Jump to content

Loxley

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    1139
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    19

Everything posted by Loxley

  1. Powiedzcie mi proszę, co znaczy stwierdzenie: nie wierzę w to, że złudzenie istnieje, bo go nie widziałem?
  2. Moja szara... Czerwona Planeta - 2020r Chociaż Mars nadal jest blisko Ziemi i kto może fotografuje Czerwoną Planetę, ja podsumowuję już sezon, wietrząc długi okres niesprzyjającej aury. Te zdjęcia od lipca do września to maksimum na co było mnie stać i ile zdołałem wycisnąć z mojego sprzętu i specyficznej techniki zbierania i opracowania materiału. Sukcesem było zarejestrowanie największego wulkanu tarczowego Olimpus Mons, Solis Lacus Region czyli struktury nazywanej "Oko Marsa", pajęczyny Valles Marineris, ciemnych obszarów południowej półkuli i oczywiście południowej czapy p
  3. Normalnie... makówka. I do tego boska.
  4. To... niezwykłe i... budujące, że tylko trochę brakuje do referencyjnych fotek z NASA. Dobrze radzę, umyj lustro i żadnej różnicy nie będzie. Gratki.
  5. Przecież nie miałem na myśli tylko tego filmu. Są jeszcze inne dzieła filmowe i literackie.
  6. Znakomita praca, Łukasz. Chciałbym, żeby to był początek "powieści" w odcinkach. To jest fajna odskocznia od tych standardów w naszych relacjach. Połączenie fikcji literackiej, wyobraźni i własnych (czyli mam na myśli Twoich) osiągnięć. Gratuluję (pierwszej części).
  7. Tak, rosło we mnie jakieś zniecierpliwienie, napięcie. Zbliżyłem się do 13 dni przed koniunkcją i 12 dni po koniunkcji. Nie grałem o jakąś główną wygraną na loterii ale dystans 6-7 dni był w moim zasięgu. I to by mnie naprawdę satysfakcjonowało. Okres załamania pogody był przygnębiający. Długi, niedający promyka nadziei okres deszczowej aury, a myśli szybowały ponad ten chmurny kokon, łowiły wyobrażenie cieniejącej planety - tylko że godziny, dni, tygodnie mijały i jedyne co pozostawało, to owo wyobrażenie.
  8. Tayson, ryszardo, lemarc, zbyszekzz, Grzędziel, HAMAL Pozwólcie proszę abym wam zbiorwo podziękował. Dziękuję, że podkreślacie długotrwałość moich działań. Trochę obawiałem się, że pogoda nie pozwoli mi na swego rodzaju rytmiczność w uzyskiwaniu odpowiednich zdjęć, że będą jakieś schody. Brak płynności pewnie skutkowałby w odbiorze jak fałszywa nuta w orkiestrze. Nie wszystko jest jak spod igły ale jest dość płynnie. I o tą nostalgię, falowanie, pływanie mi najbardziej chodziło. Nie miałem szans na rejestrowanie jakichś detali chmur, w czarno białym obrazie Wenus
  9. Fazy Wenus, czyli zmienne oblicze Gwiazdy Wieczornej i Jutrzenki - 2020r Projekt obejmujący osiem stanowisk Wenus przed koniunkcją i osiem po koniunkcji, która wystąpiła 3 czerwca br.Obserwacje tak planowałem aby rozmiary Wenus różniły się o około 5". Największy rozmiar kątowy planety na zdjęciu: 15 czerwca - 54.10" odpowiadający odległości od Ziemi 0.31 AU oraz najmniejszy rozmiar: 8 lutego - 16.07" odpowiadający odległości 1.04 AU. Nie sądziłem, że tak to się rozwinie. 2 lutego, zimową porą w słabych warunkach, nisko nad horyzontem, obraz planety nie mógł stać się "pu
  10. Darmowy - Microsoft ICE. Prosty, niezawodny.
  11. Literówka (a) w nazwie łacińskiej Oceanu Burz.
  12. Mars 21/22 września 2020r, od godziny 23.11 do 02.55 na wysokości 30-40 stopni w dobrych warunkach. Multistacking obrazów z 4 długich avików wykonanych w ciągu 6 minut. Kolejne obrazy Marsa również plasują się wysoko na liście moich najlepszych. To zestawienie i animacja są syntezą 4 godzinnej sesji zdjęciowej. Wilgotna noc z temperaturą 14-12 stopni, niewielkie ruchy powietrza, czyste niebo. Obraz najlepszy przed północą ale ogólnie dobry. Nie było wątpliwości na jakie formacje Marsa akurat patrzę. Niewielkie drżenie nie degradowało zdjęć. Zachodzą - ciemna stercząca w
  13. Doskonała robota. Momentami jakość obrazu rewelacyjna. Gratuluję, Przemek.
  14. Mars 21 września 2020r, o godzinie 04.25 na wysokości 40 stopni w dobrych warunkach. Multistacking obrazów z 6 avików wykonanych w ciągu 4 minut. Kolejne moje najlepsze obrazy Marsa. Planeta osiągnęła już rozmiar prawie 21.66" więc korzystam z dobrej pogody, żeby zebrać obrazy z jak największą ilością szczegółów. Dolina Marinerów (Valles Marineris) w całej swej okazałości. Zadziwia mnie widoczność tych szczegółów, bo wcześniej wydawało mi się to niemożliwe do zobrazowania moim refraktorem. Dzisiaj użyłem Barlowa 3x ED GSO i przy porównaniach obraz był lepszy niż przy użyciu Barlo
  15. Nadszedł więc czas na Dolinę Marinerów. Świetnie Ci wyszła.
  16. Przychodzi mi na myśl taki eufemizm: "kolorowanie przestrzenne" albo "kolorowanie przestrzenią" - co przy czarno białych zdjęciach jest całkiem adekwatne bo stanowi substytut koloru w barwnych obrazach. Ja miałem jako pierwszy tę przyjemność gapienia się na tą animację i też uległem jej hipnotyzującemu oddziaływaniu. Dzięki HAMAL.
  17. Bailly i Hausen przy południowej krawędzi - animacja. Kiedy udaje się trzydniowa sekwencja obserwacji fotograficznych południowego brzegu Księżyca, warto pokazać na animacji dynamikę ruchu formacji przykrawędziowych. Dla rozległego krateru Bailly nie jest to aż tak ekscytujący widok ale dla kraterów leżących za nim: Hausena, Le Gentil i Drygalskiego to praktycznie wizualne "być albo nie być". Tak rzadko są widoczne, że nie sposób pominąć tego momentu lunacji. Warunki atmosferyczne były dobre, faza i oświetlenie z nią związane także, postępująca libracja południowo zacho
  18. Pięknie, Przemek. Miło Cię znów widzieć.
  19. Uroczy pejzaż. Widać po ułożeniu sierpa jak stroma jest ekliptyka.
  20. Wspaniałe! Nawet to migotanie upodabnia animację do obrazu kinowego. Gratuluję.
  21. Oczywiście. Dziękuję. Oto chodzi. Przecież mogło być pochmurno, mogły być gorsze warunki, mógł sprzęt przestać działać... Wiem, że zdjęciu daleko do doskonałości. Wiele podobnej jakości mam niepublikowanych, ale są też słabe, które pokazują coś ulotnego, niecodziennego, które mimo wszystko traktuję jak bestsellery. To nie jest tak, że można odłożyć zdjęcia na przyszły dzień, tydzień, miesiąc. Coś się trafia tu i teraz i trzeba to przyjąć z całym inwentarzem. Trzeba mieć to na uwadze. Dlatego bardzo doceniam każde miłe komentarze i krytyczne też, bo to one właśni
  22. Casem sprzeczności chodzą w parze - im cieniej, tym grubiej. Dasz go gdzieś? Może tu? Jest dla wszystkich.
  23. Nie, nie - nic nie szkicowałem. Zdjęcie może trochę stylizowane, ale to efekt edycji. Dziękuję. Dzięki. Znasz mnie. Ekliptyka we wrześniu sterczy prawie pionowo, dodatkowo Księżyc kilka stopni jeszcze dalej na północ od niej - żal byłoby nie wykorzystać okazji. Jest co poprawić, tak w fazie jak i ostrości. Może następnym razem będzie jeszcze lepiej.
  24. Najcieńszy z cienkich rogalik Księżyca - 16.09.2020r W ubiegłym miesiącu z rozmysłem zrezygnowałem z fotografowania jednodniowego Księżyca przed nowiem, chociaż wszystko miałem przygotowane i widziałem go w lornetce. Pomyślałem, że stracę motywację do polowania na cienki rogalik. Byłoby to wszak ekstremum moich możliwości. Dzisiaj niebo uśmiechnęło się do mnie pogodnie, niezmąconym aż po horyzont rumieńcem wysyłało zaproszenie, a rogalik Księżyca w popielatej poświacie na wysokości marnych kilku stopni, jak model ustawił się do sesji fotograficznej.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.