Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/04/20 in all areas

  1. 31 points
    TOI-1726 b & c – współodkrycie systemu multiplanetarnego w TESS Follow-Up Program Niedługo minie rok od współodkrycia trzeciej planety pozasłonecznej, KELT-24 b. Przyszedł czas na kolejne odkrycia, tym razem w nieco innej formie. Najnowsze osiągnięcie (poparte współautorstwem pracy naukowej) dotyczy nie jednej, lecz dwóch planet pozasłonecznych obiegających jedną gwiazdę. TESS Follow-Up Program (TFOP) To międzynarodowy projekt skupiający obserwatoria astronomiczne na całym świecie. Podzielony jest on na kilka grup. Pierwszą z nich jest SG1 (Sub Group 1), która polega na naziemnych fotometrycznych obserwacjach tranzytów planet pozasłonecznych w celu potwierdzenia sygnału wychwyconego przez sondę TESS. Sam teleskop TESS nie jest idealny. Pomimo dużego pola widzenia, sama ma bardzo dużą skalę na piksel wynoszącą ponad minutę kątową łuku. To oznacza, że uchwycone zmiany jasności w danym pikselu może dotyczyć wielu gwiazd, które ze sobą się zlewają. Zadaniem obserwatorów naziemnych jest przeprowadzenie obserwacji tranzytu w wysokiej rozdzielczości (zwykle ze skalą 1” na piksel lub mniejszą), aby określić pochodzenie sygnału. Nie zawsze zmianę jasności można zarejestrować bezpośrednio. Niekiedy bardzo płytkie tranzyty są wręcz niemożliwe do uchwycenia w warunkach naziemnych. Można jednak potwierdzić sygnał nieco inną metodą obserwacji, tzw. NEB-check. NEB-check, czyli Check for Nearby Eclipsing Binaries, to “pośrednia metoda” obserwacji tranzytu, która w zasadzie sama w sobie jest metodą pośrednią rejestracji egzoplanet. Weźmy pod uwagę sytuację, kiedy TESS wykrył zmianę jasności 0.001 mag na gwieździe mającej 10 magnitudo. Różnica wydaje się na granicy dostępności w warunkach naziemnych (poza półmetrowymi teleskopami i większymi wyposażonymi w dobrej klasy kamerę), ale nie jesteśmy jeszcze na straconej pozycji. Na podstawie zdjęć dużej rozdzielczości wykryto, że w odległości 10” od gwiazdy znajduje się towarzysz o jasności 15 magnitudo. Wiemy, że na obrazie TESS takie obiekty będą zlane ze sobą – jasności są zsumowane. Teraz istnieją dwa możliwe przypadki, które można wyznaczyć matematycznie. Albo na gwieździe 10 mag dochodzi do tranzytów/zaćmień o amplitudzie 0.001 mag, albo na gwieździe 15 mag mamy zaćmienia o głębokości 0.1 mag. Ten drugi przypadek jest o wiele łatwiejszy do uchwycenia. Jeżeli naszymi obserwacjami wykluczymy obecność takich zaćmień u bliskiego towarzysza, sygnał pochodzący od TESS musi pochodzić od tej jaśniejszej gwiazdy. Przy wykluczeniu wszystkich kombinacji u towarzyszy (czasem może być ich kilka, kilkadziesiąt lub nawet kilkaset), status kandydata na egzoplanetę przechodzi na CPC (cleared planetary candidate). O planach obserwacji kandydatów tą metodą omawiałem na kilku prezentacjach (zloty, konferencje). World Wide Variable Star Hunters – projekt, z udziałem którego odkrycie było możliwe W październiku 2019 roku napisałem post na zagranicznym forum odnośnie odkrycia MGAB-V266, który uzyskał zainteresowanie u paru osób. W prywatnej wiadomości otrzymałem zaproszenie do międzynarodowego projektu WWVSH, który właśnie powstawał. Grupa ta nie jest skupiona tylko i wyłącznie na gwiazdach zmiennych, ale także innych celach: przelatujące planetoidy w pobliżu Ziemi, zjawiska przejściowe (nowe, supernowe), astrofotografia czy nawet radioastronomia. Sercem całego projektu jest teleskop CDK 24” wyposażony w kamerę FLI 16803 na montażu 10Micron GM4000HPSII umiejscowiony pod Abu Dhabi, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Będąc prowadzącym podgrupy egzoplanet, razem z właścicielem obserwatorium (Nezar Hezam) przeprowadzamy obserwacje kandydatów w projekcie TFOP SG1. Do obserwacji tranzytów koło filtrowe zostało wyposażone w filtry fotometryczne V (Johnson) i r’ (SLOAN). Obserwacje TOI-1726 i jej planet Przeprowadziliśmy dwie obserwacje tranzytu TOI-1726 b metodą NEB-check. Pierwsza z nich (22 lutego) dotyczyła samego wyjścia z ponad dwugodzinnym śledzeniem po przewidywanym końcu zjawiska, zaczynając rejestrację mniej więcej od połowy (mid-transit). Nasza rejestracja była pierwsza i w tamtym momencie słyszeliśmy tylko o jednej egzoplanecie. Ponieważ obserwacja tylko częściowo pokrywała tranzyt i wkrótce dowiedzieliśmy się o istnieniu drugiej potencjalnej planety w tym systemie, postanowiliśmy wykonać obserwację ponownie. Po siedmiu dniach (29 lutego, po pełnym obiegu wokół gwiazdy) wykonaliśmy podobną obserwację tym samym filtrem (r’ SLOAN), tym razem przez całą długość tranzytu. Okazało się, że LCO (Las Cumbres Observatory) wykorzystało jeden ze swoich metrowych teleskopów i rejestrowało TOI-1726 b w tym samym momencie, ale za pomocą filtra z’ (SLOAN). Wszystkie trzy obserwacje wskazały to samo – żadna z pobliskich gwiazd nie wykazuje zaćmień ze 100% pewnością, a więc sygnał dotyczy HD 63433! Analizę klatek i wysłanie raportów do ExoFOP i TFOP przeprowadziłem już w pełni samodzielnie. Do tej pory nie przeprowadzono żadnej obserwacji TOI-1726 c, nawet metodą NEB-check. Kolejna okazja miała miejsce w marcu 2020 roku, jednak awaria focusera w obserwatorium WWVSH i niekorzystne warunki obserwacyjne nie pozwoliły na przeprowadzenie rejestracji. Następna szansa będzie miała miejsce dopiero na przełomie 2020 i 2021 roku. Na to potrzebne są odpowiednie warunki, gdyż dokładność efemeryd za parę miesięcy będzie dość słaba, a w dodatku z powodu towarzysza występują ETV (eclipse timing variations). HD 63433 – gwiazda macierzysta To jedną z najjaśniejszych gwiazd, wokół których zidentyfikowano tranzytujące egzoplanety. Tylko siedem innych gwiazd jest jaśniejszych niż V=6.9 mag, czyli tyle, ile ma HD 63433 (zaledwie parę tygodni temu mogliśmy mówić o sześciu, ale HD 63433 się spóźniła ). Jest bez problemu widoczna przez niewielką lornetkę, zaledwie 72 minuty kątowe od Polluksa, najjaśniejszej gwiazdy w konstelacji Bliźniąt. Każdy, kto choć przez moment spojrzał przez lornetkę w jej kierunku, widział w tle niepozorną HD 63433 czekającą, aż ktoś w końcu nią się zajmie. TOI-1726 i jej planety powstały stosunkowo niedawno – mniej niż miliard lat temu (dla porównania, Ziemia ma 4.5 miliarda lat). Jej parametry oraz ruch wskazują, że należała do gromady gwiazd Ursa Major Moving Group, która istniała około 400 milionów lat temu i zdążyła już się rozproszyć (do niej należy kilka gwiazd z Wielkiego Wozu). HD 63433 jest także gwiazdą zmienną rotacyjną (V377 Gem) o amplitudzie do 0.02 mag (wynikająca z plam na jej powierzchni), o okresie obrotu około 6.5 dób ziemskich. Promień TOI-1726 jest zbliżony do rozmiaru Słońca. HD 63433 b oraz HD 63433 c – charakterystyka planet Są to najmniejsze współodkryte planety pozasłoneczne na moim koncie. K2-232 b, KELT-23 b oraz KELT-24 b należą do gazowych gigantów, o rozmiarach porównywalnych do Jowisza lub nieco większych. HD 63433 b oraz HD 63433 c są mniejsze od Neptuna, ale większe od Ziemi. Ich promienie wynoszą odpowiednio 0.20 Rj oraz 0.24 Rj i obiegają gwiazdę macierzystą o okresach 7.11 oraz 20.55 dób ziemskich. W związku z tym, HD 63433 b należy do gorących mini-Neptunów (P < 10d), a HD 63433 c do ciepłych mini-Neptunów (P > 10d). Spadki jasności dla obu planet (b i c) są niewielkie i wynoszą odpowiednio 0.0006 i 0.0009 mag. Czy tranzyty TOI-1726 b i c mogą być zarejestrowane amatorsko? Do tej pory nie zarejestrowano żadnego tranzytu on-target w warunkach naziemnych. Od momentu opublikowania nowych kandydatów na planety pozasłoneczne z Sektora 20, mieliśmy zaledwie dwa miesiące na próby obserwacji obu planet, które mają „dość długie” okresy orbitalne (7 dni i 20 dni). W dodatku, gwiazdozbiór Bliźniąt powoli kieruje się ku zachodowi. Gwiazda macierzysta jest bardzo jasna i obserwacja fotometryczna wymaga zastosowania gwiazd o dość podobnej jasności. Te znajdują się dość daleko, stąd potrzebne jest szerokie pole widzenia. Niewielki spadek jasności wymaga zastosowania teleskopów o średnicy przynajmniej 8 cali, który obejmie pole widzenia o przekątnej przynajmniej 1.5 stopnia i sięgnie dwie gwiazdy referencyjne: HD 64107 (V=6.9) i HD 63432 (V=6.8). Gwiazdy o takiej jasności wymagają bardzo dużego rozogniskowania, skupiając się jednocześnie na bardzo dobrym prowadzeniu, automatycznym korygowaniu ostrości (kompensacja rozszerzalności temperaturowej) i utrzymywaniu stabilnego kształtu gwiazd (idealna kolimacja + dyfuzer byłby bardzo przydatny). Obserwację należałoby przeprowadzić przez 8 godzin, aby móc zredukować zmiany jasności wynikające z rotacji gwiazdy. Stąd, szanse na „bezpośrednią” amatorską detekcję jest niezerowa, ale ekstremalnie trudna. Próby obserwacji NEB-check dla tego systemu będą miały już zastosowania, bowiem nic nowego nie wniosą (a dokładność efemeryd będzie malała, dopóki TESS nie wróci do tego obiektu na początku 2022 roku). Podsumowanie Współdział w odkryciu systemu multiplanetarnego za pomocą obserwacji jest jednym z większych osiągnięć, który mogę dopisać w drugiej linijce dla roku 2020. Pierwszym z nich było odkrycie nowego rodzaju gwiazd zmiennych (MGAB-V249), co opisałem w innym wątku. Moim celem na 2020 jest dokonanie pięciu ciekawych osiągnięć, więc mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku miesiącach będę mógł powiedzieć o jeszcze trzech następnych! Na chwilę obecną nie ma jeszcze nic oczekującego na publikację, aby było tym trzecim. Kolejne odkrycia planet pozasłonecznych będę publikował już w wątku zbiorczym, chyba że będą dotyczyły ciekawszych obiektów (np. pierwsze współodkrycie planety skalistej). Będą to odkrycia z WWVSH jak i SOTES, bowiem przeprowadziłem już kilka tranzytów, lecz potrzeba przynajmniej kilku miesięcy na ewentualną publikację, jeśli egzoplanety okażą się prawdziwe i zakwalifikuję się do pracy naukowej (na kolejną linijkę zasłużę dopiero, jeśli tych planet pozasłonecznych będzie 10 ). TOI-1726 wydano dość szybko, ponieważ okazała się być bardzo interesująca (jasna gwiazda, system multiplanetarny, powiązanie z Ursa Major Moving Group). Do pełnego odkrycia egzoplanety (z nazwą SOTES lub MGAB w nazwie) jeszcze musimy poczekać. Ale nad tym powoli pracuję i na razie są tylko kandydaci na brązowe karły Praca naukowa zostanie opublikowana w The Astronomical Journal. Bezpośredni link do PDF na arXiv: https://arxiv.org/pdf/2005.00047 I na koniec symulacja w programie Stellarium. Jedna sekunda filmu odpowiada 1 dniu w rzeczywistości
  2. 20 points
    Witam. Jak w tytule niby taki klasyk ale jakoś nigdy mi "nie podchodziła" ta galaktyka. W sumie nie wiem czemu Moja przygoda z astrofoto zaczęła się jakieś 3 lata temu a dopiero teraz pierwszy raz wycelowałem w ten obiekt. Jest to poniekąd kontynuacja zabawy po przeproszeniu się z newtonem i myślę, że nie jest to ostanie zdjęcie z tej tuby. Warunki były jakie były - do wcześniejszej Igły brakowało dość dużo stąd pojawił się problem z kolorem. Jak R i B zebrałem łatwo po 40 klatek tak z G nadało się jedynie 23 bo przyszedł cirrus i guide zaczął świrować... Trochę się napociłem ale wystarczyło. Miałem dopalić trochę zielonego ale na razie prognozy nic ciekawego nie pokazują więc... Zapraszam do oglądania Szczegóły pod zdjęciem 80x120s Astronomik L 40x60s RB 23x60s G Atik 314L+ Newton SW 150/750 + SW Coma Corrector 0.9x Skala 1,96"/px Heq5 guide ASI 034MC SGPro, DSS, Siril, Photoshop
  3. 18 points
    NGC 3718 to galaktyka spiralna z poprzeczką znajdująca się w konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy w odległości 52 milionów lat świetlnych. Jest zaliczana do galaktyk o aktywnym jądrze. Na niebie obserwujemy ją jako obiekt o jasności 10,6 magnitudo i rozmiarach 8,1' x 4,0' kątowe. Materiał zbierany zdalnie przez refraktor TSAPO130 i kamerę QHY 695A w ilości 5 godz. Luminancji i 5 godz. RGB. Nie spodziewałem się że uda mi się tak dobrze pokazać jej struktury z pod swojego nieba. Tym bardziej cieszy.
  4. 16 points
    Hej! Zacznę od najważniejszej informacji, żeby uniknąć złudzeń co do tego co zobaczycie poniżej Zaświetlenie mojej narrowbandowej miejscówki na 9 stopniowej skali Bortla plasuje się na miejscu ... 8/9 To powoduje, że żaden narrowband nie uratuje mnie od niskich kontrastów i szumów - klatek potrzeba kilka razy więcej niż pod ciemnym niebem, żeby wynik dał się to od biedy pokazać. Tak z minimum 60. Paliłem do oporu, jednak materiału na to zdjęcie przydałoby się 2x więcej (zabawne, 8 lat temu pisałem to samo ). 4 lata temu wróciłem do tego obiektu pod ciemnym niebem. A dziś z Warszawy. Historia zdjęcia - 20 marca ogłoszono lockdown, po powrocie z ostatniej sesji pod ciemnym niebem sprzęt wylądował na balkonie i tak już zostało do dzisiaj. Wykorzystałem każdą pogodną i prawie pogodną noc, żeby wypalić Trąbę I tym razem za Wikipedią: mgławica Trąba Słonia – gromada otwarta, powiązana z otaczającą ją mgławicą emisyjną, wewnątrz której znajduje się globula VdB 142. Pokazuję 3 wersje: z wyciętym zielonym, z pozostawionym (taką preferuję - zawsze to jedna informacja więcej o strukturach) oraz papugowo-polukrowaną bo ja lubię słodkie Oraz dla zaspokojenia ciekawości: crop 1:1 na Trąbę i VdB 142. Tak wiem są szumy, nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi Tyle się zmieściło, bo więcej nie weszło: Ha: 40 x 900 sek SII: 38 x 900 sek OIII: 38 x 900 sek dark, bias, flat NEQ6 mod, TS APO 115/800 f/6.95, QHY9, oryginalna skala zdjęcia: 1,39"/px
  5. 14 points
    Kolejne moje zdjęcie z serii miejskich koronowirusowych strzałów. Tym razem blisko Polarnej wypatrzyłem dwie ciekawe galaktyki. Ta z prawej oznaczona jako Arp 25, a obie (wraz z tą eliptyczną) jako Arp 114. Niestety miejskie LP nie pozwoliło wydobyć delikatnej otoczki galaktyki eliptycznej oraz śladów IFN-a. Setup: APO 140 f/6.5; AZ-EQ6; Atik One 9; L: 235x120 sek. RGB 12x300 sek.
  6. 13 points
    Księżyc 2 dni i 22 godziny po pierwszej kwadrze, 3 maja 2020r przed godziną 21, na wysokości 45o. Obraz drżący, szybkozmienny. Po odejściu chmur pozostało lekkie zamglenie. Temperatura 10 stopni, wilgotno, rosa. Refraktor achromatyczny TS152/900, Barlow Celestron Ultima 2x (Fekw. 2270mm), ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (400/2000), Registax6. Wychodzący z cienia Schiller i Basen Schiller-Zucchius w asyście Longomontanusa i Claviusa. Okolice bieguna południowego. Oświetlone formacje Gór Leibnitza - szczyty: M1, M3 i M2 (te, które leżą dalej od krawędzi). Skala F-1920mm Sinus Iridum, Montes Jura i kopuły Gruithuisen. Gassendi, część Morza Wilgoci i Hippalus Rille.
  7. 10 points
    Kolejna M51 z podmiejskiego nieba . Zdjęć M51 jest bez liku więc nie rozpisuję się o tej jednej z najatrakcyjniejszych do fotografii galaktyk. 64 x 5 min L 15;15;15 x 5 min RGB SW ED120 EQ-6 Atik 490ex. crop
  8. 7 points
    Wiatraczek z końcówki kwietnia. Zdjęcie powstało jako "efekt uboczny" testowania guidingu a w szczególności płaskiego pola z dużym sensorem. Aparat jest jeszcze przed modyfikacją, więc padło na M101. Cirrusowa noc pozwoliła na zebranie 12x600 s materiału. Resize 50% i obcięte około 10% dookoła, bo na stacku są odblaski, prawdopodobnie od OAGa. Mam nadzieję, że po roku bojów zacznę robić zdjęcia. Nikon D810 ISO400, Tak E130D, iOptron CEM25P.
  9. 7 points
    Witam. Przedstawiam swoją wersję galaktyki M101 oraz jej okolice. Galaktyka Wiatraczek to galaktyka spiralna. Została odkryta przez Pierre'a Mechaina w 1781 roku. Średnica M101 to ok 170 tyś. l. ś. Znajduje się ok 21 milionów lat świetlnych od Ziemi, a jej jasność to 7,9 m. Masa galaktyki jest równa 180 miliardom mas Słońca. NEQ-6 SYN SCAN, TS TRIPLET APO 90/600, TS 80/330, ALccd 5T, ATIK383L+ L - 50x300s RGB - 12x300s na kanał Wersja z opisem:
  10. 6 points
    Wirus wszystkiemu winien, bo trzeba szukać zajęcia. Tym razem padło na tę chłodziarkę : https://www.astroshop.eu/other-astro-photo-accessories/geoptik-thermoelectric-cooling-box-for-eos-cameras/p,23373 Kupiłem używaną i bardziej z ciekawości , niż z pożytku - bo : - ekspozycje max 2 minuty - bez guidingu Miałem materiał na "podrasowanie" - więc do dzieła ! Wylepiłem co się dało tapetą lustrzaną dc-fix i wlepiłem na powierzchni styku obu komór czarną matową tapetą dc-fix. Ma b. krótkie "włoski" , więc nadaje się , chociaż z powodzeniem mozna byłoby zastosować coś innego - ale zdecydowałem sIę na to, co miałem pod ręką. Na fotkach - to co wystaje, to reduktor/flattener 0,8 x , oczywiście Canon EOS 650 d w środku. Fotki detaliczne niżej : Dałem niedawno do auta ( bo tylko tam mam potrzebne 12 V ) i za 2-2,5 godz. zobaczę co Peltier wycisnął z układu . Typuję, że różnica między temperaturą otoczenia i w komorze będzie w granicach 15-20 st.
  11. 6 points
    Cześć, Wenus z 02 maja 2020. Faza 23.3% Rozmiar kątowy dokładnie 40.0" SW MAK 102, Sony a5000, ZWO ADC, UV IR Cut-L Barrlow 2x na AZ3. Stack 1000 klatek. Pozdrawiam, Robert
  12. 5 points
    28 kwietnia. Jeszcze jedno spojrzenie w kierunku kraterów Messier znad Morza Nektaru i Zatoki Grubiaństwa (Sinus Asperitatis). Leżący na jej terenie krater Torricelli znajduje się niemal dokładnie na przedłużeniu podwójnego promienia jasnej materii, wyrzuconej podczas uderzenia, które uformowało kratery Messier. W dodatku Torricelli to formacja nie tylko przypominająca bardzo podwójny krater Messier A, ale także ułożona dokładnie w tej samej osi... Dużo tych zbiegów okoliczności - jednak są to tylko zbiegi okoliczności. Torricelli jest obiektem dużo, dużo starszym. Jego wiek oceniany jest na 3,2-3,8 miliarda lat, podczas gdy kratery Messier powstały prawdopodobnie ok. 1,1 miliarda lat temu. Zdjęcie krateru Torricelli wykonane podczas misji Apollo 16:
  13. 5 points
    Taki mały teleskop w Emiratach, to jest nietypowe Spodziewałbym się 3m f/1 ze złotym lustrem na platynowym montażu poruszanym przez słonie
  14. 5 points
    Nabyłem niedawno taniego Newtona ( SW 150/750) pod kątem galaktyk. Z moim ASI 183 MC pro daje mi niezla skale. Oczywiscie wiaze sie to z cała masa problemów. Kolimacja wciąż nieokiełznana, widze tez problemy z guidingiem i prowadzeniem :). Plan jest taki żeby powoli ulepszać setup i w międzyczasie łapać fotony. Prosze sie nie czepiac gwiazdek widze. HEQ5pro ASI 183MC pro SW-N 150/750 Idas LP Asiair 302x180sek
  15. 5 points
    Morze Wężowe, Morze Fal oraz Morze Pieniące. 26 kwietnia, w przerwie w chmurach...
  16. 4 points
    Przeglądając zakrycia planet na najbliższe lata (których jest jak na lekarstwo...) mocno wyróżnia się dzienne zakrycie dużego sierpa Wenus przez wąski Księżyc dnia 19.06.2020. Sporo czasu zostało, ale do tego zakrycia praktycznie nie będzie żadnych zakryć planet widocznych z Polski więc warto na to zwrócić uwagę. Obiekty będą wysoko na niebie, ale dość blisko Słońca więc warto będzie stanąć w cieniu np. bloku z możliwością przesuwania się w cień w miarę wędrówki Słońca po niebie. Wyglądać to będzie bardzo fajnie, bo Księżyc będzie w bardzo podobnej fazie co Wenus, a więc wielki sierp przysłoni, a potem odsłoni mniejszy sierp.
  17. 4 points
    Problem, z którym zmagałem się od zawsze, a rozwiązanie jest banalnie proste i tuż przed nosem Zawsze miałem problem, że FC nie chciał wykorzystać całego dostępnego ramu, po prostu w ustawieniu ram buffer nie dało się dać wyższej wartości. W praktyce ponad połowa ramu się marnowała, a nagrywanie dławiło. W taki sposób zniweczyłem nagranie ostatniego tranzytu ISS bo akurat dysk zamulił się w pechowej chwili, a gdyby bufor był większy, problem by nie nastąpił. Tak więc: 1) Sprawdzamy w menedżerze zadań ile mamy wolnego ramu i uruchamiamy FC 2) W ustawieniach zaznaczamy opcję Heapsize i ustawiamy tam możliwie dużo, ale żeby został jakiś zapas względem ilości dostępnego ramu (zazwyczaj maksimum jakie można wybrać jest odpowiednie) 3) Uruchamiamy ponownie FC 4) Zaznaczamy Use RAM Buffer i wybieramy tam trochę mniej, niż w Heapsize (kilkaset MB mniej). Zbyt duża wartość powoduje okresowe przywieszanie się nagrywania. Najlepiej dobrać doświadczalnie najwięcej ile działa stabilnie. 5) Klikamy test i zamykamy okno Kluczowe jest wybranie wartości heapsize, bo bez tego ram buffer nie pozwala wskazać dostatecznie dużych wartości. Jeśli przesadzimy i ram się "przepełni" (np odpalimy jakiś inny program), to albo program mocno zamuli albo się zawiesi, także trzeba tego pilnować. Zrobiłem test i przy 32GB ramu zaalokowałem 24, a wolne pozostały jakieś 1-2. Na komputerze z 8GB zaalokowałęm ok 5GB przy mniejszym marginesie. Przy tych 24GB mogłem nagrywać 95s kamerą ASI290 przy średnim FPS 150 w pełnej rozdzielczości, przy zapisie na HDD ok 55MB/s, czyli bardzo wolnym. Po nagraniu dysk zapisywał nagranie jeszcze dobre kilka minut EDIT - jednak rambuffer powinien być troszkę mniejszy niż heapsize, inaczej nagrywanie się przycina!
  18. 4 points
    Witam kolejne próby składania koloru z miasta, gdzie kadr przemykał między uliczną latarnią a rozświetlonym domem sąsiada Testuję nową technikę składania: HA. G. B. Wygodniej składa mi się w ten sposób (mniej kanałów, mniej czasu na zbieranie). Ha dajemy zamiast R i mamy kolorek, i to z detalem gdzie przy R z takiego LP mało by go było. Dodajemy potem osobno zrobione, ładnie wyciągnięte Ha jako L - składamy LRGB i mamy bąbelka w sosie pomidorowym z towarzystwem ED80 / ATIK 383L / HEQ5 mod Ha 80x600s G, B 20x300s z Warszawy
  19. 4 points
    Gassendi z wczorajszego wieczora. Powoli zbieram doświadczenia w korzystaniu z aparatu komórki. Mam jeszcze kilka filmików, ale dopiero za kilka dni będę mógł się nimi zająć. SCT 9.25" + Samsung S10e, AS3!, 180 klatek z 1800 (1min film), AstraImage (dekonwolucje), kilka podstawowych suwaków z Camera Raw
  20. 4 points
    Warkocz komety ma już ponad 4 stopnie długości.
  21. 4 points
    Tego poniżej niech nie czytają przyszli posiadacze Astrotrackera czy Wirusa, którzy chcą go używać jako lekki napęd mobilny. Niech go stawiają na stole albo jeszcze lepiej na kamiennym tarasie na Krecie albo w Chorwacji. To rozwiązanie dla zaawansowanych wiekowo ( czyli mnie), nie lubiących się schylać ( czyli ja) i leniwych ( też ja) Najpierw wydrukowałem trzy antynóżki: Potem przykręciłem je na desce, a deskę do statywu centralną śrubą fi 10. Statyw Berlebach UNI 8 Reinforced, nośność 40 kg I na tym postawiłem Trackera vel WIrusa. Jeszcze tylko jakieś zabezpieczenie przed upadkiem i będzie super.
  22. 4 points
    Jak koniecznie chcesz kupić to zaproponuj odbiór osobisty ze sprawdzeniem stanu technicznego. Bez bezpośredniego kontaktu to proponuję przekazać kasę Owsiakowi. Efekt podobny - nie masz kasy i teleskopu - ale dobry uczynek zaliczysz!
  23. 4 points
    12calowy dobson jako prezent komunijny dla dziewczynki nie mającej pojęcia o obserwacjach? Tylko mi wydaje się to idiotyczne?
  24. 4 points
    Ja wczoraj miałem niespodziewaną sesję - bo pojawiła się dziura w chmurach która trwała dość długo Zdążyłem złapać Wenus i kilka avików Księżyca w zaskakująco dobrym seeingu Na razie takie dwa: Roman Higienus w Dolinie Alpejskiej, eee, yyy znaczy Rima Hyginus oraz Plato i Alpy Astrofaktoria D-K 190/3570 + ASI 178MM-C + filtr IR 742nm
  25. 4 points
    Jeszcze raz Messier i Messier A - tym razem oświetlone od wschodu, 27 kwietnia: Cała tarcza tego dnia:
  26. 4 points
    Księżyc z perspektywy ASI 120 Mini i ogniskowej 1800mm.
  27. 3 points
  28. 3 points
    Chyba kiedyś na zlobie prosiłem Gabriela o autograf, póki jeszcze można tak po prostu się spotkać. Do tej pory tego autografu nie mam i nie wiem czy nie jest za późno
  29. 3 points
    Tomek zawsze jak ktoś pisze "zrób tak jak On" albo "skadruj inaczej bo mi się ako podoba" to rodzą mi się mieszane uczucia Bo wolę uwagi techniczne (np. "zbyt nasaturowałeś zdjęcie i tracisz przez to detal" - wypadek przy pracy może się zdarzyć), niż typowo odnoszące się do gustu, z którymi wiele nie zrobię, bo robię zdjęcia w swoim stylu a nie w czyimś. Bogdan robi świetne zdjęcia i Jego kolorystyka bardzo mi się podoba, ale ja nie chcę Go kopiować Może ja chcę żeby za parę lat ktoś napisał "zrób tak jak na fotce dzikiego", a nie Bogdana? A mniej przewrotnie: przyznaję, że zdjęcie nr 1 miało iść w kierunku kolorystyki rubinowo-ciemnobłękitnej, chyba luminancja była zbyt jasna i to mi trochę położyło odbiór. I przyznaję, że zdjęcie Bogdana może być dla mnie referencją w tej palecie - chociaż ja preferuję tą drugą, będąc konsekwentny po NGC 2237. Ale dzięki Ci za to wskazanie, jeszcze się pobawię fotką nr 1
  30. 3 points
    Obok znanej gromady kulistej Messier 53 znajduje się znacznie mniejsza kulka oznaczona jako NGC 5053. Jej jasność to ok 10 mag, a najjaśniejszych gwiazd 14 mag. Jest to gromada o znacznie mniejszym stopniu koncentracji niż większość znanych gromad kulistych. Wizualnie nawet bardzie mi przypomina gromadę otwartą. Jej sąsiedztwo z M 53 jest nie tylko pozorne. W rzeczywistości też są blisko siebie, oczywiście w skali kosmicznej. Obie połączone są kosmicznym mostem pływowym, co potwierdza, że grawitacyjnie oddziałują na siebie. Gromadę tą ustrzeliłem z mojej miejskiej (niestety) miejscówki setupem jak zwykle: APO 140 f/6.5, AZ-EQ6, Atik One 9, L: 114x140, RGB 12x300
  31. 3 points
    Dla kogoś kto ma stacjonarne obserwatorium - mam na myśli przynajmniej pier lub inny stacjonarny statyw - i dodatkowo naprowadzanie na obiekty, to co napiszę poniżej nie będzie miało znaczenia. Ci, do których i ja się zaliczam, niemający systemu Goto, muszą się trochę natrudzić. Jak ja to widzę. Pierwsza opcja. W nocy przed D-day ustawiamy nasz teleskop na jakąś gwiazdę, której deklinacja jest podobna do deklinacji Wenus 19 czerwca o godzinie 10:12. Będzie to 18o31'. To nasza bazowa "płaszczyzna" ruchu teleskopu. Druga opcja jest taka, że przed świtem odnajdujemy sierp Księżyca i kierujemy na niego teleskop (musi być ustawiony na jakimś montażu ekwatorialnym) a następnie przez cały czas oczekiwania na godzinę 10-tą przesuwamy teleskop za ruchem nieba. To ułatwi nam namierzenie naszego satelity i Wenus. Trzecia opcja. Mając założony filtr słoneczny na obiektyw, kierujemy teleskop na środek tarczy Słońca. Wenus jest prawie 5o (4o54') niżej w deklinacji niż środek Słońca, więc sobie tylko znanym sposobem... korygujemy ustawienie naszego teleskopu o te 5 stopni i mamy znów właściwą płaszczyznę poszukiwania Księżyca i Wenus.
  32. 3 points
    Dla mnie za mocno odszumione. Zatraca się przez wyrazistość szczegółów. Leciutki szum z ccd nie zaszkodzi.
  33. 3 points
  34. 3 points
    Też zrobiłem małe podsumowanie marca i kwietnia:
  35. 3 points
    Wenus - 30 dni przed złączeniem dolnym ze Słońcem - 1 maja 2020r, o godzinie 20.52, na wysokości 24o nad zachodnim horyzontem. Ciepło, bezwietrznie, wilgotne powietrze i rosa. Obraz zmienny, seeing na poziomie 1,5". Sesja po długim oczekiwaniu na przejście pasa zachmurzenia. Refraktor achromatyczny TS152/900, Barlow Celestron Ultima 2x (Fekw. 2270mm), ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (1000/5000), Registax6. Od dziś zestawienie faz planety będzie wyglądać bardziej finezyjnie (?). Rozmiar kątowy Wenus to już prawie 40".
  36. 2 points
    2015 rok.. noc spadających gwiazd...
  37. 2 points
    po co daleko szukać skoro odpowiedni opis mamy na forum takie przeróbki były popularne 10 lat temu gdy fabryczne kamerki do guide kosztowały grubo ponad 1000 PLN, a SPC880 można było kupić za 30 PLN dzisiaj to już tylko ciekawostka historyczna pozdrawiam
  38. 2 points
    Zdjęcie idealne choć jak dla mnie, trochę za płaskie tło, ale to moje odczucie.
  39. 2 points
    NGC 4567 i NGC 4568 to para galaktyk spiralnych z gwiazdozbioru Panny – znanych potocznie jako „galaktyki syjamskie” albo „galaktyka motyl”. Oba obiekty oddziałują ze sobą – jednak nie w tak agresywny sposób jak inne tego typu obiekty znane na przykład z katalogu Arp. Ich spiralne struktury są w minimalnym stopniu tylko zniekształcone. W Polsce galaktyki górują na wysokości około 49 stopni – w okolicach znanego Łańcucha Markariana. Dzięki temu przy dobrych warunkach seeingowych można pokusić się o ich dość detaliczne zobrazowanie. Ich jasność to odpowiednio 12,1 i 11,7 mag a rozmiar kątowy całego układu to około 4' x 3,5' Materiału jest mało bo noce już nie tak długie i w sumie udało mi się wygospodarować tylko dwie na ten obiekt. Podczas pierwszej seeing był świetny a podczas drugiej bardzo słaby. Żonglowałem filtrami tak żeby jak najlepiej wykorzystać dobry seeing na zebranie luminancji. Przez to niestety wyszedł trochę taki „bieda-kolor” - ale pokolorować fotkę się udało. Tak czy inaczej bądźcie łaskawi w jego ocenie – wiem o jego mankamentach To zdjęcie może nie jest doskonałe ale jest i pozostanie unikatowe w skali naszych czasów. Dlaczego? Ponieważ zawiera utrwalony ślad supernowej SN 2020fqv która teraz, w tym czasie jest widoczna w galaktyce NGC4568 a która zgaśnie już niedługo. Jej światło podróżowało do nas długo, bardzo długo. Wybuchła w tamtej przestrzeni ponad 52 miliony lat temu. Obserwujemy ją teraz, przez te kilka krótkich tygodni, później zgaśnie... już zgasła, a jedynym jej śladem będą te zdjęcia wykonane przez nas w tym czasie, kilkadziesiąt milionów lat po jej śmierci... A może nie, może jeszcze ją ujrzymy. Za kilkaset, kilka tysięcy, kilka milionów lat – jako potężny pulsar lub odległą czarną dziurę której okolice odwiedzimy korzystając z naszych kwantowych napędów... kto wie Technikalia i ekspozycja: Astrofaktoria Newton 350/1400 na EQ6 +ASI 178MM-C L: 700 x 12s (gain 82%) RGB: 300 x 15s (gain 82%) na kanał korektor MPCC skala natywna: 0,35''/pix
  40. 2 points
    w takich warunkach musialbys zebrac 20-40h klatek w narrowband nawet dla mglawic emisyjnych a co dopiero wyłuskiwanie sygnału ciemnych pyłów z rgb. obawiam sie ze przy obecnym sprzęcie jedyne sensowne rezultaty (zakladam ze interesują cie glownie mglawice) uzyskasz dopiero po wyjechaniu z LP.
  41. 2 points
    Na Słońcu widoczne dwie małe plamki oraz dwie transjenty, na jednym z nich na południowo-wschodniej stronie doszło do niewielkiego CME który minie raczej minie naszą planetę.
  42. 2 points
    Wiedziałem, że ta zbiórka to nie były pieniądze w błoto. Mimo tego, że dołożyłem wtedy tylko cegiełkę, to dzisiaj, patrząc na odkrycia Gabriela, czuję się niczym mecenas nauki
  43. 2 points
    A konkretniej to co masz na myśli? Oczywiście możemy sobie na ten temat podyskutować Poniżej pokazuję mój kadr na tle tego co się dzieje wokół (źródło zdjęcia: APOD z 13.10.2015). Swojego kadrowania bym nie zmienił z kilku powodów. Po pierwsze to kadr w 90% zamierzony - to się dzieje po prawej było dla mnie bardziej interesujące niż to co po lewej - kwestia gustu oczywiście. Celowałem właśnie w tą smołę na dole i tą kolumnę pyłów po prawej. Dodatkowo, gdybym przesunął trąbę w prawo (czyli kadr w lewo), to straciłbym dynamikę zdjęcia - obecnie trąba jest lekko pochylona w prawo i zaprasza oko do zwiedzania prawej części, osiągając częściowo efekt "negative space", podczas gdybym ją umieścił ją po prawej stronie, to uzyskałbym efekt taki, jakbym zrobił auto wyjeżdżające z kadru z ciekawej łąki, która jednak jest mniej ciekawa niż samo auto. Inny kąt kamery nie wchodził w grę, gdyż prawda jest taka, że to zdjęcie jest odrzutem - kąt kamery miałem ustawiony pod inny obiekt. Lepszy kadr dla tego co się dzieje po lewej widzę taki, ale to na "inny raz": PS - albo ustawienie idealnie pionowe, centralne, oko słonia +/- w 1/3 od góry - ale chyba nie o to chodzi żeby mnożyć przykłady "jak można"
  44. 2 points
    Kadry w mniejszej skali (F-1920mm) - niechciane..., odrzucone..., którym przywracam należną im wartość. Księżyc 22 godziny po pierwszej kwadrze, 1 maja 2020r, około godziny 21-ej. Refraktor achromatyczny TS152/900, Barlow Celestron Ultima 2x (Fekw. 1920mm), ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (400/2000), Registax6. Poziomy kadr pokazujący wychodzenie Kopernika z cienia. Eratosthenes, Stadius i Apeniny. Mare Nubium od Fra Mauro, Parry i Guericke do Rupes Recta i Thebit.
  45. 2 points
    Wczorajsze warunki były oględnie mówiąc dd... Deszcz, chmurwy i kilkuminutowe dziurki z niebieskością. Czas w obserwatorium poświęcony głównie na dopieszczanie BAJa i uruchomienie od dawna nie używanej kamery Basler acA1300-30gm. W ramach testu kilka avików niestety w większości z chmurami ale coś się jednak udało poskładać. Powrót "ludzkości na Księżyc"* uważam za udany, chociaż nie obyło się bez problemów.
  46. 2 points
    Morze Wilgoci, Bagno Epidemii i Jezioro Strachu z 3 kwietnia 2020 ED80 / Barlow Hyperion 2,25 ustawiony na 2,33 - ogniskowa 1400mm / ASI 224 Dwa panele.
  47. 2 points
    Księżyc 22 godziny po pierwszej kwadrze, 1 maja 2020r po godzinie 21, na wysokości 53o. Obraz zmienny ale dość ostry i zdjęcia mają przyzwoitą szczegółowość. Po przejściu pasa zachmurzenia, niebo było zupełnie czyste. Przy temperaturze 12 stopni osiadała rosa ale nie przeszkadzała w obserwacjach. Refraktor achromatyczny TS152/900, Barlow Celestron Ultima 2x (Fekw. 2270mm), ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (400/2000), Registax6. Narodziny Kopernika. Piękny widok wyłaniających się z ciemności promienistych struktur i lekko rozjaśnionego wschodniego fragmentu korony kraterowego giganta. Tak giganta, bo ten zarys na granicy nocy wydaje się olbrzymi. Straszy stromością ścian i czarnym smolistym wnętrzem, ale z drugiej strony emanuje spokojem geometrycznej formy. Widzi się także, jakby zastygłe w czasie fale promieniście rozchodzące się od uśpionego krateru. Fantastyczny światłocieniowy spektakl. Clavius i całkiem ładna impresja światłocieniowa. Trójka kraterów w pełnym słońcu: Ptolemaeus, Alphonsus i Arzachel oraz słynna Rupes Recta. Rupes Recta w towarzystwie starego lecz jakże bogatego w ornamenty Deslandresa. Poniżej, para kraterów Pitatus-Hesiodus i pofalowane Mare Nubium. Plato, Alpy i Dolina Alpejska.
  48. 2 points
    Księżyc 7 dni i 16 godzin po nowiu, 2h przed pierwszą kwadrą, 30 kwietnia 2020r po godzinie 20.30, na wysokości 55o. Ta wysokość nad horyzontem miała być atutem sesji fotograficznej organizowanej dość szybko w reakcji na poprawiające się warunki pogodowe, ale nie była. Obraz był zmienny i już na etapie nagrywania nie obiecywał dobrej jakości zdjęć. Refraktor achromatyczny TS152/900, Barlow Celestron Ultima 2x (Fekw. 2270mm), ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (400/2000), Registax6. Cienie Alp, długie, grzebieniaste, smoliste i piękny Łuk Imbrium - to pierwszy atut sesji fotograficznej. Na prawo od Apenin widoczne piękne zakola "wododziałowe" rozdzielające Mare Vaporum od Sinus Aestuum (pozostająca jeszcze w cieniu). Ptolemaeus, Alphonsus, Arzachel (PAA) - trójka kraterów leżąca na centralnym południku nigdy się nie znudzi.
  49. 2 points
    Ciąg dalszy sesji zdjęciowej z 28 kwietnia 2020r, Księżyc 5 dni i 16 godzin po nowiu. Refraktor achromatyczny TS152/900, Barlow Celestron Ultima 2x (Fekw. 2270mm), ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (400/2000), Registax6. Centralnie - Arago i dwie kopuły magmowe, powyżej grzbiety na Mare Tranquillitatis. Po lewej Plinius i "kaskada" oddzielająca Mare Serenitatis. Grzbiety na Mare Serenitatis. Powyżej krater Posidonius i Le Monnier. Południowa iglica z podwójnym kraterem Boussingault (środek krawędzi). Struktura Janssen i Vallis Rheita.
  50. 2 points
    Dla porównania ten sam obszar oświetlony z drugiej strony. Morze Przesileń i Morze Obfitości, zdjęcie zrobione z 8 na 9 kwietnia: Wschodnie rubieże tarczy Księżyca to teren, który u każdego obserwatora wywołuje chyba żywe emocje. To miejsce pierwszych spotkań z księżycowymi zakamarkami po dłuższej przerwie, gdy stają się znów dostępne po nowiu. Każdy ma tu pewnie swoich faworytów i ulubione miejsca. W oczy rzuca się zawsze jasny Proclus umiejscowiony na wyżynnym przesmyku dzielącym Morze Przesileń od dziwacznego obszaru Palus Somni, zlokalizowanego na północnym wschodzie Morza Spokoju. Uwagę przykuwa prawdopodobnie wciąż aktywny geologicznie Langrenus, czy też przecięty efektownym rowem Petavius... Ciekawych, charakterystycznych obiektów jest w tym zróżnicowanym rejonie bardzo wiele. Moją uwagę zwraca zawsze niewielki krater Messier, któremu towarzyszy dziwny, niesymetryczny rozbryzg materii wyrzuconej na powierzchnię Morza Obfitości w kierunku zachodnim. W rzeczywistości dwa sąsiadujące kratery - Messier i Messier A - stanowią prawdopodobnie jedną formację uderzeniową, na co wskazuje podłużny kształt pierwszego z nich, leżącego od strony wschodniej. Jak można się domyślać, odpowiedzialna za jego powstanie bryła nadleciała od wschodu. Uderzyła ona w księżycową powierzchnię pod tak niewielkim kątem, że częściowo odbiła się od niej żłobiąc owalne zagłębienie i opadając kawałek dalej, by ostatecznie pozostawić po sobie jedynie krater Messier A oraz wskazujący kierunek jej lotu jasny rozbryzg. Jego niesymetryczność potwierdza hipotezę o bardzo niewielkim kącie uderzenia. Okazuje się jednak, że jest tam jeszcze jeden - trzeci krater. Messier A to w rzeczywistości dwa kratery. Pierwszy okrągły i głęboki, trudny jest do pogodzenia z hipotezą uderzenia pod małym kątem. Drugi zaś, umiejscowiony jakby pod nim i przypominający bardzo pierwszy krater Messier, jest (czy raczej był zanim nie został ponownie uderzony) podłużny. Oba te podłużne kratery leżą jakby na jednej osi. Zestawienie tego faktu z nieco mniejszą głębokością drugiego z nich daje niemal modelowy przykład uderzenia pod małym kątem z odbiciem. Tylko co tam robi ten okrągły, głęboki krater?! Jak myślicie - co tam zaszło około 1,1 miliarda lat temu? A może ten najgłębszy, okrągły krater nie ma żadnego związku z uderzeniem, które pozostawiło efektowną smugę na powierzchni Mare Fecunditatis? Może jest to obiekt młodszy, który przypadkowo trafił akurat w jeden z dwóch kraterów Messier i jako taki powinien nosić zupełnie inną nazwę? Kratery Messier (po lewej) i Messier A sfotografowane przez załogę Apollo 11 (1969):
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.