Skocz do zawartości

RMK

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    337
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

370 Good

O RMK

  • Tytuł
    Altair
  • Urodziny 29.02.1968

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Sprzęt astronomiczny
    10x50 | APO 71/350 | Ha 50/350 | SCT 203/2030

Ostatnie wizyty

1943 wyświetleń profilu
  1. RMK

    Wenus 2018

    Kolejna do kolekcji z 9.07. Może na koniec sezonu znajdę chwilkę i starannie obrobię wszystkie.
  2. RMK

    Merkury 2018

    Ostatnia próba w tym roku. Taka chudzina, że na 8 calach ciężko coś wydobyć, zwłaszcza w warunkach balkonowo-miejskich. SCT8/ASI178.
  3. RMK

    M20 - Mgławica Trójlistna Koniczyna

    Dobrze, że odwagi Ci nie zabrakło porywać się na ten obiekt. Przynajmniej z dwóch powodów: osiągniętego efektu i nauki radzenia sobie z trudnym materiałem. Warto było.
  4. LS50THa w wersji ekonomicznej podobnie, jak poprzednie najmniejsze aperturowo dziecko Lunta LS35, wyposażony jest w focuser obrotowy. Różnica polega na umiejscowieniu focusera oraz zmianie typu. W focuserze LS50THa nie ma rotacji podczas ostrzenia, co część obserwatorów doceni. Jednak nadal rozwiązanie mechaniczne nie usatysfakcjonuje każdego. Ponieważ kilka drobnych usprawnień, które wprowadziłem w swoim egzemplarzu zostało już z powodzeniem powielone w kilku innych zdecydowałem się za namową znajomych zaprezentować. Może znajdą się kolejni naśladowcy lub prezentacja tych rozwiązań zainspiruje do pokazania własnych. Problem 1. Połączenie focusera obrotowego z nasadką kątową za pomocą wsuwanego adaptera T2/1,25" blokowanego dwiema śrubami M4. Przeszkadzała mi niepewność mocowania i brak możliwości korekty osiowości w przypadku fotografowania. Śruba blokująca focuser ciężka jak na płytki gwint. Rozwiązanie: Zamiast adaptera wsuwanego T2/1,25" zastosowałem złączkę T2/T2 o stałej długości z możliwością rotacji. Zbudowana jest z tulei oraz osadzonych wewnątrz pierścieni T2. Każdy pierścień ma możliwość obrotu, drobnej korekcji osiowości za pomocą umieszczonych co 120 stopni śrubek dociskowych wpuszczonych w tuleję lub śrubek z łbem radełkowanym. Połączenie takie nie powoduje przypadkowego wysunięcia nasadki kątowej nawet przy jej obracaniu, a możliwość niewielkiej korekty osiowości pozwala w mojej konfiguracji na unikanie pierścieni Newtona. Śruba dociskowa została zamieniona na śrubę z tworzywa. Nie niszczy powierzchni dociskanej. Problem 2. Niedopasowany pierścień gumowy focusera ślizgający się podczas regulacji ostrości. Rozwiązanie: Na szczęście dobrze się sprawdza naklejenie pasków dwustronnej cienkiej taśmy klejącej między korpus focusera i pierścień gumowy. Problem 3: Brak szukacza słonecznego. Najbardziej wskazany lekki i niewielki. Rozwiązanie: Można oczywiście dokupić za dodatkową opłatą ale zadecydowałem się na prostsze i tańsze rozwiązanie. Składa się z odcinka rurki aluminiowej zakończonej dopasowanymi zaślepkami. W jednej zaślepce znajdującej się od strony Słońca został wywiercony niewielki otworek, w zaślepce od strony obserwatora znajduje się mleczna pleksi. Koszt szukacza 9 zł.
  5. RMK

    Wenus 2018

    Troszkę schudła ostatnio, ale minimalnie urosła Odstęp między klatkami około 10 minut. SCT8 / ASI178MM
  6. RMK

    Merkury 2018

    Maleństwo ode mnie. Standardowo SCT8 / ASI178MM + drizzle …
  7. RMK

    EQMOD aktualizacja

    Kolejna aktualizacja EQASCOM_V200q
  8. RMK

    Astrofotografia planet

    W rodzinie powinno być więcej miłości Zgadzam się - bez najmniejszego problemu jest to możliwe. Nawet większe współczynniki bezstratnej kompresji są do zrealizowania. Niestety praktycznie nie do zrealizowania podczas zapisu quasi czasu rzeczywistego ze względu na czas potrzebny do zrealizowania tych algorytmów. Podsumowując owszem można uzyskać tak mały plik wynikowy po zakodowaniu bezstratnym stosując dobrany algorytm ale nie dla nagrywanego AVI zakładając użycie komputera klasy PC lub laptopa. Jeśli chcecie zobaczyć granicę możliwości kompresji polecam jakiś dobry program kompresujący z możliwością wyboru algorytmów. Testowałem kiedyś na Księżycu. Nagranie z 6GB zmniejszył około 25-krotnie. Niestety robił to ponad 30 minut na moim laptopie z i7 i 16GB RAM.
  9. RMK

    Aktualnie na Słońcu

    Czasami przydaje się np. w czasie wakacyjnych wyjazdów jak się nie chce targać gratów. Niejedno zaćmienie można zrobić korzystając z podróżnego zooma. Mieści się w kieszeni wraz z pudełkiem i wystarczy nakręcić na aparat do zdjęć dziennych. Takie drobne astrozboczenie. Warto przemyśleć a polimer twardszy od folii Baaera
  10. RMK

    Aktualnie na Słońcu

    Wreszcie coś się dzieje. Mam nadzieję, że to nie chwilowe przebudzenie. Do takiej szybkiej kontroli czy warto wystawiać coś poważniejszego zrobiłem oprawę z dwóch pierścieni foto i filterka polimerowego Thousand Oaks. Wygoda, bo w kilka sekund pozwala wykonać fotkę z ręki. Wygląda to tak A na jednej klatce sprawuje się tak (Sony RX10Mk4 ekwiwalent 600mm 1/400s ISO 100 - oczywiście z ręki, ostrzenie w PS)
  11. RMK

    NGC 7000 (Cygnus Wall)

    Co prawda nie mam kilkunastu tysięcy postów na koncie ale powtórzę jeszcze raz co napisałem w pojedynczych wpisach w kilku różnych wątkach: CCD i CMOS mają swoje wady i zalety ale jakim cudem któraś z nich miałaby być lepsza w finalnym obrazie ? Żadna technika nie wyprodukuje dodatkowych fotonów a przy stackowaniu finalny SNR przecież można sobie policzyć, co zresztą też w jakimś wątku było dyskutowane... więc skąd te twierdzenie, że CMOS (lub CCD* właściwe zaznaczyć) bije na głowę przeciwnika pod względem uzyskania finalnego obrazu? Fotografowałem i CMOS i CCD. Pewnie przekrój niewielki w stosunku do dinozaurów astrofotografii: EOS400D, Orion SSPro 2.0, EOS700D, QHY8, ATIK 383L+, ASI174M, ASI290MM, ASI178MMC, QHY163M, kilkanaście CCD i CMOS Baslera, Imaging Source itp. Przez długi okres czasu posiadałem jednocześnie CMOS i CCD. Odniosę się do mojej sytuacji i pomijam kwestię ceny kamery. 1. Podgląd na żywo obiektu poprzez zmianę parametrów gain/offset - przydatne do videoastronomii, pokazów. 2. Dostosowanie parametrów gain/offset pozwala mi dużo lepiej dobrać optymalny czas subekspozycji dla moich warunków. Jestem w trakcie testów i pewnie jeszcze potrwają z racji braku czasu wolnego ale już widzę zysk w SNR dla krótkich odcinków czasowych a do moich potrzeb dokumentacyjnych jest to wystarczające. 3. Większa liczba klatek nadająca się do wykorzystania w stacku. Nie tylko z racji prowadzenia ale przede wszystkim z zawartości obrazu. Przy niektórych obiektach na CCD musiałem stosować minimum klatki 600s. Co trzecia to był przegląd Boeingów, Airbusów, Embraerów itp. Nie w postaci światełek do wyeliminowania przez algorytm stackowania lecz spora część kadru. Aktualnie stosuję nawet 60s (dla niektórych obiektów). Zgodzę się z jednym ta dyskusja nie ma sensu, jeśli doszukujemy się zwycięzcy bez względu na płaszczyznę zastosowań i warunki. Takim zwycięzcą zawsze jest i było ciemne niebo gwarantujące maksymalny SNR niezależnie od techniki.
  12. Ja z kolei M64 próbowałem CCD na ICX413 via przemysłówka CMOS Basler (niestety nie pamiętam chipu) około roku 2009. Niestety po wielkiej awarii dysku większość moich dawnych wypocin przepadła. Pamiętam, że z CMOSa uzyskałem akceptowalny wynik a z CCD niestety sporo gorszy. Ponieważ nie pamiętam matrycy CMOSa trudno mi się do tego teraz odnieść z jakąś analizą ale jednak skłaniam się ku twierdzeniu, że akceptowalny/dobry wynik łatwiej uzyskać z CMOSa. Tu niestety tak, jak przy DS potrzebna większa próba statystyczna wykonana w zbliżonych warunkach.
  13. RMK

    Astrofotografia krótkoczasowa by Lukasz83

    Doskonale zdaję sobie sprawę, stąd jakieś mrugające oczko pojawiło się przy moim wpisie. :)
  14. RMK

    Astrofotografia krótkoczasowa by Lukasz83

    Fuj, znowu CMOS Lubię oglądać obiekty, których niedawno w takiej skali tu brakowało, gratulacje.
  15. RMK

    NGC 7000 (Cygnus Wall)

    Na razie nie widziałem materiału zebranego jednocześnie przez dwa porównywalne setupy tej samej nocy, w tym samym miejscu i z tak dobranymi parametrami akwizycji, aby sygnał maksymalny (poziom odniesienia w liniowym zakresie charakterystyki toru przetwarzania) dla danego obszaru (fragmentu obszaru) był na identycznym poziomie. Następnie obrobionych w identyczny sposób, więc trudno mi się odnieść do tych wniosków. Zapewne i tak trzeba się skupić na mniej dynamicznym fragmencie obiektu aby sprowadzić do wspólnego mianownika tory 12 i 16 bitów.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.