Jump to content

WielkiAtraktor

Społeczność Astropolis
  • Posts

    1292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by WielkiAtraktor

  1. Uzysk z soboty. Seeing średni do słabego, ale udało się trafić na okienko, w którym z zestawu RC8/Lunt 50 wyszło coś w miarę sensownego (debiut kamery Blackfly S BFS-U3-16S2M-CS): Potem kręciłem zestawem 90 mm (Chameleon 3/ICX445) licząc na kolejny silny rozbłysk (jak ten klasy M z 9:00), ale do niczego nie doszło. Pod koniec tylko mały wyrzut u góry (odstępy 30 s, razem 1:49 h): anim.mp4
  2. Do licha, wg GONG trwa własnie (7:00 UTC) rozbłysk klasy (chyba) M, a ja dopiero kończę śniadanie i będę się pakował na sesję.

    1. DarX86

      DarX86

      Widziałem (na GONG). Też dopiero wystawiłem sprzęt na krótką sesję około południa. 

    2. WielkiAtraktor

      WielkiAtraktor

      Już wróciłem, kręciłem >3 h, ale plama chyba się na dziś wyprztykała.

  3. W końcu zgłębiłem ten problem (bo z nową Blackfly też występował). Okazało się, że wystarczy zwiększyć rozmiar systemowego bufora USB-FS, np. (wykonać jako root): # echo 1000 > /sys/module/usbcore/parameters/usbfs_memory_mb
  4. Wczoraj rano sprawdziłem też z CaK — obecnie ustawione nachylenie likwiduje paski całkowicie (refraktor + moduł CaK Lunta + PowerMate 2,5x). Bez tiltera były w całym kadrze, acz słabsze niż w Hα. Podsumowując, następna sesja astrofoto Słońca będzie już z nową kamerką w roli głównej.
  5. Artefakt stackowania ze Stackistry (niewykluczone, że przez paski - jeśli tak, mogę pogrzebać dodatkowo w ustawieniach).
  6. Przyszedł miniaturowy tilter z gwintami C-C, który wykonał dla mnie @Tom-cio z SerwisuAstro: Chciałem właśnie taki, bo te duże sklepowe na T2 + przejściówki dodałyby sporo drogi optycznej, a mnie zależało na pochylaniu już za Barlowem (żeby ew. nierównomierność ostrości była zminimalizowana, bo pochylamy sensor w mniej światłosilnej wiązce), bez dodatkowego powiększania skali. Tutaj jest tylko jakieś 5 mm naddatku. Miałem okazję dziś rano na szybko przetestować (przez drzwi balkonu, AZ4, Lunt 50); zrobiłem tylko jedną iterację regulacji nachylenia, ale efekt już zadowalający (teleskop rozogniskowany dla lepszego zilustrowania): Nachylenie wygląda na dość spore: ale tak jak liczyłem, nierówna ostrość, jeśli jest, zdaje się i tak zamaskowana przez turbulencje. Fragmenty wideo z rogów i środka kadru: lg.mp4 ld.mp4 ld.mp4 pg.mp4 pd.mp4 śr.mp4 Stack z dryfem (etalon trochę niedostrojony): Na montażu z napędem te brzegowe paski mogą jednak wyjść na koniec, wtedy doreguluję nachylenie.
  7. UWAGA: spojlery serii komiksów o Thorgalu. Jeśli chcesz poznać najpierw całą historię, przeczytaj zeszyty Czarna galera, Ponad krainą cieni, Upadek Brek Zarith. Moją ulubioną sceną w Thorgalu jest odparcie przez Shardara Mocnego ataku drakkarów Jorunda-Byka. Bardzo dobry miks treści przygodowo-awanturniczych z nerdowskimi, w sam raz dla 10-latka. Przypomnijmy pokrótce, co zaszło: Uzbrojeni w „dorosłą” wiedzę optyczną dochodzimy niestety do wniosku, że lustra przeciwokrętowe Shardara nie mogły zadziałać. 1. Moc Zacznijmy od obliczenia maksymalnej teoretycznej mocy, z jaką raziłoby pojedyncze lustro. Z rysunku wynika, że średnica to ok. 3 m (zakładając wzrost żołnierza 1,8 m). W idealnych warunkach (Słońce w zenicie, idealna przejrzystość powietrza) na poziomie morza dostajemy I = 1050 W/m2. Lustro zbiera zatem maks. P = I · π · 1,52 ≈ 7,4 kW. 2. Konstrukcja zwierciadeł Shardar wyjaśnia, że lustra są miedziane. Krótko przed użyciem należałoby je pewnie przepolerować, by usunąć śniedź. Wsp. odbicia Cu zmienia się od ponad 95% w czerwonej części widma do <40% w niebieskiej. Przyjmijmy uśrednione 60%, zatem moc odbita to maks. 0,6 · 7,4 kW ≈ 4,44 kW. By uzyskać możliwie bezaberracyjny, ostry obraz, dobrze byłoby wyszlifować idealne paraboloidy (<λ/4 P-V). Cienkie, w miarę możliwości, żeby nie ważyły 3-4 tony (jak 2,5-metrowe szklane lustro na Mount Wilson). Trzeba też zapewnić odpowiednie podparcie porównywalne ze współczesną optyką aktywną, żeby nawet przy celowaniu w horyzont (lub poniżej) kształt był utrzymany. Załóżmy optymistycznie, że Shardar ma dostęp do odpowiednio wykwalifikowanych rzemieślników. 3. Kierunek rażenia Przy konfiguracji jak na rysunkach Słońce musiałoby być tylko ok. 30 stopni nad horyzontem, co zauważalnie zmniejszyłoby dostępną moc: Ekstynkcja atmosferyczna w zenicie na poziomie morza to 0,28m, dla wys. 30 stopni to już 0,56m, zatem osłabienie względem zenitu o 0,28m, vel o czynnik 1,29, tj. do 77%. Akcja komiksu rozgrywa się gdzieś w Europie, jeśli jednak przyjąć, że twierdza leży w strefie międzyzwrotnikowej i wikingowie atakują, gdy Słońce jest w zenicie, ustawienie jak niżej to zły pomysł: Obraz Słońca byłby rozmyty przez komę (no i zwierciadła musiałyby być znacznie szersze). By tego uniknąć, trzeba by zaprząc do pracy jakiś heliostat/celostat, tj. 1-2 płaskie lustra (też 3-metrowe!) wstępnie kierujące światło (np. z zenitu) na zwierciadła wklęsłe w taki sposób, by odbicie od paraboloidy było pod znacznie mniejszym kątem. Ale wtedy ponownie osłabiamy moc, o czynnik 0,6 na odbicie. Pójdźmy na kompromis zenitalno-heliostatowo-materiałowy i osłabmy światło tylko o czynnik 0,91 (czyli zenit, jedno lusto kierujące z anachroniczną powłoką aluminiową). Moc spada tylko trochę, do 4,04 kW. 4. Gęstość mocy dostarczonej do celu Wargan, doradca księcia Galathorna, pierwszy pada ofiarą ostrzału: trafia go wiązka o średnicy ok. 7 cm (przyjmując jego wzrost 1,7 m), zatem oświetlająca z intensywnością 1050 kW/m2. Wartość ta wygląda na wystarczającą do gwałtownego zapalenia tkaniny i zadania ciężkich obrażeń. Jednak z racji tego, że Słońce jest obiektem rozciągłym, uzyskanie tego efektu jest geometrycznie niemożliwe (a przynajmniej nie za pomocą jednorodnych, gładkich luster i/lub soczewek... może jakieś nanostrukturalne metamateriały dałyby radę?). Tzn. nie da się światła słonecznego, padającego z różnych kierunków w obrębie widocznej tarczy, „zgrupować” i skierować w jednym kierunku wyjściowym. Na wyjściu zawsze będzie wiązka rozbieżna. Chcemy uzyskać jak największą gęstość mocy w miejscu trafienia w cel, więc powinniśmy otworzyć ogień, gdy drakkary są w odległości ogniskowej (co daje możliwie najmniejszy i najostrzejszy obraz Słońca). Z 3 kadru na str. 1 (gdzie widać też lustra) dostajemy wysokość tarasu twierdzy ok. 65 m n.p.m., z pozostałych kadrów oszacowałem odległość okrętów od klifu na ok. 150 m, co daje f ≈ 163 m: Wielkość obrazu Słońca przy tej ogniskowej to 0,5 · π / 180 · 163 ≈ 1,42 m (gdzie 0,5° to średnica kątowa Słońca): czyli realna gęstość mocy spada do 2,55 kW/m2. Wystarczy, żeby oślepiać (7. kadr na str. 1) i zapewne wywołać nieprzyjemne uczucie gorąca na nieosłoniętej skórze w krótkim czasie (wg [1]: 2 kW/m2 powodują ból po 60 s ekspozycji). A gdyby skierować wszystkie zwierciadła na jeden okręt? Do dyspozycji jest chyba 5 sztuk (1. kadr na str. 3), więc osiągamy maks. 12,75 kW/m2. To już potencjalnie śmiertelne dla człowieka (wg [1], 10 kW/m2 po 60 s ekspozycji; czyli gwałtowny zapłon trafionej osoby raczej nie nastąpi), ale czy da się tak podpalić drakkar? Wygląda też na to, że chyba się zapędziłem w p. 2 z wymaganiami co do dokładności wykonania luster. Jak dotkliwa jest sama dyfrakcja bez aberracji? Średnica krążka Airy’ego (przyjmując światło zielone 550 nm) dla naszej konfiguracji to ledwie 2,44 · 550 · 10-9 / 3 · 163 ≈ 73 µm. Trochę dodatkowych aberracji nie zrobi raczej większej różnicy, skoro obraz i tak ma wielkość rzędu 1 metra (rozmycie krawędzi nawet na kilka cm nie zmienia zbytnio wyników). 5. Podpalenie okrętów W artykule [2] opisano pomiary skuteczności zapłonu kilku rodzajów drewna przez irradiację (mocną lampą ksenonową, dającą wraz z odpowiednim zwierciadłem gęstość mocy do 4 MW/m2). Konkluzja: Artykuł [3] podsumowuje dane z wielu wcześniejszych źródeł; interesujące nas fragmenty: Osiągamy zatem ww. minimum, ale czekanie przez kwadrans, aż deski łaskawie zaczną się tlić, nie wchodzi w naszym przypadku w grę (wikingowie nie mogliby uciec przed śledzącą ich wiązką, ale mieliby czas na polewanie narażonych powierzchni wodą). Tym bardziej dla jeszcze słabszych naświetleń: 45 minut również nas nie urządza. Widzę pewną furtkę: nie znam się na szkutnictwie, ale pewnie niektóre elementy konstrukcji, takielunku itd. mogły być zakonserwowane czymś łatwopalnym. A nuż nasze 12 kW/m2 wystarczyłoby, żeby szybko podgrzać, odgazować i zapalić? 6. Optymalizacja Jeśli zależy nam jednak na spaleniu Wargana w ułamku sekundy jak w komiksie, obliczmy, jaką średnicę D musiałoby mieć Słońce, żeby w zwierciadle o ogniskowej f = 163 m umieszczonym na Ziemi dać obraz o wielkości 7 cm. Średnica obrazu (używam wszędzie przybliżenia x ≈ tg x ≈ arctg x, bo rozpatrywane kąty są niewielkie): h = f ω gdzie ω to średnica kątowa Słońca: ω = D / 1 AU Po podstawieniu dostajemy D = 0,07 / 163 · 149,6 · 109 ≈ 64 300 km. Czy istnieją obiekty pochodzenia naturalnego tej wielkości (lub mniejsze) o mocy promieniowania (w zakresie widzialnym) rzędu słonecznej? Tak: świeżo upieczone białe karły (średnica typowo 11-28 tys. km) mogą mieć jasność nawet 100-krotnie większą niż Słońce. Albo czarna dziura z aktywnym dyskiem akrecyjnym — Cygnus X-1 emituje 1,9-3,3 · 1030 W promieni rentgenowskich (kilka tysięcy razy więcej niż całkowita L☉) z dysku akrecyjnego wielkości 15 tys. km; nie wiem, czy widmo ma planckowskie, ale jeśli tak, to powinno być sporo światła widzialnego w długofalowym ogonie. 7. Zalecenia użyć luster aluminizowanych lub posrebrzanych zwiększyć aperturę; to optyka nieobrazująca, więc lekkie ugięcia i deformacje obrazu są do przełknięcia (por. reflektory do rejestrowania błysków promieniowania Czerenkowa) dodać więcej luster do baterii; koncentrować ogień na jednym celu nie dać się zaatakować podczas niepogody/nocy/zimy [1] Thermal Radiation Levels of Concern [2] Ignition of Various Wood Species by Radiant Energy [3] Ignition of wood: a review of the state of the art
  8. Jasne; ale akurat dla przypadku gołego refraktora pytanie ma sens (bo tam ogniskowa efektywna ≈ odległość obrazu od obiektywu). Pozostaje poszukać/popytać jaka jest długość drogi optycznej typowej kątówki 2", ile ludzie potrzebują backfocusu pod bino (bo wtedy czasem tną tubę) itd.
  9. Teleskop odwraca obraz ― dokładnie tak samo jak obiektyw. Kamerki, aparaty foto i wizjery optyczne lustrzanek biorą to pod uwagę i odwracają. Więc nic nie musisz robić.
  10. To nie powinno być problemem — samoloty na przelotowej są przecież efektywnie „w nieskończoności”, czyli można na spokojnie ustawić ostrość na odległym obiekcie naziemnym i potem zostawić. Pomysł z kamerką planetarną może się sprawdzić, sam tak łapałem z ręcznym prowadzeniem (ale tylko 500 mm ogniskowej); kilka postów od tego: Przypomnieliście mi, że chciałem ponowić to z RC8 (i spróbuję też aparatem, mam Mikro 4/3).
  11. W długoczasowej nie widzisz, bo tam zazwyczaj używa się skali obrazu dającej undersampling, tzn. krążki Airye'go są mniejsze od pikseli. Ale w planetarnym/księżycowym wyciskamy (z Barlowem, jeśli teleskop sam z siebie jest jasny), ile się da, i np. liczenie małych kraterków w Platonie, dopatrywanie się wąskich kanionów czy pojaśnień na Ganimedesie/Io są dość popularne. Co do obiektywów, zwykle nie da się całkowicie skompensować wynikowych aberracji wszystkich (licznych) elementów, i faktycznie im bardziej otwarty, tym bardziej miękki. Natomiast teleskop z w miarę przyzwoitą optyką (który zwykle ma tylko 1-2 lustra) da w pobliżu środka pola widzenia obraz nieskażony, o rozdzielczości bliskiej ideałowi. (Jak wspomniano wyżej, Newton F/4 niekorygowany będzie miał ten dobry środek bardzo mały).
  12. Pierwsze kilka kolimacji trafiło się przy b. spokojnej atmosferze. Ale przy ostatniej było kiepsko, musiałem się naczekać na spokojne momenty, żeby wyraźnie widzieć niezaburzone pierścienie dyfrakcyjne. Dobrze byłoby znaleźć kawałek jakiegoś opuszczonego rurociągu albo co, i kolimować przezeń.
  13. Ja z RC8 (ogniskowa 1600 mm) jeżdżę na łączkę i ustawiam gwiazdę w odległości 100 m (serio), a i tak kilkucentymetrowej przedłużki jeszcze potrzebuję. Też myślałem na początku, że kupię taką i będę mógł po przekątnej pokoju kolimować
  14. Uzysk z soboty (achromat 90/660 mm + etalon Lunta 50, Chameleon 3 mono/ICX445): Wcześniej w tygodniu w grupie AR 2871 był solidny rozbłysk klasy M, więc kręciłem cierpliwie animację, ale nic poważnego się nie złapało. Tylko małe rozbłyski C1.0, B7.2, i kawałek górnego filamentu w pewnej chwili odleciał (odstępy 30 s, razem 4:34 h): anim_all.mp4 Obróbka: Stackistry, ImPPG i GIMP.
  15. Maleństwa z soboty (achromat 90/660 mm, PowerMate 2,5x, Chameleon3 mono/ICX445): Kręciłem to wcześnie rano, seeing mimo krótkiej fali bardzo dobry: cak_seeing.mp4
  16. Dzięki, wszystko jasne. Pytałem, bo swojego RC8 kolimuję Cheshire'em i procedurą DSI na wyostrzonym obrazie sztucznej gwiazdy i jest zadowalająco — ale mam mikry sensor i używam F/12 lub więcej, więc nawet jak mam to wszystko de facto krzywe, to nie rzuca się w oczy.
  17. Mam pytanie nieco poboczne: dlaczego jest to problem? Tj. dlaczego nie wystarczy kolimować na obrazie gwiazdy wyostrzonej (który był tu dobry)? Czy chodzi o to, że trudniej ocenić asymetrię takiego obrazu w porównaniu do rozostrzonego?
  18. Pewnie, można tak kombinować. Albo np. rozbić na kanały R, G, B w PS (albo czymś innym), obrobić każdy osobno w ImPPG, i potem znów połączyć w PS. Na dłuższą metę to pewnie średnio wygodne, więc Registax, AstraImage itd. mogą się bardziej nadać.
  19. Ekhm, racja, chyba powinienem to gdzieś dać jasno na początku Funkcje edycji działają tylko w trybie mono. Można otworzyć obraz kolorowy, ale i tak edycja i zapis będzie tylko w skali szarości. Natomiast funkcja wyrównująca obrazy do animacji działa również w kolorze (wyrównane pliki wyjściowe będą mieć tę samą liczbę kanałów i głębię bitową co wejściowe).
  20. Podstawowe operacje są opisane w pliku README_pl.md. Napisałem swego czasu samouczek (jest jeszcze kilka innych, linki na stronie domowej), ale na razie tylko po angielsku.
  21. Celne pytania. Pod tym linkiem można poczytać o dostępności timestampów w ramach różnych API do kamer. O ile dobrze rozumiem: Spinnaker (nowsze kamery FLIR) umożliwia włączenie timestampów... chyba idą wtedy z kamery (?) FlyCapture2 (starsze kamery FLIR/Point Grey): "PC system clock" (tj. kiedy klatkę odebrał driver po stronie kompa - do niczego), "1394 cycle time" - prawdziwy timestamp z kamerki, z momentu zakończenia naświetlania IIDC (DC1394) (starsze kamery FLIR/Point Grey, inni producenci) - "1394 cycle time" też powinien być dostępny, jak sądzę Gdy już dokopiemy się do tego właściwego timestampu z kamerki, to co on właściwie pokazuje? W modelach, jakie tu rozważamy, chyba nie ma wewnętrznego zegara czasu rzeczywistego z bateryjką... To raczej driver inicjalizuje zegar w momencie podpięcia do komputera. Czyli wciąż trzeba dokładnie ustalić, jaki mamy czas ustawiony w pececie.
  22. ...chyba jednak się nie sprawdzi. Zauważmy, że światło padające z jednej i drugiej strony ulegałoby potężnej dyfrakcji na takiej macierzy soczewek. Może się wręcz okazać po dokładnym policzeniu, że efektywna transmisja jest podobna dla obu stron (małe soczewki generują szerszy wzór Airy’ego i konstruktywna/destruktywna interferencja zaczyna bruździć... coś w tym stylu).
  23. Też mnie to ciekawiło, ale na razie nie znalazłem (pod hasłem „true one-way mirror” ludzie od razu przywołują Drugą Zasadę i tyle). Mój własny pomysł (do wiązki skolimowanej) to coś takiego: Powierzchnia między małymi soczkewami jest lustrzana. (Nie jest to idealnie jednokierunkowe, ale dolna strona przepuszcza do góry tylko niewielką część).
  24. No właśnie to z grubsza, że nie tworzą normalnego obrazu, a najwyżej oświetlają kamerkę spektrometru „osobnymi” niejako wiązkami.. Ale chyba jednak mogą! Przynajmniej w LBT; na tej stronie jest rysunek toru optycznego m.in. dla instrumentu LMIRCam, którego jednym z trybów pracy jest najwyraźniej robienie normalnych fotek: A rysunek jest dość sugestywny; niby wystarczy odbić od nachylonych luster i skierować w to samo miejsce: Do focenia może i wystarczy, ale na obserwacje wizualne nie pomoże; jak wspomniał szuu w starym wątku, a MateuszW w tym, fakt, że mamy własną soczewkę w oku i ograniczoną źrenicę, uniemożliwia zwiększenie jasności powierzchniowej obrazu obiektu rozciągłego na siatkówce za pomocą pasywnego instrumentu optycznego (co najwyżej można sobie obraz powiększyć). W przypadku jak na rysunku problemem byłoby chyba to nadchodzenie wiązek składowych z różnych kierunków. Okular+oko by tego skutecznie nie zebrały (...no chyba że mielibyśmy to jednokierunkowe lustro, i bezpośrednio nałożyli wiązki na siebie bez odchylenia).
  25. Skądże, wcale tego nie mówi (to rzeczywiście byłaby bzdura). Mówi, że z przytłaczającym prawdopodobieństwem w przyszłości zaobserwujemy głównie stany o równym rozmieszczeniu atomów. W istocie, z niezerowym prawdopodobieństwem kiedyś tam układ wróci do dowolnego stanu (tw. Poincarego o powracaniu), np. do takiego, gdzie atomu gazu nagle stłoczą się w jednym rogu. Tylko trzeba „trochę” poczekać. Dlatego magiczne lustro jednokierunkowe wydaje się podejrzane: ono przecież zawsze, ze 100% prawdopodobieństwem, miałoby sortować fotony i utrzymywać ten stan.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.