Jump to content

Krzysiek_S

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    518
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

184 Good

About Krzysiek_S

  • Rank
    Procjon
  1. Křemešnik, na lewym skraju kadru z Melechovem! 150 km - w lecie rewelacja. Masz go może bardziej "centralnie"?
  2. Ale ładne! Odległość wprawdzie nie powala na kolana, za to połączenie śniegów Karkonoszy z kwitnącymi drzewami - owszem. Idealne na "kwiecień" w kalendarzu!
  3. Święte słowa! Proponuję zajrzeć - strona właśnie się reaktywowała, z nowym wpisem i pewną dawką optymizmu.
  4. Oj, technologia stabilizacji obrazu nieprawdopodobnie się rozwinęła. Z czymś takim można byłoby wrócić do - rozważanych ładnych kilka lat temu, ale wtedy bez powodzenia - prób sfotografowania Tatr znad szczytu Śnieżnika. Chociaż trzeba byłoby wzbić się na 350 m, a tego już mogą przepisy lotnicze zabraniać (ale na pewno nie wiem).
  5. No, nie. Balon miałeś ze sobą, czy może rower z wirnikiem nośnym, jak w śmigłowcu? Przecież to zdjęcie jest zrobione z poziomu powyżej szczytu Pradziada!
  6. Ależ po niedzieli sypnęło obserwacjami! Mnie przed południem zaskoczył widok z miejscowości Skałka, koło Wrocławia (dolina Bystrzycy). Do Śnieżki jest stamtąd wprawdzie tylko 85 km, ale te śniegi... Po południu udało się jeszcze zahaczyć o Konary, leżące na południowym skraju Wzgórz Wińskich i znane bardziej z pierwszej w historii cukrowni "buraczanej", niż z panoramy Sudetów. Symulacja pokazuje nawet Mały Śnieżnik (>130 km), ale w rzeczywistości jest schowany za drzewami. Na razie tyle - muszę opracować materiał, zanim wrzucę coś więcej.
  7. Kolego Rambo75, Sky Tower ma tu własny wątek! Tym niemniej, dziękuję za inspirację. Znalazłem tytułowy wieżowiec (99.4 km), a także Most Rędziński (105.8 km - jasny trójkąt, z lewej strony), na zdjęciach z 16 lutego, ze Śnieżnika. Na miejscu w ogóle nie wypatrywałem Wrocławia, bo w życiu bym się nie spodziewał, że go zobaczę w zimie :-). Kolory trochę oszukane, żeby było lepiej widać...
  8. W stronę Schneebergu było tak, jak zwykle, czyli nijak. Wyżynę Czesko-Morawską było za to widać bardzo ładnie ;-). Po powrocie do Wrocławia sprawdziłem obraz z kamer na Szumawie. Warunki tam zepsuły się akurat na ten jeden dzień, kiedy u nas było dobrze. Ještedu też nie było widać. Życzę powodzenia, komuś musi się w końcu udać.
  9. Dobra, wracamy na Śnieżnik i do 16 lutego. Widok na Karpaty jest podobny do tego z grudnia 2016, ale jednak trochę inny. Pokazało się więcej szczytów Białych Karpat, a także szczytowe partie pasma Chřiby (Brdo na prawym skraju panoramy). Poza tym chyba przybyło turbin wiatrowych :-).
  10. Na koniec: klasyczny już (choć za każdym razem trochę inny) widok ze Śnieżki, na Jesioniki i Masyw Śnieżnika, z opisem.
  11. Zaczynam żałować, że jednak nie pojechałem 2 godziny wcześniej... Z drugiej strony, pewnie używasz filtra UV, dzięki czemu nie masz takich niebieskich zdjęć :-). Schodząc ze szczytu, ciut powyżej drugiego (licząc od dołu) punktu widokowego, zrobiłem jeszcze Benešovską pahorkatinę i Czeski Raj. Nie wiem, czemu ich nie mam z samej Śnieżki - chyba dostałem małpiego rozumu na widok Klinovca i na nic innego nie zwracałem uwagi ;-).
  12. Bingo (z Melechovem), a na dodatek złapał się Křemešnik (ponad 150 km).
  13. Rubinar + telekonwerter, czy jakaś inna bestia? BTW, nosisz ze sobą statyw? Bo bez niego chyba nie ma nawet po co podchodzić do tak długiej lufy. Górki na południu pewnie lepiej było widać rano. Za kilka dni może się okaże, że uchwyciłeś za nimi inwersyjną Szumawę - ale co tam, 6/10 :-).
  14. Jasne - musiałbyś chyba chodzić z lunetą, jak ptasiarze. 11/10, gdyby było widać, w jakiego koloru czapce jest człowiek, stojący na tarasie widokowym tejże wieży, 200 km od obserwatora ;-). W sobotę były też przyzwoite widoki w kierunku bardziej południowym, gdzie za Czeskim Rajem zazwyczaj nic nie widać. Na zdjęciu przypuszczalnie jest góra Melechov (125 km), ale muszę jeszcze popracować nad identyfikacją.
  15. To znaczy, że musieliśmy się minąć gdzieś na Czarnym Grzbiecie i pewnie nawet wymieniliśmy zwyczajowe słowa powitania. Dzięki za informacje, nawet sprzeczne :-). A co do 6/10, to sorry, ale faktycznie Cię nie rozumiem. Wiem, jakie masz doświadczenia DO, ale 200 km - czego chcieć więcej? Ucieszyłem się już na widok Milešovki, której wcześniej nigdy "na żywo" nie widziałem, bo gdy byłem na Śnieżce, to z reguły w kierunku zachodnim guzik było widać za Ralskiem, nawet gdy w drugą stronę powietrze było całkiem czyste, tak że dawało się podziwiać Biskupią Kopę i Pradziada.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.