było przemyślane. Czy może uporządkowane. Od lewej do prawej na księżycowej tarczy według chronologii występowania na Ziemi. Anaksymander po lewo był pierwszy. Uczył Anaksymenesa - krater po prawo. Najbardziej po prawo "najmłodszy" Anaksagoras. Trzecie zdjęcie: wiadomo, Pitagoras, poniżej duży krater Babbage z dwoma kraterami wewnątrz. Nazwany na cześć angielskiego wynalazcy m. in. maszyny liczącej. Po lewo od Babbage Oenopides. Ma greckie korzenie, ale nie filozoficzne. Był to matematyk z V w p.n.e. Na dole na ciemnej połaci Harpalus , współczesny Oenopidesowi astronom grecki. Na wszystkich zdjęciach na dole, wspomniany ciemny obszar to dobrze wpasowujące się w grudniowe klimaty Morze Zimna (Mare Frigoris).
  31. 1 point
    Kurcze takie proste pytanie, a tyle można o tym powiedzieć Filtrów mamy na prawdę zatrzęsienie. Ogólnie zadaniem filtra jest wycinanie części widma, a przepuszczenie reszty. Filtry można chyba podzielić na szerokopasmowe i wąskopasmowe, ND i polaryzacyjne. Wśród szerokopasmowych mamy od najszerszych filtry typu ALP, czyli ograniczające zaświetlenie (do foto i wizuala), potem UHC i podobne (mocniej wycinają i pozostawiają głównie mgławice). W wizualu mamy też filtry kolorowe np do planet (aby uwypuklić pewne struktury). ND to filtr przyciemniający równo całe widmo i służy np do obserwacji Księżyca, aby nie był za jasny. Polaryzacyjny daje podobny efekt, ale używając dwa takie można mieć płynną regulację jasności. Pewnym wariantem filtru ND jest folia słoneczna, która przyciemnia je wiele tysięcy razy. W fotografii z filtrów szerokopasmowych mamy filtr L (czyli UV/IR cut) i filtry RGB. Pierwszy rejestruje całe pasmo widzialne i używa się go albo w kolorowej kamerze albo w mono pod luminancję (zapewniającą szczegół). RGB używa się w mono, aby uzyskać zdjęcie kolorowe. Mamy też filtry IR pass lub UV, które przepuszczają te niewidzialne pasma. IR stosuje się do planet, bo jest mniej zaburzane przez seeing, a UV do chmur Wenus. Są też szersze filtry czerwone + IR. Mamy w końcu filtry wąskopasmowe. Przepuszczają one tylko wybraną wąską linię emisyjną. Stosuje się je głównie do mgławic, które świecą właśnie w takich liniach, a nie światłem ciągłym jak gwiazdy czy galaktyki. W wizualu używa się OIII lub Hbeta. W foto dochodzi do nich jeszcze Halpha (mgławice na ogół świecą w niej najjaśniej) i SII (oba te pasma są prawie niewidoczne dla oka). Robiąc zdjęcia można łączyć zdjęcia z różnej konfiguracji filtrów np HaRGB, gdzie mamy normalne kolory, ale mgławicę bardziej kontrastową dzięki Ha; bicolor, czyli Ha+OIII, lub HST, czyli Ha + OIII + SII (tzw paleta Hubblea). Ostatnie dwie kombinacje dają sztuczne kolory, ale pozwalają uwypuklić elementy niewidoczne na normalnym kolorowym zdjęciu. Filtry wąskopasmowe są bardzo dobre do wycinania LP, jednak pozwalają na fotografowanie tylko części obiektów (głównie mgławic emisyjnych). Linia Ha jest też przydatna do Słońca, ale musi to być o wiele węższy filtr niż ten na mgławice (i droższy). Pozwala to zobaczyć protubernacje i chromosferę Słońca. Poza tym mamy jeszcze linię wapnia, która pokazuje obraz podobny do folii słonecznej ale znacznie bardziej kontrastowy. Są jeszcze filtry bardziej egzotyczne, jak metanowy, azotowy i wiele innych. Metan daje ciekawe efekty na Jowiszu i Saturnie (jego pierścienie stają się dużo jaśniejsze od planety). Na pewno zapomniałem jeszcze o czymś, ale to z grubsza tyle W astronomii profesjonalnej obserwuje się również inne pasma, jak daleka podczerwień (która przenika pyły galaktyki), UV (które pokazuje cuda na Słońcu) i wiele innych, choć im pasmo dalsze widzialnemu, tym wymaga bardziej egzotycznego sprzętu i z czasem przestaje wyglądać jak teleskop A no i zapomniałem oczywiście o filtrach fotometrycznych, używanych naukowo. Są to filtry raczej szerokopasmowe, powiedzmy że podobne do RGB, ale jest ich więcej i obejmują szersze widmo. Robi się z ich użyciem pomiar jasności gwiazd, co pozwala na ocenę ich barwy i wielu innych cech. Np obserwując tak wybuch supernowej można zauważyć, że zmienia ona z czasem wzajemne proporcje między kanałami.
  32. 1 point
    Przestawi się na drugą stronę, pod warunkiem, że prawidłowo był zalignowany. W przypadku wpadnięcia na swój korpus, czy np. przyblokowaniu/ zahaczeniu przez kabel dochodzi do "engine stall", co nie jest szkodliwe, jeśli nie trwa zbyt długo. Mi się kilka razy taki wypadek przydarzył, a RMS się nie pogorszył na kolejnych sesjach. EDIT: poza tym na pilocie można wybrać co montaż ma zrobić kiedy nadejdzie czas meridian flipa
  33. 1 point
    Bardzo fajnie zrobiłeś zdjęcia zaćmienia księżyca Oraz wstęga drogi mlecznej - i tutaj takie pytanie. Czy w rzeczywistości wygląda ona tak kolorowo jak na zdjęciach czy raczej jest w odcieniach szarości jak inne DSO? Pytam z tego względu że nigdy nie miałem przyjemności widzieć jej na własne oczy, a nie ukrywam chciałbym.
  34. 1 point
    Co by nie mówić, 2 wersja jak dla mnie jest bardzo dobra. Poprawione kolory gwiazdek wyglądają bardzo przyjemnie dla oka. Mgławica w porządku. Wydaje mi się, że Twoi koledzy, z racji posiadania przez Ciebie ultraprofesjonalnego sprzętu, motywują Cię do bardziej wytężonej pracy i wspięcia się na wyżyny artystyczne w dziedzinie obróbki astrofoto i tak to odbierz. Inaczej tego nie widzę, bo zdjęcie jest dobre (2gie).
  35. 1 point
    Najlepiej jakbyś połączył oba linki i zakupił tube z pierwszego linku ale na montażu z linku 2. Bo producenci wychodzą z założenie że ludzie raczej kupują teleskopy żeby popatrzeć w gwiazdy a nie pod astrofoto bo takie zestawy byłyby mniej opłacalne w sprzedaży. Każdy "gotowiec" w sklepie jest praktycznie pod wizuala. Nie wiem czy po prostu nie powinieneś odwiedzać tutejszej giełdy i czekać aż ktoś swój zestaw do robienia zdjęć będzie sprzedawał. Będziesz miał pewność że to działa i się nadaje. No i pewnie będziesz miał to dużo taniej niż w sklepie. Z tym że musisz wiedzieć że teleskop i montaż to jedno, a druga strona medalu to umiejętne robienie zdjęć, ich obróbka, składnie etc.
  36. 1 point
    A ja myślę że spora część ujęć musiała być robiona przez leciutkiego cirrusa
  37. 1 point
    Akurat Sky-Watcher N-150/750 to newton, a nie refraktor
  38. 1 point
    Bez przesady, aż tak naiwny nie jestem :-)
  39. 1 point
    Obawiam się że Donson to raczej ograniczy się się do Księżyca. Najlepiej by było jakbyś miał montaż paralaktyczny z napędem. Ja zacząłem od EQ3-2. Inwestowałem w niego trochę.. a to lunetka biegunowa, a to napęd 1 osi, a to metalowy statyw pod ten montaż, a to podświetlenie lunetki, zrobiłem kilka zdjęć DSO.... I skończyło się na tym że wydałem na te akcesoria pieniądze a i tak kupiłem inny montaż o lepszej nośności bo eq3-2 to nawet nie minimum co się powinno mieć. Jeżeli chcesz zostać przy swoim teleskopie i nie chcesz zmieniać montażu to chyba musisz poszperać i poszukać GOTO do dobsona 8. Ale nie wiem jak to się sprawdza i czy da radę robić dłuższe ekspozycje. Każdy ci poleci dobry montaż paralaktyczny. Nie wiem jak ze środkami u ciebie ale ja chyba bym dobsona zostawił na wizual a do astrofoto kupił drugi teleskop (nie koniecznie tak duży jak 8').
  40. 1 point
    Podpisuję się pod tym ! " Powolę się niezgodzić od strony teoretycznej. " i całe szczęście że to napisałeś Teoria z praktyka w astrofotografii...tak blisko nie jest
  41. 1 point
    Obserwuję sobie wykres guidingu i mruczę pod nosem: ".... k***a ........ k***a k***a ........... k***a ... k***a k***a, a nie, jednak nie, dithering był..." Ktoś narysuje z tego wykres?
  42. 1 point
    Wywalę na górę, bo znów pojawiają się pytacze
  43. 1 point
    https://www.ebay.pl/itm/Meteoryt-Pallasyt/223505713429?hash=item3409fa8915:g:pfEAAOSwvC1cz0Oe kawałek zwykłego kamienia za 25 koła
  44. 1 point
    Sh2-132 jest mgławicą emisyjną, która znajduje się na granicy gwiazdozbiorów Cefeusza i Jaszczurki w odległości od 10 tyś. do 12 tyś. lat świetlnych. Jej rozmiary sięgają 42' x 30' kątowych. Astronomowie nazywają ją Mgławicą Lwa bo swym kształtem przypomina wygląd tego stworzenia. Na wyżej umieszczonym zdjęciu nie widać tego dokładnie ponieważ nie obejmuje ono całego obszaru mgławicy. Jest to zaległy materiał zbierany jeszcze we wrześniu tego roku refraktorem TSAPO 130 i kamerą QHY 695A w ilości 12 godz. 40 min. Halfa i 8 godz. RGB. Nie miałem ochoty tego obrabiać ale jakoś się zmusiłem. Z jakim skutkiem? musicie ocenić sami.
  45. 1 point
    Hehe, ja właśnie skończyłem. I stwierdzam: "a jednak się kręci". Po kilku latach myślę że zauważysz różnicę. Co prawda smar na samej przekładni był u mnie ok, gorzej z resztą. No i jedno łożysko zaczęło łapać rdzę i je wymieniłem. Co do luzów, to po takim czasie myślę że i tak Ci się rozregulowało, no chyba że nigdy nie wozisz autem montażu. Ja na tranzycie Merkurego odpaliłem EQ6 po półrocznej przerwie i się mocno zdziwiłem, jak ogromny luz powstał. W tym ośrodku nie byłem, ale na innych zlotach odległość do gniazdek była sensowna i ciągnęliśmy pająki przedłużaczy. Czasami zdawało się, że to perpetuum mobile, bo były połączone w pętlę, a prąd płynął
  46. 1 point
    Dzisiejszy obraz dnia na astrobin jest niezwykły.... gdybym nie wiedział że to astrofotografia pomyślał bym że to zdjęcie wykonane przez któryś z sztucznych satelitów wysłanych tam niedawno przez chiny lub indie lub LRO. Niesamowite. https://www.astrobin.com/kap493/?nc=iotd
  47. 1 point
    Tak dla podkręcenia atmosfery przedzlotowej przypomnienie zlotu z 2017 . Pogodne noce, lekki 15 stopniowy mrozik , okopane montaże i dwóch najbardziej odpornych na zimno astrofociarzy, jeśli się nie mylę to byli @Grzędziel i @Duser .
  48. 1 point
    Świetna inicjatywa ! Co więcej miło patrzeć jak środowisko się integruje. Brawo ! Pozdrawiam Paweł
  49. 1 point
    Coś jeszcze poskładałem z wczorajszej sesji. Zjeżdżając teleskopem w dół w stosunku do zdjęcia powyżej , pod Lohrmannem znajduje się dużo większy, ciemny krater Grimaldi. Po prawo i w górę od Grimaldiego Riccioli z paskiem ciemnego gruntu pokazującego Lohrmanna właśnie. Zjeżdżając znów ciut niżej - trafiamy na teren usiany mnóstwem kraterów, inny od górnego, północnego brzegu Księżyca. Pierwszy w oczy rzuca się Crü ger. Ciemny krater jak Plato, tylko o połowę mniejszy. Peter Crü ger był matematykiem z przełomu XVI i XVII wieku, uczył Jana Heweliusza. Powyżej krateru Crü ger jest Jezioro Lata (Lacus Aestatis) - też ciemne, ale bez tak wyraźnych brzegów.
  50. 1 point
    Jak by jeszcze w tor optyczny wmontować elastyczną rurę od odkurzacza, to można by obserwować zdalnie wygodnie siedząc na rozkładanym fotelu
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.