Jump to content

dj_peterka

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    395
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

331 Good

About dj_peterka

  • Rank
    Altair
  • Birthday 06/06/1971

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Astronimia, astrotechnika, aeronautyka, elektronika, fizyka, chemia, biologia, geologia, geografia, muzyka instrumentalna i lektroniczna, obce kultury i cywilizacje, marketing, grafika komputerowa, produkcja filmowa i telewizyjna.
  • Sprzęt astronomiczny
    Główny w budowie, tymczasowo Celestron 150/750 + okulary: Super Plosle 10mm + 4mm, Kellner 25mm,

Recent Profile Visitors

1,916 profile views
  1. Jeśli spadł z nieba to meteoryt, a jeśli z balkonu wyżej to stary kotlet mielony :))) A na serio, na takich fotkach nawet meteoryt to zwykły kamień. Jest kilka prostych wskazówek, które mogą trochę domowym sposobem upewnić Cię w powiedzmy 60% że to nie jest zwykły kamień (jest wiele informacji tu na forum). A i kamień kamieniowi nie równy W szkolnym laboratorium z nauczycielem fizyki lub chemii a nawet geografii możesz to sprawdzić. Powodzenia
  2. Wszystkie są z jednej matki surogatki, tylko inaczej ubrane i umalowane :))
  3. Witam Jak każdą przygodę, tak i tą należy rozpocząć zaopatrzenia się w przewodnika astro, map papierowych lub w aplikacjach astro na telefon/tablet. Gdy się z tym oswoisz, możesz zacząć od nieskomplikowanego sprzętu do obserwacji - może być 70/700 ale i większa lornetka da świetny efekty i jest praktyczniejsza. Najlepiej zainstalować w telefonie lub tablecie alikację, która po nakierowaniu go na dany obszar nieba pokazuje co się na nim znajduje i tam kierować teleskop/lornetkę, bo zukanie po omacku na niebie obiektów zniechęci Ciebie a tym bardziej dziecko (wiem, bo mam x2). No i musisz uzbroić się przede wszystkim w cierpliwość Udanych obserwacji!
  4. Tak, jak pisał bartolini, jeśli ktoś ma parcie na smarowanie złączki to tak jak na suwaki w kurtce, możemy zastosować parafinę. Ja polecam w sprayu ale nie bezpośrednio!!! tylko na patyczek do uszu odrobine, nadmiar wyciskając papierem toaletowym - w brew pozorom tyle wystarczy. Może być taka do mebli, mleczko parafinowe odradzam. Wcieramy preparat patyczkiem a po posmarowaniu złączkę wycieramy do sucha drugim czystym patyczkiem i papierem toaletowym. Po co smarować żeby za chwilę zetrzeć??? A no po to, że co ma wniknąć w pory metalu (czy plastiku) to wniknie i tyle wystarczy nadmiar ma zniknąć. Podobnie jak smarowanie nart :))) Należy pamiętać aby sprayów i atomizerów zawierających olejki nie używać w tym samym pomieszczeniu co optyka i nie ma mowy że "tylko troszeczkę, tyko mały psikuś" bo unoszą się w powietrzu i osiadają na optyce!!!. Na złączki "codziennego użytku" żadnych smarów, żadnych olei tym bardziej (rozpływają się z czasem i jest efekt podobny jak obserwujemy na listkach przysłon w obiektywach)!!! Pracuję na codzień przy optyce filmowej i tu nie wolno stosować nic na złączki czy bagnety. Wszelkie opiłki, pyłki usuwa się pędzelkiem lub wydmuchuje się najpierw porządnie, potem można dopiero przetrzeć optykę płynami do optyki. Wewnętrzne smary są po to aby nie było luzów do niwelowania dygotania i grzechotania elementów i do zbierania wszelkich opiłków metalu i plastików trących o sienie. W optyce w elementach ruchomych w osi optycznej stosuje się ciasne pasowanie aby utrzymać osiowość, natomiast w ruchomych elementach typu pierścienie, gwinty, tulejki układu przemieszczania grup optyki stosuje się luźne pasowania i jest to celowe aby ruch był swobodny i tu daje się smary niwelujące. Podsumowując - preparaty wcieramy a potem wycieramy suchym materiałem do czysta. Lepiej to robić częściej niż zostawiać nadmiar bo niby starczy na dłużej :)
  5. Po weryfikacji ceny rynkowej proponuję 60PLN z wysyłką w cenie
  6. Nadal aktualne, 111PLN z wysyłką
  7. Jak się okazuje, próżnia kosmiczna nie jest taka straszna, lot człowieka do stratosfery lub w kosmos jest prostszym przedsięwzięciem niż zanurzenie w głębinach :)))
  8. TUR, ubiegłeś mnie, bo wczoraj wieczorem korciło mnie aby to właśnie napisać, ale dodam coś od siebie :)) Licytowanie się, co jest lepsze, albo próba przemycania takich myśli bardziej lub mniej świadoma, świadczy o pewnej niedojrzałości i jak widać jest szybko weryfikowana przez środowisko. Ale kochamy wszystkich i jesteśmy wyrozumiali, choć czasem trochę sarkastyczni :))) Ewoluowanie jest wpisane w astronomię, a dzielenie się wiedzą jest dowodem dojrzałości i szacunku do kolegów. Sprzęt ma spełniać oczekiwania użytkownika i dlatego jedni mają jeden sprzęt, a inni po kilka różnych. Nie ma złotego środka. Równie dobrze można by kłócić naukowców pracujących na wielkich teleskopach optycznych z radioastronomami. Są w śród nas i tacy, którzy w ogóle nie korzystają z własnego sprzętu tylko wynajmują kopułki na obu półkulach, czeszą szum z radioteleskopów albo czychają na komety z SOHO PS. Ja marzę o takiej "szybkiej 11.ce" bo kręci mnie szeroko, jasno i szybko, choć sam konstruuję właśnie dość mrocznego DK f12 do jeszcze innych odległych w czasie celów. Nie mam ambicji na piękne fotki tylko mega treściwe Mieszkam w "światłozaśmieconej" mieścinie z balkonem, który przenosi drgania więc długie czasy i długie ogniskowe na nim odpadają, a chętnie złapałbym jakąś kometkę albo asteroidkę :))) Życzę wszystkim dużo szacunku, braterstwa i cierpliwości! Piotrek
  9. Daleko nie trzeba szukać - https://www.urania.edu.pl/tagi/planety-pozasloneczne Pozdro!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.