Jump to content

dziki_rysio_997

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    188
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

204 Good

About dziki_rysio_997

  • Rank
    Antares

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zupełnie tego "nie czuję". Ale żeby zapał autora nie poszedł na marne, postaram się konstruktywnie: - Autor jest dla mnie w zasadzie anonimowy, w Internecie widziałem już właściwie wszystko; brakuje jakiegokolwiek uwiarygodnienia. I to w przynajmniej dwóch kwestiach: 1. Skąd wiem, że pieniądze nie "wyparują". 2. Skąd wiem, że autor to osoba która udźwignie ten projekt (tak pod względem organizacyjnym, jak i merytorycznie). I skąd mam wiedzieć, że nie zabraknie mu zapału? - Zbyt duży rozrzut tematyczny, co bardziej sugeruje wynik "burzy mózgów", niż propozycję poważnego przedsięwzięcia. - Brakuje informacji, co dokładnie zostanie kupione za te pieniądze. Kwota wygląda jakby została wpisana na czuja na zasadzie "chętnie przytulę X". - Czy wszystkie środki są konieczne "na już"? Moim zdaniem szanse powodzenia zbiórki byłby dużo większe po wykrojeniu minimalnych niezbędnych do startu środków. - Dlaczego ja mam za to płacić, a nie po prostu uczestnicy spotkań? Jak ktoś chce zobaczyć, jak wygląda rzetelna propozycja, to moim zdaniem taka nią jest: https://zrzutka.pl/c3gher Dlaczego? Bo autor jest dobrze znany w danej społeczności, bo ma już na określonym polu osiągnięcia, bo jasno sprecyzował czego potrzebuje i nie pompował kwoty zbiórki. Myślę, że nikt z wpłacających się nie rozczarował, wprost przeciwnie. A tak trochę z innej beczki: ja osobiście uważam, że pokazy nieba (czy ogółem spotkania popularnonaukowe) mogą być biznesem jak każdy inny. Wcale nie oczekuję, że ktoś będzie to robił za darmo czy za publiczne pieniądze. Trzeba dokonać kalkulacji "czysto" biznesowej, zainwestować środki, przekonać ludzi, że dostają coś wartego ceny i działać.
  2. Jak najbardziej. Już 8. lipca widziałem ją ok. 1:35 przez lornetkę (okolice Zamościa). Przez 3 dni jej pozycja jeszcze się "poprawiła" i kometa będzie widoczna wcześniej i na ciemniejszym niebie. W północnej Polsce chyba można już próbować łapać ją przez całą noc, bo nie zachodzi.
  3. Hmmm, ale słowo "zapewne" nie oznacza "na pewno", tylko właśnie "prawdopodobnie", wyraża przypuszczenie. https://sjp.pwn.pl/slowniki/zapewne.html
  4. Zdecydowanie lepiej (nie wnikałem w to, czy całkiem wiernie, ale na pierwszy rzut oka lepiej)! Jeśli chodzi o zdjęcia, których głównym tematem są gwiazdy, kluczowe jest moim zdaniem jak najlepsze odwzorowanie barwy. Raczej nie powinno być miejsca na obróbkę na zasadzie "tak chyba lepiej" albo "dołożę trochę żółtego" czy zastanawiania się "czy mam idealnie skalibrowany monitor" (bo to nie powinno być istotne przy obróbce takich zdjęć). Oczywiście to moje subiektywne spojrzenie na temat.
  5. W postprodukcji nie wolno. Ale jak je zrobisz "analogowym" krzyżem z nitek/żyłek i tak naświetlisz zdjęcie to wolno... Chociaż wtedy właściwie nie są sztuczne. Inna rzecz, że na powyższym zdjęciu Vegi spajki to chyba mniejszy problem...
  6. A widzisz, tak właściwie to... nie, da się wejść "wyżej". Everest jest najwyżej "tylko" względem poziomu morza. A jeśli najwyżej oznacza "najdalej od centrum planety" to takim punktem jest wierzchołek wulkanu Chimborazo w Ekwadorze. Ziemia obraca się, ma zauważalne spłaszczenie biegunowe (promień biegunowy i równikowy różnią się o aż 21 km), co za tym idzie obiekty blisko równika będą dalej od centrum planety, niż te bliżej bieguna. A wspomniany wulkan ma ponad 6000 m przy jednoczesnej bliskości równika, co sprawia że jest "najwyższy" w rozumieniu "najdalej od środka planety".
  7. Jeśli dobrze widzę to gdy mówimy o zmianie średnicy mgławicy, to wyliczenia divera trzeba przemnożyć x2 (w końcu ekspansja jest od centrum we wszystkich kierunkach). Tak czy inaczej, jest to już wielkość, którą da się zauważyć przy tej skali w ciągu 20 lat. Piękne.
  8. No właśnie - trudno powiedzieć, że coś jest lepsze lub gorsze - to po prostu kwestia różnych oczekiwań. Np. w takiej astrofotografii: - ktoś ekscytuje się zdjęciem z własnoręcznie wykonanego astrokoziołka (pewnie już nie każdy wie, co to jest ) - ktoś inny stoi przez całą noc przy dobrej klasy montażu - jeszcze ktoś inny odpala sesję z ciepłego domu, bo ma zautomatyzowane obserwatorium i chce się wyspać - a jeszcze inny stwierdza, że jego celem jest jak najlepsze zdjęcie, więc zamiast walczyć z polskimi warunkami woli wydać pieniądze na obserwatorium (czy choćby czasowy dostęp do teleskopu) w dużo lepszej lokalizacji... Każdy ma inne cele, dla jednego liczy się tylko efekt, dla innego sam proces. I właściwie każdy idzie mniej lub bardziej "na łatwiznę" (dla niektórych to jest "zarzut") - w końcu pierwszemu też można wytknąć, że kupił gotowy aparat lub nie zrobił samodzielnie wkrętów, którymi połączył sklejkę na koziołka... A jeśli chodzi o obserwacje wizualne, to chyba przyjęcie się (lub nie) elektronicznego wspomagania może zależeć od tego, czy ciągle dostarcza ono podobnych odczuć/wrażeń jak patrzenie przez "czystą" optykę. I zgaduję, że prędzej czy później opory zostaną przełamane - zwłaszcza biorąc pod uwagę, że "czyste" rozwiązania nie przeskoczą pewnych ograniczeń fizycznych...
  9. Moim zdaniem to jest urok takiego zdjęcia. Jeszcze piękniej pokazuje jego wymiar czasowy, ale nie tylko czasowy. Patrzę i widzę tygodnie słońca, ale i długie ciągi niepogody. To tylko wzmacnia wrażenie, że to cały rok zamknięty w jednym obrazie. Świetny kadr do analemmy, wyjątkowo udane.
  10. No, w końcu jest ta zbiórka! Z chęcią się dorzuciłem. Mam nadzieję, że uda się sprawnie zebrać potrzebną sumę i będziesz mógł kontynuować swój projekt!
  11. Hmmm, tak sobie patrzę na ten Twój "nosek" - rozumiem, że to jest po prostu zwykły kawałek rurki "przykładany" do kamery, a nie złączka wkręcana na gwint webcama? Nie jest czasem tak, że są prześwity przez które na matrycę pada światło z boku?
  12. Pozwoliłem sobie wziąć zdjęcie M110 z bardzo dobrym rozbiciem: https://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2010/01/m110_block1.jpg i nałożyć na nie zdjęcie HAMALa. Moim zdaniem gif rozwiewa wątpliwości - zagęszczenia "kaszy" pokrywają się, co według mnie potwierdza, że to nie jest zwykły szum.
  13. Tu akurat jest błąd, bo podaje się jasność Słońca rzędu -26.74 mag, 15 mag ciemniej to Księżyc zbliżający się do lub niedługo po pełni. Zakładam, że w pytaniu chodzi o obserwacje wizualne, (bo kamerą powinno to być łatwiejsze) i bez przesłaniania jasnego składnika w torze optycznym. Zastanawiając się nad przykładem ciasnych obiektów o niemal tak dużej dysproporcji jasności, do głowy przychodzą np. Mars blisko wielkiej opozycji i jego satelity. Tu różnica jest chyba rzędu 13.5-14.5mag, separacja się zmienia ale jest niewielka. Możesz poszukać obserwacji wizualnych Fobosa bez przesłaniania Marsa, zdaje się, że są takie (chyba nawet księżyce Marsa zostały odkryte w bezpośredniej obserwacji, ale nie jestem na 100% pewien). Tyle też, że Mars w opozycji zdecydowanie nie jest punktowym obiektem, więc ten przykład też nie jest do końca dobry jeśli myślisz o blisko położonych gwiazdach. Zgaduję, że różnica 15 mag byłaby osiągalna wizualnie bardzo dużym teleskopem pod świetnym niebem (np. wysoko w górach i przy świetnym seeingu). W szczególnych sytuacjach zadanie mogłoby być łatwiejsze - np. dwie gwiazdy o skrajnie różnym spektrum, co dałoby możliwość mocnego przyćmienia jasnej gwiazdy odpowiednim filtrem.
  14. Neptun ma zwykle koło 8 mag, więc na przyzwoitym niebie to obiekt nawet dla sporo mniejszej lornetki. Przy czym raczej nie obędzie się bez mapki z aktualną pozycją - bez niej trudno będzie znaleźć/zidentyfikować. Lornetką 15x70 na dobrym niebie pewnie można cały katalog Messiera wyłowić. Mały tip dla autora wątku: tabela Wimmera Ci pomoże.
  15. Poszukałem i faktycznie, są tacy, którzy w układzie obiektów na niebie 23.09.2017. doszukują się odniesień do znaków z Apokalipsy. Rozumiane jako konstelacja Panny, w której będzie znajdowało się Słońce, pobliski Księżyc i 12 gwiazd w postaci konstelacji Lwa i 3 planet. Nie bardzo tylko wiem, jak ten znak na niebie ma być widoczny, gdy Słońce przytłumi blaskiem pozostałe obiekty, a konstelacja Panny nie będzie nawet majaczyć. Odpal sobie program typu planetarium (nawet Stellarium) i będziesz wiedział. A coś więcej na ten temat: informacji o zjawiskach na niebie lepiej szukać u specjalistów od astronomii, a "media", o których wspominasz raczej traktować jako rozrywkę, a nie źródło wiedzy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.