Jump to content

radio-teleskop.pl

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    155
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

541 Excellent

About radio-teleskop.pl

  • Rank
    Antares

Kontakt

  • Strona WWW
    www.radio-teleskop.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Toruń

Recent Profile Visitors

1,938 profile views
  1. Dziś chyba w całej Polsce dały czadu Pod radioteleskopem UMK w podtoruńskich Piwnicach było tak...
  2. Spokojnie, tegoroczny sezon dopiero się zaczyna, więc... uszy do góry, a oczy w niebo Powodzenia
  3. Kochani! Obróbka to rzecz bardzo pomocna i ważna dla uzyskania końcowego efektu, ale przede wszystkim liczy się wiedza i umiejętności wykorzystania sprzętu, którym dysponujemy. W przypadku kolegi @Alice kluczową rolę odegrał automatyczny balans bieli. Przy fotografii wieczornej/nocnej balansem bieli powinniśmy bowiem operować manualnie. W zależności od zastanych warunków, zwykle mieści się to w przedziale 2500 - 3700 K; zawsze warto wykonać kilka próbnych strzałów z różnymi ustawieniami, aby w końcu otrzymać upragnione niebieskie niebo Przydatne bywa również ręczne ustawienie ostrości (w warunkach słabego oświetlenia automat lubi się mylić). Niekoniecznie też musimy pracować na w pełni otwartej przysłonie. W przypadku NLC zestawionego ze światłami miasta warto przymknąć obiektyw do f/2.8 lub nawet f/4, za to wydłużyć czas ekspozycji do 2-4 sekund. Powinno się udać
  4. NLC to dość subtelne zjawisko, więc fotografowanie w RAW-ach daje spore możliwości na wydobycie jego piękna w obróbce. Ale to wcale nie skreśla możliwości JPG-ów. Rzecz tkwi bardziej w jakości optyki, ustawieniu ostrości, kadru, balansu bieli i parametrów naświetlania. Powodzenia
  5. Najpierw podziękuję w imieniu Torunia - Kopernik byłby zachwycony Mieszkanie na północy miewa swoje uroki A co do zasięgu NLC w Polsce - ogólna reguła jest taka, że im bardziej na północ, tym większa szansa na ich dostrzeżenie. Obłoki srebrzyste zasadniczo unoszą się nad kręgiem polarnym, ale w ostatnich latach zasięg ich występowania rozszerza się w kierunku południowym, czyli niższych szerokości geograficznych. W Europie bywały już widziane m.in. z Francji, Czech i Węgier, a w USA właśnie pobito obserwacyjny rekord: dostrzeżono je z 34 równoleżnika! W tym roku jest spora szansa na wyjątkowo obfite i rozległe NLC, więc nad Wieliczką i Ostravą też mogą zaświecić Patrzymy nisko nad północny horyzont, bowiem "srebrzaki" z reguły występują do wysokości dołującej Kapelli (z Torunia jest to nie wyżej niż 10 stopni nad linią widnokręgu). Najlepszy czas na obserwacje wypada 1,5 do 2 godzin po zachodzie Słońca lub przed jego wschodem. A więcej o naturze NLC opowiedziałem parę lat temu w takim oto filmiku:
  6. Pięknie zapozowały nad Toruniem W tym roku jeszcze nie widziałem tak wyrazistej struktury i tak dużej jasności NLC... Wieczorny show 14 czerwca trwał ledwie jakieś trzy kwadranse (22:15 - 23:00), ale warto było...
  7. Pięknie zapozowały nad Toruniem W tym roku jeszcze nie widziałem tak wyrazistej struktury i tak dużej jasności NLC... Wieczorny show trwał ledwie jakieś trzy kwadranse, ale warto było...
  8. To się nazywa OSIĄGNIĘCIE - brawo!
  9. Nie jestem biegłym znawcą astronautyki, ale z niskiej orbity (ok. 340 km) istnieje spore prawdopodobieństwo, że Starlinki będą do nas "mrugały". Reakcje środowiska zawodowych astronomów też mi wiele mówią. Jeżeli oni mają obawy, to znaczy, że "coś jest na rzeczy". A poza tym, tak jak napisał @MateuszW - nie uwierzę w zapewnienia Elona Muska, dopóki nie zobaczę, że konstelacja Starlink nie przyćmiła innych gwiazdozbiorów. My, miłośnicy i astrofotografowie generalnie operujemy w szerokim polu, więc powodów do obaw mamy... przynajmniej 7,5 tysiąca A może być ich znacznie więcej - zgodnie z tym, co napisał @kosmit. Pozdrawiam!
  10. Ależ mi nie chodzi o demonizowanie Muska Jego pomysły są szalenie interesujące, a zapał, z jakim je realizuje, jest godny podziwu. Po prostu nie podzielam optymizmu tych, którzy uważają, że 12000 nowych satelitów na orbicie w niewielkim stopniu zmąci nam obraz nieba, skoro obecnie krąży nad nami ledwie ok. 8000 obiektów wysłanych przez człowieka, z czego spora część to małe satelity i CubeSaty niewidoczne nawet przez duże teleskopy. Starlinki to co innego: są większe i stosunkowo mocno odbijają światło Słońca. Nieprawdą jest, że cała konstelacja satelitów Muska znajdzie się na jednej wysokości (500 km). Sieć zajmie kilka orbit o różnych wysokościach, z czego aż 7500 sztuk znajdzie się na orbitach najniższych (335-345 km), skutkiem czego będzie sporo "kosmicznych zajączków" - zwłaszcza w miesiącach letnich. Dla porównania: ISS krążąca na orbicie niewiele przekraczającej 400 km jest widoczna z Polski przez cały rok, więc możemy założyć, że przeloty Starlinków na niewiele niższej orbicie będą dostrzegalne gołym okiem przez większą część roku (fakt, że fizycznie te obiekty są o wiele mniejsze od ISS, za to ich rozmiar jest zbliżony do Iridium dających mocne flary z wysokości ponad 700 km; zauważmy też, że liczba najniżej umieszczanych modułów Starlink jest ok. 100 razy większa od Iridium!). Zakładam przy tym, że konstelacja satelitów Elona Muska będzie rozmieszczona w miarę symetrycznie wokół kuli ziemskiej, skoro ma dostarczać szybki Internet nawet na Antarktydę i w Arktykę. Jeżeli tak, to w danym momencie nad nami będzie rozgrywała się defilada świetlistych punkcików na firmamencie - piszemy przez dwa "m" Sieć musi się kręcić Pozdrawiam!
  11. To oczywiste, że bez "szaleńców przyszłości" świat nie posuwałby się do przodu. Generalnie podzielam wizje Elona Muska i jego podobnych, ale uważam, że tacy wizjonerzy powinni dostrzegać nie tylko swoje cele, lecz także skutki ich realizacji dla ogółu. Idea dostępu do szerokopasmowego Internetu z każdego zakątka Ziemi jest godna pochwały, ale miejmy świadomość, że Musk nie robi tego z dobrego serca, tylko dla potężnego zysku. Starlink jest dobrze policzonym projektem biznesowym, w ramach którego za dostęp do netu z serca pustyni lub amazońskiej dżungli będzie trzeba słono płacić... Obawiam się, że znacznie większą cenę zapłacimy wszyscy - czy tego chcemy czy nie. Tą ceną jest - nazwijmy - "niebiański dobrostan". I patrzę na to szerzej niż z perspektywy zawodowego astronoma, amatora astrofotografii czy miłośnika nocnych obserwacji - ci powinni bić na alarm już teraz (i niektórzy to robią). Przy okazji - dziwi mnie jak wielu użytkowników forów astro pieje z zachwytu nad projektem Starlink. Idę o zakład, że za 8 lat ci sami ludzie jako pierwsi będą pikietowali siedzibę SpaceX. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że jeśli by zabrać nam widok nieba gwiaździstego w obecnej postaci, to Ziemia straciłaby przynajmniej połowę swojego piękna. Odpowiedz sobie na pytanie: dlaczego lubisz patrzeć w nocne niebo (jeżeli lubisz)? I czy naprawdę chcesz, by Elon Musk zrobił z niego dyskotekę? Jeden Pan Bóg wie jak zareaguje nasza psychofizyka na tak radykalną zmianę w obrazie firmamentu... A całe nasze dziedzictwo kulturowe związane z gwiazdozbiorami, ich historią, itd.? W ciągu kilku lat Elon Musk może skutecznie "zaorać" mapę nieba, którą ludzkość tworzyła od tysiącleci. Na niej zapanuje nowa konstelacja - Starlink, a ludzie na jej widok będą płakać. I raczej nie będą to łzy szczęścia...
  12. Prędzej zatęsknimy za widokiem PRAWDZIWEGO nieba - bez "bogów" w rodzaju Elona Muska...
  13. Pewnym pocieszeniem są zapewnienia samego Elona Muska, że "wygasi" swoje satelity, aby nie przeszkadzały w obserwacjach. Test na wiarygodność miliardera zbliża się wielkimi krokami...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.