Jump to content

Ewa55

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    105
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

364 Good

About Ewa55

  • Rank
    Regulus

Recent Profile Visitors

904 profile views
  1. Rzadko udzielam się na forum. Tym razem muszę się wypowiedzieć. Podziwiam pracę, bajeczne.
  2. Bardzo dziękuję moim stałym i nowym Czytelnikom za lajki i za czytanie, pozdrawiam Was serdecznie :))))
  3. zamieszczony wiersz przeczytałam z zainteresowaniem, pobudza do refleksji,bardzo ciekawy, pełen głębokich przemyśleń, lubię takie, dziękuję za jego zamieszczenie, pozdrawiam Pomysłodawcę :)))
  4. Sposób na nudę W bławatnych chmurach, po letniej burzy, czas Księżycowi bardzo się dłużył, bo nie mógł świecić ograniczony ich parawanem od każdej strony. Pomimo dobrych chęci i starań, na drodze stała obłoków chmara. Nie pomagały prośby, zaklęcia; żadna nie chciała ustąpić miejsca. Wiatr mógłby pomóc, lecz gdzie go szukać? Pewnie śpi dawno w ulic zaułkach. W nudzie minęła pierwsza godzina. Z braku zajęcia zrzedła mu mina. Pomyślał może- na hulajnodze pojeżdżę sobie po Mlecznej D
  5. Creatio ex nihilo W prawdziwej próżni bez piasku klepsydra sprawdza bezwzględne względności prawidła; czy kwant grawitacji ciągu liczb złotych złapaną abstrakcję zamieni w klejnoty?
  6. Wielkie Nic Minęły eony. Niepokonana entropia rzuciła Świat na kolana. Sic! Supersymetria w odbiciach luster dostrzega jedynie krotności pustkę. Przed chwilą ostatni zgasnął elektron; czas rozkodowany zapomniał przeszłość. Od teraz pędzącej przestrzeni konieczność chłód czarny ciągnęła będzie przez wieczność …
  7. Hej, dawno nie zaglądałam "Obrus" W kolorze trawy od każdej strony taśmą z atłasu ograniczony. Znanym jedynie sobie sposobem z promieni światła tka przyozdobę. Wewnątrz rezydent- granatu kwadrat, gdzie w hafcie lśni się nitka jedwabna. Czas kanikuły ogłasza Procjon, błyszcząc najjaśniej- śle białe złoto. Na środku Lutnia, choć nieprawdziwa, jeśli się wsłuchasz- nuty wygrywa. Ogon Łabędzia ozdabia bursztyn, który się z Ziemi w nim zawieruszył. Na głowie Deneb- królewski klejno
  8. z dedykacją dla członków grupy RODOS RODOS Paczka kolegów z gwiezdnego grona jedzie na RODOS zadowolona, że się spotkają przy teleskopach, by dyskutować w piętnastu dwunastu chłopa. Wiele problemów rozgryźć musieli, więc każdy z każdym wiedzą się dzieli. Astro-sprzęt działa- „dziś będzie niebo!”; w dziesiątkach kabli nie ma zbędnego. Obiekt już w polu: widzi kamera i do pamięci kompa go zbiera. Chodzą ostrożniej stawiając nogi - sesja otwarta, czas na rozmowy.
  9. Umiar mile wskazany Ludzie, laboga! na nieboskłonie zginęła gwiazda w Północnej Koronie. Gdzieś przepadł klejnot nieoceniony. Niech każdy patrzy od swojej strony. Niewykluczone, że Smok przechera, znów chcąc zjeść Kozę paszczę rozdzierał. Gwiazdę z rozpędu, jak Muchę połknął; coś cicho siedzi, jak mysz pod miotłą. Może zaczęła się w kółko kręcić i w Erydanu wpadła wir śnięty, albo niechcący strącił ją Pegaz, gdy w galopadzie niebo przemierzał. Szat Kasjopei godna ozdoby, pewni
  10. Szczęściara Dziś mimochodem zerkając w górę dojrzałam w chmurze niewielką dziurę. Błękit błękitniał w miarę patrzenia, jakby coś miała do powiedzenia. Słuch wytężałam chcąc pojąć słowa, ale na próżno- obca jej mowa, więc przyszła do mnie, mówiąc po chwili - ja chciałam tobie nieba przychylić.
  11. Historia nie z tej ziemi Na czarnej drodze utknął Wielki Wóz. Skrzypiące koła skuł chyba mróz. Nie ma latarni, ani Woźnicy, by go powiedli po okolicy. Jeszcze przedwczoraj, dobrze widziałam; gwiazdy rozwoził, gdy noc nastała. Sąsiad Cefeusz, ni Kasjopeja nie chcą mu pomóc, choć w nich nadzieja. -To pojazd plebsu- rzekła zaspana. Niech sobie stoi nawet do rana. Pegaz sam przybył, lecz na tym koniec, bo sił mu zbrakło, chociaż był koniem. Patrzę w teleskop- tu jest przyczyna.
  12. na pożegnanie z dedykacją dla Pana Janusza Płeszki Transformacja Tajemne gwiazd korowody i rogal Księżyca młody sypią na oślep dziewicze światło w kryształu szklenicę, ciemną od kiru północy, by sen nabierał w niej mocy, bo patrząc na czar iskrzenia będzie się w niego zamieniał …
  13. na pożegnanie z dedykacją dla Pana Janusza Płeszki Transformacja Tajemnych gwiazd korowody i rogal Księżyca młody sypią na oślep dziewicze światło w wieczności szklenicę, ciemną od kiru północy, by sen nabierał w niej mocy, bo patrząc na czar iskrzenia będzie się w niego zamieniał …
  14. Przysługa Z deszczu ustaniem mgły napowietrzne wchodzą do sadu z pól bezszelestnie mrok rozjaśniając w międzylistowiu, by młody księżyc (wczoraj był w nowiu ) zamiast zajmować się posrebrzaniem mógł się nacieszyć gwiazd migotaniem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.