Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/01/09 in all areas

  1. 139 points
    Od zawsze marzyło mi się osiągnięcie takiej rozdzielczości w fotografii Wenus, aby można było odwzorować ruch chmur siarkowodorowych w jej atmosferze. Dzięki pieczołowitej kolimacji mojego Dall-Kirkhama 190/3570 oraz kapce szczęścia (seeing) udało się to zrealizować dwa dni temu - 7 lutego 2020 Cała sesja trwała od 16:50 do 18:30 przy czym chwile najlepszego seeingu w paśmie UV (szczególnie podatnym na wpływ atmosfery) zanotowałem około 17:00-17:10 Około 18 planeta była już dość nisko nad horyzontem (21 stopni) więc detal chmur sukcesywnie się pogarszał (dodatkowo na skutek większej absorpcji UV przez grubszą atmosferę przy niższym położeniu planety). W paśmie IR tarcza planety jest jednorodna. Natomiast z użyciem filtra UV widzimy chmury w górnych warstwach atmosfery - dzięki temu, że siarkowodór bardzo mocno absorbuje promieniowanie UV Obrót samej Wenus wokół własnej osi (wenusjański dzień) trwa 243 ziemskie dni. Natomiast obrót jej atmosfery zajmuje zaledwie 4 ziemskie dni. Dzięki temu w odstępie 1-1,5h możemy już zaobserwować delikatną rotację struktur chmur. Poniżej zdjęcie z okresu najlepszego seeingu, porównanie kanałów UV i IR oraz dwie animacje ruchu chmur - jedna z mniejszym a druga z większym kontrastem. Mam też materiał z 8 i 9 lutego - ale nieco gorszy. Będę udostępniał w tym temacie w miarę progresu obróbki która jest dość czasochłonna. Sprzęt D-K 190/3580 + ASI 178MM-C Baader U + ZWO IR 850nm skala zdjęcia (0,058''/pix) EDIT - dodaję fotki z soboty 8 lutego
  2. 138 points
    Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów. Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum. Rozmiary mgławic są orientacyjne - różne źródła podają inne w zależności czy są uwzględnione zewnętrzne otoczki, czy nie. Ja starałem się opisać rozmiar tego co widać na zdjęciu w oparciu o katalogi i skalę ze zdjęcia. Zdjęcia zostały wykonane w technice krótkoczasowej przy czym czasy pojedynczej ekspozycji nie przekraczały 12 sekund. Dla chętnych i osób które chciałyby spróbować wrzucam orientacyjne czasy ekspozycji i gainu dla kamery ASI178 MM-C oraz 10-calowego Netwona (f/5) Wszystkie zdjęcia obiektów wykonano w skali 0,41''/pix, przy czym całe zdjęcie zostało zmniejszone tutaj do 80% (czyli efektywna skala to około 0,51''/pix) - skala w przypadku każdej mgławicy została zachowana. Gwiazdki w tle to oczywiście losowa kompozycja utworzona ze zdjęcia M27- nie doszukujcie się żadnych znanych układów Setup w każdym przypadku ten sam: Teleskop Newtona SW 250/1200 + kamera ASI 178 MM-C filtry LRGB Baadera oraz korektor komy Baader MPCC Mark III
  3. 95 points
    Wiele razy słyszałem od kolegów, że jak się sfotografuje coś pod naprawdę dobrym niebiem i dobrze się to poskłada, to obróbka idzie niemalże sama... Cóż jedna z 3 nocy spędzonych w Rozokach była naprawdę przednia, choć okno czasowe na Oriona było mocno wymagające... coś tam udało się uzbierać. Łącznie z 2 nocy... łącznie 176 klatek w 4 panelach głównych i 2 pomocnicznych po 2 minuty oraz 20 klatek po 10s na M42. Całość na HEQ5 i Nikon 610mod @ iso 1600+ Samyang 135/2 @ f/2.8. Składałem to z 5 dni używając naprzemiennie AstroPixelProcessora i Pixa i kręcąc nosem, aż stwierdziłem, ze lepiej nie będzie... (pewnie składałbym to i dłużej,gdyby nie fakt, że przy szybkim dysku na M2 swapowanie komputera aż tak bardzo nie boli, a Pix przy tej składance zaśpiewał sobie 89GB!!! RAMu :D). W końcu zabawa w PS była już czystą przyjemnością... ...z dedykacją dla tych co utrzymują mnie w formie i wersja dla kartografów: Pozdr i p.s. edited - ten resize jest jakiś taki mocno degradujący... co szczególnie widać na opisach... a gwiazdki w ogóle zniknęły...
  4. 90 points
    Ostatnia anomalia pogodowa pozwoliła na robienie zdjęć Wenus przez pięć kolejnych dni. I tak oto powstała poniższa składanka zdjęć pokazujących "stan zachmurzenia" w dniach 21-25 marca Najlepszy seeing trafił się 23 i 24 marca. W pozostałe dni też było spoko ale jednak nieco słabiej. Podczas każdej sesji zebrałem około 80000 klatek w UV. Z tego w każdym zdjęciu do stacka wybrane jest najlepsze 1000. Do koloru (sztucznego) wykorzystałem kanał IR 1000nm w którym nie było widać żadnego szczegółu. Sprzęt ten sam co zwykle - skolimowany w punkt kwarcowy D-K 190/3570 i ASI 178MM-C z filtrami Baader U i chińskim IR 1000nm Z ciekawostek - patrząc na zdjęcia z 21 i 24 marca można doszukiwać się podobieństw. Rotacja wenusjańskiej atmosfery trwa około 3-4dni. W tym czasie układ chmur ulega ewolucji jednak wciąż są widoczne podobieństwa. W tym wypadku wygląda jakby główne pasmo chmur (to ciemne) z 21.03 przesunęło się do góry (na zdjęciu z 24.03) Natomiast między zdjęciami z 22.03 a 25.03 już tego podobieństwa nie widać tak wyraźnie, chociaż też w te dwa dni zasłona chmur jest bardziej "nasycona"...
  5. 88 points
    Różnie w życiu bywa. Na przykład ostatnio firma dość niespodziewanie wysłała mnie służbowo na Hawaje. Jak tylko się o tym dowiedziałem to było dla mnie oczywiste że zrobię wszystko, żeby się dostać na Mauna Kea. Nie dość, że jest tam największe zagęszczenie wielkich obserwatoriów na świecie, to jeszcze jest to najwyższy szczyt Hawajów mierzący 4205m n.p.m. Co więcej, w wartościach bezwzględnych jest to najwyższa góra na Ziemi, wznosząca się 10km z dna oceanu. Wbrew pozorom dostanie się na szczyt wcale nie jest proste. Przede wszystkim Honolulu leży na wyspie O'ahu. Natomiast Mauna Kea - na wyspie Hawai'i, zwanej lokalnie po prostu Big Island. Czyli trzeba polecieć, ale to akurat było od początku jasne. Druga sprawa, to jak będąc już na Big Island (jak sama nazwa wskazuje wyspa jest naprawdę duża) dostać się na szczyt? Jest jedna firma, która wynajmuje samochody 4x4, którymi można tam wjechać, ale cenę za taką przyjemność uznaliśmy z małżonką jednogłośnie za przesadzoną. Jest też firma, która wozi ludzi na zachód słońca na szczycie busami 4x4, jednak cena za tę przyjemność rozśmieszyła nas jeszcze bardziej. Dość szybko na prowadzenie wybiło się jedyne słuszne rozwiązanie: trzeba tam wejść. Pewnego wieczora wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy drogą Saddle Road, przecinającą wyspę w poprzek szerokiej przełęczy między ogromnymi wulkanami tarczowymi Mauna Kea i Mauna Loa. Początkowo było ciepło i tropikalnie, ale w miarę zdobywania wysokości temperatura szybko spadała, wjechaliśmy w stratocumulusy, spadł mały deszczyk. Na wysokości ok. 2000m skręciliśmy w prawo, aż po ciemku dojechaliśmy do parkingu przy Ellison Onizuka Information Station na wysokości 2800m n.p.m. Onizuka był amerykańskim astronautą, który zginął w katastrofie Challengera. Pochodził z Kona na Big Island. Po wyjściu z samochodu dwie rzeczy uderzyły nas od razu: jasność sterczącego pionowo klina światła zodiakalnego i hałaśliwy tłum ludzi. Przy dobrej pogodzie organizowane są tam pokazy nieba i ludzie przyjechali właśnie w tym celu. Zresztą też liczyliśmy na ładny widok przez duży SCT. Niestety pokazy nieba zostały odwołane "ze względu na niekorzystne warunki". Powinni zmienić synoptyka. Nakryliśmy się śpiworami i zdrzemnęliśmy w aucie na parę godzin. O północy na parkingu było już tylko nasze auto. Cisza doskonała. Gdy ruszyliśmy w górę przeciwblask świecił wyraźnie dokładnie w zenicie. Stary rytuał: krok za krokiem pod górę, stukot kijków, chrzęst żwiru pod butami. Mimo całkowitego braku aklimatyzacji (normalnie koniecznej przy wejściu na ponad 4 tysiące metrów) parliśmy mocno do góry i dopiero na wysokości 3,500m zrobiliśmy pierwszy dłuższy odpoczynek. Gwiazdy wydawały się być na wyciągnięcie ręki, a wschodząca Droga Mleczna wyglądała zachwycająco. Nic dziwnego, w końcu to Mauna Kea. W tle widać łunę nad wulkanem Kilauea, który narobił w ostatnich dniach sporo zamieszania. Do tej pory szło się sprawnie, choć wpływ wysokości stawał się coraz bardziej odczuwalny. Odpoczęliśmy długo, zjedliśmy i opiliśmy się. Jednak mimo zmniejszającego się nachylenia terenu nie byliśmy w stanie utrzymać tempa. Narastające zmęczenie w połączeniu z abstrakcyjną porą (3 rano) i coraz mniejszą ilością tlenu stworzyły mieszaninę nurzącą, której nie sposób się było przeciwstawić. Gdzieś koło 3,800m n.p.m. zauważyłem, że znikły porosty. Byliśmy otoczeni przez sterylną wysokogórską pustynię. Na wschodzie świeciło światło zodiakalne zapowiadające zbliżający się świt. W tropikach brzask następuje bardzo szybko. Zanim rozstawiłem statyw światło zodiakalne znikło w kolorach poranka. Moje założenie wydawało się sensowne: wyjść o północy i dotrzeć w okolice szczytu jeszcze przed początkiem świtu astronomicznego. Obserwować największe teleskopy świata w trakcie pracy, ślące w niebo żółte wiązki laserów - taki miałem plan. Internety mówiły, że idzie się 6-7 godzin, więc wyszedłem z założenia, że tacy starzy włóczędzy jak my dadzą radę w 5 godzin. Nie daliśmy rady. Minęliśmy wtórny stożek wulkaniczny, jeden z wielu, i pierwszy raz w słabym świetle poranka zobaczyliśmy teleskopy, które wydawały się być już bardzo blisko. Spojrzałem na GPS i okazało się, że jesteśmy na wysokości 4000m, czyli zostało nam jeszcze 200 metrów w pionie do szczytu... Na zachodzie w czystych warstwach atmosfery wyraźnie odcinał się cień góry. Było to piękne. Ale fakt, że nawet nie zobaczymy wschodu słońca ze szczytu i że jeszcze mamy tyle do przejścia zupełnie nas znokautował. Po prostu zostaliśmy odarci z energii. Powłócząc nogami minęliśmy teleskop submilimetrowy Caltechu i Submilimeter Array, układ ośmiu 6-metrowych radioteleskopów. Japoński 8.2-metrowy teleskop Subaru i bliźniacze 10-metrowe teleskopy Kecka: W końcu dotarliśmy do telekopów Kecka na wysokości 4145m. Między nimi jest jedna jedyna ławeczka na całym obszernym szczytowym plateau. Dorka osunęła się na nią ciężko, wbiła wzrok w ziemię i zapadła w katatoniczne odrętwienie. Zdarza się. Co by nie mówić rozciągał się stamtąd piękny widok na wulkan tarczowy Mauna Loa, największy czynny wulkan na świecie. Drugie zdjęcie jest przez teleobiektyw. Pod kalderą szczytową widać słynne obserwatorium atmosferyczne Mauna Loa, gdzie od lat 50-ch XX w. prowadzi się m.in. dokładne pomiary stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Odsapnąłem chwilę i powlokłem się dalej w górę, aż dotarłem na sam szczyt na wysokości 4205m, gdzie znajduje się kolejna grupa teleskopów. Barometr wskazywał ciśnienie 615hPa. I jak tu się czuć świetnie? Od lewej 4.2-metrowy teleskop kanadyjsko-francusko-hawajski (CFT), ogromny 8.2-metrowy Gemini North i mała perełka, UH88 (University of Hawaii 88 inch) o średnicy 2.2m. Zbudowany w 1968 roku był wówczas jedynym teleskopem na szczycie i nosił dumne miano Mauna Kea Observatory. W drodze powrotnej sfotografowałem miejsce, w którym powstanie gigantyczny Thirty Meter Telescope (na końcu dróżki biegnącej w prawo), o ile naukowcy dojdą w końcu do porozumienia z rdzennymi Hawajczykami, którzy za żadne skarby nie chcą się na to zgodzić, bo to dla nich święta góra. W tle zdjęcia widać wyspę Maui. Na jej najwyższym szczycie, Haleakala o wysokości 3050m, również znajdują się obserwatoria astronomiczne, m.in. teleskopy Pan-STARRS znane z odkrywania komet i planetoid. No to tyle, czas wracać.
  6. 86 points
    Zdjęcie w zasadzie testowe. Chciałem sprawdzić czy bez filtra lp ( którego zazwyczaj używam ) można samyangiem robić w kiepskich warunkach. Canon 6d, samyang 135 przymknięty do f 2,8 , około stu klatek po 115 sekund.
  7. 84 points
    Jedno ze zdjęć z którego jestem szczególnie zadowolony Obiekt to oczywiście mgławica planetarna z gwiazdozbioru Żyrafy. Łatwa do odnalezienia i w 10'' widoczna bez problemu w wizualu. Ma jasność około 11,9 mag i rozmiar kątowy około 55'' Wewnątrz mgławicy świeci wciąż jasna i gorąca niebieska gwiazda. Mgławica góruje na wysokości ponad 60 stopni więc relatywnie łatwo o dobre warunki. Trafiłem świetne warunki a dodatkowo udało się zebrać sporo klatek więc mgławica pokazała dużo detalu. Zresztą sami zobaczcie na porównanie ze zdjęciem z HST. Oprócz grubego detalu (takich grubych "smug" mgławicy) pojawiła się też ta "włóknistość" której nie widać normalnie na amatorskich zdjęciach. Oczywiście zdjęcie posiada wady jakie zazwyczaj u mnie widzicie (słabe gwiazdy, szumiące tło) - zdaję sobie z tego sprawę. Do gwiazd pewnie jeszcze przysiądę Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 1000 x 5 s (gain 82%), nieguidowane RGB - 300 x 6 s (gain 86%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix Kilka wersji - w kolejności. 1) crop na mgławicę - 0,18''/pix 2) crop z fajnym wykadrowaniem - 0,27''/pix (drizzle 1,5x) 3) pełna klatka - drizzle - 0,41''/pix 4) crop na mgławicę - 0,27''/pix (drizzle 1,5x) 5) porównanie z HST
  8. 81 points
    Canon 6d, Newton 200/1000, 100 x 8 minut + ha 80 x 8 minut. Wodór zbierany w Warszawie, RGB z okolic Warszawy ( około 60 km)
  9. 79 points
    Wykorzystując wolny czas podczas domowej kwarantanny oraz permanentny brak pogody w Hiszpanii zabrałem się po raz drugi za galaktyki M81,82 wykonane w obserwatorium EyE. Wcześniej już poświęciłem dużo uwagi obróbce tego zdjęcia ale skupiłem się jeszcze na detalach i wodorze oraz delikatnie na plastyce obiektów. Pierwotnym celem było wyciągnięcie z tła pyłów IFN przez co analizując zdjęcie zauważyłem lekkie zaniedbanie w detalach samych galaktyk. Udało się to jeszcze dopracować. Łączny czas 25h (Ha,L,R,G,B) 24,5h Ha 25x900s, L 26x60s, L 59x600s, R 25x300s , G 25x300s, B 44x300s, (binx1) TEC140 f/5,2 Paramount MyT, QHY695A
  10. 78 points
    Nigdy wcześniej nie fotografowałem w kolorze tego obiektu. Pierwszy w katalogu Messiera, mgławica Krab. Skala może nie taka jak na ten obiekt ale rodzynek się załapał. Nowe filtry Chroma bardzo przypadły mi do gustu i może za wcześnie jeszcze mówić ale między baaderami dzieli je duża przepaść. Sprzęt: TEC 140 f/5,2 Paramount MyT, QHY695A Ekspozycje 14,5h Ha 21x1200s, SII 12x1200s, OIII 10x1200s Obserwatorium EyE,
  11. 78 points
    Ostatnie trzy noce pracowałem nad jednym obiektem wybitnie nadającym się do astrofoto krótkoczasowego - mowa oczywiście o NGC 6210 zwanej też Mgławicą Żółw (Turtle Nebula). Dlaczego tak? Myślę, że nie trudno znaleźć podobieństwo Obiekt ma ogromną jasność powierzchniową - 8mag przy rozmiarze około 15'' (centralna część) i około 40'' razem z dużo słabszą turkusową otoczka. Mgławicę paliłem dwuetapowo - najpierw centrum na krótkich czasach po 300ms a później otoczkę po 1s i 2s. Inaczej się nie da bo przy dużym gainie brakuje rozpiętości tonalnej (pracujemy na 7 bitach per klatka). Sama mgławica jest dość prosta do odnalezienia poniżej charakterystycznego czworoboku Herkulesa. W okularze w powiększeniu 40x będzie wyglądać jak jasna, wściekle zielona gwiazdka. Obiekt składa się w większości ze zjonizowanego tlenu - dlatego mocno świeci w zieleni i w niebieskim. Dodatkowo jest tam też trochę zjonizowanego azotu który łapie się w okolice linii emisyjnych Ha (czyli czerwień) - stąd ta delikatna czerwona poświata w tle wyłapana na dłuższych ekspozycjach (tu do lepszego efektu przydałby się wąskopasmowy filtr NII) Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB x2 środek: L - 22000 x 300 ms (gain 84%), nieguidowane RGB - 8000 x 400 ms (gain 86%) na kanał Offset - 50, bez kalibracji otoczka: L - 5000 x 1s (gain 84%), nieguidowane RGB - 2000 x 2s (gain 86%) na kanał Offset - 50, bez kalibracji skala natywna setupu - 0,41''/pix, zdjęcie to upsize 4,5x do skali 0,09''/pix (!) wersja kolor, bw, bw samo centrum oraz porównanie z HST w weekend wrzucę jeszcze mgławicę w szerszym polu
  12. 76 points
    Tym obiektem osiągnąłem sięgnąłem chyba granic tego co może mój obecny zestaw Fakt, że obiekt jest jednym z niewielu jakie na to pozwalają bo jest niesamowicie skondensowany. Mowa o mgławicy planetarnej NGC 7027 w Łąbędziu zwanej potocznie "Latający Dywan" bądź "Magiczny Dywan" (z angielskiego "Magic Carpet Nebula" ) Jest to bardzo młoda mgławica planetarna mająca zaledwie 600 lat. Znajduje się więc w początkowej fazie swojej ewolucji. Wewnętrzny jasny torus zjonizowanego gazu jest niezwykle jasny i gęsty. Z zewnątrz otulony jest warstwą pyłu i gazu (w niektórych miejscach z charakterystycznymi pręgami - widoczne na zdjęciach jako czerwone pasma). Średnica tego obiektu to około 1 rok świetlny. Jest to najjaśniejsza mgławica planetarna na niebie. Niestety ze względu na malutki rozmiar (18'' - 18 sekund łuku, rozmiar Marsa miesiąc przed tegoroczną opozycją) bardzo rzadko fotografowana. Ponieważ obiekt był bardzo jasny to mogłem zastosować bardzo krótkie czasy ekspozycji z zakresu 100-250ms co praktycznie upodobniło technikę akwizycji do astrofoto planetarnego. Jednocześnie można było sięgnąć głęboko w detal tej mikrej mgławicy. Poniższe zdjęcie (mgławica solo + porównanie z HST) ma skalę (po upsize) na poziomie 0,09''/pix Zdjęcie z gwiazdami (kilka się złapało ) ma skalę około 0,136''/pix Kolor zostawiłem tak jak wychodził ze złożenia RGB - nie ma w sieci foto referencyjnych więc nie wiedziałem jak balansować. Zostawiłem tak jak wyszło Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 20000 x 100 ms (gain 86%), nieguidowane RGB - 9000 x 250 ms (gain 86%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix
  13. 74 points
    Salar de Uyuni, czyli największe solnisko na świecie (ponad 100x100 km) to miejsce pozwalające na niezwykłe ujęcia. Warstwa soli jest idealnie równa, a wszelkie wystające elementy krajobrazu znajdują się bardzo daleko. Dodatkowo, okresowo jest ono pokryte bardzo cienką (rzędu 2-5 cm) warstwą wody, która prawie idealnie odbija światło. Gdy odwiedziłem to miejsce w lipcu, panowała akurat pora sucha, ale w niektórych miejscach znalazło się trochę wody. Miałem tylko jedną noc i tak na prawdę ok godzinę ciemnego nieba od zachodu Księżyca do końca nocy, ale to wystarczyło. Takie niezwykłe ułożenie centrum Drogi Mlecznej jest oczywiście zasługą odpowiedniej szerokości geograficznej. Pomarańczowa poświata na horyzoncie pochodzi od Księżyca tuż pod horyzontem. To zdjęcie wymagało bardzo specyficznego podejścia do obróbki. Jest to tak na prawdę 5 stacków. Góra to 3 stacki z różnej ilości zdjęć (20-100). "Średni" stack posłużył jako zdjęcie bazowe, które niestety z powodów geometrii obiektywu i braku prowadzenia rozjechał się w górnej części. Ten obszar uzupełniłem stackiem z mniejszej ilości klatek. Natomiast najdłuższy stack posłużył dla okolic pasa DM, przy czym został dopasowany geometrycznie do zdjęcia bazowego. Chodzi o to, że na zdjęciach widać bardzo wyraźną refrakcję i musiałem sprawić, aby stack obejmujący zdjęcia z nieco wyższego położenia DM pasował geometrycznie do jej rzeczywistego położenia. Dolna część była stackowana osobno z ok 30 klatek (ponieważ gwiazdy poruszają się w przeciwną stronę...), a ostatni stack ze 150 klatek był nieruchomy na potrzeby pierwszego planu. Każda ekspozycja to 13s f/2.8 ISO8000. Nikon D750 mod + Tokina 11-20 @ 16 mm Materiał użyty do tego zdjęcia to klatki robione z myślą o timelapse, który możecie zobaczyć w drugiej połowie mojego już publikowanego filmu:
  14. 74 points
    Canon 6d, Apo 71/347, ponad 70 klatek po 3 minuty (niewielka część klatek z zeszłego sezonu)
  15. 74 points
    Kilka lat przymierzałem się do Królowej Mgławic ale jakoś nigdy nie udało mi się zebrać odpowiedniego materiału lub po prostu z innych przyczyn nie miałem na to szans. Kilka szarpanych nocy w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy zakończyło żmudny okres naświetlania Mgławicy M-42. Łączny czas to 14,5h gdzie dla środka naświetlałem 15s. ekspozycje dla nieco dalszych obszarów wykonałem 5 min oraz zewnętrzne struktury wymagały 15 minutowych ekspozycji. Sprzęt: TEC140 f/5,2 montaż AP MyT, ATIK One 6.0 filtry Ha, SII, OIII Baader Planetarium Wersja Ha: 40x15s, 26x300s, 18x900s Wersja SHO: Ha - parametry jak powyżej, SII: 22 x10s binx2, 62 x300s binx2, OIII: 21x15s binx2, 32 x 300s binx2:
  16. 72 points
    Nie chcę w tym miejsc rozwodzić się na temat aktualnej sytuacji epidemicznej (słyszymy to wszędzie z dużą intensywnością) więc przejdę od razu do rzeczy. Wielu członkom naszej społeczności wirus skomplikuje życie w sferze ekonomicznej i ten post chciałbym dedykować właśnie im (nam). Być może potrzebujecie wsparcia reklamowego, może zaczniecie w domach robić jakieś rękodzieła, albo elektroniczne wynalazki. A może macie jakąś inną inicjatywę, w której potrzebujcie tzw. zasięgu i odbiorców. Astropolis codziennie odwiedza kilka tysięcy ludzi, a w skali miesiąca kilkadziesiąt tysięcy. Grupa odbiorców nie jest homogeniczna. Astronomią zajmują się bardzo różne grupy społeczne, od uczniów/studentów, przez pracowników sklepów, po prezesów wielkich firm. W zasadzie znajdziecie tu każdy istniejący zawód. To co chciałem powiedzieć: wykorzystajcie ten potencjał. Na czas pandemii otwieram Astropolis na dowolną komunikację reklamową - także zupełnie nie związaną z astronomią. Jeżeli coś robisz i potrzebujesz wsparcia, zasięgu, reklamy - po prostu załóż wątek, opisz swoją sytuację i to, czego potrzebujesz. Wątek nie zostanie usunięty, ani nie będziemy za niego pobierać żadnych opłat. Nie pytajcie mnie na PW: "Jesion, czy mogę napisać to i to" - to jest czas, w którym wszyscy musimy siebie wspierać, bo wszyscy znaleźliśmy/znajdziemy się w podobnej sytuacji. Tematy astronomiczno-astrofotograficzne o istotnym znaczeniu mogą być dodatkowo promowane banerami na głównej stronie. Informacje proszę umieszczajcie w dziale "Społeczność AP". Jeżeli będzie ich więcej, to zrobię osobny działa. Życzę Wam zdrowia, spokoju i wiele wytrwałości w tych trudnych czasach. Trzymajcie się! Adam
  17. 72 points
    Mgławica NGC2237 jest mgławicą emisyjną położoną w konstelacji Jednorożca. Czasy ekspozycji: Ha-12x900s bin1, OIII, SII-10x600s bin1, kamera FLI 11002, teleskop ASA 10Nf3,6, montaż ASA DDM60. Lokalizacja - Lubiaszów Stary.
  18. 72 points
    Trochę odgrzewany kotlet - ale dość długo męczyłem się z wyrównaniem materiału Pierwsze zdjęcia pojawiły się tutaj: W końcu po kilku miesiącach sezonowania, jeden z najciekawszych obszarów aktywnych na Słońcu z tego roku doczekał się animacji. Niestety nie robiłem flatów więc dość mocno jest widoczny paproch z matrycy i pierścienie Newtona które latają po całym ekranie. Ale na tym etapie już nic z tym za bardzo nie zrobię Materiał z 26 marca 2019 Sprzęt: Bresser Messier 152/1200 + barlow TV x2 + ASI 178 MM-C etalon od Lunt 50 THaPT + ERF BelOptic Ekspozycja po około 5-8ms, gain w granicach 200, gamma na 30% GIFy z serwera Astrobin, ponieważ Astropolis nie przyjmuje takich dużych plików (15MB) - poczekajcie aż się załadują
  19. 72 points
    Dwa lata zbierałem 1570x20s Ha oraz 300x20s OIII, potem trzy miesiące stackowałem to moją metodą stacki/stacków, kolejno klatka odniesienia nr 1, ....nr 200 i tak 5x potem każdy pakiet 200szt obrobiłem na 5 różnych sposobów, potem zestackowałem 1000 stacków. Chodziło o wydobycie maxa z detalu siedzącego w materiale i wygładzenie go stackami stacków który uśrednia różne artefakty różnych obróbek a utrwala detal. A wystarczyło by mieć pogodę i narobić 5000 klatek Afekt finalny widać poniżej. Obraz to bicolor z kanałem G na bazie Ha+OIII. Skupiłem się jedynie na jasnych partiach mgławicy. Newton 320/1500 + ASI 290MM-C + Baader Ha7nm + Baader OIII 8nm
  20. 70 points
    Cześć, Czwartkowy wypad nad rzekę Bug, zaowocował taką panoramą! Zimowa droga mleczna i zachodząca Wenus. Nowa miejscówka nad rzeką Bug, którą odkryłem niedawno. Okienko pogodowe w czwartkowy wieczór było łaskawe to i się udało. Panorama to 36 klatek wykonana Canonem 6D mod plus Samyang 24mm f1.4 ISO3200 f2.0 20s Obróbka PS. PTGui
  21. 70 points
    Hej. Zapewne ostanio zauwazyliście, ze witam Was najpierw zdjeciem, a potem opisem. Wydaj mi sie to dosc sensowne, tym bardziej za dzial nazywa sie galeria, a nie opis+zdjecie. Z czystym sumieniem moge powiedziec, ze moje marzenie przedstawienia tego obiektu własnie się spełnilo. Mniej wiecej 2lata temu prowadzialem pierwsze przymiarki w wirtualnej mapie, rok temu juz testy na niebie. Calosc materialu palona przy Ksiezyciu nie wiekszym niz 20%, a tak na prawde 80% wszystkich klatek bez niego na niebie. Niestety mialo to swoje konsekwencje, poniewaz potrzebowalem 2 miesiace na wykonanie calości. Tlen jak zwykle mocno wymagajacy i podatny na kazdy gradient - czy to od Księżyca, switala z domu od sasiada lub LP pobliskich latarnii. Ciesze sie, ze udalo mi sie osiagnac cel !!! Ioptron CEM60EC, QY695A, Samyang 135/2 @f3,5, filtry Chroma Ha@15min, OIII@20min. Łączny czas ~45h. Uzysk klatek 100%. Poniżej pokazuje wersje z opisem oraz wodór i tlen po inwersji bez gwiazdek dla lepszego ukazania Spagetti. Miłego zwiedzania Ha OIII Jako ciekawostkę dodam screena z liczba plików, folderów i ich objętoscia, której powstały podczas obróbki (nie liczymy w to nic do kalibracji). Oczywiscie nie bylbym sobą, gdybym nie pokazał SZLACHETNEJ wersji bez gwaizdek. Przeciez wielu z Nas chce fotografować "mgławice", a nie mgławice z gwiazdkami
  22. 70 points
    Mam przyjemność poinformować o najnowszej publikacji na temat nowej planety pozasłonecznej EPIC 247098361 b (lub inaczej: HD 286123 b). Nie byłoby nic wielkiego gdyby nie fakt, że wniosłem wkład w jej odkrycie! I wcale nie jest to typowy „hot Jupiter” (gorący Jowisz), lecz coś mniej spotykanego. W jaki sposób do tego doszło? I jak to: „odkryłem planetę pozasłoneczną”?? Tak, to oficjalne i potwierdzone. I to żadne Zooniverse! Cofnijmy się w takim razie kilka miesięcy do tyłu… Od ponad 1.5 roku interesuję się obserwacjami tranzytów planet pozasłonecznych. Za każdym razem ćwiczę uzyskiwać jak najlepszą dokładność pomiarową, aby zająć się trudniejszymi wyzwaniami. Projekt „Exoplanet Explorers” na Zooniverse pozwolił zauważyć ile kandydatek na egzoplanety może siedzieć w danych Keplera w misji K2. Postanowiłem zmierzyć się z jedną i spróbować zarejestrować taki tranzyt. W związku z tym, cierpliwie czekałem na wydanie skorygowanych danych K2 (MAST) z Kampanii 13 (Campaign 13), aby poszukać najświeższe potencjalne egzoplanety. Stało się to w pierwszych dniach września 2017 roku. Spośród ponad 23 tysięcy celów, wybrałem 4 potencjalne obiekty, które posiadają regularne i wystarczająco głębokie spadki jasności. Wyznaczyłem efemerydy i pozostało mi czekać na odpowiednią noc… Szczęście się trafiło, że w nocy z 29 na 30 września 2017 roku miałem pogodę. Ze średnimi warunkami na początku, ale później się poprawiło. Wówczas miało nastąpić jedno z przewidywanych zaćmień dla EPIC 247098361. Co 11.2 doby, gwiazda o jasności 9.8 magnitudo wykazuje spadek blasku o około 1%. Niby dużo, jednak dość długi okres orbitalny powoduje, że rzadko kiedy jest okazja na złapanie. W dodatku samo zjawisko trwa aż 5.5 godziny. Takie parametry uniemożliwiły mi obserwację pełnego zjawiska, lecz drugą połowę i 3 godziny po zakończeniu. Połówka zjawiska to takie minimum, kiedy sensownie można działać dalej. Pozycja egzoplanety w programie Stellarium - widok DSS. Dużego sprzętu nie potrzebowałem, aby coś odkryć Obserwację prowadziłem od 23:00 do 05:30 przy pomocy obiektywu Canon FD 300mm f/2.8L, kamery ASI178MM-c i montażu EQ5. Uzbierałem nieco ponad 30 GB danych, czyli około 9000 klatek w ciągu 6.5 godziny. Po analizie danych udało się zarejestrować spadek blasku podobnym charakterze, jak było to przewidywane. Taka obserwacja potwierdziła fakt, że wokół EPIC 247098361 krąży pewne ciało. Nie wiadomo, czy to faktycznie planeta, być może druga gwiazda w systemie binarnym. Swoją obserwację przesłałem do bazy ExoFOP i czekałem na kontakt od kogokolwiek… bo kto pomyślał, że jakiś amator będzie ją obserwował? Pojedyncza klatka z obserwacji tranzytu egzoplanety HD 286123 b / EPIC 247098361 b 12 stycznia 2018 roku stał się dla mnie przełomowy. Skontaktowała się ze mną Liang Yu (Massachusetts Institute of Technology) z informacją, że pisze artykuł naukowy na temat kilku planet. Jedną z nich jest EPIC 247098361 b, czyli to, co obserwowałem 3 miesiące temu! Dostałem informację, że metodą radialną potwierdzono planetarna naturę obiektu. A co najbardziej mnie zaskoczyło – zapytała się czy może umieścić moją obserwację do swojej publikacji naukowej! Zgodziłem się, a przez kolejne dni trwała procedura weryfikacji. Samo zaskoczenie, gdyż tylko przypuszczałem, że może pasować na egzoplanetę. W końcu, po ponad 5 miesiącach od obserwacji, artykuł naukowy został oficjalnie umieszczony do arXiv i przesłany do Astronomy Journal! Uwzględnienie z podaniem mojego imienia i nazwiska jako współautora wiąże się z jednoczesnym współodkryciem danego obiektu. Oczywiście każda osoba może wnieść mniejszy lub większy wpływ, jednak sama rejestracja tranzytu za pomocą własnych obserwacji to już zdecydowanie więcej, niż samo odnalezienie sygnału w bazie danych Keplera. No dobrze, skoro cały czas piszę o okolicznościach obserwacji, to co to w ogóle za egzoplaneta? Leży w konstelacji Byka i obiega gwiazdę HD 286123 b co 11.17 doby. W związku z pozycją na niebie, tranzyty można obserwować tylko i wyłącznie w okresie jesiennym i zimowym, w Polsce średnio do 8 razy na rok. EPIC 247098361 b znajduje się dość daleko od macierzystej gwiazdy – średnio 15 milionów kilometrów od niej. Stąd średnia temperatura panująca na powierzchni wynosi około 700°C. Dość „mało”, bo to nie jest temperatura typowa dla planet gorących (np. hot Jupiter), lecz ciepłych (np. warm Jupiter). Na podstawie głębokości spadku wyznaczono promień na 1.08 Rj (około 75 500 km) a metoda radialna określiła masę na (zaledwie) 0.41 mas Jowisza. To bardzo mało! To spowodowało, że planeta ma bardzo małą gęstość, mniejszą niż nawet dla wody. Ponieważ jest to cecha charakterystyczna Saturna, odnaleziona planeta należy do kategorii ciepłych Saturnów (warm Saturn). Ale to nie wszystko. Metoda radialna ukazała coś więcej, niż tylko masę planety. Okazało się, że EPIC 247098361 b znajduje się na dość wydłużonej orbicie! Przy wyznaczonej ekscentryczności e=0.268, w peryhelium zbliża się do gwiazdy na 11 milionów kilometrów, a w aphelium oddala się aż na 19 mln kilometrów. To blisko dwa razy tyle! W przeszłości musiała zdarzyć się kosmiczna katastrofa, która doprowadziła do takiej sytuacji. Polecam przeczytać artykuł naukowy (choć po angielsku), bowiem wyznaczono wiele innych ciekawych parametrów. Na przykład to, że EPIC 247098361 b tranzytuje niemal centralnie na tle gwiazdy. Porównanie HD 286123 b (wizja artystyczna) do Jowisza z uwzględnieniem wielkości. Jak na razie, jest to jedyna znaleziona egzoplaneta w tym układzie. Metoda TTV (transit timing variations) oraz radialna na razie nie wykryły obecności innego, dodatkowego ciała (np. drugiej planety). EPIC 247098361 b będzie bardzo ważna dla naukowców. Jasna gwiazda i duży spadek jasności umożliwiają dokładne przestudiowanie za pomocą profesjonalnych teleskopów. Z pewnością, w przyszłości w jej kierunku zostanie skierowany Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) oraz cała gama spektroskopów na całym świecie. Umożliwią dokładniejsze poznanie składu atmosfery, a także dokładniejsze zmierzenie różnic temperatur. To gazowy gigant (nie planeta skalista), która znajduje się w miarę blisko gwiazdy. Życia tam nie będzie, ale charakter HD 286123 b pokazuje nam, że jest w pewnym niezwykła. Moja obserwacja potwierdziła parametry, które zostały zmierzone – głębokość, moment, czas trwania – wszystko się zgadza. Zostałem współodkrywcą nowej egzoplanety, choć jestem tylko amatorem. Zdaje mi się, że to pierwsza tego typu sytuacja w Polsce (nie mówię o profesjonalistach, którzy zajmują się odkrywaniem z zawodu!). Historia o EPIC 247098361 b na tym nie zakończy się. Planuję zarejestrować pełny tranzyt (bo jak to mogę zostawić w takiej sytuacji!), a w przyszłości poznamy planetę nieco dokładniej. Pojawi się zapewne niejedna praca naukowa na jej temat, dlatego czasem będziemy do niej wracać! Artykuł naukowy jest dostępny do pobrania tutaj: https://arxiv.org/abs/1803.02858. Moje wypociny odnajdziecie na stronie 5 i 6. Na koniec przypomnę, że to niejedna planeta w tym artykule naukowym. Liang Yu wraz ze współautorami umieścili jeszcze drugą, HD 89345 b (Campaign 14). To planeta pozasłoneczna nieco większa od Neptuna, choć nie obserwowałem jej. Pomimo, że jestem współautorem artykułu o dwóch planetach, z oczywistych powodów mówię o tylko jednej z nich. Ta druga, choć dostępna do amatorskich obserwacji (ale na granicy!), na pewno zostanie jednym z moich celów obserwacyjnych. Co dalej? W styczniu 2018 roku dołączyłem do projektu KELT (Kilodegree Extremely Little Telescope), który odkrył już kilkanaście nowych egzoplanet. Moim zadaniem jest obserwowanie znalezionych przez nich kandydatek na nowe planety. Prawdopodobieństwo jest bardzo małe, ale stanowi to doskonałe przygotowanie do misji TESS. Kto wie, być może szczęście wkrótce znów dopisze? Z pewnością jest to temat, który planuję kontynuować w kolejnych latach. Amatorzy w Polsce odkrywali planetoidy, komety, gwiazdy zmienne… no to dorzućmy do listy jeszcze egzoplanety
  23. 70 points
    Cześć, Marcowa Droga Mleczna 2018 roku to już historia, miesiąc się powoli kończy ale nie ma co narzekać, pogoda pozwoliła wykorzystać nów księżyca a o to efekt! Panorama powstała pod Białobrzegami w woj. Mazowieckim na terenie bagnistym gdzie znajduje się Nadbużański Park Krajobrazowy. Parametry: Canon 6D mod Obiektyw Samyang 24mm f1.4 Statyw Camrock Jest to kompozycja 53 klatek po 15s ISO8000 @f2.8 Obróbka PS i LR
  24. 70 points
    Gromada otwarta Melotte 15 znajduje się w centrum Mgławicy Serce w konstelacji Kasjopei. Gromada zawiera kilka jasnych gwiazd o masie 50 razy większej od Słońca i wiele słabszych z masą stanowiącą tylko ułamek masy Słońca. Melotte 15 oddalona jest o ok. 6000 lat światła od Ziemi i jest położona ok. 50 lat światła przed Mgławicą Serce. Pierwsze zdjęcie przedstawia Melotte 15 w palecie HST. Czasy ekspzycji: Ha-22x600s bin1, 6x900s bin1, OIII-6x1200s bin2, SII-6x1200s bin2. Drugie zdjęcie to Melotte 15 w Ha.Skala obrazu: 1 piksel/1 arcsec. Sprzęt: Teleskop ASA10N f3,6, montaż ASA DDM60, kamera Atik One 6,0M. Trzecie zdjęcie to oczywiście Mgławica Serce w paśmie Ha: 2x10x900s (dwie mozaiki), kamera FLI 11002-skala obrazu 1 piksel/2arcsec. Obróbka w PixInsight. Kosmetyka w PS-ie.
  25. 68 points
    Witam. Pogoda się zrobiła wreszcie , a więc w końcu testuję nowy montaż CEM60 w warunkach bojowych z moim Newtonem F4/800 - to taki mój "galaktyczny" zestaw . Padło na popularną galaktykę NGC5907 w Smoku , zwaną Drzazgą . Przepiękny obiekt, żałować można , że nie jest do nas zwrócona powierzchnią dysku . Prowadzenie 16-kilowego setupu było już poza granicą komfortu HEQ5 , a dla CEM60 to fraszka , i to nawet przy wietrze . Reasumując bardzo jestem zadowolony z nowego nabytku. Parametry zdjęcia : L 50 x 300 sek, RGB 25 x 300 sek, ASI 1600, Newton F4/800, CEM60 bez enkoderów Crop na galaktykę 1:1 i całe zdjęcie ( po resize do 75%)
  26. 68 points
    Witam Wszystkich Forumowiczów, Chciałbym oficjalnie ogłosić start mojego nowego projektu SerwisAstro.pl Zapraszam Wszystkich do zapoznania się z (chyba) dość szeroką ofertą wsparcia technicznego dla polskiego (i nie tylko) Astroświata. Proponuję szeroko pojęty serwis wszelkich AstroZabawek, przeróbki i modyfikacje teleskopów oraz montaży astronomicznych, wykonywanie typowych oraz nietypowych elementów toczonych, frezowanych lub w obu technikach łączonych. Reasumując, jestem w stanie zaproponować pomoc w: dorabianiu złączek, redukcji, adapterów, uchwytów, przelotek. etc. w wersji wyczernianej (lub nie ) wg projektu seryjnego lub indywidualnego (wystarczy szkic "na kolanie") rozwiązywaniu przeróżnych problemów sprzętowych (od projektu po gotowe rozwiązanie), modyfikacji, regulacji i tuningowaniu montaży (również docieranie przekładni), kolimacji teleskopów, w tym wymiany seryjnych elementów składowych na modyfikowane np. dla potrzeb astrofotografii, doradztwie w kwestii doboru sprzętu pod konkretne zastosowanie, kompletacji sprzętu, ustawienia go, uruchomienia i serwisowania (tutaj niestety nie będę handlował seryjnym sprzętem), konfiguracji wszelkiego rodzaju sterowników i oprogramowania do akwizycji oraz obróbki (Ascom, MaxIm, FocusMax, TheSky, CCDCommander, PS), organizacji i konfiguracji sprzętu oraz obserwatorium w wersji zdalnej w Polsce oraz za granicą. Chętnie odpowiem na wszystkie konstruktywne pytania. Wyceny tylko mailem, po przesłaniu opisu, rysunku lub zdjęcia. Terminy realizacji od 2 dni roboczych, w zależności od stopnia skomplikowania oraz aktualnego obłożenia. Inżynierskie podejście mechaniczno-elektryczne gwarantowane. Myślę, że 30 lat AstroDoświadczenia zostanie należycie i profesjonalnie wykorzystane. pozdrawiam Tomasz Piwek SerwisAstro.pl GSM 600088511
  27. 68 points
    To był pierwszy obiekt jaki chciałem sfotografować. Przez cztery lata zawsze coś się wydarzyło by przeszkodzić upolować ten obiekt. Wreszcie mimo pełni zebrałem 25 H po 900sek i po10 S i O po 1200 sek bin2. Wyszło jak wyszło i idziemy dalej.
  28. 67 points
    Mgławica refleksyjna NGC 1333 znajduje się w konstelacji Perseusza w odległości 720 lat świetlnych od Ziemi. Charakterystyczna niebieska barwa pochodzi od światła gwiazd odbijanego przez pył międzygwiezdny. Wewnątrz mgławicy formują się nowe gwiazdy. Czasy ekspozycji: L-65x300s bin1, RGB-15x200s bin 2, kamera FLI 11002, teleskop ASA 10N , montaż ASA DDM60. Zdjęcie zostało zrobione pod wiejskim niebem Lubiaszowa k/Piotrkowa Trybunalskiego.
  29. 67 points
    W swojej dotychczasowej przygodzie z astrofotografią wykonałem 3 zdjęcia galaktyk (mam nadzieję, ze to się w przyszłym sezonie zmieni). Tak więc prezentowana tutaj galaktyka M106, to moje czwarte zdjęcie tego typu obiektu, a i to po wieloletniej (chyba 6-ścio letniej) przerwie. Jest to zarazem ostatnie zdjęcie wykonane teleskopem TS130, niejako na pożegnanie. Zawsze będę milo wspominał ten teleskop, ale czas na zmiany w setupie. Ciężko się obrabiało ten obiekt. Z jednej strony długa przerwa w obróbce galaktyk, a z drugiej zbyt mala ilość materiału i słabe warunki podczas akwizycji. Użyty setup: TS130+0.75x, SX694, wszystko na G53f. L-25x600s, Ha-10x600s, R i G-15x300s, B-20x300s
  30. 67 points
    Skończyłem fotkę i nazwałem ją: Genesis, na cześć Michała Anioła i jego "Stworzenia Adama" (zrezygnowałem z Fighting Dragons). Ekspozycja w wąskim spektrum (wodór, tlen i siarka) - ok. 6, czy 8 godzin (musiałbym policzyć dokładnie, bo przez parę dni łapałem fotony). Lokacja: RPA. Długo zbierałem się do obrobienia tego zdjęcia, bo dla mnie to był jeden z głównych celów południowego nieba. Niestety przez chmury materiał nie był zbyt łatwy w obróbce (i przydałoby się więcej). To oznacza, że trzeba było sporo "malować", usuwać z każdego kanały gwiazdy ręcznie (kilka godzin roboty), i zastosować sporo "czarów". Suma sumarum - wyszło to, co bym chciał. Nic lepszego chyba już z tego nie wyczaruję. Zależało mi, żeby ten obiekt pokazać trochę inaczej, niż robią go inni (w tym legendarna fotka Piotrka Sadowskiego - najlepszy polski APOD). Paleta oczywiście moja, więc kolorowa (choć pewnie i tak tym razem aż tak bardzo nie zaszalałem). Jak widać, coś tam tą ASI1600 da się pofocić. Nie taki diabeł straszny. Montaż iOptron CEM25, teleskop WO71 APO. Nowa wersja: Stare wersje:
  31. 66 points
    Wreszcie udało mi się dopalić przyzwoitą liczbę klatek M 81 i tym samym zacząć sezon astrofoto 2020. Pogodnego nieba nam wszystkim M 81 galaktyka spiralna w Wielkiej Niedźwiedzicy w odległości 12 milionów lat świetlnych, o jasności 7m i rozmiarach 24’ x 13’, rzeczywisty rozmiar 84 × 46 tys. lat świetlnych Statystyka zdjęcia: LRGB 7,2h czasy 220:60:60:90 @ 10 minut klatka, Wola Władysławowska, marzec 2019 – marzec 2020 Atik 460, Newton 10”, ogniskowa 140cm, f/5,5, skala 0,67”/piksel, FOV 0,5°x 0,4°
  32. 66 points
    Doczekałem się Po trzech latach pracy na Newtonie 250/1200 przesiadam się na większy kaliber czyli na Newtona 350/1400. Wykonany przez Pablita (Astrofaktoria) – absolutne cacuszko jeśli chodzi o jakość wykonania ale o tym za chwilę. Na pierwsze światło poszedł obiekt do którego materiał mogłem zebrać relatywnie szybko wykorzystując dziurę w chmurach. Mowa o tytułowej IC349 – czyli Duchu Merope. Celem nie było zrobienie super foty ale rozgryzienie jak zakładać teleskop na montaż, zaobserwowanie jak montaż zachowuje się przy swoim granicznym obciążeniu, rozpracowanie kolimacji, przetestowanie nowego sposobu ustawiania na GP oraz ogólne sprawdzenie jak wpływa większa apertura na czas naświetlania. Sporo zadań ale udało się wszystko ogarnąć Co do samej mgławicy zacytuję sam siebie z poprzedniego tematu IC 349 to malutka mgławica refleksyjna leżąca w fizycznym sąsiedztwie jednej z jaśniejszych gwiazd gromady M45. Jej rozmiary kątowe to około 30 sekund łuku więc jest bardzo mała, co przy jej jasności wynoszącej około 13mag i bezpośrednim sąsiedztwie Merope czyni ją obiektem bardzo trudnym w obserwacjach i dość trudnym w astrofoto. Sprzęt i ekspozycja: Newton 350/1400 na EQ6 +ASI 178MM-C L: 1000 x 1s (gain 80%) RGB: 400 x 1s (gain 85%) na kanał korektor MPCC skala natywna: 0,35''/pix Oba zdjęcia poniżej są w natywnej skali – jedno to full frame a drugie crop Co istotne – absolutnie nie jest to granica rozdzielczości tego teleskopu, seeing tego dnia był koszmarny ze względu na nadciągający front a kolimacja słaba. Praktycznie wszystkie gwiazdy to były kometki ustawione w jednym kierunku. Słabsze poprawiłem w post-procesingu ale Merope nie ruszałem – po nierównomiernym halo widać jak kopnięta była kolimacja. Głównym winowajcą jest źle ustawione LW. Zresztą, na kolimację poświęciłem 10 minut. Stanowczo za mało jak na f/4, tu będzie trzeb trochę więcej pocierpieć Co mnie cieszy to dobra praca korektora komy Baader MPCC – w rogach koma nie była tragiczna i w zupełności akceptowalna. Biorąc pod uwagę powyższe – i tak jestem zadowolony, że mgławica wyszła w miarę dobrze. Detal lepszy niż z 10''. Widać delikatne poszarpanie struktury. A poniżej porównanie z rozblurowanym HST Wracając do samego teleskopu. Kilka danych technicznych: apertura 350mm ogniskowa 1400mm dokładność LG – 1/56L RMS, 1/8 L P-V powłoki 95-96% odbiciowości strehl ratio 0,95 grubość lustra – około 25mm przy wadze ok 6kg 100% iluminacji pola dla plamki o średnicy 13mm masa całego teleskopu: 22kg Teleskop posiada dwa dovetaile w standardzie Losmandy. Oba odkręcane. Można zamontować jeden w celu pracy teleskopu na montażu paralaktycznym bądź oba jeśli chcemy go używać w wersji „dobsonowej” go-to (montaż dobsona jeszcze w produkcji ) Wykonany z aluminium anodowanego na czarno (detale na czerwono). W pełni składany. Mega mobilny. Do rozłożenia i złożenia bez problemu przez 1 osobę. Na upartego mógłby stać w salonie jako dzieło sztuki. Wykonania na poziomie ASA lub Planwave. Czapki z głów dla Pablita! Oczywiści to f/4 więc kolimacja to trochę wyzwanie (ale bez przesady). Przed wrzuceniem teleskopu na NEQ-6 musiałem być pewien, że montaż podoła i nie będzie żadnych niespodzianek. Dlatego rozkręciłem go na części pierwsze i wyczyściłem wszystkie elementy w nafcie. Po odtłuszczeniu nałożyłem nowy smar (molibdenowy, do -30*C) i poskładałem. Całość była dość czasochłonna ale bezproblemowa. Potem nadszedł czas na kasowanie luzów i regulacje. Po 2 godzinach montaż chodził jak złoto, zero luzów, opory idealne. Na rozsprzęgleniu gładko, leciutko i cicho. Mogłem więc zapakować na niego 23kg Trochę się bałem, ale daje radę. Niestety drgania tłumią się dłużej niż przy 10'' i do focenia potrzeba idealnej ciszy ale montaż daje radę. Docelowo przydałoby się pewnie coś pokroju EQ8 dla lepszej stabilności. Dodatkowo montaż został wyposażony w kamerkę QHY Polemaster. Matko ale to jest praktyczne ustrojstwo Idealne ustawienie na biegun zajęło mi jakieś 3-4 minuty. Bez garbienia się przy lunetce biegunowej Super sprawa! Teraz została tylko idealna kolimacja i można szaleć Wkrótce więcej zdjęć – mam nadzieję
  33. 66 points
    Najpierw miałem zamiar dodać podczas obróbki kanał Ha, ale póżniej przekonałem się, że obraz lepiej wygląda tylko w LRGB. Czasy ekspozycji L-12x300s bin1, RGB-6x200s bin2-kamera FLI 11002. Lokalizacja: Lubiaszów Stary. Zdjęcie czarno-białe to oczywiście Koński Łeb w paśmie Ha wykonany kamerą Atik One 6,0M. Czas ekspozycji: 22x900s bi1. TeleskoP ASA 10Nf3,6., montaz ASA DDM 60.
  34. 65 points
    Witajcie Zapraszam na fotorelację z mojego wypadu do Norwegii w lutym tego roku. Uprzedzam, ze będzie bardzo zielono ;-)
  35. 65 points
    Tym razem obiekt który chodził mi po głowie od momentu kiedy zacząłem się bawić w astrofotografię Znany i popularny ale jednocześnie trudny ze względu na dość małą jasność i rozmiar. Mowa oczywiście o Kwintecie Stephana (Arp 319, Hickson 92) czyli grupie kolidujących galaktyk w gwiazdozbiorze Pegaza. Galaktyki NGC 7317, NGC 7318A, NGC 7318B oraz NGC 7319 oddziałują na siebie, natomiast NGC 7320 jest galaktyką znajdującą się bliżej i nie powiązaną grawitacyjnie z pozostałymi (chociaż to też jest kwestia dyskusyjna będąca tematem rozważań nad uniwersalnością zastosowania przesunięcia ku czerwieni do pomiaru odległości – polecam poczytać o pracach i rozważaniach Haltona Arpa w tym temacie). Galaktyki NGC 7317, NGC 7318A, NGC 7318B, NGC 7319, NGC 7320 mają odpowiednio jasności: 14,6 / 14,3 / 13,9 / 14,1 / 12,5 mag i rozmiary kątowe od 0,4' do 2' (minut łuku). Czyli jak wspominałem wcześniej – obiekty ciemne i małe. Chociaż dzięki temu, że są niewielkie ich jasność powierzchniowa jest wystarczająco duża aby zarejestrować je w technice krótkoczasowej. Jest to pożegnalne zdjęcie z obecnego setupu, dlatego chciałem żeby było dopracowane na tyle na ile to możliwe przy moich obecnych umiejętnościach i czasie możliwym do poświęcenia Obiekt naświetlałem podczas pięciu nocnych sesji aby zebrać jak najwięcej materiału. Podczas jednej z tych nocy trafiłem wyśmienity seeing i wtedy zarejestrowałem większość luminancji. Resztę „eLki” dopaliłem na zlocie na Roztoczu pod ciemnym niebem (ale już przy gorszym seeingu). Kolor zbierany był pod domem w centrum Polski w przeciętnych warunkach seeingowych. Materiału razem wyszło sporo. Ponad 13,5 godziny. Przy klatkach rzędu 17s i 20s bardzo trudno o dobry detal. Dodatkowo mały rozmiar tych galaktyk nie ułatwia zadania. Mimo wszystko jestem zadowolony. Pewnie jeszcze sporo można poprawić – ale to na spokojnie jak chwilę odpocznę od tego materiału Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 1100 x 17s (gain 82%), nieguidowane RGB - 500 x 20s (gain 82%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix Dwie wersje - crop i pełna klatka (tylko obcięte artefakty ze stackowania). Wszsytko w natywnej skali 0,41''/pix bez zmniejszania
  36. 65 points
    To jest moje trzecie podejście do M81. Wcześniej wszystkie moje próby pochodziły z miasta. Teraz jest to niebo wiejskie w Lubiaszowie Starym. Ekspozycje w Ha LRGB zajęły około 3,5 godziny. Podaje szczegółowe czasy na każdy kanał: Ha-6x300s bin2, L-22x300s bin1, RGB-8x200s bin2. Kamera Atik One 6,0, teleskop ASA 10Nf3,6, montaż ASA DDM60. Obróbka w PixInsight 1,8, kosmetyka w PS.
  37. 65 points
    M 42 Wielka Mgławica Oriona jest najjaśniejszą mgławicą dyfuzyjną na niebie znajdującą się w gwiazdozbiorze Oriona na południe od jego Pasa o rozmiarach 65’ x 60’ kątowych. Jest ona częścią Obłoku Molekularnego Oriona. Odległość jaka nas dzieli od niej to około 1344 lata świetlne. Średnica jej mierzy 30 lat świetnych. Mgławica Oriona jest niemal kulistą i bardzo burzliwą chmurą gazu i pyłu pełną interesujących szczegółów, której gęstość wzrasta w kierunku centrum osiągając w nim temperaturę 10 tysięcy kelwinów. Niektóre rejony otrzymały swoja nazwę i tak, ciemna mgławica oddzielająca M 42 od M 43 nazywa się „Rybim Pyskiem” a jasne ramiona po obu strona „skrzydłami”. Na końcu Rybiego Pyska znajduje się młoda gromada otwarta gwiazd zwana Trapezem. W obszarze tym zachodzą ciągłe procesy gwiazdotwórcze. Materiał zbierany był za pomocą refraktora TSAPO 130 F7 i kamery QHY 163M. Łączny czas to 13 godzin 20 min na kanały LRGB. Starałem się pokazać całe jej piękno z różnymi w niej szczegółami.
  38. 65 points
    Kolejna planetarka do kolekcji. Aż jestem zaskoczony jak dobrze wyszło Trafiłem we wtorek wyśmienity seeing. Ale trochę "horroru" było bo po północy jak robiłem kanał G to seeing siadł totalnie - mgławica była tylko mglistą plamą. Już myślałem, że będzie klapa ale po pół godzinie seeing wrócił jeszcze lepszy Także wypaliłem wyśmienity kanał B. Mgławica ta to dość trudny obiekt. Znajduje się w gwiazdozbiorze Wodnika i góruje na wysokości zaledwie 27 stopni nad horyzontem (w centrum Polski) Jej wymiary kątowe to 40" x 35'' (mniejsza niż tarcza Jowisza) a jasność w granicach 8mag. Dzięki temu mogłem zastosować bardzo krótkie czasy naświetlania od 750ms do 1s i wyłuskać sporo detalu. Zebrałem łącznie około 9000 klatek z czego do stackowania poszło około 5500 Na samym dole wrzucam też porównanie z HST Zdjęcia są powiększone odpowiednio o 2,25x i 1,5x (drizzle) zatem skale zdjęć to 0,18''/pix (sama mgławica) i 0,27''/pix (mgławica w szerszym polu) Gwiazd tam było bardzo mało. Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 2500 x 750ms (gain 82%), nieguidowane RGB - 1000 x 1s (gain 86%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix
  39. 64 points
    Wiele razy próbowałem sfotografować ten układ podwójny. Kilka lat temu - z racji niedoświadczenia - pomyliłem nawet pobliską gwiazdę ze słabszym towarzyszem Syriusza. W tym roku, po kilku próbach, w końcu trafiłem na bardzo dobry seeing i udało się uwiecznić tego, wręcz ulotnego, białego karła, którego separacja wynosi obecnie 11,1 sekund kątowych. Całość była rejestrowana przy ogniskowej 5,8 metra 31-10-2019, zestawem: SCT9.25E, TV Powermate 2,5x, Baader LRGB, ASI290M. Poniżej fotografia złożona z wybranych ponad 400 klatek dla luminancji L oraz po kilkadziesiąt na kanały RGB. Z racji niskiego położenia gwiazdy nad horyzontem Syriusz mienił się wszystkimi kolorami i ciężko powiedzieć który jest tutaj dominantem.
  40. 64 points
    W końcu dobraliśmy się ze sobą ja i pogoda... pierwsza tegoroczna... świeżynka wczorajsza... czasu niewiele, bo i chmury na więcej nie pozwoliły... ale coś tam wylazło... 20x120s Samyang 135mm/2 @ 2.8 + Nikon D610 @ iso1600 + HEQ5 Miejsce: Przełęcz Tąpadła i wersja dla czytelników pozdr i
  41. 63 points
    Hej. Po ponad dwoch miesiacach czyhania na pogode w bezksiężycowe noce udalo mi sie upolowac dość rzadki obiekt. Głównym obiektem zdjęcia jest Pętla Jednorozca, czyli pozostałości supernowej SNR G205.5+0.5 pomiędzy Rozetą, a kompleksem mglawic Stożek/Choinka. Sprzet: Ioptrom CEM60EC, QHY695A, Samyang 135mm@3.5, filtry Chroma ~18h wodór i tlen @15min Ponizej prezentuje wersje z opisem oraz dość mocno pociągnięte surowe stacki wodoru i tlenu bez gwiazd . kadr obrócony o 180st dla lepszej prezentacji. Powiązane tematy:
  42. 63 points
    HEJ! Od czasów moich zmagań z EQ3-2 i Newtonem nie publikowałem swoich prac. Przesiadka na nowy zestaw i jako takie opanowanie go zajęło mi sporo czasu i nerwów. Na obecną chwilę udaje mi się raczej sprawnie gromadzić materiał dzięki czemu powoli zaczynam zwracać uwagę na inne, dotychczas zaniedbane, detale tj. doostrzanie podczas sesji czy przemyślane kadrownie. Niestety zbieranie materiału to nadal sztuka kompromisu zwłaszcza kiedy tyłek marznie w jakimś obcym polu. Całe to hobby potrafi pochłonąć sporo czasu, którego i tak jak na lekarstwo, więc zdecdowałem, że zdjęcia które wykonuje warto byłoby zwieńczyć za rok-dwa drobnym albumem - nic hucznego, ot namacalne świadectwo wykonanej pracy do pokazania rodzinie podczas świąt Takie podejście do tematu mobilizuje mnie i w pewnym sensie podnosi poprzeczkę. Chciałbym poświęcić cały ten wątek moim zdjęciom. Perspektywa poddania ich ocenie znawców tematu zmusi mnie do szlifowania warsztatu, a i społeczność na tym nie straci. Nie obiecuje fajerwerków, pewnych spraw nie przeskocze (budżet prawie domknięty), ale jestem otwarty na krytykę i sugestie. Sam chętnie też pomogę jeśli ktoś mnie o coś zapyta. Na pierwszy strzał idzie M31 - Galaktyka Andromedy Data: 12.9.2018 Sprzęt: SW ED80 + SW FieldFlatter x.85 + QHY8L + HEQ5 Ekspozycje: 51x5min (4h 15min) Resize 75%
  43. 62 points
    Obiekt znany i często goszczący na forum. Nie pierwszy raz fotografuję Rozete, ale pierwszy raz w tej skali i to jeszcze nie w całości. AP155xQSI690 14h
  44. 62 points
    Cześć moje drugie podejście do tematu mocnego zbliżenia na Głowę konia z bliska, tym razem ujęte tak by lepiej złapać tez NGC2023. Jest to materiał zebrany w grudniu i styczniu za pomocą zestawu RASA 11" + ASI 178MMC. Skala 0,79 podana tutaj bez zmniejszania by można sobie było popatrzeć na detale. Unikałem przesadzonego kontrastu, bo niszczy to zdjęcie i jest niepotrzebny by wyciągać detale, naświetlenie daje sobie z tym radę samo. Wersja HaRGB w drodze. 337x180s Ha, gain 0 Wiezione na CEM120 EC bez wspomagania Bez cropa, 100% oraz wersja opisana. Zapraszam do zwiedzania.
  45. 62 points
    Cześć, Kolejny plan, który sobie założyłem w 2020 roku, wykonany! Mianowicie w czwartkową noc zrealizowałem swój pomysł na nocny plener w małej wsi Koryciny w woj. Podlaskim. Moim celem było sfotografowanie nocą malowniczego Kościółka w stylu rustykalnym, który znajduje się na terenie magicznego i wyjątkowego ośrodka agroturystycznego "Ziołowy Zakątek" . Kościół pw. Matki Boskiej Jagodnej, który dawnej pełnił funkcję kościoła parafialnego w Grodzisku, jesienią 2015 roku został przeniesiony do Korycin. Polecam się tam wybrać z rodziną na weekendowy relaks Panorama 36 klatek po 20s ISO3200 f2.0 Canon 6Da plus Samyang 24mm f1.4
  46. 62 points
    Już prawie zapomniałem jak dużo się tam dzieje. Niebieskie chmury Plejad są jak oaza na morzu pyłów. Canon 6D/135mm f3.5 iso 1600, 2h
  47. 62 points
    Tego obiektu nie trzeba nikomu przedstawiać jest on często fotografowany przez astro amatorów. Ja osobiście drugi raz pochodzę do NGC 6888 ale tym razem z większego refraktora innej kamery i pierwszy raz z filtrem OIII. Materiał udało mi się zebrać w dość krótkim czasie jak na nasze warunki. W sumie to 23 godziny materiału z czego na Halfa przypada 10 godz. 20 min. OIII 10 godzin i RGB 2godz. 40min. Całość zbierana refraktorem TSAPO130 i kamerą QHY 695A. Poskładałem i obrobiłem 3 wersje które chcę zaprezentować HRGB, HRGBOIII i HaOIII bicolor. Miłego oglądania.
  48. 62 points
    Po roku zbierania doświadczeń postanowiłem raz jeszcze naświetlić tą galaktykę. Sprzęt jest ten sam a tylko umiejętności się zmieniły Tutaj temat sprzed roku: Zdjęcie powstawało na raty. Luminancję zebrałem podczas zlotu w Zatomiu w bardzo dobrych warunkach seeingowych. Kanał niebieski spod domu - seeing znośny. A czerwień i zielony podczas ostatniego zlotu w Bieszczadach (Bukowiec) gdzie seeing był mega tragiczny Zatem luminancja jest dobra a z kolorem musiałem mocno walczyć, żeby wyszło coś sensownego. Nie wiem też czy nie pogubiłem się w balansie kolorów ale na razie musi być tak jak jest. Jak pojawią się uwagi to będę rzeźbił dalej W porównaniu z zeszłym rokiem subklatki są 2-3 razy dłuższe - i to bardzo pozytywnie wpłynęło na szczegół i zasięg zdjęcia. No i samego materiału jest znacznie więcej co mocno ułatwiło obróbkę. W przyszłym roku zrobię jeszcze jedno podejście do obiektu - mam nadzieję, że już nowym sprzętem bo czuję, że tym już jestem bardzo blisko granicy jakościowej detalu który mogę wyłuskać z fotki. Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB L - 1000 x 10s RGB - 250 x 12s na kanał Kompozycja LRGB Dwie wersje - kolor i b/w (zdjęcie to delikatny resize do 90%) skala natywna zestawu przed resize - 0,41''/pix EDIT: dodatkowa wersja na początku z zaakcentowanymi wodorówkami i podbitą soczystością koloru (Vibrance) - tak trochę bardziej "cukierkowo".
  49. 61 points
    Od pierwszego zdjęcia wykonanego nowym teleskopem upłynęły już ponad dwa miesiące. W tym czasie walczyłem ostro bo jednak okazało się, że teleskop trzeba opanować - nie było to proste. Kolimacja okazała się dość łatwym wyzwaniem - przy użyciu dwóch kolimatorów: 2'' chesire od Farpointa i 2'' Concenter od TS-Optics, zajęło to 2 godzinki i było po temacie. Teraz tylko poprawiam ją delikatnie przed rozpoczęciem sesji (tylko LG) i wszystko jest tip-top. Dużo większym wyzwaniem okazał się astygmatyzm... Lustro jest duże i cienkie, i pomimo 54 punktów podparcia (!!) gwiazdy zamiast okrągłymi punktami były małymi krzyżykami (w punkcie ostrości) bądź owalami (rozostrzone). Dojście do źródła problemu zajęło mi 5-6 testowych nocy, ale się udało. Źródło problemu: na podporach lustra były naklejone filcowe podkładki o średnicy 10mm i grubości 2-3mm. Dość miękkie. Za miękkie.... Uginały się one nierównomiernie pod lustrem powodując naprężenia skutkujące większym lub mniejszym astygmatyzmem. Pomogła wymiana filcowych podkładek na twarde silikonowe (takie jaki używa się do zabezpieczania szuflad i drzwi żeby nie trzaskały). Mają one podobną twardość i dzięki temu równomiernie podparły lustro i gwiazdy zrobiły się okrągłe Znowu podziękowania dla @Pablito za support w rozwiązaniu problemu. To był wielki dzień To też pokazało jak wielkie znaczenie ma dobrze zaprojektowana cela LG i prawidłowe podparcie lustra - zwłaszcza przy większej skali. Po ogarnięciu problemu w końcu mogłem skupić się na pierwszej porządnej sesji - teleskop był dobrze skolimowany, lustro odprężone i zrelaksowane ( ) i totalnie bezwietrzna pogoda (mus przy tym gabarycie na EQ6). Seeing za to był taki sobie, no ale nie można mieć wszystkiego Postanowiłem więc zrobić zdjęcie mgławicy na którą czaiłem się już w zeszłym roku - planetarki NGC 2371 (lub 2372 - mgławica występuje w katalogu NGC pod dwoma numerami) Rozmiar wewnętrznej części mgławicy to 44'' a wraz z "uszami" to 74''. Jasność w granicach 11,2-11,5 (przynajmniej tak podają, chociaż spotkałem się też oceną jasności na 13mag, wg mnie za niską). Więc demon jasności to to nie jest, przynajmniej w porównaniu z innymi małymi skondensowanymi planetarkami (Mrugajaca, Eskimos, Kocie Oko, itp...) Charakterystyką przypomina mgławicę Małe Hantle (M76) Najpierw namierzyłem ją wizualnie - pod moim niebem bez większej adaptacji była widoczna jako szara plamka. Wokół sporo gwiezdnej i galaktycznej drobnicy. Kadr musiałem niestety przyciąć ponieważ podczas rejestracji kanału G kamera mi się lekko odkręciła na złączce i kadr się przekosił Seeing podczas zbierania luminancji był średni z lepszymi momentami, potem podczas zbierania niebieskiego też było spoko ale siadło przy czerwonym i zielonym. Materiału też miałem skandalicznie mało - zbierałem między 20 a 24 więc raptem 4 godziny na LRGB. Stąd też wyszło może nie idealnie ale jak na tak małą ilość to i tak jestem zadowolny. Gwiazdki są jakie są, no ale to jest skala 0,35''/pix i praca na wysokich gainach w kamerze. Tutaj nie będzie pięknie chociaż będę robił co w mojej mocy Newton 350/1400 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB + korektor Baader MPPC Mark III Kompozycja LRGB L - 600 x 8s (gain 82%), nieguidowane RGB - 200 x 10s (gain 86%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,35''/pix
  50. 61 points
    Parę dni ładnego nieba pozwolił na zrobienie zdjęć kilku galaktyk. Przy okazji pokusiłem się na zdjęcie M13 pod wiejskim niebem. Ponieważ wydawało mi się, że obróbka gromady kulistej będzie najłatwiejsza, postanowiłem zacząć od niej.Czasy ekspozycji: 25x300s bin1, RGB-6x200s bin2, LRGB-7x20s bin1. Sprzęt : kamera Atik One 6,0M, teleskop ASA 10N, montaż ASA DDM60. Lokalizacja: Lubiaszów Stary.
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.