Jump to content

Krzysiek_S

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    545
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

231 Good

About Krzysiek_S

  • Rank
    Procjon

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Trzeba będzie próbować o świcie i tyle. Twoje zdjęcia są chyba z popołudnia (cienie na budynkach), czyli już w niekorzystnych warunkach oświetlenia Beskidów. To jest rewelacja, nawet bez Babiej!
  2. Naprawdę dzień cudów! Radek, koniecznie poszukaj jakiegoś kadru bardziej w lewo - powinieneś tam mieć jeszcze Babią Górę! A Klimczok jest spłaszczony dzięki ugięciu światła w warstwie inwersyjnej, tak samo jak mój Śnieżnik ze Śnieżnika. A poza tym - co tu dodać? Zamek w Kamieńcu Ząbkowickim u stóp Beskidu Śląskiego!
  3. Bingo. Najlepszą zgodność obliczonych i obserwowanych pozycji gór otrzymałem, używając pionowego profilu temperatury z godziny 12 (Prostejov). Moja śnieżnicka, wieczorna modyfikacja spowodowała, że alpejskie szczyty wyszły trochę za wysoko, a symulacja z temperaturami pomiarowymi z sondowania, przeprowadzonego o północy z 1 na 2 stycznia, przewidziała całkiem inny obraz - Klosterwappen jeszcze wyżej, Waxriegel silnie zmirażowany (trzy linie widzenia), a Heukuppe niewidoczna. Gratulacje, mamy rekord z Pradziada.
  4. Na czwartym masz Karkonosze, w prawym górnym rogu. 100 km z drona, całkiem nieźle. Dwa ostatnie - pocztówki!
  5. Im dłużej się tym zdjęciom przyglądam, tym bardziej nabieram przekonania, że to płaskie na prawo od Schneebergu jest silnie zniekształconym optycznie masywem Rax. Kierunek doskonale się zgadza - po lewej stronie mamy płaski szczyt Proklest na Wyżynie Drahańskiej (azymut 201.2), a po prawej Brd (203.7). Na porannym zdjęciu, zrobionym przez Roberta J., 3 lata temu, też coś takiego było. choć bardziej rozmazane. Mielibyśmy 289 km z Pradziada. Rambo75, puścić symulację? Która to była godzina?
  6. To już jest dalekoobserwacyjny oksymoron :-).
  7. > Dzisiejsze z Pradziada. Wygląda na środek dnia, a jest znakomicie. Dotrwałeś do wieczora (właściwie popołudnia, bo mówimy o godzinach 16-17), czy trzeba było wracać?
  8. Nie tak miało to wyglądać, ale szerszy kadr, lepszy lub gorszy, też jest potrzebny, więc poskładałem i opisałem panoramę w stronę Schneebergu.
  9. Wracaliśmy dzisiaj, z żoną, z liczenia ptaków na stawach za Wołowem, a tu nagle widać góry, i to jak! Tak prezentowała się Śnieżka z przyległościami, z okolic miejscowości Głoska - niedaleko Brzegu Dolnego, tylko po drugiej (lewej) stronie Odry. To tylko około 90 km, więc mogę pozazdrościć kolegom z Podkarpacia - patrz dzisiejszy materiał w odpowiednim wątku. Intryguje mnie natomiast coś innego - czy nie było powtórki z 2 stycznia? U nas wspaniale, a na Szumawie - jeszcze lepiej (http://webcam.sumava.eu).
  10. U mnie wyglądało inaczej (nie było tak efektownego wypiętrzenia) i nie ma się co dziwić, bo w końcu zniekształcenia powstają "po drodze" do obserwatora, a nie u źródła. Tym niemniej, też miałem morskie skojarzenia - okręt podwodny "Wiener Schneeberg" (ale to by była głupia nazwa!) na powierzchni mgły inwersyjnej :-). Tak więc jeszcze raz, po sąsiedzku. BTW, Twoje zdjęcia są po prostu bardzo ładne, więc "esteci" nie powinni narzekać!
  11. Oj, wątpię, czy zegar w aparacie mam tak dokładnie ustawiony, ale niech będzie. Pierwsze zdjęcie, tuż przed zachodem Słońca (to, na które nanosiłem potem opis) ma godzinę utworzenia 15:51, pierwsze po zachodzie (tak, jak są na DO) - 16:18, drugie - 16:28. Jest jakaś korelacja? Z przykrością przyznaję, że więcej nic sensownego nie mam, bo mnóstwo zdjęć po prostu schrzaniłem. Raz, że nie miałem statywu, a dwa, źle się operowało zesztywniałymi na wietrze palcami :-(. W dodatku przestał sobie radzić autofokus (za ciemno? za zimno?) i ostrzyłem głównie ręcznie. Najlepiej wyszła mi seria fotografii w stronę Karpat, które zrobiłem, zanim w ogóle pokazały się Alpy. Gdy zobaczyłem te ostatnie, to z perspektywy czasu oceniam, że chyba dostałem jakiegoś małpiego rozumu! Nie zrobiłem już prawie nic w innych kierunkach i nie mam jak poskładać szerszej panoramy ze Schneebergiem, bo nie wyszły zdjęcia ze starej Minolty, które specjalnie do tego przeznaczałem. Tzn. wyszły, ale nieostro, za wyjątkiem kilku ostatnich, na których już jest tylko Wyżyna Czesko-Morawska. Najciekawsze, że aparat był w trybie ostrzenia ręcznego i nic nie zmieniałem pomiędzy tymi nieudanymi i udanymi kadrami. Jakaś złośliwość przedmiotów martwych, ale też niewystarczające przygotowanie z mojej strony.
  12. Wiesz, Czarny - jakoś mało mnie to rusza. Fajnie, że każdy znajduje dla siebie coś innego w dalekich obserwacjach, a de gustibus non disputandum est.
  13. Sceptyków, takich hardkorowych, nic nie przekona, bo w ostateczności mogą oznajmić, że zaprezentowano im fałszywkę. Jeżeli dla kogoś nie są przekonujące obliczenia, potwierdzające położenie obserwowanych gór w stosunku do bliższych szczytów (które można łatwo rozpoznać) i spłaszczenie obrazu, to nic na to nie poradzę. Krótko żyjące cząstki elementarne identyfikuje się na podstawie śladów, pozostawianych przez produkty ich rozpadu, a pomimo to można za to dostać nagrodę Nobla :-). Oczywiście fajnie byłoby mieć JESZCZE LEPSZE warunki, czego życzę wszystkim dalekoobserwatorom!
  14. Tucznik, wprawdzie na początku było słowo, ale obserwacja mirażu jest tym samym, co nie-mirażu (bo dotyczy tego samego szczytu). Vide Pietrosul z Tarnicy. O mirażach mówiłbym wtedy, gdy pojawia się więcej niż jedna linia widzenia (nie wszystkie muszą być "drożne"). W symulacjach ich nie widzę (szukałem), chociaż w rzeczywistości ewidentnie są, wymieszane ze zwykłymi obrazami spłaszczonych gór. Odtworzenie miraży w obliczeniach jest piekielnie trudne, bo są bardzo wrażliwe na warunki termiczne. Co do ostatniego punktu, który podnosisz, to obawiam się, że nic z tego nie będzie. Obecność warstwy inwersyjnej w atmosferze implikuje zniekształcenia optyczne, a bez inwersji, obserwacji z Pradziada i Śnieżnika w ogóle by nie było. Co innego Ostredok, z pięknym, dziennym widokiem. Rambo75: o jejku, jejku! Jakie piękne Tatry! Ten widok już wprawdzie znamy z wielu obserwacji, ale nic to - za każdym razem jest trochę inaczej. Czekam, być może z płonną nadzieją, na "wypłynięcie" jakiejś obserwacji ze Śnieżki. W warunkach, panujących 2.I, była ogromna szansa na dostrzeżenie Grosser Rachel.
  15. Absolutnie wspaniałe, tylko popraw "grypę Rax-Schneeberg" :-). Widok na Alpy miałeś nawet za dnia, co oznacza jeszcze lepsze warunki, niż ze Śnieżnika. Chociaż z drugiej strony, Ostredok jest wyższy. Jestem pełen podziwu, bo wyprawa faktycznie była poważna.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.