Jump to content

Zaciekawiony

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    136
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

199 Good

About Zaciekawiony

  • Rank
    Regulus

Kontakt

  • Strona WWW
    https://curioza.blogspot.com/

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Tu i Tam
  • Sprzęt astronomiczny
    lornetka Bresser "cobra" 10X50; teleskop Sky Watcher 112/900

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ładnie wyszło to widmo. Liczyłeś wartości dla przesunięcia H-alfa czy ze średniej dla najwyraźniejszych pików?
  2. Krótkie podsumowanie nocy obserwacyjnej. Teoretyczne maksimum już minęło, ale aktywność nadal jest spora. Nastawiałem się na to, że więcej będzie ich na początku nocy niż później, ale przedstawiało się to bardziej nieregularnie. Pierwsza godzina obserwacji to 22:54-23:56. Widoczność dobra, księżyc jeszcze głęboko pod horyzontem, nie było łuny. Zasięg graniczny dochodził do około 5,5 mag. W centrum pola widzenia Warkocz Bereniki, z zerkaniem a to na trójkąt letni a to na Wielki Wóz. Na przywitanie pojawił się jasny meteor w zenicie o 22:55. Potem co jakiś czas wpadał jeden aż o 23:04 trafił
  3. No to takie ogólne podsumowanie nocnych obserwacji. Wychodziłem oglądać gwiazdy trzy razy, z przerwami na nagrzanie siebie i aparatu. Temperatura w nocy spadła do +10, więc leżałem na leżaku okryty kocem. Widoczność dobra, zasięg początkowo około 5,5 mag potem słabł. Atmosfera generalnie dość czysta i stabilna, dopiero po północy zaczął przeszkadzać księżyc. Miałem wrażenie, że trochę więcej meteorów było na początku i na końcu obserwacji, ale może to wynik wpływu księżyca, generalnie było lepiej niż wczoraj. Łącznie w ciągu trzech godzin obserwacji zobaczyłem 89 Perseidów, 3 Akwarydy i 4 me
  4. Oglądałem wczoraj/dziś i miałem mieszane odczucia. Trochę przed 23 wyszedłem pooglądać przez teleskop planety i przy okazji bez specjalnego ciągłego wpatrywania się zobaczyłem 12 w ciągu jakichś 20 minut. Wydawało się, że strumień jest dość gęsty. Na ciągłe obserwacje wyszedłem o północy, licząc na to, że gdy radiant będzie wyżej, to się polepszy. Miałem zasięg graniczny około 5-5,5 mag, patrzyłem w okolice gwiazdozbioru smoka. Efekt był jednak słabszy niż myślałem, w ciągu pierwszej godziny 20 perseidów, 1 akwaryd i 1 inny; w ciągu drugiej 20 perseidów, 2 akwarydy i jeden inny. Przy czym w ci
  5. Eksplozje atmosferyczne meteorów następują na takiej wysokości, że huk i błysk byłyby odczute z kilkudziesięciu kilometrów. A na malutkiej wysokości nad ziemią meteory już nie pękają. To coś innego.
  6. To ty już możesz sobie zestawić własny katalog zmiennych Bajas 1, Bajas 2, Bajas 635...
  7. Jedna klatka. Robiłem serię z myślą o stackowaniu ale nie wiem czy 25 zdjęć coś już da.
  8. Też jedna klatka. Bez prowadzenia za obiektem ciężko uzyskać coś lepszego z akceptowalnie małymi szumami. (Nikon D3100, ISO 3200, 20s, F5,6)
  9. Ja natomiast polowałem w plenerze. Tutaj nad korytem Bugu.
  10. Nie sądziłem, że coś wyjdzie, a jednak jest - zdjęcie telefonem Nokia 3, projekcja okularowa przez Sky Wather 114/900, obiektyw 25 mm, nieco przycięte i rozjaśnione, bez prowadzenia czy mocowania. Główne gwiazdy gromady zajmowały dokładnie całe pole widzenia. Lekko w jedną lub drugą stronę a już niektóre się chowały.
  11. Wybrałem się pod całkiem ciemne niebo (przypadkiem także Koryciny). Syriusz wyglądał w takich warunkach wspaniale. Pojawiło się trochę chmur i zaskoczyło mnie jak duża była otoczka rozjaśnienia wokół gwiazdy. Oczywiście próbowałem to uchwycić. Zdjęcie nieco zaszumione:
  12. Gwiazdy nowe to szczególny rodzaj zmiennych wybuchowych. Jest to zwykle bardzo gorąca gwiazda typu białego karła, którą w niewielkiej odległości okrąża inna niezdegenerowana. Mniejszy ale bardzo gęsty karzeł wysysa materię z towarzysza, gromadząc ją na swej powierzchni. Gdy masa otoczki przekroczy pewną wartość, duże ciśnienie i temperatura wywołują w tej materii reakcje jądrowe podobne do tych zachodzących w jądrach gwiazd. W normalnej gwieździe powstające w jądrze ciśnienie jest równoważone ciężarem warstw dookoła. Tutaj w pewnym sensie otoczka staje się "nagim jądrem gwiazdy". Nagrzana ma
  13. Korzystając z bardzo ciemnej i pierwszej pogodnej od dawna nocy bawiłem się z różnymi ustawieniami aparatu. Tutaj droga mleczna w okolicy Kasjopei, ekspozycja 25 sekund, czułość HI. Myślałem że zaszumienie będzie większe, ale wyszło jeszcze w miarę akceptowalnie, może lekka zielonkawa żaluzja, to chyba kwestia rozproszonej poświaty latarni (najbliższa wieś w tym kierunku to około 7 km, już na Białorusi). Widok bardziej psuje rozmycie przy brzegach i efekt lekkiego drgania aparatu, bo nieco dmuchało
  14. Jak jeszcze miałem lekką lunetę, to czasem zabierałem ją w różne miejsca na osiedlu. Raz przyszedłem do znajomej, i oglądaliśmy na jej podwórku. Potem dowiedziałem się, że byłem przyczyną małego sąsiedzkiego konfliktu - sąsiad był przekonany, że sprowadziła geometrę do wyznaczenia granicy działki, a była tam taka sytuacja, że w jednym miejscu płot za bardzo sięgał w jedną stronę. Nagle przestał jej dzieńdobry mówić. Dowiedziała się o co chodzi przez ploteczki.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.