Jump to content

mboryc

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    26
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

12 Neutral

About mboryc

  • Rank
    Alderamin

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Warszawa - Ochota
  1. Wielkie dzięki. o naprawdę ma być "odpoczynek od lekcji" A co jest jeszcze "na fali"? Rzeczywiście warto się do odbiorców dopasować nie tylko z poziomem ale też z atrakcyjnością, ale ja już (dawno) nie w tym wieku, żeby wiedzieć co jest na topie, a mój syn jeszcze nie Zrobię 3 wersje konspektu: klasy 1-3, 3-6, gimnazjum. W każdym będą jakieś zabawy/ćwiczenia interaktywne, pytania dostosowane do poziomu. No i coś, co jest "na fali", jak coś wymyślimy. Wszelkie pomysły mile widziane.
  2. Cześć, W zaprzyjaźnionej szkole podstawowej i gimnazjum chciałbym z grupą znajomych przeprowadzić pokazy astronomiczne dla dzieci. Rok temu taki pokaz robiłem dla dzieci znajomych, z zagadkami, interaktywnymi zabawami związanymi z astronomią i Kosmosem. Konspekt w załączeniu. Wyszło super (subiektywnie i w odczuciach dzieci i rodziców), i dlatego to między innymi chciałbym to powtórzyć na większą skalę we wrześniu. Szkoła jest bardzo zainteresowana, dla nich to będzie część całodziennej imprezy szkolnej. W każdym roczniku podstawówki i gimnazjum jest 2 klasy, mamy pełną dowolność ich podzielenia lub zgrupowania. Każda klasa lub ich grupa miałaby mieć pokaz długości jednej lekcji. Mamy możliwość wykorzystania Stellarium, rzutnika, teleskopu 8'', lornetki, wszelkich materiałów papierniczych i infrastruktury szkoły (sale, korytarze, sala gimnastyczna). Zakładam, że mają też internet (szkoła jest w małej wsi). Będzie nas 8-15 osób do przygotowania i przeprowadzenia, większość jeszcze bez doświadczenia w astronomii, ale to się szybko zmieni Czytam teraz różne wątki tutaj i znajduję sporo inspiracji. Wstępnie myślałem żeby wyjść od załączonego konspektu i zrobić 3 wersje: dla klas 1-3, 4-6 i gimnazjum. Zróżnicować zakresem wiadomości i zakresem zabawności. Jeśli byłoby bezchmurne niebo, pokazać plamy na Słońcu projekcją okularową. Bardzo przydadzą się nam rady Forumowiczów. Liczę na Wasze sugestie, pomysły, rady i wskazówki. Jeśli ktoś przeczyta konspekt, to dajcie znać jeśli są błędy Cel minimum: żeby choć jedno dziecko się zainteresowało i wciągnęło na dłużej. Może więcej... Może będą z tego nowi Forumowicze... Może któreś z nich będzie kolejnym Polakiem, który znajdzie planetę pozasłoneczną... Może któreś z nich... No właśnie pozdrawiam, mboryc Pokaz astro 29 maj 2012 konspekt ex-post.pdf Pokaz astro - pytania.pdf
  3. A warto brać Syntę 8'? Mam lornetkę, statyw, a nie wiem czy teleskop warto ładować do samochodu. Doradźcie, proszę.
  4. Ja chętnie bym spróbował w okolicach Iwicznej w niedzielę. Jak tylko się nie zachmurzy to jadę z lornetką i może z Syntą 8'. Ktoś jeszcze?
  5. M-A-X, super "szkic" Znów oglądając go wyobrażam sobie jakbym patrzył z jakiejś sondy...
  6. Jestem od ponad roku na forum i do tej pory swój podziw wyrażałem czasami przyciskiem "lubię". W tym wypadku to zdecydowanie za mało. Piękno tych widoków i szkiców powala. Magiczna jest dla mnie świadomość, że można tak wejrzeć w Kosmos tylko dobrze uzbrojonym OKIEM LUDZKIM i nie potrzeba do tego zaawansowanej technologii, matryc, obróbki itp. tylko pasji, czasu, wiedzy, doświadczenia i pewnie jeszcze wielu rzeczy z których pewnie nie zdaję sobie sprawy, ale ciągle rezultat jest "unplugged". M-A-X, jeśli Twoi widzowie mogą wyrazić jakieś sugestie do "kolejki" obiektów, na które zwrócisz swe OKO i potem farby, to ja zgłaszam Jowisza, jeśli mogę. nawet jeśli może wejść do "kolejki" nie wcześniej niż w przyszłych latach
  7. Nie no, Frania 8'' Nowozakupiona stoi i i od tygodnia kłuje w oczy, a niebo masakra cały weekend

    1. *Wojtek*

      *Wojtek*

      tak to jest, astro w naszym klimacie to jak bycie snajperem, czekasz na odpowiedni moment i strzelasz ;)

    2. Damian Kępiński

      Damian Kępiński

      coś mała, ja bym tak małej pralki nie kupował.

       

  8. Ja wstępnie planuję w tę sobotę w nocy, co prawda Łysy i tak dalej, ale mam straszny ciąg, świeżo zakupiony telep, czyli Franię (zob. post 41). Prognoza zmienia się z dnia na dzień i jeszcze plany rodzinne mam, dam znać w sobotę na forum i ew. telefonicznie. Z sąsiadami i właścicielem mam umówione, że tam mogą "obserwatorzy przyjeżdżać, niekoniecznie ja. Ale rozumiem że fajniej byłoby razem. Zawsze można wtedy uciekać w dwie strony przed dwururką
  9. (...) A ja małymi literkami dodam, że Moja Szanowna Małżonka skojarzyła białą, blaszaną Syntę 8'' z pralką Franią i coś w tym jest, przyznam szczerze.
  10. Zrobiłem w końcu panoramę miejscówki Lisowola Pole. Bez żadnej obróbki, tylko połączenie zdjęć (zdjęcia z ręki) i dodanie punktów kardynalnych (mniej więcej).
  11. Jeśli będzie wypad np. w weekend 13/14 paź to chętnie dołączę (jeśli będą miejsca, oczywiście). Jestem unplugged ze świeżo nabytą używaną Syntą 8''. A w jakiś kolejny pogodny weekend zapraszam na drugą stronę Warszawy. pozdrawiam, Marcin
  12. Od wczoraj mam Syntę 8'', wlaśnie dojrzała M31 nad centrum Wawy, a teraz polujemy na WCP

    1. wimmer

      wimmer

      Pięknie! Tylko pogratulować.

    2. mboryc

      mboryc

      Dzięki :) WCP jednak niedostrzegalna nad Warszawą "kitowym" 10 mm

    3. panasmaras

      panasmaras

      A sprawdzałeś kiedy tranzytuje? Generalnie - w powiększeniu 120x spodziewaj się małej delikatnej elipsy w południowym pasie równikowym - jaśniejszej od samego pasa a ciemniejszej od strefy tropikalnej.

  13. Zgadzam się z popularyzatorską rolą takiego plebiscytu (zwłaszcza jeśli będzie dużo głosów). Widziałem zdjęcia Adama w Planetarium Kopernika i myślę że dla wielu widzów, którzy poświęcą chwilę przed seansem to jest "eye-opener": - co można zrobić "amatorsko"/"półprofesjonalnie" (jak zwał tak zwał) - że jest w Polsce grupa ludzi którzy się tym zajmują - że jest od czego / kogo zacząć - wejść na Astropolis, pojechać na spotkanie, wspólne obserwacje Dla mnie Planetarium (jeszcze przed zdjęciami) było początkiem nowego hobby. Myślę że jeśli Top 10 Astropolis można pokazać w takich i podobnych (popularnych) miejscach / sieci gdzie już zbierają się ludzie zainteresowani nauką/Kosmosem itp. to będzie służyło wciąganiu nowych ludzi w to hobby i pokazywaniu już zainteresowanym gdzie iść dalej i do czego można dojść.
  14. Postanowiłem opisać moje ostatnie obserwacje na forum. Gdyby była kategoria "Obserwacje dla początkujących" (podobnie jak galeria) to bym na pewno się tam znalazł. W moich obserwacjach jeszcze jest istotnie więcej gonienia króliczka niż samego króliczka, ale tak chyba jest z każdym hobby. To też zachęta dla innych bardzo początkujących takich jak ja, dla których sukcesem jest zobaczenie po raz pierwszy M31 czy M13. Uznałem arbitralnie i roboczo, że to tak jak z nauką języka, na początku ważna jast komunikacja, a poprawność przyjdzie z czasem Dlatego doświadczonych forumowiczów i obserwatorów proszę o wyrozumiałość i/lub wyrozumiałe prześlizgnięcie się do innych wątków. Pojechałem w piątek w nocy z Warszawy na miejscówkę w Lisowoli koło Skierniewic. Niedaleko mam działkę i miałem plan tam przenocować, żeby nie jechać na śpiąco do domu. Wziąłem pożyczonego SkyWatchera 1149 (114/900) na EQ2, swoją lornetkę Nikon 10x50 oraz "żoninego" Canona 1000D ze statywem. Pomny doświadczeń z niedawnych obserwacji Perseidów, ubrałem się jak na ekspedycję polarną, wziąłem koc i coś pod głowę do horyzontalnych obserwacji lornetkowych oraz skrzynkę na ten cały szpej, żeby w nocy wyjmować i wrzucać wszystko w ciemno (pun intended ) w jedno miejsce bez używania latarki. Plan miałem szczątkowy, a raczej nazwałbym go planem "zachęcającym": taki, żeby na pewno się udał początkującemu i zachęcił do dalszych obserwacji. Na miejscu wyjąłem teleskop, żeby się zaczął chłodzić (czyta się to forum ), podniosłem szczękę z ziemi po zobaczeniu po raz pierwszy (poza Bieszczadami) takiej Drogi Mlecznej i zacząłem obserwacje przez lornetkę - ok. północy. Aha, chciałem też zrobić kilka "szerokich jednoklatkowców statywowych", więc statyw poświęciłem na Canona. O zdjęciach nie będę pisał, nie ten wątek, niezbyt wyszły ("niezbyt" jest wyrozumiałe wielce), między innymi dlatego, że aparat się zarosił, a ja tego nie zauważyłem i pstrykałem dalej W międzyczasie kilka razy przemknęło mi przez głowę, po spojrzeniu w ciemnościach na zdjęcie na wyświetlaczu, że "coś niewyraźne", ale nie zaprzątneło to mej uwagi zbytnio, pomimo mgły ścielącej się chwilami na polach. Zamiast "strata czasu", napiszę "spróbuję kiedyś jeszcze raz wykorzystując zdobyte doświadczenia, być może, z pewnością" Pooglądałem Drogę Mleczną i trochę gwiazdozbiorów lornetką i podziwiałem liczbę widocznych gwiazd - to cały czas wzbudza u mnie zachwyt. Następnym razem będę wiedział żeby sobie ocenić zasięg na jakichś gwiazdach, dla których zapamiętam jasności. Po kilkudziesięciu minutach dołączyłem teleskop z okularem 25 mm, czasami zamieniany na 10 mm (oba kitowe). Teleskop celowałem głównie tubusem, jak jakieś działko, bo przez szukacz nic nie widziałem i im więcej z niego korzystałem, tym bardziej bolała mnie szyja, a hobby to przecież przyjemność ma być Mikroruchy montażu oraz precyzja ustawiania ostrości swój okres świetności na pewno miały, ale raczej bardzo kiedyś, ale to nie byt określa świadomość i niezrażony przystąpiłem do obserwacji również "działkiem". - NGC884 i NGC869: DSy zacząłem od Chichotek, które już po kilku minutach adaptacji oczu, były widoczne zerkaniem gołym okiem jako szarawy owalik. Przez lornetkę widać było gromady osobno i osobne źródła światła w obu gromadach. Jakby lekko rozmyte gwiazdy. Przez teleskop z okularem 25 mm bardzo podobnie, z 10 mm nawet gorzej, bardzo trudno było ustawić ostrość - M31: po zawstydzająco długich poszukiwaniach zobaczyłem przez lornetkę Andromedę (mój pierwszy raz), widoczny był jaśniejszy owal w większej "mgiełce", i znów podobnie przez SW z okularem 25 mm, przez 10 mm tylko wewnętrzny owal; długo podziwiałem naszą sąsiednią galaktykę i jeszcze kilkakrotnie do niej wracałem tej nocy (lornetką, znaczy); potem była już widoczna minimalnym zerkaniem gołym okiem - M13: regularne kółko przez lornetkę i 25 mm, bez widocznej struktury, przez 10 mm tylko trochę większe kółko i jakby mniej ostre, co ostatecznie zniechęciło mnie do zmiany okularów tej nocy - M57: nie zobaczyłem lornetką, teleskop w pozycji bliskiej zenitalnej już mnie zmęczył i zrezygnowałem z celowania "działka" - M45: Plejady jak zwykle zachwycające, choć w stosunkowo zaświetlonym kierunku wschodnim były dobrze widoczne dopiero ok. 15-20 stopni nad horyzontem, super przez teleskop i lornetkę (znaczy dla mnie super, bo dużo gwiazd, ale mgławicy nie było widać), następnym razem policzę widoczne gwiazdy między Mają, Elektrą, Merope i Alkione, żeby obiektywnie oceniać warunki na miejscówce Potem jeszcze pomyliłem Jowisza z Aldebaranem, spakowałem szpej i pojechałem spać na działce kilkaset metrów dalej. Po rozłożeniu posłania zobaczyłem, że będę zasypiał z Galaktyką nad głową, widocznymi Chichotkami i Andromedą. I już wiedziałem, że nie odpuszczę teraz żadnej pogodnej nocy weekendowej... Jeszcze na wpół śpiąc i na wpół otwartymi oczami oglądałem gwiadozbiory i próbowałem sobie przypomnieć, co to za gwiazdozbiór był po lewej od Łabędzia...
  15. Dzień dobry, Nazywam się Marcin Borycki. Czytam forum już prawie rok. Ponieważ ostatnio zacząłem organizować nową astromiejscówkę i udzielać się w tym celu na forum, wypada się przedstawić - w imieniu swoim i 7-letniego syna Antka Mieszkamy w Warszawie, na Ochocie-Szczęśliwicach. Mam 38 lat. Wraz z Antkiem zaczęliśmy się interesować astronomią prawie rok temu - po pierwszym seansie w Planetarium Niebo Kopernika. Od tej pory na seansach w Koperniku byliśmy wiele razy i nie poprzestając na tym, sami zaczęliśmy oglądać gwiazdy. Jesteśmy ciągle bardzo początkujący Przez ten rok poznaliśmy "trochę" nocne niebo i związane z nim zjawiska astronomiczne - obserwując, czytając i bawiąc się Stellarium i Hello Northern Sky. Jakby mi ktoś rok temu opisał, co będę wiedział i umiał, to bym wtedy powiedział że będę astronomem amatorem pełną gębą. Wtedy znałem tylko Wielki i Mały Wóz, Gwiazdę Polarną i Kasjopeę. Choć przez ten rok tyle się nauczyłem (głównie dzięki Astropolis), to wiem, że tylko "liznąłem" temat i że to raczej astronomia "rekreacyjna". Używamy lornetki Nikon 10x50 ze statywem i pożyczonego teleskopu SkyWatcher 114/900. Mamy balkon wychodzący na wschód, prawie prosto na centrum Warszawy, ale i stąd obserwacje Księżyca, Jowisza, Saturna, Wenus, Słońca oraz Plejad, Hiad, Oriona i kilku innych gwiazdozbiorów i co jaśniejszych gwiazd dostarczyły nam wielu wrażeń. Również przeloty ISS i flary Iridium są super. Co prawda tranzyt Wenus 2012 był zachmurzony, ale już zakrycie Jowisza przez Księżyc widzieliśmy (choć bez odkrycia). Bardzo lubię obserwować przez lornetkę. Obserwacje DSów teleskopem to ciągle trochę zmagania zarówno z samym teleskopem i jego szukaczem (np. po kilku miesiącach uznałem, że to na pewno nie może tak być, że szukacz pomniejsza i okazało się że brakowało mu soczewki) jak i wyszukiwaniem obiektów. Potrzebne mi więcej praktyki, ale szyja boli Antka też wciągnęło - dla niego chyba największym przeżyciem była publikacja jego rysunku Jowisza na ASOD i potem znalezienie się na liście Polaków na ASOD w Astropolis przygowanej przez Wimmera. Coraz więcej czasu spędzam na śledzeniu Astropolis. Uważam, że to fantastyczne forum - zarówno pod względem zawartości, dynamiki, formy i kultury olbrzymiej większości postów, a także technicznie. Chętnie bym dołączył od czasu do czasu do jakiejś kompanii obserwacyjnej w okolicach Warszawy. Byłem dwa razy na miejscówce w Konstancinie (Obory-Gassy), ale jakoś nie udało mi się z kimś umówić. Kilka razy obserwowałem z okolic Skierniewic (mam działkę w w Lisowoli), gdzie znalazłem świetne miejsce. Znaczy, świetne dla mnie, ale jeszcze nikt tam oprócz mnie nie był. Umawiamy się w tym wątku.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.