Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/01/2009 in all areas

  1. 64 points
    W końcu dobraliśmy się ze sobą ja i pogoda... pierwsza tegoroczna... świeżynka wczorajsza... czasu niewiele, bo i chmury na więcej nie pozwoliły... ale coś tam wylazło... 20x120s Samyang 135mm/2 @ 2.8 + Nikon D610 @ iso1600 + HEQ5 Miejsce: Przełęcz Tąpadła i wersja dla czytelników pozdr i
  2. 62 points
    Tego obiektu nie trzeba nikomu przedstawiać jest on często fotografowany przez astro amatorów. Ja osobiście drugi raz pochodzę do NGC 6888 ale tym razem z większego refraktora innej kamery i pierwszy raz z filtrem OIII. Materiał udało mi się zebrać w dość krótkim czasie jak na nasze warunki. W sumie to 23 godziny materiału z czego na Halfa przypada 10 godz. 20 min. OIII 10 godzin i RGB 2godz. 40min. Całość zbierana refraktorem TSAPO130 i kamerą QHY 695A. Poskładałem i obrobiłem 3 wersje które chcę zaprezentować HRGB, HRGBOIII i HaOIII bicolor. Miłego oglądania.
  3. 61 points
    Wiele razy próbowałem sfotografować ten układ podwójny. Kilka lat temu - z racji niedoświadczenia - pomyliłem nawet pobliską gwiazdę ze słabszym towarzyszem Syriusza. W tym roku, po kilku próbach, w końcu trafiłem na bardzo dobry seeing i udało się uwiecznić tego, wręcz ulotnego, białego karła, którego separacja wynosi obecnie 11,1 sekund kątowych. Całość była rejestrowana przy ogniskowej 5,8 metra 31-10-2019, zestawem: SCT9.25E, TV Powermate 2,5x, Baader LRGB, ASI290M. Poniżej fotografia złożona z wybranych ponad 400 klatek dla luminancji L oraz po kilkadziesiąt na kanały RGB. Z racji niskiego położenia gwiazdy nad horyzontem Syriusz mienił się wszystkimi kolorami i ciężko powiedzieć który jest tutaj dominantem.
  4. 59 points
    Kolejne zdjęcie galaktyki z przedmieścia Krakowa. Tym razem obiekt dość oklepany co nie znaczy, że łatwy Galaktyka M101 popularnie zwana Wiatrakiem. Trudność tego obiektu polega głównie na słabej powierzchniowo jasności. Jest dość duża lecz często zewnętrzne jej części są słabo widoczne. Aby pokazać ją w wersji tak zwanej mięsistej zebrałem 18h godzin materiału a było by jeszcze więcej gdyby jak zwykle nieodłączne w tym hobby problemy Do luminancji zebrałem 100 ekspozycji po 300s. Rejon jeśli chodzi o tło dość nierównomierny więc kolor przysporzył mi wiele godzin ciężkiej pracy. Podchodziłem do niego kilka razy prosząc również Domka aby "świeżym" okiem zerknął na moje poczynania. Okazało się to przydatne ponieważ razem doszliśmy jeszcze do lepszej wersji i kilku ciekawych pomysłów a czy Wam się spodoba oceńcie sami. Ja w każdym razie Wiatraczka mam już serdecznie dość Sprzęt: TEC140 f/5,2 Paramonunt MyT, ATIK One 6.0, filtry Baader Planetarium Ekspozycje: (LHaRGB) 18h L 100x300s binx1, Ha 18x300s binx2, RGB 33,23,28 x300s binx1
  5. 57 points
    Kilka protuberancji z ostatniego czwartku 17 października. Takie jak te, nieco bardziej okazałe, zdarzają się mniej więcej raz w miesiącu skala: 0,21''/pix Sprzęt bez zmian: Bresser 150/1200 modowany pod h-alpha na NEQ-6 + barlow TV x2 + ASI 178 MM-C
  6. 57 points
    8 paneli składa się na poniższa mozaikę. Szeroko ujęty pas Drogi Mlecznej praktycznie od Worka Węgla po prawej do dolnych partii Łabędzia po lewej. Kiedyś prezentowałem mniejszą mozaikę w której skupiłem się na pyłowym charakterze DM. To kontynuacja tego tematu, rozszerzona i z większego materiału. Canon 5DmII, 50mm ( kit) f5, iso1600, 8 paneli, 8min klatki
  7. 56 points
    Ok. 14 na imprezę helikopterem przybywa prezydent Chile Sebastián Piñera, który odwiedza m.in. 3.6 m teleskop. Nas zaszczyca sam Dyrektor Generalny ESO, Prof. Xavier Barcons, z którym zamieniamy kilka słów i robimy sobie pamiątkowe zdjęcie. Na imprezie obecna jest oczywiście również prasa - dziennikarz The New York Times Sebastian Modak (The 52 Places Traveler) przeprowadza z nami wywiad (głównym bohaterem jest Bernie, bo tylko jego nazwisko ktoś w USA jest w stanie wymówić J). Do przeczytania tutaj (str. 5). NYTimes-The52PlacesTraveler.pdf 14:30 – 15:20 Kolejna atrakcja dnia – koncert gitarzysty z legendarnego zespołu Marillion: Steve’a Rothery wraz z przyjaciółmi. Panowie wymiatają na scenie u stóp nieczynnego już szwedzkiego radioteleskopu Submillimetre Telescope (SEST). Magia! 15:23 Pierwszy kontakt rozpoczyna zaćmienie. Obserwujemy wizualnie przez lornetki Fujinon 10x50, Kowa Highlander 32x82, stabilizowaną Canon 10x42L i inne. Chłopaki robią też zdjęcia. W miarę zbliżania się do totality szukamy zjawisk, o których opowiadał nam Bernie i czekamy w napięciu, wraz z tysiącem innych osób. Obserwujemy obrazy Słońca przez camera obscura – wystarczy do tego zwykła kartka z dziurkami. Światło dnia zmienia się nie do poznania. Bliżej totality nawet gołym okiem widać sierp Słońca na niebie. Spada znacząco temperatura (jakby poprzednio było ciepło) i wszyscy wyciągają puchowe kurtki. Kilkadziesiąt sekund przed totality część z nas obserwuje shadow bands – niewielkie fluktuacje atmosfery porówywane zwykle do refleksów na dnie basenu w słoneczny dzień. Tomek obserwuje, że ich natężenie jest znacząco mniejsze niż w 2017. Zapewne istotną rolę odgrywa mniejsza ilość słupa powietrza nad nami (jesteśmy na wysokości 2400m). 16:39 – 16:41 TOTALITY. Nie da się opisać słowami jak to wyglądało. Kompletna miazga, dziura w niebie, czarne Słońce – można użyć każdej przenośni. Zdjęcia również nie oddają tego zjawiska w pełni. Zaćmione Słońce jest ogromne (zdecydowanie większe niż na foto), obok niego wiszą na granatowym niebie planety i gwiazdy. Część z nas obserwuje tylko wizualnie, bo to ich first time. Inni cykają fotki na dłuższe ogniskowej dzięki czemu mamy poniższy materiał. Zaglądamy w okulary bino gdy kończy się diamond ring rozpoczynający totality. Korona rozciąga się na całe pole widzenia okularów 21x (63 stopnie) symetrycznie wydłużona. Na godzinie 6 widać różowe protubernacje. Kosmos. Kilka sekund później (jak nam się wtedy wydawało) Bernie oznajmia, że zaraz koniec – jak to, już? No tak, 1 minuta i 52 sekundy. Odrywamy oczy od bino, by móc przez chwilę podziwiać zjawisko gołym okiem. I zdecydowanie taki sposób obserwacji polecamy. Kończący diamond ring wygląda nieziemsko. 16:42 – 20:00 Faza całkowita się kończy, ale zaćmienie trwa nadal. Choć trzeba przyznać, że spora część ludzi zwija już swoje sprzęty i udaje się w stronę busów z obawy (słusznej) przed korkami w drodze powrotnej. Zgodnie z programem jednak ostatni transport na dół wyjeżdża ok 21.00, a to oznacza, że będziemy mogli zostać w La Silla do nocy astronomicznej! Słońce kończy ten piękny dzień w niesamowitej scenerii, ale dla nas zostało jeszcze coś na deser. Teren La Silla jest dzisiaj wyjątkowo oświetlony ze względów bezpieczeństwa, ale i tak nad Andami wschodzi pięknie Droga Mleczna z czerwonym airglow. Bartkowi udaje się złapać bolida w jednym kadrze z radioteleskopem, a ja fotografuję światło zodiakalne w miejscu gdzie jeszcze niedawno wisiało czarne Słońce… Na zdjęciach widać sznury świateł samochodów stojących w korkach. 90% ludzi wraca na południe do La Sereny. Dobre planowanie się jednak opłaciło – my jedziemy na północ w kierunku Vallenar, gdzie korków praktycznie nie ma. ---------------------------------------------------------------------------------- W okolicy La Silla, oprócz imprezy ESO, odbywało się co najmniej kilka innych eventów zaćmieniowych, skupionych w obozach u podnóża gór przy autostradzie. Łącznie w okolicy przebywało tego dnia kilka tysięcy osób. Czyli kilkset razy więcej niż na co dzień J. Zaćmienie było punktem kulminacyjnym naszej wyprawy. 2 dni później, czyli w ostatni czwartek, wyruszliśmy z powrotem w stronę Europy. To co, w grudniu 2020 r. środkowe Chile/Argentyna, a potem w 2021 r. Antarktyda? Pozdrawiamy Jakub, Mateusz, Krzysztof, Bartek, Marek, Bernie, Tomek i Maks
  8. 55 points
    Jeden z nielicznych, dość sporych obszarów aktywnych na Słońcu w ostatnich miesiącach. Dodatkowo w sobotę trafiła się ładna pogoda więc żal byłoby nie wykorzystać okazji Niestety podczas rejestracji obszar ten był dość spokojny i nie strzelał żadnymi "fajerwerkami" ale myślę, że w tej skali mimo to wygląda całkiem fajnie (0,2''/pix) Sprzęt: Bresser Messier 152/1200 + barlow TV x2 + ASI 178 MM-C etalon od Lunt 50 THaPT + ERF BelOptic Ekspozycja po około 5-8ms, gain w granicach 200, gamma na 30% Różne wersje obróbki: negatyw/pozytyw oraz b/w i sztuczny kolor PS: animacja jest w trakcie przygotowania
  9. 55 points
    Jakoś w ostatnich miesiącach nie bawiłem się w animacje ale widząc ładnego Marsa wczoraj nie mogłem się powstrzymać. Seeing był znośny ale nie rewelacyjny. Widać już detal ale ciągle jest masakrycznie wyprany przez burzę pyłową (mam porównanie do zdjęć sprzed 2 lat) Pojedyncze zdjęcie z godziny 2:00 Animacja nagrywana od 23:30 do 2:00 w odstępach co 20-30 minut. Starałem się wyrównać poziom jasności i kolor poszczególnych klatek ale ze względu na seeing było to dość trudne. Dall-Kirkham 190/3420 + ASI 178 MM-C IR(742nm) + RGB 8 klatek w animacji a każda do IR+RGB. Zebrane po 10.000 klatek na kanał czyli łącznie ponad 320.000 klatek (60 GB na dysku :P) Stacki po 2000 najlepszych klatek na kanał.
  10. 55 points
    Cześć, O taki kadr mi chodziło, wschodząca Droga Mleczna, śnieg oraz mróz -20C. Pierwsze podejście w 2018 roku!. Jeszce trochę brakowało astro nocy, ale lada chwila będzie już idealnie. Panorama: Canon 6D mod 41 x 13x ISO6400 Samyang 24mm f1.4 @f2.8 + Statyw.
  11. 54 points
    Galaktyka NGC 5907 - galaktyka spiralna ustawiona do nas krawędzią. Z tego też względu bywa nazywana "drzazgą" lub "ostrzem noża" Na niebie odnajdziemy ją w gwiazdozbiorze Smoka. Charakterystyką i wyglądem przypomina inne znane "krawędziówki" jak NGC 4565 (Igła z Panny) czy NGC 891 (z Andromedy) W większej skali możemy podziwiaj piękne pasma pyłowe - jednak tym razem bez wyraźnie zaznaczonych obszarów wodorowych. Ciekawostka - w prawym dolnym rogu zdjęcia widać galaktykę PGC 54419 o jasności 18,4mag i rozmiarach 0,7' x 0,3' - na niej również majaczy jakiś subtelny detal Początkowo myślałem że jej "pociągły" kształt to jakiś artefakt ze stackowania ale okazało się, że tak własnie wygląda. Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB L - 800 x 11s (gain 82%) RGB - 300 x 13s (gain 86%) na kanał Kompozycja LRGB Dwie wersje - kolor i b/w (zdjęcie to resize do 80%) skala natywna zestawu przed resize - 0,41''/pix
  12. 53 points
    Zrobiłem sobie małą odskocznię od wodorówek aby sprawdzić co mogę osiągnąć swoim sprzętem na innych mgławicach. Padło na kompleks mgławic w Orionie. Pogoda mi dopisała co przełożyło się na ilość materiału jaki chciałem zebrać przez kilka nocy. Sprzęt jak zwykle ten sam TSAPO 130 F 7 i kamera QHY 163 M. Materiał zbierany w kanałach LRGB w ilości 13 godzin. Oto krótki opis. NGC 1977, NGC 1973 oraz NGC 1975 to grupa mgławic refleksyjnych powiązana z gromadą otwartą, znajdująca się w konstelacji Oriona po północnej stronie Wielkiej Mgławicy Oriona w odległości 1600 lat świetlnych . NGC 1977 została odkryta przez Williama Herschela 18 stycznia 1786 roku. W jej centrum znajduje się niebieski olbrzym 42 Orionis o jasności 4,6 magnitudo.
  13. 53 points
    Galaktyka Czarne Oko - czyli kolejny "Messier" do kolekcji Teraz kiedy mam odpowiedni kaliber wreszcie mogę fotografować galaktyki w skali która mnie satysfakcjonuje. Materiał z piątku kiedy to między 21 a 2 w nocy miałem naprawdę doskonały seeing. Miarą jego niech będzie ta gwiazdka na dole która na większości zdjęć w sieci jest pojedyncza a u mnie podwójna (duża niebieska + malutka czerwona -> na środkowym średnim cropie zdjęcia znajdziecie ją na godzinie "6" przy krawędzi zdjęcia). Dodatkowo bezwietrzna pogoda spowodowała, że praktycznie nie miałem odrzutu zdjęć (no może z 15%). Chciałoby się mieć więcej materiału ale noc była krótka. Sprzęt ten sam co zwykle czyli: Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 400 x 6,5s (gain 62%) RGB - 100 x 7,5s (gain 84%) na kanał Trzy wersje - w kolejności - crop na samą galaktykę, crop z gwiazdką o której pisałem wyżej i cała klatka.
  14. 52 points
    Witam wszystkich po długiej przerwie bez focenia Na zlocie w Zatomiu między innymi na ruszt poszła znana i oklepana wszystkim M31, w celu przypomnienia obróbki NEQ-6 SYN SCAN, TS TRIPLET APO 90/600,TS 80/330, ALLccd5T, ATIK 383L+ L - 31X600S RGB - 3X6X300S
  15. 52 points
    Tylko 2 godziny H i po godzinie S i O. Spodobał mi się i na razie pokazuje taką a short time wersję Pozdrawia Jan
  16. 52 points
    Pierwsze moje podejście do M31, z czego chyba 3cie w ogóle do DS (wcześniej tylko M13 i NGC7000). Ciemne niebo w Kotlinie Kłodzkiej, ok 400m n.p.m. Walka z wilgocią wszystkimi dostępnymi metodami, wliczając w to prowizoryczną osłonę z kartki papieru na guidera. Nikon D7100, Tair 3S F/5.6 300mm, 15x 300s, 6x 600s ISO 800, EQ3-2 prowadzony przez guiderscope 50mm + QHY5-IIc i EQMODa. Crop 80%. Ani jedna klatka nie poszła do kosza. EQ3-2 w taki zestawieniu spisuje się zaskakująco dobrze. Obróbka w PixInsight, do którego w trialu przyzwyczaiłem się na tyle, że nie wiem, czym go zastąpię. Choć samej obróbki uczę się i widać, że zbieranie materiału to połowa sukcesu, reszta to klikanie i przesuwanie. Początkowo zdjęcie stackowane w DSS, ale w PixInsight wychodziło z lepszym kontrastem. Uwagi wszelakie mile widziane.
  17. 51 points
    Cześć, Tym razem zdjęcie zrobione nie z warszawy. Częściowo materiał zbierany na mojej miejscówce a częściowo na RODOS - niestety warunki atmosferyczne nie pozwoliły zebrać ile bym chciał. Luminancji za mało, żeby pokazać pełnego IFN'a, koloru mało i trzeba było uprawiać rzeźbę, żeby coś z tego wyszło a wodoru na lekarstwo. Z tego kotła urodziło się coś takiego. L: 98x300sek R: 24x180sek G: 30x180sek B: 22x180sek Ha: 20x180sek AZEQ6 / Newton 8" f/5 / ASI1600MM-C (skala 0,78"/px)
  18. 51 points
    Najpierw kilka słów wyjaśnienia : Gwiazdy Wolfa-Rayeta – duże i bardzo gorące gwiazdy charakteryzujące się występowaniem szerokich linii w widmach emisyjnych, obecnych zamiast wąskich linii absorpcyjnych, typowych dla zwykłych populacji gwiazdowych. Tłumaczy się to przyjmując, że gwiazdy te mają bardzo rozległą i rozrzedzoną powłokę gazową, rozszerzającą się z dużą prędkością (od 1000 do 3000 km/s). Pierwsze gwiazdy tego typu zostały odkryte w 1867 roku przez francuskich astronomów Charles’a Wolfa i Georges’a Rayeta, którzy zaobserwowali trzy nietypowe gwiazdy w konstelacji Łabędzia. Były to HD 191765 (WR 134, typ WN6), HD 192103 (WR 135, typ WC8) i HD 192641 (WR 137, typ WC7+O9). ( za wiki) Oczywiście same gwiazdy są interesujące same w sobie, ale mnie interesują te otoczone mgławicą. Na pierwszy ogień poszła WR 134 położona w Łabędziu. To gwiazda typu spektralnego WC 8 a więc emitująca głównie linie widmowe węgla. Widać ja wyraźnie w centrum kadru. Mgławica świeci w paśmie tlenu. Potencjalnych fotografów pragnę uprzedzić, że jest baaaardzo ciemna. Odrobinę jaśniejsza od OU 4, ale ciemna. Wyciągnięcie włókien kosztowało mnie sporo pracy. Setup: Veloce RH200, ATIK ONE 6.0 na ASA DDM 60. Ha: 30x1200 sek. OIII: 30x1200 sek. LRGB : 10x300 sekund każdy kanał. Narrowband z Warszawy, kolor z Broku.
  19. 51 points
    W obecności 3 lamp LEDowych w promieniu 20 metrów spróbowałem coś zawojować w LRGB. Materiał zbierałem przez cały ostatni tydzień. Seeing był jaki był, kontrast nieba także nie pomagał. Dla wielu osób w okolicy sezon grzewczy jeszcze się nie zakończył Koniec narzekania Możliwe, że jest to moje pożegnanie z kamerą Atik 314e, o dzielnej matrycy wielkości paznokcia dziecka. Ten Atik dobrze mi służył. Ale chyba czas znaleźć mu inne zastosowanie. Zostało mi z niego jeszcze trochę materiału do obróbki, ale to ten obiekt był fotografowany jako ostatni. Materiał był zbierany głównie w trakcie nowiu. Niestety musiałem dopalić więcej niż się spodziewałem, aby uzyskać satysfakcjonujący rezultat. Gdybym tyle czasu poświęcił w Bieszczadach… Wolę sobie nawet nie wyobrażać. Atik 314e, TSAPO65Q, HEQ5. L 256x300s bin1, razem 21,3h RGB 51,42,42x300s, przy czym część była bin1, a część bin2, razem 11,25h Ha 38x600s, bin1, razem 6,3h Całego materiału miałem 38,9h. Użytego 36,9h. To jest mój osobisty rekord. Przedstawiam wersję mono i kolor, gdzie kolor to był LRGB i dokładany Ha. Muszę przyznać, że pierwszy raz dokładałem cokolwiek z filtru Ha do galaktyki. Mono: L(R+Ha)GB: Proszę o konstruktywną krytykę. Tomek
  20. 50 points
    To był mój plan od pewnego czasu . Integrated flux nebula czyli mgławice składające się z pyłu i gazu , podświetlanego światłem całej naszej Galaktyki. IFN-y są dosyć słabe i najłatwiej zarejestrować je w okolicach okołobiegunowych. Do uzyskania dobrego efektu trzeba ciemnego nieba i dużej ilości materiału . Niebo staje się u mnie coraz gorsze a i pogoda nie pozwoliła na zebranie odpowiedniej ilości materiału . Z tego co zebrałem udało się wymyślić takie coś. 120 X 240 sek Canon 6D Canon 200/2,8 f 3,2 ISO 1600 iOptron CEM25P
  21. 49 points
    W związku z brakiem nowego materiału wróciłem jeszcze raz do moich ulubionych planetarek z ostatnich miesięcy i zrobiłem taki zbiorczy plakat z porównaniem efektów jakie możemy uzyskać techniką lucky-imagingu "LI" (w sumie to nie powinienem tego określenia używać, ale już tak mocno się zakorzeniło, że trudno to zmienić) ze zdjęciami z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a (HST). Oczywiście uzyskanie lepszego zasięgu czy rozdzielczości od HST jest raczej niemożliwe, ale takie porównanie dobrze pokazuje, jak bardzo możemy zbliżyć się rozdzielczością i detalem do obrazów z HST. A stosując astrofotografię krótkoczasową możemy zbliżyć się naprawdę mocno. W przypadku tych fotografii czasy naświetlania zawierały się od 100ms do 5s. Wynikowy detal zdjęcia jest w głównej mierze zależny od seeingu panującego w danym dniu a nieco mniej od długości naświetlania pojedyńczej klatki (stąd bardzo dobry szczegół NGC1501 czy Kociego Oka a przeciętny na Cheeseburgerze). Poza tym trzeba równać do najlepszych a stosując technikę LI trudno o dobrą referencję poza HST ponieważ zdjęcia z innych dużych obserwatoriów nie powalają rozdzielczością. Podobne efekty i szczegół możemy też uzyskać na galaktykach, chociaż tu efekt nie jest już tak spektakularny ze względu na znacznie dłuższe czasy naświetlania. Oczywiście można je skracać wchodząc w większe apertury, no ale wtedy koszty i gabaryty zestawu rosną już znacząco...
  22. 49 points
    Hej, Tegoroczna droga mleczna uchwycona w Stężnicy w nocy z 02.04.2019. Canon 6D mod plus Sigma 50mm f1.4 ART Niebo 4 x 240s ISO1600 @f3.2 Ziemia 4 x 120 ISO1600 @f2.2
  23. 49 points
    Tak jak w tytule, Droga Mleczna w towarzystwie Marsa nad Tatrami Bielskimi wykonana 12 Sierpnia 2018 r. W znanym miejscu _ Przełęcz nad Łapszanką Stack 7 klatek, Canon 6D mod plus Samyang 24mm f1.4 przymknięty do f2.5 13s ISO6400
  24. 49 points
    Zdjęcie powstało w dość nietypowy sposób, ponieważ jest to hybryda luminacji z kamery FLI 11002 oraz dwóch mozaik z kamery Atik One 6,0M. Żeby zaoszczędzić czasu kolor pochodzi z FLI. Podaje czasy ekspozycj: L-22x300s bin1-FLI 11002, L-2x24x300s bin1-Atik One 6,0M, RGB-7x200s bin2-FLI 11002M. W ten sposób powstało zdjęcie o dwukrotnie większej rozdzielczości zawierającej więcej szczegółów w samych galaktykach. Sprzęt: teleskop ASA 10N, montaż ASA DDM60. Zdjęcia robione pod wiejskim niebem w Lubiaszowie Starym.
  25. 49 points
    Jest to dalszy ciąg testów nowej miejscówki w Lubiaszowie Starym. Według mnie jest to najbardziej fotogeniczna galaktyka, którą można focić nawet z niewielkiego miasta. Czasy ekspozycji dla M 31: L-15x300s bin1, RGB-5x300s bin2( kamera FLI 1102). Galaktyka M110 była focona z miasta. Kolor pochodzi z Galaktyki Andromedy. Czasy ekspozycji dla M110: L-20x300s bin1- kamera Atik One6.0M.
  26. 48 points
    Cześć, AKT 1 jest weekend, słoneczny, pogodny. Na niebie nie ma chmur a błękit przytłacza kolorem, tym bardziej, że tak dawno nie był widziany. W Piątek została podjęta, ona, długo oczekiwana i wypatrywana a w obliczu dziejących się zmian i wojen nerwów - wręcz pożądana... decyzja. Decyzja wyjazdu na działkę. Trzy noce mają być pogodne, wręcz trudny do ogarnięcia zbieg okoliczności, weekend, czyste niebo w nocy i na wszystko co święte - Księżyc wstaje dopiero w drugiej połowie nocy i ziewając mocno układa się do snu w nowiu. Takie rzeczy się nie zdarzają, a jednak się zdarzyły. Trzy noce ale tylko dwie dostępne, bo w niedziele trzeba wracać by przygotować jaźń do wizyty w codziennym przybytku, który towarzyszy od lat nastu i będzie jeszcze parę dziesiątek - pracy. Cóż trudno się mówi... "ale ale" @dziki mówi - "przecież ja będę w niedzielę wieczorem, więc sprzęt Twój schowam, musisz tylko uruchomić sesję" - YAY... krzyczę w duchu - ma rację. Blisko mi do postu na Fejsbuku z serduszkiem w tytule... ale się powstrzymałem (całe szczęście). Godzina 14, słońce praży a mi pora wyjeżdżać w kierunku miasta stołecznego, uruchamiam sesję. Klikam "Start", dostaję informację, że kamera się chłodzi (swoją drogą szacunek, że była twarda i wytrzymała chłodzenie w takiej temperaturze jaka była) a w paseczku wyświetlone "Waiting till 20.30"... pozostaje mi ufać zdobyczom techniki. Wyjechałem. Telefon, godzina 20.30, w słuchawce przyjazny głos przyjaciela "Twoj setup właśnie się ruszył" - znaczy działa, myślę. Wspaniale, nie roztopił się. Tak by to wyglądało, w skrócie opowiadając Wam słowem pisanym. Uruchomiłem sesję o godzinie 14, setup ruszył o 20.30 i do 4.50 zbierał fotony dwóch obiektów. Sam, bez mojej ingerencji, nadzoru czy nawet patrzenia się na schodzące klatki czy wykres guidingu. Czyżby nowy etap w astrofotografii? Nieeee, to wynikało z braku możliwości bycia osobiście, na szczęście @dziki był i spojrzał się, że setup ruszył, a nad ranem schował sprzęt. - Dzięki! Klimat spędzania czasu pod rozgwieżdżonym niebem jest nie do skopiowania... AKT 2 Efektem, tego karkołomnego czynu są galaktyki. Aktorem pierwszoplanowym jest NGC5907 - galaktyka skierowana brzegiem do nas i przypominająca Drzazgę... o rany... ona się nazywa "Galaktyka Drzazga", kto by pomyślał no :-) Zrobiona została z 62 klatek naświetlanych po 180 sekund każda z ED80 z flattenerem 0,85x, QHY168C, HEQ5. Oto ona, (wycinek z całego kadru): AKT 3 "Ależ zaraz, ale ambaras..." Tam jest coś jeszcze... czy to ptak? czy to samolot? czy to Spider-Man? czy to Superman? NIE!, to inne galaktyki, sąsiadki Panny Drzazgi. Kolejną bohaterką jest nikt inny niż NGC5879, która łaskawie wysłała swoje fotony w kierunku poczciwego ED'ka by ten mógł je skupić na matrycy kamery. Niestety jak się okazało, w rogach uciekają trochę gwiazdy (boją się czy co)... może odsunięcie trochę matrycy załatwi problem. AKT 4 Jak wiemy zazdrość wśród kobiet występuje (wśród mężczyzn też, ale o tym się tak nie mówi :-) ), a że galaktyki płcią żeńską są to głupio by było, gdyby te nie były zazdrosne - cóż ja miałem wybierając kolejność występowania koleżanek galaktyk w kolejnych aktach. Dwie z nich, wyjątkowo złośliwe, pojawią się w akcie 5, a w tym zobaczycie NGC5866, przypuszczalnie zwaną M102 - mateczkę małej gromady galaktyk, zwaną Grupą NGC5866... kto by pomyślał. Jest to galaktyka aktywna zwana "Wrzeciono" AKT 5 Dwie zołzy NGC5905 i NGC5908 - jedna (05) z rozwianymi włosami, druga jakoś zbita w sobie, choć jaśniejąca - to niewątpliwe bohaterki tego aktu. AKT 6 Obiekty te, choć niewątpliwie małe i wymagające długiej ogniskowej wpasowały się ciekawie w kadr. Kobiety te lubią być fotografowane więc prezentuję je w pełnej krasie, bez wycinków i przycinków... AKT 7 Jak wiadomo, oprócz głównych bohaterów występują też bohaterowie drugo - trzecio i czwarto planowi... nie byłbym sobą, gdybym nie pokazał Wam ich wszystkich, bo na to zasługują. KONIEC - THE END Ukłony
  27. 48 points
    Dawno nic nie fociłem... Cóż, powody były różne. Ale nareszcie, w ostatnim tygodniu udało się wykorzystać aż 3 nocki. Głównym obiektem był prezentowany tutaj Koński Łeb i Płomień, na które poświęcałem cały dostępny czas - od wschodu obiektu do zachodu i tak przez 3 noce. Jako, że focę z miasta, to jest na razie samo Ha, które jako tako przebija się przez LP. Tym razem postanowiłem zrobić swoją pierwszą mozaikę - dwupanelową. I chyba się udało Nie było lekko i bardzo chętnie dowiem się, jakich technik używacie wy. Problemy są zasadniczo dwa - zalignowanie kadrów i dopasowanie "jasności". W pierwszej kwestii przeszkadza nieidealna geometria generowanego obrazu w moim newtonie - różnice w pozycji gwiazd w rogach są po zwyczajnym nałożeniu kadrów bardzo dotkliwe. Jako, że nie mam żadnego programu astro, który umie "alignować lokalne", czyli wyginać geometrię zdjęcia, to zdecydowałem się na znany z Łysego Microsoft ICE. Pełny automat sprostał zadaniu doskonale! Jeśli chodzi o kwestie doboru jasności, to generalnie zacząłem od "równego" rozciągnięcia histogramem obu paneli, tak aby ICE coś widział. Ale niestety z powodu różnej jasności nieba na obu kadrach już na początku, takie rozciągnięcie nie wygenerowało równo jasnych zdjęć, tylko nieco różnych. Różnicę tą genialnie wyrównał ICE, choć pozostał niewielki problem z różnym poziomem szumu, który starałem się zamaskować... Jest jeszcze problem flatów, które zrobiłem specjalnie nówki, ale i tak nie były one idealne, a przy mozaice te różnice staja się dużo wyraźniejsze. W każdym razie, jakoś się chyba udało. SW200/800 + NEQ6 + Atik383L+ + Ha 7nm + MPCC MK3 + guiding Chameleon3 via OAG + obserwatorium na dachu. po 30x600s na każdy panel Warunki zmienne, pierwsze dwie nocki bardzo przejrzyste i genialny seeing, trzecia lekko przymglona i seeing gorszy. Pierwszej nocy po niebie łaziły wiązki reflektorów z pobliskiego koncertu Cropy 1:1:
  28. 47 points
    Hej, Noce krótkie, białe i obserwując astrofotografa przy sprzęcie to jedyne co przychodzi do głowy to "serwisuje", "dobiera złączki" albo "testuje". U mnie było troszkę inaczej - mimo bardzo niesprzyjających warunków - miasto, białe noce i księżyc postanowiłem dopalić obiekt, który płynie na deklinacji prawie -14* Udało mi się zebrać 156x300sek wodoru, 189x300sek tlenu i 69x300sek (bin2) siarki - wszystko to przez Njutka 8" f/5 z podpiętą ASI1600MM-C. Obiekt jest tak popularny, że nie ma co pisać więcej. Oto wynik: Wersja rozjaśniona
  29. 47 points
    100 klatek po 4 minuty, Canon 6d, TS 71/347. Dla mnie to bardzo trudny materiał, ale tę wersję zdecydowałem pokazać.
  30. 47 points
    Warto odwiedzić ten zakątek i zbliżyć się ukradkiem do tego egzotycznego ptaka. Łącznie 18h siarki, wodoru i tlenu. Gorąca kompozycja barw pozwala odczuć klimat tych mgławic Paramount MyT, ATIK One 6.0, TEC140 f/5.2 Ekspozycje: Ha 35x900s, SII 17x900s, OIII 19x900s binx1
  31. 47 points
    Pierwszy raz zrobiłem taką ilość materiału- 13 godzin. Efekt może nie powala, ale cieszy. Canon 500d, Newton 200/1000, 81 klatek po 510 - 540 sekund.
  32. 46 points
    NGC 1333 jest mgławicą refleksyjna znajdującą się w gwiazdozbiorze Perseusza w odległości 720 lat świetlnych od Ziemi. Została odkryta 31 grudnia 1855 roku przez Eduarda Schönfelda. Swoją niebieską barwę zawdzięcza gorącym gwiazdom które oświetlają ją od środka. Mgławica ta jest częścią obłoku molekularnego OB2 w której zachodzą procesy formowania się nowych młodych gwiazd. W początkowym etapie swojego życia gwiazdy te są niewidoczne w świetle widzialnym ponieważ są przysłonięte przez pył, mgławica zawiera ich setki, których wiek szacowany jest na mniej niż milion lat. Obiekty te można jedynie wykryć w świetle podczerwonym. W otoczeni NGC 1333 zaobserwowano kilka obiektów Herbiga-Haro są to obszary mgławicopodobne powiązane z rejonem gwiazdotwórczym. Materiał jaki zbierałem w przeciętnych warunkach jakością znacznie odbiegał od NGC 1977 ale udało mi się zebrać w sumie 13 godzin 25 min kanałów LRGB za pomocą TSAPO 130 i kamery QHY 163 M. Jak na takie warunki to jestem zadowolony.
  33. 46 points
    Panowie narobili mi smaka w temacie Hansa: no to musiałem sam spróbować jak wyjdzie mi ta ciekawa galaktyka. Pomimo krótkich czasów przebija most łączący oba składniki. "L"-ka wg mnie wyszła całkiem niezła, kolor ciut gorszy ale też nie ma tragedii. Galaktyka ma dość sporą jasność powierzchniową, co przy jasności obserwowanej 9,5mag i położeniu blisko zenitu czyni ją doskonałym obiektem dla krótkoczasowej astrofotografii Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 500 x 5s (gain 80%) -> przebrane ręcznie 1200 klatek RGB - 200 x 7s (gain 84%) na kanał skala setupu - 0,41''/pix 3 wersje - crop na galaktykę, pełna rozdzielczość leciutko przycięta ze względu na artefakty stackowania) oraz luminancja
  34. 46 points
    Pozazdrościłem koledze Andrzejowi tego pięknego obiektu. Kiedyś już fotografowałem mgławice Dusza i Serce jako parkę ale tego nie można porównać z tym pięknym fragmentem nieba. To co dzieje w tym fragmencie kosmosu zachwyca mnie zawsze ile razy tylko na to spojrzę. Zawsze moim marzeniem była długa ogniskowa ale w naszych warunkach RC-ki się przeważnie nie sprawdzają, mały piksel to sposób na odkrywanie tych zakamarków nieba. Na razie Ha resztę muszę ogarnąć na spokojnie. Sprzęt: Paramount MX, TEC140 f/5.2, ATIK One6.0 exp. 27x900s Ha
  35. 45 points
    i znalazłem zarejestrowało się około 20 klatek na aviku więc zrobiłem z nich animację uff ... niewiele zabrakło by doszło do zderzenia pozdrawiam
  36. 45 points
    Hej, oto mój debiut w palecie HST - mgławica Rozeta (NGC 2237) w Jednorożcu. Obiekt znany więc chyba nie ma się co rozpisywać Z ciekawostek jakie doczytałem to fakt że "dziura" pośrodku powstała w wyniku wiatrów gwiazdowych z młodej (4 mln lat) gromady gwiazd NGC 2244. Zdjęcie przygotowałem w 3 wariantach: lukrowana nasycona świąteczna wersja nr 1, lekko przygaszona/stonowana wersja nr 2 oraz nieco bardziej klasyczna (?) wersja HST bez zielonego nr 3. Zauważyłem, że jest tendencja do gaszenia tego koloru, chociaż wewnętrznie się z takim podejściem nie zgadzam - jak mam informację z takim zróźnicowaniem kolorystyczne, to szkoda ją tracić. Zagłosujcie proszę, która wersja Wam się podoba? Zdjęcie palone z balkonu w Warszawie, położenie niezbyt szczęśliwe bo obiekt górował nad centrum miasta. Planowałem wypalić go na bogato, ale wiecie jak było z pogodnymi nocami - nie było ich wiele. Więc wyszło tyle ile wyszło. Zdjęcie ma swoje mankamenty, ale jak na warunki akwizycji i ilość materiału chyba tragedii nie ma? A więc - tyle się zmieściło, bo więcej nie weszło: Ha: 24 x 900 sek OIII: 21 x 900 sek SII: 18 x 900 sek dark, bias, flat NEQ6 mod, TS APO 115/800 x 0,79 f/5.5, QHY9, skala zdjęcia bez resize: 1,76"/px Wersja 1 (cukierek-lukierek) Wersja 2 (stonowana) Wersja 3 (klasyczna?)
  37. 45 points
    Hej, ileż można kisić materiał, czas pokazać co tam wymęczyłem... Mgławica Płonąca Gwiazda zawdzięcza swoją nazwę poszarpanym włóknom pyłu i gazu. Niemiecki astronom Max Wolf opisał go jako “palące się ciało, z którego niczym gigantyczne protuberancje wydaje się buchać parę olbrzymich zakrzywionych płomieni”. Mgławica jest podświetlana przez gwiazdę AE Aurigae, znajdującą się w konstelacji Woźnicy. Jest typem mgławicy emisyjno-refleksyjnej, czyli jednocześnie emituje i odbija światło. Znajduje się około 1500 lat świetlnych od Ziemi. Co ciekawe, AE Aurigae jest tu tylko gościem - porusza się z prędkością 200km/s, więc kiedyś opuści ten piękny obszar. Barwa czerwona powstaje z procesów emisyjnych zachodzących w mgławicy, a niebieski i purpura to światło gwiazdy i jego odbicie na okolicznych pyłach. Materiał na to zdjęcie zbierałem pod koniec listopada 2017 roku, tym samym zamykając mój "dorobek" za zeszły rok - można przygotowywać mozajkę A więc - tyle się zmieściło, bo więcej nie weszło: Ha: 23 x 900 sek RGB: 15:15:15 x 120 bin2 dark, bias, flat NEQ6 mod, TS APO 115/800 f/6.95, QHY9, skala 1,39"/px A propos niebieskiego, to nie udało mi się osiągnąć efektu trójwymiarowości tych struktur, jakie wyszły mi na zdjęciu zrobionym 4 lata temu - co prawda bez Ha, zwykłe RGB Canonem 40D mod, 34x600 sek. Myślę że to kwestia "kruczka" przy składaniu materiału HaRGB, którego niestety nie znam.
  38. 44 points
    Ciągnie mnie do tej galaktyki bo jest inna niż inne i nadaje się na średnie ogniskowe ( 400-500) Południowiec więc warto przytoczyć trochę informacji po adaptacji z wiki. NGC 5128 zwana też Centaurus A to galaktyka soczewkowata (S0), znajdująca się w gwiazdozbiorze Centaura w odległości 13 milionów lat świetlnych. Galaktyka ta ma 60 000 lat świetlnych średnicy. Została odkryta 29 kwietnia 1826 roku przez Jamesa Dunlopa. Jest to najbliższa Ziemi galaktyka aktywna, może być obserwowana nawet przez małe teleskopy. Jest zaliczana do galaktyk Seyferta typu 2. NGC 5128 jest najbliższą radiogalaktyką, stanowiącą bardzo silne źródło emisji fal radiowych. Galaktyka ta jest znacznie masywniejsza od Drogi Mlecznej. Utworzyła się ona w wyniku wielu kolizji galaktyk. Zawiera ona około 2000 gromad kulistych, uważanych za pozostałości po wchłonięciu mniejszych galaktyk satelitarnych. Ciemne pasma pyłowe przesłaniające jej jądro są świadectwem pochłonięcia galaktyki spiralnej przez NGC 5128, około 300 mln lat temu. Nietypową cechą tej galaktyki jest to, że materia w jej centrum tworzy dwa wyraźne ramiona spiralne; jest to pierwsza galaktyka, w której dostrzeżono taką strukturę. O galaktykach Seyfreta można przeczytać tu : https://pl.wikipedia.org/wiki/Galaktyka_Seyferta Sky90@4.5/Asi1600 LRGB - 90,30,30,30x1min, HEQ5
  39. 44 points
    Obiekt miałem na liście już od dłuższego czasu ale post @MateuszW zmobilizował mnie do naświetlenia tej mgławicy już w tym tygodniu. Warunki miałem średnie - spora wilgoć, lekki cirrus, zmienny seeing. Materiału też mało więc nie wyszło może tak jak bym chciał ale też nie ma tragedii. Generalnie obiekt dość słaby powierzchniowo - myślałem, że wystarczą klatki po 5 sekund a okazało się, że musiałem świecić po 10s i więcej :/ O samym obiekcie - NGC 1514 zwana również "Kryształową Kulą". Mgławica planetarna z gwiazdozbioru Byka. Dość ciekawa jest centralna gwiazda tej mgławicy - będąca gwiazdą podwójną w skład której wchodzi biały karzeł ("produkujący" czerwone dżety widoczne tylko w podczerwieni) oraz umierającego olbrzyma (czerwonego ? - tutaj nie znalazłem info) który rozdmuchuje zewnętrzne, widzialne części mgławicy. Ten układ podwójny jest jednocześnie najjaśniejszą gwiazdą centralną w mgławicy planetarnej na naszym niebie (9,45 mag) Kadr świetnie wygląda kiedy złapiemy na nim również dwie sąsiadujące gwiazdy HIP 19397 oraz HD 26104 (odpowiednio 8,15 i 8,42 mag) Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 250 x 10 s (gain 86%), nieguidowane RGB - 100 x 13 s (gain 86%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix Pierwsze zdjęcie do downsize do 75%
  40. 44 points
    Obiekt wymagający dość długich czasów ekspozycji w kanale OIII. Pierwsze zdjęcie został zrobione kamerą Atik One 6,0 M z czasem naświetlania w OIII - 1200s na jedną klatkę. W sumie kanał OIII: 6x1200s,Ha-13x900s. Na drugim zdjęciu jest tylko Ha-13x900s. Trzecie zdjęcie pochodzi sprzed dwóch lat i został zrobione kamerą Sbig Stl 11000M. Czasy ekspozycj: Ha-8x900s bin1, OIII-6x1900s bin2.
  41. 43 points
    Jones Emberson 1 to mgławica planetarna w gwiazdozbiorze Rysia o niedużej jasności powierzchniowej. Całkowita jasność to ok 14 mag, tak więc jest to obiekt dość słaby i wymaga długiego naświetlania. Podczas fotografowania naszła mnie taka refleksja: chyba trzeba być nieźle astrowalniętym, no bo żeby wykonać tak niepozorne, monochromatyczne zdjęcie naprawdę trzeba się natrudzić. Paliłem ten obiekt przez 3 noce a, że ciągle przechodziły chmury musiałem czekać i wywalać wiele nieudanych klatek. Zajęło mi to dobrze ponad 10 godzin. Na dodatek wiele klatek które uznałem za dobre tak naprawdę zbyt dobre nie były, gdyż Księżyc i mgiełka skutecznie obniżały kontrast. W efekcie nie uzyskałem efektu na jaki oczekiwałem. Myślałem, że z 51 dziesięciominutowych klatek uda się wyciągnąć dużo więcej. A to dopiero połowa pracy gdyż JE1 fajnie się prezentuje w bikolorze. Zastanawiam się, czy warto poświęcać kolejne 3 noce na tlen. Setup: CFF 140f/4.9, AZ-EQ6, Atik 383, Ha: 51x300 sek.
  42. 43 points
    Po dwóch miesiącach udało się ukończyć projekt Rozeta HST.Obróbka ciężka, nadal mogę powiedzieć że zbytnio nie jestem zadowolony z finalnego zdjęcia. Obiekt dobrze znany, więc się nie rozpisuję. TS70APO / HEQ5 / Atik 428ex / Rpi3 na AstroberryServer / Ha 40x600 O3iS2 30x900 bin2 /
  43. 43 points
    Ładne pogody sprawiły, że udało mi się uzyskać w sumie ponad 16 godzin materiału Mgławicy Bańka położonej w konstelacji Kasjopei. Podaję czasy ekspozycji dla poszczególnych filtrów: Ha-27x900s bin1, OIII-18x1200s bin1, SII-11x1200s bin2. Sprzęt: teleskop ASA 10N, montaż ASA DDM60, kamera Atik One 6,0M. Lokalizacja - Lubiaszów Stary.
  44. 42 points
    Zdjęcie miało wylądować w archiwum ale dyskusja na forum sho kontra bicolor sprowokowała mnie do pokazania tej fotki. Ciekawy jestem Waszej opinii. 4.5 godziny H ,4 godziny O i 1godzina S Pozdrawia Jan
  45. 42 points
    Galaktyka, w której zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Marzyłem, żeby zrobić jej zdjęcie od wielu lat. W końcu się udało i to spod najlepszego nieba na świecie - z parkingu pod VLT Seeing tamtej nocy był nieziemski, podczas ostrzenia FWHM było mniejsze niż 1 pix! Super seeing poskutkował super detalem na pasie galaktyki, na którym mi zależało. W tle widać wyraźne, niesymetryczne halo galaktyki i trochę pyłu, w jakim jest zanurzona. TSAPO65Q + CEM25EC unguided + ASI1600 MM LRGB (73x120s L + 12x120s x RGB) Kosmetyka gwiazd pozostawia trochę do życzenia, ale na razie biorę się za kolejne obiekty, potem będę poprawiał. 50%: Crop 1:1
  46. 42 points
    Materiał trochę przeterminowany bo leżał wiosny FSQ106 (850), STF-8300, 1.30"/Pixel - resize 80%
  47. 42 points
    Przyszedł czas na królową mgławic planetarnych. To już moje drugie podejście do tego obiektu - pierwsze wykonałem na zlocie nad Tanwią we wrześniu 2017 i było to jedno z moich pierwszych zdjęć DS w technice krótkoczasowej. Teraz jestem już trochę bogatszy o doświadczenia więc postanowiłem spróbować jeszcze raz. M27 to jedna z największych i najjaśniejszych mgławic planetarnych na naszym niebie. Świeci z jasnością około 7,5mag i zajmuje na niebie obszar 8' x 5,5' . Przy odpowiedniej skali wewnątrz jej struktury możemy zaobserwować gazowe "węzły" (knots) czyli ciemniejsze obszary chłodniejszego gazu zakończone zjonizowanymi świecącymi końcówkami. To był pierwszy projekt który realizowałem przez dwie noce. Pierwszej nocy zrobiłem LRGB a drugiej dopaliłem wodór (35nm) i tlen (8nm) aby lepiej uwypuklić strukturę i otoczkę mgławicy. Jak wyszło, oceńcie sami. Ja jestem zadowolony Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB + Ha(35nm) i OIII (8nm) L - 500 x 7s (gain 78%), nieguidowane RGB - 200 x 8s (gain 82%) na kanał Ha - 100 x 24s (gain 88%) OIII - 100 x 24s (gain 88%) Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix Wszystkie fotki to 100% + lekki crop. Skala natywna, nie zmniejszana! 3 wersje kolorystyczne: 1) LRGB Ha OIII 2) Samo LRGB 3) 50/50 z dwóch powyższych wersji
  48. 42 points
    Ostatni materiał z maja, który doczekał się obróbki. Ciężko uprowadzić 1200s na NEQ-6 przy tej skali więc nie jest idealnie, dobrze że chłodzenie chociaż zrobiło swoje. Orion Optics VX8 - NEQ-6 - CANON 450D MONO h-alpha 7nm- 16x1200s + kolor CANON 450D MOD 19x240s
  49. 42 points
    Hej, Trafiała się okazja, aby noc z 20/21 kwietnia spędzić pod Bieszczadzkim niebem! I tak właśnie się stało, a poniżej efekt mojej pracy Piękność czarnego Bieszczadzkiego nieba zachwyca i wrócę tam jeszcze nieraz! Parametry: Canon 6D mod plus Sigma 35mm f1.4 Niebo z prowadzeniem : 3x 180s ISO2000 @f4 Ziemia: 3x 180s ISO2000 @f4
  50. 42 points
    Co prawda ten rejon w uproszczeniu opisuje się jako vdB158 jednak mgławica ta to tylko niewielki fragment całej smugi molekularnej, która jaśnieje w tym rejonie. W szerszym ujęciu jest tego jeszcze więcej ale oczywiście są one odpowiednio słabsze co widać nawet w tym kadrze. Tak ciekawostka: o ile do oznaczeń LBN chyba już przyzwyczailiśmy się bo przy wybieraniu bardziej wymagających celów sięgamy m.in. po tzw jasne mgławice to aby było ciekawiej podam, że znalezione alternatywne oznaczenia dla LBN534 to GAL 110-13 lub DG 191. Można się pogubić FSQ/ST8300 - LRGB 6-7h
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.