Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 04/03/19 in Posts

  1. 139 points
    Od zawsze marzyło mi się osiągnięcie takiej rozdzielczości w fotografii Wenus, aby można było odwzorować ruch chmur siarkowodorowych w jej atmosferze. Dzięki pieczołowitej kolimacji mojego Dall-Kirkhama 190/3570 oraz kapce szczęścia (seeing) udało się to zrealizować dwa dni temu - 7 lutego 2020 Cała sesja trwała od 16:50 do 18:30 przy czym chwile najlepszego seeingu w paśmie UV (szczególnie podatnym na wpływ atmosfery) zanotowałem około 17:00-17:10 Około 18 planeta była już dość nisko nad horyzontem (21 stopni) więc detal chmur sukcesywnie się pogarszał (dodatkowo na skutek większej absorpcji UV przez grubszą atmosferę przy niższym położeniu planety). W paśmie IR tarcza planety jest jednorodna. Natomiast z użyciem filtra UV widzimy chmury w górnych warstwach atmosfery - dzięki temu, że siarkowodór bardzo mocno absorbuje promieniowanie UV Obrót samej Wenus wokół własnej osi (wenusjański dzień) trwa 243 ziemskie dni. Natomiast obrót jej atmosfery zajmuje zaledwie 4 ziemskie dni. Dzięki temu w odstępie 1-1,5h możemy już zaobserwować delikatną rotację struktur chmur. Poniżej zdjęcie z okresu najlepszego seeingu, porównanie kanałów UV i IR oraz dwie animacje ruchu chmur - jedna z mniejszym a druga z większym kontrastem. Mam też materiał z 8 i 9 lutego - ale nieco gorszy. Będę udostępniał w tym temacie w miarę progresu obróbki która jest dość czasochłonna. Sprzęt D-K 190/3580 + ASI 178MM-C Baader U + ZWO IR 850nm skala zdjęcia (0,058''/pix) EDIT - dodaję fotki z soboty 8 lutego
  2. 101 points
    Ostatnia anomalia pogodowa pozwoliła na robienie zdjęć Wenus przez pięć kolejnych dni. I tak oto powstała poniższa składanka zdjęć pokazujących "stan zachmurzenia" w dniach 21-25 marca Najlepszy seeing trafił się 23 i 24 marca. W pozostałe dni też było spoko ale jednak nieco słabiej. Podczas każdej sesji zebrałem około 80000 klatek w UV. Z tego w każdym zdjęciu do stacka wybrane jest najlepsze 1000. Do koloru (sztucznego) wykorzystałem kanał IR 1000nm w którym nie było widać żadnego szczegółu. Sprzęt ten sam co zwykle - skolimowany w punkt kwarcowy D-K 190/3570 i ASI 178MM-C z filtrami Baader U i chińskim IR 1000nm Z ciekawostek - patrząc na zdjęcia z 21 i 24 marca można doszukiwać się podobieństw. Rotacja wenusjańskiej atmosfery trwa około 3-4dni. W tym czasie układ chmur ulega ewolucji jednak wciąż są widoczne podobieństwa. W tym wypadku wygląda jakby główne pasmo chmur (to ciemne) z 21.03 przesunęło się do góry (na zdjęciu z 24.03) Natomiast między zdjęciami z 22.03 a 25.03 już tego podobieństwa nie widać tak wyraźnie, chociaż też w te dwa dni zasłona chmur jest bardziej "nasycona"...
  3. 95 points
    Wiele razy słyszałem od kolegów, że jak się sfotografuje coś pod naprawdę dobrym niebiem i dobrze się to poskłada, to obróbka idzie niemalże sama... Cóż jedna z 3 nocy spędzonych w Rozokach była naprawdę przednia, choć okno czasowe na Oriona było mocno wymagające... coś tam udało się uzbierać. Łącznie z 2 nocy... łącznie 176 klatek w 4 panelach głównych i 2 pomocnicznych po 2 minuty oraz 20 klatek po 10s na M42. Całość na HEQ5 i Nikon 610mod @ iso 1600+ Samyang 135/2 @ f/2.8. Składałem to z 5 dni używając naprzemiennie AstroPixelProcessora i Pixa i kręcąc nosem, aż stwierdziłem, ze lepiej nie będzie... (pewnie składałbym to i dłużej,gdyby nie fakt, że przy szybkim dysku na M2 swapowanie komputera aż tak bardzo nie boli, a Pix przy tej składance zaśpiewał sobie 89GB!!! RAMu :D). W końcu zabawa w PS była już czystą przyjemnością... ...z dedykacją dla tych co utrzymują mnie w formie i wersja dla kartografów: Pozdr i p.s. edited - ten resize jest jakiś taki mocno degradujący... co szczególnie widać na opisach... a gwiazdki w ogóle zniknęły...
  4. 86 points
    Zdjęcie w zasadzie testowe. Chciałem sprawdzić czy bez filtra lp ( którego zazwyczaj używam ) można samyangiem robić w kiepskich warunkach. Canon 6d, samyang 135 przymknięty do f 2,8 , około stu klatek po 115 sekund.
  5. 81 points
    Canon 6d, Newton 200/1000, 100 x 8 minut + ha 80 x 8 minut. Wodór zbierany w Warszawie, RGB z okolic Warszawy ( około 60 km)
  6. 79 points
    Wykorzystując wolny czas podczas domowej kwarantanny oraz permanentny brak pogody w Hiszpanii zabrałem się po raz drugi za galaktyki M81,82 wykonane w obserwatorium EyE. Wcześniej już poświęciłem dużo uwagi obróbce tego zdjęcia ale skupiłem się jeszcze na detalach i wodorze oraz delikatnie na plastyce obiektów. Pierwotnym celem było wyciągnięcie z tła pyłów IFN przez co analizując zdjęcie zauważyłem lekkie zaniedbanie w detalach samych galaktyk. Udało się to jeszcze dopracować. Łączny czas 25h (Ha,L,R,G,B) 24,5h Ha 25x900s, L 26x60s, L 59x600s, R 25x300s , G 25x300s, B 44x300s, (binx1) TEC140 f/5,2 Paramount MyT, QHY695A
  7. 78 points
    Nigdy wcześniej nie fotografowałem w kolorze tego obiektu. Pierwszy w katalogu Messiera, mgławica Krab. Skala może nie taka jak na ten obiekt ale rodzynek się załapał. Nowe filtry Chroma bardzo przypadły mi do gustu i może za wcześnie jeszcze mówić ale między baaderami dzieli je duża przepaść. Sprzęt: TEC 140 f/5,2 Paramount MyT, QHY695A Ekspozycje 14,5h Ha 21x1200s, SII 12x1200s, OIII 10x1200s Obserwatorium EyE,
  8. 78 points
    Ostatnie trzy noce pracowałem nad jednym obiektem wybitnie nadającym się do astrofoto krótkoczasowego - mowa oczywiście o NGC 6210 zwanej też Mgławicą Żółw (Turtle Nebula). Dlaczego tak? Myślę, że nie trudno znaleźć podobieństwo Obiekt ma ogromną jasność powierzchniową - 8mag przy rozmiarze około 15'' (centralna część) i około 40'' razem z dużo słabszą turkusową otoczka. Mgławicę paliłem dwuetapowo - najpierw centrum na krótkich czasach po 300ms a później otoczkę po 1s i 2s. Inaczej się nie da bo przy dużym gainie brakuje rozpiętości tonalnej (pracujemy na 7 bitach per klatka). Sama mgławica jest dość prosta do odnalezienia poniżej charakterystycznego czworoboku Herkulesa. W okularze w powiększeniu 40x będzie wyglądać jak jasna, wściekle zielona gwiazdka. Obiekt składa się w większości ze zjonizowanego tlenu - dlatego mocno świeci w zieleni i w niebieskim. Dodatkowo jest tam też trochę zjonizowanego azotu który łapie się w okolice linii emisyjnych Ha (czyli czerwień) - stąd ta delikatna czerwona poświata w tle wyłapana na dłuższych ekspozycjach (tu do lepszego efektu przydałby się wąskopasmowy filtr NII) Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB x2 środek: L - 22000 x 300 ms (gain 84%), nieguidowane RGB - 8000 x 400 ms (gain 86%) na kanał Offset - 50, bez kalibracji otoczka: L - 5000 x 1s (gain 84%), nieguidowane RGB - 2000 x 2s (gain 86%) na kanał Offset - 50, bez kalibracji skala natywna setupu - 0,41''/pix, zdjęcie to upsize 4,5x do skali 0,09''/pix (!) wersja kolor, bw, bw samo centrum oraz porównanie z HST w weekend wrzucę jeszcze mgławicę w szerszym polu
  9. 74 points
    Salar de Uyuni, czyli największe solnisko na świecie (ponad 100x100 km) to miejsce pozwalające na niezwykłe ujęcia. Warstwa soli jest idealnie równa, a wszelkie wystające elementy krajobrazu znajdują się bardzo daleko. Dodatkowo, okresowo jest ono pokryte bardzo cienką (rzędu 2-5 cm) warstwą wody, która prawie idealnie odbija światło. Gdy odwiedziłem to miejsce w lipcu, panowała akurat pora sucha, ale w niektórych miejscach znalazło się trochę wody. Miałem tylko jedną noc i tak na prawdę ok godzinę ciemnego nieba od zachodu Księżyca do końca nocy, ale to wystarczyło. Takie niezwykłe ułożenie centrum Drogi Mlecznej jest oczywiście zasługą odpowiedniej szerokości geograficznej. Pomarańczowa poświata na horyzoncie pochodzi od Księżyca tuż pod horyzontem. To zdjęcie wymagało bardzo specyficznego podejścia do obróbki. Jest to tak na prawdę 5 stacków. Góra to 3 stacki z różnej ilości zdjęć (20-100). "Średni" stack posłużył jako zdjęcie bazowe, które niestety z powodów geometrii obiektywu i braku prowadzenia rozjechał się w górnej części. Ten obszar uzupełniłem stackiem z mniejszej ilości klatek. Natomiast najdłuższy stack posłużył dla okolic pasa DM, przy czym został dopasowany geometrycznie do zdjęcia bazowego. Chodzi o to, że na zdjęciach widać bardzo wyraźną refrakcję i musiałem sprawić, aby stack obejmujący zdjęcia z nieco wyższego położenia DM pasował geometrycznie do jej rzeczywistego położenia. Dolna część była stackowana osobno z ok 30 klatek (ponieważ gwiazdy poruszają się w przeciwną stronę...), a ostatni stack ze 150 klatek był nieruchomy na potrzeby pierwszego planu. Każda ekspozycja to 13s f/2.8 ISO8000. Nikon D750 mod + Tokina 11-20 @ 16 mm Materiał użyty do tego zdjęcia to klatki robione z myślą o timelapse, który możecie zobaczyć w drugiej połowie mojego już publikowanego filmu:
  10. 74 points
    Canon 6d, Apo 71/347, ponad 70 klatek po 3 minuty (niewielka część klatek z zeszłego sezonu)
  11. 73 points
    Nie chcę w tym miejsc rozwodzić się na temat aktualnej sytuacji epidemicznej (słyszymy to wszędzie z dużą intensywnością) więc przejdę od razu do rzeczy. Wielu członkom naszej społeczności wirus skomplikuje życie w sferze ekonomicznej i ten post chciałbym dedykować właśnie im (nam). Być może potrzebujecie wsparcia reklamowego, może zaczniecie w domach robić jakieś rękodzieła, albo elektroniczne wynalazki. A może macie jakąś inną inicjatywę, w której potrzebujcie tzw. zasięgu i odbiorców. Astropolis codziennie odwiedza kilka tysięcy ludzi, a w skali miesiąca kilkadziesiąt tysięcy. Grupa odbiorców nie jest homogeniczna. Astronomią zajmują się bardzo różne grupy społeczne, od uczniów/studentów, przez pracowników sklepów, po prezesów wielkich firm. W zasadzie znajdziecie tu każdy istniejący zawód. To co chciałem powiedzieć: wykorzystajcie ten potencjał. Na czas pandemii otwieram Astropolis na dowolną komunikację reklamową - także zupełnie nie związaną z astronomią. Jeżeli coś robisz i potrzebujesz wsparcia, zasięgu, reklamy - po prostu załóż wątek, opisz swoją sytuację i to, czego potrzebujesz. Wątek nie zostanie usunięty, ani nie będziemy za niego pobierać żadnych opłat. Nie pytajcie mnie na PW: "Jesion, czy mogę napisać to i to" - to jest czas, w którym wszyscy musimy siebie wspierać, bo wszyscy znaleźliśmy/znajdziemy się w podobnej sytuacji. Tematy astronomiczno-astrofotograficzne o istotnym znaczeniu mogą być dodatkowo promowane banerami na głównej stronie. Informacje proszę umieszczajcie w dziale "Społeczność AP". Jeżeli będzie ich więcej, to zrobię osobny działa. Życzę Wam zdrowia, spokoju i wiele wytrwałości w tych trudnych czasach. Trzymajcie się! Adam
  12. 72 points
    Mgławica NGC2237 jest mgławicą emisyjną położoną w konstelacji Jednorożca. Czasy ekspozycji: Ha-12x900s bin1, OIII, SII-10x600s bin1, kamera FLI 11002, teleskop ASA 10Nf3,6, montaż ASA DDM60. Lokalizacja - Lubiaszów Stary.
  13. 72 points
    Trochę odgrzewany kotlet - ale dość długo męczyłem się z wyrównaniem materiału Pierwsze zdjęcia pojawiły się tutaj: W końcu po kilku miesiącach sezonowania, jeden z najciekawszych obszarów aktywnych na Słońcu z tego roku doczekał się animacji. Niestety nie robiłem flatów więc dość mocno jest widoczny paproch z matrycy i pierścienie Newtona które latają po całym ekranie. Ale na tym etapie już nic z tym za bardzo nie zrobię Materiał z 26 marca 2019 Sprzęt: Bresser Messier 152/1200 + barlow TV x2 + ASI 178 MM-C etalon od Lunt 50 THaPT + ERF BelOptic Ekspozycja po około 5-8ms, gain w granicach 200, gamma na 30% GIFy z serwera Astrobin, ponieważ Astropolis nie przyjmuje takich dużych plików (15MB) - poczekajcie aż się załadują
  14. 72 points
    Dwa lata zbierałem 1570x20s Ha oraz 300x20s OIII, potem trzy miesiące stackowałem to moją metodą stacki/stacków, kolejno klatka odniesienia nr 1, ....nr 200 i tak 5x potem każdy pakiet 200szt obrobiłem na 5 różnych sposobów, potem zestackowałem 1000 stacków. Chodziło o wydobycie maxa z detalu siedzącego w materiale i wygładzenie go stackami stacków który uśrednia różne artefakty różnych obróbek a utrwala detal. A wystarczyło by mieć pogodę i narobić 5000 klatek Afekt finalny widać poniżej. Obraz to bicolor z kanałem G na bazie Ha+OIII. Skupiłem się jedynie na jasnych partiach mgławicy. Newton 320/1500 + ASI 290MM-C + Baader Ha7nm + Baader OIII 8nm
  15. 70 points
    Cześć, Czwartkowy wypad nad rzekę Bug, zaowocował taką panoramą! Zimowa droga mleczna i zachodząca Wenus. Nowa miejscówka nad rzeką Bug, którą odkryłem niedawno. Okienko pogodowe w czwartkowy wieczór było łaskawe to i się udało. Panorama to 36 klatek wykonana Canonem 6D mod plus Samyang 24mm f1.4 ISO3200 f2.0 20s Obróbka PS. PTGui
  16. 70 points
    Hej. Zapewne ostanio zauwazyliście, ze witam Was najpierw zdjeciem, a potem opisem. Wydaj mi sie to dosc sensowne, tym bardziej za dzial nazywa sie galeria, a nie opis+zdjecie. Z czystym sumieniem moge powiedziec, ze moje marzenie przedstawienia tego obiektu własnie się spełnilo. Mniej wiecej 2lata temu prowadzialem pierwsze przymiarki w wirtualnej mapie, rok temu juz testy na niebie. Calosc materialu palona przy Ksiezyciu nie wiekszym niz 20%, a tak na prawde 80% wszystkich klatek bez niego na niebie. Niestety mialo to swoje konsekwencje, poniewaz potrzebowalem 2 miesiace na wykonanie calości. Tlen jak zwykle mocno wymagajacy i podatny na kazdy gradient - czy to od Księżyca, switala z domu od sasiada lub LP pobliskich latarnii. Ciesze sie, ze udalo mi sie osiagnac cel !!! Ioptron CEM60EC, QY695A, Samyang 135/2 @f3,5, filtry Chroma Ha@15min, OIII@20min. Łączny czas ~45h. Uzysk klatek 100%. Poniżej pokazuje wersje z opisem oraz wodór i tlen po inwersji bez gwiazdek dla lepszego ukazania Spagetti. Miłego zwiedzania Ha OIII Jako ciekawostkę dodam screena z liczba plików, folderów i ich objętoscia, której powstały podczas obróbki (nie liczymy w to nic do kalibracji). Oczywiscie nie bylbym sobą, gdybym nie pokazał SZLACHETNEJ wersji bez gwaizdek. Przeciez wielu z Nas chce fotografować "mgławice", a nie mgławice z gwiazdkami
  17. 68 points
    Witam. Pogoda się zrobiła wreszcie , a więc w końcu testuję nowy montaż CEM60 w warunkach bojowych z moim Newtonem F4/800 - to taki mój "galaktyczny" zestaw . Padło na popularną galaktykę NGC5907 w Smoku , zwaną Drzazgą . Przepiękny obiekt, żałować można , że nie jest do nas zwrócona powierzchnią dysku . Prowadzenie 16-kilowego setupu było już poza granicą komfortu HEQ5 , a dla CEM60 to fraszka , i to nawet przy wietrze . Reasumując bardzo jestem zadowolony z nowego nabytku. Parametry zdjęcia : L 50 x 300 sek, RGB 25 x 300 sek, ASI 1600, Newton F4/800, CEM60 bez enkoderów Crop na galaktykę 1:1 i całe zdjęcie ( po resize do 75%)
  18. 67 points
    Mgławica refleksyjna NGC 1333 znajduje się w konstelacji Perseusza w odległości 720 lat świetlnych od Ziemi. Charakterystyczna niebieska barwa pochodzi od światła gwiazd odbijanego przez pył międzygwiezdny. Wewnątrz mgławicy formują się nowe gwiazdy. Czasy ekspozycji: L-65x300s bin1, RGB-15x200s bin 2, kamera FLI 11002, teleskop ASA 10N , montaż ASA DDM60. Zdjęcie zostało zrobione pod wiejskim niebem Lubiaszowa k/Piotrkowa Trybunalskiego.
  19. 67 points
    W swojej dotychczasowej przygodzie z astrofotografią wykonałem 3 zdjęcia galaktyk (mam nadzieję, ze to się w przyszłym sezonie zmieni). Tak więc prezentowana tutaj galaktyka M106, to moje czwarte zdjęcie tego typu obiektu, a i to po wieloletniej (chyba 6-ścio letniej) przerwie. Jest to zarazem ostatnie zdjęcie wykonane teleskopem TS130, niejako na pożegnanie. Zawsze będę milo wspominał ten teleskop, ale czas na zmiany w setupie. Ciężko się obrabiało ten obiekt. Z jednej strony długa przerwa w obróbce galaktyk, a z drugiej zbyt mala ilość materiału i słabe warunki podczas akwizycji. Użyty setup: TS130+0.75x, SX694, wszystko na G53f. L-25x600s, Ha-10x600s, R i G-15x300s, B-20x300s
  20. 66 points
    Wreszcie udało mi się dopalić przyzwoitą liczbę klatek M 81 i tym samym zacząć sezon astrofoto 2020. Pogodnego nieba nam wszystkim M 81 galaktyka spiralna w Wielkiej Niedźwiedzicy w odległości 12 milionów lat świetlnych, o jasności 7m i rozmiarach 24’ x 13’, rzeczywisty rozmiar 84 × 46 tys. lat świetlnych Statystyka zdjęcia: LRGB 7,2h czasy 220:60:60:90 @ 10 minut klatka, Wola Władysławowska, marzec 2019 – marzec 2020 Atik 460, Newton 10”, ogniskowa 140cm, f/5,5, skala 0,67”/piksel, FOV 0,5°x 0,4°
  21. 66 points
    Doczekałem się Po trzech latach pracy na Newtonie 250/1200 przesiadam się na większy kaliber czyli na Newtona 350/1400. Wykonany przez Pablita (Astrofaktoria) – absolutne cacuszko jeśli chodzi o jakość wykonania ale o tym za chwilę. Na pierwsze światło poszedł obiekt do którego materiał mogłem zebrać relatywnie szybko wykorzystując dziurę w chmurach. Mowa o tytułowej IC349 – czyli Duchu Merope. Celem nie było zrobienie super foty ale rozgryzienie jak zakładać teleskop na montaż, zaobserwowanie jak montaż zachowuje się przy swoim granicznym obciążeniu, rozpracowanie kolimacji, przetestowanie nowego sposobu ustawiania na GP oraz ogólne sprawdzenie jak wpływa większa apertura na czas naświetlania. Sporo zadań ale udało się wszystko ogarnąć Co do samej mgławicy zacytuję sam siebie z poprzedniego tematu IC 349 to malutka mgławica refleksyjna leżąca w fizycznym sąsiedztwie jednej z jaśniejszych gwiazd gromady M45. Jej rozmiary kątowe to około 30 sekund łuku więc jest bardzo mała, co przy jej jasności wynoszącej około 13mag i bezpośrednim sąsiedztwie Merope czyni ją obiektem bardzo trudnym w obserwacjach i dość trudnym w astrofoto. Sprzęt i ekspozycja: Newton 350/1400 na EQ6 +ASI 178MM-C L: 1000 x 1s (gain 80%) RGB: 400 x 1s (gain 85%) na kanał korektor MPCC skala natywna: 0,35''/pix Oba zdjęcia poniżej są w natywnej skali – jedno to full frame a drugie crop Co istotne – absolutnie nie jest to granica rozdzielczości tego teleskopu, seeing tego dnia był koszmarny ze względu na nadciągający front a kolimacja słaba. Praktycznie wszystkie gwiazdy to były kometki ustawione w jednym kierunku. Słabsze poprawiłem w post-procesingu ale Merope nie ruszałem – po nierównomiernym halo widać jak kopnięta była kolimacja. Głównym winowajcą jest źle ustawione LW. Zresztą, na kolimację poświęciłem 10 minut. Stanowczo za mało jak na f/4, tu będzie trzeb trochę więcej pocierpieć Co mnie cieszy to dobra praca korektora komy Baader MPCC – w rogach koma nie była tragiczna i w zupełności akceptowalna. Biorąc pod uwagę powyższe – i tak jestem zadowolony, że mgławica wyszła w miarę dobrze. Detal lepszy niż z 10''. Widać delikatne poszarpanie struktury. A poniżej porównanie z rozblurowanym HST Wracając do samego teleskopu. Kilka danych technicznych: apertura 350mm ogniskowa 1400mm dokładność LG – 1/56L RMS, 1/8 L P-V powłoki 95-96% odbiciowości strehl ratio 0,95 grubość lustra – około 25mm przy wadze ok 6kg 100% iluminacji pola dla plamki o średnicy 13mm masa całego teleskopu: 22kg Teleskop posiada dwa dovetaile w standardzie Losmandy. Oba odkręcane. Można zamontować jeden w celu pracy teleskopu na montażu paralaktycznym bądź oba jeśli chcemy go używać w wersji „dobsonowej” go-to (montaż dobsona jeszcze w produkcji ) Wykonany z aluminium anodowanego na czarno (detale na czerwono). W pełni składany. Mega mobilny. Do rozłożenia i złożenia bez problemu przez 1 osobę. Na upartego mógłby stać w salonie jako dzieło sztuki. Wykonania na poziomie ASA lub Planwave. Czapki z głów dla Pablita! Oczywiści to f/4 więc kolimacja to trochę wyzwanie (ale bez przesady). Przed wrzuceniem teleskopu na NEQ-6 musiałem być pewien, że montaż podoła i nie będzie żadnych niespodzianek. Dlatego rozkręciłem go na części pierwsze i wyczyściłem wszystkie elementy w nafcie. Po odtłuszczeniu nałożyłem nowy smar (molibdenowy, do -30*C) i poskładałem. Całość była dość czasochłonna ale bezproblemowa. Potem nadszedł czas na kasowanie luzów i regulacje. Po 2 godzinach montaż chodził jak złoto, zero luzów, opory idealne. Na rozsprzęgleniu gładko, leciutko i cicho. Mogłem więc zapakować na niego 23kg Trochę się bałem, ale daje radę. Niestety drgania tłumią się dłużej niż przy 10'' i do focenia potrzeba idealnej ciszy ale montaż daje radę. Docelowo przydałoby się pewnie coś pokroju EQ8 dla lepszej stabilności. Dodatkowo montaż został wyposażony w kamerkę QHY Polemaster. Matko ale to jest praktyczne ustrojstwo Idealne ustawienie na biegun zajęło mi jakieś 3-4 minuty. Bez garbienia się przy lunetce biegunowej Super sprawa! Teraz została tylko idealna kolimacja i można szaleć Wkrótce więcej zdjęć – mam nadzieję
  22. 65 points
    Witajcie Zapraszam na fotorelację z mojego wypadu do Norwegii w lutym tego roku. Uprzedzam, ze będzie bardzo zielono ;-)
  23. 65 points
    Tym razem obiekt który chodził mi po głowie od momentu kiedy zacząłem się bawić w astrofotografię Znany i popularny ale jednocześnie trudny ze względu na dość małą jasność i rozmiar. Mowa oczywiście o Kwintecie Stephana (Arp 319, Hickson 92) czyli grupie kolidujących galaktyk w gwiazdozbiorze Pegaza. Galaktyki NGC 7317, NGC 7318A, NGC 7318B oraz NGC 7319 oddziałują na siebie, natomiast NGC 7320 jest galaktyką znajdującą się bliżej i nie powiązaną grawitacyjnie z pozostałymi (chociaż to też jest kwestia dyskusyjna będąca tematem rozważań nad uniwersalnością zastosowania przesunięcia ku czerwieni do pomiaru odległości – polecam poczytać o pracach i rozważaniach Haltona Arpa w tym temacie). Galaktyki NGC 7317, NGC 7318A, NGC 7318B, NGC 7319, NGC 7320 mają odpowiednio jasności: 14,6 / 14,3 / 13,9 / 14,1 / 12,5 mag i rozmiary kątowe od 0,4' do 2' (minut łuku). Czyli jak wspominałem wcześniej – obiekty ciemne i małe. Chociaż dzięki temu, że są niewielkie ich jasność powierzchniowa jest wystarczająco duża aby zarejestrować je w technice krótkoczasowej. Jest to pożegnalne zdjęcie z obecnego setupu, dlatego chciałem żeby było dopracowane na tyle na ile to możliwe przy moich obecnych umiejętnościach i czasie możliwym do poświęcenia Obiekt naświetlałem podczas pięciu nocnych sesji aby zebrać jak najwięcej materiału. Podczas jednej z tych nocy trafiłem wyśmienity seeing i wtedy zarejestrowałem większość luminancji. Resztę „eLki” dopaliłem na zlocie na Roztoczu pod ciemnym niebem (ale już przy gorszym seeingu). Kolor zbierany był pod domem w centrum Polski w przeciętnych warunkach seeingowych. Materiału razem wyszło sporo. Ponad 13,5 godziny. Przy klatkach rzędu 17s i 20s bardzo trudno o dobry detal. Dodatkowo mały rozmiar tych galaktyk nie ułatwia zadania. Mimo wszystko jestem zadowolony. Pewnie jeszcze sporo można poprawić – ale to na spokojnie jak chwilę odpocznę od tego materiału Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 1100 x 17s (gain 82%), nieguidowane RGB - 500 x 20s (gain 82%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix Dwie wersje - crop i pełna klatka (tylko obcięte artefakty ze stackowania). Wszsytko w natywnej skali 0,41''/pix bez zmniejszania
  24. 64 points
    Wiele razy próbowałem sfotografować ten układ podwójny. Kilka lat temu - z racji niedoświadczenia - pomyliłem nawet pobliską gwiazdę ze słabszym towarzyszem Syriusza. W tym roku, po kilku próbach, w końcu trafiłem na bardzo dobry seeing i udało się uwiecznić tego, wręcz ulotnego, białego karła, którego separacja wynosi obecnie 11,1 sekund kątowych. Całość była rejestrowana przy ogniskowej 5,8 metra 31-10-2019, zestawem: SCT9.25E, TV Powermate 2,5x, Baader LRGB, ASI290M. Poniżej fotografia złożona z wybranych ponad 400 klatek dla luminancji L oraz po kilkadziesiąt na kanały RGB. Z racji niskiego położenia gwiazdy nad horyzontem Syriusz mienił się wszystkimi kolorami i ciężko powiedzieć który jest tutaj dominantem.
  25. 63 points
    Hej. Po ponad dwoch miesiacach czyhania na pogode w bezksiężycowe noce udalo mi sie upolowac dość rzadki obiekt. Głównym obiektem zdjęcia jest Pętla Jednorozca, czyli pozostałości supernowej SNR G205.5+0.5 pomiędzy Rozetą, a kompleksem mglawic Stożek/Choinka. Sprzet: Ioptrom CEM60EC, QHY695A, Samyang 135mm@3.5, filtry Chroma ~18h wodór i tlen @15min Ponizej prezentuje wersje z opisem oraz dość mocno pociągnięte surowe stacki wodoru i tlenu bez gwiazd . kadr obrócony o 180st dla lepszej prezentacji. Powiązane tematy:
  26. 62 points
    Materiał z zeszłego pogodnego tygodnia - trafiło się kilkanaście bezchmurnych i bezwietrznych godzin więc setup do większej skali mógł spokojnie pracować. Niestety seeing nie był wybitny - raczej przeciętny. Kiedy było lepiej to paliłem luminancję a kiedy warunki się pogarszały to przerzucałem się na kolor No ale przynajmniej udało się zebrać ilość materiału pozwalającą na nieco mniej bolesną obróbkę (choć i tak nie było łatwo ). Samej luminancji miałem ponad 3000 klatek, ale finalnie wybrałem 1500. Co do obiektu - raczej rzadko fotografowany. Pewnie ze względu na rozmiar. Jest to galaktyka spiralna z gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy. Zaskakująco jasna (10mag) co przy niewielkich rozmiarach rzędu 8,1' × 3,5' daje sporą jasność powierzchniową. Cechą charakterystyczną tej galaktyki są niejednorodne, gęsto "skręcone" ramiona porozdzielane pasami pyłu. Na zdjęciach w większej skali możemy dopatrzeć się wielu niebieskich obszarów - skupisk młodych gwiazd oraz czerwonych mgławic wodorowych. Newton 350/1400 na EQ6 +ASI 178MM-C L: 1500 x 8s (gain 82%) RGB: 500 x 8s (gain 82%) na kanał korektor MPCC skala natywna: 0,35''/pix
  27. 62 points
    Obiekt znany i często goszczący na forum. Nie pierwszy raz fotografuję Rozete, ale pierwszy raz w tej skali i to jeszcze nie w całości. AP155xQSI690 14h
  28. 62 points
    Cześć moje drugie podejście do tematu mocnego zbliżenia na Głowę konia z bliska, tym razem ujęte tak by lepiej złapać tez NGC2023. Jest to materiał zebrany w grudniu i styczniu za pomocą zestawu RASA 11" + ASI 178MMC. Skala 0,79 podana tutaj bez zmniejszania by można sobie było popatrzeć na detale. Unikałem przesadzonego kontrastu, bo niszczy to zdjęcie i jest niepotrzebny by wyciągać detale, naświetlenie daje sobie z tym radę samo. Wersja HaRGB w drodze. 337x180s Ha, gain 0 Wiezione na CEM120 EC bez wspomagania Bez cropa, 100% oraz wersja opisana. Zapraszam do zwiedzania.
  29. 62 points
    Cześć, Kolejny plan, który sobie założyłem w 2020 roku, wykonany! Mianowicie w czwartkową noc zrealizowałem swój pomysł na nocny plener w małej wsi Koryciny w woj. Podlaskim. Moim celem było sfotografowanie nocą malowniczego Kościółka w stylu rustykalnym, który znajduje się na terenie magicznego i wyjątkowego ośrodka agroturystycznego "Ziołowy Zakątek" . Kościół pw. Matki Boskiej Jagodnej, który dawnej pełnił funkcję kościoła parafialnego w Grodzisku, jesienią 2015 roku został przeniesiony do Korycin. Polecam się tam wybrać z rodziną na weekendowy relaks Panorama 36 klatek po 20s ISO3200 f2.0 Canon 6Da plus Samyang 24mm f1.4
  30. 62 points
    Już prawie zapomniałem jak dużo się tam dzieje. Niebieskie chmury Plejad są jak oaza na morzu pyłów. Canon 6D/135mm f3.5 iso 1600, 2h
  31. 62 points
    Tego obiektu nie trzeba nikomu przedstawiać jest on często fotografowany przez astro amatorów. Ja osobiście drugi raz pochodzę do NGC 6888 ale tym razem z większego refraktora innej kamery i pierwszy raz z filtrem OIII. Materiał udało mi się zebrać w dość krótkim czasie jak na nasze warunki. W sumie to 23 godziny materiału z czego na Halfa przypada 10 godz. 20 min. OIII 10 godzin i RGB 2godz. 40min. Całość zbierana refraktorem TSAPO130 i kamerą QHY 695A. Poskładałem i obrobiłem 3 wersje które chcę zaprezentować HRGB, HRGBOIII i HaOIII bicolor. Miłego oglądania.
  32. 62 points
    Po roku zbierania doświadczeń postanowiłem raz jeszcze naświetlić tą galaktykę. Sprzęt jest ten sam a tylko umiejętności się zmieniły Tutaj temat sprzed roku: Zdjęcie powstawało na raty. Luminancję zebrałem podczas zlotu w Zatomiu w bardzo dobrych warunkach seeingowych. Kanał niebieski spod domu - seeing znośny. A czerwień i zielony podczas ostatniego zlotu w Bieszczadach (Bukowiec) gdzie seeing był mega tragiczny Zatem luminancja jest dobra a z kolorem musiałem mocno walczyć, żeby wyszło coś sensownego. Nie wiem też czy nie pogubiłem się w balansie kolorów ale na razie musi być tak jak jest. Jak pojawią się uwagi to będę rzeźbił dalej W porównaniu z zeszłym rokiem subklatki są 2-3 razy dłuższe - i to bardzo pozytywnie wpłynęło na szczegół i zasięg zdjęcia. No i samego materiału jest znacznie więcej co mocno ułatwiło obróbkę. W przyszłym roku zrobię jeszcze jedno podejście do obiektu - mam nadzieję, że już nowym sprzętem bo czuję, że tym już jestem bardzo blisko granicy jakościowej detalu który mogę wyłuskać z fotki. Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB L - 1000 x 10s RGB - 250 x 12s na kanał Kompozycja LRGB Dwie wersje - kolor i b/w (zdjęcie to delikatny resize do 90%) skala natywna zestawu przed resize - 0,41''/pix EDIT: dodatkowa wersja na początku z zaakcentowanymi wodorówkami i podbitą soczystością koloru (Vibrance) - tak trochę bardziej "cukierkowo".
  33. 61 points
    Od pierwszego zdjęcia wykonanego nowym teleskopem upłynęły już ponad dwa miesiące. W tym czasie walczyłem ostro bo jednak okazało się, że teleskop trzeba opanować - nie było to proste. Kolimacja okazała się dość łatwym wyzwaniem - przy użyciu dwóch kolimatorów: 2'' chesire od Farpointa i 2'' Concenter od TS-Optics, zajęło to 2 godzinki i było po temacie. Teraz tylko poprawiam ją delikatnie przed rozpoczęciem sesji (tylko LG) i wszystko jest tip-top. Dużo większym wyzwaniem okazał się astygmatyzm... Lustro jest duże i cienkie, i pomimo 54 punktów podparcia (!!) gwiazdy zamiast okrągłymi punktami były małymi krzyżykami (w punkcie ostrości) bądź owalami (rozostrzone). Dojście do źródła problemu zajęło mi 5-6 testowych nocy, ale się udało. Źródło problemu: na podporach lustra były naklejone filcowe podkładki o średnicy 10mm i grubości 2-3mm. Dość miękkie. Za miękkie.... Uginały się one nierównomiernie pod lustrem powodując naprężenia skutkujące większym lub mniejszym astygmatyzmem. Pomogła wymiana filcowych podkładek na twarde silikonowe (takie jaki używa się do zabezpieczania szuflad i drzwi żeby nie trzaskały). Mają one podobną twardość i dzięki temu równomiernie podparły lustro i gwiazdy zrobiły się okrągłe Znowu podziękowania dla @Pablito za support w rozwiązaniu problemu. To był wielki dzień To też pokazało jak wielkie znaczenie ma dobrze zaprojektowana cela LG i prawidłowe podparcie lustra - zwłaszcza przy większej skali. Po ogarnięciu problemu w końcu mogłem skupić się na pierwszej porządnej sesji - teleskop był dobrze skolimowany, lustro odprężone i zrelaksowane ( ) i totalnie bezwietrzna pogoda (mus przy tym gabarycie na EQ6). Seeing za to był taki sobie, no ale nie można mieć wszystkiego Postanowiłem więc zrobić zdjęcie mgławicy na którą czaiłem się już w zeszłym roku - planetarki NGC 2371 (lub 2372 - mgławica występuje w katalogu NGC pod dwoma numerami) Rozmiar wewnętrznej części mgławicy to 44'' a wraz z "uszami" to 74''. Jasność w granicach 11,2-11,5 (przynajmniej tak podają, chociaż spotkałem się też oceną jasności na 13mag, wg mnie za niską). Więc demon jasności to to nie jest, przynajmniej w porównaniu z innymi małymi skondensowanymi planetarkami (Mrugajaca, Eskimos, Kocie Oko, itp...) Charakterystyką przypomina mgławicę Małe Hantle (M76) Najpierw namierzyłem ją wizualnie - pod moim niebem bez większej adaptacji była widoczna jako szara plamka. Wokół sporo gwiezdnej i galaktycznej drobnicy. Kadr musiałem niestety przyciąć ponieważ podczas rejestracji kanału G kamera mi się lekko odkręciła na złączce i kadr się przekosił Seeing podczas zbierania luminancji był średni z lepszymi momentami, potem podczas zbierania niebieskiego też było spoko ale siadło przy czerwonym i zielonym. Materiału też miałem skandalicznie mało - zbierałem między 20 a 24 więc raptem 4 godziny na LRGB. Stąd też wyszło może nie idealnie ale jak na tak małą ilość to i tak jestem zadowolny. Gwiazdki są jakie są, no ale to jest skala 0,35''/pix i praca na wysokich gainach w kamerze. Tutaj nie będzie pięknie chociaż będę robił co w mojej mocy Newton 350/1400 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB + korektor Baader MPPC Mark III Kompozycja LRGB L - 600 x 8s (gain 82%), nieguidowane RGB - 200 x 10s (gain 86%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,35''/pix
  34. 61 points
    W zeszłym roku zrobiłem pierwszą część Tripletu Lwa. W tym roku udało się zebrać materiał na drugą galaktykę czyli piękną spiralę M66. W RGB widzimy pięknie zarysowane obłoki wodorowe oraz niebieskie obszary wypełnione młodymi gwiazdami. Dobrze zarysowane są też pasma pyłowe. Ogólnie mówiąc - bardzo atrakcyjna galaktyka, zarówno do wizuala jak i do foto Sprzęt ten sam co zwykle, technika też Luminancja zbierana pod ciemnym zatomskim niebem podczas ostatniego zlotu. RGB spod domu Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 1000 x 10s (gain 82%) , nieguidowane RGB - 350 x 13s (gain 86%) na kanał skala setupu - 0,41''/pix 3 wersje - kolor, b/w i crop. Wszystko to downsize 80%.
  35. 60 points
    Mamy nowy rok więc aby się przypomnieć na Forum postanowiłem w związku z tym wrzucić coś nowego. W EyE rok 2019 był dla nas (Tomek Piwek, Paweł Łańcucki) bardzo udany w sensie fotograficznym ale jego końcówka i początek nowego roku to czarna seria technicznych i pogodowych niepowodzeń. Czarną serię zapoczątkowała awaria płyty Paramounta, która postanowiła sobie bez powodów wybuchnąć, awarię usunęliśmy, później pojawiło się jeszcze kilka innych problemów sprzętowych a do tego wszystko jeszcze fatalna pogoda w Hiszpanii. Anomalia pogodowe na świecie są odczuwalne nawet w miejscach gdzie pogodnych nocy zwykle odnotowuje się ok. 250-300 w roku. Trzeba jednak zapomnieć o niepowodzeniach i idealnych warunkach i wziąć się do pracy :-) Na cel poszła parka Galaktyk w konstelacji Lwa należąca do grupy galaktyk Lew I. Warunki bardzo zmienne więc mocno napracowałem się z obróbką zdjęcia. Sprzęt: Paramount MyT, TEC140 f/5,3 QHY695A Ekspozycje (LRGB) 14h L 65x300s R 40x300s G 32x300s B 31x300s, binx1 Obserwatorium zdalne EyE , Fregenal de la Sierra, Hiszpania
  36. 60 points
    Galaktyka Słonecznik , M106 i Łańcuch Makariana były focone pod niebem wiejskim Lubiaszowa, natomiast Galaktyka Wiatraczek pod niebem bieszczadzkim w Stężnicy. Najłatwiej można było otrzymać kolor M101 z Bieszczad. Wszystkie galaktyki kalibrowałem w PixInsight 1,8 (Photometric Color Calibration). Użyta kamera to Atik One 6,0M, teleskop ASA 10N, montaż ASA DDM60. Czasy ekspozycji: M63 - luminacja 3h, RGB-1,5 h, M101 - luminacja 1,5 h, RGB-1h, M106 - luminacja 2,5h, RGB-1,5h, Łańcuch Makariana - luminacja 1,5h. Następnym etapem będzie dorobienie wodoru do wszystkich galaktyk i koloru do Łańcucha Makariana.
  37. 58 points
    Cześć materiał jak wiele innych prezentowanych teraz na forum jest owocem ostatniego bardzo dobrego okresu w pogodzie. Na początek galaktyka NGC 4565 czyli spory rozmiarami (długość) obiekt z Warkocza Bereniki. Kolejny raz miałem kolosalne problemy ze złożeniem gwiazd tak by uzyskać jednokolorowe kulki bez obwódek. Jakoś poszło, ale nie rozumiem tego problemu. RASA 11" + ASI 178MMC na CEM 120 EC bez wspomagania L - 330 x60s R, G, B - 90x60s na kanał Flaty, darki, itp, co dla mnie nie jest standardem Prezentuję 100% oryginału, wycinek z galaktyką, oraz cały kadr gdzie jest mrowie, dziesiątki wprost galaktyk w tle.
  38. 58 points
    Klasyk wiosennego nieba. Canon 6d, Newton 200/1000, heq5, 140 klatek po 8 minut. Wcześniej obrabiałem na próbę 80 klatek, ale znaczącej zmiany nie zobaczyłem.
  39. 58 points
    Taka fotka niespodzianka - wykonana ostatniej nocy październikowego wypadu... tego kadru miało nie być i nie wiem, czemu się na niego zdecydowałem...(wszak już taki miałem) - może dlatego, że nocka była mglista, a to był jedyny kawałek nieba, który wydawał się nie ulegać temu trendowi. Leżał sobie ten materiał półtora miesiąca nietkięty, aż okazało się,... "że cos tam mam, o czym nie wiedziałem, że mam". 75x120s Nikonem D610mod przez Samyanga 135mm na StarAdventurerze. Suwaczek też mi się omsknął... jak zwykle... i wersja z tutorialem:
  40. 58 points
    Ok. 14 na imprezę helikopterem przybywa prezydent Chile Sebastián Piñera, który odwiedza m.in. 3.6 m teleskop. Nas zaszczyca sam Dyrektor Generalny ESO, Prof. Xavier Barcons, z którym zamieniamy kilka słów i robimy sobie pamiątkowe zdjęcie. Na imprezie obecna jest oczywiście również prasa - dziennikarz The New York Times Sebastian Modak (The 52 Places Traveler) przeprowadza z nami wywiad (głównym bohaterem jest Bernie, bo tylko jego nazwisko ktoś w USA jest w stanie wymówić J). Do przeczytania tutaj (str. 5). NYTimes-The52PlacesTraveler.pdf 14:30 – 15:20 Kolejna atrakcja dnia – koncert gitarzysty z legendarnego zespołu Marillion: Steve’a Rothery wraz z przyjaciółmi. Panowie wymiatają na scenie u stóp nieczynnego już szwedzkiego radioteleskopu Submillimetre Telescope (SEST). Magia! 15:23 Pierwszy kontakt rozpoczyna zaćmienie. Obserwujemy wizualnie przez lornetki Fujinon 10x50, Kowa Highlander 32x82, stabilizowaną Canon 10x42L i inne. Chłopaki robią też zdjęcia. W miarę zbliżania się do totality szukamy zjawisk, o których opowiadał nam Bernie i czekamy w napięciu, wraz z tysiącem innych osób. Obserwujemy obrazy Słońca przez camera obscura – wystarczy do tego zwykła kartka z dziurkami. Światło dnia zmienia się nie do poznania. Bliżej totality nawet gołym okiem widać sierp Słońca na niebie. Spada znacząco temperatura (jakby poprzednio było ciepło) i wszyscy wyciągają puchowe kurtki. Kilkadziesiąt sekund przed totality część z nas obserwuje shadow bands – niewielkie fluktuacje atmosfery porówywane zwykle do refleksów na dnie basenu w słoneczny dzień. Tomek obserwuje, że ich natężenie jest znacząco mniejsze niż w 2017. Zapewne istotną rolę odgrywa mniejsza ilość słupa powietrza nad nami (jesteśmy na wysokości 2400m). 16:39 – 16:41 TOTALITY. Nie da się opisać słowami jak to wyglądało. Kompletna miazga, dziura w niebie, czarne Słońce – można użyć każdej przenośni. Zdjęcia również nie oddają tego zjawiska w pełni. Zaćmione Słońce jest ogromne (zdecydowanie większe niż na foto), obok niego wiszą na granatowym niebie planety i gwiazdy. Część z nas obserwuje tylko wizualnie, bo to ich first time. Inni cykają fotki na dłuższe ogniskowej dzięki czemu mamy poniższy materiał. Zaglądamy w okulary bino gdy kończy się diamond ring rozpoczynający totality. Korona rozciąga się na całe pole widzenia okularów 21x (63 stopnie) symetrycznie wydłużona. Na godzinie 6 widać różowe protubernacje. Kosmos. Kilka sekund później (jak nam się wtedy wydawało) Bernie oznajmia, że zaraz koniec – jak to, już? No tak, 1 minuta i 52 sekundy. Odrywamy oczy od bino, by móc przez chwilę podziwiać zjawisko gołym okiem. I zdecydowanie taki sposób obserwacji polecamy. Kończący diamond ring wygląda nieziemsko. 16:42 – 20:00 Faza całkowita się kończy, ale zaćmienie trwa nadal. Choć trzeba przyznać, że spora część ludzi zwija już swoje sprzęty i udaje się w stronę busów z obawy (słusznej) przed korkami w drodze powrotnej. Zgodnie z programem jednak ostatni transport na dół wyjeżdża ok 21.00, a to oznacza, że będziemy mogli zostać w La Silla do nocy astronomicznej! Słońce kończy ten piękny dzień w niesamowitej scenerii, ale dla nas zostało jeszcze coś na deser. Teren La Silla jest dzisiaj wyjątkowo oświetlony ze względów bezpieczeństwa, ale i tak nad Andami wschodzi pięknie Droga Mleczna z czerwonym airglow. Bartkowi udaje się złapać bolida w jednym kadrze z radioteleskopem, a ja fotografuję światło zodiakalne w miejscu gdzie jeszcze niedawno wisiało czarne Słońce… Na zdjęciach widać sznury świateł samochodów stojących w korkach. 90% ludzi wraca na południe do La Sereny. Dobre planowanie się jednak opłaciło – my jedziemy na północ w kierunku Vallenar, gdzie korków praktycznie nie ma. ---------------------------------------------------------------------------------- W okolicy La Silla, oprócz imprezy ESO, odbywało się co najmniej kilka innych eventów zaćmieniowych, skupionych w obozach u podnóża gór przy autostradzie. Łącznie w okolicy przebywało tego dnia kilka tysięcy osób. Czyli kilkset razy więcej niż na co dzień J. Zaćmienie było punktem kulminacyjnym naszej wyprawy. 2 dni później, czyli w ostatni czwartek, wyruszliśmy z powrotem w stronę Europy. To co, w grudniu 2020 r. środkowe Chile/Argentyna, a potem w 2021 r. Antarktyda? Pozdrawiamy Jakub, Mateusz, Krzysztof, Bartek, Marek, Bernie, Tomek i Maks
  41. 58 points
    Zawsze wzdychałem do TEJ wersji Eskimosa, ostatnio zbliżyłem się do prezentowanego tam efektu Newton 320/1500 + ASI 290MM-C + Baader Ha 7nm + Montaż 5000x1s + Baader 7nm dla porównania z HST Strona http://indexhamal.pl/astrofotografia/planetary_nebulae/NGC2392.htm
  42. 57 points
    Cześć, Tym razem zdjęcie zrobione nie z warszawy. Częściowo materiał zbierany na mojej miejscówce a częściowo na RODOS - niestety warunki atmosferyczne nie pozwoliły zebrać ile bym chciał. Luminancji za mało, żeby pokazać pełnego IFN'a, koloru mało i trzeba było uprawiać rzeźbę, żeby coś z tego wyszło a wodoru na lekarstwo. Z tego kotła urodziło się coś takiego. L: 98x300sek R: 24x180sek G: 30x180sek B: 22x180sek Ha: 20x180sek AZEQ6 / Newton 8" f/5 / ASI1600MM-C (skala 0,78"/px)
  43. 57 points
    Kilka protuberancji z ostatniego czwartku 17 października. Takie jak te, nieco bardziej okazałe, zdarzają się mniej więcej raz w miesiącu skala: 0,21''/pix Sprzęt bez zmian: Bresser 150/1200 modowany pod h-alpha na NEQ-6 + barlow TV x2 + ASI 178 MM-C
  44. 57 points
    8 paneli składa się na poniższa mozaikę. Szeroko ujęty pas Drogi Mlecznej praktycznie od Worka Węgla po prawej do dolnych partii Łabędzia po lewej. Kiedyś prezentowałem mniejszą mozaikę w której skupiłem się na pyłowym charakterze DM. To kontynuacja tego tematu, rozszerzona i z większego materiału. Canon 5DmII, 50mm ( kit) f5, iso1600, 8 paneli, 8min klatki
  45. 57 points
    Cześć, W ostatni weekend marca na noc z 30/31 wybrałem się na fotografowanie wschodzącej Drogi Mlecznej w pięknym miejscu jakim jest przełęcz nad Łapszanką. Głównym celem była fotografia Drogi Mlecznej na tle Tatr, i tak się stało. Po ponad 5 godzinach drogi z Wołomina około 21.30 byłem na miejscu, noc piękna i dosyć sucha. Na początek skierowałem swój aparat (Canon 6D mod) z podpiętą Sigmą 105mm f1.4 ART w piękny rejon nieba gdzie znajduję się mgławica Rho Ophiuchi. Zdjęcie z bardzo małą ilością klatek bo tylko 25 po 60s. więc musiałem mocno odszumiać ale myślę ,że efekt przyjemny jak na pierwszy raz. Canon 6D mod plus Sigma 105mm f1.4 ART Sky Watcher Adventurer Filtr Optolong L-pro 25 x 60 s ISO2500 15 Dark, 15 Flat, 15 Bias
  46. 56 points
    Każda tamtejsza klatka to czyste złoto... 70x20s ISO6400 f/2.8 Tokina 11-20 f/2.8 @ 11mm + Nikon D7500
  47. 56 points
    Kolejny ciekawy obiekt z Atlasu Osobliwych Galaktyk Haltona Arpa. Dwie grawitacyjnie oddziałujące na siebie galaktyki. Piękna parka, niestety malutka (14 magnitudo) bo bardzo daleka -300 mln lat świetlnych. Setup: APO 140 f/6.5, AZ-EQ6, Atik One 9, L: 123x120 sek. cały kadr i crop 100% (skala 0.83"/pixel)
  48. 56 points
    Uwaga ! proszę nie regulować monitorów – ta galaktyka naprawdę tak wygląda - IC 342 znajduje się zaledwie 10° od płaszczyzny dysku Drogi Mlecznej. Przy takim położeniu jej światło jest silnie przesłonięte przez gwiazdy, gaz oraz obłoki pyłowe należące do naszej Galaktyki. Obiekt widoczny jest w Żyrafie, w odległości 9 milionów lat świetlnych, o jasności 8,4m i rozmiarach 21’ x 21’. Średnica wynosi około 70000 lat świetlnych a liczba gwiazd szacowana jest na 100 miliardów. Ten obiekt był dla mnie największym jak do tej pory wyzwaniem pod względem obróbki, spędziłem nad nim mnóstwo czasu i na pewno wrócę przy najbliższej okazji. Problemy jakie napotkałem: 1. Obiekt jest po prostu ciemny, rozległy i wymaga dużej apertury i czasu 2. W Internetach jest mnóstwo interpretacji i trudno jednoznacznie określić punkt odniesienia, ja patrzyłem głównie na fotki Kolegów z Forum i te zdjęcia: APOD i Sky 3. Ciężko jest skalibrować kolory – obiekt przypomina rozbełtaną jajecznicę 4. Cała galaktyka jest zanurzona w czerwonawym pyle, nie wiadomo co jest gradientem a co rzeczywistym sygnałem 5. Maskowanie gwiazd przy tak rozległym obiekcie to kolejne wyzwanie 6. Cały smaczek to wydobycie obszarów H II a do tego potrzeba Ha albo kolejnej godziny w kanale czerwonym 7. Brak dobrych flatów – no tu niestety dałem ciała, no excuse… 8. Wyjątkowo ciepłe noce nie pozwoliły zejść poniżej -10°C, co ma wpływ zwłaszcza w RGB, 460-ka ma marne chłodzenie Podsumowując – wracam do tematu jak dorobię drugie tyle materiału a na razie prezentuje co mam… Statystyka zdjęcia: LRGB czasy 190:60:60:80 @ 10 minut klatka, Wola Władysławowska, 28/08-01/09/2019 Atik 460, Newton 10”, ogniskowa 140cm, f/5,5, skala 0,67”/piksel, FOV 0,5°x 0,4° centralna część Galaktyki luminancja i jeszcze opis
  49. 56 points
    Od dawna miałem w swoim planach niecne zamiary wobec Nikona D610 i w końcu... nabyłem drugi egzemplarz, który kilka dni później przeszedł u kolegi Michała stosowną operację plastyczną, w wyniku której, niebo stało się dla mnie (i dla aparatu) "bardziej czerwone". Poniżej pierwsze światło i debiucik mojego D610mod. Materiał zebrany 2 tygodnie temu w Roztokach Górnych przez 2 noce. Parametry: 47x120s Samyang135mm/2@2.8+NikonD610mod@iso1600 + HEQ5 Celem stał się kompleks wodorowych mgławic w centrum Łabędzia. Chyba było warto pozdr i
  50. 56 points
    Cześć, Tym razem chciałem się z Wami podzielić wynikami małego eksperymentu który zrobiłem w ostatnich dniach. W zeszłym roku wszedłem w posiadanie teleskopu 130/900 na montażu EQ2 Jest to dokładnie ten model: https://teleskopy.pl/product_info.php?products_id=1383&gclid=EAIaIQobChMI4-DtsYbX4QIVheiaCh3Szg43EAQYASABEgJM6vD_BwE Jako, że posiadam już nieco lepszy sprzęt, ten dałem mojemu 9-letniemu synowi aby zarażać go pasją do nocnego nieba. Głównie oglądaliśmy przez niego Księżyc – nawet dawał radę Jednak jakiś czas temu zaczęła kiełkować mi w głowie szalona myśl, żeby podpiąć pod niego kamerę i zobaczyć, co wyjdzie. Dokupiłem więc ekonomiczny napęd za stówę: https://teleskopy.pl/product_info.php?products_id=4624&lunety=Nap d jednoosiowy ekonomiczny do monta y EQ 2 Synta Spinor Optics i Sky Watcher zamontowałem go na montażu i tak teleskop stał sobie kolejne miesiące... aż do ostatniego poniedziałku 15 kwietnia. Wieczorem pracowałem w ogrodzie i zauważyłem, że wiatr całkowicie ucichł. Na niebie też brak było jakichkolwiek chmur. Niestety Księżyc w Lwie był już po trzeciej kwadrze więc o ambitniejszym foto w LRGB można było zapomnieć. Postanowiłem jednak wykorzystać bezwietrzną i bezchmurną pogodę do „astrofotografii” z EQ2. Na setup złożyły się: Montaż EQ2 – fabryczny, bez modyfikacji i jakichkolwiek dopieszczeń. Tak jak wyjęto z pudła. Napęd ekonomiczny do EQ2, tylko w osi RA Teleskop Newtona 130/900 - fabryczny kamera ASI178 MM-C, bez filtrów (filtry mam w kole a na koło brakło już backfocusa). Laptop, kabelkologia, stolik i krzesełko wędkarskie Skala tego setupu to około 0,55''/pix (dość wymagająca dla EQ2, nie sądzicie ? ) Jeszcze garść ciekawostek: teleskop nie ma naklejonego znacznika na LG – zatem kolimacja jest możliwa tylko „na czuja” „dokładność prowadzenia EQ2” i „sztywność EQ2” to oksymorony napęd ekonomiczny nie ma zapisanej na sztywno prędkości gwiazdowej – jest tam takie małe pokrętełko które służy do regulacji szybkości „trackingu”. Jeszcze to byłoby w miarę ok, gdyby ta prędkość była stała. Jednak sterownik potrafił lekko zwalniać lub przyśpieszać w trakcie sesji wyciąg teleskopu jest plastikowy... :/ tulejka, zębatki, obudowa... Tylko ośka pokrętła jest metalowa (pewnie plastikową ciężko było odlać ). Zatem jego sztywność jest mocno, hmmm, iluzoryczna montaż EQ2 nie posiada lunetki, także pozostaje metoda dryfu albo SharpCap No dobra. To już wiecie, że to raczej nie było komfortowe focenie ale bardziej bieg z przeszkodami (taki „shit equpiment challenge” ). Najpierw trzeba było to ustawić na Polarną. Więc tu wykorzystałem do tego celu rewelacyjnego SharpCapa i jego PolarAlign. Najpierw chciałem odnaleźć Polarną w szukaczu. No ale szukacz to opcja „full plastic jacket” - nawet soczewka jest z plastiku i generalnie ciężko coś zobaczyć. Dlatego Polarną ustawiłem od razu w teleskopie (tu przynajmniej lustro jest normalne, szklane i napylone), załadowałem kamerkę w plastikowy wyciąg uważając żeby go nie złamać i wykonałem procedurę ustawiania w programie SharpCap. Całość zajęła około 15 minut – program miał trochę problemów z dużą skalą (przypominam - 0,55''/pix) ale jakoś dał radę. Ustawiłem Polarną z błędem około 45''. Więcej nie kombinowałem ponieważ stwierdziłem, że ustawienie i tak się posypie przy pierwszym dotknięciu teleskopu podczas celowania w obiekt. Fotografowałem trzy obiekty DS: galaktykę Wir (M51), galaktykę Cygaro (M82) i Gromadę Herkulesa (M13) Wybrałem je ze względu na jasność. Z ciemniejszymi miałbym mega problem. Montaż prowadził nieprzewidywalnie. Przy M51 stosowałem klatki 8-sekundowe. Zdarzały się klatki dobre, nieporuszone. Ale było też mnóstwo pojechanych. Ewidentne były potężne luzy pomiędzy ślimakiem a ślimacznicą. Pewnie można to podregulować, ale jak już wspomniałem wcześniej – montaż był „stockowy” prosto z pudła. Co chwila kręciłem i korygowałem też prędkość prowadzenia napędu ekonomicznego bo ta dosyć mocno pływała. Całość sesji trwała około 4 godzin. Konieczny był ciągły nadzór nad montażem ponieważ inaczej wszystko by się rozjechało. Wnioski końcowe: No cóż, raczej nie polecę montażu EQ2 do astrofoto. Aczkolwiek przy pewnej dozie szaleństwa i samozaparcia można coś tam zdziałać. Podobnie teleskop 130/900 nie jest raczej dedykowany do astrofotografii – chociaż Księżyc można nim spokojnie avikować z niezłymi rezultatami ( o tym w odrębnym temacie już wkrótce). Tak czy inaczej trzeba: skasować luzy w montażu EQ2 nakleić znacznik na LG w celu umożliwienia poprawnej kolimacji dorzucić prowadzenie w osi DEC – do umożliwienia poprawek kadru. Usztywnić lub wymienić wyciąg. Wymienić trójnóg na sztywniejszy A jak nie chcesz tego wszystkiego robić – to sprzedaj to wszystko i kup sobie EQ5 No dobra, zbliżamy się do końca więc czas na obrazki (skala 1:1, bez downsize!) Messier 51 Ekspozycja 8s, gain 440 zebrałem 650 klatek, zestackowałem 200 (reszta to odrzut) Messier 82 Ekspozycja 3s, gain 440 zebrałem 600 klatek, zestackowałem 400 (reszta to odrzut) Messier 13 Ekspozycja 8s, gain 440 zebrałem 900 klatek, zestackowałem 300 (reszta to odrzut) zdjęcia setupu w trakcie pracy A na koniec jeszcze te same fotki – luminancja z setupu 130/900 + EQ2 a kolor pożyczyłem z moich zeszłorocznych fotek tych obiektów. Całkiem nieźle jak na EQ2
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.