Jump to content

luki_

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    278
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by luki_


  1. Wow, fantastyczny widok! Jeszcze tak wyraźnej Rumunii z Bieszczad chyba tutaj nie było.

     

    Porobiłem trochę symulacji dot. tego "ząbka" na moim zdjęciu Negrowca i wychodzi że to jakiś bezimienny szczyt o wys. ok. 1200m, odległy o 173km. Tylko że on wychodzi dopiero po podwyższeniu obserwatora o... 650m (przy 700m wystaje go już za dużo).

    Przy takim podniesieniu horyzontu powinna być też widoczna Perednya (212,5km!) ale albo jej nie widać, albo się zlała.

    Przy podniesieniu obserwatora o 200m żeby Negrowiec wyglądał tak jak wygląda tuż obok na lewo od Połoniny Kuk powinna pokazać się Strymba. Tylko że też albo jej nie widać, albo się zlała z bliższymi szczytami.

     

    Symulacja

     

    Opis

    opis.jpg

    Na wstępie gratulacje za tak udany wypad! (i oby takich jak najwięcej!).

    Co do meritum - to wg. mnie opis "grupy Negrowca" powinien wyglądać tak:negrowiec-kojsowska opis.JPG

    Ten "bezimienny" szczyt zaznaczony wcześniej jako "1653m" to Gropa. Na prawo od niej zaznaczyliście jeszcze "Szczyt 1663m" - byłby to Horb o wys. 1687 m npm, ale wg. mnie jest on już niewidoczny (albo wystaje na tyle słabo, że zlewa się z tłem, więc ciężko wyczuć, czy pokazał się; jeśli tak, to na tyle niedużo, że ja tam go nie bardzo widzę :-) ).

    Wasze zdjęcia udowodniły, że inwersja pomaga w "wydzwignięciu" normalnie niewidocznych szczytów - tu podniesienie horyzontu było faktycznie o jakieś 200 metrów (oczywiście rokuje to nadzieję na Schneeberga ze Śnieżnika - tam też wystarczyłoby 200 m).

    Co do Perednej i Strimby - to z całą pewnością ich tam nie ma. Peredna jest za daleko i za niska (skoro nie ma Horbu, albo jest ledwo widoczny). To samo ze Strimbą - w symulacji, którą puściłem na udeuschle przy podniesieniu obserwatora o 200 metrów nie pokazują się rzeczone szczyty, więc nic dziwnego, że nie widać ich na zdjęciach.

    Jeśli jednak macie wątpliwosci, może napiszcie na priva do Krzyśka_S - jest on chyba najlepszym na forum fachowcem od fizyki rozchodzenia się światła, może byłby chętny porobić wam obliczenia swoją metodą?


  2. Może nie bardzo dalekie obserwacje, ale chyba moje najlepsze foto (panorama kilku zdjęć) Wrocławia na tle m.in. Waligóry, Wołowca.

    Zdjęcie wykonane 14 lipca z Winnego Wzgórza (2km na południe od Twardogóry)

    Za...biste to zdjęcie ze Sky-towerem w roli głównej na tle Sudetów Środkowych! Przy okazji widać, jak Sky-tower wyróżnia się swymi gabarytami na tle innych "wielkich" budowli wrocławskich :-) .


  3. Gawain - gratuluję! 140 km to już bardzo poważna odległość jak na ok. 1400-metrowe góry z nizin. Nie zapominajmy przy tym, ze Twardogóra to już prawie Wielkopolska, odległości są więc większe niż te same pasma Sudetów widziane chociażby z Wzgórz Trzebnickich, czy nawet Karkonosze z Zielonej Góry.


  4. Darku, a mógłbyś podać przybliżone współrzędne ? Lub może pamiętasz mniej więcej nad jakim miastem byliście? Zrobiłbym jakąś symulację bo na razie nijak nie mogę dopasować do zdjęcia.

    Jam co prawda nie Darek, ale zdjęcie było robione na pewno z jakiegoś punktu na NE od Zakopanego (gdyż Zakopce widać po prawej stronie kadru).

    Widoczek jest więc na S, lekko na SW.

    Ostatni jak ostatni, ale mnie i tak najbardziej podoba się pierwszy plan (czyli Tatry) i to, że fotka zrobiona jest z na tyle dużej wysokości, że załapało się nawet wyraźnie obniżenie Spisko - Liptowskie pomiędzy Niżnymi a właściwymi Tatrami :-) .


  5. w razie jazdy pociągiem najlepiej wysiąść na stacji Brochocin Trzebnicki.

    W rzeczy samej, tym bardziej, że jest tam sporo widokowych pagórków w okolicy, a sam Brochocin i kilka sąsiednich miejscowości to póki co na szczęście na razie jeszcze normalne wioski bez wszechobecnych wszędzie bliżej Wrocławia "dworków" podmiejskich bogaczy :-) .


  6. Można stamtąd zrobić piękną panoramę Sudetów i aż dziw, że od blisko trzech lat nie ma nic nowego.

    Nie od blisko trzech, ale od dwóch: http://astropolis.pl/topic/28577-sudety/page__st__211 - Pradziad, Keprnik, Śnieżnik i b. słabo Karkonosze, a więc jednak coś jest :-) .

    Czasami wybieram się na Wzgórza Trzebnickie (np. w poprzednią niedzielę zrobiłem rundkę pieszą przez kilka wiosek w okolicy Trzebnicy) ale niestety coś ostatnio nie mam szczęścia do dobrej widoczności (np. na wspomnianej przechadzce najdalszym widzianym przeze mnie obiektem był sky tower).

    Polecam jednak Wrocławianom wycieczki w te strony, zwłaszcza, że od kilku lat wznowione zostały kursy pociągu podmiejskiego do Trzebnicy (obecnie linię tą obsługuje nowy szynobus) i dzięki temu nawet bez własnego samochodu można wygodnie dostać się w te malownicze (a przy tym bardzo widokowe) rejony.


  7. Witam na forum, dalekimi obserwcjami interesuję się od dawna, ale dopiero w ubiegłym roku odkryłem Wasze forum

    Wrzucę kilka fotek z maja 2008, z Winnego Wzgórza (Wzgórza Twardogórskie) 232 m.n.p.m, aparat Fuji S5600, zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale

    to pierwsze koty za płoty i chyba pierwsze ze Wzgórz Twardogórskich :)

    W tym roku będę miał leszpy sprzęt. Z tego miejsca Śnieżnik powinienem dostrzec. Na Chełmiec i Śnieżkę mam dwa inne punkty widokowe, z których można spróbować

    je dostrzec, bo z Winnego Wzgórza Śnieżkę zasłaniają pobliskie pagórki ;(

    Witam i pozdrawiam

    Witaj Gawain!

    Faktycznie ciekawe ujęcia Sudetów z nowej dla nas perspektywy, a kiedy będziesz miał lepszy aparat (i trafisz na lepszą przejrzystość powietrza) na pewno uda Ci się powtórzyć zdjęcia w lepszej jakości.

    Co do miejscówki to w Twoich okolicach jest jeszcze jeden potencjalnie fajny punkt - wzgórza w okolicach przełęczy między miejscowościami Ose i Oska Piła przy drodze Oleśnica - Ostrów Wlkp. Wydaje mi się ( z tego, co pamiętam), że na skraju lasu na wzgórzu po lewej stronie drogi jest ambona myśliwska - a więc potencjalnie dobry punkt widokowy. Z tego miejsca powinno byc widać Sudety od Jeseników po Śnieżkę, a więc na pewno w szerszej perspektywie, niż z owego Winnego Wzgórza, z którego fociłeś do tej pory.

    W każdym razie - powodzenia na przyszłość!


  8. Szanowni przedmówcy!

    Szczerze wam kibicuję, ale osobiście nie sądzę, żeby była przy obecnych warunkach szansa na jakąś konkretną inwersję, a co za tym idzie na dobrą widoczność. Wszystko z nizin (cały nasz cywilizacyjny syf) idzie do góry i powoduje silne zmętnienie powietrza. W zeszłą sobotę (28.01) byłem na nartach na Czarnej Górze i ledwo było widac Pradziada.

    W zeszłym roku podczas jednej z fali mrozów (czyli przy podobnych warunkach jak obecnie) wybrałem się na rekomendowaną przez Krzyśka nową wieżę widokową na czeskim Smrku w Górach Izerskich z nadzieją na Fichtelberg i/lub Klinowiec. I co? Guzik! Na termometrze zainstalowanym na "vychlidce" słupek rtęci wskazywał -39C, a widoczność na SW kończyła się na najdalej tego dnia widocznym obiekcie, czyli "hotelu-rakiecie" na szczycie Jestedu. Zdjeć więc wtedy na forum nie zamieściłem, bo nie było czego pokozywać.

    No, ale może tym razem będzie inaczej...?

    Ze szczególną niecierpliwością oczekuję na wyniki Krzyśkowej wyprawy na Śnieżnik, może zobaczymy wreszcie ten upragniony wierzchołek Klosterwappen z Polski?


  9. Co jest Panowie?!

    Wystarczy, że już na chwilę lukiego nie ma na forum, a nikt nie podziwia osiągnięć naszego kolegi Kornuta? Człowiek pojechał kawał drogi na Słowację, wdrapał się przy ciężkim mrozie na Kojsowską Holę, zrobił kilka fajnych fotek i nic?

    A tak na serio: Świetne zdjęcia, które niestety pokazują, że w przypadku nieustalenia się stabilnej warstwy inwersyjnej syfy swobodnie wędrują w górę i zmętniają powietrze na znacznych wysokościach - stąd dobrze widać tylko najwyższe najdalsze obiekty. Świetnie wyszła więc Ci Borżawa ze Stojem - a jest to odległość niebanalna, bo powyżej 160 km. Kolejne zdjęcia "na lewo" też super - Poł. Równa i Bieszczady - nie dość, że ciekawe ujęcia, z kierunku, którego jeszcze nie mieliśmy na forum, to dodatkowo dla mnie szczególnie cenne gdyż sam, mieszkając bardzo daleko od tych rejonów mam okazję pooglądać te moje ulubione strony tylko właśnie dzięki takim fotkom.

    Co do Twojego pytania nt. białego szczytu widocznego w pierwszym Twoim na tej stronie poscie, to jest to niewątpliwie góra, kierunek na Rumunię się zgadza, ale to "tylko" SE Słowacja, a konkretnie Velky Vrch (272 m npm) sterczący sobie samotnie na skraju Wielkiej Niziny Węgierskiej nad rzeką Ondawą. Z Kojsowskiej można przy sprzyjających warunkach dojrzeć Rumunię, ale raczej nie przy takiej ilości syfu unoszącego się na niższych wysokościach. Chociaż kto wie, może jakbyś coś jeszcze z tych zdjęć "powyciągał" to może coś tam zamajaczy - dokładnie nad tymi wzniesieniami na SE Słowacji, o których tu napisałem. A tak a propos - nie masz przypadkiem zdjęć bardziej "na prawo" od Stoja, bo tam mogło by załapać się też coś ciekawego?

    P.S. No i oczywiście panorama Gezeba z Jaworzyny to również strzał w dziesiątkę - Stoj jak Stoj, ale ta majestatyczna Poł. Równa, wyglądająca niczym obserwowana z naszych Bieszczadów o 100 km bliżej!


  10. No cóż, Robert - znowu pozamiatałeś!

    Na tych porannych zdjęciach fajnie widoczny jest efekt refrakcji - tatrzańskie szczyty są fantastycznie powyciągane.

    BTW: Mam wrażenie, że z Dalekimi Obserwacjami jest jak z muzyką POP. Zarówno tam jak i tutaj niektórzy artyści utrzymują sie na topie i w powszechnej świadomości dopóki nie zostaną zdeklasowani przez kogoś następnego i kolejny przebój. Tyle, że w DO Robert deklasuje sam siebie :-).


  11. @luki_ świetna foto - relacja. Ile kilometrów złaziłeś?

    Dzięki.

    Co do kilometrów, to szczerze mówiąc nie mam pojęcia, ale wyjdzie tego sporo. Poza tym dużą część trasy pokonaliśmy autobusami, busami, stopem itp. :-). Jeśli ktoś byłby chętny przeczytać moją przydługawą relację na temat tego wyjazdu, to zapraszam tutaj, zamieściłem ją na bieszczadzkim forum dyskusyjnym: http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/6909-Przez-Pikuj-Borżawę-Negrowiec-Krasną-zakarpackie-błota-Świdowiec-do-Kamieńca - niestety, żeby obejrzeć zdjęcia, trzeba się zalogować, ale można dzięki temu, jeśli ktoś ma ochotę, obejrzeć moją gębę, która do tej pory nie była nigdzie publikowana :-).


  12. Skoro psów nie ma, to świetnie, a jak tam wygląda sytuacja z szalonymi quadowcami?

    Jakieś tam burki bywają, ale jakoś nie rzucają się w oczy. Na połoninie w zasadzie tylko raz widzielismy psa - było to na podejsciu na Krasną - biedak był przywiązany na łańcuchu do budy a wokół jak okiem sięgnąć żadnego właściciela.

    Co do quadów i innych wynalazków jeżdżących po górach - ja osobiście nigdzie ich nie widziałem, ale skąd inąd wiem, że jeśli kogoś naszła by ochota na wjechanie własnym samochodem na połoninę, nie było by takiej siły, która by go od tego powstrzymała (jeśli oczywiście udało by mu się na górę wjechać) - tam wszystko wolno - łazić gdzie się chce, obozować gdzie się chce i jeździć gdzie się chce również (wiem, że jakaś polska firma organizuje nawet rajdy po tamtejszych połoninach dla posiadaczy samochodów terenowych).

     

    Ciekawe kiedy turyści zaakceptują to, że turystyka górska się zmienia tak samo szybko jak zmienia się cały świat. Dawniej niedopuszczalne było pojawienie się w górach na quadzie czy motorze, teraz jedyną z form przyciągnięcia turysty w góry jest oferta jazdy na quadzie

    Rafał - i tu się niestety pewnie nie mylisz. Tak jak napisałem, w ukraińskich Karpatach można robić wszystko, na razie na szczęście amatorów "mocnych wrażeń" quadowo - terenowych nie jest zbyt wielu, po części zapewne ze względu na ubóstwo tamtejszego społeczeństwa (tylko nielicznych bogaczy przecież stać tam na jakąś porządną terenówkę) a "goście" z Polski na szczęście na razie są skutecznie powstrzymywani przed wyjazdem w tamte strony a to przez krążące legendy o korupcji wśród tamtejszej milicji, a to właśnie opowieściami o gróźnych psach :-), a to w końcu zwyczajnym strachem przed wyjazdem do tak "dzikiego" kraju. Ponieważ jednak ochrona przyrody, póki co, w ukraińskich Karpatach to fikcja, więc zapewne kwestią czasu tylko jest zanim takie "sporty" nie staną się tam masowe.

    Wyobraźcie sobie natomiast, co by by się działo w naszych górach gdyby, tak jak pisze Rafał, jedną z form przyciągania "turystów" w góry było zachęcanie ich do rajdów motocyklowo-quadowo-terenowych po szczytach. Już obecnie, kiedy jedyną z dopuszczalnych form w parkach narodowych jest turystyka piesza, góry (zwłaszcza te najpopularniejsze) są w sezonie całkowicie oblężone, wyobraźcie sobie do tego co by się działo w takich najpopularniejszych pasmach, jak np. Karkonosze, Tatry czy Bieszczady, gdyby do turystów pieszych dołączyli jeszcze zmotoyzowani crossowco - terenowcy. Myślę, że posiadaczom aut terenowych czy quadów nie trzeba by było dwa razy powtarzać i mielibyśmy na takich np. bieszczadzkich połoninach istne piekło - zamiast świeżego poietrza kłęby spalin i hałas, przed którym to ponoć ucieka się z miasta. No ale co kto lubi...

     

    Dawniej modne były ogródki działkowe przy osiedlach, teraz nikt tam nie zagląda poza emerytami i bezdomnymi w celu znalezienia schronienia.

    Co do działek to niestety nie masz racji - coraz więcej młodych ludzi ceni sobie tą formę rekreacji i wypoczynku wśród miejskiej dżunglii.

     

    Jeśli psy NIE, quady NIE to pozostaje bujany fotel i telewizor ;-)

    A tego fragmentu nie rozumiem - co, jeśli nie mam quada i psa, którego jak rozumiem mam zabierać na pokład tego pierwszego jako pasażera to pozostaje mi telewizor jako jedyna forma spędzania wolnego czasu?

    • Like 1

  13. A tak serio - bardzo zacna fotorelacja. Mógłbyś dla "zielonych" w temacie Bieszczad w skrócie opisać najdalszą obserwację z całego wypadu ?

    Vrg - nie do końca Cię zrozumiałem. Jeśli w temacie Bieszczadów, to moją najdalszą obserwacją była ta zamieszczona w postaci pierwszej fotki w poscie. Ale oczywiście mogę ją dokładniej opisać, co niniejszym czynię. Dla ułatwienia dodałem jeszcze jedno zdjęcie, wykonane z Tarnicy (sierpień 2008), czyli z przeciwnej strony, dla orientacji skąd zrobione było to pierwsze.

    Jeśli chodzi natomiast o najdalszą obserwację całego wyjazdu, to dokonałem jej nie w Bieszczadach, ale ze wspomnianego szczytu Bliźnicy (czyli najwyższego wierzchołka Świdowca) - ostatnie zdjęcie w poprzednim poscie. Fotkę opisałem, ale dla orientacji dodam jeszcze, że widoczne na bliższym planie Farcaul i Pop Iwan to najwyższe szczyty granicznego UA/RO pasma gór Marmaroskich, natomiast Pietrosul, Puzdrelor i Ineul to szczyty gór Rodnianskich, położonych w całości na terytorium Rumunii (odległość od miejsca obserwacji to ok. 75 - 90 km). Omu (1937 m npm, 102 km - moja najdalsza obserwacja) - najwyższy szczyt gór Suhard (na SE od Rodniańskich, jakby na ich przedłużeniu). Kreczela (po rumunsku Jupania) - szczyt we wschodniej częsci gór Marmaroskich (prawdopodobnie ten wierzchołek opiewał Wincenty Pol - tkz. "Rozrogi Wincentego Pola"), Stoh - szczyt na przedwojennym trójstyku granic - polskiej, czechosłowackiej i rumuńskiej (do dziś zachował się tkz. triplex na jego wierzchołku) i Czywczyn - najwyższy szcyt (1770 m npm) gór Czywczyńskich, jak nazywa się ukraińską część gór Marmaroskich od Stoha po Hintesę.

    Czy o taki opis chodziło Tobie Vrg?

    DSCN1444.jpg

    P1010092.jpg


  14. A tymczasem wujek Luki tegoroczne wczasy (druga połowa sierpnia) spędził jak zwykle we Wschodnich Karpatach, ale tym razem dla odmiany w ukraińskiej ich części.

    Niestety, przygotowując się przed wyjazdem, stwierdziłem, że nie mieszczę sie z rzeczami do plecaka, a więc drogą eliminacji musiałem zredukować jego zawartość. Poleciał też niestety ze względu na swoje gabaryty i ciężar mój aparat z dłuższą lufą, a w jego miejsce zabrałem niedużą "małpkę" z max. 3-krotnym zoomem optycznym. Jak się okazało, miało to brzemienny skutek w jakości moich "dalekoobserwacyjnych" zdjęć.

    Na wyjeździe na pierwszy ogień poszły Bieszczady Wschodnie ze szczytem Pikuja. Pogoda do DO była taka sobie, ale nie mogło zabraknąć oczywiście widoku polskich Bieszczadów (tu zdjęcie wykonane przy zejściu z Pikuja z Poł. Szerdowskiej - na ostatnim planie od prawej grupa Halicza z wystającym zza niego Krzemieniem, dalej na lewo Tarnica, dalej Poł. Caryńska i na koniec Wetlińska z kończącym całą jej grupę Smerekiem) - zdj.1:

    Potem była Borżawa, ale pogoda nie dopisała (pierwszy dzień ze srogą burzą), tak więc jakie takie widoki mieliśmy dopiero drugiego dnia - ale i tak tylko po Pikuj i Ostrą Horę na zachodzie i Strimbę na wschodzie, tak więc zdjęć zamiezczać tu nie ma co.

    Na kolejny ogień poszła Poł. Piszkonia z Negrowcem, i tu pogoda była już zdecydowanie lepsza - pierwszy raz podczas tego wyjazdu udało nam się dostrzec Karpaty rumńskie, a na wschodzie Czarnohorę z Howerla i Pietrosem - zdj.2:

    Nastepnie była Poł. Krasna, a potem Świdowiec z Bliźnicą gdzie dopisała nam najlepsza widoczność podczas całego wyjazdu (i tu, niestety dał o sobie znać brak porządnego aparatu) - na południu rysowały się w całej okazałości rumuńskie Karpaty leżące po drugiej stronie Kotliny Marmaroskiej, począwszy od łańcuchu Oas-Gutii, poprzez góry Cyblesz (Tibles), a na Rodniańskich skończywszy (a właściwie nie skończywszy, bo z drugiego wierzchołka Bliźnicy, gdzie widok nie był w tamtym kierunku przysłonięty, pokazał się jeszcze wierzchołek najwyższego szczytu w górach Suhard - Omu (1932 m npm), a więc już nie w otoczeniu Kotliny Marmaroskiej, a na Bukowinie). Widoczność była tak dobra, że gdybym znalazł się na szczycie Bliźnicy tego dnia o świcie, to zapewne dało by się dostrzec i góry Bihorskie, a może nawet Karpaty Południowe!

    Zdjęcia z Bliźnicy po kolei to:

    - widok na g. Rodniańskie z Pietrosulem, Puzdrelorem i Ineulem (ostatni szpic z lewej na najdalszym planie), a na bliższym planie Farcaul (z lewej) i Pop Iwan Marmaroski (z prawej) - zdj.3:

    - góry Gutyjskie z Gutinem (charakterystyczna "góra stołowa") z lewej i Mogosą (z prawej) - zdj.4:

    - Borżawa ze Stojem (na ostatnim planie w głębi) a na prawo od niej Strimba i Negrowiec. Na pierwszym planie bezkresne połoniny Świdowca... - zdj.5:

    - Gorgany, część zachodnia (czyli te same, które widac też z naszych Bieszczadów, już wielokrotnie opisywane na DO, ale tym razem od d... strony , czyli od drugiej strony :-) ) - zdj.6:

    Z drugiego (wschodniego) wierzchołka Bliźnicy nie mogło natomiast zabraknąć panoramy Czarnohory (chociaż to nie DO, ale oczywiście musi tu być) - zdj.7:

    I jeszcze jedno ujęcie gór Rodniańskich, tym razem nieprzesłoniętych. Najdalszym widocznym szczytem jest tu wspomniany wczesniej Omu, najwyższy wierzchołek gór Suchard (a więc już za Rodniańskimi) w odległości 102 km ( niniejszym zaliczam sam sobie to jako mój najldalszy uwieczniony obiekt w kategorii zdjęć za pomocą aparatu z ekstremalnie krótką ogniskową :-) ) - zdj.8:

    BTW - nawiązując do niegdysiejszej forumowej wypowiedzi Krzyśka_S, która przypomniała mi się w czasie tego wyjazdu, a która dotyczyła jego obaw związanych z niebezpieczeństwami powodowanymi przez żywy inwentarz - z jednej strony wypasany, a z drugiej pilnujący stad w Karpatach Wschodnich, to muszę z przykrością stwierdzić, że Twoje obawy Krzyśku w Karpatach ukraińskich nie mają uzasadnienia. Na połoninach już bardzo rzadko spotyka się większe skupiska zwierzyny i pilnujących je owczarków; żeby więc zostać zagryzionym przez ów żywy inwentarz, jak pisał swego czasu Krzysiek, zdecydowanie bardziej polecam wybrać się do Rumunii - tam praktycznie każda połonina okupowana jest przez stada krów, owiec, koni itp. pilnowanych przez na prawdę ostre psy :-).

    DSCN1444.jpg

    DSCN1653.jpg

    DSCN1857.jpg

    DSCN1859.jpg

    DSCN1873.jpg

    DSCN1874.jpg

    DSCN1898.jpg

    DSCN1899.jpg

    • Like 2

  15. Witam i dziękuję Kolegom za zainteresowanie tematem Gór Kaczawskich z Zielonej Góry. Te zdjęcia, które wrzuciłem wcześniej to raczej są jednak Góry Kaczawskie, co wynika z symulacji na Udeuschle. Musiała w tych warunkach wystąpić inwersja, bo wczoraj sprawdzałem na heyu widzialność z tego punktu w Zielonej Górze i o Górach Kaczawskich w normalnych warunkach nie ma co myśleć. Na Udeuschle szczyty pojawiają się dopiero po podniesieniu miejsca obserwacji o 20 m. Z tego miejsca robiłem wiele razy zdjęcia, ale nigdy na lewo od Czoła nie pojawiały się żadne wzniesienia w odległości większej niż 20-30 km.

     

    Wrzucę jeszcze to samo zdjęcie - zobaczcie skrajnie w lewej stronie za masztem wiatraka pojawiają się jakieś wzniesienia, wg mnie to może być Skalnik - zdjęcie nr 2.

    Znalałem jeszcze też inne zdjęcie z tego miejsca i godziny, z tym, że jest bardziej przesunięte w kierunku Czoła - zdjecie nr 3.

    Na koniec 2 zdjęcia z tego samego miejsca w Zielonej Górze, ale wykonane 14.11.2010 w czasie najlepszej widczności. W zaznaczonych miejscach brak jest Gór Kaczawskich - zdjęcia nr 4 i 5.

    Super! To mamy, tak jak wcześniej podejrzewał Krzysiek kolejny (drugi po Dumbierze z Pradziada) przykład podniesienia horyzontu przez inwersję!

    Co do Skalnika - to faktycznie chyba tam jest. Tak więc wygląda na to, że i Rudawy z Zielonej załapały się na Twoim zdjęciu.


  16. Dobra, Luki - sprawa załatwiona. Skoro to Kaczawskie, to jednak nie inwrsja, tylko - jak piszesz - zaniżone szczyty. Troche szkoda ;).

    Krzysiek - ja tego nie wiem na pewno, tylko przypuszczam (nie sprawdzałem wysokści każdego z tych szczytów z osobna), natomiast co do inwersji, to zakładam, że jakaś tam wystąpiła i mogła być pomocna ( nie musiała być przecież w Kotlinie Jeleniogórskiej; mogła wystąpić na przykład na Przedgórzu Sudeckim).


  17.  

    Luki, VRG - może warto byłoby podnieść obserwatora na tyle wysoko, żeby pokazały się też Rudawy Janowickie i na podstawie kształtu grzbietu wyeliminować lub uprawdopodobnić hipotezę o podniesieniu ich obrazu.

    Krzysiek - sprawdziłem, jak sugerowałeś co to jest dokładnie i okazuje się, że jednak Kaczawskie. Tu zresztą jest symulacja na udeuschle.de: http://www.udeuschle.selfhost.pro/panoramas/panqueryfull.aspx?mode=newstandard&data=lon%3A15.520861%24%24%24lat%3A51.929722%24%24%24alt%3Aauto%24%24%24altcam%3A100%24%24%24hialt%3Afalse%24%24%24resolution%3A200%24%24%24azimut%3A180%24%24%24sweep%3A60%24%24%24leftbound%3A166.1%24%24%24rightbound%3A172.1%24%24%24split%3A60%24%24%24splitnr%3A1%24%24%24tilt%3A-0.2258333333333331%24%24%24tiltsplit%3Afalse%24%24%24elexagg%3A1.2%24%24%24range%3A300%24%24%24colorcoding%3Afalse%24%24%24colorcodinglimit%3A139%24%24%24title%3AZugspitze%20%5BTelescope%5D%24%24%24description%3A%24%24%24email%3A%24%24%24language%3Aen%24%24%24screenwidth%3A1024%24%24%24screenheight%3A740 , tyle, że podniesiona o 100 metrów (to oczywiście za dużo, bo w tym przypadku pojawia się np. Grodziec, którego oczywiście nie ma na zdjęciu, aczkolwiek widać, tak jak pisałem wcześniej, że winne są chyba mapy googlowe, które troszeczkę zaniżają wysokości wierzchołków, które w efekcie nie pojawiają się na symulacji no i prawdopodobnie lokalna inwersja też była pomocna). Co do Rudaw - na lewo od Okola powinien pojawić się Skalnik - najwyraźniej nie ma go jednak na zdjęciu - chyba warunki widocznościowe już na taką obserwację nie pozwoliły. W załączniku umiejscowiłem szczyty z symulacji na zdjęciu.

    G. Kaczawskie.jpg


  18. To są góry Kaczawskie. Porównajcie to zdjęcie z tym: http://astropolis.pl/index.php?app=core&module=attach&section=attach&attach_rel_module=post&attach_id=45348 wykonanym przez Pawła 2 lata temu ( reszta na pierwszej stronie wątku "Sudety"), co prawda miejscówka trochę inna (Gaworzyce), ale kierunek z grubsza ten sam. Zawiniło prawdopodobnie częste na mapach googlowych (na których to bazuje program udeuschle.de) zaniżanie wysokości wierzchołków w stosunku do rzeczywistych wartości (sam tego kiedyś doświadczyłem, gdy pokazało mi się na zdjęciu pasmo, które wg. HWT za skarby nie wychodziło na symulacji - wystarczyło wtedy "podnieść" o 30 metrów szczyt, z którego robiłem fotki i wszystko zaczęło zgadzać się z rzeczwistością).

    Aczkolwiek lokalna inwersja w okolicach JG na pewno też była tu pomocna.


  19. Przypomniał mi się temat widoczności Bornholmu z Polski. Przy tej okazji wpadłem na temat widoczności Bornholmu ze Szwecji. Podejmowaliśmy kiedykolwiek takie rozważania ? Ja nie pamiętam.

     

    Podejmowaliśmy, a i owszem i to właśnie w tym wątku :-). Tomek znalazł nawet zdjęcie, które zamiescił w tym poście: http://astropolis.pl/topic/27085-dalekie-widoki-na-polnocy-i-w-centrum-kraju/page__st__28 .


  20. No cóż Panowie (i Panie :-) ) !

    Ta chwila to coś, na co czekałem od początku mojego zalogowania się na tym forum - Rumunia widziana z terytorium Polski! Oczywiście DO bywały już świadkiem większych odległości, ale ta sytuacja jest szczególna - raz poprzez trudność, jaką fotograf ma w wychwyceniu tak odległego i malutkiego szczególiku, jakim jest sam czubek szczytu w odległych rumunskich górach (tylko z dosłownie kilku punktów w polskich Bieszczadach jest to możliwe), a dwa - sam fakt, że Rumunię, którą większość społeczeństwa kojarzy co najwyżej z czarnomorskim urlopem w "dawnych, dobrych czasach" można dojrzeć z Polski, wydaje się niesamowity!

    Kiedy pierwszy raz zobaczyłem na zdjęciu Piotrka te majaczące na horyzoncie kształty, nie mogłem uwierzyć własnym oczom...

    Piotrek - moje gratulacje! Znalazłeś się we właściwym miejscu we właściwym czasie!


  21. Dalecy obserwatorzy z południowo-zachodniej Polski! Dziś widocznść żyleta. Z Wrocławia widać na pewno całe nasze Sudety. Mam na ten temat najświeższe dane, bo ok. 14 lądowałem we Wrocławiu, co prawda z 24h opóźnieniem (Airbus Wizzaira którym wczoraj mieliśmy lecieć z Eindhoven w Holandii miał wypadek - zderzenie z ptakiem - i czekaliśmy całą dobę aż fachowcy przylecą z Budapesztu i ocenią możliwość dalszego lotu :D ), ale dzięki temu trafiłem na wspaniałą widoczność. Już nad wschodnimi Niemcami z okolic Lipska widać było Rudawy, a za nimi prawdopodobnie Czeski Las na granicy CZ/N ! Sprawdzę to dokładnie jutro i zobaczę czy coś powychodziło na zdjęciach, bo dzisiaj musiałem pędzić na popołudniową zmianę do pracy prosto z lotniska :( .

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.