Jump to content

Leaderboard

  1. warpal

    warpal

    Społeczność Astropolis


    • Points

      17

    • Posts

      1483


  2. szuu

    szuu

    Społeczność Astropolis


    • Points

      17

    • Posts

      5385


  3. Antoni

    Antoni

    Społeczność Astropolis


    • Points

      14

    • Posts

      1392


  4. Szarlej

    Szarlej

    Społeczność Astropolis


    • Points

      13

    • Posts

      94


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/22/21 in all areas

  1. Kameleon - między Oktantem, Latającą Rybą, Rajskim Ptakiem i Kilem, ale poza drogą mleczną. Nazwę otrzymał od holenderskich nawigatorów Pietra Dirksza Keysera i Fredricka de Houtmana pod koniec XVI wieku. Gołym okiem można dostrzec w nim ponoć tylko około 20 gwiazd (sam nie liczyłem). Centralnie na poniższym zdjęciu - IC2631, mgławica refleksyjna wokół młodej gwiazdy typu T tauri HD973000 znajdujaca się ok 500 LŚ od nas. Obłok ma oznaczenie Be142. Samyang 135, f/4, ASI294MC-Pro, HEQ5. 260 minut w klatkach po 5.
    17 points
  2. Gwiazdy Wolfa-Rayeta są to duże i gorące gwiazdy, które posiadają rozległą i rozrzedzoną powłokę gazową rozszerzającą się z dużą prędkością. Jedną z pierwszych gwiazd zaobserwowaną była HD 191765 oznaczona jako WR 134. Gwiazdy te zaliczane są do gwiazd o największej światłości o wielkościach absolutnych od -4 do -8 magnitudo. Temperatura ich powierzchni sięga od 25 do 50 tysięcy Kelwinów, średnica jest około dwa razy większa od średnicy Słońca a masa ponad 20 razy większa. Swoje istnienie mogą kończyć jako wybuch supernowej. Materiał zbierany zdalnie bardzo długo ze względu na warunki pogodowe i krótkie noce za pomocą TSAPO130 i kamery QHY 695A w ilości 26 godz. 50 min. Miłego oglądania.
    13 points
  3. Hej Kolejny kawałek wodorowego łabędzia i piękna uśmiechnięta gromadka w centrum kadru Cały materiał (dzięki ci łaskawa pogodo) udało się zebrać bez księżyca. klasycznie HaGB Ha 68x900s G,B po 10x300s ED80 / ATIK 383L -20st / CEM 40 z Warszawy i opisana i uśmiechnięta gromadka Pozdrawiam
    10 points
  4. Jeszcze jedno zdjęcie Jowisza wyciągane na dwa sposoby, trochę łagodniej i agresywniej(wyszedł szum), malutko materiału, bo tylko 40% klatek z 1000 z 1 min avikowania, to już był ostatni strzał w nocy z soboty na niedzielę przed nadejściem chmur. Synta 16 + ASI290MC+UV/IR-cut+ZWO ADC. Pora ogarnąć derotację winjupos
    10 points
  5. Dekonwulacji próbowałem raz w życiu (właśnie w AI) przy okazji obrabiania tego zdjęcia sprzed 2 tygodni, szczerze mówiąc u mnie nie wniosła nic nowego względem obróbki sprowadzającej się wyłącznie do suwaków registaxa, różnica była tak subtelna że praktycznie pomijalna.
    9 points
  6. Pogoda nie rozpieszcza u mnie więc mała wariacja z ostatnim materiałem Zmiana punktów stackowania plus próba pozbycia się zielonego zafarbu na obrzeżach planetki.
    8 points
  7. Wczoraj wziąłem "na warsztat" Bressera 90/1200. Miał iść pod młotek, ale jeszcze go sobie zostawię, może na zawsze, zobaczymy. Już się powoli chmurzyło, liczyłem po cichu na Jowisza ale do północy zachmurzenie było już znaczne. Trzeba było lawirować pomiędzy chmurami, ale zaliczyłem kilka podwójnych i powiem szczerze, że refraktorowe gwiazdy mają coś w sobie, jakiś spokój, którego nie ma w newtonach , gdzie jednak spajki, nawet jeśli są niewielkie to roziskrzają gwiazdę, obraz jest bardziej dynamiczny. Coś jakby porównać wiecznie ruchliwego kilkulatka ze skupionym buddyjskim mnichem.
    5 points
  8. jeszcze kilka zdjęć z dzisiejszego fenomenalnego przedstawienia
    5 points
  9. Taka składanka - ciągnę na rekord w ilości kafelków składowych do mozaiki Tym razem było ponad 120 elementów do poskładania i równego "zszycia" To już chyba maks bo ciężko było wyrównać różnice seeigowe. Przy ogniskowej 1200 to była luźna zabawa a tutaj już sporo rzeźbienia. Słońce nagrywane 7 czerwca tego roku. 65% oryginału (Całość ma 13k x 13k pikseli) UWAGA - plik 20 MB Załadowane z Astrobin bo tutaj wywala mi błąd "-200" jak próbuję wrzucić w takiej dużej rozdziałce. Bresser 152/1200 Lunt mod + TV barlow x2 + ASI 178MM-C
    4 points
  10. Nie chcę się czepiać, ale ... treści z translatora są naprawdę nieczytelne i nie zrozumiałe. Często zresztą sprowadzają tekst do absurdu, np. „Bit błąd i że to było.” => “The bug bit and that was it.” Generalnie Be a bitten by the bug to idiom, odpowiednik naszego "połknąć bakcyla". lub "Historia MIESZKANIA nie była powszechnie znana do...", w tekście użyty jest skrót FLAT (First Lady Astronaut Trainees) a nie "flat" jako rzeczownik "mieszkanie".
    4 points
  11. Fajny artykuł o produkcji zwierciadeł do Giant Magellan Telescope. https://www.industryweek.com/technology-and-iiot/article/21170123/building-the-worlds-largest-telescope
    4 points
  12. Oj nie, nie, nie !!! Dyski się nie ukryły, jest ich tam pełno !!! Tylko że ujawniają się najlepiej na fragmentach, które są w miarę punktowe i jasne, tak jak gwiazdy. Pozwoliłem sobie zaznaczyć kilka bardziej oczywistych. Cała reszta zdjęcia jest z nich utkana: jasne obszary są zlepkiem takich jak super zaznaczył @JSC, a ciemniejsze z mniejszych dysków, które się pomniejszyły przez ich mniejszą jasność (tak jak ciemniejsze gwiazdki dają mniejsze dyski). Całe to zdjęcie składa się tylko z dysków Airego ! To co widzimy w okularze też składa się tylko z dysków Airego ! A jak przywalimy za duże powiększenie, to konturki się rozmywają i obraz staje się mniej ostry, bo dyski Airego stają się tak duże, że nasze oko je łatwo dostrzega.
    4 points
  13. Pierwsze światło z nowego nabytku. Gso 10 prowadzenie ręczne. T7 camera 20% z 3300 klatek. Sharpcap Pippi registax i Adobe lightroom na koniec.
    4 points
  14. Nie każdy "promyk" w ogólności tworzy dysk Airego, ale tworzy go KAŻDY "promyk" przechodzący przez KOŁOWĄ APERTURĘ naszych teleskopów. Dysk Airego jest konsekwencją interferencji fal światła na brzegach takich apertur. Tak po prostu objawia się falowa natura światła przy przejściu przez "kołową szczelinę". I nie ma znaczenia, czy patrzymy na gwiazdy, czy na "obiekty rozciągłe", Airy jest zawsze z nami jak patrzymy przez teleskop. Tylko że gwiazda jako źródło punkowe daje jeden dysk, a taki Księżyc, którego obraz można podzielić na mnóstwo gwiazdek o różnej jasności, daje mnóstwo takich dysków, które po złożeniu dają obraz Księżyca za kołową aperturą teleskopu. Od wielkości apertury zależą wielkości dysków Airego, z których składa się obraz Księżyca, dlatego ostrość jego szczegółów zależy tez od apertury. Praktyczne konsekwencje wszędobylskości dysków Airego w obrazach teleskopowych próbowałem wizualizować parę postów wyżej na jasnych i punktowych szczegółach zdjęcia Księżyca z zaznaczonymi przez @JSC wielkościami dysków. Zdaje się jednak, że mój post został zrozumiany przede wszystkim jako żart. Cóż, widocznie jestem tutaj bardziej zabawny, niż przekonujący. Ale jak widać, próbuję dalej, także żeby przy okazji poduczyć się sam i ćwiczyć trudną sztukę tłumaczenia tego, co się samemu myśli.
    3 points
  15. Kup komplet, to jest moim zdaniem cecha premium. Czyli w praktyce Delos lub Morpheus. Przyzwyczaisz się do takiego samego pozycjonowania oka i obsługi osłony ocznej. Część okularów będzie parafokalna. Mniej kręcenia focuserem i nie ma kombinacji jakbyś dokupił później paracorr.
    3 points
  16. Jestem początkującym ale wydaję mi się, że większa ilość materiału pomoże w walce z tłem bez "tracenia" obiektu.
    3 points
  17. Każde kolejne lampy są coraz trudniejsze do filtrowania. Z naszego punktu widzenia najlepszy byłby powrót do rtęciówek najłatwiejszych do odfiltrowania. LEDy to zmora.
    3 points
  18. Zmien lunetke na mini 30mm i problem z glowy. Ze spokojem wystarczy pod Twoj zestaw, a na jakosci guidingu nie starcisz. Tylko mi nie mow ,ze ogniskowa 130mm to za malo
    3 points
  19. Nawet z ograniczeniem w pełnym obrocie rotatora pozostaje pewnie z 270* do dyspozycji, co w zupełności wystarczy do optymalizacji kadru. OAG, ok troszkę poprawi sytuację, ale na twoim miejscu zaczął bym od inwestycji w montaż i jego opaskowanie.
    3 points
  20. Woaaa, dyski Airgo nadchodzą... Czyli już wiemy, że dysków Airego nie ma na Księżycu , ups, albo przynajmniej ich nie widać na tym zdjęciu Ukryły się w szczelinie albo są tak małe, że przemykają po krawędziach Wybaczcie chmury naszły. Trzeba się jakoś rozluźnić
    3 points
  21. Jedne z ostatnich i chyba najpiękniejsze w tym sezonie
    3 points
  22. Zdjęcie jako ciekawostka - dlaczego? Wykonane praktycznie podczas pełni Księżyca (97%) świecącego w odległości 35 stopni od M1 Na niebie było widać tylko najjaśniejsze gwiazdy Dodatkowo - zdjęcie jeszcze przed skorygowaniem astygmatyzmu wynikającego z niestabilnego podparcia lustra (+lekko pojechane bo Polarna była ustawiona "tak sobie" ) Szkoda mi było wywalić więc wrzucam tutaj - do wątku "testowego" "Obróbka" to tylko dekonwolucja, usunięcie gradientów w Pix (dwa kliknięcia) i crop 200 x 10 sekund na gainie 420 (82%) - filtr czerwony Baader R
    3 points
  23. IC 1396. Niestety pogoda a raczej jej brak pozwoliło mi na zebranie jedynie 127 klatek, po 60 sek. każda. Esprit 80 + 2600 MC-P + L-Enhance.
    2 points
  24. Nie mogę sie powstrzymać i musze Wam pokazać jakie mi wyszly fajne kolorki gwiazdek Zero kombinowania z kalibracja koloru. Jedynie usuniecie LP + symboliczne podbicie saturacji. Bez odszumiania, bez narzędzi typu scnr/hlvg. QHY695A, RedCat51, Ioptron CEM60EC, personalizowane filtry Chroma. skala ok 3,7"/px, po 25x5min na kanał.
    2 points
  25. Przyjacielu to totalna bzdura co tu napisałeś Jako, że pracuje zawodowo przy oświetleniu led pozwól, że sprostuję. Diody LED generują o rzędy ilości więcej światła od tradycyjnych żarowych/fluorescencyjnych źródeł światła korzystając z tego samej mocy. Tutaj rozróżnić trzeba dwie zmienne, które chyba Ty rozumiesz jako jedną i tą samą. Moc wyrażona w Watach oraz strumień świetlny wyrażony w Lumenach. Ilość światła jest wyrażana w Lumenach, Waty to moc pobierana z sieci. Dla przykładu: Klasyczna żarówka 100W dysponuje strumieniem ok 1000 lumenów. Źródło światła ledowe o mocy 100W może mieć nawet i 20000 lumenów. Ledowe źródła światła mają większą sprawność, więcej pobieranej mocy z sieci zamieniają w światło a mnie w ciepło. Za każdym razem jak chcesz sprawdzić "ilość" światła - patrzysz na lumeny, nie Waty.
    2 points
  26. Dysk Airyego to jest właśnie obraz dyfrakcyjny! Nie musisz nawet widzieć tego jako plamki, wystarczy, że fotony po przejściu przez diafragmę będą dystrybuowane zgodnie z rozkładem intensywności/natężenia światła dla dysku Airy'ego. O! P. S. Już znowu walę post pod postem. Nie złośćcie się na mnie nędzarza
    2 points
  27. będąc na jej miejscu powiedziałbym to samo!
    2 points
  28. Od dawna mnie kusi, żeby narzucać szmaty na lampy za pomocą drona. W końcu to wdrożę
    2 points
  29. Istotę problemu nakreślił @MateuszW Ja też widzę że nowe LED mają większą moc niż to co było wcześniej. Z tą poprawą kierunku świecenia to zaryzykuje że jest jeszcze gorzej. Stare lampy były schowane w głebi obudowy a to co jest teraz jest w zasadzie na płasko i świeci 180 stopni dookoła. Generalnie problem to rozwiązania, wystarczyłoby zrobić jakąś osłonę sięgającą 20-30cm poniżej żarówki. Ale dopóki przeszkadza to tylko 0,000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000001 % populacji raczej włodzarze i producenci mają to w d... Już nie wspomnę co się dzieje dzięki solarom na domach. Jest darmowy prąd to duża część Inteligencji wpadła na pomysł ,że w sumie 57638 świecących żarówek LED to jednak fajnie wygląda. A no i najważniejsze ZŁODZIEJ się nie zakradnie do domostwa. Nie chcę nic mówić ale kto ma zamiar zasmakować Astro niech raczej się śpieszy. Za 20-30 lat może być problem znaleźć Bortle 5 gdziekolwiek w tym kraju.
    2 points
  30. Odnoszę wrażenie (niepoprate pomiarami), że instalowane lampy ledowe mają zwykle większą moc, niż sodowe, czyli sytuacja się pogarsza, mimo faktycznie lepszego ich ustawienia. To co pisaliście o szerokim paśmie i braku skuteczności filtrów ALP to kolejny duży minus. Może lokalnie taka lampa będzie na plus, bo jest szansa, że nie będzie świecić po gałach ani naszej działce, ale łuny generują raczej większe, głównie też za sprawą tego, że światło niebieskie mocniej rozprasza się w atmosferze.
    2 points
  31. U mnie sytuacja i tak jest słaba nie da rady więcej niż 2min/iso 800 tak więc liczę na chociaż małą poprawę. A no i zapomniałem dodać jak obiekt nie jest wyżej niż 40 stopni nad horyzontem to nawet nie ma co się za niego brać bo gradienty są nie do usunięcia.
    2 points
  32. Trzecia możliwość to podczerwień > 850nm. W tym paśmie sodówki jeszcze się trochę jarzą, ale LEDy znikają całkowicie, gasną jakby ich nie było.
    2 points
  33. Focenie takich słabizn to wyzwanie, ale da się zrobić. Natomiast inną ciekawą opcją są obserwacje zakryć asteroidalnych. Tutaj obserwacje księżyców planetoid są rejestrowane, a co więcej można nawet pokusić się o próbę odkrywania księżyców planetoid. https://skyandtelescope.org/astronomy-news/amateur-observers-discover-asteroid-moon/ https://www.rocketstem.org/2020/05/02/ice-and-stone-special-topic-19/ Można też dzięki temu odkryć ciasny układ podwójny gwiazd - co udało mi się zarejestrować w 2018 roku https://www.youtube.com/watch?v=uz0ndVgb6X8 Dane opracował Eric Frappa i na podstawie obserwacji mojej i dwóch obserwatorów z Europy doszedł do takich wniosków: Anyway, a solution appears for the double star (attached): the separation would be 40.2 +/- 1.2 mas with a 100.2 +/- 1.6 deg PA for the secondary star. Więcej info na stronach SOPiZu https://www.sopiz.ptma.pl/
    2 points
  34. Na układzie elektronicznym są, a na Ksiezycu ich nie ma? Moze powietrza potrzebują do oddychania, albo za gorąco jest im tam na Ksiezycu (lub za zimno w nocy) i już wszystkie wymarły pozostawiając po sobie tylko zwłoki bez prazków? Na powaznie - oczywiscie, ze dyski Airego są widzialne na zdjeciu Księzyca. Kazdym zdjeciu. Ale nie muszą być widoczne prązki wokół plamek, bo prazki są widoczne wtedy, gdy plamki są bardzo jasne i na ciemnym tle. Te dyski nakładaja się na siebie tworząc nieregularne plamki (lub linie) - nie jest tak że są jeden obok drugiego. W/g tego szkicu - na Marsie czapa polarna była tak mocno błyszcząca, ze prazek był widoczny, Ja tez widziałem wiele razy tak mocno błyszczącą czape polarna, ze jej dysk Airego wychodził poza brzegi Marsa. Pierścień nie zucił mi się jednak w oczy. Pan Grey byc moze miał bardziej przejrzyste powietrze. Na zdjęciach Marsa tez widac to zjawisko, chociaż tu trzeba uważać z twierdzeniami, bo to tez kwestia pikseli kamerki i artefrakty powstające podczas obróbki. Myślę, ze trzeba byc naprawde bardzo uparty (np. jak moja tesciowa ), aby twierdzić, że czegos nie widac jak to widac. Ale szacunek za szukanie innych rozwiazań tego zjawiska. Byc moze to nie dyski Airego, a antymateria, czarne dziury, białe dziury lub jeszcze co innego
    2 points
  35. I wtedy rośnie rozdzielczość
    2 points
  36. Cześć, Jowisz z 20.07.2021 pomiędzy 2:00 a 2:50 z MAK 150mm na EQ5 goto ASI 120mc i barrlow 2x. Świetny stabilny seeing i górowanie 24-25° niebywale pomogło ustawić ostrość, wciąż jestem podekscytowany pisząc ten tekst, bo to moja najlepsza! sesja 6" makiem i chyba nareszcie przebiłem detalem swoje najlepsze fotki z 4" maczka sprzed 4 lat.. 7500 klatek derotacja 5 stacków. Muszę jeszcze dopracować obróbkę, ale tak na szybko wrzucam, bo nie mogłem się powstrzymać. Wybaczcie, że tych fotek nieco więcej niż zwykle, ale myślę że warto zaprezentować. Pozdrawiam, Robert
    2 points
  37. Obłoczki nad ujściem rzeki Płonia do jeziora Dąbie w Szczecinie. Zdjęcie z 4 lipca wykonane telefonem HTC U11
    2 points
  38. 0) Wstęp, czyli o czym będę pisał. W ostatnio otworzonym przeze mnie wątku o kalibracji w asi294mm padło pytanie o gain. Ponadto często w internecie można spotkać mrożące krew w żyłach bzdury o "unity gain", powtarzane bezmyślnie nawet na znanych i cenionych forach. Czasem jeszcze ktoś powie, że "mu ziarno wyszło, bo gain za wysoki", albo np. że "odjął tło i się ziarno pojawiło". O co w tym wszystkim chodzi? Każdy kto lubi kamerki ASI zna nieśmiertelne wykresu gainu, szumu i studni z ich strony, kopiowane w niezliczonej ilości przez większość sklepów i internetów. I to ciekawostka, zdobyłem gdzieś z historii internetu dwa RÓŻNE takie zestawy wykresów dla TEJ SAMEJ matrycy: W jednym unity gain był dla gainu 117, a w drugim... dla 120. Dlaczego? Co spowodowało taką nieścisłość? Poza tym, czy inaczej niż "odpalając Sharpcap" albo inne narzędzie mierzące własności sensora, możemy się sami "naocznie" przekonać, czy nie jesteśmy robieni w trąbę? Czy te liczby do czegoś się mają, o co w nich chodzi i czy możemy ich dotknąć? Tak, możemy, w 30 minut w dzień w dużym pokoju. I o tym będzie ten post. Jeśli jesteś tym zainteresowany, to czytaj dalej, jeśli nie... wiadomo. 1) Krótkie powtórzenie, źródła punktowe, rozciągłe, światłosiła, etc. Jeśli dobrze znasz te pojęcia, nie czytaj. Chcę tylko ustalić kilka prostych faktów, bez głębszego wyjaśniania/wyprowadzania. Zakładając, że patrzymy na to samo źródło (np. panel flat) - strumień fotonów na mikron kwadratowy (powierzchnia) zależy TYLKO od światłosiły, i jest proporcjonalny do jej kwadratu - f/5 daje 4x więcej fotonów na piksel niż f/10 - tak, nie zależy od apertury, i ogniskowej, trochę nie, bo właśnie zależy od ich ilorazu - światłosiły - 2x większa apertura, 2x większa ogniskowa? cztery razy więcej światła, na cztery razy większej powierzchni, czyli tyle samo - typowo, 2 razy wiekszy piksel, o 4 razy większej powierzchni, ma też 4 razy większą studnię, więc "nic się szybciej nie dopala". Inaczej ma się sprawa z gwiazdami, gwiazdy są tak małe (< tysięczne sekundy łuku, poza Słońcem naturalnie), że właściwe zawsze wpadają w jeden (lub parę) pikseli, a każdy astrofotograf chce jak najmniejszej "plamki". - światło od gwiazd i ich saturacja zależy wyłącznie od apertury! kontrast jest nawet lepszy, im dłuższa ogniskowa, pod warunkiem, że bardzo nie powiększamy plamki Po co o tym mówię? Ano po to, że mimo, że f/5 w 50 mm obiektywie i 12 calowym Newtonie daje taki sam strumień na piksel, to jednak gwiazdy w 12" będą dopalać się duuuużo szybciej. (12"/2")^2=36x większy strumień wpadnie może na 9 pikseli? a Tam 1x strumień upadnie na 1 piksel i trochę. Poza tym często fajnie jest dobrać długość ekspozycji tak, by nadal nie mieć problemu ze spalonymi gwiazdami, ale z drugiej strony, żeby nasza mgławica nie zajmowała tylko dna histogramu, albo byśmy nie mieli 500 ekspozycji co minutę. Wszystko to jest uciążliwe w postprodukcji, akwizycji, etc. Fajnie wyrobić sobie trochę wyczucia, nie opartego tylko na losowym doświadczeniu z nocnych fotografii. I aby umieć elastycznie zmienić założenia, np z powodu gorszych warunków (wietrznych), bez stresu, że coś się pozmieniamy w projekcie i zdjęcie nie wyjdzie. Cała reszta postu będzie poświęcona temu, jak zrozumieć te "magiczne" wykresy producenta samemu. 2) Offset Offset to praktycznie najbardziej omijana w dyskusjach sprawa elektroniki naszego ulubionego CMOS-a. W sumie banalnie prosta -- jednak skutkująca piedestałem/stałą/offsetem (nazwy wymienne) w pliku FITS z kamery, i w wypadku zmiany tego parametru nasze biblioteki kalibracyjne nie będą dobre! Ponadto, w wypadku wysokiego offsetu, jest bardzo ważne by go kalibrować, aby np. nie kalibrować naprawdę stałej stałej flatem! Na przykładzie kamery ASI294MM ustawmy offset na maxa (brightness 80), i podbijmy gain też do maksa. Zróbmy jakiegoś krótkiego darka (kamera zakryta), np 50 ms, 100 ms, chłodzenie nie ma dużego znaczenia. Zobaczmy co będzie na histogramie takiego właściwie "biasa"? Niestety podgląd histogramu mówi nam, że dla 570 mamy dużo zer, a jego lewa część jest bardzo mocno ścięta, widać, że cały histogram nie daje się zarejestrować, ani poprawnie badać. Obniżenie gainu do 400 powoduje, że minimum histogramu odkleja się od zera, a histogram jest zarejestrowany pełni. Średnio 5200 poziomów na 65536 (2^16) to dość dużo. 1/13 zakresu jest już jakby skasowana. Ale oczywiście ten offset (80) jest ogromny, i nigdy takiego nie będziemy używać. UWAGA: ustawienia które tu testuje są ekstremalne i służą dydaktycznemu celowi, by nie wprowadzać w błąd powiem zaraz jakie są wg mnie optymalne. Wyprzedzając nieco fakty, bardzo mile widziany gain to 120, a dla niego wystarczający offset to 4. Offset ten jest dobry w związku z tym też dla gainu 0, który ma ciut niższy read noise (w DN, nie w e-, czytaj dalej). Więc dobre opcje to "gain 0, offset 4", "gain 120, offset 4". Dlaczego? O tym jest ten tutorialek, zaraz zobaczymy. Podsumowanie: po co jest offset? Ano po to, żeby histogram się nie obcinał z powodu szumu odczytu. No właśnie, "szumu odczytu", jak to? 3) Szum odczytu To co widzimy na histogramie takiego biasa (pomijając fakt, że coś naprawdę może na nim być) to właśnie owa stała, stałe napięcie podbite przez offset, połączone (dodane) z szumiącym odczytem z sensora. Tak naprawdę ten liniowy histogram to właśnie MODEL naszego szumu odczytu. Dlatego fajnie go widzieć w całości. W celach tego doświadczenia, zrobiłem biasy dla offsetu 80 i gainów: 0, 50, 117, 120, 200, 300, 400, a także ekstremalnego 570. Tak, zaprogramowałem jedną sekwencję i poszedłem sobie. Upewniając się, że gain jest też w nazwie pliku. Nie zajęło to więcej niż kilka minut. Jak je analizować? Wielu ludzi pokazuje w internecie strecze masterów kalibracyjnych, ale to dość mylne. Nie wiadomo jaki ten strecz i właściwie zawsze wygląda tak samo. Nas będą interesować proste statystyki. Średnia, mediana, średnie odchylenie kwadratowe. Tych nie trzeba przedstawiać, Pixinsight pokazuje jeszcze dwa: - avgDev -- to jest średnia wartości bezwzględnej odchylenia od mediany, (a nie pierwiastek ze średniego kwadratu odchylenia od średniej) - MAD - to jest mediana bezwzględnej wartości odchyleń od mediany O czym mówią te dwa? Choć nie będziemy z nich dziś korzystać, można wyczuć, że kwadrat odchylenia jest bardzo czuły na "dalekie" wartości, jak np. hot pixele, niż "avgDev", ponadto mediana odchyleń (MAD) jest jeszcze mniej czuła na outliery, i właściwie dla wielu algorytmów jest najważniejszym statystycznym dyskryminatorem zdjęcia. Zatem my spójrzmy na statystyki! By nie zalać tego tutka skrinami, spójrzmy na dwa ciekawe: Gain 120, offset 80, histogram wypikowany, z pozoru wyglądający jak samotna pionowa kreska: Gain 400, offset 80, histogram już wyraźnie szerszy, da się coś dostrzec bez powiększania: W zestawieniu wszystkie odchylenia (każdy z plików bias, 50 ms, dla offsetu 80): gain 0, stdDev = 7.6 DN gain 50, stdDev = 11.9 DN gain 117, stdDev = 27.8 DN (!!!!!) DRAMAT, ten gain to byłby unity, wzmocnieniem prawie identyczny do 120 gain 120, stdDev = 8.2 DN (!!!) prawie 4 razy niższy szum! od 117 gain 200, stdDev = 17.5 DN gain 300, stdDev = 49 DN gain 400, stdDev = 150 DN gain 570, stdDev = 1024 DN Odchylenie 8.2 DN dla gainu 120, a 150 DN dla 400? Co mówią nam te odchylenia standardowe? No nic więcej, nic mniej jak "szum odczytu" w jednostkach DN (data number), które w wypadku popularnych szesnastobitowych plików FITS oznaczają liczbę całkowitą z przedziału [0..65535]. Czy to dużo czy mało? Dla gain 120 ledwo 10 DN odchylenia na ok 65.5 tysiąca? To słynne "3 sigma", czyli trzy takie odchylenia to "ze 30 DN". Na 65 tysięcy? Czy to dużo? Wydaje się, że nie, ale zobaczmy gdzie są nasze dane! Zbinaryzujmy liniowe dane z którejś mojej astro-sesji przy pomocy "Threshold" np. w PS. Czarno, czarno, czarno, od poziomu 5 na 256 mamy coś! później 4... i jeszcze 3: już biało! Uwaga: popularne programy jak np. Photoshop pokazują histogramy w formie ośmiobitowej. Czyli nasze 16 bitów -- 65536 poziomów = 256*256. 8 bitów do kwadratu. Zatem na 1 poziom histogramu w PS przypada 256 DN. Jak widać na skrinach powyżej, "całe" zdjęcie siedzi właściwie w poziomach 3-4-5. Czyli 750 z tych 65 tysięcy DN właściwie nas interesują. To strecz (co prawda nieliniowy) z tej znikomej części wyprodukuje nasze zdjęcie! Widać więc, że dążenia by szum spadł do pojedynczych DN nie jest takie "chore". "Stakowanie" też zmniejsza szum, jednak nie szum odczytu, ten się zwielokrotni. Gdyby można było zrobić tylko jeden odczyt na całą noc... tak byłoby najlepiej! Sumaryczna liczba fotonów w zdjęciu -- ta sama, a odczytów więcej. Bez głębokiego studium widać, że gorzej. Jednak odczyt większej liczby elektronów może być okupiony większym błędem niż mniejszej? To jak? Właśnie po to mierzymy dokładnie, jaki ten szum jest. Idźmy dalej. Mierzymy odchylenie bezpośrednio w Pixie w jednostkach 16 bit DN. Jednak ADC (analog-to-digital converter) w kamerze asi294mm ma 14 bitów (tak naprawdę 12 w bin 1, a unikatowy hardware'owy bin podnosi liczbę bitów przez agregację mniejszych pikseli, ale o tym nie tu, korzystam z dawnego bin2 dostępnego w obu wersjach 294mm/mc). Oznacza to, że 1 poziom ADC, tzw 1 ADU odpowiada czterem DN. Zapiszmy, że 1 ADU = 4 DN. Pozwala nam to przeliczyć ile poziomów ADU "szumimy". Ale nadal nie wiemy ile to "elektronów" [e-], a właśnie to serwują nam wykresiki. Jak przeliczyć zatem ADU na [e-]? W przypadku unity gain nie byłoby problemu, mamy 1 e-/ADU. A jak w przypadku innych gainów? Od tego mamy wykresy... ale musimy? Nie. Nie musimy. Nie musimy brać unity gain na wiarę, nie musimy brać wykresu gainu na wiarę! Zróbmy wszystko sami. 4) Gain, prosty pomiar w domu Zanim spróbujemy odtworzyć wykresy od ASI294MM samemu, potrzebujemy znać wzajemne relacje między gainami kamery. W tym celu wykonałem banalnie prosty eksperyment, przy użyciu flat panelu LED, takiego pod tynk i filtra S_II (aby było ciemniej). Eksperyment polegał na ustawieniu 50% histogramu czasem ekspozycji na gainie 0 a następnie ustawieniu czasu ekspozycji dla kolejnych gainów: 50, 117, 120, 200, 300, 400, 570. Ważne: offset/brightness trzeba ustawić na 0 do takiego testu. Dlaczego? A właśnie się nauczyliśmy, że +5000 poziomów popsuje skalowanie. Offset 0 zapewni nam praktycznie "0" dodanych poziomów, a fotonów jest dość, bo panel ładnie świeci i żadnych zer nie będzie. No, może będą? Spójrzmy na kilka skrinów. Nasz startowy poziom, gain 0, i zarazem najdłuższy czas napełnienia do połowy Tu gain 120, nasz ulubiony "lowest HCG", i nieco ponad 4 razy krócej: Tu ekstremalny gain 570, mniej niż 0.5 ms i szum tak duży, a fotonów tak mało, że dobiliśmy do 0 i maksa (jakby co taki flat na pewno ma mały sens). A teraz spójrzmy na wyniki w zestawieniu: gain 0: 286 ms gain 50: 162 ms gain 117: 71 ms gain 120: 63 ms gain 200: 25 ms gain 300: 8.1 ms gain 400: 2.6 ms gain 570: 0.4 ms Uwaga: Jeśli ktoś chciałby badać takie sensory na poważnie, to dobrze byłoby zrobić "master flata", zmierzyć mu średni poziom, uprzednio skalibrowawszy go biasem/darkflatem, i dopiero z tych średnich poziomów korzystać. Dla tej dydaktycznej prezentacji ja ograniczyłem się do ustawienia mniej więcej patrząc na histogram w ASICAP-ie. Z tego już można banalnie odtworzyć skalę wzmocnienia, a skoro umiemy oglądać szumy, to chyba już wszystko? 5) DO DZIEŁA! Odtwarzamy tabelkę SAMEMU! Zacznijmy od pierwszej obserwacji. Kamera ASI294MM ma PEŁNĄ studnię (studnia ma sens tylko dla gainu 0, wyższe używają tylko jej części) wynoszącą 66387 e-, to właściwie prawie 2^16 e-! Wiemy też, że ADC ma 14 bitów. To znaczy, że na 1 poziom ADC przypadać muszą 4 elektrony! Dokładniej (66387 e-)/(16384 ADU) = 4.05 e-/ADU. Teraz już wiemy, jaki gain to unity gain! (nie wiem po co, ale wiemy). To taki gain, dla którego czas ekspozycji jest 4.05 razy mniejszy od czasu dla gainu 0 (zakładając zerowy offset). Ponieważ na gainie 0 nasz 50% flat ładował się 286 ms, szukamy takiego gainu, by 50% flata wchodziło w 286 ms/4.05 = 70.6 ms. Gain 117 bardzo dobrze spełnia ten warunek. JEST TO NAJGORSZY GAIN W TEJ KAMERZE. Jest o krok przez gainem 120, który jest najniższym HCG (high conversion gain), i już zobaczyliśmy, że ma dramatycznie niższy szum odczytu (niż 117), a praktycznie to samo wzmocnienie. Brzmi jak magia, ale to właśnie jest wzmacniacz dedykowany do niższych ułamków studni. Wniosek: w tej kamerze unity gain wypadł tak niefortunnie, że producent ASI ukrył fakt o unity gain, i zmienił 117 na 120, gdyż zbyt wielu zagubionych bzdurami o unity gain, korzystało ze 117 (hue hue, facepalm, te rzeczy SOM TRUDNE, ale unity, unity najlepiej...). W niektórych kamerach nie ma unity gain, gdyż ADC ma więcej bitów niż studnia! I co wtedy zrobić, płakać? Moja rada -- zapomnijcie o unity gain, pomyślcie o tym co tu pokazuje pod kątem statystyk, które można momentalnie zobaczyć np w Pixie. Ej, no to super? a) wiemy, że dla gainu 0 mamy 4.05 e-/ADU b) znamy względne "moce" gainów, bośmy zmierzyli czasy ekspozycji na flacie c) znamy szumy odczytu w DN lub ADU bośmy zmierzyli stdDev w plikach bias na różnych gainach, akurat dla offset 80 d) to mamy wszystko, prawda? no tak, wystarczy pomnożyć szum w ADU przez gain w e-/ADU i dostaniemy szum w [e-], jak z kursem waluty Zatem TADAM, tabelka z zebranych SAMEMU danych, korzystając jedynie z podanego przez producenta ładunku "full well" I dla przypomnienia wykresy od ZWO ASI: Ach, a co to DR? DR (dynamic range) to logarytm dwójkowy (ile bitów) z MAX_ADU/READ_NOISE_w_ADU. Gdybyśmy mieli... 100 poziomów, ale rozróżniali tylko co 5, to w sumie mielibyśmy 20 sensownych poziomów i nikt by z tą oceną nie dyskutował. To własnie jest DR! Mamy 14 bitów ADC, szum wynosi 2 ADU, to znaczy, że dwa sąsiednie poziomy są w sumie nierozróżnialne. Tabelka mówi, że read noise dla gainu 0 i 120 wynosi... magia, 2 ADU. Jak ktoś pamięta logarytmy, to dzielenie przez te 2 ADU robi z 14 bit -- DR = 13 bitów, dla gainów 0 i 120. Licząc: 14-LOG_2(READ_NOISE[ADU]) odtworzymy też ostatni wykres. Tą metodą wspaniały gain 117 traci prawie 3 bity (log_2(5.8)), spadając do nieco powyżej 11 bitów DR. Nieźle nie? 6) Superbias Może już teraz rozumiemy, że nasze mastery mają swój szum. Wprowadzają go więc do każdej klatki podczas kalibracji. Kalibrowanie dłuższych ekspozycji zatem wprowadza ten szum mniej razy. Ponadto, jak najlepiej uwolnić się od tego zabiegu, by nie utrudniać sobie później odszumiania i wydobycia detalu? Prosto. Masterów musi być dużo. Ale ile? I co można z nimi robić? Weźmy na ten przykład "bias", bo ma on najwięcej wspólnego z tym opracowaniem. Czy trzeba tysiąc? No pewnie nie. Pewnie od 100 nie będzie widać znacznego przyrostu. Ja zrobiłem kilka masterów, dla gainu 120, dydaktyczny offset 80, kolejno z 1, 9, 36, 64, 100 oraz 256 klatek. Szumy to kolejno: x1, stdDev = 8.2 DN x9, stdDev = 3.1 DN x36, stdDev = 2.1 DN x64, stdDev = 1.9 DN..... zaczyna się robić smutno x100, stdDev = 1.8 DN... ehhh x256, stdDev = 1.7 DN... Widać, że od stu zysk mizerny a pracy sporo. Może nawet wcześniej. Poza tym ponieważ bias to i tak jest stała, to można go zastąpić stała, albo superbiasem. Ten wygodny proces w pixie brutalnie odszumia tego prawie już stałego master biasa. Jeśli wiemy (albo widzimy) w jakiej orientacji działa shutter naszej kamery możemy wybrać wiersze lub kolumny. Efektem jest bardzo gładki plik, którego poziomy mieszczą się w obrębie dwóch DN. Wygląda to tak: Kalibrowanie offsetu, np w krótkich flatach, lub jeśli akurat tego potrzebujemy, takim superbiasem wprowadzi minimum szumu, a da nam pewność, że zdjęcie jest skalowalne (znany punkt "zero"). 7) Podsumowanie Co z tego wynika? Po pierwsze, że możemy sobie zawsze zmierzyć, ile poziomów na 16 bitów (0..65535) szumi nasz sensor. Gdy nie zmieniamy czasu ekspozycji, a zwiększamy gain, ZMNIEJSZA się szum odczytu. Fotonów w zdjęciu tyle samo! Co tracimy? Tracimy zakres dynamiczny, niektóre gwiazdy zaczynają się przepalać i "rosną". Po drugie: zysk ponad gain 120 jest tak strasznie niewielki, nawet na nasze astrofotograficzne standardy, że mimo iż czasem "jeszcze bardziej optymalnie" (hue hue) byłoby podbić trochę gain, nie warto sobie zaprzątać głowy tym, dodatkowe mastery, pamiętanie, zmienianie etc. Ponadto możemy coś niechcący "przepalić". Jeśli coś "przepalamy" na 120 to znaczy, że albo powinniśmy robić krótsze suby... albo jeśli chcemy -> prawie 4 razy dłuższe na gainie 0! Gain 0 jest kolejnym gainem, który ma duży sens, jeśli nie odpowiada nam 120 HCG, bo suby są zbyt krótkie i mamy ich za wiele (za wiele odczytów też agreguje read noise wielu subów), możemy zrobić 4 razy dłuższego suba, z ok 2 razy lepszym SNR na gainie 0. Gain 50 np. nie będzie miał dużego sensu, read noise urósł, wzmocnienie jest już bliskie 120, lepiej zrobić nieco krótszego na 120, albo przepalić trochę i później zerodować gwiazdy. Kolejnym ciekawym wnioskiem jest to, że jeśli "zapamiętamy", zrozumiemy, relację między gainami, np. że 120 jest 4 razy silniejszy niż 0, albo który gain (może 250), jest 4 razy silniejszy od 120, możemy na 4 razy krótszym czasie testować poziom ekspozycji! Po co patrzeć, czy przepala nam się ośmiominutowy sub na gainie 0 pasmo L, kiedy możemy sprawdzić, czy pali się dwuminutowy sub na gainie 120? Albo lepiej! trzydziestosekundowy sub na gainie 250? Reasumując: gain 0 -> 480 s, gain 120 -> 120 s, gain 250 -> 30 s, będą miały tę samą saturację (jasność w wynikowym pliku)! Oczywiście, może 30 s będzie miało bardzo słaby SNR, ale przecież NIGDY NAM SIĘ NIE PALI MGŁAWICA, tylko gwiazdy, a te już będzie widać doskonale. I zamiast tracić 30 minut na dopracowanie czasu ekspozycji, zużyjemy 30 sekund, pomnożymy w głowie coś przez jakieś mnożniki i od razu na żywca możemy lecieć 8 minut na gainie 0, jeśli 30 sekund na gainie 250 jest dobre! Te i wiele innych dobrych wniosków o których zapomniałem wynikną z tego, że dobrze rozumiecie co w Waszych sensorach szumi i gdzie. A dotrzeć do tego można łatwo. W salonie Trzymajcie się, może jeszcze coś napiszę. Na zakończenie, za karę dla wytrwałych, inny Amelikan, https://astrob.in/13csg6/B/
    2 points
  39. Genialny pokaz NLCs dziś rano (21.07)
    2 points
  40. 28.04.2021 Niziutko, nad ranem, przez szybę, telefonem. Teleskop: Sky-Watcher BKP 130/650 Montaż: EQ2 + napęd w jednej osi Sensor: Xiaomi Redmi Note 7 Ekspozycja: ok. 5% z ok. 3000 klatek Soczewki: TMB SW 2,5mm Filtr: svBony Moon Filter Apki: PIPP, AutoStakkert, RegiStax 6, Photoshop, Topaz DeNoise AI Io w bonusie
    1 point
  41. Na początku patrząc na to zdjęcie wydawało mi się że widzę coś, ale kiedy to "coś" przesunęło się, to jednak stwierdziłem że to mój mózg sobie ze mnie żartuje
    1 point
  42. 10mm/6mm=1.67 na pewno nie będziesz miał wrażenia, że zmiana powiększenia jest za mała. Do 300/1500, przy DSach z 6ką nie wejdziesz jeszcze w obszar bardzo dużych powiększeń, więc możesz sobie na taki przeskok pozwolić. Ja mam z paracorrem 506/2400 i muszę robić mniejsze kroki pomiędzy powiększeniami. Tak czy owak przydałoby się Tobie, dodatkowo coś w okolicach 7.5-8mm typowo do planet.
    1 point
  43. Ja nie twierdzę że to źle że zarabiają. Ja tylko mówię że ceny podnoszą bo mogą. Ale widząc ile mieli czystego zysku to śmiem twierdzić że pewnie mogliby zejść z cenami do 2000 roku i nadal by się im to opłacało.
    1 point
  44. Ahh ok, teraz rozumiem, dzięki.
    1 point
  45. Miałem podobny problem, do krótkiego APO miałem dość długi guider 240mm, przez co cały zestaw był nieco siermiężny. Przeszedłem na OAG i jest znacznie lżej i zgrabniej, chociaż środek ciężkości znacznie przeszedł na tył o czym warto pamiętać.
    1 point
  46. Ja mam śruby mocujące na wyciągu po bokach, gdybym miał tam zamocowany guider to mam znacznie ograniczony zakres obrotu. Dlatego guider mam zamontowany na teleskopie (tymczasowo w druciarski sposób, uprasza się o niezwracanie uwagi ) VID_284481221_123628_155.mp4
    1 point
  47. Przede wszystkim niewyostrzyłeś dostatecznie dobrze. Zapewne ustawiłeś na nieskończoność kierując się symbolem na obiektywie. Do astro to tak nie działa i musisz samemu to ustawić. Ponadto widać jak lewa strona leci. Generalnie jeśli chcesz mieć dobry szerokokątny obiektyw do astro to musisz wyłożyć 6000 zł za Sigmę 14mm. Sam oceń czy warto. Taniej i lepiej wyjdzie kupno Star Adventurera i posadzenia na nim czegoś słabszego i przymknięcie przysłony do 4-5.6.
    1 point
  48. Obiecane dyski Airego w skali zdjęcia. Jeden dysk jasny drugi ciemny. Chyba jakos tak by to było... i chyba sie zgadza.
    1 point
  49. Łomatko, w tym tweecie młodych lewych jest tyle rzeczy źle :-)
    1 point
  50. Fantastyczne, detal miażdży
    1 point
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.