Jump to content

Lysy

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    2,393
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Lysy last won the day on April 18 2018

Lysy had the most liked content!

Community Reputation

3,662 Excellent

1 Follower

About Lysy

  • Rank
    Syriusz
  • Birthday 10/08/1965

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Kosmologia, astronomia, fotografia, ekonomia, polityka, literatura. Żeby nie przedobrzyć z intelektualizmem: air soft gun - ASG team Piaseczno.
  • Sprzęt astronomiczny
    C-11, losmandy

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A, dzięki za te fotki Wyniki są porównywalne, tym bardziej szacun dla projektu
  2. Przydałoby się zobaczyć wyniki prac innych zespołów - na ile są różne od zaprezentowanego wyniku. Nie chcę absolutnie snuć jakiś teorii spiskowych, ale za tym projektem mogą (i pewnie tak jest) stać duże środki związane z kolejnymi przedsięwzięciami. Pytanie, czy wybrano obróbkę "najładniejszą medialnie" czy najbardziej zbliżoną rezultatem do surowych danych? Ma się nieco wrażenie, że ta fotka jest za ładna Powstaje pytanie "techniczne" - czy i na ile algorytm "ekstrapolował" wynik mając zakodowane oczewkiwane dane wynikowe. Szkoda, że nie ma porównań z innymi wizualizacjami, jeżeli pracowały nad tym inne zespoły. A może są ale nie znalazłem ich w sieci?
  3. Zupełnie wtręt od d. strony... Nie czytałem wszystkiego, nie wchodzę do meritum procesingu, chcę tylko nadmienić, że nie ma i nie będzie czegoś takiego jak AI. Nie powinno się używac w ogóle tego skrótu. Możemy dojść do wykorzystania efektów kwantowych w procesorach, ale nasz pecet bedzie tak samo inteligentny jak kalkulator sprzed 30 lat lub nawet jak mój lewy but. :):) Mój but też jest AI. Zawsze mnie zadziwiał świat z "Terminatora" czy "Matrixa". Nie ma i nie będzie maszyn które mają tzw. "wolną wolę". Mogą mieć jedynie jej imitację - do takiego stopnia, przy którym decyzje zaczynają być kształtowane np. przez uczucia. Samouczące się programy mogą wspiąć się naprawdę na mega-wyżyny imitacji i tworzyć symulacje niemal nie do rozróźnienia dla zwykłego człowieka. Co w niczym nie zmiania faktu, że są imitacjami. AI mogą nawet rządzić i dzielić. Tworzyć dzieła. Bezduszne imitacje rzeczywistej twórczości. Kolorowe dmuchane niby - światy. Mogą też zniszczyć ludzkość, ale nie przez "chęć dokonania" tego aktu, a przez błąd lub celowe zaprogramowanie takiego efektu przez człowieka. Nawet dodanie procesów nieprohabilistycznych, losowych do oprogramowania mające uprawdopodobnić AI, niczego tu nie wnosi oprócz tego, że proces będzie mniej (albo wcale) przewidywalny. Trudno to zobrazować, AI nie może mieć wgranego oprogramowania z tzw. "chęcią życia", motoru napędowego będącego podstawą rozwoju inteligencji. Oprócz zabrania nam roboty za kilka latek innego pożytku z AI nie będzie Very sorry za to, że tak marginesowo topicowo...;)
  4. No wlaśnie, nie wiadomo z jakiej perspektywy (w sensie wymiarów fizycznych widocznych na focie) oceniać obiekt. Czy czarna dziura jest "mikrosaturnem" i widzimy ją w idealnym połozeniu niejako "z góry" obserwując dysk w jego płaszczyźnie? Trochę przypomina to problemy z interpretacją mgławic planetarnych (Ślimak np.) - czy widzimy kulę czy obiekt mniej-więcej dwumiarowy? Trudno raczej założyć, że widzimy czarną dziurę w M87 dokładnie "z góry". Przy założeniu, że czarna dziura to jednak coś otoczonego sferą - te "zagęszczenia" (lub niejednorodność innego rodzaju - nie wiem jak to interpretować) są umiejscowionie w około 50% kulistej sfery wokół horyzontu. Przy przyjęciu, że sfera ta wiruje i ta część gazów w sferze widoczna w dolnych częsciach zdjęcia się do nas zbliża (jasnożółoty), a ta w górnych oddala (ciemnoczerwony) oznacza to, że czarna dziura rotuje wokół własnej osi w układzie horyzontalmym wobec naszego położenia, może z minimalnym przesunięciem rzędu 5-10 stopni. Cała masa pytań, A to tylko trochę pixeli :):)
  5. Zdjęcie wyszło GENIALNIE. Raczej sądziłem, że zobaczymy kilka pixeli tworzących "nie wiadomo co" Tylko skąd te różnice w jasności dysku wokół horyzontu? - zakładam że to dysk i horyzont...;) Powinien być jednorodny -przynajmniej wg mojej wiedzy, oj będzie się teraz działo w zakresie interpretacji wyników
  6. Tak jak pisałem, abbera mi nie dokucza, astygmatyzm tak. Nie miałem niestety okazji looknąć przez dwójkę Vng. Poziom astygmatyzmu decyduje głównie o możliwości rozdziału układów wielokrotnych na niebie. Również w obserwacjach Księżyca duży astygmatyzm jest big problemem - rozdzielczość siada gwałtownie, - w lornetkach o dużym powerze widzimy np. "podwójne" brzegi kraterów. Z wyłączeniem niewielkiej ilości jasnych gwiazd - AC jest mało widoczne w lornetkach 8 czy 10x (w dzień to inna bajka ) Legendarna fuji 16x70 wali kolorkami w nieprawdopodobnym wręcz wymiarze a i tak jest kultowa na maksa ... Planet jak na lekarstwo i człowiek się takim pierdołami zajmuje...;)
  7. Hello! Od ok. 2 tygodni jestem w posiadaniu dachówki Chase 10x42 ED (Delta Optical). Kilka recenzji jest już w necie (u nas, optyczne.pl, wzrokowiec.pl, Astronoce). Ja napiszę kilka słów na gorąco od siebie, zupełnie subiektywnie Budowa: Lornetka jest stosunkowo mała, niezbyt ciężka, spokojnie nadaje się do przeglądu nieba z ręki bez użycia statywu, z podparciem rąk typu "poręcz leżaka" Guma, która pokrywa lornetkę jest nieco za śliska oraz niestety jej zapach nie jest delikatnie pisząc - sympatyczny Aczkolwliek - powoli zanika..(uff). Zwarta konstrukcja, ogniskowanie dużym pokrętłem,pracuje minimalnie za lekko. Korekcja dodatkowym pokrętłem z drobnym skokiem - genialna, jak w sprzęcie z górnej półki. Co więcej - po ustawieniu korekcji lornetka "trzyma" ostrość przy zmianie ogniskowania pokrętłem głównym, przynajmniej mój egzemplarz. Dobrej jakości pokrywki, nie spadają, nie ma jak ich zgubić, niezły futerał. Wyjście na statyw, wysuwane muszle, wygoda i lekkość obserwacji. Jednym zdaniem - w zakresie budowy 5+/6. Apertura, odlblaski, czystość, powłoki: W tej klasie cenowej - zdarzają się różnice w aperturach podawanych przez producentów, a mierzonych przech userów... Tutaj na szczęście mamy czyste 42mm. Powłoki - jak na klasę cenową ok, wodotrysków nie ma. W środku czysto. Odlblaski - nieco daje się zaobserwować przy jasnych obiektach jak Księżyc. W normie. Optyka: Jest dobrze. Jak na tę klasę cenową oczywiście Śladowa AC w centrum, rosnąca oczywiście na brzegach - do poziomów średnich. Nie przeszkadza to nadmiernie, centrum jest świetne! Bardziej niż AC w lornetkach denerwuje mnie wysoki poziom astygmatyzmu. W Chase 10x42 jest on naprawdę pod kontrolą. Dachówka oczywiście sama z siebie generuje "iskrzenie" gwiazdek, ale tutaj ma się wrażenie dobrej punktowości. Nie jest to ultra sharp, ale jest dobrze. Przyjemny, satysfakcjonujacy widok. Nieostrość pojawia się w granicach 70% od środka obrazu i jest na samych obrzeżach spora, w tej klasie typowy obrazek, lornetka nie pokazuje tu nic ponad przeciętność. Podobnie dystorsja i koma. Jednak - z uwagi na poziom AC i maly astygmatyzm lornetka wyróżnia się na plus wśród części konkurencji z tej klasy cenowej. Sprawność optyki - wydaje się przeciętna (na tzw. "oko"). Zreszta nie są to na pewno warstwy z wysokiej półki. Jeśli chodzi o jednoimienność stron obrazu - zauważa się mniej wiecej ten sam poziom nieostrości. Nie oznacza to, że w innym egzemplarzu sytuacja idealnie się powtórzy, to raczej produkt "masowy". Rozogniskowanie gwiazd pokazało w miarę poprawne krążki dyfrakcyjne (nieco lepsze w prawej połowie lornetki). To rzadkość (np. w moim nikonie ED 20x56 o wartość 4 lornetek Chase - jest z tym parametrem nieco mniej różowo). Na ile takie parametry są powtarzalne - trudno powiedzieć, jeżeli różnice są utrzymywane w pewnych ryzach - to trzeba się cieszyć Kolimacja osi bardzo dobra (ale ja jestem perfekcjonistą i gdybym miał sam ustawiać pryzmaty minimalnie bym poprawił...). Nie widziałem nigdy lornetki z tzw. idelną kolimacją osi Reasumując: Lornetkę nabylem w promocyjnej cenie w jednym ze sklepów internetowych w kwocie poniżej 1000 zeta :). Za tę kwotę nie widzę na razie na rynku nic tak mechanicznie dopracowanego z optyką ED. Oczywiście, w lornetkach z systemem porro pewnie znalazloby się coś lepszego optycznie i z większą aperturą. Chociażby DO 7x50 lub 10x50 z serii extreme. Ale taka jest reguła, dachówki ze względu na konstrukcję i implikującą tym cenę są mniej ekonomiczne. Kwestia preferencji i oceny na ile istotna jest dla nas zwartość obudowy i lekkość konstrukcji. Całkiem sympatyczny, bezstresowy sprzęt do przeglądu nieba z wykorzystaniem "dziennym", łatwo to zapakować, odpakować i użytkować W tej klasie cenowej nie wymaga też nadmiernego dmuchania, chuchania i odkurzania po kazdym użyciu Polecam osobom szukającym niedrogiej, przyzwoitej lornetki nadającej się do astro. Miałem ostatnio okazję lookać przez Kamakurę 8,5x45 . Również (Mateuszu, dzieki) krótko obserwowałem 50mm lornetką ED (porro) ze stajni M.Ludesa (APM). Obie lornetki genialne, po prostu astro - nirwana. Ale nie z takimi konkurentami przecież walczy Chase, raczej ciekaw byłbym porównania jej z pierwszym modelem Vanguard Endeavor 10x42, a nawet z "dwójką", choć tu już byłbym mniej optymistą. Lornetka raczej nie podpasuje doświadczonym i wytrawnym obserwatorom oczekującym świetnej korekcji pola, rewelacyjnej transmisji i punktowości rodem z tripletu apo. Ale nie jest to też sprzęt zabawkowy. Jest to solidna i bardzo, bardzo sensowna cenowo konstrukcja. Mnie osobiście obserwacje Chase sprawiają wiele frajdy.
  8. Lysy

    Event Horizon

    Na scieme to nie wyglada, oficjalne info jest na stronie projektu. Od dluzszego czasu slychac opinie, ze z materialu nic nie wyszlo, zwloka jest porazajaca. Jesli to prawda i jesli na tych wstepnych opracowaniach (troche niepokoi to zaslanianie sie tym terminem przed premiera wynikow) "cos widac" to bedzie jazda. Oby nie okazalo sie ze widac ze widac ze nic nie widac... To jedno z najwazniejszych zdjec w ogole. O ile "wyszlo". Sorry za czcionki, komorka na szybko
  9. Fajna fotka, powrót króla
  10. Trudno mi było uwierzyć w tę wiadomość... Smutno, żal, wielka szkoda. Wyrazy współczucia dla Rodziny i Przyjaciół Janusza. Janusza znałem bardzo, bardzo długo - w zasadzie od początku ruchu astronomii amatorskiej na forach w Polsce, a nawet wcześniej. Miałem przyjemność gościć go również u siebie, spotkaliśmy się też przy okazji kilku zlotów. Odzedł człowiek o ogromnej wiedzy praktycznej, również popularyzator ruchu ATM. Całe środowisko odczuje brak Jego osoby.
  11. Osobiście (dla mnie) jednak główny zadanie w astrofoto tkwi w umiejętnościach bardziej obróbki materiału niż konfigurowania czy jeszcze mniej - wyprucia się na b. kosztowny setup. W prowadzonych tutaj przez jakiś czas konkursach z udostępniamym materiałem wyniki końcowe były wręcz krańcowo różne Mi z reguły wychodziła tzw. k...;) Po prostu jest to trudne - wymaga naprawdę ciężkiej pracy i nauki i wiedzy. Tak więc myślę sobie, że przy średnim jakościowo (i kosztowo) setupie można mieć rewelacyjne wyniki, a z drugiej strony ładowanie się w setup za grubą kasę bez pojęcia o obróbce na zasadzie "jakoś to będzie", lub jak często w takim przypadku bywa - bez możliwości poświęcenia dużej ilości czasu to czysta strata $$$.
  12. Lepiej 20mm niż 15mm, nasadka bino bardzo poważnie "wydluża" ogniskową makówki 127, nawet z okularem 24mm będzie dość ciemno. Mak nie ma wielkich wymagań co do okularów na Twoim miejscu celowałbym w GSO SV 20mm albo jak masz many - w takie cóś: https://teleskopy.pl/product_info.php?cPath=22_319&products_id=5027&lunety=Okular Explore Scientific 26 mm 62 stopnie AFOV 1 25 Ar Do planet w sensownym powerze dla tego maka czyli jakieś 160-180x z ogniskową wypadkową z nasadką bino (około 1800mm - mierzyłem kiedyś) potrzebny jest okular 10-12mm np.
  13. Dokładnie tak. Wydumaliśmy. Ostatnio prowadzone sa badania nad określaniem mas bardzo rozrzedzonych galaktyk, które poruszają się dokładnie jak to sobie zaplanował Newton (ich ruch wynika wyłacznie lub prawie wyłącznie z masy widzialnej gwiazd w układzie). Przeczy to teorii tzw. ciemnej materii. Co prawda jak to zwykle w paradygmatach w nauce - brzytwa Ochama jest trudna, przyznanie się do porażki jeszcze gorsze-łatwiej wymyśleć kolejną teorię rodem z filmu ScFi w postaci tego, że znajdujące się w poblizu galaktyki zassały ciemną materię nieszczęścniczce Co nie znaczy, że nie jest to możliwe. Po prostu nic nie wiemy. Poprawiona (zmodyfikowana) teoria Newtona w postaci MOND wyjaśnia dość precyzyjnie przyczynę "braku masy" w galaktykach, ale rozkłada się teoretycznie i doświadczalnie w dla obiektów wiekszych (związanych grawitacyjnie), np. na gromadach galaktych. Albo nie rozumiemy czegoś kluczowego albo popełniamy szkolny błąd w naszych założeniach i wiedzy o grawitacji. Niestety grawitacja jest trudna do detekcji, fale grawitacyjne - tu są przełomowe postępy. Natomiast samo przenoszenie? Grawiton (jeśli istnieje) wymaga do zatrzymania cegły o grubości galaktyki
  14. To czy wierzy się, że jestesmy w stanie dowiedziec się "wszystkiego" jest kwestią wiary i intuicji. Ja uważam, że nie. Oczywiscie, nie wiemy "ile nie wiemy". Dla jednych zblizamy się już do prawd ostatecznych (ale jak się zastrzegam - w takie prawdy zwyczajnie nie wierzę), dla innych jesteśmy na poziomie powiedzmy kilku procent wiedzy o wszystkim co wiąże się z wiedzą muchy pomiedzy nieprzenikalnym dla niej szkalnym dnem i sufitem. Zaliczam się do tych pesymistów (prawie nic nie wiemy w obszarze poznania w ogóle), a zarazem do optymistów (bo jeszcze tyle przed nami odkryć). Ale jak pisałem - racjonalizmu ani w jednym ani w drugim skrajnym przypadku nie ma za grosz bo i być nie może:) Model standartowy (świetnie potwierdzony doświadczalnie) może być tylko niewielką cząstką calości, podobie jak OTW. Czas pokaże. Aksjomatem to dla mnie jest twierdzenie Godla A z niego wynika brak kompletnego zbioru aksjomatów do wyprodukowania. Uważam, że nie ma prawd ostatecznych do poznania "do podszewki". Ale to tylko moje zdanie _______________________________________________________________________________________________________________________________________ A co do naszej inteligencji, możlwiości komunikacji, okna kontaktu - pobawię się chwilkę w futurystykę: W roku 2075 Ludzkość odebrała SYGNAŁ. Dokładnie jest to ciąg cyferek: 744558 58 897 259 598872 45 755, Wiemy że sygnał jest pochodzenia sztucznego! Sygnał został odebrany, zapisany, teraz go dekodujemy. I nic. Zero. Nie ma w tym żadnej informacji oprócz ciągu zer i jedynek? Czyżby to tylko fragment? Trwa gorączkowe wyczekiwanie. Niestety, 5 lat później projekt zostaje zamknięty. Zielony ludzik który na swoim supernowoczesnym telefonie komórkowym odebrał sms-a do innego zielonego ludzika doskonale wiedział, że nie jest to bezsensowny zlepek cyferek. Jego mózg działa jakieś 1000-do 100 0000 x szybciej od naszego i jest w stanie wykonać odpowiednie przekszałcenia tych cyferek, ich kombinacji, powiązań językowych wie, że np. 744 oznacza, że musi 774 pomnozyć przez 558 cyfr liczb pierwszych, dokonać odpowiednich działań i zdekodować uzyskane wyniki do literek tworzacych zdania. Z tej informacji mając odpowiedni klucz (w swoim mózgu) uzyskuje ilość bitów równą iloscią bitów jakie zawieraja wszystkie książki w mojej (skromnej niestety) biblioteczce. Robi to odruchowo i intuicyjnie, w przeciagu 1/10 sekundy. Za chwilę odbiera nowego sms-sa, jest przerażająco długi, zawiera niemal 30x więcej znaków. To zajmuje mu już chwilę. 5 minut poszło w diabły. Ale za to uzyskał pełną wyczerpującą wiedzę na temat podobnej do naszej planety - dosłownie wszystko a w bonusie od operatora bezpłatną encyklopedię (obejmuje tylko 8 Wszechświatów, niestety znów wydanie wyłacznie w wersji mobile). Szlag by trafil te reklamy i spam. 700 jednostek po 800 Mev dziennie tani abonament, tia... Tak naprawdę to nie jest zielonym ludzikiem, jakieś 17 milionów lat temu jego cywilizacja porzucila "cielesność" na rzecz znacznie trwalszych i umożliwiajacych przetrwanie o kilkaset lat więcej samoorganizujacych się struktur białkowych, sa samozworne, mogą się rozpraszać lub łączyć, dzielić na małe fragmenty itp. - nie będę tego tłumaczył, to nie na nasza wiedzę...:) Jednym z plików w tych bitach informacji był plik z pozdrowieniami z tej pymitywnej planety z zaproszeniem do kontaktu. Strukturalny zielony ludzik nawet nie usmiechnął się. Przyszło mu do tej niby-głowy, że jego białkowy pies wie więcej o życiu i kosmosie niż genialny twórca teorii wszystkiego na tejże planecie. Pies znowy się rozlał na 10 części, każda w odlegości 5000 kilometrów, już chyba lepszy kot... Po prostu wzruszył wirtualnie ramionami i z żalem że nie ma juz głowy (mógłby się w nia znaczaco popukać) wyłączył telefon. Sygnał był jednostkowy, nie powtórzył się więcej. Bibiografia tego jedynego jak dotąt potwiedzonego przypadku odebrania sygnału od obcej cywilazacji liczy na Ziemi około 70 pełnych, kompletnych opracowań. Same opracowania matematyczne z próbami dekodowaia sygnału zajmują około 20 pozycji wydawniczych. Ilości artykułów, opracowań - trudno to zliczyć, jeśli mam pelną wiedzę - jakieś 18 tysięcy pozycji. Powstalo wiele filmów, w tym cieszący się świetną frekfencją "AVATAR 18 - SYGNAŁ GROZY" (polecam - film w jest w standarcie 70D, dodano efekty ssania w żołądku podczas poruszania się z szybkościa 3x przekraczajaca predkośc swiatła). Powstało rówież wiele programów dokumentalnych w tym serial naukowo - techniczny pod wiele znaczącycm tytułem: "OBCY: telefon: 744558 58 897 259 598872 45 755".
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.