Jump to content

jutomi

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    1283
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

jutomi last won the day on July 17 2018

jutomi had the most liked content!

Community Reputation

1786 Excellent

About jutomi

  • Rank
    Arktur

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.dachynarabek.pl tomasz_miazgowicz@interia.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Koziegłowy k.Poznania
  • Zainteresowania
    astronomia, fotografia, turystyka, wędkarstwo
  • Sprzęt astronomiczny
    TSAPO1006, C8N, Columbus 12,8", Zhumell 25x100, DOE 10,5x70, Nikon EII 8x30

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Wydaje mi się, że wyjazd solo, prywatnym samochodem, z blokowiska o zagęszczeniu ponad 10.000 osób/km2 pod ciemne niebo w miejsce o zagęszczeniu poniżej 1 osoby/km2 zmniejsza a nie zwiększa ryzyko ewentualnego zakażenia. A poza tym zdecydowanie jest niezbędne dla zdrowia psychicznego; z kolei wytachanie i złożenie dziesiątek kilogramów sprzętu astro wpłynie pozytywnie na zdrowie fizyczne.
  2. Od ponad miesiąca wszyscy zwracają uwagę na „Noc Komety” a w zasadzie kilku komet. Tymczasem wczesnym rankiem nad południowo-wschodnim horyzontem rozgrywa się inny ciekawy spektakl „Taniec trzech Planet o świcie”. W rolach głównych: Jowisz, Saturn i ścigający się z nimi Mars (oraz plącząca się w okolicy semiplanetka Pluton). Na szczęście, żeby zająć miejsce w pierwszym rzędzie nie trzeba jechać daleko od domu pod ciemne niebo. Wystarczy o odpowiedniej porze wyjść na balkon. Od ponad tygodnia próbowałem upolować fotograficznie to zestawienie planet upakowanych na niespełna dziesięciu stopniach łuku. Niestety pora akcji – tuż przed świtem o 4.15-4.45 - jest zabójcza a nad horyzontem często ścielą się chmury, więc nie udało mi się upolować planetarnej trójki około 15 marca, gdy całość wyglądała tak: Saturn, Jowisz, Mars. A oto widok z dzisiejszego poranka. Mars zdążył już wyprzedzić Jowisza. Dodatkowo przy Marsie w odległości zaledwie 71 sekund kontowych pałętał się Pluton). Widok na 26 marca – Mars centralnie pomiędzy Jowiszem i Saturnem. I końcowy akt przedstawienia z 4 kwietnia gdy Mars zdąży już wyprzedzić oba gazowe olbrzymy. Tylko, że na początku kwietnia (2-4) wszyscy będziemy się zachwycali innym niecodziennym spektaklem pt. „Wenus w Plejadach”. W najbliższych dwu tygodniach życzę wszystkim udanych łowów.
  3. Wysuwana osłona to MK I a zdejmowana to MK II. Optycznie dwójka podobno jest minimalnie lepsza od jedynki. Od dekady mam jedynkę i nie czuję potrzeby przesiadki. Gwiazdy są wystarczająco punktowe nawet w narożnikach przy puszce FF.
  4. W pierwszej kolejności chciałem wyeliminować ten denerwujący ring na etapie akwizycji. Intensywną winietę na pełnej klatce jestem w stanie zaakceptować ale muszę znaleźć przyczynę pojawiania się tego irytującego kolistego pojaśnienia. Na razie widzę, że ring znika całkowicie przy przymknięciu do f/5,6. Teraz spróbuję dojść, dlaczego powstaje przy pełnej dziurze i przy f/4,0.
  5. A takie zdjęcie komety C/2019 Y4 bym zrobił, gdybym miał podobny sprzęt, mieszkał w Nowym Meksyku i miał dostęp do Photoshopa z funkcją malowania każdej gwiazdki na inny, bardzo nasycony kolor. Tyle turkusowych, limonkowych, miętowych, szmaragdowych i malachitowych gwiazdek w jednym kadrze nie widziała nawet sama Bellatrix (która widziała już niejedną kolorową gwiazdę). Link do źródła: https://spaceweathergallery.com/indiv_upload.php?upload_id=160047
  6. Tak, to prawie surowe klatki z puszki, tylko lekko pociągnięte suwaczkami w celu przyciemnienia rudego od sodówek nieba.
  7. Nie do końca wiem o co Ci chodzi. To nie żaden test, tylko kilka przykładowych klatek pokazujących nieidealną współpracę cenionego obiektywu C200/2,8L z lustrzanką FF (który wzorowo współpracował z lustrzanką APS-c). Wenus rzuciła małą (zaznaczoną) flarkę po przekątnej - co ma do tego ring na całą klatkę widoczny na zdjęciu? Czy Alpha Andromedae na tym zdjęciu również rzuciła okrągłą flarę na całe zdjęcie? Tak jak pisałem tak wygląda każda klatka na pełnej dziurze i po przymknięciu do 4,0. Dopiero po przymknięciu do 5,6 ring zanika i pozostaje jedynie akceptowalna winieta w narożnikach. Ja używam Canona 200/2,8 MK I, który jest w tej samej cenie co używki Samyanga 135 , czyli 1600-1800 zł.
  8. Cała klatka FF (portret Wenus) wygląda tak: a) 1x10s pełna dziura, bez żadnego pierścienia f/2,8 b) 1x15s przysłona w aparacie, obiektyw przymknięty do f/5,0 Żadnych suwaków i obróbki, jedynie mRAW przetransponowany na JPG i zmniejszony. Widać, że po przymknięciu o całe dwie działki winietowanie jest dużo mniejsze a ring prawie niewidoczny. Tylko szkoda tak bardzo tracić światło...
  9. Wszystkie zdjęcia z tego obiektywu po przesiadce na FF mają ten dziwny ring. Oczywiście im jaśniejsze tło i agresywiejsza obróbka tym ring wychodzi wyraźniejszy.
  10. Dzięki, za merytoryczną i odkrywczą odpowiedź. Okazuje się, że podobne efekty mogą dotyczyć i Samyanga i Canona z serii L. Oprócz oczywistej większej winiety mój większy niepokój budzi niespodziewany i wyraźnie widoczny Fire Ring.
  11. A jak wytłumaczycie mój przypadek? Cały czas moim podstawowym astrografem do szerokich pól jest obiektyw Canon 200/2,8L przymknięty "bezspajkowym" wyczernionym stoperem przysłony z 2,8 na 4,0 (obiektyw cały czas pozostaje na pełnej dziurze). Przez 6 lat fotografowałem nocne niebo Canonem 60d z matrycą APS-C. Poniżej przykładowa klatka i miniaturka zdjęcia. Widoczna jedynie mała winieta: Od dwu miesięcy przeszedłem na pełną klatkę - Canona 6d. Używam tego samego obiektywu, z tym samym stoperem oraz w tak samo bezksiężycowe noce. Efekt poniżej, na miniaturce efekt jeszcze lepiej widoczny. Niby obiektyw z serii L a winietuje monstrualnie i do tego ten dziwny, wielki Fire Ring na środku klatki. Czy najprostszym lekarstwem będzie przymykanie o jeszcze jedną działkę przysłony np. do 5,6, czy pozostaje jedynie robienie klatek kalibracyjnych i likwidacja nierówności naświetlania klatki w obróbce?
  12. Głowica sprzedana. Proszę o zamknięcie tematu.
  13. Wczorajsze największe zbliżenie komety C/2019 Y4 do galaktyk Bodego. Od M81 dzieliło ją równe 3 stopnie.
  14. Wczoraj, wykorzystując fakt największego zbliżenia C/2019 Y4 do galaktyk Bodego postanowiłem upamiętnić ten moment. Niestety po przyjeździe na miejscówkę miałem 10 minut czasu przed pojawieniem się chmur na zrobienie pierwszej fotki. Druga powstała po prawie godzinie wyczekiwania, gdy w okolicach Wielkiego Wozu pojawiła się mała dziura w chmurach. Portret w tej samej skali, co powyżej. Parametry ekspozycji identyczne. Prędkość komety na tle gwiazd do jakieś 6-7'/h. Zdjęcie komety z galaktykami w wątku astrowalkerowym: https://astropolis.pl/topic/52470-szerokie-kadry-z-astrowalkera/
  15. Obecnie C/2019 Y4 bardzo szybko jaśnieje i przemieszcza się w bardzo malowniczym rejonie, mijając w niedużej odległości galaktyki Bodego. Wczoraj, z ogniskowej 200mm wygląda to tak: Wczoraj w ciągu 1,5 godziny upolowałem 3 kometki. Pozostałe są w moim wątku: https://astropolis.pl/topic/52470-szerokie-kadry-z-astrowalkera/
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.