Jump to content

wiatr

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    542
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

231 Good

About wiatr

  • Rank
    Procjon

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna

Recent Profile Visitors

1970 profile views
  1. pewnie będzie działąc bo co ma nie działać a tak na marginesie próbowałem kiedyś konstrukcji opartej o podobną zasadę znaczy łożyska podpierające duże koło napędzane taśmą i wiecie gdzie czaiło sie najwięcej problemów? W tym trzecim punkcie podparcia a dokłądniej w zachowniu prostopadłości osi obrotu tegoż względem płaszyzny koła, czyli sztywności tego elementu który tu raelizuje kosz i po częsci podstawa, ale u mnie rozkład mas był karkołomny dośc. Przekładni silnika bym się nie obawiał, trochę "stłumi" drgania silnika krokowego. Ciekaw jestem czy te silniki nie będą sie grzać szczegónie ten który w czasie sesji będzie głównie stał "pod napięciem"
  2. Pokraczność tych konstrukcji jest urzekająca, ale nie powiem sam kiedyś rozkminałem. Na szczęście spojrzałęm na to z dystansu i wyszło że swiatłosiła makabryczna ( gdzie do tego okularów szukać?) apertura znikoma konstrukcja upierdliwa o ewentualnej mobilności nie warto wspominać nawet ale popieram inicjatywę będę śledził postępy w pracach:D
  3. A jak się zachowuje soft do tego? Jest względnie prosta możliwość wprowadzenia zmian np do przełożeń silników średnic kół itp bez przerabiania wszystkiego do spodu?
  4. Ja mam tylko taką nadzieję (tak wiem co o nadzieii mówią) że może wreszcie, no może nie do wszystkich ale choćby do jakiejś części ludności dotrze że ci nauczyciele to jednak coś robią. Że może choć ułamek z tego ułamka doceni jaką komfortową opcją jest zrzucenie swoich troli przepraszam milusińskich na kilka godzin dziennie na kogoś innego....
  5. wiatr

    DRIER

    smaruje oszczędnie tylko
  6. wiatr

    DRIER

    Ja tam w robocie do uszczelek i połączeń na szlif w komorze w której bywa "próżnia" uzywam silpasty E.
  7. tak sie zastanawiam nad tym i jakoś nie mogę ogarnąć jakim sposobem i co miałoby eliminować/kompensować rotację. Jak kamera jest związana na stałe teleskopem na azymucie to nic nie da tam dowolny zestaw lusterek czy wyprowadzenie ogniska gdziekolwiek - tak mi się wydaje. jak sie mylę to proszę o naprostowanie. Bo gdyby jakoś cudownie zanikała rotacja to po kiego ludzie stawialiby takie wynalazki na platformach? http://www.loptics.com/ATM/telescopes/12in_cass/12in_cass.htm ps. dyskutujecie chyba tutaj o układzie który znany jest od dawno jako nasmyth
  8. Masz rację trochę zapomniałem że jak kleciłem mojego dalla to z myślą o planetach z małym lw i nie myśląc za bardzo o "szerszym" polu. Optymalizacją wszystkich parametrów można trochę poratować ale oczywiście klasyczny jest lepszy pod warunkiem że wtórne lustrko jest wykonane conajmniej poprawnie. A tak trochę z innej beczki to skąd się bierze renesans tych długoogniskowych konstrukcji ( choć wciąż uważam że dla cassa f/12 to za mało) , uniwersalnośc mała, popularne dziś okulary albo są krótkie a jak dłuższe to z jakimiś polami wielkimi i toną szkała za mnóstwo pieniędzy, kolimacja nie tak banalna jak w newtonie i jak sie mają te współczesne kamerki z maleńkimi pikselami do długich i ciemnych teleskopów?
  9. nie mam tej ksiązki, jaka jest światłosiłą głównego przy tym f/20?
  10. "..... Rzecz w tym, że dotyczy to modeli Dall-Kirkham......" rozwiązanie jest proste powyżej f/16 nie ma różnicy między klasycznym a dallem:)
  11. Nie jest prawdą że w dallu oba lustra są sferyczne, do tego odległość między nimi jest parametrem konstrukcyjnym (astrokosmo o tym napisał) zmiana tej wielkości odbywa sie kosztem jakości obrazu. Przy minimalnych przesunięciach ten efekt jest pomijalny ale wyciągnięcie ogniska o kilkanaście centymetrów np pod nasadkę to kiepski pomysł.
  12. można też składać ofiary w intencji ochrony ( preferuje waluty wymienne)
  13. miałem zapalenie spojówek i rogówek jednocześnie - to jest oczywiście wyleczalne ale trzeba sie uzbroić w cierpliwość, nie chcę w żaden sposób udzielac tu żadnych medycznych porad ale skoro autor pytał to opwiem. Po pierwsze u mnie to było zakaźne wiec siedziałem dwa tygodnie na zwolnieniu w domu żeby ludzi w robocie nie załatwić, co do leczenia to dostałęm różne krople jak mnie skleroza nie myli to chyba 4 rodzaje. Objawy czyli pieczenie nieustające łzawienie i przekrwienie białek oczu( wyglądałem jak czerwona wersja popka wtedy:D ) ustąpowało wolno po miesiącu juz prawie nie straszyłem ludzi co do jakości widzenia w szczycie tego badziewia to słabo zero ostrości porozdwajany obraz u okulisty to trzeci czwarty rząd od góry tej tablicy to był maks możliwości. Skracając - wszystko wróciło do normy mniejwięcej po pół roku tzn przestałem widzieć w pewnych warunkach oświetlenia blizny na rogówce reszta objawów oczywiście nie trwałą aż tak długo ale na to że w kilka dni to minie należy zapomnieć. Trzeba sie uzbroić w cierpliwość a jak sie ma jakieś wątpliwości albo ich cień choćby to nękac konowałów ile wlezie
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.