Jump to content

lulu

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    945
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

lulu last won the day on January 10

lulu had the most liked content!

Community Reputation

1837 Excellent

1 Follower

About lulu

  • Rank
    Wega

Kontakt

  • Strona WWW
    http://astrostrona.pl
  • Facebook / Messenger
    https://www.facebook.com/Astrostrona-113951687113999
  • Instagram
    https://www.instagram.com/astrostrona/

Informacje o profilu

  • Skąd
    spod Krakowa
  • Sprzęt astronomiczny
    SW 120ED@EXOS-2

Recent Profile Visitors

2128 profile views
  1. Rzecz w tym, że te warunki to fikcja, na co dzień nie jesteś w stanie zrobić w wizualu żadnego użytku z dużej apertury, za to z zalet dobrego refraktora takich jak kolor, kontrast, przestrzenność obrazu - i owszem.
  2. Tak wygląda surówka z tego obszaru: Carton: Towa: Polarex:
  3. Zgadza się, jednak w jasnych partiach to właśnie Polarex zaczyna mieć problemy z delikatnymi przejściami tonalnymi, wykazując tendencję do przepalania jasnych partii. Ten obiektyw robi wrażenie jakby obraz był sztucznie "podkręcony" i przefiltrowany przez Photoshopa kombinacją filtrów "wyostrzenie" i "redukcja szumu". Oryginalny surowy materiał ze stackowania obarczony jest też znacznie większą niż przy pozostałych refraktorkach aberracją chromatyczną.
  4. Napisałem o porównaniu refraktora RAO 76/1200 mm z SW 120ED. Trudno powiedzieć że 120ED wysiada - po prostu nie ma tu żadnego porównania, nigdy nie widziałem z jego użyciem na Marsie tego co zobaczyłem przez te 76 mm z 1962 roku. Nigdy w życiu nie widziałem ciemniejszych partii na tarczce Marsa przy powiększeniu takim, że ta tarczka jest ledwo rozróżnialna. Kiedy włożyłem do RAO okular z dłuższą ogniskową byłem przez chwilę przekonany że to jakaś dziwna wada optyczna - dlaczego tarczka jest w środku ciemniejsza? Przecież wiem jak ma wyglądać taka mini-tarczka - nie ma prawa nic na niej nawet m
  5. Panie i Panowie, czas na podsumowanie testów z udziałem kolejnego refraktorka. A zatem Carton T-620, Towa 6305-N oraz Unitron/Polarex 114. Wszystkie o tej samej średnicy obiektywu (60 mm) ogniskowej w okolicach 90 cm, ale o bardzo różnej reputacji. Towa uchodząca za rodzaj marketowej masówki z lat 70-tych, Polarex uchodzący za bardzo wysoką półkę wśród japońskich klasyków oraz cieszący się bardzo dobrą, ponadprzeciętną renomą Carton. Trzeba zaznaczyć, że uwaliłem niedawno kawałek flintu w obiektywie Polarexa - nie widać gołym okiem wpływu tego uszkodzenia, ale być może na zdjęcia jakoś to wpły
  6. Oj gdybyś miał okazje pooglądać sobie Księżyc albo planety przez jakieś zacne stare szkiełko achromatyczne, np. taki np. Royal Astro 76/1200 mm - i porównałbyś to z obrazem z edka SW 120 mm, to szybko zmieniłbyś zdanie.
  7. No dobra, to zobaczmy co przez te 60 mm da się wycisnąć z Jowisza... fotka z dzisiejszego poranka. Oczywiście jest to montaż z dwóch ujęć - księżyce musiały być fotografowane osobno i mocniej naświetlane.
  8. Prawda jest taka, że te małe sprzęty są pomyślane tak, aby być na granicy albo lekko poniżej granicy tego, co można zobaczyć w wizualu przy przeciętnym seeingu. Powiększenie 150-180x to jest optymalna wielkość do oglądania planet i Księżyca bez spinania się na rekordy - po prostu to zawsze, w każdych warunkach zadziała i tak robiono dawniej te refraktory, aby w takich przeciętnych warunkach i bez sportów wyczynowych dawały przyzwoity efekt. Ale fotografia cyfrowa to co innego - tam gdzie seeing nie pozwoli już wyłuskać szczegółów, tam cyfra i stackowanie sobie poradzi, wyławiając m
  9. Ok, czas na porównanie, na które wszyscy czekali z zapartym techem… Towa kontra Carton. No cóż - powiem szczerze, że spodziewałem się bardziej spektakularnej różnicy. Prawda jest taka, że przewaga Cartona wcale nie jest taka oczywista, gdy porównać zdjęcia zrobione w czasie tej samej sesji. Jeżeli przyjrzeć się jakości szczegółów, to pewne fragmenty wyglądają lepiej na zdjęciu z Towy, a inne - na zdjęciu z Cartona. To pierwsze jest mozaiką z trzech ujęć, a drugie - z dwóch. Być może miało to wpływ na nierówną jakość poszczególnych partii zdjęć. Carton na pewno daje niec
  10. Taki test należy rozumieć tak, że pokazuje wyniki na zasadzie "nie mniej niż". Ten i ten teleskop pokazał w tych a tych warunkach "nie mniej niż" - może w lepszych pokaże więcej, ale które to są te lepsze? Może tych kilka dni w roku o super-seeingu? Moim zdaniem tak trzeba na to patrzeć.
  11. Masz rację, ale jak mam siedzieć i przebierać nóżkami w oczekiwaniu na maksymalnie dobre warunki, to wolę się pobawić. Sens zaczyna być widoczny gdy w ramach jednej sesji porównuje się wyniki z innym sprzętem - oczywiście pod warunkiem że odbywa się to przy tej samej kamerze i podobnej obróbce. Na przykład: - ostatnio przywróciłem do życia refraktorek Towa 6305-N 60/900, znany pod różnymi wcieleniami marek własnych, m.in. jako Sears Discoverer 3-4451. Zrobiłem wczoraj próbę z Tową i Cartonem, na razie zamieszczam zdjęcie z Towy które właśnie skończyłem obrabiać. Już podczas obserw
  12. Nie próbowałem tego - nie wiem czy ze starego Corela jestem w stanie wyeksportować cokolwiek do PDF-a z zachowaniem warstw. Acrobat czyta pewnie warstwy z Indesigna itd. - ale z Corela? Nie jestem pewien. Z tą interaktywnością PDF-ów to jest to trochę przereklamowane moim zdaniem. Na początku próbowałem zrobić okienko wyszukiwarki w PDF-ie, żeby sobie można było szybko znaleźć nazwę formacji. Było to tak kulawe i koślawe, tak nieresponsywne i upierdliwe, że dałem spokój - zwykle ctrl+F w przeglądarce PDF czy WWW jest o niebo wygodniejsze. Moim zdaniem PDF w ogóle nie rozwiązuje pro
  13. Staram się delikatnie uświadomić, że to byłoby raczej nużące małżeństwo niż przelotny romans - taką robotę trzeba by powtarzać przy każdej najdrobniejszej aktualizacji typu poprawa literówki w nazwie krateru... :-)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.