Jump to content

Krzysiek_S

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    622
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

355 Good

About Krzysiek_S

  • Rank
    Procjon

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Niestety, chmury. Są zbyt rozległe (Ještěd wyszedłby bardziej punktowo), a poza tym warunki nie wyglądają na bardzo "refrakcyjne" i trzeba byłoby wznieść się jakieś 50 m.
  2. Kolejny remanent, tym razem sprzed przeszło roku. Wracamy na Śnieżnik, w dniu cudów (2 stycznia 2020). Już anonsowałem prawdopodobną obserwację Małych Karpat. Teraz wreszcie zyskałem pewność. Niestety, nadal nie dysponuję porządnie poskładaną panoramą. Udało mi się coś zrobić ad hoc, ale horyzont jest krzywy jak nieszczęście, a na linii lasu, na dole, można znaleźć "duchy" od nie pasujących do siebie sylwetek drzew. Projektanci aparatu Fuji HS-10, którym zrobiłem zdjęcia, zaprogramowali korekcję dystorsji tak, że JPEGi wyglądają świetnie "na oko", ale przy próbie połączenia kadrów, okazuj
  3. Do osiągnięcia efektu końcowego używam kilku programów. Czasem wystarczy pojedynczy kadr, a jeśli potrzebna jest do szczęścia szersza panorama, to składam ją gimpem, wspomaganym kilkoma pluginami, które napisałem jakieś 10 lat temu. Na tym etapie kluczowa jest korekcja dystorsji obrazu, ale to oddzielna historia. Niezależnie od tego, czy coś wstępnie robię ze zdjęciem/zdjęciami, obliczam linie widzenia, własnym programem. Wynikiem są pozorne pozycje szczytów. Następnie należy je nanieść na fotografię, co polega na rzutowaniu na wirtualny ekran, który musi zostać dopasowany do obrazu. Tu też uż
  4. Trudno mi rozstrzygnąć, więc zrobiłem wycinek interesującego obszaru. Po lewej stronie wszystko wygląda normalnie, potem zaczynają się zniekształcenia - najpierw ściana, pozornie wygięta, jakby była z gumy. Potem czerwone dachy, rozsmarowane na dole. Po prawej znowu jest normalnie. Doszedłem do wniosku, że te zniekształcenia są mirażem dolnym i zarówno ściana z oknami, jak dachy, stanowią odwrócone obrazy tego, co widać wyżej. Gdzie indziej ich nie ma (dlaczego?), a może są, tylko nie rzucają się w oczy, bo wszystkie widoczne krawędzie budynków są ustawione prostopadle do powierzchni wody. Nad
  5. Za to domy w Chałupach pięknie chowają się za krzywizną Ziemi. Tylko dlaczego są takie powyginane i to tylko w jednym miejscu: po prawej stronie, mniej więcej w 3/4 szerokości zdjęcia?
  6. Remanentów ciąg dalszy. Ślęża, 1 lutego, piękny, choć wietrzny poranek, rozpoczynający dwutygodniowe mrozy. Odległości nie powalają na kolana (niespełna 100 km), ale tak przejrzystego powietrza wcześniej nigdy tam nie miałem. Niestety, Góra Świętej Anny nie była widoczna.
  7. Pradziad jest, można powiedzieć, ikoną dalekich obserwacji, przynajmniej na zachód od Krakowa :-). Można go zaobserwować z mnóstwa różnych miejsc, a i widok ze szczytu nie ma sobie równych. Moim zdaniem, nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa w tej sprawie i kiedyś "padnie" z niego 300 km, w postaci inwersyjnego widoku na Hochschwab. Pora na zimowe remanenty. Wracamy w rejon Śnieżnych Kotłów i klimatów z niedzieli, 14 lutego, zaanonsowanych przez Radka Grochowskiego. Oto opisana panorama, w kierunku zachodnim, z owianą czeskimi legendami górą Říp i zarysami Rudaw. Zrobiona przy szlaku,
  8. Co to tego, że było warto, nie mam wątpliwości. Aha, jeszcze Góra Świętej Anny - nie było widać absolutnie nic. Słońce wzeszło za jej zboczem (nie mam obliczeń, tylko wnioskuję, bo bliższy plan pasuje do obserwacji z września 2019), ale znacznie mniej spektakularnie, niż Bernardowi zaszło za Pradziadem :-).
  9. Aż trudno uwierzyć w tę przypadkowość. Tutaj ludzie miesiącami czekają na taką okazję, żeby złapać zachód Słońca za jakąś charakterystyczną górą :-). Akurat Klimczok łatwiej zobaczyć, bo Skrzyczne, choć wyższe, jest dalej i schowane za wyższym wzniesieniem. I tak nie zamierzam się upierać, że go zarejestrowałem (bo na pewno nie widziałem). Nawet napisałem, że to jest zawracanie głowy - przynajmniej w warunkach z wtorku. A co do Jesioników i Karkonoszy, to proszę bardzo, ale na razie tylko pojedyncze kadry. Z Kalenicy nie widać Pradziada, ale wieżę owszem i w dodatku wygląda ona, j
  10. O właśnie, to mi się podoba. Zupełnie nie rozumiem tego exodusu na facebooka, który nie dość, że działa znacznie wolniej, to jeszcze przekodowuje zdjęcia do niższej rozdzielczości, żeby radzić sobie z powodzią napływających danych. A jak wyglądał horyzont jeszcze dalej na prawo od Białych Karpat? Dzisiaj byłem na Kalenicy. Było ładnie... ale tylko tyle. Po wstępnym przejrzeniu zdjęć (mętnego) horyzontu w stronę Beskidów stwierdziłem, że żadnych przełomowych obserwacji nie ma. W pliku RAW zarejestrowało się coś pasującego kształtem do Klimczoka z sąsiedztwem (Magura
  11. Dorzucam swoje, z 14 lutego, z prawie tego samego miejsca. Do tego zmasakrowany obraz wyciągnięty RAWa Położenie się zgadza, więc tak, to musi być Klínovec. Nieźle go wyniosło w górę. To zaskakujące, bo mgła leżała dość wysoko. Na Twoim zdjęciu nie jest widoczne nawet Ralsko.
  12. Moja trzecia :-). Na pewno swoje robi przemysł, którego po drodze nie brakuje. Poza tym trzeba byłoby wybrać się tak, żeby koło RTON Śnieżne Kotły albo na Śnieżce być wieczorem, by trafić na korzystniejsze światło. Zrobiłem symulację, z pionowym profilem temperatury z odległej Pragi. Obserwatorium w Prostejovie niestety nie wypuszcza balonu o 6 rano, a dane stamtąd, z północy i z południa, dawały obraz gorzej pasujący do zdjęcia, niż pomiary praskie. Obraz ten nie jest idealny - np. wzgórza koło Brna wyniosło de facto dużo wyżej, niż w symulacji. Nawet podejrzewałem zniekształce
  13. Koledzy, miało mnie przez cały tydzień nie być, ale biegunka szczepionkowa na mojej uczelni zmusiła mnie, by na jeden dzień wrócić. Gratuluję serdecznie i cieszę się, że ten widok zdarza się częściej, niż co kilkanaście lat. Na lewo od wierzchołków Klosterwappen i Keiserstein, podpisanych "Schneeberg", chyba widać jeszcze miraż nad Waxriegel. Wydaje mi się, że Heukuppe trzeba szukać na prawo od krawędzi szerszego kadru. Artur wspomniał, że prawdopodobnie wydźwignęło też Małe Karpaty. Dla porównania zamieszczam zdjęcie sprzed roku. Niestety, do tej pory nie ogarnąłem korekcji dystorsji z HS10,
  14. No masz! Znowu się z kimś minąłem! Byłem w tamtej okolicy około południa. Widziałeś Klinovec i Fichtelberg gołym okiem? Bo mnie wyszły tylko jakieś nędzne zarysy na zdjęciach, no i wiele dymiących kominów. Próbka załączona.
  15. W niedzielę inwersja była jeszcze wysoko, a poranek wręcz byle jaki widokowo. Siadło dopiero w nocy z niedzieli na poniedziałek. BTW, czy na prawo od szczytu Chełmca nie złapałeś przypadkiem obłoku kondensacyjnego, nad elektrownią Opole? Jest bardzo fotogeniczny i często uwieczniany na zdjęciach, w naszym regionie :-).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.