Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/09/20 in all areas

  1. 90 points
    Wczoraj odkurzyłem sprzęt do Słońce po tym jak na GONG-u ( http://halpha.nso.edu/ ) zobaczyłem piękną protuberancję ze względu na kształt nazywaną "pillar prominence" ( z angielskiego, w tłumaczeniu na nasz ojczysty -> protuberancja filarowa albo po prostu filar) Tak ładnie wykształcone protuberancje tego typu to ostatnimi czasy rzadkość. Na zdjęciach poniżej widać ją w pełnej okazałości na zdjęciu z godziny 14:18. Wrzucam też składankę czterech zdjęć wykonanych między 12:30 a 14:30 Protuberancje filarowe są typem protuberancji spokojnych które potrafią "wisieć" nad chromosferę nawet kilka dni. Bresser Messier h-a mod (na bazie Lunt50 THaPT) 150/1200 + ASI 178 MM-C + barlow TV x2 kolor sztuczny, dodany w post-processingu
  2. 80 points
    Wreszcie udało się wszystko - idealna pogoda, brak Łysego, głęboka noc i idealna miejscówka bez łuny na drodze do komety. Efekt następujący: 65x60s, f/2, ISO400, stack na kometę i gwiazdy Samyang 135 + Nikon D750 mod + CEM25EC I wersja bez gwiazd:
  3. 72 points
    Hej, Mamy w końcu upragniony weekend! To idealny czas na podziwianie letniej wstęgi Drogi Mlecznej, do czego was zachęcam! Ja w zeszły weekend własnie spędziłem na podziwianiu oraz fotografowaniu Drogi Mlecznej i pięknej Komety C/2020 F3 NEOWISE we wsi Siemiony na Podlasiu. Panorama 36 x Canon EOS R mod plus Sigma 28mm f1.4 ART @ f1.8 ISO3200 15s
  4. 70 points
    Najdziwniejsze zdjęcie krateru Kopernik (Copernicus) jakie kiedykolwiek wykonałem. Od lewej kratery: Lansberg, Reinhold a po prawej Eratosthenes i jeszcze fantomowy Stadius. Góry Karpaty otaczające Kopernika i widoczne na zachodzie kopuły. Cały ornament zdjęcia to głównie promieniście rozrzucona materia wokół krateru, szereg bruzd i grzbietów, esowate klastry maleńkich kraterów, subtelne falowanie rozbiegające się od centrum impaktu a całość wzmocniona piękną impresją światłocienia z masywnym cieniem w kraterze Copernicus. Krytyka i spostrzeżenia mile widziane. Refraktor achromatyczny TS152/900, Barlow Celestron Ultima 2x (F ekw. 2270mm), ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (400/2000), Registax6. 2019r Chciałem przede wszystkim Wam dać satysfakcję, że sami wpadniecie na to, że zdjęcie tworzą dwa odrębne obrazy. Jeden wykonany w tym roku - 1 maja o godzinie 21.07, drugi siedem miesięcy wcześniej - 23 września 2019r o godzinie 04.57 - oba z mojego przydomowego podwórka. Jasnym jest, że jedno zdjęcie odpowiada fazie kilku dni po pierwszej kwadrze a drugie kilku dni po ostatniej kwadrze. Obrazy są niemalże swoim dopełnieniem. Urzekła mnie myśl, by dokonać ich połączenia i cieszyć się (?) widokiem światłocienia po obu stronach krateru Kopernik, co jest niemożliwe do zobaczenia w rzeczywistości. Nagiąłem więc trochę "prawa fizyki" jak i prawidła rzetelnej relacji, i stworzyłem namiastkę księżycowej iluzji pt. "Najdziwniejsze zdjęcie krateru Kopernik". Cieszę się, że taki miraż Wam się spodobał.
  5. 64 points
    Proszę moderatorów o nie łączenie zdjęcia do zbiorczego wątku. Canon 6D, CEM60EC, Samyang 135mm @f2, 240x10s, ISO1600, kosmetyczny crop. Sporo pracy i czasu poświęciłem na rozpracowanie obróbki tej komety. Dla mnie największym problemem było usuniecie gwiazd podczas stackowania. Kometa w moim Samyangu 135mm przemieszczała się dość wolno, wiec musiałem dobrać odpowiednie parametry odrzucania pixeli w Pixie. Skończyło się na czymś mniej więcej jak poniżej. Całość składana oczywiście z dwóch plików: 1 stack na gwiazdy, 2 stack na kometę. Użyłem bardzo podobnego sposobu jak na zaprezentowanym na forum filmie. Do wyjazdu namówił mnie @Lukasz77. Na biegu wykonałem terenowe zasilanie mojego CEM60 i pojechaliśmy pod ciemne niebie. Dzięki Łukasz za pożyczenie aparatu Mam nadzieję, że udało mi się oddać dynamikę komety, a w szczególności warkocza jonowego. Wyjściowy materiał nie był zbytnio obiecujący. Cieszę się, ze udało się uniknąć problemów z flatem. Wykonałem je w domu po powrocie z wyjazdu stawiając obiektyw na mocno przygaszonej flatownicy. Cas exp flata ustawiłem na około 0.5s i ISO100. Na finalnych stackach nie udało się jedynie pozbyć mankamentów jasnego horyzontu i lekkiej mgły podczas sesji. Z tym walczyłem podczas obróbki. Poniżej materiał jedynie po STF w Pixie. edit. dodałem wersję z opisem.
  6. 60 points
    Czołem forumowicze! Moja kolejna wizyta w Ziołowym Zakątku czyli wyjątkowym ogrodzie botanicznym w sercu Podlasia. Droga Mleczna czyli letnia część naszej galaktyki, a na pierwszym planie zabytkowy Kościół Matki Bożej Jagodnej. Letnia część Drogi Mlecznej to najbardziej wyrazista część nieba północnego. Natomiast Kościół Matki Bożej Jagodnej został przeniesiony w 2015 roku z Grodziska pełniący wtedy funkcję Kościoła parafialnego. Obecnie odrestaurowany i wtopiony w piękno natury tamtejszego ogrodu. Coś niesamowitego, co warto zobaczyć. Była to moja druga wizyta w tym miejscu i na pewno nie ostatnia. Na fotografii widzimy Drogę Mleczną z konstelacją Łabędzia. 22.07.2020 Koryciny, Podlasie. Canon EOS R mod plus Sigma 28mm f1.4mm ART 16 x Pano 15s ISO3200 f1.8
  7. 59 points
    Mgławica Crescent kończy cykl zdjęć oraz bardzo ciekawy i doświadczalny poniekąd etap zdalnej fotografii e-EyE w Hiszpanii. Jak się okazało fotografowanie na odległość jest możliwe co więcej warto próbować realizować takie przedsięwzięcia. W e-EyE przez rok i osiem miesięcy powstały 24 fotografie nie licząc dodatkowych wersji w różnych technikach. Łączny czas naświetlania to 440 godzin. Bardzo dziękuję Tomkowi Piwkowi (SerwisAstro.pl) oraz Pawłowi Łańcuckiemu za wspólnie spędzony tam czas Nie oznacza to oczywiście końca naszej działalności i współpracy, działamy dalej! NGC6888 to rekordowo długo naświetlane zdjęcie 34,5 godziny z czego większość przeznaczyłem na rejestrowanie siarki, której w tym obiekcie jest proporcjonalnie bardzo mało. Poniżej Crescenta (SHO) wersja Ha oraz animacja przedstawiająca różnice w strukturach oraz pyłach między kanałem siarki oraz tlenu. Sprzęt: Paramount MyT, TEC140, QHY695A Ekspozycje: 34h SII 22x1800s Ha 43x1200s OIII 28x1200s
  8. 58 points
    Szeroki kadr z okresu wiosennego bezpośrednio natchnął mnie na zrobienie pracy poniżej. Irys jest szeroko znany ale jak zobaczyłem podkowę od sąsiedniego skupiska materii ( LDNy i LBNy ) to sprawdzałem aby się upewnić czy na prawdę jest tak "mocny". Na bazie tego, wycelowałem i sparowałem w kadrze razem Irysa czyli NGC7023 oraz wspomniane pyłowe sąsiedztwo. FSQ/STL11000 - 4.5 h
  9. 57 points
    Ten podwójny układ gromad otwartych należy z pewnością do najpiękniejszych obiektów gwiazdowych północnej półkuli. Jest to można powiedzieć klasyk wśród gromad otwartych. Sam nie wiem, dlaczego zająłem się nim dopiero teraz. A przecież doskonale pasuje on do mojej skali, ładnie wypełniając kadr. Wiek obydwu gromad szacowany jest na 12-13 mln lat. Obydwie są typu I3r (wg Trumplera). W katalogu Caldwella znalazły się pod numerem 14. Odległość ~7500 ly, rozmiary wizualne ~30'. Jasność obserwowalną każdej z nich szacuje się na magV 4. Obie gromady zawierają gwiazdy znacznie młodsze i gorętsze od naszego Słońca. Dowodzi to, że te dwie gromady powstały najprawdopodobniej z tego samego obszaru formowania gwiazd. NGC 869 jest jaśniejsza i zawiera więcej gwiazd (około 200) niż NGC 884, która z kolei jest bardziej rozproszona. Większość gwiazd w gromadach jest niebieskobiała, ale w obrębie i w pobliżu NGC 884 znajduje się kilka czerwonych olbrzymów. AD Per: magV 7,9; typ widmowy M3 FZ Per: magV 8,0; typ widmowy M1 RS Per: magV 8,8; typ widmowy M3 V439 Per: magV 8,2: typ widmowy M0 V403 Per: magV 8,5; typ widmowy M0 Inne jaśniejsze gwiazdy należące do gromad. HIP11020: magV 6,5; typ widmowy A1 (biały olbrzym) HIP10805: magV 6,6; typ widmowy B3 (niebieski olbrzym) (61 And???) HIP10816: magV 6,7: typ widmowy B3 Jaśniejsze gwiazdy poza obszarem gromad. chi Per (7 Per, Misam al Thurayya I): magV 6,0; typ widmowy G7; podwójna WDS 02181+5731; odległość ~773 ly - najjaśniejsza gwiazda kadru HIP10633: magV 6,5; typ widmowy B1 (niebieski olbrzym) Setup: HEQ5 belts, UNC 1000/f5, ZWO ASI294 Pro, filtr Baader IR Cut Neodymium Moon&Skyglow Zbieranie: APT, 125 x 120 s RGB, gain 180, temp. -10 Obróbka: DSS, PIX, GIMP2, crop 3680 x 2760 , resize 2000 x 1500
  10. 56 points
    Od kilku lat mam ograniczony dostęp do ulubionego Oriona i musiałem znaleźć sobie coś zastępczego. Okazało się, że Łabędź- bo na niego padło - jest niezwykle wciągający i coraz to znajduję ciekawsze obiekty stanowiące nowe wyzwania. Aby nie być gołosłownym G 65.3+57 ( 2015 rok), Veil detalicznie ( 2017 rok) , Nieznane skarby Łabędzia ( 2019 rok) , Wolf-Rayet 134 ( 2019 rok) , Abell 61 ( 2020 rok) . W czerwcu - lipcu 2020 roku zarejestrowałem ciekawy kadr z południowej części Łabędzia- Mgławicę MWP-1 Matuzalem razem z mgławicą Alvez 1. Odpowiednie oznaczenia z innego katalogu to PK 080-10.1 (MWP 1) i PN G79.8-10.2 (Alv 1). Duża i stara mgławica planetarna PK 080-10.1 została odkryta w latach 90. ubiegłego wieku przez Motcha, Wernera i Pakulla. Co ciekawe - mgławice planetarne z reguły blakną po około 20 000 latach do tego stopnia, że nie są już widoczne. Wiek MWP 1 określany jest na 150 000 lat, co jest spowodowane złożonym cyklem życiowym gwiazdy centralnej, która po uformowaniu się mgławicy planetarnej była w stanie ponownie wyrzucić hel i ponownie przejdź przez przez stadium czerwonego olbrzyma. Mgławica planetarna PN G79.8-10.2 została odkryta kilka lat temu przez portugalskiego astronoma amatora Filipe Alvesa przy okazji badań MWP-1. Wyłuskanie tych obiektów z morza wodoru wszechobecnego w Łabędziu wymaga długich czasów naświetlania. Ale warto było... Jeszcze jedna ciekawostka - MWP-1 wykazuje zdumiewające podobieństwo do Crescenta ( NGC 6888) w swoim kształcie i strukturze. Pokazuję to poniżej. Setup: FS 128, ATIK ONE 6.0 na ASA DDM 60. Ha ( 7nm) 60x1200 bin2, OIII ( 8.5 nm) : 30 x1200 bin2. L: 36x300, RGB: 12x300 na kolor. Skala pokazywanego obrazka 1.24 arcsec/piksel, szerokość pola widzenia: 0.44 stopnia. Opis: MWP1 i Crescent
  11. 54 points
    Zdjęcie zrobione pod prawie miejskim niebem około 10km na północ od Lublina. Niebo zaczynało już wyraźnie się rozjaśniać. Chyba majlepsze jakie udało mi się zrobić. Setup: Nikon D610 + 50mm f/1.4 + statyw. Expo: 130x5s ISO1600 50mm f/3.5 Obróbka: Sequator, Lightroom, Pixinsight.
  12. 52 points
    Wróciłem do swojego ulubionego zestawu Veloce RH200 z kamerą STL 11000. Wykorzystując dane z 2015 roku ( LBN 331) oraz nowe zebrane w lipcu 2020 roku (LBN 325) stworzyłem mozaikę obszaru na północ od Mgławicy Ameryka wokół gwiazd 30 i 31 Cygni. Opis tworzę, bo to bogaty w obiekty obszar. L: 30x300 seck, RGB: 10x300 na kolor, Ha: 12x1200 sek.
  13. 51 points
    Poświęciłem noc z 25 na 26 lipca na spotkanie z planetami. W zasięgu był Jowisz, Saturn i Mars. Wenus była za nisko nad wschodnim horyzontem. Sprzęt w każdym przypadku taki sam: Newton Minimo 300/3600, zestaw kamer ZWO ASI 178MM z filtrem Astronomik ProPlanet 742 (luminancja) i odpowiedzialna za rejestrację koloru ASI 120 MC z korektorem dyspersji atmosferycznej Astrosysteme Holand. Dwa Barlowy ( po jednym na kamerę) 2.25 Q Barlow Baadera. Zamontowane na rewolwerze od okularów ( Baader Turret) Na pierwszy ogień poszedł Jowisz: 20% z 1500 klatek na L i kolor. Widoczne księżyce to Kallisto ( po lewej) i Europa ( po prawej i wyżej) Drugi w kolejce maszerował Saturn. Rejestrowałem po 3000 klatek na L i kolor. No i o 3 nad ranem piękny Mars. Rejestrowałem także po 3000 klatek na L i kolor.
  14. 50 points
    W centrum letniej konstelacji Łabędzia znajduje się duża mgławica IC 1318 która składa się z dwóch wyraźnych mgławic oddzielonych pasem ciemnego pyłu. Te mgławice są skrzydłami, zaś ciemne rejony tułowiem i nadają tej części mgławicy nazwę Motyl. Zdjęcie przysporzyło mi dużo problemów związanych z brakiem pogody oraz proporcjonalnie słabo rejestrujących się obszarów tej mgławicy w tlenie. Ze względu na dość wąskie pole kadr prezentuje ciemną mgławicę oraz kilka ciekawych fragmentów tego obiektu. Ogólnie materiał zacząłem zbierać w zeszłym roku lecz w sumie jak na mnie nie zebrałem go w ilościach takich jak zakładałem. Sprzęt jak zwykle ten sam: Paramount MyT, TEC140, QHY695A Ekspozycje: Łącznie 19h, Ha 28x1200s SII 15x1200s OIII 14x1200s binx1
  15. 50 points
    Znany obiekt nieba południowego. Bardzo charakterystyczny. Szkoda, że u nas tylko muska horyzont aby zanurkować ponownie pod niego. Ciekawa mieszanina pyłów. Niebieski jest pochodną światła gorących gwiazd i interesująco kontrastuje z ciemnymi zaraz obok. Rodzynek - gromada kulista - to NGC 6723 o jasności 7.3 mag. Materiał zbierany pod Namibijskim niebem. FSQ/ST8300 prowadzony na brandowanym Celestronie, LRGB 6h
  16. 50 points
    i ostatnia fota z którą sie najwięcej namęczyłem Samyang 135 + 6D, 30x120s
  17. 48 points
    Długie cienie na Morzu Przesileń - 7.08.2020r Minęły cztery lata od ostatniej udanej obserwacji Morza Przesileń w momencie, gdy terminator przebiegał przez południk 56o na wschodniej półkuli, czyli mówiąc obrazowo, tak gdzieś w połowie morza. Takie oświetlenie generuje spektakularny układ cieni. Wydłużające się trójkątne iglice łączą tarczowy obrys Mare Crisium z przybliżającą się do nich kurtyną nocy - przekształcają się, grubieją, zagęszczają - tłoczą się na malejącym z każdą godziną obszarze wewnątrz basenu Crisium. Żyją przez kilka godzin. Często umykają przed wzrokiem obserwatorów, pojawiając się o niekorzystnej porze, czy używając ziemskich chmur jako swoistej zasłony. Gdyby to tylko ode mnie zależało, patrzyłbym na ten spektakl często i bez znudzenia. Górzysty pierścień wokół Morza Przesileń nie ma oficjalnej nazwy, a wznosi się na wysokość 5,4 km na zachód od krateru Yerkes i 5 km na zachód od krateru Swift i Peirce. Tylko w rejonie przylądków: Olivium-Lavinium zniża się do paruset metrów (załącznik - opisy na moim zdjęciu z 2016r). W tej skali grzbiet Dorsum Opel to zmarszczka 350 metrowa. Ktoś, komu zwyczajnie to przeszkadzało, nazwał zachodnią część obręczy Mare Crisium górami Wasatch, w nawiązaniu do pasma górskiego w stanach Utah i Idaho, będącego częścią Gór Skalistych w USA. Który to już raz nieformalna nazwa ma szansę stać się powszechnie używaną? Na razie dosyć pisania - chodźmy zobaczyć światłocieniowy spektakl u podnóża Mountains Wasatch. GIF 1/3 sek. Animacja czterech kadrów w odstępach 40-60 minut. Refraktor achromatyczny TS152/900, Barlow Celestron Ultima 2x (F ekw. 2270mm), ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (300/2000), Registax6, Easy GIF Animator. Jak zwykle pogoda była głównym aktorem widowiska. Mimo korzystnych prognoz seeing był zaledwie dostateczny. Cały czas na niebie panowała jakaś mglistość a obraz pływał i drżał. Nie wiem czy w idealnych warunkach spektakl byłby jeszcze ciekawszy ale zgromadziłem trochę materiału zdjęciowego i wydaje mi się, że jest trochę lepszy od tego sprzed czterech lat. Zestawienie fragmentów czterech najlepszych kadrów. Po gorącym dniu, ciepłym wieczorze, który jeszcze podtrzymywał nadzieję na super warunki, noc była wilgotna ale przyjemnie rześka. Fotel z zagłówkiem, termiczny kubek z gorącą herbatą i początkowo ciemny pejzaż z pomarańczową poświatą wokół wschodzącego Księżyca - tak mógłbym zacząć reportaż z tego wydarzenia. Sierpniowe noce są niepowtarzalne. Tę ozdabiały Jowisz, Saturn i Mars - więc nie tylko ja błądziłem tej nocy. Wznoszący się coraz wyżej Księżyc rozjaśniał ciemności i sprawiał, że drzewa, domy, płoty rzucały długie cienie. To wyglądało jak preludium światłocieniowego spektaklu na Morzu Przesileń. Opis formacji na Mare Crisium - zdjęcie z 2016r Link do tematu na Forum Astropolis z 2016r: Kampania obserwacyjna Morza Przesileń
  18. 46 points
    Takie okoliczności przyrody mi się trafiły
  19. 45 points
    Troszkę nie tematycznie ale tylko troszkę W tym miejscu powstanie mam nadzieję wiele ciekawych zdjęć więc nie przychodzi mi nic więcej jak opublikować ten temat w dziale astrofotografii: http://www.astrobogdan.pl/other/obserwatorium-otivar-hiszpanii/
  20. 44 points
    Hej Materiał palony podczas duzego Księzyca. Bezksiężycowe nocki zarezerwowane pod inny obiekt. Udało sie ogarnąć po około 25klatek na kazdy kanał w 15min subach, łącznie około 21h. Mapowanie kolorów R-SII, G-Ha, B-OIII. QHY695A, filtry Chroma, Ioptrom CEM60-EC, TS APO 100Q Poniżej dodaje animacje poszczególnych kanałów. Jedynie proste rozciaganie materiału, bez żadnych innych zabiegów. Wg mnie najfajniejsze struktury wychodza w siarce.
  21. 44 points
    Z ostatniej nocy ( na wschód od Warszawy). Canon 6d, samyang 135/f2, 50 x 1 minuta
  22. 43 points
    Jowisz, zakrycie Io i tranzyt WCP - 1/2.08.2020r Jowisz 1/2 sierpnia 2020r od godziny: 21.29 do 00.36 (interwały około 9-15 minut) przy dobrym seeingu (czasem był bardzo dobry seeing). Sesja trwała 3 godziny i 7 minut. Taka noc nie zdarza się często - nie pamiętam kiedy była piękniejsza. Jowisz rozpalał zmysły bogatą ornamentyką zawirowań w atmosferze, zadziwiał, zachwycał. Jego księżyc Io po sprintersku zbliżał się do krawędzi i znikał dosłownie po minucie od nagranego avika o 23.01. Majestatycznie Wielka Czerwona Plama o 22.26 wychyliła się zza wschodniej krawędzi i w coraz lepszych warunkach defilowała na środek tarczy planety. Tylko wizualnie podglądałem organizację nieboskłonu na południu ale ułożenie Księżyca a nad nim Jowisza i z lewej Saturna, przywodziło na myśl ruch skoczna w partii szachów - ktoś sobie zażartował tak umiejscawiając figury. Muszę to mieć "na papierze" - pomyślałem, przygotowując ten materiał - bo przepadnie i zapomnę o nim a przecież chciałoby się, żeby zapisał się nie tylko w mojej pamięci. Na takie obrazy - jakby nie było z tylko sześciocalowego maleństwa - trzeba mieć miejsce "na widoku". To moja motywacja do wydzielenia tego wątku. Wybaczcie mój egoizm, czy jak to inaczej zwać ale bardzo się cieszę... MAK 150/1800, ASI290MM, Baader IR-pass 685nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (400/4000), Registax6, Easy GIF Animator. GIF z interwałami 0.25 sekundy z 17 filmików (od piątego w kolejności seeing poprawiał się do dobrego i bardzo dobrego w czasie nagrywania avików o 22.38; 23.11; 00.12 i 00.23). W połowie animacji księżyc Io znika schowany za tarczą planety a od piątej klatki zaczyna pojawiać się WCP. Sekwencja najlepszych 6 zdjęć (stopniując - najlepsze w środku i na końcu). Kolorowy Jowisz. Kompilacja zdjęcia z podłożonym kolorem ze zdjęcia Arek_P zamieszczonym w wątku jowiszowym. Zdjęcie Jowisza w kolorze - autor: Arek_P Arku, jeszcze raz dziękuję za zgodę na wykorzystanie kolorowego zdjęcia.
  23. 43 points
    Musiałem, uchwycić kometę nad moją ulubioną szopą! 15.07.2020
  24. 43 points
    Jeszcze ze słowackiej strony.
  25. 43 points
    IC 1318 (również Mgławica Motyl) – mgławica emisyjna znajdująca się w konstelacji Łabędzia. Odkrył ją Edward Barnard w sierpniu 1893 roku. Mgławica ta jest odległa o 2500-5000 lat świetlnych od Ziemi w ramieniu Oriona Drogi Mlecznej. Nazwa mgławicy Motyl nawiązuje do jej kształtu, gdyż jej dwa świecące płaty są oddzielone od siebie przez długi, ciemny pas pyłowy. TS76EDPH / HEQ5 / QHY183m / Ha,OII,SII po 50x300" na kanał / Rpi4 z AstroberryServer / Sesja zdalna
  26. 42 points
    jeszcze jedna panorama w towarzystwie mleczaka i chyba jakiegos meteoru dłuższe ogniskowe muszą poczekać na odespanie
  27. 42 points
    Z dzisiejszej nocy, po godz. 0:30 udało się co nieco ufocić zanim chmury zakryły kometę na dobre. Canon EOS 750D + EF 70-200 F/4. Kometa na ogniskowej 200 mm się nie zmieściła w kadrze. W lornetce 10x50 warkocz również nie mieści się w 6.5* polu widzenia. Stack 21x30s ISO1600, f = 98 mm, brzegi lekko przycięte. Stack 24x30s ISO1600, f = 70 mm, brzegi lekko przycięte: Mam w końcu zdjęcia komety z dwoma warkoczami: gazowym i pyłowym Edit: Nie do końca udało się usunięcie gradientu LP, ale warkocz gazowy sięga naprawdę daleko.
  28. 42 points
    Kometa wśród obłoków srebrzystych. Nikon D810 + Epsilon 130D, ISO 800, 10 sek. Obrabiane na laptopie z kiepskim monitorem - mam nadzieję, że nie przeholowałem z nasyceniem kolorów Edit: podmieniałem zdjęcie na wersję z lekko poprawioną kolorystyką, pierwsza była zbyt niebieska.
  29. 41 points
    Materialik z wczorajszego wypadu z ekipą z Rzeszowa. Podczas gdy reszta grupy intensywnie fotografowała kometę ja w tym czasie i miejscu (Jawornik Ruski) złapałem Welon NGC6992. Pod pięknym ciemnym niebem Pogórza Przemyskiego (SQM 21.72 mag./arc sec2) astrofoto to sama przyjemność. Gdyby tylko grunt był stabilniejszy, nie stracił bym tyle cennego czasy na ustawiane setupu na biegun i walkę ze stabilnością. Cóż nie można mieć wszystkiego. 10x600s Ha 7nm. Esprit 100 f4.4, Asi1600mmc
  30. 40 points
    W sumie to trochę odgrzewany kotlet, ale uznałem, że niesie wystarczający ładunek nowości aby pokazać materiał w nowym wątku. Pomysł na zrobienie mozaiki podsuną mi @kosmit w wątku z trailerami zdjęć. Wprawdzie prezentowałem niedawno fotki Veila Zachodniego i Wschodniego, które wykonałem w odstępie dwóch tygodni, jednak były one robione pod diametralnie różnym niebem, a i kadry były można powiedzieć przypadkowe. To też trochę sceptycznie podszedłem do tematu, ale po złożeniu mozaiki okazało się, że kadry przesunięte są tylko o kilka pikseli i zachodzą na siebie też nieznacznie. Różnica w jakości nie jest jakoś dramatyczna. Zapewne jest to zasługa ilości materiału, 30sub. pod średnim Strzyżowskim niebem i 10sub. pod bardzo dobrym w Jaworniku Ruskim. Efekt mnie zaskoczył choć był zupełnie nie zamierzony. W kadrze niespodziewanie zmieściła się prawie cała Pętla Łabędzie . 30x600s + 10x600s Ha 7nm. Esprit 100/435, Asi 1600mmc. Miejsce: Strzyżów i Jawornik Ruski.
  31. 40 points
    Hej. Postanowiłem zaprezentować jedynie wersje wodorową. Jakoś nie widzę terminu skończenia tej fotki, wiec lepsze to niż nic. Około 20x15min, filtr Ha Chroma 5nm Ipotron CEM60EC, TS APO100Q, QHY696A Nie miałem sumienia resajzować - tam się tak wiele dzieje! Prezentuje Wam materiał w największej możliwej rozdzielczości jaka dysponuje.
  32. 39 points
    Cześć, mam do zaprezentowania 64-megapikselową mozaikę Księżyca - pierwszą taką z nowego teleskopu. Materiał zbierany dzisiaj po 3:20, wysokość Księżyca 30° nad horyzontem. Sprzęt: Celestron Edge 9,25", kamerka ASI1600MM, filtr R. 1000 klatek x 4 kadry. Obróbka: złożenie mozaiki w Photomerge, dekonwolucja w Astra Image 5, podbicie kontrastu w ACR, przeskalowanie 120%. Kamerka ASI1600MM, pomimo reklamowanego przeznaczenia do DS-ów, doskonale nadaje się do fotografowania całej tarczy Księżyca. Miałem kilka lat temu ASI174MM, w której do stworzenia analogicznej kompozycji trzeba by przygotować ponad 20 fragmentów. Tutaj wystarczyły cztery, dodatkowo bez wykorzystywania pełnej rozdzielczości - przyciąłem pole widzenia do ok. 3400x3400, żeby nie rejestrować niepotrzebnie pustego obszaru wokół Księżyca. Nawet po uzwględnieniu o wiele mniejszej liczby klatek na sekundę (23 vs 170) mozaikę robi się szybciej, bo nie trzeba tracić czasu na częste kadrowanie. Kilka minut i materiał gotowy. Tak więc nowy zestaw ma ogromny potencjał, a jak tylko Ksieżyc zacznie wznosić się trochę wyżej nad horyzont, to w ruch pójdzie Powermate 2x Poniżej wersja 25%. Tutaj zoomowalna wersja w pełnej rozdzielczości 8000x8000: https://artuniverse.pl/pano/200807-moon.html
  33. 38 points
    Ciąg dalszy eksploracji niezbyt często odwiedzanych obszarów Łabędzia. Po WR 134, MWP-1, Abell 61 i wielu innych nadszedł czas na piękny obszar, choć ekstremalnie trudny i ciemny. Obrazek LRGB z dodatkiem Ha- prosty i przyjemny w obróbce - przydał się do stworzenia mozaiki tych okolic z wykorzystaniem materiału z 2015 roku. Podstawowy temat zakończyłem dziś w nocy. Po raz drugi w życiu naświetlałem bez guidingu z montażem ASA po 1800 sekund. Dodatkowo był to bin 2 z kamerą STL 11000 czyli wynikowy rozmiar piksela był 18x18 mikrometrów Jest niewiele zdjęć tego obiektu w necie, starałem się nie zalać niebieskim OIII całości. Uprzedzając : te ostre krawędzie to nie jest efekt zastosowania maski tam tak jest po prostu. Setup: Officina Stellare Veloce RH200 ( f3), SBIG STL 11000 na ASA DDM 60 . Filtry Baader Planetarium Ha 7nm, OIII 8.5 nm. Zastosowanie filtru OIII 3.5 nm zupełnie się nie sprawdziło. Czasy: L:30x300, RGB:10x300 na kolor, Ha: 12x1200, OIII: 24x1800 bin 2.
  34. 38 points
    No to jeszcze zbliżenie z ogniskowej 420 mm. 43x40s TSAPO65Q + Nikon D750 mod + CEM25EC To chyba moje pierwsze zdjęcie z kwadrupletu i pełnej klatki.
  35. 37 points
    Taka próba edkiem 71 mm od TS i asi 1600 mm h-alpha 25 x 800 S 2 20 x 800 o 3 20 x 800 DSS,adobe pix 1.0
  36. 37 points
    15/16 lipca 26x20 sek, iso1250, 160mm pentax K1. Krywań.
  37. 37 points
    Samyang 135, 4 sekundy FSQ 106, 20 sekund stack o łącznym czasie 1200 sekund
  38. 36 points
    Canon 6d, samyang 135/f2, 40 x 150 sekund.
  39. 36 points
    Dzisiaj po północy rejestrowałem spektrum komety C/2020 F3 (NEOWISE). Nie zdążyłem przed północą z przezbrojeniem spektrografu na siatkę dyfrakcyjną 300 l/mm. Dobrze, że mam wydrukowane drugie nie zmodyfikowane mocowanie, bo kąty dyspersji są inne niż dla siatki dyfrakcyjnej 1800 l/mm. Trzeba było to też wszystko poustawiać i złożyć setup. Nie wszystkie linie zidentyfikowałem, widmo różni się od tych jeszcze z wczoraj. Zakres fioletowy rozmywa słaba korekcja achromatów i mojego apo, dlatego linie są słabsze niż powinny. Natężenia nie korygowałem, kometa zbyt nisko, by dobrze to wykonać. W sumie to też jest pierwsze światło z siatką dyfrakcyjną 300 l/mm. Szczelina ustawiona na najjaśniejszą część komety, screen z PHD2: Ta jasna plamka pod kometą to jej odblask powstały na płytce ze szczelinami, warstwa odbijająca jest od spodu. Widmo z kamery, rozciągnięty histogram, w tle załapało się LP północnej części Mielca, jest to stack 5x60s: Wynik analizy spektrum: Świeci głownie sód, pasma węgla C2 i cząsteczki CN. Co ciekawe, czerwona część widma to rozproszone światło słoneczne na pyle zdmuchiwanym z jądra komety.
  40. 35 points
  41. 35 points
    Pozostajemy w Nadbużańskich klimatach! Młynarze, Mazowsze 13.07.2020 Canon EOS R mod plus Sigma 105mm ART
  42. 35 points
    Cześć, Kometa C/2020 F3 NEOWISE Doczekaliśmy ważnego wydarzenia w dziedzinie astrofotografii. Pierwszy raz bowiem od ponad dobrych kilku lat możemy zobaczyć wspaniałą kometę na własne oczy. W związku z tym obecny tydzień jest bardzo gorącym dla wszystkich astrofotografów, warto tu podkreślić, że jest ona także widoczna gołym okiem przez całą noc. Polecam poświęcić kawałek nocy by zobaczyć jej piękny warkocz. Kometa znajduje się w kierunku północnym na wysokości jasnej Gwiazdy Kapelli w gwiazdozbiorze Woźnicy. Fenomenem jej są dwa widoczne warkocze – pyłowy oraz gazowy. Zdjęcie wykonane w niedzielny wieczór nad Bugiem w miejscowości Kuligów. Canon 6D Sigma 105mm f1.4 ART
  43. 35 points
    Jakoś tak się złożyło że zachciało mi się poeksperymentować i żeby mieć większy FOV do Ed-ka 120 podpiąłem Canona 6d. Okazało się od razu że nie obsługuje on pełnej klatki i wyszła dosyć duża winieta , dlatego kadr to crop tak mniej więcej z rozmiaru FF do APS-C. Sama mgławica bardzo dobrze znana więc wiele tu nie będę się rozpisywał . Jedną ciekawą informację wyszperałem szukając informacji o Irysie. Normalnie mgławice refleksyjne mają kolor niebieski , jednak tutaj ta kolorystyka jest zaburzona . Okazuje się że jak centralna część jest niebieska ale już zewnętrzne otoczki mgławicy mają lekko różowy zafarb spowodowany znajdującymi się tam składnikami węglowodorowymi . SW ED120 canon 6D 52X300 sek ISO1600
  44. 34 points
    Hej, Kilka razy zdarzyło mi się złapać na fotografiach nocnych Airglow, zwłaszcza w Bieszczadach. Ale ten fotografowany na Podlasiu w nocy z 25 na 26 Lipca - po prostu był na całym niebie . Dawno takiego nie widziałem, a myślę ,że na fotografiach nocnego nieba dodaje uroku. Tak oto na fotografii prezentuje się Lipcowa Droga Mleczna uchwycona na Podlaskich polach - we wsi Siemiony. Jest to panorama 36 klatek , każda po 15s ISO3200 @ f1.8 Canon EOS R mod plus Sigma 28mm f1.4 ART oraz statyw. Mam taki plan, że tegoroczne bezksiężycowe noce przeznaczam na fotografię nocną Podlasia! A mam już w planach kilka ciekawych miejsc .
  45. 34 points
    Dorzucam zaległości Z 30 lipca z godzin 2:40 i 4:33. Później złożę jeszcze animację bo mam sporo klatek z kanału IR Wrzucam też uzupełnioną mapę powierzchni
  46. 34 points
    Mam mały problem z wyrównaniem klatek - jeszcze chwilę to potrwa. Tymczasem wrzucam tą samą protuberancję, tylko z dnia dzisiejszego około 16. Około 11 w tym rejonie był mały "strzał magnetyczny" który wyrzucił sporą część tej protuberancji znacznie ponad chromosferę. Przez kolejne godziny protuberancja (plazma) opadała na "powierzchnię" Słońca. Około 17-17:30 praktycznie całkowicie zanikła, jednak wcześniej osiągnęła rozmiary 2-3x takie jak wczoraj. Niesamowity widok. Poniżej zbliżenie na protuberancję + pełna tarcza, żeby zobrazować jaki to był kolos
  47. 34 points
    48 klatek, Samyang 135mm, Canon 6D
  48. 34 points
    Wczorajszy szybki stack 100 klatek po 3s, samyang 135+ 6d
  49. 33 points
    @Zbuj , ujęcie komety na tle Tatr przepiękne A ja pozwoliłem sobie trochę popracować z moim materiałem ( to moja pierwsza kometa w karierze astofotografa) i chyba jest nieco lepiej . Wywaliłem ze stackowania najjaśniejsze klatki i cześciowo usunąłem gradienty. Niestety, takiej struktury ogona komety, jak u MateuszaW nie udało mi się wyciągnąć.
  50. 33 points
    12/13.07.2020. Samyang 135, 6d, 5x15s, ISO800. Problem z flatem. Pozdr
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.