Jump to content

Zaciekawiony

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    127
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

169 Good

About Zaciekawiony

  • Rank
    Regulus

Kontakt

  • Strona WWW
    https://curioza.blogspot.com/

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Tu i Tam
  • Sprzęt astronomiczny
    lornetka Bresser "cobra" 10X50; teleskop Sky Watcher 112/900

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie sądziłem, że coś wyjdzie, a jednak jest - zdjęcie telefonem Nokia 3, projekcja okularowa przez Sky Wather 114/900, obiektyw 25 mm, nieco przycięte i rozjaśnione, bez prowadzenia czy mocowania. Główne gwiazdy gromady zajmowały dokładnie całe pole widzenia. Lekko w jedną lub drugą stronę a już niektóre się chowały.
  2. Wybrałem się pod całkiem ciemne niebo (przypadkiem także Koryciny). Syriusz wyglądał w takich warunkach wspaniale. Pojawiło się trochę chmur i zaskoczyło mnie jak duża była otoczka rozjaśnienia wokół gwiazdy. Oczywiście próbowałem to uchwycić. Zdjęcie nieco zaszumione:
  3. Gwiazdy nowe to szczególny rodzaj zmiennych wybuchowych. Jest to zwykle bardzo gorąca gwiazda typu białego karła, którą w niewielkiej odległości okrąża inna niezdegenerowana. Mniejszy ale bardzo gęsty karzeł wysysa materię z towarzysza, gromadząc ją na swej powierzchni. Gdy masa otoczki przekroczy pewną wartość, duże ciśnienie i temperatura wywołują w tej materii reakcje jądrowe podobne do tych zachodzących w jądrach gwiazd. W normalnej gwieździe powstające w jądrze ciśnienie jest równoważone ciężarem warstw dookoła. Tutaj w pewnym sensie otoczka staje się "nagim jądrem gwiazdy". Nagrzana materia eksploduje a cały układ na krótki moment zwiększa jasność tysiące razy. Gwiazdka, która zazwyczaj była ciężka do zobaczenia przez średnie amatorskie teleskopy, nagle staje się widoczna gołym okiem. Niekiedy bardzo wyraźnie - Nowa w Perseuszu w 1901 roku była przez kilka dni jedną z najjaśniejszych gwiazd na niebie. Szczególnie ciekawym typem gwiazd nowych, są nowe powrotne. Układy, które podczas eksplozji nie ulegają zniszczeniu. Osłabiony po wybuchu karzeł zaczyna znowu ściągać materię z towarzysza co po pewnym czasie doprowadza do powtórki. Dawna nowa ponownie pojawia się na niebie. A czasem także trzeci i czwarty raz. Przykładem jest gwiazda U Scorpii, położona na północy gwiazdozbioru Skorpiona. Normalnie to słabiutka gwiazda 18 wielkości gwiazdowej, do której trzeba posiadać naprawdę niezły teleskop. W 1863 roku pojaśniała i gdy ją zauważono, niestety już w fazie spadku jasności, miała wielkość 12 magnitudo. Drugi raz wybuchła w 1906 roku. Kolejne razy w latach 1936, 1979, 1987, 1999, gdy była widoczna przez lornetkę. Na podstawie różnych modeli przepływu materii oszacowano, że kolejny wybuch powinien pojawić się w połowie roku 2009 +/- 1 rok. Model sprawdził się bardzo dobrze - kolejny wybuch gwiazdy nastąpił 28 stycznia 2010. Z tych samych obliczeń wynika, że kolejny powrót nowej spodziewany jest w okresie roku 2020 +/-2, więc amatorzy chcący wyłapać swoją pierwszą nową powinni zacząć się szykować. To wyjątkowe zachowanie gwiazdy ma jednak inną stronę, dużo bardziej efektowną. Wedle części modeli podczas erupcji nowej nie cała materia otoczki zostaje odrzucona. Część ulega degeneracji i stapia się z resztą karła, którego masa rośnie. Natomiast masa białych karłów nie może sobie rosnąć bezkarnie - po przekroczeniu pewnej granicy fizycznej wewnątrz karła następują gwałtowne reakcje, które kończą się wybuchem supernowej typu Ia. A to już zjawisko zupełnie innej skali. Supernowe w naszej galaktyce potrafią być tak jasne, że niektóre było widać w dzień. Trudno ocenić kiedy miałoby to nastąpić i czy da się to prognozować nawet dla dobrze obserwowanych kandydatów. U Scorpii wykazuje wyraźne przyspieszanie kolejnych rozbłysków - od odstępu 40 lat, między dwoma pierwszymi, do niespełna 10 lat obecnie. Jeśli po prostu nie przeoczono kilku błysków może to wskazywać na zacieśnianie się układu; gwiazdy zbliżyły się do siebie po wybuchach, co przyspieszyło napływ materii. Z drugiej strony może to być równie dobrze objaw nabierania masy i zwiększania temperatury białego karła. Co będzie, czas pokaże. Nowe powrotne są rzadkie, znamy około 10 takich przypadków. 8 eksplozji zdarzyło się gwieździe RS Ophiuhi, ostatnia w 2006 roku, odstępy między erupcjami wahały się od 9 do 26 lat. 6 wybuchów przeżyła T Pyxidis, ostatnio w 2011 roku.
  4. Korzystając z bardzo ciemnej i pierwszej pogodnej od dawna nocy bawiłem się z różnymi ustawieniami aparatu. Tutaj droga mleczna w okolicy Kasjopei, ekspozycja 25 sekund, czułość HI. Myślałem że zaszumienie będzie większe, ale wyszło jeszcze w miarę akceptowalnie, może lekka zielonkawa żaluzja, to chyba kwestia rozproszonej poświaty latarni (najbliższa wieś w tym kierunku to około 7 km, już na Białorusi). Widok bardziej psuje rozmycie przy brzegach i efekt lekkiego drgania aparatu, bo nieco dmuchało
  5. Jak jeszcze miałem lekką lunetę, to czasem zabierałem ją w różne miejsca na osiedlu. Raz przyszedłem do znajomej, i oglądaliśmy na jej podwórku. Potem dowiedziałem się, że byłem przyczyną małego sąsiedzkiego konfliktu - sąsiad był przekonany, że sprowadziła geometrę do wyznaczenia granicy działki, a była tam taka sytuacja, że w jednym miejscu płot za bardzo sięgał w jedną stronę. Nagle przestał jej dzieńdobry mówić. Dowiedziała się o co chodzi przez ploteczki.
  6. Odkop Kolejny wybuch nowej powrotnej U Scorpii jest spodziewany na rok 2020,0 +/- 0,7. W związku z tym AAVSO zaapelowała do amatorów, aby bacznie się jej przyglądać, sprawdzać widmo i zmiany okresu orbitalnego zaćmień składników. Podczas poprzednich wybuchów następowały średnio co 10,6 lat. Obserwacje pokazują, że jasność gwiazdy zwiększyła się w ostatnich latach, co mogłoby sugerować lekkie przyspieszenie erupcji. Nie jest to może nowinka, ale jakoś tak dopiero teraz mi wpadło w oko. https://www.aavso.org/aavso-alert-notice-664
  7. Czyli teraz jest w pobliżu jednego z mniejszych minimów.
  8. Wyjrzałem. Obłoki się pojawiły, ale są słabe, sięgają do połowy wysokości Kapelli. Księżyc przeszkadza.
  9. Nie po to parę dni temu przyklejałem obłoki do nieba, żeby potem poznikały:
  10. Wyglądało bardzo ładnie, niektóre rozbłyskiwały do 2 a nawet pierwszej wielkości (jeden był porównywalny z Denebem), ale generalnie większość zlewała się w lekko jaśniejącą smugę. Zdążyłem je uchwycić tylko na jednym zdjęciu:
  11. @Limax7 Dzięki za tabelkę, spróbuję je uchwycić
  12. Robiłem wczoraj próby robienia zdjęć księżyca przez teleskop komórką. Wyszło o wiele lepiej, niż się spodziewałem. Zwykła projekcja okularowa, najlepszy obraz pojawiał się gdy trzymałem komórkę w odległości palca od okularu. Teleskop 114/900, telefon Nokia3
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.