Skocz do zawartości

Ewa55

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    85
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

309 Good

O Ewa55

  • Tytuł
    Alnitak

Ostatnie wizyty

252 wyświetleń profilu
  1. Ewa55

    Astrowiersze

    Czwarta siła Już ciemno, gwiazd błyszczą witraże; on sobie sam sterem, żeglarzem. Czasami zanuci mgławicą nad okolicą. Gdy cień piór Łabędzia go otarł odżyła wolności tęsknota, bo na grawitacji uwięzi obaj ugrzęźli. - Dlaczego choć przestrzeń bez granic ktoś miejsca żałuje jej dla nich ? Tak Księżyc rozmyślał samotnie i ja z nim w oknie.
  2. Ewa55

    Astrowiersze

    Bardzo dziękuję za czas poświęcony na czytanie moich wierszy, za lajki, a szczególnie Loxley'owi za, jak zwykle, wnikliwy i przemiły, komentarz, który podniósł mi poziom endorfin, serduszko jest urocze. Pisząc wiersz p.t. "Krajobraz Księżycowy " bardzo się starałam, aby strona liryczna równoważyła się z prawdą naukową. Grzegorzowi życzę, by go nie opuszczała wena,chętnie przeczytałabym inne wiersze. Pozdrawiam Was serdecznie życząc miłego tygodnia :))))
  3. Ewa55

    Astrowiersze

    Witam Was serdecznie po długiej przerwie i zapraszam do lektury moich astrowierszy Księżycowy krajobraz W bezwodnej głębi mórz księżycowych mrok lodowaty się zadomowił. Połacie równin przez lat miliony zakryte pyłem nieporuszonym. W ostrych, jak igły Słońca promieniach jedynie długość cieni się zmienia. Gruz, osuwiska regolitowe w szoku termicznym kruszeją, płowe. Od kiedy echo w pustce przepadło miejsca wystarcza niemym czekadłom. Bezużyteczny czas strzałkę zgubił i teraz nie wie, czy kiedyś tu był. Cisz pokolenie dławi kratery sięgając z próżnią, aż do gwiazd sfery. Obcy horyzont rzeźbią gór szczyty; za nim już Wszechświat w przestrzeni skryty. Dobra rada Nie chcąc nic wiedzieć, ani rozumieć utknęło niebo w czczej bezzadumnie. Po epicyklach i dyferensach kołuje cisza z wszystkich największa. Dalej w domenie sfery gwiazd stałych wieczność pasjanse, stawia kabały. Tajemnic strzeże, zerka ukradkiem, by ich astrolog nie zgadł przypadkiem. Jednak uczony, szelma uparty, ciekaw był poznać skrywane karty. - Czekać nie warto- pomyślał sobie, bo życie minie, nim coś się dowiem. Nocą, gdy Księżyc świecił rogalem, zawołał- Panie Twardowski, halo! Pomóż mi acan odkryć zagadkę, bym horoskopy pisać mógł łatwiej. Szlachciura na to- ja nie dam rady. Sto lat tu siedzę, wzrok mam już słaby. Winieneś wiedzieć, skoroś uczony, że horoskopy, to są androny.
  4. Pozdrowionka dla Wszystkich !!!
  5. Ewa55

    Astrowiersze

    Czesc. Dawno tu nie zaglądałam "Płaszczakowo" W państwie płaszczaków, nietuzinkowym gwarantowany masz zawrót głowy. Płaszczak nie pije, ani nie jada, bo się natychmiast na pół rozpada. Łyżkę ma wklęsłą na obie strony, ale tym faktem nie jest zdumiony. Choć mu na głowę cegła nie spadła z sześcianu widzi zaledwie kwadrat. Sunie na ukos lub wszerz, albo wzdłuż, ale do góry niestety ni rusz, więc rozumiecie z prostej przyczyny nie wie, co góry, ani doliny. Gdy drzwi zamknięte nie wyjdzie z domu i będzie czekał, aby mu pomóc. W dziurę nie zajrzy, bo nie ma dziury. Na płaskim niebie płaskie są chmury. Gdyby pod nogi wpadła mu piłka, to ją zobaczy, jak kółek kilka. coraz to większych, a potem mniejszych, bo trzeci wymiar tam się nie zmieścił. Przestrzeń na kartce figle mu płata, nigdy nie dotrze do końca świata. Gwiazd nie zobaczy, choć są prawdziwe, gdyż w dwóch wymiarach to niemożliwe. Jeśli są światy z n-wymiarami jesteśmy dla nich dziwolągami. Stereotypy warto pokonać - po przemyśleniach gęba zdziwiona. Pozdrowionka
  6. Życzenia na gwiazdkę Życzę Wam wszystkim wszelkiej słodyczy, by Nowy Rok Was batem nie ćwiczył. Chociaż bogactwo to nie jest cnota od Mikołaja po worku złota. Leżąc beztrosko całymi dniami forsa niech pcha się drzwiami, oknami. Z gwiazdką choinki w śnieżnym brokacie oraz spokoju w pracy i w chacie. Troski niech pójdą za siódme góry lub powpadają do czarnej dziury. Tylko pogodnych dni oraz nocy, by Bóg Was swoją łaską otoczył. Kochanej twarzy, co rano budzi i życzliwości od dobrych ludzi, a zdrowia więcej niźli ma chwast, góry radości do samych gwiazd. Niech się na lepsze tyko odmienia i pomocnego obok ramienia, zaś kiedy pierwsza gwiazdka zapłonie miłej kolacji w rodzinnym gronie, żeby dzień każdy był, jak niedziela, - tego Wam życzy Ewa
  7. Ewa55

    Astrowiersze

    Witam Was po przerwie i zamieszczam wierszyk o babskich zachciankach w stylu astro :)) Kaprys Dziś masz sposobność- jest noc bezchmurna, przynieś mój miły pierścień Saturna. Jeszcze bym chciała warkocz komety, by nim ozdobić snów minarety. Poproś Łabędzia o piórko, najmniejsze, będę na starość pisać nim wiersze. Po drodze zabierz pył księżycowy i od Pegaza gwiezdne podkowy. Jeśli udźwigniesz, weź pół Procjona, a kiedy wszystkie prace wykonasz, w Letnim Trójkącie na Lutni mi graj, wtedy ci oddam, co mam naj, naj, naj ...
  8. Ewa55

    Astrowiersze

    Witam. Bardzo dziękuję za uważne czytanie i za komentarze. Mają myśl odczytał Loxley. W swoim wierszu chciałam przekazać mój podziw dla potęgi Natury, która nas otacza. Tym razem pisałam o pięknie zórz. Widzę w nich, to co jest ziemskie-róże, rosę, sen ... i to co zaczyna należeć do Kosmosu-niebo. Dla wszystko wszystko łączy się w jedność, która nie ma końca, jak Multiświaty i to właśnie w swoim komentarzu arcytrafnie i pięknie ujął Loxley. Pozdrawiam Was najmilej i życzę dobrej pogody i udanych obserwacji oraz ciekawych zdjęć, )))
  9. Ewa55

    Astrowiersze

    Zorze Na tacę ciszy nocami mgły księżycowe z gwiazdami zbierają sen pąków róży, w którym się wieczór zadurzył. To posag dla zórz perłowych, by świt je mógł zaróżowić, gdy z nieba ciemność się stoczy za sprawą słońca warkoczy. Nie muszą wcale się martwić, czy im pachnideł wystarczy, bo nawet gdyby ciut spadło odda je rosy zwierciadło. W najcichszej pąsu półnucie wachlarzem chmury zasnute pójdą od blasku błękitu do innych światów i świtów …
  10. Ewa55

    Astrowiersze

    Dziękuję za odwiedziny i za laki, pozdrawiam miło ))
  11. Ewa55

    Astrowiersze

    Echo stworzenia Na galaktyki ramieniu, w pradawnej gwiazdy promieniu mieszkało mgnienie stworzenia, - gdy Świat uwalniał się z cienia. Pośród przestrzeni bezmiaru tchnie echem dawnego żaru, okryte mroku pierścieniem żyje świetności wspomnieniem. Pamięta losy Kosmosu, gdy światło wyszło z chaosu, jak struna dawno trącona na mikrofali dziś kona.
  12. Ewa55

    Astrowiersze

    Bardzo mi sie podoba wiersz, a szczególna fraza z opróżnionym dzbanem, )))
  13. Ewa55

    Astrowiersze

    Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i za liki,a Loxley'owi za miły komentarz.Po jego przeczytaniu uświadomiłam sobie dlaczego względnie łatwo mi się pisało, bo pisałam o sobie. Do napisania tego wiersza zainspirował mnie film pt. "Godzina pąsowej róży",który oglądałam w dzieciństwie. Bardzo się cieszę, że Loxleyowi poprawił się nastrój. Dziękuję za słowa uznania. Pozdrawiam Was wiosennie, )))) j
  14. Ewa55

    Astrowiersze

    Witam serdecznie po dłuższej przerwie. Nie zamieszczałam wierszy, bo te które napisałam,nie były tematycznie związane z Astropolis. Ten jest z pobliża astronomii- mówi o czasie. Życzę miłej lektury i pozdrawiam wiosennie. "Krótka historia czasu" „Krótka historia czasu” Na czarnym pianinie, obok świecznika wiekowy zegarek resztką sił tykał. Użalał się do mnie- mam już sklerozę; idź do zegarmistrza, niech mi pomoże. Za młodu gubiłem zaledwie chwile, a dzisiaj niestety godziny już mylę. Nie mogąc staruszka w smutku zostawić zaniosłam do speca, by go naprawił . Zegarmistrz popatrzył przez lupkę w oku: -Na znaczną poprawę nie ma widoku, a potem mu wszystkie śrubki i tryby dokładnie odkurzył i naoliwił. Dostałam gwarancję na sześć miesięcy, że nie powinien opóźniać się więcej. W domu szczęśliwy do lustra się chwalił, jaki to spotkał go profesjonalizm. Nim jeden dzień minął, znów poczuł tchu brak, więc teraz- rzekł- będę czas mierzył, lecz wspak. Dokładną rachubą nie mogę służyć, lecz gdybym nie chodził umarłbym z nudy. Nikomu i w niczym, więc nie zaszkodzę, jeżeli na opak nieraz pochodzę i jak zapowiedział, tak też uczynił; wskazówki cofały chwile, godziny, a potem tygodnie, miesiące, lata … zwariował kalendarz, jaka jest data. W tym galimatiasie, tak odmłodniałam, że wkrótce z pieluchą w becie leżałam. Zdziwiła mnie bardzo wieku odmiana, bo nawet w teorii nieprzewidziana, gdyż w skutek fiksacji mego zegara mogłam jedynie stać się mniej stara. Jeżeli do tyłu wciąż liczyłby czas, zabrakłoby jego i mnie, oraz was. Fatalny bieg zdarzeń przerwać zdążyłam, bo nim przerażona się obudziłam.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.