Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/26/19 in Posts

  1. 152 points
    Jestem raczej osobą która nie lubi się chwalić i przechwalać… ale tym razem jest to wydarzenie dla mnie tak ważne, że postanowiłem podzielić się z Wami tą niezwykle radosną dla mnie wiadomością. Moja praca zajęła pierwsze miejsce w kategorii „Planety, komety i asteroidy” podczas tegorocznego konkursu Insight Investment Astronomy Photographer of the Year 2020. Jest to naprawdę wielkie wyróżnienie porównywalne do tych jakie fotograf może otrzymać wygrywając konkurs World Press Photo czy dziennikarz zdobywając nagrodę Pulitzera. W tym roku do konkursu zostało zgłoszonych ponad 5000 prac z całego świata. Więc konkurencja jest ogromna. Znaleźć się wśród najlepszych astrofotografów takich jak Damian Peach czy Gerald Rhemann to naprawdę wielkie wyróżnienie. Zwycięską praca zatytułowałem „Space between us” („Między nami kosmos”). Zaprezentowano na niej bardzo bliską koniunkcję Jowisza i Księżyca z końca października 2019 roku. Oprócz tego na shortlistę w kategorii „Nasze Słońce” trafiła moja praca zatytułowana „Eruption” a prezentująca widowiskowy obszar aktywny AR2736 z marca 2020. Takie wyróżnienia powodują, że chce się inwestować czas i energię w ta pasję która pod naszym pochmurnym polskim niebem wymaga ogromnej dozy cierpliwości i samozaparcia Niestety ze względu na COVID-19 tegoroczna gala odbywa się tylko w wersji wirtualnej. Szkoda… bo było moim małym marzeniem odebrać taką nagrodę w Greenwich, w pobliżu historycznego obserwatorium gdzie południk zerowy przecina Ziemię na pół. Później na spokojnie pewnie jeszcze coś napiszę… PS: live streaming z imprezy https://www.facebook.com/royalmuseumsgreenwich/videos/669453140335286/ https://youtu.be/JXiW20S_710
  2. 140 points
    Od zawsze marzyło mi się osiągnięcie takiej rozdzielczości w fotografii Wenus, aby można było odwzorować ruch chmur siarkowodorowych w jej atmosferze. Dzięki pieczołowitej kolimacji mojego Dall-Kirkhama 190/3570 oraz kapce szczęścia (seeing) udało się to zrealizować dwa dni temu - 7 lutego 2020 Cała sesja trwała od 16:50 do 18:30 przy czym chwile najlepszego seeingu w paśmie UV (szczególnie podatnym na wpływ atmosfery) zanotowałem około 17:00-17:10 Około 18 planeta była już dość nisko nad horyzontem (21 stopni) więc detal chmur sukcesywnie się pogarszał (dodatkowo na skutek większej absorpcji UV przez grubszą atmosferę przy niższym położeniu planety). W paśmie IR tarcza planety jest jednorodna. Natomiast z użyciem filtra UV widzimy chmury w górnych warstwach atmosfery - dzięki temu, że siarkowodór bardzo mocno absorbuje promieniowanie UV Obrót samej Wenus wokół własnej osi (wenusjański dzień) trwa 243 ziemskie dni. Natomiast obrót jej atmosfery zajmuje zaledwie 4 ziemskie dni. Dzięki temu w odstępie 1-1,5h możemy już zaobserwować delikatną rotację struktur chmur. Poniżej zdjęcie z okresu najlepszego seeingu, porównanie kanałów UV i IR oraz dwie animacje ruchu chmur - jedna z mniejszym a druga z większym kontrastem. Mam też materiał z 8 i 9 lutego - ale nieco gorszy. Będę udostępniał w tym temacie w miarę progresu obróbki która jest dość czasochłonna. Sprzęt D-K 190/3580 + ASI 178MM-C Baader U + ZWO IR 850nm skala zdjęcia (0,058''/pix) EDIT - dodaję fotki z soboty 8 lutego
  3. 114 points
    Ostatnia anomalia pogodowa pozwoliła na robienie zdjęć Wenus przez pięć kolejnych dni. I tak oto powstała poniższa składanka zdjęć pokazujących "stan zachmurzenia" w dniach 21-25 marca Najlepszy seeing trafił się 23 i 24 marca. W pozostałe dni też było spoko ale jednak nieco słabiej. Podczas każdej sesji zebrałem około 80000 klatek w UV. Z tego w każdym zdjęciu do stacka wybrane jest najlepsze 1000. Do koloru (sztucznego) wykorzystałem kanał IR 1000nm w którym nie było widać żadnego szczegółu. Sprzęt ten sam co zwykle - skolimowany w punkt kwarcowy D-K 190/3570 i ASI 178MM-C z filtrami Baader U i chińskim IR 1000nm Z ciekawostek - patrząc na zdjęcia z 21 i 24 marca można doszukiwać się podobieństw. Rotacja wenusjańskiej atmosfery trwa około 3-4dni. W tym czasie układ chmur ulega ewolucji jednak wciąż są widoczne podobieństwa. W tym wypadku wygląda jakby główne pasmo chmur (to ciemne) z 21.03 przesunęło się do góry (na zdjęciu z 24.03) Natomiast między zdjęciami z 22.03 a 25.03 już tego podobieństwa nie widać tak wyraźnie, chociaż też w te dwa dni zasłona chmur jest bardziej "nasycona"...
  4. 99 points
    Hej, tym razem nie projekt "Taras" bo a ) zrobienie ciemnych mgławic w Wawie nie jest możliwe i b ) nie widzę tego obiektu z tarasu :-) Tak na prawdę nigdy nie podchodziłem do Ducha - strzelałem blisko ale jakoś w jego kierunku było mi nie po drodze. Powiedziałem sobie dość (nie mylić z Chylińską) i podczas wyjazdu astrofotograficznego na przełomie września i października 2019 roku postanowiłem - strzelam w ducha. Był do główny target na RODOS, ale pogoda nie pozwoliła zebrać tyle materiału, żeby stworzyć z tego zdjęcie, więc czekałem i czekałem :-) No i się doczekałem :-) Dwie rozgwieżdżone noce w maju, w trakcie których byłem pod ciemnym niebem, umożliwiły dopalenie materiału - jednak nie wiedziałem, że na niebie co rusz przechodziły cirrusy, które skutecznie "rozwaliły" kanały RGB więc rzeźba jaką robiłem by je poprawnie balansować zadziwiła mi mnie. Nie wyszło tak jak sobie marzyłem, no ale nie można mieć wszystkiego :-) Niemniej mogę powiedzieć, że w końcu zrobiłem vdB141 :-) Technikalia: AZ-EQ6 / Newton 8" f/5 / ASI1600MM-C Skala 0,78"/px LRGB 150:40:40:40 L-300sek RGB-180sek Ta wersja kolorystyczna chyba mi najbardziej odpowiada.
  5. 97 points
    Niezwykłej urody mgławicę Heckathorn-Fesen-Gull 1 można znaleźć w gwiazdozbiorze Żyrafy. Została odkryta w roku 1982 przez trio Heckathorn-Fesen-Gull podczas badania linii emisyjnych Drogi Mlecznej. Świetny opis tej mgławicy zamieścił na swojej stronie ( www.sternwarte-baerenstein.de) Marcel Drechsler:"HFG1 została stworzona przez gwiazdę centralną V664 Cas. Nie jest to pojedyncza gwiazda, ale gęsty układ podwójny składający się z białego karła i gwiazdy podobnej do Słońca, które są oddalone od siebie tylko o kilka milionów kilometrów i krążą wokół siebie co 14 godzin. Ponieważ układ podwójny V664 Cas porusza się bardzo szybko z prędkością 29 do 59 kilometrów na sekundę i wraz z mgławicą przepływa przez ośrodek międzygwiazdowy, następuje niebieskawy łuk szokowy. HFG1 pozostawia po sobie długi, czerwony ślad gazowy długości ok.10 000 lat świetlnych. Obraz HFG1 wyraźnie pokazuje interesującą strukturę mgławicy planarnej. HFG1 jest definiowana jako mgławica planetarna typu F, co oznacza, że wydaje się być równomiernie wypełniona. Wąski, niebieskawy łuk otacza centralny obszar z przerwą pomiędzy nimi. Łuk szokowy jest najjaśniejszy na południu, co wskazuje, że najsilniej oddziałuje tam z ośrodkiem międzygwiazdowym. Łuk szokowy nie jest całkowity, na północnym zachodzie jest prawie niewidoczny. Rdzeń ma trzy jasne płaty na południu i centralny otwór." O ile mgławica łatwo daje się "wyłuskać" w pasmie OIII, o tyle w Ha sama mgławica i tło wymagają wielu godzin naświetlania jasnym astrografem. Ja naświetlałem 20 godzin w bin 2. Abell 6 jest bardziej klasyczną mgławicą w stylu „bańki”. Jego emisja jest silniejsza w OIII niż w Ha i ogólnie pozostaje raczej słaba. Niemniej jednak jego struktura nie jest jednolita. Można zauważyć dwa cienkie płatki po stronie zachodniej i wschodniej oraz pewną nieregularność jasności na jej powierzchni. Setup: Officina Stellare Veloce RH200 ( f3), ATIK ONE 6.0 na ASA DDM 60. Filtry Baader Planetarium Ha (7nm), OIII(8.5nm) i LRGB. Ha: 60x1200 sekund bin 2, OIII:24x1200 sekund bin2, L:40x300, RGB: 15x300 na kolor. W sumie ponad 35 godzin.Brok/Warszawa-sierpień/wrzesień 2020. Opis:
  6. 95 points
    Wiele razy słyszałem od kolegów, że jak się sfotografuje coś pod naprawdę dobrym niebiem i dobrze się to poskłada, to obróbka idzie niemalże sama... Cóż jedna z 3 nocy spędzonych w Rozokach była naprawdę przednia, choć okno czasowe na Oriona było mocno wymagające... coś tam udało się uzbierać. Łącznie z 2 nocy... łącznie 176 klatek w 4 panelach głównych i 2 pomocnicznych po 2 minuty oraz 20 klatek po 10s na M42. Całość na HEQ5 i Nikon 610mod @ iso 1600+ Samyang 135/2 @ f/2.8. Składałem to z 5 dni używając naprzemiennie AstroPixelProcessora i Pixa i kręcąc nosem, aż stwierdziłem, ze lepiej nie będzie... (pewnie składałbym to i dłużej,gdyby nie fakt, że przy szybkim dysku na M2 swapowanie komputera aż tak bardzo nie boli, a Pix przy tej składance zaśpiewał sobie 89GB!!! RAMu :D). W końcu zabawa w PS była już czystą przyjemnością... ...z dedykacją dla tych co utrzymują mnie w formie i wersja dla kartografów: Pozdr i p.s. edited - ten resize jest jakiś taki mocno degradujący... co szczególnie widać na opisach... a gwiazdki w ogóle zniknęły...
  7. 91 points
    Wczoraj odkurzyłem sprzęt do Słońce po tym jak na GONG-u ( http://halpha.nso.edu/ ) zobaczyłem piękną protuberancję ze względu na kształt nazywaną "pillar prominence" ( z angielskiego, w tłumaczeniu na nasz ojczysty -> protuberancja filarowa albo po prostu filar) Tak ładnie wykształcone protuberancje tego typu to ostatnimi czasy rzadkość. Na zdjęciach poniżej widać ją w pełnej okazałości na zdjęciu z godziny 14:18. Wrzucam też składankę czterech zdjęć wykonanych między 12:30 a 14:30 Protuberancje filarowe są typem protuberancji spokojnych które potrafią "wisieć" nad chromosferę nawet kilka dni. Bresser Messier h-a mod (na bazie Lunt50 THaPT) 150/1200 + ASI 178 MM-C + barlow TV x2 kolor sztuczny, dodany w post-processingu
  8. 91 points
    W każdym plebiscycie na najpiękniejszy obiekt nieba północnego na mgławica ma szanse na podium. Mgławicowe otoczenie tworzy kapitalny kwiatek na niebie! Postanowiłem pokazać to zdjęcie w mieszanej technice Ha, OIII i LRGB, gdzie LRGB to głównie centralne "Kocie Oczko" i gwiazdy, natomiast te firany wokół to już OIII i Ha. Trochę skala nie pasuje, ale i tak 0.8 arcsec/piksel to sporo jak na możliwości z Warszawy. Ha: 30x1200 sek, OIII, 30x1200 sek, L: 45x300 sek, RGB 30x300 każdy kolor. Setup: FS 128, ATIK ONE 6.0 na ASA DM 60. Filtry Baader Planetarium. Opis:
  9. 86 points
    Zdjęcie w zasadzie testowe. Chciałem sprawdzić czy bez filtra lp ( którego zazwyczaj używam ) można samyangiem robić w kiepskich warunkach. Canon 6d, samyang 135 przymknięty do f 2,8 , około stu klatek po 115 sekund.
  10. 83 points
    Co tu dużo pisać - przyszedł czas podsumowania projektu Na razie kończę zmagania z rejestracją fazy Wenus, przynajmniej w tym sezonie. Czas się brać poważnie za Marsa Wykonałem 42 sesje wieczorne Rejestrowałem zmiany fazy, rozmiaru i chmur w UV Od 5 stycznia (rozmiar 13'' i faza 81%) do 29 maja (rozmiar 57'' i faza 1%) Warunki seeingowe były różne, od wyśmienitych, przez zadowalające (zazwyczaj) do słabych. Niemniej zawsze udawało się w miarę sensownie planetę zarejestrować. Sprzęt z jakiego korzystałem to: Astrofaktoria D-K 190/3560 na NEQ-6 + filtry Baader U, ZWO 850nm i IR1000nm Całość materiału jest już obrobiona i czeka na różnorakie mozaiki, kompozycje i podsumowania Oto pierwsze z nich. Trzy gify: - animacja zmiany fazy i rozmiaru "w poziomie" - animacja zmiany fazy i rozmiaru ze sztucznym obrotem + powrót do pierwotnej fazy (odbicie lustrzane) - to samo co wyżej ale szybciej wolniejsze wersje:
  11. 82 points
    Elo Jedno z moich najwiekszych wyzwń to strumienie gwiazd w NGC5970 oraz ten Kalmar! Pierwsze podejście do niego robiłem juz w 2016 roku z EDkiem i QHY8L. Teraz nadeszla pora na nieco glebsze palenie Materiał zacząłem zbierac w 3tygodniu kwietnia. Wszystko jedynie bez Księzyca. W księzycowe noce na celownik poszly najjasniejsze obiekty z Łabędzia. Czasami podczas nocy, pomiędzy chmurami łapałem 1 lub 2 suby. Nie było łatwo. Udało sie dobic do wstepnie zaplanowanej liczby klatek, tj 150szt. Finalnie do stacka trafiło kilka mniej. Nie zdecydowałem sie na wykonanie Ha, ponieważ to Kalmar ma być głównym obiektem tego ujecia. TS APO100Q (f5.8), Ioptron CEM60EC, QHY695A, Chroma OIII 3nm 140x20min, Chroma RGB łącznie 3h 50h naświetlania dla całego zdjęcia. Poniżej linki do info o odkryciu przez Nikolasa Outtersa oraz analize obiektu. http://outters.fr/wp/wp-content/uploads/2015/12/decouverte-OU4-eu.pdf http://outters.fr/wp/wp-content/uploads/2015/12/ou4_high_res.pdf http://www.astroscu.unam.mx/apn6/PROCEEDINGS/A1_Acker.pdf Link do AstroBin https://www.astrobin.com/7wcspr/?nc=user Poniżej opisane zdjęcie. Oczywiście do wersji RGB nie dało rady przenieść wszystkich subtelnych detali z mono dlatego zalaczam równiez mocno podkecony negatuwy bez gwiazd. Jako ciekawostkę załączam pojedyńczego suba (klatka referencyjna dla całego materiału) po kalibracji i najzwyklejszym SFT w pixie. Jak widać, obiekt niewiele odstaje od tła! edit. Orientacyjne umiejscowienie obiektu na niebie.
  12. 82 points
    Dawno temu zauważyłem, że z dobrego materiału Ha i OIII można wydobyć wiele ciekawych informacji graficznych o obiektach DS a klepanie oklepanych form wizualizacji HST/SHO ogranicza potencjał materiału. Poniżej moje graficzne opracowanie zagadnienia, na przykładzie znanej i lubianej Messier 27. Wszystko co zobaczycie, to mieszanie graficzne materiałem Ha i OIII, przeplatanie kanałów itp itd, nie posiada ono walorów estetycznych, ani jakościowych, demolka ma jedynie na celu zwrócenie uwagi obserwatora na niektóre aspekty budowy mgławicy Jakość detalu nie powala, ale pamiętajcie, że to amatorskie zdjęcia dużej skali, nadto, znajdźcie mi inne obrazowania M27 ujawniające to co ja pokazuje obracamy, aby podać ją w ćwiartkach i lecimy w rozbieranie na części poniżej - obróbka ujawniła intrygujące struktury wyłaniające się z pyłu poniżej - ściana niczym rafa w morzu poniżej - niczym wieża wspinają się różne struktury obrocik poniżej - ciemnica się wlewa niczym mgła a z niej na szczycie wyłaniają się kolejne struktury obrocik znane już wszystkim węzły (knots) obrocik przeciwległe ciorne intrygujące kotłowanko obrocik ciekawy obiekt, przypomina samolot przekraczający barierę dźwięku inna forma wizualizacji, robi cię ciekawie gdyż ujawnia nam niedostrzegane na innych opracowaniach struktury, jasną falbanę choć jak się przyjrzeć, struktura jest jeszcze większa a to był tylko jej brzeg i kolejne opracowanie poniżej w ciekawy sposób ujawnia nam, co się dzieje w tym znanym miejscu, udało nam się wniknąć i dostrzec kotłujące się wnętrzności rejonu i wciekającą nań ciemnicę na koniec, dla uspokojenia oczu, układ klasyczny ze znanym wężykiem (dolny prawy róg od gwiazdy centralnej) i cieniutkimi smugami idącymi od niej w prawa górną stronę z których uchwycenia jestem dumny Ostrzegam, ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem w powyższym zakresie
  13. 81 points
    Po paskudnej wiośnie pogoda pozwoliła zebrać materiał na parę obiektów. Pierwszy klasyk Irys 12h L i 8h RGB. Po długiej przerwie bo ostatnie LRGB robiłem 3 lata temu. Pozdrawia Jan
  14. 81 points
    Salar de Uyuni, czyli największe solnisko na świecie (ponad 100x100 km) to miejsce pozwalające na niezwykłe ujęcia. Warstwa soli jest idealnie równa, a wszelkie wystające elementy krajobrazu znajdują się bardzo daleko. Dodatkowo, okresowo jest ono pokryte bardzo cienką (rzędu 2-5 cm) warstwą wody, która prawie idealnie odbija światło. Gdy odwiedziłem to miejsce w lipcu, panowała akurat pora sucha, ale w niektórych miejscach znalazło się trochę wody. Miałem tylko jedną noc i tak na prawdę ok godzinę ciemnego nieba od zachodu Księżyca do końca nocy, ale to wystarczyło. Takie niezwykłe ułożenie centrum Drogi Mlecznej jest oczywiście zasługą odpowiedniej szerokości geograficznej. Pomarańczowa poświata na horyzoncie pochodzi od Księżyca tuż pod horyzontem. To zdjęcie wymagało bardzo specyficznego podejścia do obróbki. Jest to tak na prawdę 5 stacków. Góra to 3 stacki z różnej ilości zdjęć (20-100). "Średni" stack posłużył jako zdjęcie bazowe, które niestety z powodów geometrii obiektywu i braku prowadzenia rozjechał się w górnej części. Ten obszar uzupełniłem stackiem z mniejszej ilości klatek. Natomiast najdłuższy stack posłużył dla okolic pasa DM, przy czym został dopasowany geometrycznie do zdjęcia bazowego. Chodzi o to, że na zdjęciach widać bardzo wyraźną refrakcję i musiałem sprawić, aby stack obejmujący zdjęcia z nieco wyższego położenia DM pasował geometrycznie do jej rzeczywistego położenia. Dolna część była stackowana osobno z ok 30 klatek (ponieważ gwiazdy poruszają się w przeciwną stronę...), a ostatni stack ze 150 klatek był nieruchomy na potrzeby pierwszego planu. Każda ekspozycja to 13s f/2.8 ISO8000. Nikon D750 mod + Tokina 11-20 @ 16 mm Materiał użyty do tego zdjęcia to klatki robione z myślą o timelapse, który możecie zobaczyć w drugiej połowie mojego już publikowanego filmu:
  15. 81 points
    Canon 6d, Newton 200/1000, 100 x 8 minut + ha 80 x 8 minut. Wodór zbierany w Warszawie, RGB z okolic Warszawy ( około 60 km)
  16. 80 points
    Jeden z najpiękniejszych regionów nieba. Ten wielobarwny obszar zawiera szereg mgławic pyłowych w tym IC 4592 oraz IC 4601 również widoczne z Polski. Charakterystyczne niebieskie zabarwienie mgławic refleksyjnych jest spowodowane tym, że pył międzygwiazdowy dużo silniej rozprasza światło niebieskie. Kompozycja 43x3min, FSQ106 f3.65, Nikon810A, #TivoliFarm, #Namibia.
  17. 80 points
    Wreszcie udało się wszystko - idealna pogoda, brak Łysego, głęboka noc i idealna miejscówka bez łuny na drodze do komety. Efekt następujący: 65x60s, f/2, ISO400, stack na kometę i gwiazdy Samyang 135 + Nikon D750 mod + CEM25EC I wersja bez gwiazd:
  18. 79 points
    NGC 4565 - Galaktyka Igła z gwiazdozbioru Warkocza Bereniki. Obiekt znany więc jakoś szczególnie nie będę się rozpisywał. Jedna z najładniejszych "krawędziówek" Jasność około 10,5mag. Rozmiar 15,9' x 1,9' Jak pierwszy raz ustawiłem kadr to bałem się, że nie dam rady jej zmieścić w kadrze. Taka jest wielka. Jakoś po skosie udało ją się upchnąć ale musiałem mocno pilnować dryfu żeby potem nie obcinać stacka. Materiał mocno wysezonowany (przynajmniej jak na mnie ) ale uczę się cierpliwości w obróbce. Zbierany od 17 do 24 kwietnia. Potem trochę leżał na dysku. W międzyczasie robiłem kilka podejść do obróbki, aż w końcu wziąłem się za nią na dobre kilka dni temu. I oto efekt. Na razie lepiej nie potrafię. Odszumianie minimalne (tylko w tle, na galaktyce nic), ostrzenie z umiarem, dekonwolucja. Sporo walczyłem z gradientami i skośnym szumem który tym razem, pomimo ditheringu i różnego nachylenia galaktyki podczas sesji, pojawił się na luminancji. Udało się to w miarę opanować. Natomiast jestem zadowolony z samego detalu na galaktyce - myślę, że jestem blisko maxa jaki mogę wyciągnąć z teleskopu na tym montażu (EQ6). Może po przesiadce na montaż Gemini będzie lepiej ale to dopiero za kilka miesięcy. W porównaniu z fotką z 2018 roku jest dużo lepiej a to w sumie najważniejsze bo "progress is everything". Sprzęt i ekspozycja: Astrofaktoria Newton 350/1400 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 2200x 10s (gain 86%) -> wybrane ręcznie z 4000 klatek RGB - 500 x 12s (gain 86%) na kanał skala setupu - 0,35''/pix zaktualizowana wersja 80% stara wersja 80% dodaję jeszcze wersję "ordynarnie" wygładzoną, a co
  19. 79 points
    Wykorzystując wolny czas podczas domowej kwarantanny oraz permanentny brak pogody w Hiszpanii zabrałem się po raz drugi za galaktyki M81,82 wykonane w obserwatorium EyE. Wcześniej już poświęciłem dużo uwagi obróbce tego zdjęcia ale skupiłem się jeszcze na detalach i wodorze oraz delikatnie na plastyce obiektów. Pierwotnym celem było wyciągnięcie z tła pyłów IFN przez co analizując zdjęcie zauważyłem lekkie zaniedbanie w detalach samych galaktyk. Udało się to jeszcze dopracować. Łączny czas 25h (Ha,L,R,G,B) 24,5h Ha 25x900s, L 26x60s, L 59x600s, R 25x300s , G 25x300s, B 44x300s, (binx1) TEC140 f/5,2 Paramount MyT, QHY695A
  20. 78 points
    Fazy Wenus, czyli zmienne oblicze Gwiazdy Wieczornej i Jutrzenki - 2020r Projekt obejmujący osiem stanowisk Wenus przed koniunkcją i osiem po koniunkcji, która wystąpiła 3 czerwca br.Obserwacje tak planowałem aby rozmiary Wenus różniły się o około 5". Największy rozmiar kątowy planety na zdjęciu: 15 czerwca - 54.10" odpowiadający odległości od Ziemi 0.31 AU oraz najmniejszy rozmiar: 8 lutego - 16.07" odpowiadający odległości 1.04 AU. Nie sądziłem, że tak to się rozwinie. 2 lutego, zimową porą w słabych warunkach, nisko nad horyzontem, obraz planety nie mógł stać się "punktem zapalnym" projektu - a jednak... Kilka pierwszych faz było raczej poszukiwaniem okazji do zdjęć przy dobrym seeingu ale tak jak rósł rozmiar planety, tak rosło moje zadowolenie a planowanie sięgało coraz dalej i przybliżało mnie do czerwcowej koniunkcji (złączenia dolnego ze Słońcem). Najciekawiej było w maju, kiedy Wenus w malejącej fazie zbliżała się do Słońca i trzeba było wymyślać sposoby aby ją odpowiednio wcześnie zauważyć i dopóki była jeszcze wysoko, sfotografować. Gdy wszystko miałem już opanowane, aura powiedziała - nie! Potencjalnie najciekawsze ujęcia przepadły w morzu kłębiących się chmur. Wtedy to chyba zawziąłem się i postanowiłem nie kończyć projektu. Po koniunkcji Wenus była już łatwiejszym celem. Jako Jutrzenka swoim blaskiem wdzięcznie witała swojego wytrwałego obserwatora i miałem wrażenie, że byłem jedynym, który postanowił asystować wschodom Porannej Gwiazdy, bo moje kolejne posty w dziale "Wenus - 2020" nie były przedzielone innymi obserwacjami. W planowanych momentach nawet pogoda była bardziej przychylna. Symetria naturalnie wpisuje się w kanon piękna, zatem zestawienie faz musiało być symetryczne. Nasuwa się pytanie - dlaczego nie stworzyć coś jeszcze bardziej symetrycznego - weneriański odpowiednik Uroborosa (węża pożerającego własny ogon)? To jeszcze nie jest przesądzone ale realizacja tego pomysłu miałaby moim zdaniem cechy nużącego tasiemca serialowego. Może gdybym zaczął od początku, czyli od fazy pełni i najmniejszej wizualnie tarczy... Refraktor achromatyczny TS152/900, Barlow Celestron Ultima 2x (F ekw. 2200mm), ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (1000/5000), Registax6, Drizzle 150%. Łącznie wykonałem 20 sesji fotograficznych. Przedstawiam składankę zdjęć powiększoną 120% wobec rzeczywistych rozmiarów planety na matrycy.
  21. 78 points
    Nigdy wcześniej nie fotografowałem w kolorze tego obiektu. Pierwszy w katalogu Messiera, mgławica Krab. Skala może nie taka jak na ten obiekt ale rodzynek się załapał. Nowe filtry Chroma bardzo przypadły mi do gustu i może za wcześnie jeszcze mówić ale między baaderami dzieli je duża przepaść. Sprzęt: TEC 140 f/5,2 Paramount MyT, QHY695A Ekspozycje 14,5h Ha 21x1200s, SII 12x1200s, OIII 10x1200s Obserwatorium EyE,
  22. 77 points
    Mgławica Crescent kończy cykl zdjęć oraz bardzo ciekawy i doświadczalny poniekąd etap zdalnej fotografii e-EyE w Hiszpanii. Jak się okazało fotografowanie na odległość jest możliwe co więcej warto próbować realizować takie przedsięwzięcia. W e-EyE przez rok i osiem miesięcy powstały 24 fotografie nie licząc dodatkowych wersji w różnych technikach. Łączny czas naświetlania to 440 godzin. Bardzo dziękuję Tomkowi Piwkowi (SerwisAstro.pl) oraz Pawłowi Łańcuckiemu za wspólnie spędzony tam czas Nie oznacza to oczywiście końca naszej działalności i współpracy, działamy dalej! NGC6888 to rekordowo długo naświetlane zdjęcie 34,5 godziny z czego większość przeznaczyłem na rejestrowanie siarki, której w tym obiekcie jest proporcjonalnie bardzo mało. Poniżej Crescenta (SHO) wersja Ha oraz animacja przedstawiająca różnice w strukturach oraz pyłach między kanałem siarki oraz tlenu. Sprzęt: Paramount MyT, TEC140, QHY695A Ekspozycje: 34h SII 22x1800s Ha 43x1200s OIII 28x1200s
  23. 77 points
    Cześć, :-) to mój pierwszy post na Astropolis. Jestem Marta i od roku zajmuję się bardzo amatorsko astrofotografią, głównie szerokich kadrów głębokiego nieba. To moje ostatnie zdjęcie - Mgławica Ameryka Północna i Mgławica Pelikan. Zdjęcie naświetlałam przez niecałe 5 godzin z balkonu w niewielkim mieście (niebo klasy 4 według skali Bortle'a) przez dwie noce zaraz po pełni Księżyca (98% i 95% oświetlenia) przy użyciu filtra L-enhance. Byłam ciekawa jak ten filtr poradzi sobie przy tak dużym oświetleniu. Sprzęt, którego użyłam to WO WhiteCat51, Canon 600d modyfikowany, wyżej opisany filtr i montaż SkyWatcher Star Adventurer. Obróbkę zdjęcia zaczęłam w DeepSkyStacker (tylko stack), potem Pixinsight, Photoshop i Lightroom. Na zdjęcie złożyło się: 158 klatek x 90 sekund ISO 800 (plus 30 darków i 30 flatów), 66 klatek x 50 sekund ISO 1600 (plus 25 darków i 20 flatów). Jestem ciekawa Waszej opinii - nie obrażam się za krytykę, wyciągam wnioski i uczę się na błędach, także proszę o szczere komentarze. :-)
  24. 76 points
    Nie chcę w tym miejsc rozwodzić się na temat aktualnej sytuacji epidemicznej (słyszymy to wszędzie z dużą intensywnością) więc przejdę od razu do rzeczy. Wielu członkom naszej społeczności wirus skomplikuje życie w sferze ekonomicznej i ten post chciałbym dedykować właśnie im (nam). Być może potrzebujecie wsparcia reklamowego, może zaczniecie w domach robić jakieś rękodzieła, albo elektroniczne wynalazki. A może macie jakąś inną inicjatywę, w której potrzebujcie tzw. zasięgu i odbiorców. Astropolis codziennie odwiedza kilka tysięcy ludzi, a w skali miesiąca kilkadziesiąt tysięcy. Grupa odbiorców nie jest homogeniczna. Astronomią zajmują się bardzo różne grupy społeczne, od uczniów/studentów, przez pracowników sklepów, po prezesów wielkich firm. W zasadzie znajdziecie tu każdy istniejący zawód. To co chciałem powiedzieć: wykorzystajcie ten potencjał. Na czas pandemii otwieram Astropolis na dowolną komunikację reklamową - także zupełnie nie związaną z astronomią. Jeżeli coś robisz i potrzebujesz wsparcia, zasięgu, reklamy - po prostu załóż wątek, opisz swoją sytuację i to, czego potrzebujesz. Wątek nie zostanie usunięty, ani nie będziemy za niego pobierać żadnych opłat. Nie pytajcie mnie na PW: "Jesion, czy mogę napisać to i to" - to jest czas, w którym wszyscy musimy siebie wspierać, bo wszyscy znaleźliśmy/znajdziemy się w podobnej sytuacji. Tematy astronomiczno-astrofotograficzne o istotnym znaczeniu mogą być dodatkowo promowane banerami na głównej stronie. Informacje proszę umieszczajcie w dziale "Społeczność AP". Jeżeli będzie ich więcej, to zrobię osobny działa. Życzę Wam zdrowia, spokoju i wiele wytrwałości w tych trudnych czasach. Trzymajcie się! Adam
  25. 75 points
    Ciekawy, rzadko fotografowany obiekt w konstelacji Liska. Jest to gromada NGC 6823 w otoczeniu mgławicy emisyjnej NGC 6820. Bardzo znikoma ilość rejestrującego się pasma w tlenie czynią ten obiekt dość kłopotliwym w wąskopasmowej obróbce Zdjęcie wykonałem na przełomie maja i czerwca w obserwatorium e-EyE Paramount MyT, TEC140, QHY695A, Chroma 5nm filter set Ekspozycje: (łącznie 25h) Ha 30x1200s, SII 16x1800s, OIII 14x1800s binx1 Wersja z gwiazdami i bez:
  26. 75 points
    Dwa lata zbierałem 1570x20s Ha oraz 300x20s OIII, potem trzy miesiące stackowałem to moją metodą stacki/stacków, kolejno klatka odniesienia nr 1, ....nr 200 i tak 5x potem każdy pakiet 200szt obrobiłem na 5 różnych sposobów, potem zestackowałem 1000 stacków. Chodziło o wydobycie maxa z detalu siedzącego w materiale i wygładzenie go stackami stacków który uśrednia różne artefakty różnych obróbek a utrwala detal. A wystarczyło by mieć pogodę i narobić 5000 klatek Afekt finalny widać poniżej. Obraz to bicolor z kanałem G na bazie Ha+OIII. Skupiłem się jedynie na jasnych partiach mgławicy. Newton 320/1500 + ASI 290MM-C + Baader Ha7nm + Baader OIII 8nm
  27. 74 points
    Zacznę od zdjęcia a potem będą technikalia, opisy zbierania materiału oraz informacje o obróbce 6 maja faza Wenus zmalała poniżej 20% więc zaczął się najlepszy okres kiedy możemy podejmować próby rejestracji promieniowania termicznego powierzchni Wenus. Czas ten potrwa mnie więcej 17-18 maja kiedy to planeta będzie już zbyt blisko Słońca i kontrast zmaleje uniemożliwiając (lub utrudniając) rejestrację tego zjawiska. Temat podejmowałem już w 2017 roku: Ale w kwestii przypomnienia o czym jest to zjawisko (poniżej stosuję małe prawo „kopiego-pejsta”, przepraszam ) Wenus posiada grubą atmosferę złożoną głównie z dwutlenku węgla. Powoduje to, że na planecie występuje bardzo silny efekt cieplarniany podgrzewający powierzchnię planety do około 450 stopni Celsjusza. Gorąca powierzchnia promieniuje w paśmie podczerwieni w zakresie od 950 do 1000nm (najsilniej w okolicy 1005nm) i tak się dobrze składa, że dwutlenek węgla w wenusjańskiej atmosferze jest „przezroczysty” akurat dla tej długości fali w okolicy 1 mikrona. Zarejestrowane promenowanie termiczne pokaże nam szczegóły ukształtowania powierzchni planety pod atmosferą – dlaczego? Obszary wyżynne i góry mają nieco niższą temperaturę od obszarów nizinnych – dlatego na obrazach w bliskiej podczerwieni (1000nm) obszary wyżynne będą wyraźnie ciemniejsze od nizin (na zdjęciach jako jasne obszary). Bogatszy o doświadczenia z 2017 roku wyposażyłem się w nowe filtry do rejestracji promieniowania termicznego. Mój stary filtr: https://archiwum.allegro.pl/oferta/filtr-podczerwieni-950nm-40-5mm-do-aparatu-i6668284511.html ciągle pozostał w użytku ale zestackowałem go z filtrem 1000nm z Aliexpress: https://pl.aliexpress.com/i/1702050510.html Jego transmisję zbadał kolega @MaciejW https://astropolis.pl/topic/57881-%E2%80%9Edark-side-of-venus%E2%80%9D-%E2%80%93-mapa-promieniowania-termicznego-powierzchni-planety-projekt-fotograficzny/?do=findComment&comment=808292 i okazało się, że ma on transmisję bardzo podobną do używanego i popularnego w fotografowaniu termicznym Wenus filtra Schott RG-1000 http://www.vpglass.com/filter_glass/schott_rg1000_filter_glass.html Więc wyglądało, że sprawa filtrów jest rozwiązana i w tej kwestii byłem przygotowany. Do rejestracji używałem teleskopu od @Pablito → Astrofaktoria Newton 350/1400 i kamery T7 (klon ASI 120MM). Może zastanawiacie się dlaczego zrezygnowałem z mojej podstawowej kamery ASI178MM na rzecz kamery starszej generacji? Otóż okazało się, że ASI178 generuje bardzo nieładny pattern składający się z „powidoków” Wenus które otaczały podstawowy wyostrzony obraz. Zjawisko to praktycznie uniemożliwiało rejestrację emisji termicznej. Kamera T7 była wolna od tej „aberracji” więc użyłem jej pomimo że dawała mniejszą skalę No dobrze, wiecie jak był dobrany sprzęt. Teraz ekspozycja Sygnał termiczny Wenus jest bardzo słaby, naprawdę słaby... Dlatego zdecydowałem się przetestować dwa podejścia: długi czas naświetlania i mały gain oraz krótki czas naświetlania i duży gain. Poniżej znajdziecie informacje na temat dwóch sesji: sesja 8 maja 2020 od 21:14 do 22:30 ekspozycja 600 x 4 sekundy, gain 20/100, gamma 95 brak wiatru, kompletna cisza, seeing bardzo dobry nawet przy wysokości planety 10 stopni nad horyzontem sesja 9 maja 2020 od 21:10 do 22:00 ekspozycja 1700 x 500ms, gain 60/100, gamma 95 lekki wiatr uniemożliwiający wejście z czasami powyżej 1 sekundy, seeing średni do słabego Jak widzicie w obu przypadkach detal jest podobny do symulacji. Oczywiście mamy tutaj spore zniekształcenia, na początek przez atmosferę Wenus a potem przez ziemską atmosferę, więc musicie być wyrozumiali – tu nie będzie 100% zgodności – ja jestem mega zadowolony że na przykład widać wyraźnie „podkowiastą” strukturę Phoebe Regio i wyraźną ciemną plamę Beta Regio Przy czym detal jest podobny zarówno 8 jak i 9 maja (obrót planety na przestrzeni kilku dni jest minimalny) Jak porównam krótkie ekspozycje z dłuższymi. Materiał i stack z ekspozycji 4-sekundowych jest gładszy, łatwiejszy do ostrzenia i obróbki. Stacki „krótkoczasowe” są szorstkie i trudniejsze w wyłuskiwaniu detalu. Myślę, że idealnym kompromisem (przy teleskopie f/4) byłoby stosowanie czasów około 1 sekundy i gainu w okolicy 40. Tak czy inaczej w przypadku dużego wiatru możemy nagrywać z krótczymi czasami, przy wyższym gainie ale finalnie musimy zebrać dużo więcej klatek aby efekt był satysfakcjonujący ( myślę że 1500-2000 klatek na stack jest ok) Na koniec kilka słów o obróbce. Praktycznie tutaj manipulowałem tylko dekonwolucją i „unsharp mask” w programie ImPPG Finalne „gładkie” zdjęcie jest połączeniem kilku fotek w których zastosowałem coraz to agresywniejszą obróbkę i detal przeniosłem (z użyciem masek :P) na warstwy o mniejszej i zerowej obróbce. Myślę, że poniższa grafika pokaże jak powstawało finalne zdjęcie. Chcę żeby to było jasno pokazane i nie wzbudzało „podejrzeń” o manipulacje To na razie tyle. Temat będę aktualizował o ile pogoda pozwoli Oczywiście zapraszam do dyskusji i dzielenia się swoimi osiągnięciami.
  28. 74 points
    Canon 6d, Apo 71/347, ponad 70 klatek po 3 minuty (niewielka część klatek z zeszłego sezonu)
  29. 73 points
    Najcieńszy z cienkich rogalik Księżyca - 16.09.2020r W ubiegłym miesiącu z rozmysłem zrezygnowałem z fotografowania jednodniowego Księżyca przed nowiem, chociaż wszystko miałem przygotowane i widziałem go w lornetce. Pomyślałem, że stracę motywację do polowania na cienki rogalik. Byłoby to wszak ekstremum moich możliwości. Dzisiaj niebo uśmiechnęło się do mnie pogodnie, niezmąconym aż po horyzont rumieńcem wysyłało zaproszenie, a rogalik Księżyca w popielatej poświacie na wysokości marnych kilku stopni, jak model ustawił się do sesji fotograficznej. W dzisiejszym przedsięwzięciu nie chodziło o cienki rogalik jako taki, chodziło mi o takie zdjęcie, na którym można dostrzec wiele szczegółów i można je pewnie zidentyfikować. Wysokość 9 stopni. Choć obraz jest niespokojny i brakuje mu ostrości zaczynam nagrywać pierwszy klip, bo chcę uniknąć trudności w składaniu mozaiki z jasnym tłem. Przeszkadza plątanina linii wysokiego napięcia. Przecież Księżyc to nie ptak - mruczę pod nosem. Drugą część sesji muszę przerywać, ale w końcu wszystko się układa jak powinno. Najcieńszy z cienkich (jeszcze na surowo) w szumie elektronowym mojego komputera uzmysławia mi, że właśnie zatrzymałem w czasie kawałek historii, może nic nie znaczący w skali temporalnej widok-zdarzenie-moment ale jakże miłe i ważne dla mnie przeżycie. A jeszcze cieńszy... może się zdarzy. Księżyc 1 dzień i 7,5 godziny przed nowiem ( -31h ), 16 września 2020r o godzinie 05.30, na wysokości zaledwie 9 stopni nad horyzontem. Warunki słabe - obraz drżący, zmienny. Niebo klarowne aż po horyzont, plus 16 stopni, wilgotno. Libracja południowo zachodnia (W -4.6o; S -6.1o). Refraktor achromatyczny TS152/900, ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (200/2000), Multistacking, Registax6. Microsoft ICE.
  30. 73 points
    Kolejna na forum M31, ta jest według mojej wizji i pomysłu, zatem nie skupiałem się na tym, czy kolory obiektu i gwiazd są właściwe. Na pewno nie jest to ostatnia wersja, bo pierwszy raz nazbierałem ok 7h na jeden obiekt (84x300 sek, ISO400). Bez żadnych wątpliwości jest to moje najlepsze zdjęcie, które będzie wymagać trochę innych technik, jakie znałem do tej pory. Materiał z tego weekendu, zbierany w Małdytach.
  31. 73 points
    Hej Materiał palony podczas duzego Księzyca. Bezksiężycowe nocki zarezerwowane pod inny obiekt. Udało sie ogarnąć po około 25klatek na kazdy kanał w 15min subach, łącznie około 21h. Mapowanie kolorów R-SII, G-Ha, B-OIII. QHY695A, filtry Chroma, Ioptrom CEM60-EC, TS APO 100Q Astrobin https://www.astrobin.com/ksn064/?nc=user Poniżej dodaje animacje poszczególnych kanałów. Jedynie proste rozciaganie materiału, bez żadnych innych zabiegów. Wg mnie najfajniejsze struktury wychodza w siarce. Alternatywne wersje z forum: 1 2 edit: mikro mod kolorow
  32. 73 points
    Hej, Mamy w końcu upragniony weekend! To idealny czas na podziwianie letniej wstęgi Drogi Mlecznej, do czego was zachęcam! Ja w zeszły weekend własnie spędziłem na podziwianiu oraz fotografowaniu Drogi Mlecznej i pięknej Komety C/2020 F3 NEOWISE we wsi Siemiony na Podlasiu. Panorama 36 x Canon EOS R mod plus Sigma 28mm f1.4 ART @ f1.8 ISO3200 15s
  33. 72 points
    Materiał z zeszłego pogodnego tygodnia - trafiło się kilkanaście bezchmurnych i bezwietrznych godzin więc setup do większej skali mógł spokojnie pracować. Niestety seeing nie był wybitny - raczej przeciętny. Kiedy było lepiej to paliłem luminancję a kiedy warunki się pogarszały to przerzucałem się na kolor No ale przynajmniej udało się zebrać ilość materiału pozwalającą na nieco mniej bolesną obróbkę (choć i tak nie było łatwo ). Samej luminancji miałem ponad 3000 klatek, ale finalnie wybrałem 1500. Co do obiektu - raczej rzadko fotografowany. Pewnie ze względu na rozmiar. Jest to galaktyka spiralna z gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy. Zaskakująco jasna (10mag) co przy niewielkich rozmiarach rzędu 8,1' × 3,5' daje sporą jasność powierzchniową. Cechą charakterystyczną tej galaktyki są niejednorodne, gęsto "skręcone" ramiona porozdzielane pasami pyłu. Na zdjęciach w większej skali możemy dopatrzeć się wielu niebieskich obszarów - skupisk młodych gwiazd oraz czerwonych mgławic wodorowych. Newton 350/1400 na EQ6 +ASI 178MM-C L: 1500 x 8s (gain 82%) RGB: 500 x 8s (gain 82%) na kanał korektor MPCC skala natywna: 0,35''/pix
  34. 72 points
    Mgławica NGC2237 jest mgławicą emisyjną położoną w konstelacji Jednorożca. Czasy ekspozycji: Ha-12x900s bin1, OIII, SII-10x600s bin1, kamera FLI 11002, teleskop ASA 10Nf3,6, montaż ASA DDM60. Lokalizacja - Lubiaszów Stary.
  35. 72 points
    Trochę odgrzewany kotlet - ale dość długo męczyłem się z wyrównaniem materiału Pierwsze zdjęcia pojawiły się tutaj: W końcu po kilku miesiącach sezonowania, jeden z najciekawszych obszarów aktywnych na Słońcu z tego roku doczekał się animacji. Niestety nie robiłem flatów więc dość mocno jest widoczny paproch z matrycy i pierścienie Newtona które latają po całym ekranie. Ale na tym etapie już nic z tym za bardzo nie zrobię Materiał z 26 marca 2019 Sprzęt: Bresser Messier 152/1200 + barlow TV x2 + ASI 178 MM-C etalon od Lunt 50 THaPT + ERF BelOptic Ekspozycja po około 5-8ms, gain w granicach 200, gamma na 30% GIFy z serwera Astrobin, ponieważ Astropolis nie przyjmuje takich dużych plików (15MB) - poczekajcie aż się załadują
  36. 71 points
    24 grudnia 1908 roku George Willis Ritchey sfotografował Wielką Mgławicę w Orionie (M42). Była to pierwsza ekspozycja wykonana za nowego pomocą 60-calowego teleskopu, którego sam zaprojektował i zbudował, będąc genialnym optykiem i inżynierem. Można powiedzieć, że pchnął astrofotografię na zupełnie nowy poziom. Znalazłem właśnie oryginalne zdjęcie (skan z płyty) i od razu pomyślałem, żeby porównać je ze współczesnym. Abstrahując od jakości (która mimo upływu lat jest wspaniała) chciałem przekonać się, czy kosmos jest statyczny (taki jak nam się na codzien wydaje), czy jednak gwiazdy nie stoją w miejscu (tak jak wiemy z astronomii). Połączyłem dwa zdjęcia - jedno z 1908 roku, zaś drugie z 2019 roku. Efekt jest piorunujący. Wiele gwiazd przemieściło się o znaczny dystans, a to zaledwie 111 lat, co w kosmicznym ujęciu czasu jest nieistotnym mignięciem oka. Przyjrzyj się dokładnie, a zobaczysz galopujące gwiazdy. Mi opadła szczęka. Oryginalny artykuł o płytach z teleskopu Mount Wilson: http://nautil.us/issue/32/space/these-astronomical-glass-plates-made-history Zdjęcie do porównania pochodzi z tego wątku.
  37. 71 points
    Najdziwniejsze zdjęcie krateru Kopernik (Copernicus) jakie kiedykolwiek wykonałem. Od lewej kratery: Lansberg, Reinhold a po prawej Eratosthenes i jeszcze fantomowy Stadius. Góry Karpaty otaczające Kopernika i widoczne na zachodzie kopuły. Cały ornament zdjęcia to głównie promieniście rozrzucona materia wokół krateru, szereg bruzd i grzbietów, esowate klastry maleńkich kraterów, subtelne falowanie rozbiegające się od centrum impaktu a całość wzmocniona piękną impresją światłocienia z masywnym cieniem w kraterze Copernicus. Krytyka i spostrzeżenia mile widziane. Refraktor achromatyczny TS152/900, Barlow Celestron Ultima 2x (F ekw. 2270mm), ASI290MM, Filtr Baader Halpha 35nm, EQ-ATM, FireCapture2,6, Autostakkert!3 (400/2000), Registax6. 2019r Chciałem przede wszystkim Wam dać satysfakcję, że sami wpadniecie na to, że zdjęcie tworzą dwa odrębne obrazy. Jeden wykonany w tym roku - 1 maja o godzinie 21.07, drugi siedem miesięcy wcześniej - 23 września 2019r o godzinie 04.57 - oba z mojego przydomowego podwórka. Jasnym jest, że jedno zdjęcie odpowiada fazie kilku dni po pierwszej kwadrze a drugie kilku dni po ostatniej kwadrze. Obrazy są niemalże swoim dopełnieniem. Urzekła mnie myśl, by dokonać ich połączenia i cieszyć się (?) widokiem światłocienia po obu stronach krateru Kopernik, co jest niemożliwe do zobaczenia w rzeczywistości. Nagiąłem więc trochę "prawa fizyki" jak i prawidła rzetelnej relacji, i stworzyłem namiastkę księżycowej iluzji pt. "Najdziwniejsze zdjęcie krateru Kopernik". Cieszę się, że taki miraż Wam się spodobał.
  38. 71 points
    Ponieważ ostatnio pogoda nas nie rozpieszcza postanowiłem odświeżyć stare zdjęcia i dodać do nich materiał, który uzyskałem w tym roku na przełomie kwietnia i maja. Dodatkowo zainspirowały mnie piękne zdjęcia galaktyk Tomasza Habaja. Obaj mamy sprzęt o prawie o takich samych parametrach. Teleskop ASA 10N to prawie to samo co Orion Optics AG 10N. Optyka ASA pochodzi od Oriona UK. Kamera Atik One 6.0M, ma ten sam czip Sony co kamera SX694 Tomasza. Przedstawiam czasy ekspozycji M 63-LRGB: 350/30/30/30 min., M13-LRGB: 120/20/20/20. Lokalizacja - Lubiaszów Stary.
  39. 71 points
    Hej. Po około 25 klatek na kanał w 15min subach. łącznie ~19h exp SHO, TS APO100Q, QHY695A, Ioptron CEM60EC, filtry chromy Dawno nie miałem takiej sieczki pogodowej podczas zbierania materiału. Niektóre klatki zbierane po 2-3sztuki na noc w dziurze pomiędzy chmurami i nagłym deszczem. dla zaintereswowanych zewnętrzny link https://www.astrobin.com/zekq99/?nc=user Zagadka. Gdzie ukryła się PN G086.2-01.2 ? widok na poszczególne kanały w kolejności SII, Ha, OIII kadrowanie na mgławicy
  40. 71 points
    Po prostu Ro Ophiuchi z Bieszczadów, z nocy na 21/22 kwietnia 2020 roku. Skorpion i Wężownik to miejsce przepięknych kolorów w kosmosie. Nie jest łatwo w innych częściach wszechświata spotkać Aż tak dużo żółtego koloru. A tutaj . I to w różnych tonacjach i przejściach , po prostu na bogato. Polska jest o tyle w niezręcznej sytuacji ,ze ten fragment nieba w najlepszym momencie jest tylko 14 st na horyzontem . Taka a właściwie niskość generuje następne problemy. Musza być dobre warunki atmosferyczne żeby wykonać zdjęcie zadowalające. Ten fragment nieba ma jeszcze inna perełkę gwiazdę Antares ( jest to nadolbrzym w nomenklaturze ) Żeby było Mało mamy bonus, gromadę M4 skupisko gwiazd oddalonych o 7200 lat świetlnych. Wspaniała Sigma 105mm f1.4 ART połączona z Canonem 6Da i efekt gotowy. 51x120s ISO2500 @ F2.5 iOptron CME25P
  41. 70 points
    Oprócz Wenus w tym roku na naszym niebie zdecydowanie będzie królował Mars. Na razie nieśmiało podnosi się nad horyzontem tuż przed wschodem Słońca ale już za parę miesięcy, we wrześniu i październiku zdecydowanie się to zmieni. Opozycja Marsa wypadnie 6 października. Planeta będzie miała wtedy rozmiar około 22,5'' (czyli niewiele mniej niż podczas Wielkiej Opozycji sprzed 2 lat) i jasność prawie -2,6 Ale nie to jest najważniejsze - Mars będzie górować na wysokości 44 stopni! Wystarczająco wysoko aby wpływ atmosfery był już znacząco ograniczony - ostatnie opozycje to górowanie na wysokości 10-15 stopni więc w tym roku będzie naprawdę nieźle Obecnie można już próbować łapać Marsa tuż przed wschodem Słońca. Ma on obecnie jasność w granicach 0mag i rozmiar kątowy 8,7'' Co prawda około 4 rano snuje się na wysokości 13 stopni ale o tej porze można trafić fajny seeing i spróbować go zarejestrować. Ja podjąłem taką próbę wczoraj - i jest - pierwsza ekspozycja do tegorocznej składanki zmiany fazy i rozmiaru Astrofaktoria D-K 190/3570 + ASI178 MM-C + Baader RGB + IR 742nm Nagrywane około 4:00 skala natywna - powiększona 2x
  42. 70 points
    Niezwykła kometa C/2020 F3 NEOWISE już powoli opuszcza sąsiedztwo naszej planety, a emocje związane z jej obserwacjami opadają. Powróćmy jeszcze na chwilę do tych niesamowitych chwil z początku widoczności komety, kiedy to wielokrotnie mogliśmy ją obserwować nad ranem gołym okiem, zanurzoną we wstęgach obłoków srebrzystych. Zapraszam na film!
  43. 70 points
    Wiele razy podchodziłem do podobnego ujęcia ale zawsze coś nie wychodziło. A to seeing słaby, a to kanały RGB się rozjeżdżały. Wczoraj po raz pierwszy wszystko mniej-więcej zagrało. Seeing był podobny (średnio-dobry) dla wszystkich 3 kanałów. Przez co RGB nie rozjeżdżało się mocno na kontrastowych krawędziach. Dodatkowo linia terminatora przechodziła w pobliżu jednego z moich ulubionych rejonów na Księżycu - czyli Krateru Arystarch wraz z przylegającym do niego płaskowyżem z "Doliną Kobry" czyli Vallis Schroteri. Sam krater Arystarch jest jednym z "najjaśniejszych" kraterów na Księżycu. Jego albedo jest bardzo wysokie. Ale jest to również jeden z najciekawszych geologicznie obszarów. Potężny impakt wyrzucił w rejonie krateru materiał którego skład wyraźnie różni się od składu reszty powierzchni. Dzięki rejestracji RGB i mocnym podbiciu saturacji możemy obserwować kolory Księżyca które odpowiadają różnym pierwiastkom/minerałom. I tak obszary niebieskie są bogate w ilmenit (zawierający spore ilości tytanu w postaci tlenków) oraz związki tlenu i żelaza. Kolory wpadające w fioletowy, magnetę i lekką czerwień mówią o obecności aluminium (często na pagórkach księżycowych oraz górach). Obszary pomarańczowe i brązowe zawierają relatywnie mało żelaza i tytanu. Samo Aristarchus Plateau wyraźnie odróżnia się kolorem (a tym samym i składem) od sąsiadującego obszaru. Wynika to z faktu, że składa się z materii wyrzuconej podczas impaktu. Sam rejon krateru Arystarch też jest bardzo ciekawy - obfitujący w różne wariacje i nasycenia kolorów świadczonych o ogromnych zróżnicowaniu pierwiastków i minerałów. Szczególnie zwraca uwagę jego "elektryczno niebieski" jasny i wyrazisty kolor który można zaobserwować nawet podczas obserwacji wizualnych Znalazłem fajny artykuł z analizą geologiczną tego obszaru. Jeszcze się przez niego w całości nie przekopałem, ale jak to uczynię to pewnie uzupełnię nieco ten temat https://www.researchgate.net/publication/253304953_The_Aristarchus_Plateau_on_the_Moon_Nature_and_Stratigraphy_of_the_Substratum Sprzęt: D-K 190/3570 + ASI 178MM-C + Baader RGB downsize 80% - skala po downsize 0,17''/pix kilka wersji w kolejności: 1) R+RGB - mocno przesaturowana dla uwidocznienia kolorów o których pisałem powyżej 2) czysty kanał R który robił za luminancję 3) czysty kolor bez przesaturowania - tak jak wyszło po połączeniu RGB. Żeby pokazać jak ten kolor jest słaby 4) I wersja R+RGB z delikatnym nasaturowaniem - ot, taka wariacja
  44. 70 points
    Zaczynając M81 miałem zamiar palić tylko LRGB, przy czym samo L w klatkach po 10min. I tak L zmieniłem na 5min, ale postanowiłem dopalić wodór. Myślę, ze warto było. Choć tych dłuższych L teraz żałuję, bo myślę, ze pozwoliły by one na pokazanie IFN. Bądź co bądź, jest on już dobrze widoczny na staku, ale balem się za bardzo wyciągać ten sygnał na rzecz kontroli nad szumem. LRGB- 53:20:20:20, 300s każda klatka, Ha-10x600s. G53f, N-AG-10, SX694.
  45. 70 points
    Cześć, Czwartkowy wypad nad rzekę Bug, zaowocował taką panoramą! Zimowa droga mleczna i zachodząca Wenus. Nowa miejscówka nad rzeką Bug, którą odkryłem niedawno. Okienko pogodowe w czwartkowy wieczór było łaskawe to i się udało. Panorama to 36 klatek wykonana Canonem 6D mod plus Samyang 24mm f1.4 ISO3200 f2.0 20s Obróbka PS. PTGui
  46. 70 points
    Hej. Zapewne ostanio zauwazyliście, ze witam Was najpierw zdjeciem, a potem opisem. Wydaj mi sie to dosc sensowne, tym bardziej za dzial nazywa sie galeria, a nie opis+zdjecie. Z czystym sumieniem moge powiedziec, ze moje marzenie przedstawienia tego obiektu własnie się spełnilo. Mniej wiecej 2lata temu prowadzialem pierwsze przymiarki w wirtualnej mapie, rok temu juz testy na niebie. Calosc materialu palona przy Ksiezyciu nie wiekszym niz 20%, a tak na prawde 80% wszystkich klatek bez niego na niebie. Niestety mialo to swoje konsekwencje, poniewaz potrzebowalem 2 miesiace na wykonanie calości. Tlen jak zwykle mocno wymagajacy i podatny na kazdy gradient - czy to od Księżyca, switala z domu od sasiada lub LP pobliskich latarnii. Ciesze sie, ze udalo mi sie osiagnac cel !!! Ioptron CEM60EC, QY695A, Samyang 135/2 @f3,5, filtry Chroma Ha@15min, OIII@20min. Łączny czas ~45h. Uzysk klatek 100%. Poniżej pokazuje wersje z opisem oraz wodór i tlen po inwersji bez gwiazdek dla lepszego ukazania Spagetti. Miłego zwiedzania Ha OIII Jako ciekawostkę dodam screena z liczba plików, folderów i ich objętoscia, której powstały podczas obróbki (nie liczymy w to nic do kalibracji). Oczywiscie nie bylbym sobą, gdybym nie pokazał SZLACHETNEJ wersji bez gwaizdek. Przeciez wielu z Nas chce fotografować "mgławice", a nie mgławice z gwiazdkami
  47. 69 points
    Ogarnąłem kilka rzeczy i wreszcie dopadłem Ją jak należy 320/1500 + ASI290MM-C + Montaż samoróba + pogoda i czas = 200x20s Obróbka specyficzna, wiem, ale aby wydobyć majaczące zalążki detalu małych galaktyk musiałem, tylko nie wiem. jak ja mogę w tych okolicznościach czepiać się Łukasza za odszumianie http://indexhamal.pl/astrofotografia/galaxies/PGC57129.htm jako ciekawostka, no i aby się pochwalić jak zestaw ładnie rysuje drobne gwiazdki jedna klatka
  48. 69 points
    Coraz więcej wolnego czasu w domu, brak pogody w Hiszpanii więc postanowiłem zaglądnąć do materiału M63. Tym razem do procesu luminancji dorzuciłem jeszcze wyselekcjonowane klatki RGB. Łącznie do L weszło prawie 25 godzin naświetlania. Troszkę inna obróbka w zakresie halo galaktyki i więcej detalu dla struktur. Sprzęt jak zwykle ten sam: Paramount MyT, TEC140 f/5,2 QHY695A 31h (Ha,L,R,G,B) L 115x600s, R 24x300s , G 24x300s, B 24x300s, Ha 17x1200s (binx1) Obserwatorium EyE,
  49. 68 points
    M 51 i Towarzystwo - piękna i dostojna. Rozebrałem ją na części – dosłownie i w przenośni, poświęciłem Jej kilkanaście godzin atencji żeby wydobyć to co najpiękniejsze – ten fragment nieba jest dla mnie kwintesencją astrofotografii – oprócz niesamowitej gry materii, której wielkości nie możemy sobie realnie wyobrazić – jest tu jeszcze fantastyczne otoczenie w postaci różnokolorowych gwiazd i drobnicy – której chęć wyeksponowania nakłoniła mnie do pozostawienia poziomu tła na stosunkowo wysokim poziomie. A mówiąc mniej poetycko – ‘obrobiłem’ ją po amerykańsku, zachęcony dwiema szklaneczkami znakomitego Botanist Gin (polecam ten szkocki specjał ) przesunąłem zdecydowanie suwak na 46% saturacji Efekt pozostawiam Waszej ocenie. Info z Wiki: Galaktyka Wir (również Messier 51, M51 lub NGC 5194) – galaktyka spiralna o anormalnym małym jądrze, położona w gwiazdozbiorze Psów Gończych, w odległości około 26 milionów lat świetlnych od Ziemi. Galaktyka ta ma 60 000 lat świetlnych średnicy. Z Ziemi Galaktyka jest obserwowana od strony jej bieguna galaktycznego, ma jasność 9m i rozmiary 11' × 7'. Na jej kątowe rozmiary składa się również galaktyka NGC 5195. Towarzysz Galaktyki Wir - galaktyka NGC 5195 - należy do galaktyk soczewkowatych. W rzeczywistości galaktyka satelicka znajduje się w przestrzeni nieco za M51. Galaktyki te oddziałują ze sobą grawitacyjnie, obie stanowią obiekt Arp 85 w Atlasie Osobliwych Galaktyk Haltona Arpa. W przyszłości NGC 5195 zostanie całkowicie pochłonięta. Statystyka zdjęcia: LRGB 8,5 h, czasy 260:80:80:90 @ 10 minut klatka, Wola Władysławowska, marzec 2019 – marzec 2020 AP900, Atik 460 @ -20°C, Newton 10”+ASA CC, ogniskowa 140cm, f/5,5, skala 0,67”/piksel, FOV 0,5°x 0,4° LRGB crop 120% lumi luminancja
  50. 68 points
    Witam. Pogoda się zrobiła wreszcie , a więc w końcu testuję nowy montaż CEM60 w warunkach bojowych z moim Newtonem F4/800 - to taki mój "galaktyczny" zestaw . Padło na popularną galaktykę NGC5907 w Smoku , zwaną Drzazgą . Przepiękny obiekt, żałować można , że nie jest do nas zwrócona powierzchnią dysku . Prowadzenie 16-kilowego setupu było już poza granicą komfortu HEQ5 , a dla CEM60 to fraszka , i to nawet przy wietrze . Reasumując bardzo jestem zadowolony z nowego nabytku. Parametry zdjęcia : L 50 x 300 sek, RGB 25 x 300 sek, ASI 1600, Newton F4/800, CEM60 bez enkoderów Crop na galaktykę 1:1 i całe zdjęcie ( po resize do 75%)
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.