Jump to content

lulu

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    254
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

109 Good

About lulu

  • Rank
    Altair

Informacje o profilu

  • Skąd
    spod Krakowa
  • Sprzęt astronomiczny
    SW 120ED@EXOS-2

Recent Profile Visitors

471 profile views
  1. Jest jeszcze ten efekt o którym wspominałem - im dłużej się przypatrujesz, tym więcej widzisz... Szkoda że dotyczy to raczej patrzenia na teleskop, a nie przez teleskop :-)
  2. Ja wiem tyle że ile razy poddam lustro czy soczewkę takiej próbie, tyle razy robi mi się gorąco, a w żołądku czuję zwiększoną aktywność. Nie lubię na przykład zimowych obserwacji bo obiektyw się rosi po wniesieniu do domu, jak się rosi to trzeba odczekać zanim się go zasłoni, a to znaczy że trzeba sprawdzać czy wysechł. U mnie sprzęt stoi tak że trzeba to robić latarką. Więc jak mam popatrzeć czy już wyschło to już rośnie temperatura i wilgotność rąk, bo co popatrzę to mam wrażenie że jest więcej paprochów i syfu. O lecie to już nawet szkoda gadać - brzozy, sosny pylą, wszystko żółte i uklejone. Wniosek - trzymać zamknięte, nie wynosić, nie zaglądać ;-)
  3. Dokładnie tak miałem i zostawiłem to tak. Jak weźmiesz dowolne lustro np. łazienkowe i wypucujesz je tak że mucha nie siada tylko się ześlizguje, to po oświetleniu prostopadłym światłem z mocnej latarki ledowej nadal można się złapać za głowę ile tam jeszcze różności na powierzchni zostało. A poświecenie sobie w obiektyw refraktora... zawału można dostać :-)
  4. Swoją drogą czy metoda maziania palcami po lustrze jest bezpieczna? Jeśli robisz to wacikiem, to drobinka piasku ma większą szansę schować w strukturze wacika...?
  5. Też odkryłem takie delikatne białe zacieki jakby kamień wyschnięty na krawędziach plam niezbyt dobrze zdemineralizowanej wody. Sprzęt był kupiony z drugiej ręki, pod minimalną warstwa kurzu już tego nie było widać, nawet jak się wprost świeciło mocną latarką. Dopiero po umyciu wylazło i niczym nie schodziło - pytałem nawet na forum jak to czyścić, koledzy radzili żeby śliną, ale i to nie pomogło. Widać to było tylko w silnym bezpośrednim świetle. Uznałem że to bez wpływu na obraz i zapomniałem.
  6. Astronomia XX wieku. PWN 1967. Typowa PRL-owska masakra offsetowa.
  7. Offsetowy kunszt drukarski z lat 70-tych na przykładzie przewodnika encyklopedycznego "Kopernik Astronomia Astronautyka", PWN 1973. Duża ilość jasnych punktów towarzyszących obiektom mgławicowym to nie gwiazdy, ale efekty oszczędności polegającej na nie dodawaniu tzw. "suszki" do farby drukarskiej, przez co kartki na takich zadrukowanych powierzchniach sklejały się dodając nieco "gwiazd". Jak widzimy, w kosmosie występuje jedynie kolor czerwony co potwierdza odkrycie nauki radzieckiej, że nawet siły natury wspierają słuszną linię Partii...
  8. Olympus E-410 + Barlow 2x, ISO200 1/30 s. Żółty, bo nisko nad horyzontem. Można to odczyszczać w Photoshopie, ale w sumie nie wiadomo do czego równać i jaki jest ten właściwy kolor Księżyca, więc zostawiam jak dała fabryka Olympusa...
  9. Eksperyment: nałożony obraz z lustrzanki lepiej oddającej kolory z obrazem z kamerki dającej mniejsze ziarno. Czyli szczegóły z kamerki, a kolor z lustrzanki...
  10. No jest, jest. Przy takich drobiazgach jest.
  11. Jeszcze stack z 360 klatek...
  12. Z dzisiaj. Kamerka Datyson + barlow 2x.
  13. Z dzisiejszej nocy (z 15 na 16 stycznia). Olympus E-410, ISO500, 1/500s.
  14. Nie zdążyłem nic innego zrobić zanim przyszły chmurska. Ale kolor ładny :-)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.