Jump to content

Rhobaak

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    419
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

163 Good

About Rhobaak

  • Rank
    Altair

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Skąd
    Warszawa
  • Sprzęt astronomiczny
    Refraktor 70/900, refraktor 70/350 (traveller)
  1. Nie winiłbym raczej naukowców, w takich sytuacjach zazwyczaj to dziennikarze traktują ich wypowiedzi bardzo wybiórczo i rozdmuchują wszystkie błahostki. http://www.smbc-comics.com/?id=1623 https://xkcd.com/882/
  2. Myślę, że prawdziwą rewolucją będzie całkowite wyeliminowanie soczewek. Jest już kilka rozwiązań tego typu - jak na razie oczywiście jakość obrazu jest bardzo daleka od rezultatów korzystania z bardziej tradycyjnych metod, ale niewątpliwie to jest przyszłość fotografii: http://www.computerworld.com/article/2685246/lens-less-camera-costing-pennies-brings-vision-to-the-internet-of-things.html https://www.technologyreview.com/s/515651/bell-labs-invents-lensless-camera/
  3. Przy obecnym tempie ekspansji patyki są bezpieczne. Jeśli jednak tempo ekspansji będzie w przyszłości wzrastało, to czeka nas Big Rip i wszystkie patyki popękają, choćby nawet były wykonane z neutronium:)
  4. Tak, zdecydowanie na obszarze US i okolic rozwiązania tego typu są bardziej realne do wdrożenia. Wiele elementów składowych: zaawansowane materiały (grafen, nanorurki), elektronika, PAO (phased-array optics) rozwija się swoimi torami i na pewno inwestycje w tych dziedzinach przyniosą wiele korzyści niezależnie od tego, czy coś doleci do Alfy jeszcze w tym wieku:) Nawet ta hipotetyczna bateria laserów miałaby wiele innych zastosowań praktycznych (poza najbardziej oczywistymi - militarnymi) np. nadawałaby się do korygowania orbit problematycznych NEO. Ponieważ jednak epoka "kosmicznych wyścigów" dawno się skończyła, to nie spodziewałbym się że wszystko to powstanie w ramach jednej inwestycji w ciagu kilku czy nawet kilkunastu lat. Moim zdaniem bardziej naturalna ścieżka dla skali międzygwiazdowej wyglądałaby jakoś tak: zmniejszanie kosztów transportu na orbitę + rozwój ogniw fotowoltaicznych, robotyki i druku 3D -> w wysokim stopniu zautomatyzowana infrastruktura produkcyjna w przestrzeni, na Księżycu/księżycach/planetodach -> konstrukcja zaawansowanych megainstalacji tego typu przy wykorzystaniu lokalnych zasobów przez niemal autonomiczne procesy.
  5. Ogólnie koncepcja jest dobra (o ile nie nastapi jakiś przełom w fizyce, to chyba jedyna osiągalna metoda eksploracji pozaukładowej). Ale raczej nie w ciągu 20 lat i na pewno nie za 100 mln dolarów. Kilka najbardziej oczywistych problemów: 1. Mówimy o laserach o łącznej mocy dziesiątek lub setek GW (mocy ciągłej a nie impulsowej) - koszty budowy i utrzymania takiej instalacji byłyby ogromne. Co prawda koszty konstrukcji na Ziemi byłyby na pewno wielokrotnie niższe niż na LEO, Księżycu czy na orbicie okołosłonecznej, ale za to dochodzi wpływ atmosfery. 2. Materiały konstrukcyjne - współczynnik absorpcji promieniowania dla żagla musiałby być na poziomie milionowych części, każda niedoskonałość lub uszkodzenie oznaczałoby szybki wzrost temperatury i postępującą dezintegrację - pojazd w skali mikro (masa <xxx g) - dodatkowe wymagania na materiały konstrukcyjne i miniaturyzację elektroniki - pojazd w skali makro (masa >xx kg) - wymagania konstrukcyjne łatwiejsze do spełnienia, ale osiągalne prędkości o rzędy wielkości niższe 3. Komunikacja - skala makro - teoretycznie możliwa przy odpowiednio dużej mocy układu nadawczego (praktycznie wymusza zasilanie z RTG) - skala mikro - mało prawdopodobne, by udało się w najbliższym czasie opracować działające rozwiązanie, być może na jakimś bardzo podstawowym poziomie (krótkie impulsy albo wyciąganie bitów z szumu i ułamki bps) 4. Hamowanie - w miarę realne jest tylko fly-by - skala makro - co prawda rozważane są metody typu żagiel magnetyczny, ale (pomijając, że to nadal sfera raczej teoretyczna), to wytracenie takiej ilości energii jest praktycznie niemożliwe (może ew. przy wykorzystaniu wysokotemperaturowych nadprzewodników albo dodatkowego napędu opartego o antymaterię - ale to znów odległa przyszłość) - skala mikro - praktycznie niemożliwe (może teoretycznie przy wykorzystaniu nanomaszyn i całkowitej przebudowie pojazdu na konfigurację hamującą z żaglem magnetycznym? ale to raczej bardziej odległa przyszłość) Znalazłoby się tego na pewno dużo więcej. Oczywiście warto pracować nad rozwojem nowych technologii, ale nie ma co od razu wybiegać w sferę s-f. Dlatego też na KS wsparłem LightSail, kibicuję Muskowi, ale na projekty takie jak powyższy czy napęd na antymaterię od Hbar traktuje raczej jako "publicity stunt" niż poważną inicjatywę.
  6. Nie pamiętam, żeby była mowa o innej galaktyce. Podana jednak była odległość do planety LV-223 która była celem wyprawy (nie pamiętam, czy było to w samym filmie czy w materiałach dodatkowych) i było to ok. 35 ly, czyli stosunkowo niedaleko. Z tym wiąże się jednak inny błąd, bo którejś scenie Vickers mówi "we're a half billion miles from Earth", a to by oznaczało, że nie opuścili nawet Układu Słonecznego:) No, ale to raczej prosty błąd a nie "absurd w filmach SF".
  7. Po raz pierwszy zaobserwowano wielokrotnie powtarzające się w krótkim odcinku czasu FRB pochodzące z tego samego (i pozagalaktycznego) źródła. Hipoteza, że źródłem tego typu sygnałów (a przynajmniej części z nich) są jakieś egzotyczne gatunki pulsarów zyskała kilka punktów. http://phys.org/news/2016-03-mysterious-cosmic-radio.html http://www.nature.com/nature/journal/vaop/ncurrent/full/nature17168.html
  8. Te same argumenty można zastosować w odwrotną stronę. Zakładanie, że "świadomość" jest czymś więcej niż chemią i fizyka to szamanizm, prymitywizm i infantylizm na maksa;) Jeśli kilogram białkowej marmolady wytworzony w półprzypadkowym chaotycznym naturalnym procesie może uzyskać "świadomość", to tym bardziej może to osiągnąć struktura stworzona przez wystarczająco zaawansowane procesy technologiczne. Związek inteligencji z samoświadomością niekoniecznie jest obowiązkowy. To jest też przykład antropocentryzmu:) Dużo w tym temacie pisał np. Metzinger. Wątek taki pojawia się nawet bardziej ambitnej fantastyce (Peter Watts "Blindsight").
  9. "Space opera" jest na pewno określeniem bardziej trafnym. Ja gdybym miał określić przynależność gatunkową, powiedziałbym nawet, że jest to fantasy - wskazuje na to konstrukcja fabularna, luźne podejście do realizmu i tłumaczenie niewytłumaczalnego magią/mocą. Z s-f jest zaczerpnięta tylko wizualna otoczka.
  10. Chyba dawno oglądałeś ten film:) Na promie nie ma sztucznej grawitacji. W Odysei jedyną metodą wytwarzania sztucznego ciążenia jest ruch obrotowy - takie instalacje widzimy na stacji orbitalnej oraz w obrotowym module bedącym częścią Discovery (to tam możemy się na siłę doszukiwać się niezgodności z rzeczywistością, ale mniejszego kalibru: przy tak małym promieniu efekt Coriolisa bardzo utrudniałby wykonywanie podstawowych czynności astronautom, np. bieganie byłoby praktycznie niemożliwe). A jeśli chodzi o świeże filmowe absurdy, to na pewno można zaliczyć do nich burzę piaskową niszczącą bazę na początku "Marsjanina". No i może też łatanie haba folią i taśmą przy różnicy ciśnienia rzędu 100 kPa.
  11. Nie jest to wielkie zaskoczenie, bo po obserwacjach pulsarów w ciasnych układach w latach 70. istnienie fal grawitacyjnych było praktycznie pewne. Ważniejszym aspektem jest to, że udało się osiągnąć wystarczająca precyzję pomiarów, aby fale te bezpośrednio zarejestrować oraz potwierdzenie, że zderzenia czarnych dziur o masach rzędu gwiazdowych wystepują w naszej (szeroko pojetej) okolicy na tyle powszechnie, że zjawisko takie udało się zarejestrować zaledwie kilka tygodni po rozpoczęciu pomiarów (co prawda dopiero po modyfikacjach zwiększających czułość). No i może przyspieszy to realizację jeszcze bardziej ambitnych projektów takich jak np. eLISA.
  12. No to może jeszcze taki film z podróży na Księżyc:
  13. No tu zdecydowanie się nie zgodzę: 3.8 sigma dotyczy wyłącznie analizy orbit, 99.993% jest na to, że ułożenie orbit jest nieprzypadkowe, czyli że istnieje jakiś mechanizm tak je kształtujący, a nie że planeta istnieje! Planeta jest jednym z możliwych wyjasnienień, pasuje do wyników symulacji, ale jak na razie nie ma za bardzo podstaw do przyjmowania jej istnienia za prawie pewne, nie mówiąc już o powszechnym w mediach określaniu tej pracy jako "odkrycia".
  14. Źródło: Daily Mail Bazując na wcześniejszych doświadczeniach: wszystkie informacje z portalu kopalniawiedzy.pl radzę traktować bardzo luźno, to taki odpowiedznik Super Expressu w kategorii popularnonaukowej. Zawsze należy sprawdzać w materiałach źródłowych, choć celowo to utrudniają nie podając linków do newsów które (często nieudolnie) tłumaczą.
  15. Prędkość ucieczki to ok. 500 m/s, więc możesz skakać spokojnie nawet na trampolinie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.