Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/11/19 in all areas

  1. 140 points
    Od zawsze marzyło mi się osiągnięcie takiej rozdzielczości w fotografii Wenus, aby można było odwzorować ruch chmur siarkowodorowych w jej atmosferze. Dzięki pieczołowitej kolimacji mojego Dall-Kirkhama 190/3570 oraz kapce szczęścia (seeing) udało się to zrealizować dwa dni temu - 7 lutego 2020 Cała sesja trwała od 16:50 do 18:30 przy czym chwile najlepszego seeingu w paśmie UV (szczególnie podatnym na wpływ atmosfery) zanotowałem około 17:00-17:10 Około 18 planeta była już dość nisko nad horyzontem (21 stopni) więc detal chmur sukcesywnie się pogarszał (dodatkowo na skutek większej absorpcji UV przez grubszą atmosferę przy niższym położeniu planety). W paśmie IR tarcza planety jest jednorodna. Natomiast z użyciem filtra UV widzimy chmury w górnych warstwach atmosfery - dzięki temu, że siarkowodór bardzo mocno absorbuje promieniowanie UV Obrót samej Wenus wokół własnej osi (wenusjański dzień) trwa 243 ziemskie dni. Natomiast obrót jej atmosfery zajmuje zaledwie 4 ziemskie dni. Dzięki temu w odstępie 1-1,5h możemy już zaobserwować delikatną rotację struktur chmur. Poniżej zdjęcie z okresu najlepszego seeingu, porównanie kanałów UV i IR oraz dwie animacje ruchu chmur - jedna z mniejszym a druga z większym kontrastem. Mam też materiał z 8 i 9 lutego - ale nieco gorszy. Będę udostępniał w tym temacie w miarę progresu obróbki która jest dość czasochłonna. Sprzęt D-K 190/3580 + ASI 178MM-C Baader U + ZWO IR 850nm skala zdjęcia (0,058''/pix) EDIT - dodaję fotki z soboty 8 lutego
  2. 114 points
    Ostatnia anomalia pogodowa pozwoliła na robienie zdjęć Wenus przez pięć kolejnych dni. I tak oto powstała poniższa składanka zdjęć pokazujących "stan zachmurzenia" w dniach 21-25 marca Najlepszy seeing trafił się 23 i 24 marca. W pozostałe dni też było spoko ale jednak nieco słabiej. Podczas każdej sesji zebrałem około 80000 klatek w UV. Z tego w każdym zdjęciu do stacka wybrane jest najlepsze 1000. Do koloru (sztucznego) wykorzystałem kanał IR 1000nm w którym nie było widać żadnego szczegółu. Sprzęt ten sam co zwykle - skolimowany w punkt kwarcowy D-K 190/3570 i ASI 178MM-C z filtrami Baader U i chińskim IR 1000nm Z ciekawostek - patrząc na zdjęcia z 21 i 24 marca można doszukiwać się podobieństw. Rotacja wenusjańskiej atmosfery trwa około 3-4dni. W tym czasie układ chmur ulega ewolucji jednak wciąż są widoczne podobieństwa. W tym wypadku wygląda jakby główne pasmo chmur (to ciemne) z 21.03 przesunęło się do góry (na zdjęciu z 24.03) Natomiast między zdjęciami z 22.03 a 25.03 już tego podobieństwa nie widać tak wyraźnie, chociaż też w te dwa dni zasłona chmur jest bardziej "nasycona"...
  3. 98 points
    Hej, tym razem nie projekt "Taras" bo a ) zrobienie ciemnych mgławic w Wawie nie jest możliwe i b ) nie widzę tego obiektu z tarasu :-) Tak na prawdę nigdy nie podchodziłem do Ducha - strzelałem blisko ale jakoś w jego kierunku było mi nie po drodze. Powiedziałem sobie dość (nie mylić z Chylińską) i podczas wyjazdu astrofotograficznego na przełomie września i października 2019 roku postanowiłem - strzelam w ducha. Był do główny target na RODOS, ale pogoda nie pozwoliła zebrać tyle materiału, żeby stworzyć z tego zdjęcie, więc czekałem i czekałem :-) No i się doczekałem :-) Dwie rozgwieżdżone noce w maju, w trakcie których byłem pod ciemnym niebem, umożliwiły dopalenie materiału - jednak nie wiedziałem, że na niebie co rusz przechodziły cirrusy, które skutecznie "rozwaliły" kanały RGB więc rzeźba jaką robiłem by je poprawnie balansować zadziwiła mi mnie. Nie wyszło tak jak sobie marzyłem, no ale nie można mieć wszystkiego :-) Niemniej mogę powiedzieć, że w końcu zrobiłem vdB141 :-) Technikalia: AZ-EQ6 / Newton 8" f/5 / ASI1600MM-C Skala 0,78"/px LRGB 150:40:40:40 L-300sek RGB-180sek Ta wersja kolorystyczna chyba mi najbardziej odpowiada.
  4. 95 points
    Wiele razy słyszałem od kolegów, że jak się sfotografuje coś pod naprawdę dobrym niebiem i dobrze się to poskłada, to obróbka idzie niemalże sama... Cóż jedna z 3 nocy spędzonych w Rozokach była naprawdę przednia, choć okno czasowe na Oriona było mocno wymagające... coś tam udało się uzbierać. Łącznie z 2 nocy... łącznie 176 klatek w 4 panelach głównych i 2 pomocnicznych po 2 minuty oraz 20 klatek po 10s na M42. Całość na HEQ5 i Nikon 610mod @ iso 1600+ Samyang 135/2 @ f/2.8. Składałem to z 5 dni używając naprzemiennie AstroPixelProcessora i Pixa i kręcąc nosem, aż stwierdziłem, ze lepiej nie będzie... (pewnie składałbym to i dłużej,gdyby nie fakt, że przy szybkim dysku na M2 swapowanie komputera aż tak bardzo nie boli, a Pix przy tej składance zaśpiewał sobie 89GB!!! RAMu :D). W końcu zabawa w PS była już czystą przyjemnością... ...z dedykacją dla tych co utrzymują mnie w formie i wersja dla kartografów: Pozdr i p.s. edited - ten resize jest jakiś taki mocno degradujący... co szczególnie widać na opisach... a gwiazdki w ogóle zniknęły...
  5. 91 points
    W każdym plebiscycie na najpiękniejszy obiekt nieba północnego na mgławica ma szanse na podium. Mgławicowe otoczenie tworzy kapitalny kwiatek na niebie! Postanowiłem pokazać to zdjęcie w mieszanej technice Ha, OIII i LRGB, gdzie LRGB to głównie centralne "Kocie Oczko" i gwiazdy, natomiast te firany wokół to już OIII i Ha. Trochę skala nie pasuje, ale i tak 0.8 arcsec/piksel to sporo jak na możliwości z Warszawy. Ha: 30x1200 sek, OIII, 30x1200 sek, L: 45x300 sek, RGB 30x300 każdy kolor. Setup: FS 128, ATIK ONE 6.0 na ASA DM 60. Filtry Baader Planetarium. Opis:
  6. 86 points
    Zdjęcie w zasadzie testowe. Chciałem sprawdzić czy bez filtra lp ( którego zazwyczaj używam ) można samyangiem robić w kiepskich warunkach. Canon 6d, samyang 135 przymknięty do f 2,8 , około stu klatek po 115 sekund.
  7. 83 points
    Co tu dużo pisać - przyszedł czas podsumowania projektu Na razie kończę zmagania z rejestracją fazy Wenus, przynajmniej w tym sezonie. Czas się brać poważnie za Marsa Wykonałem 42 sesje wieczorne Rejestrowałem zmiany fazy, rozmiaru i chmur w UV Od 5 stycznia (rozmiar 13'' i faza 81%) do 29 maja (rozmiar 57'' i faza 1%) Warunki seeingowe były różne, od wyśmienitych, przez zadowalające (zazwyczaj) do słabych. Niemniej zawsze udawało się w miarę sensownie planetę zarejestrować. Sprzęt z jakiego korzystałem to: Astrofaktoria D-K 190/3560 na NEQ-6 + filtry Baader U, ZWO 850nm i IR1000nm Całość materiału jest już obrobiona i czeka na różnorakie mozaiki, kompozycje i podsumowania Oto pierwsze z nich. Trzy gify: - animacja zmiany fazy i rozmiaru "w poziomie" - animacja zmiany fazy i rozmiaru ze sztucznym obrotem + powrót do pierwotnej fazy (odbicie lustrzane) - to samo co wyżej ale szybciej wolniejsze wersje:
  8. 82 points
    Dawno temu zauważyłem, że z dobrego materiału Ha i OIII można wydobyć wiele ciekawych informacji graficznych o obiektach DS a klepanie oklepanych form wizualizacji HST/SHO ogranicza potencjał materiału. Poniżej moje graficzne opracowanie zagadnienia, na przykładzie znanej i lubianej Messier 27. Wszystko co zobaczycie, to mieszanie graficzne materiałem Ha i OIII, przeplatanie kanałów itp itd, nie posiada ono walorów estetycznych, ani jakościowych, demolka ma jedynie na celu zwrócenie uwagi obserwatora na niektóre aspekty budowy mgławicy Jakość detalu nie powala, ale pamiętajcie, że to amatorskie zdjęcia dużej skali, nadto, znajdźcie mi inne obrazowania M27 ujawniające to co ja pokazuje obracamy, aby podać ją w ćwiartkach i lecimy w rozbieranie na części poniżej - obróbka ujawniła intrygujące struktury wyłaniające się z pyłu poniżej - ściana niczym rafa w morzu poniżej - niczym wieża wspinają się różne struktury obrocik poniżej - ciemnica się wlewa niczym mgła a z niej na szczycie wyłaniają się kolejne struktury obrocik znane już wszystkim węzły (knots) obrocik przeciwległe ciorne intrygujące kotłowanko obrocik ciekawy obiekt, przypomina samolot przekraczający barierę dźwięku inna forma wizualizacji, robi cię ciekawie gdyż ujawnia nam niedostrzegane na innych opracowaniach struktury, jasną falbanę choć jak się przyjrzeć, struktura jest jeszcze większa a to był tylko jej brzeg i kolejne opracowanie poniżej w ciekawy sposób ujawnia nam, co się dzieje w tym znanym miejscu, udało nam się wniknąć i dostrzec kotłujące się wnętrzności rejonu i wciekającą nań ciemnicę na koniec, dla uspokojenia oczu, układ klasyczny ze znanym wężykiem (dolny prawy róg od gwiazdy centralnej) i cieniutkimi smugami idącymi od niej w prawa górną stronę z których uchwycenia jestem dumny Ostrzegam, ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem w powyższym zakresie
  9. 81 points
    Po paskudnej wiośnie pogoda pozwoliła zebrać materiał na parę obiektów. Pierwszy klasyk Irys 12h L i 8h RGB. Po długiej przerwie bo ostatnie LRGB robiłem 3 lata temu. Pozdrawia Jan
  10. 81 points
    Salar de Uyuni, czyli największe solnisko na świecie (ponad 100x100 km) to miejsce pozwalające na niezwykłe ujęcia. Warstwa soli jest idealnie równa, a wszelkie wystające elementy krajobrazu znajdują się bardzo daleko. Dodatkowo, okresowo jest ono pokryte bardzo cienką (rzędu 2-5 cm) warstwą wody, która prawie idealnie odbija światło. Gdy odwiedziłem to miejsce w lipcu, panowała akurat pora sucha, ale w niektórych miejscach znalazło się trochę wody. Miałem tylko jedną noc i tak na prawdę ok godzinę ciemnego nieba od zachodu Księżyca do końca nocy, ale to wystarczyło. Takie niezwykłe ułożenie centrum Drogi Mlecznej jest oczywiście zasługą odpowiedniej szerokości geograficznej. Pomarańczowa poświata na horyzoncie pochodzi od Księżyca tuż pod horyzontem. To zdjęcie wymagało bardzo specyficznego podejścia do obróbki. Jest to tak na prawdę 5 stacków. Góra to 3 stacki z różnej ilości zdjęć (20-100). "Średni" stack posłużył jako zdjęcie bazowe, które niestety z powodów geometrii obiektywu i braku prowadzenia rozjechał się w górnej części. Ten obszar uzupełniłem stackiem z mniejszej ilości klatek. Natomiast najdłuższy stack posłużył dla okolic pasa DM, przy czym został dopasowany geometrycznie do zdjęcia bazowego. Chodzi o to, że na zdjęciach widać bardzo wyraźną refrakcję i musiałem sprawić, aby stack obejmujący zdjęcia z nieco wyższego położenia DM pasował geometrycznie do jej rzeczywistego położenia. Dolna część była stackowana osobno z ok 30 klatek (ponieważ gwiazdy poruszają się w przeciwną stronę...), a ostatni stack ze 150 klatek był nieruchomy na potrzeby pierwszego planu. Każda ekspozycja to 13s f/2.8 ISO8000. Nikon D750 mod + Tokina 11-20 @ 16 mm Materiał użyty do tego zdjęcia to klatki robione z myślą o timelapse, który możecie zobaczyć w drugiej połowie mojego już publikowanego filmu:
  11. 81 points
    Canon 6d, Newton 200/1000, 100 x 8 minut + ha 80 x 8 minut. Wodór zbierany w Warszawie, RGB z okolic Warszawy ( około 60 km)
  12. 79 points
    NGC 4565 - Galaktyka Igła z gwiazdozbioru Warkocza Bereniki. Obiekt znany więc jakoś szczególnie nie będę się rozpisywał. Jedna z najładniejszych "krawędziówek" Jasność około 10,5mag. Rozmiar 15,9' x 1,9' Jak pierwszy raz ustawiłem kadr to bałem się, że nie dam rady jej zmieścić w kadrze. Taka jest wielka. Jakoś po skosie udało ją się upchnąć ale musiałem mocno pilnować dryfu żeby potem nie obcinać stacka. Materiał mocno wysezonowany (przynajmniej jak na mnie ) ale uczę się cierpliwości w obróbce. Zbierany od 17 do 24 kwietnia. Potem trochę leżał na dysku. W międzyczasie robiłem kilka podejść do obróbki, aż w końcu wziąłem się za nią na dobre kilka dni temu. I oto efekt. Na razie lepiej nie potrafię. Odszumianie minimalne (tylko w tle, na galaktyce nic), ostrzenie z umiarem, dekonwolucja. Sporo walczyłem z gradientami i skośnym szumem który tym razem, pomimo ditheringu i różnego nachylenia galaktyki podczas sesji, pojawił się na luminancji. Udało się to w miarę opanować. Natomiast jestem zadowolony z samego detalu na galaktyce - myślę, że jestem blisko maxa jaki mogę wyciągnąć z teleskopu na tym montażu (EQ6). Może po przesiadce na montaż Gemini będzie lepiej ale to dopiero za kilka miesięcy. W porównaniu z fotką z 2018 roku jest dużo lepiej a to w sumie najważniejsze bo "progress is everything". Sprzęt i ekspozycja: Astrofaktoria Newton 350/1400 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 2200x 10s (gain 86%) -> wybrane ręcznie z 4000 klatek RGB - 500 x 12s (gain 86%) na kanał skala setupu - 0,35''/pix zaktualizowana wersja 80% stara wersja 80% dodaję jeszcze wersję "ordynarnie" wygładzoną, a co
  13. 79 points
    Wykorzystując wolny czas podczas domowej kwarantanny oraz permanentny brak pogody w Hiszpanii zabrałem się po raz drugi za galaktyki M81,82 wykonane w obserwatorium EyE. Wcześniej już poświęciłem dużo uwagi obróbce tego zdjęcia ale skupiłem się jeszcze na detalach i wodorze oraz delikatnie na plastyce obiektów. Pierwotnym celem było wyciągnięcie z tła pyłów IFN przez co analizując zdjęcie zauważyłem lekkie zaniedbanie w detalach samych galaktyk. Udało się to jeszcze dopracować. Łączny czas 25h (Ha,L,R,G,B) 24,5h Ha 25x900s, L 26x60s, L 59x600s, R 25x300s , G 25x300s, B 44x300s, (binx1) TEC140 f/5,2 Paramount MyT, QHY695A
  14. 78 points
    Nigdy wcześniej nie fotografowałem w kolorze tego obiektu. Pierwszy w katalogu Messiera, mgławica Krab. Skala może nie taka jak na ten obiekt ale rodzynek się załapał. Nowe filtry Chroma bardzo przypadły mi do gustu i może za wcześnie jeszcze mówić ale między baaderami dzieli je duża przepaść. Sprzęt: TEC 140 f/5,2 Paramount MyT, QHY695A Ekspozycje 14,5h Ha 21x1200s, SII 12x1200s, OIII 10x1200s Obserwatorium EyE,
  15. 77 points
    Cześć, :-) to mój pierwszy post na Astropolis. Jestem Marta i od roku zajmuję się bardzo amatorsko astrofotografią, głównie szerokich kadrów głębokiego nieba. To moje ostatnie zdjęcie - Mgławica Ameryka Północna i Mgławica Pelikan. Zdjęcie naświetlałam przez niecałe 5 godzin z balkonu w niewielkim mieście (niebo klasy 4 według skali Bortle'a) przez dwie noce zaraz po pełni Księżyca (98% i 95% oświetlenia) przy użyciu filtra L-enhance. Byłam ciekawa jak ten filtr poradzi sobie przy tak dużym oświetleniu. Sprzęt, którego użyłam to WO WhiteCat51, Canon 600d modyfikowany, wyżej opisany filtr i montaż SkyWatcher Star Adventurer. Obróbkę zdjęcia zaczęłam w DeepSkyStacker (tylko stack), potem Pixinsight, Photoshop i Lightroom. Na zdjęcie złożyło się: 158 klatek x 90 sekund ISO 800 (plus 30 darków i 30 flatów), 66 klatek x 50 sekund ISO 1600 (plus 25 darków i 20 flatów). Jestem ciekawa Waszej opinii - nie obrażam się za krytykę, wyciągam wnioski i uczę się na błędach, także proszę o szczere komentarze. :-)
  16. 76 points
    Nie chcę w tym miejsc rozwodzić się na temat aktualnej sytuacji epidemicznej (słyszymy to wszędzie z dużą intensywnością) więc przejdę od razu do rzeczy. Wielu członkom naszej społeczności wirus skomplikuje życie w sferze ekonomicznej i ten post chciałbym dedykować właśnie im (nam). Być może potrzebujecie wsparcia reklamowego, może zaczniecie w domach robić jakieś rękodzieła, albo elektroniczne wynalazki. A może macie jakąś inną inicjatywę, w której potrzebujcie tzw. zasięgu i odbiorców. Astropolis codziennie odwiedza kilka tysięcy ludzi, a w skali miesiąca kilkadziesiąt tysięcy. Grupa odbiorców nie jest homogeniczna. Astronomią zajmują się bardzo różne grupy społeczne, od uczniów/studentów, przez pracowników sklepów, po prezesów wielkich firm. W zasadzie znajdziecie tu każdy istniejący zawód. To co chciałem powiedzieć: wykorzystajcie ten potencjał. Na czas pandemii otwieram Astropolis na dowolną komunikację reklamową - także zupełnie nie związaną z astronomią. Jeżeli coś robisz i potrzebujesz wsparcia, zasięgu, reklamy - po prostu załóż wątek, opisz swoją sytuację i to, czego potrzebujesz. Wątek nie zostanie usunięty, ani nie będziemy za niego pobierać żadnych opłat. Nie pytajcie mnie na PW: "Jesion, czy mogę napisać to i to" - to jest czas, w którym wszyscy musimy siebie wspierać, bo wszyscy znaleźliśmy/znajdziemy się w podobnej sytuacji. Tematy astronomiczno-astrofotograficzne o istotnym znaczeniu mogą być dodatkowo promowane banerami na głównej stronie. Informacje proszę umieszczajcie w dziale "Społeczność AP". Jeżeli będzie ich więcej, to zrobię osobny działa. Życzę Wam zdrowia, spokoju i wiele wytrwałości w tych trudnych czasach. Trzymajcie się! Adam
  17. 75 points
    Ciekawy, rzadko fotografowany obiekt w konstelacji Liska. Jest to gromada NGC 6823 w otoczeniu mgławicy emisyjnej NGC 6820. Bardzo znikoma ilość rejestrującego się pasma w tlenie czynią ten obiekt dość kłopotliwym w wąskopasmowej obróbce Zdjęcie wykonałem na przełomie maja i czerwca w obserwatorium e-EyE Paramount MyT, TEC140, QHY695A, Chroma 5nm filter set Ekspozycje: (łącznie 25h) Ha 30x1200s, SII 16x1800s, OIII 14x1800s binx1 Wersja z gwiazdami i bez:
  18. 74 points
    Canon 6d, Apo 71/347, ponad 70 klatek po 3 minuty (niewielka część klatek z zeszłego sezonu)
  19. 72 points
    Zacznę od zdjęcia a potem będą technikalia, opisy zbierania materiału oraz informacje o obróbce 6 maja faza Wenus zmalała poniżej 20% więc zaczął się najlepszy okres kiedy możemy podejmować próby rejestracji promieniowania termicznego powierzchni Wenus. Czas ten potrwa mnie więcej 17-18 maja kiedy to planeta będzie już zbyt blisko Słońca i kontrast zmaleje uniemożliwiając (lub utrudniając) rejestrację tego zjawiska. Temat podejmowałem już w 2017 roku: Ale w kwestii przypomnienia o czym jest to zjawisko (poniżej stosuję małe prawo „kopiego-pejsta”, przepraszam ) Wenus posiada grubą atmosferę złożoną głównie z dwutlenku węgla. Powoduje to, że na planecie występuje bardzo silny efekt cieplarniany podgrzewający powierzchnię planety do około 450 stopni Celsjusza. Gorąca powierzchnia promieniuje w paśmie podczerwieni w zakresie od 950 do 1000nm (najsilniej w okolicy 1005nm) i tak się dobrze składa, że dwutlenek węgla w wenusjańskiej atmosferze jest „przezroczysty” akurat dla tej długości fali w okolicy 1 mikrona. Zarejestrowane promenowanie termiczne pokaże nam szczegóły ukształtowania powierzchni planety pod atmosferą – dlaczego? Obszary wyżynne i góry mają nieco niższą temperaturę od obszarów nizinnych – dlatego na obrazach w bliskiej podczerwieni (1000nm) obszary wyżynne będą wyraźnie ciemniejsze od nizin (na zdjęciach jako jasne obszary). Bogatszy o doświadczenia z 2017 roku wyposażyłem się w nowe filtry do rejestracji promieniowania termicznego. Mój stary filtr: https://archiwum.allegro.pl/oferta/filtr-podczerwieni-950nm-40-5mm-do-aparatu-i6668284511.html ciągle pozostał w użytku ale zestackowałem go z filtrem 1000nm z Aliexpress: https://pl.aliexpress.com/i/1702050510.html Jego transmisję zbadał kolega @MaciejW https://astropolis.pl/topic/57881-%E2%80%9Edark-side-of-venus%E2%80%9D-%E2%80%93-mapa-promieniowania-termicznego-powierzchni-planety-projekt-fotograficzny/?do=findComment&comment=808292 i okazało się, że ma on transmisję bardzo podobną do używanego i popularnego w fotografowaniu termicznym Wenus filtra Schott RG-1000 http://www.vpglass.com/filter_glass/schott_rg1000_filter_glass.html Więc wyglądało, że sprawa filtrów jest rozwiązana i w tej kwestii byłem przygotowany. Do rejestracji używałem teleskopu od @Pablito → Astrofaktoria Newton 350/1400 i kamery T7 (klon ASI 120MM). Może zastanawiacie się dlaczego zrezygnowałem z mojej podstawowej kamery ASI178MM na rzecz kamery starszej generacji? Otóż okazało się, że ASI178 generuje bardzo nieładny pattern składający się z „powidoków” Wenus które otaczały podstawowy wyostrzony obraz. Zjawisko to praktycznie uniemożliwiało rejestrację emisji termicznej. Kamera T7 była wolna od tej „aberracji” więc użyłem jej pomimo że dawała mniejszą skalę No dobrze, wiecie jak był dobrany sprzęt. Teraz ekspozycja Sygnał termiczny Wenus jest bardzo słaby, naprawdę słaby... Dlatego zdecydowałem się przetestować dwa podejścia: długi czas naświetlania i mały gain oraz krótki czas naświetlania i duży gain. Poniżej znajdziecie informacje na temat dwóch sesji: sesja 8 maja 2020 od 21:14 do 22:30 ekspozycja 600 x 4 sekundy, gain 20/100, gamma 95 brak wiatru, kompletna cisza, seeing bardzo dobry nawet przy wysokości planety 10 stopni nad horyzontem sesja 9 maja 2020 od 21:10 do 22:00 ekspozycja 1700 x 500ms, gain 60/100, gamma 95 lekki wiatr uniemożliwiający wejście z czasami powyżej 1 sekundy, seeing średni do słabego Jak widzicie w obu przypadkach detal jest podobny do symulacji. Oczywiście mamy tutaj spore zniekształcenia, na początek przez atmosferę Wenus a potem przez ziemską atmosferę, więc musicie być wyrozumiali – tu nie będzie 100% zgodności – ja jestem mega zadowolony że na przykład widać wyraźnie „podkowiastą” strukturę Phoebe Regio i wyraźną ciemną plamę Beta Regio Przy czym detal jest podobny zarówno 8 jak i 9 maja (obrót planety na przestrzeni kilku dni jest minimalny) Jak porównam krótkie ekspozycje z dłuższymi. Materiał i stack z ekspozycji 4-sekundowych jest gładszy, łatwiejszy do ostrzenia i obróbki. Stacki „krótkoczasowe” są szorstkie i trudniejsze w wyłuskiwaniu detalu. Myślę, że idealnym kompromisem (przy teleskopie f/4) byłoby stosowanie czasów około 1 sekundy i gainu w okolicy 40. Tak czy inaczej w przypadku dużego wiatru możemy nagrywać z krótczymi czasami, przy wyższym gainie ale finalnie musimy zebrać dużo więcej klatek aby efekt był satysfakcjonujący ( myślę że 1500-2000 klatek na stack jest ok) Na koniec kilka słów o obróbce. Praktycznie tutaj manipulowałem tylko dekonwolucją i „unsharp mask” w programie ImPPG Finalne „gładkie” zdjęcie jest połączeniem kilku fotek w których zastosowałem coraz to agresywniejszą obróbkę i detal przeniosłem (z użyciem masek :P) na warstwy o mniejszej i zerowej obróbce. Myślę, że poniższa grafika pokaże jak powstawało finalne zdjęcie. Chcę żeby to było jasno pokazane i nie wzbudzało „podejrzeń” o manipulacje To na razie tyle. Temat będę aktualizował o ile pogoda pozwoli Oczywiście zapraszam do dyskusji i dzielenia się swoimi osiągnięciami.
  20. 72 points
    Materiał z zeszłego pogodnego tygodnia - trafiło się kilkanaście bezchmurnych i bezwietrznych godzin więc setup do większej skali mógł spokojnie pracować. Niestety seeing nie był wybitny - raczej przeciętny. Kiedy było lepiej to paliłem luminancję a kiedy warunki się pogarszały to przerzucałem się na kolor No ale przynajmniej udało się zebrać ilość materiału pozwalającą na nieco mniej bolesną obróbkę (choć i tak nie było łatwo ). Samej luminancji miałem ponad 3000 klatek, ale finalnie wybrałem 1500. Co do obiektu - raczej rzadko fotografowany. Pewnie ze względu na rozmiar. Jest to galaktyka spiralna z gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy. Zaskakująco jasna (10mag) co przy niewielkich rozmiarach rzędu 8,1' × 3,5' daje sporą jasność powierzchniową. Cechą charakterystyczną tej galaktyki są niejednorodne, gęsto "skręcone" ramiona porozdzielane pasami pyłu. Na zdjęciach w większej skali możemy dopatrzeć się wielu niebieskich obszarów - skupisk młodych gwiazd oraz czerwonych mgławic wodorowych. Newton 350/1400 na EQ6 +ASI 178MM-C L: 1500 x 8s (gain 82%) RGB: 500 x 8s (gain 82%) na kanał korektor MPCC skala natywna: 0,35''/pix
  21. 72 points
    Mgławica NGC2237 jest mgławicą emisyjną położoną w konstelacji Jednorożca. Czasy ekspozycji: Ha-12x900s bin1, OIII, SII-10x600s bin1, kamera FLI 11002, teleskop ASA 10Nf3,6, montaż ASA DDM60. Lokalizacja - Lubiaszów Stary.
  22. 72 points
    Trochę odgrzewany kotlet - ale dość długo męczyłem się z wyrównaniem materiału Pierwsze zdjęcia pojawiły się tutaj: W końcu po kilku miesiącach sezonowania, jeden z najciekawszych obszarów aktywnych na Słońcu z tego roku doczekał się animacji. Niestety nie robiłem flatów więc dość mocno jest widoczny paproch z matrycy i pierścienie Newtona które latają po całym ekranie. Ale na tym etapie już nic z tym za bardzo nie zrobię Materiał z 26 marca 2019 Sprzęt: Bresser Messier 152/1200 + barlow TV x2 + ASI 178 MM-C etalon od Lunt 50 THaPT + ERF BelOptic Ekspozycja po około 5-8ms, gain w granicach 200, gamma na 30% GIFy z serwera Astrobin, ponieważ Astropolis nie przyjmuje takich dużych plików (15MB) - poczekajcie aż się załadują
  23. 72 points
    Dwa lata zbierałem 1570x20s Ha oraz 300x20s OIII, potem trzy miesiące stackowałem to moją metodą stacki/stacków, kolejno klatka odniesienia nr 1, ....nr 200 i tak 5x potem każdy pakiet 200szt obrobiłem na 5 różnych sposobów, potem zestackowałem 1000 stacków. Chodziło o wydobycie maxa z detalu siedzącego w materiale i wygładzenie go stackami stacków który uśrednia różne artefakty różnych obróbek a utrwala detal. A wystarczyło by mieć pogodę i narobić 5000 klatek Afekt finalny widać poniżej. Obraz to bicolor z kanałem G na bazie Ha+OIII. Skupiłem się jedynie na jasnych partiach mgławicy. Newton 320/1500 + ASI 290MM-C + Baader Ha7nm + Baader OIII 8nm
  24. 71 points
    Ponieważ ostatnio pogoda nas nie rozpieszcza postanowiłem odświeżyć stare zdjęcia i dodać do nich materiał, który uzyskałem w tym roku na przełomie kwietnia i maja. Dodatkowo zainspirowały mnie piękne zdjęcia galaktyk Tomasza Habaja. Obaj mamy sprzęt o prawie o takich samych parametrach. Teleskop ASA 10N to prawie to samo co Orion Optics AG 10N. Optyka ASA pochodzi od Oriona UK. Kamera Atik One 6.0M, ma ten sam czip Sony co kamera SX694 Tomasza. Przedstawiam czasy ekspozycji M 63-LRGB: 350/30/30/30 min., M13-LRGB: 120/20/20/20. Lokalizacja - Lubiaszów Stary.
  25. 71 points
    Hej. Po około 25 klatek na kanał w 15min subach. łącznie ~19h exp SHO, TS APO100Q, QHY695A, Ioptron CEM60EC, filtry chromy Dawno nie miałem takiej sieczki pogodowej podczas zbierania materiału. Niektóre klatki zbierane po 2-3sztuki na noc w dziurze pomiędzy chmurami i nagłym deszczem. dla zaintereswowanych zewnętrzny link https://www.astrobin.com/zekq99/?nc=user Zagadka. Gdzie ukryła się PN G086.2-01.2 ? widok na poszczególne kanały w kolejności SII, Ha, OIII kadrowanie na mgławicy
  26. 71 points
    Po prostu Ro Ophiuchi z Bieszczadów, z nocy na 21/22 kwietnia 2020 roku. Skorpion i Wężownik to miejsce przepięknych kolorów w kosmosie. Nie jest łatwo w innych częściach wszechświata spotkać Aż tak dużo żółtego koloru. A tutaj . I to w różnych tonacjach i przejściach , po prostu na bogato. Polska jest o tyle w niezręcznej sytuacji ,ze ten fragment nieba w najlepszym momencie jest tylko 14 st na horyzontem . Taka a właściwie niskość generuje następne problemy. Musza być dobre warunki atmosferyczne żeby wykonać zdjęcie zadowalające. Ten fragment nieba ma jeszcze inna perełkę gwiazdę Antares ( jest to nadolbrzym w nomenklaturze ) Żeby było Mało mamy bonus, gromadę M4 skupisko gwiazd oddalonych o 7200 lat świetlnych. Wspaniała Sigma 105mm f1.4 ART połączona z Canonem 6Da i efekt gotowy. 51x120s ISO2500 @ F2.5 iOptron CME25P
  27. 70 points
    Wiele razy podchodziłem do podobnego ujęcia ale zawsze coś nie wychodziło. A to seeing słaby, a to kanały RGB się rozjeżdżały. Wczoraj po raz pierwszy wszystko mniej-więcej zagrało. Seeing był podobny (średnio-dobry) dla wszystkich 3 kanałów. Przez co RGB nie rozjeżdżało się mocno na kontrastowych krawędziach. Dodatkowo linia terminatora przechodziła w pobliżu jednego z moich ulubionych rejonów na Księżycu - czyli Krateru Arystarch wraz z przylegającym do niego płaskowyżem z "Doliną Kobry" czyli Vallis Schroteri. Sam krater Arystarch jest jednym z "najjaśniejszych" kraterów na Księżycu. Jego albedo jest bardzo wysokie. Ale jest to również jeden z najciekawszych geologicznie obszarów. Potężny impakt wyrzucił w rejonie krateru materiał którego skład wyraźnie różni się od składu reszty powierzchni. Dzięki rejestracji RGB i mocnym podbiciu saturacji możemy obserwować kolory Księżyca które odpowiadają różnym pierwiastkom/minerałom. I tak obszary niebieskie są bogate w ilmenit (zawierający spore ilości tytanu w postaci tlenków) oraz związki tlenu i żelaza. Kolory wpadające w fioletowy, magnetę i lekką czerwień mówią o obecności aluminium (często na pagórkach księżycowych oraz górach). Obszary pomarańczowe i brązowe zawierają relatywnie mało żelaza i tytanu. Samo Aristarchus Plateau wyraźnie odróżnia się kolorem (a tym samym i składem) od sąsiadującego obszaru. Wynika to z faktu, że składa się z materii wyrzuconej podczas impaktu. Sam rejon krateru Arystarch też jest bardzo ciekawy - obfitujący w różne wariacje i nasycenia kolorów świadczonych o ogromnych zróżnicowaniu pierwiastków i minerałów. Szczególnie zwraca uwagę jego "elektryczno niebieski" jasny i wyrazisty kolor który można zaobserwować nawet podczas obserwacji wizualnych Znalazłem fajny artykuł z analizą geologiczną tego obszaru. Jeszcze się przez niego w całości nie przekopałem, ale jak to uczynię to pewnie uzupełnię nieco ten temat https://www.researchgate.net/publication/253304953_The_Aristarchus_Plateau_on_the_Moon_Nature_and_Stratigraphy_of_the_Substratum Sprzęt: D-K 190/3570 + ASI 178MM-C + Baader RGB downsize 80% - skala po downsize 0,17''/pix kilka wersji w kolejności: 1) R+RGB - mocno przesaturowana dla uwidocznienia kolorów o których pisałem powyżej 2) czysty kanał R który robił za luminancję 3) czysty kolor bez przesaturowania - tak jak wyszło po połączeniu RGB. Żeby pokazać jak ten kolor jest słaby 4) I wersja R+RGB z delikatnym nasaturowaniem - ot, taka wariacja
  28. 70 points
    Zaczynając M81 miałem zamiar palić tylko LRGB, przy czym samo L w klatkach po 10min. I tak L zmieniłem na 5min, ale postanowiłem dopalić wodór. Myślę, ze warto było. Choć tych dłuższych L teraz żałuję, bo myślę, ze pozwoliły by one na pokazanie IFN. Bądź co bądź, jest on już dobrze widoczny na staku, ale balem się za bardzo wyciągać ten sygnał na rzecz kontroli nad szumem. LRGB- 53:20:20:20, 300s każda klatka, Ha-10x600s. G53f, N-AG-10, SX694.
  29. 70 points
    Cześć, Czwartkowy wypad nad rzekę Bug, zaowocował taką panoramą! Zimowa droga mleczna i zachodząca Wenus. Nowa miejscówka nad rzeką Bug, którą odkryłem niedawno. Okienko pogodowe w czwartkowy wieczór było łaskawe to i się udało. Panorama to 36 klatek wykonana Canonem 6D mod plus Samyang 24mm f1.4 ISO3200 f2.0 20s Obróbka PS. PTGui
  30. 70 points
    Hej. Zapewne ostanio zauwazyliście, ze witam Was najpierw zdjeciem, a potem opisem. Wydaj mi sie to dosc sensowne, tym bardziej za dzial nazywa sie galeria, a nie opis+zdjecie. Z czystym sumieniem moge powiedziec, ze moje marzenie przedstawienia tego obiektu własnie się spełnilo. Mniej wiecej 2lata temu prowadzialem pierwsze przymiarki w wirtualnej mapie, rok temu juz testy na niebie. Calosc materialu palona przy Ksiezyciu nie wiekszym niz 20%, a tak na prawde 80% wszystkich klatek bez niego na niebie. Niestety mialo to swoje konsekwencje, poniewaz potrzebowalem 2 miesiace na wykonanie calości. Tlen jak zwykle mocno wymagajacy i podatny na kazdy gradient - czy to od Księżyca, switala z domu od sasiada lub LP pobliskich latarnii. Ciesze sie, ze udalo mi sie osiagnac cel !!! Ioptron CEM60EC, QY695A, Samyang 135/2 @f3,5, filtry Chroma Ha@15min, OIII@20min. Łączny czas ~45h. Uzysk klatek 100%. Poniżej pokazuje wersje z opisem oraz wodór i tlen po inwersji bez gwiazdek dla lepszego ukazania Spagetti. Miłego zwiedzania Ha OIII Jako ciekawostkę dodam screena z liczba plików, folderów i ich objętoscia, której powstały podczas obróbki (nie liczymy w to nic do kalibracji). Oczywiscie nie bylbym sobą, gdybym nie pokazał SZLACHETNEJ wersji bez gwaizdek. Przeciez wielu z Nas chce fotografować "mgławice", a nie mgławice z gwiazdkami
  31. 69 points
    Ogarnąłem kilka rzeczy i wreszcie dopadłem Ją jak należy 320/1500 + ASI290MM-C + Montaż samoróba + pogoda i czas = 200x20s Obróbka specyficzna, wiem, ale aby wydobyć majaczące zalążki detalu małych galaktyk musiałem, tylko nie wiem. jak ja mogę w tych okolicznościach czepiać się Łukasza za odszumianie http://indexhamal.pl/astrofotografia/galaxies/PGC57129.htm jako ciekawostka, no i aby się pochwalić jak zestaw ładnie rysuje drobne gwiazdki jedna klatka
  32. 69 points
    Coraz więcej wolnego czasu w domu, brak pogody w Hiszpanii więc postanowiłem zaglądnąć do materiału M63. Tym razem do procesu luminancji dorzuciłem jeszcze wyselekcjonowane klatki RGB. Łącznie do L weszło prawie 25 godzin naświetlania. Troszkę inna obróbka w zakresie halo galaktyki i więcej detalu dla struktur. Sprzęt jak zwykle ten sam: Paramount MyT, TEC140 f/5,2 QHY695A 31h (Ha,L,R,G,B) L 115x600s, R 24x300s , G 24x300s, B 24x300s, Ha 17x1200s (binx1) Obserwatorium EyE,
  33. 68 points
    M 51 i Towarzystwo - piękna i dostojna. Rozebrałem ją na części – dosłownie i w przenośni, poświęciłem Jej kilkanaście godzin atencji żeby wydobyć to co najpiękniejsze – ten fragment nieba jest dla mnie kwintesencją astrofotografii – oprócz niesamowitej gry materii, której wielkości nie możemy sobie realnie wyobrazić – jest tu jeszcze fantastyczne otoczenie w postaci różnokolorowych gwiazd i drobnicy – której chęć wyeksponowania nakłoniła mnie do pozostawienia poziomu tła na stosunkowo wysokim poziomie. A mówiąc mniej poetycko – ‘obrobiłem’ ją po amerykańsku, zachęcony dwiema szklaneczkami znakomitego Botanist Gin (polecam ten szkocki specjał ) przesunąłem zdecydowanie suwak na 46% saturacji Efekt pozostawiam Waszej ocenie. Info z Wiki: Galaktyka Wir (również Messier 51, M51 lub NGC 5194) – galaktyka spiralna o anormalnym małym jądrze, położona w gwiazdozbiorze Psów Gończych, w odległości około 26 milionów lat świetlnych od Ziemi. Galaktyka ta ma 60 000 lat świetlnych średnicy. Z Ziemi Galaktyka jest obserwowana od strony jej bieguna galaktycznego, ma jasność 9m i rozmiary 11' × 7'. Na jej kątowe rozmiary składa się również galaktyka NGC 5195. Towarzysz Galaktyki Wir - galaktyka NGC 5195 - należy do galaktyk soczewkowatych. W rzeczywistości galaktyka satelicka znajduje się w przestrzeni nieco za M51. Galaktyki te oddziałują ze sobą grawitacyjnie, obie stanowią obiekt Arp 85 w Atlasie Osobliwych Galaktyk Haltona Arpa. W przyszłości NGC 5195 zostanie całkowicie pochłonięta. Statystyka zdjęcia: LRGB 8,5 h, czasy 260:80:80:90 @ 10 minut klatka, Wola Władysławowska, marzec 2019 – marzec 2020 AP900, Atik 460 @ -20°C, Newton 10”+ASA CC, ogniskowa 140cm, f/5,5, skala 0,67”/piksel, FOV 0,5°x 0,4° LRGB crop 120% lumi luminancja
  34. 68 points
    Witam. Pogoda się zrobiła wreszcie , a więc w końcu testuję nowy montaż CEM60 w warunkach bojowych z moim Newtonem F4/800 - to taki mój "galaktyczny" zestaw . Padło na popularną galaktykę NGC5907 w Smoku , zwaną Drzazgą . Przepiękny obiekt, żałować można , że nie jest do nas zwrócona powierzchnią dysku . Prowadzenie 16-kilowego setupu było już poza granicą komfortu HEQ5 , a dla CEM60 to fraszka , i to nawet przy wietrze . Reasumując bardzo jestem zadowolony z nowego nabytku. Parametry zdjęcia : L 50 x 300 sek, RGB 25 x 300 sek, ASI 1600, Newton F4/800, CEM60 bez enkoderów Crop na galaktykę 1:1 i całe zdjęcie ( po resize do 75%)
  35. 67 points
    Oprócz Wenus w tym roku na naszym niebie zdecydowanie będzie królował Mars. Na razie nieśmiało podnosi się nad horyzontem tuż przed wschodem Słońca ale już za parę miesięcy, we wrześniu i październiku zdecydowanie się to zmieni. Opozycja Marsa wypadnie 6 października. Planeta będzie miała wtedy rozmiar około 22,5'' (czyli niewiele mniej niż podczas Wielkiej Opozycji sprzed 2 lat) i jasność prawie -2,6 Ale nie to jest najważniejsze - Mars będzie górować na wysokości 44 stopni! Wystarczająco wysoko aby wpływ atmosfery był już znacząco ograniczony - ostatnie opozycje to górowanie na wysokości 10-15 stopni więc w tym roku będzie naprawdę nieźle Obecnie można już próbować łapać Marsa tuż przed wschodem Słońca. Ma on obecnie jasność w granicach 0mag i rozmiar kątowy 8,7'' Co prawda około 4 rano snuje się na wysokości 13 stopni ale o tej porze można trafić fajny seeing i spróbować go zarejestrować. Ja podjąłem taką próbę wczoraj - i jest - pierwsza ekspozycja do tegorocznej składanki zmiany fazy i rozmiaru Astrofaktoria D-K 190/3570 + ASI178 MM-C + Baader RGB + IR 742nm Nagrywane około 4:00 skala natywna - powiększona 2x
  36. 67 points
    Mgławica refleksyjna NGC 1333 znajduje się w konstelacji Perseusza w odległości 720 lat świetlnych od Ziemi. Charakterystyczna niebieska barwa pochodzi od światła gwiazd odbijanego przez pył międzygwiezdny. Wewnątrz mgławicy formują się nowe gwiazdy. Czasy ekspozycji: L-65x300s bin1, RGB-15x200s bin 2, kamera FLI 11002, teleskop ASA 10N , montaż ASA DDM60. Zdjęcie zostało zrobione pod wiejskim niebem Lubiaszowa k/Piotrkowa Trybunalskiego.
  37. 66 points
    Smażyło się i smażyło ale po 28 godzinach oraz siedmiu nie przespanych nocach udało się zakończyć to mozolne przedsięwzięcie. Potężna ilość materiału w szczególności tlenu pozwoliła obnażyć bardzo zróżnicowane kolorystycznie obszary tej mgławicy. Na zdjęciu widoczny jest tlenowo -wodorowy welon delikatnie spowijający struktury mgławic. Warto na pewno było poświęcić czas na zebranie odpowiedniej ilości OIII. W związku z tym zamieściłem również ciekawą animację przedstawiającą jak ogromne różnice występują między strukturami wodoru i tlenu Do obróbki podszedłem zupełnie eksperymentalnie nigdy jak do tej pory co pozwoliło osiągnąć wreszcie efekt kolorowych gwiazd! Na początku zacząłem wszystko skrupulatnie notować ale później kiedy puściły mi wodze fantazji musiałem odpuścić Mam nadzieję, że zdjęcie się Wam spodoba bo ja mimo iż jestem z niego zadowolony mam go już serdecznie dosyć :-) Paramount MyT, TEC 140, QHY695A Ekspozycje: (28h) Ha 35x1200s, SII 23x1200s, OIII 16x1200s and 7x1800s, binx1 06.2020 Zdalne Obserwatorium E-EyE, Fregenal de la Sierra, Hiszpania
  38. 66 points
    Odnośnie obiektu nie będę się specjalnie rozpisywał. Chyba każdy go zna. Galaktyka spiralna z poprzeczką - Messier 82 - popularnie zwana "Cygarem" ze względu na swój kształt na niebie. Znana z pięknych pasm pyłowych i czerwonych "starburstów" widocznych w paśmie H-alpha. Jej wymiary obserwowane wynoszą 11,2' × 4,3', jasność obserwowana około 8,4m (za wiki) chociaż te dane mogą się różnić w zależności od atlasu/oprogramowania. Tak czy inaczej jest po byku jasna więc idealna do astrofoto na krótkich czasach. Podchodziłem do niej już dwa razy w przeszłości ponieważ jest dobrym celem do nauki astrofotografii (każdego rodzaju ) Mając nowy sprzęt postanowiłem spróbować po raz trzeci. Sesja wyszła trochę przy okazji. Fotografowałem Wenus i zdecydowałem, że później pokręcę trochę avików na Księżycu. Dlatego też wystawiłem 14'' Netwona aby się wychłodził. Po zakończeniu sesji planetarnej zrobiłem "przezbrojenie" zestawu z 8'' na 14'' i w mojej głowie zakiełkowała myśl: "a może by tak zerknąć jak wygląda cygaro w tym nowym teleskopie". Nie robiłem sobie dużych nadziej bo Księżyc w fazie 84% naparzał jak głupi na wysokości ponad 50 stopni (noc z 4 na 5 kwietnia) Jakoś wycelowałem w Cygaro i po nagraniu kilku klatek po 4 sekundy stwierdziłem, że dawno nie widziałem takiego seeingu pod moim niebem. Gwiazdy stały prawie w punkt. Nie były okrągłe i puchate jak zwykle ale delikatnie "rozczapierzone" takie gwiazdkowate co świadczyło o ponadprzeciętnym seeingu. Postanowiłem zaryzykować i puściłem sesję. Praktycznie cały czas i przez całą noc utrzymał się fantastyczny seeing. Zebrałem ponad 3000 klatek i odrzut miałem na poziomie 10-15%, przy czym odrzucałem klatki które zwykle bym stackował Nawet klatki h-alpha palone po 22 sekundy wyszły rewelacyjnie. Później podrzucę screeny jak wyglądały pojedyncze subklatki Około pierwszej w nocy pokapowałem się, że nie włączyłem chłodzenia kamery Dlatego cała sesja LRGB zeszła przy temperaturze sensora około 4 stopnie na plusie. Byłem przerażony, że materiał pójdzie do kosza ale okazało się, że nie ma tragedii jeśli chodzi o szum. Dopiero później włączyłem chłodzenie przy paleniu h-alpha na czasach 22s. Odnośnie obróbki - tym razem tło wyszło bardzo przyzwoite, więc go nie ruszałem i zostawiłem tak jak wyszło po dekonwolucji. Sama galaktyka to tylko stretch (digital development) + dekonwolucja + kilka iteracji ostrzenia Gwiazdki też nie są piękne i okrągłe, ale jak pisałem już wyżej - seeing był na tyle dobry, że nie wyszły okrągłe ale takie zniekształcone, poszarpane przez lokalne "mikrofluktuacje" seeingu. Mógłbym je upiększać ale zostawiam w wersji "nature" Na samym dole wrzucam porównanie prac z 2016, 2018 i 2020 Ciekawe co będzie w 2022 Newton 350/1400 na EQ6 +ASI 178MM-C L: 1200 x 4s (gain 82%) Ha 35nm: 300 x 22s (gain 86%) RGB: 500 x 5s (gain 82%) na kanał korektor MPCC skala natywna: 0,35''/pix wersje w kolejności: 1) kolor - skala 100% 2) Luminancja z Ha - skala 100% 3) wersja 150% upsize + duży kontrast - do grzebania w pyłach 4) porównanie prac z 2016, 2018 i 2020 roku
  39. 66 points
    Wreszcie udało mi się dopalić przyzwoitą liczbę klatek M 81 i tym samym zacząć sezon astrofoto 2020. Pogodnego nieba nam wszystkim M 81 galaktyka spiralna w Wielkiej Niedźwiedzicy w odległości 12 milionów lat świetlnych, o jasności 7m i rozmiarach 24’ x 13’, rzeczywisty rozmiar 84 × 46 tys. lat świetlnych Statystyka zdjęcia: LRGB 7,2h czasy 220:60:60:90 @ 10 minut klatka, Wola Władysławowska, marzec 2019 – marzec 2020 Atik 460, Newton 10”, ogniskowa 140cm, f/5,5, skala 0,67”/piksel, FOV 0,5°x 0,4°
  40. 66 points
    Doczekałem się Po trzech latach pracy na Newtonie 250/1200 przesiadam się na większy kaliber czyli na Newtona 350/1400. Wykonany przez Pablita (Astrofaktoria) – absolutne cacuszko jeśli chodzi o jakość wykonania ale o tym za chwilę. Na pierwsze światło poszedł obiekt do którego materiał mogłem zebrać relatywnie szybko wykorzystując dziurę w chmurach. Mowa o tytułowej IC349 – czyli Duchu Merope. Celem nie było zrobienie super foty ale rozgryzienie jak zakładać teleskop na montaż, zaobserwowanie jak montaż zachowuje się przy swoim granicznym obciążeniu, rozpracowanie kolimacji, przetestowanie nowego sposobu ustawiania na GP oraz ogólne sprawdzenie jak wpływa większa apertura na czas naświetlania. Sporo zadań ale udało się wszystko ogarnąć Co do samej mgławicy zacytuję sam siebie z poprzedniego tematu IC 349 to malutka mgławica refleksyjna leżąca w fizycznym sąsiedztwie jednej z jaśniejszych gwiazd gromady M45. Jej rozmiary kątowe to około 30 sekund łuku więc jest bardzo mała, co przy jej jasności wynoszącej około 13mag i bezpośrednim sąsiedztwie Merope czyni ją obiektem bardzo trudnym w obserwacjach i dość trudnym w astrofoto. Sprzęt i ekspozycja: Newton 350/1400 na EQ6 +ASI 178MM-C L: 1000 x 1s (gain 80%) RGB: 400 x 1s (gain 85%) na kanał korektor MPCC skala natywna: 0,35''/pix Oba zdjęcia poniżej są w natywnej skali – jedno to full frame a drugie crop Co istotne – absolutnie nie jest to granica rozdzielczości tego teleskopu, seeing tego dnia był koszmarny ze względu na nadciągający front a kolimacja słaba. Praktycznie wszystkie gwiazdy to były kometki ustawione w jednym kierunku. Słabsze poprawiłem w post-procesingu ale Merope nie ruszałem – po nierównomiernym halo widać jak kopnięta była kolimacja. Głównym winowajcą jest źle ustawione LW. Zresztą, na kolimację poświęciłem 10 minut. Stanowczo za mało jak na f/4, tu będzie trzeb trochę więcej pocierpieć Co mnie cieszy to dobra praca korektora komy Baader MPCC – w rogach koma nie była tragiczna i w zupełności akceptowalna. Biorąc pod uwagę powyższe – i tak jestem zadowolony, że mgławica wyszła w miarę dobrze. Detal lepszy niż z 10''. Widać delikatne poszarpanie struktury. A poniżej porównanie z rozblurowanym HST Wracając do samego teleskopu. Kilka danych technicznych: apertura 350mm ogniskowa 1400mm dokładność LG – 1/56L RMS, 1/8 L P-V powłoki 95-96% odbiciowości strehl ratio 0,95 grubość lustra – około 25mm przy wadze ok 6kg 100% iluminacji pola dla plamki o średnicy 13mm masa całego teleskopu: 22kg Teleskop posiada dwa dovetaile w standardzie Losmandy. Oba odkręcane. Można zamontować jeden w celu pracy teleskopu na montażu paralaktycznym bądź oba jeśli chcemy go używać w wersji „dobsonowej” go-to (montaż dobsona jeszcze w produkcji ) Wykonany z aluminium anodowanego na czarno (detale na czerwono). W pełni składany. Mega mobilny. Do rozłożenia i złożenia bez problemu przez 1 osobę. Na upartego mógłby stać w salonie jako dzieło sztuki. Wykonania na poziomie ASA lub Planwave. Czapki z głów dla Pablita! Oczywiści to f/4 więc kolimacja to trochę wyzwanie (ale bez przesady). Przed wrzuceniem teleskopu na NEQ-6 musiałem być pewien, że montaż podoła i nie będzie żadnych niespodzianek. Dlatego rozkręciłem go na części pierwsze i wyczyściłem wszystkie elementy w nafcie. Po odtłuszczeniu nałożyłem nowy smar (molibdenowy, do -30*C) i poskładałem. Całość była dość czasochłonna ale bezproblemowa. Potem nadszedł czas na kasowanie luzów i regulacje. Po 2 godzinach montaż chodził jak złoto, zero luzów, opory idealne. Na rozsprzęgleniu gładko, leciutko i cicho. Mogłem więc zapakować na niego 23kg Trochę się bałem, ale daje radę. Niestety drgania tłumią się dłużej niż przy 10'' i do focenia potrzeba idealnej ciszy ale montaż daje radę. Docelowo przydałoby się pewnie coś pokroju EQ8 dla lepszej stabilności. Dodatkowo montaż został wyposażony w kamerkę QHY Polemaster. Matko ale to jest praktyczne ustrojstwo Idealne ustawienie na biegun zajęło mi jakieś 3-4 minuty. Bez garbienia się przy lunetce biegunowej Super sprawa! Teraz została tylko idealna kolimacja i można szaleć Wkrótce więcej zdjęć – mam nadzieję
  41. 65 points
    Hej, nie często fotografuję Księżyc, ale teraz aż sam się prosił o uwiecznienie. Postanowiłem zrobić mały projekt - nagrywałem go codziennie od 29.03 do 07.04 (niestety bez 30.03 i 1.04). Kamera w teleskopie nie zmieniła położenia (N200 f/5 + ASI1600MM-C) :-) Złożyłem to w jednego gifa i wyszło coś takiego (gif): Oraz wrzucam kilka klatek składowych (w rozdziałce 2000px): 42,8% 64,3% 74,5% 83,7% 91,9% Miłego oglądania :-) Paweł
  42. 65 points
    Witajcie Zapraszam na fotorelację z mojego wypadu do Norwegii w lutym tego roku. Uprzedzam, ze będzie bardzo zielono ;-)
  43. 65 points
    Tym razem obiekt który chodził mi po głowie od momentu kiedy zacząłem się bawić w astrofotografię Znany i popularny ale jednocześnie trudny ze względu na dość małą jasność i rozmiar. Mowa oczywiście o Kwintecie Stephana (Arp 319, Hickson 92) czyli grupie kolidujących galaktyk w gwiazdozbiorze Pegaza. Galaktyki NGC 7317, NGC 7318A, NGC 7318B oraz NGC 7319 oddziałują na siebie, natomiast NGC 7320 jest galaktyką znajdującą się bliżej i nie powiązaną grawitacyjnie z pozostałymi (chociaż to też jest kwestia dyskusyjna będąca tematem rozważań nad uniwersalnością zastosowania przesunięcia ku czerwieni do pomiaru odległości – polecam poczytać o pracach i rozważaniach Haltona Arpa w tym temacie). Galaktyki NGC 7317, NGC 7318A, NGC 7318B, NGC 7319, NGC 7320 mają odpowiednio jasności: 14,6 / 14,3 / 13,9 / 14,1 / 12,5 mag i rozmiary kątowe od 0,4' do 2' (minut łuku). Czyli jak wspominałem wcześniej – obiekty ciemne i małe. Chociaż dzięki temu, że są niewielkie ich jasność powierzchniowa jest wystarczająco duża aby zarejestrować je w technice krótkoczasowej. Jest to pożegnalne zdjęcie z obecnego setupu, dlatego chciałem żeby było dopracowane na tyle na ile to możliwe przy moich obecnych umiejętnościach i czasie możliwym do poświęcenia Obiekt naświetlałem podczas pięciu nocnych sesji aby zebrać jak najwięcej materiału. Podczas jednej z tych nocy trafiłem wyśmienity seeing i wtedy zarejestrowałem większość luminancji. Resztę „eLki” dopaliłem na zlocie na Roztoczu pod ciemnym niebem (ale już przy gorszym seeingu). Kolor zbierany był pod domem w centrum Polski w przeciętnych warunkach seeingowych. Materiału razem wyszło sporo. Ponad 13,5 godziny. Przy klatkach rzędu 17s i 20s bardzo trudno o dobry detal. Dodatkowo mały rozmiar tych galaktyk nie ułatwia zadania. Mimo wszystko jestem zadowolony. Pewnie jeszcze sporo można poprawić – ale to na spokojnie jak chwilę odpocznę od tego materiału Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 1100 x 17s (gain 82%), nieguidowane RGB - 500 x 20s (gain 82%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix Dwie wersje - crop i pełna klatka (tylko obcięte artefakty ze stackowania). Wszsytko w natywnej skali 0,41''/pix bez zmniejszania
  44. 64 points
    Kiedyś marzył mi się Tryplet Lwa. Niestety nigdy nie udało mi się go sfotografować. Teraz nadarzyła się okazja, ale niestety z moim zestawem nie jestem w stanie zmieścić całego Trypletu w jednym kadrze. Wybór padł na M65 i M66, które fajnie mieszczą się w polu widzenia mojego zestawu. NGC 3628 będzie musiała poczekać do następnego sezonu. LRGB- 32:20:18:18, 300s każda klatka. G53f, N-AG-10, SX694
  45. 64 points
    Wiele nie ma co tu pisać. Rejon bardzo dobrze znany i lubiany przez astrofotografów. Łącznie 3noce po 3h; około 10klatek@15min na kanał. QHY695A, Ioptron CEM60EC, TS APO100Q. Poniżej poszczególne kanałyn w animacji. Kolejność SII, Ha, OIII. zmiana animacji
  46. 64 points
    Wiele razy próbowałem sfotografować ten układ podwójny. Kilka lat temu - z racji niedoświadczenia - pomyliłem nawet pobliską gwiazdę ze słabszym towarzyszem Syriusza. W tym roku, po kilku próbach, w końcu trafiłem na bardzo dobry seeing i udało się uwiecznić tego, wręcz ulotnego, białego karła, którego separacja wynosi obecnie 11,1 sekund kątowych. Całość była rejestrowana przy ogniskowej 5,8 metra 31-10-2019, zestawem: SCT9.25E, TV Powermate 2,5x, Baader LRGB, ASI290M. Poniżej fotografia złożona z wybranych ponad 400 klatek dla luminancji L oraz po kilkadziesiąt na kanały RGB. Z racji niskiego położenia gwiazdy nad horyzontem Syriusz mienił się wszystkimi kolorami i ciężko powiedzieć który jest tutaj dominantem.
  47. 63 points
    Mgławica planetarna oznaczona jako PK 164+31.1 potoczna nazwa to Mgławica Słuchawkowa znajduje się w gwiazdozbiorze Rysia w odległości 1600 lat świetlnych. Gwiazda centralna z której powstała mgławica to biały karzeł koloru niebieskiego o jasności 16,8 magnitudo , natomiast sama mgławica to obiekt o jasności 14 magnitudo. Materiał zbierany refraktorem TSAPO 130 i kamerą QHY 695A w ilości Halfa 10 godz. OIII 10 godz. RGB 2 godz. 30 min.
  48. 63 points
    Hej. Po ponad dwoch miesiacach czyhania na pogode w bezksiężycowe noce udalo mi sie upolowac dość rzadki obiekt. Głównym obiektem zdjęcia jest Pętla Jednorozca, czyli pozostałości supernowej SNR G205.5+0.5 pomiędzy Rozetą, a kompleksem mglawic Stożek/Choinka. Sprzet: Ioptrom CEM60EC, QHY695A, Samyang 135mm@3.5, filtry Chroma ~18h wodór i tlen @15min Ponizej prezentuje wersje z opisem oraz dość mocno pociągnięte surowe stacki wodoru i tlenu bez gwiazd . kadr obrócony o 180st dla lepszej prezentacji. Powiązane tematy:
  49. 62 points
    Cześć moje drugie podejście do tematu mocnego zbliżenia na Głowę konia z bliska, tym razem ujęte tak by lepiej złapać tez NGC2023. Jest to materiał zebrany w grudniu i styczniu za pomocą zestawu RASA 11" + ASI 178MMC. Skala 0,79 podana tutaj bez zmniejszania by można sobie było popatrzeć na detale. Unikałem przesadzonego kontrastu, bo niszczy to zdjęcie i jest niepotrzebny by wyciągać detale, naświetlenie daje sobie z tym radę samo. Wersja HaRGB w drodze. 337x180s Ha, gain 0 Wiezione na CEM120 EC bez wspomagania Bez cropa, 100% oraz wersja opisana. Zapraszam do zwiedzania.
  50. 62 points
    Już prawie zapomniałem jak dużo się tam dzieje. Niebieskie chmury Plejad są jak oaza na morzu pyłów. Canon 6D/135mm f3.5 iso 1600, 2h
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.