Jump to content

Jaglo

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    26
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

12 Neutral

About Jaglo

  • Rank
    Alderamin

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jeżeli chodzi o efekty relatywistyczne w prezentowanym modelu, to można stwierdzić, że wzory STW obowiązują, ponieważ układ jest inercjalny. Ruch w 4. wymiarze jest jednostajny. Wcześniejsze wywody opierały się ilustracji, na której prezentowano ruch z perspektywy poruszającego się obiektu (a nie w statycznym układzie współrzędnych). Podtrzymuję jednak zdanie, że najprawdopodobniej zawierają błędy. Nie zajmowałem się tym, więc znalezienie nowych praw fizycznych pozostawiam zainteresowanym. ----------------------------------------------- Wracając do samego kosmosu. Do te
  2. Masz rację, coś tu nie gra. Za bardzo się pośpieszyłem, bo rzeczywiście obrazek dla fotonu nie odpowiada rzeczywistości. Foton powinien być obserwowany w pkt docelowym w późniejszym czasie, a nie natychmiast. Wpis o ruchu jest błędny i wymaga poprawienia.
  3. Tego nie rozumiem. Według mnie to dwa różne rozkłady masy. Czy to nie za duże przybliżenie? Czy mógłbyś nieco objaśnić, jak wyliczyłeś potencjał? Zignorowanie G i bezwzględnej wartości M rozumiem. Zamianę dm(r) na 1/r dr również. Ale nie wiem, w jaki sposób scałkowałeś obszar po R2. Tak na moje wyczucie całka powinna być oznaczona. Również fajnie by było, gdybyś wyjaśnił co nazwałeś 'z'. Gdy już zrozumiem to od strony fizycznej, to może pojmę od matematycznej tę operację, gdy całkujesz i po chwili różniczkujesz po r. Wyszło "masło maślane", pewnie dlat
  4. Rozpisuję się i kombinuję po to, aby było zrozumiałe. Nie wszyscy muszą rozumieć skomplikowane wzory, więc w miarę możliwości ich unikam i zastępuję opisem. Co do błędów to co konkretnie masz na myśli? Sugerujesz, że wystarczy zmienić rozkład masy w galaktykach i wszystko będzie się zgadzać? To jasne, tyle że rozkład materii jest jaki jest, a gdy chcemy go zmodyfikować, musimy wprowadzić coś ekstra, czego nie widzimy. Ciemna Materia to póki co hipoteza, chociaż popularna to jednak nieudowodniona. Celowo wybieram inne podejście.
  5. W tym fragmencie kodu: else if (i<n) a[n,i] = -m[]/r[n]/Mcalk else if (i>n) a[n,i] = -m[]*r[n]/r[]^2/Mcalk zgubiły się indeksy i. Widocznie i w nawiasie prostokątnym to jakieś specjalne formatowanie wpisu. Aha, już widzę, to robi italic
  6. Czym jest bezwładność wiemy intuicyjnie. Gdy samochód rusza, jakaś siła wciska nas w fotel. Gdy hamujemy, jakaś siła powoduje, że lecimy do przodu. Fizyka posługuje się tym pojęciem nie od dziś. Czy można tu odkryć coś nowego? Zobaczmy. Jak na forum astronomiczne przystało, zajmiemy się obiektami kosmicznymi. W układzie dwóch ciał (np. Słońce - Ziemia) bezwładność definiuje orbitę mniejszego z ciał. Na Ziemię działa siła ciążenia, która ciągnie ją ku Słońcu. Ale też Ziemia jest w ruchu, co wywołuje siłę odśrodkową. Tu właśnie wkracza bezwładność. Skąd się bierze siłą odśrodkowa? Co
  7. A to dobrze że irracjonalne Tylko w ten sposób dokonuje się postęp Twierdzenie, że nasza rzeczywistość jest 3D może być takim samym uproszczeniem, jak zdroworozsądkowe twierdzenie że Ziemia jest płaska, bo przecież widać, że się nie zagina. Rozważania, które przedstawiłem, i tak są umiarkowanie irracjonalne. Teoria strun operuje w 11 wymiarach... Ruch po osi pionowej to dla nas nie jest ruch, tylko spoczynek. Ruch w przestrzeni zilustrowałem na osi poziomej. I wtedy ruch z prędkością v leci na ukos. A foton porusza się dokładnie poziomo, ponieważ jest ograniczenie
  8. Co można powiedzieć o ruchu we wszechświecie 5D? Jak wskazywałem powyżej, każde ciało porusza się w czwartym wymiarze przestrzennym z prędkością światła. Jeżeli przyjmiemy za punkt odniesienia naszą kanapę, prędkość w 3D wynosi 0, ale i tak poruszamy się z zawrotną prędkością w dodatkowym wymiarze. Można to zilustrować w następujący sposób: Na osi X prezentujemy jeden z wymiarów 3D, na osi Y czwarty wymiar. Ciemna kropka reprezentuje nas na kanapie. W chwili 0 jesteśmy w położeniu (0,0), a po czasie t w położeniu (0,c*t) - tam gdzie druga kropka. Nie przesunęliśmy
  9. No cóż, zdania są podzielone. Spróbuję za pomocą metod statystycznych wykazać, że rezonanse to przypadek. Może się uda... Fajnie by było, gdyby ktoś zweryfikował wzór na liczbę koniunkcji, który podałem. Sprawa wydaje się prosta, ale mnie to sprawiło problem i warto zweryfikować, czy się nie pomyliłem. Napisałem też, że gdyby wartość rezonansu była liczbą niewymierną, to do spotkań mogłoby w ogóle nie dochodzić. To raczej nieprawda. Do spotkań nie dojdzie, jeżeli będzie rezonans 1:1 i dowolne przesunięcie. W innych przypadkach jedno z ciał będzie "szybsze" i dogoni to drugie. A wię
  10. Oczywiście, że to nie mój "wynalazek". Wiesz może, czy występowanie tych rezonansów jest powszechnie uznane przez naukowców? I jakie są przyczyny, że tak się dzieje z orbitującymi ciałami? (Jeżeli nie masz gotowej odpowiedzi, to spróbuję to wyczytać z wiki.)
  11. Rezonans jest zjawiskiem fizycznym, ale też można - co właśnie czynię - zdefiniować wartość liczbową odpowiadającą temu zjawisku. Podobnie prędkość manifestuje się fizycznie (np. gdy jedziemy samochodem), ale można tak mówić o wielkości liczbowej wskazywanej na prędkościomierzu. ------------------------ Sprawdziłem, jak teoretyczne wartości rezonansu przekładają się na rzeczywisty ruch planet. Wykorzystałem https://theskylive.com Nie jest to zbyt dokładne, ale nietrudno ustalić, że za wyjątkiem pary Merkury-Wenus i Neptun-Pluton, do fizycznego re
  12. Nie, ale gdyby nie reguła T-B, pewnie nie zainteresowałbym się tym tematem. Ogólnie, rezonans to stosunek okresów obiegu. Dane na temat okresów są ogólnie dostępne. Spróbuj proszę wykonać dzielenie i popatrz co wychodzi. Co do konkretnego rezonansu 5/3 - owszem, dochodzi do pewnych zdarzeń w regularnych cyklach. Jeżeli ciało bliższe Słońca obiega je w ciągu 3 lat, a dalsze w ciągu 5, to dojdzie do 2 spotkań w ciągu 15 lat. Te spotkania będą w tych samych dwóch punktach, po przeciwnych stronach orbit. W odstępie 7,5 roku. Może właśnie powodują odkształcanie or
  13. Orbity ciał niebieskich pozostają w rezonansie. Dotyczy to planet Układu Słonecznego, jak i księżyców Saturna i Jowisza. Ponieważ dane astronomiczne potwierdzają to dla wielu przypadków bez wyjątku, można śmiało przypuszczać, że reguła jest ogólna i obowiązuje w całym wszechświecie. Rezonans dotyczy okresu obiegu wokół ciała centralnego dwóch satelitów znajdujących się na sąsiednich orbitach. Przykładowo, rok na Uranie jest 3 razy dłuższy niż na Saturnie. Mówimy wtedy o rezonansie 3/1. Rok na Ziemi jest w stosunku do roku na Wenus w rezonansie 5/3. Itd. Poniżej zestawienie rez
  14. Chyba zmyliło cię T=13,8 mld lat. Nie twierdzę, że to wiek Księżyca. Ta wartość jest potrzebna, aby oszacować obecne tempo ekspansji przestrzeni. Owszem, z tego co napisałem wynika, że Księżyc był kiedyś bliżej Ziemi. Na temat powstania nic nie pisałem. ------------------------------ Odnośnie do postu z 14 lipca - wycofuję się z przedstawionych tam przeliczeń energii i masy i wyciąganych wniosków. Te przeliczenia nie powinny bazować na wzorach obowiązujących dla przestrzeni 3-wymiarowej.
  15. W wątku "Jak powstają wszechświaty" pokazałem, że wzorem d(T+t)=d(T)*(1+t/T) można uzasadnić zwiększanie się średnicy galaktyk. Wyniki teoretyczne zadziwiająco dobrze pasują do obserwacji. Oczywiście, inne przyczyny brane pod uwagę w pracy "The evolution of the mass–size relation for early-type galaxies from z ∼ 1 to the present: dependence on environment, mass range and detailed morphology" też mogą odgrywać rolę, ale w znacznie mniejszym stopniu. Intuicja mi podpowiada, że prawdopodobieństwo łączenia się galaktyk nie może być zbyt duże, skoro przestrzeń się rozszerza. A teraz ca
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.