Jump to content

Iro

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    904
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Iro

  1. Robert, dorzuciłem link do trochę większej rozdzielczości na astrobinie: https://www.astrobin.com/full/xx7p9d/ Na pewno prezentuje się lepiej
  2. tak, tam brakuje chyba niecałych 2 st. do Polarnej. Z resztą tych dymów są tam ogromy i nie tylko w lewym górnym - prześledź sobie obszar Jaszczurki - szkoda, że tam nie do końca miałem zebrane tyle materiału, ile by mogło być, poza tym gwiazdy bardzo mocno utrudniają wyłuskanie tego obszaru, ale tam LBN'y walczą ze sobą o przestrzeń... czy - rzecz, od której zaczął się pomysł na tą mozaikę - okolice Lutni - ostatnie miejsce, gdzie ktoś szuka ciemnych mgławic... ( i mój "pupilek" LBN 603 pod Kasjopeią)
  3. Dzięki, dla mnie to duża ulga, że w końcu znalazłem sposób na ten materiał. Z obrobieniem ostatecznej postaci woziłem się 2 lata, będąc wielokrotnie przekonanym, że chyba już nic z tego nie wyciągnę na zadowalającym poziomie. To zdjęcie naprawdę ma jeszcze sporo niedociągnięć, na które już naprawdę nie mam pomysłu AstroPixelProcessor - robi naprawdę świetną robotę (ale jak każdy soft, ma też swoje za uszami) . Inna spawa, że jego praca trwa długo - niektóre wersje (a było ich kilkadziesiąt) liczyły się nawet 2 doby na Ryzenie 1600 i 32GB RAM. Przez jakiś czas,
  4. Zdjęcie, które przedstawia kawał naszej galaktyki, ale tak naprawdę, to co mnie zainspirowało do zrobienia tej mozaiki, to masy pyłów, w których jest ona zatopiona. Niewinny eksperyment, który się zaczął z lapmką węgierskiego wina w ręku, gdzieś tam nad Balatonem, a zakończył 3 i pół roku później po wielu "dokrętkach" materiału i nieudanych próbach złożenia tego wcześniej. Zdjęcie składa się z około 1000-1200 klatek od 60s do 120s zebranych w przeróżnych warunkach. Główny obraz jest zbudowany w oparciu o zdjęcia z niemodyfikowanego Nikona D610. Wszelkie wodorowe czerwienie zostały
  5. @patrix nie o to mi chodziło... widzisz, kiedy ja wchodziłem w astrofoto, koledzy, którzy wtedy mieli naprawdę fajne osiągnięcia, swoimi komentarzami potrafili wskazać mankamenty, ale w swoich komentarzach dopingowali do pracy, ale przede wszystkim dostrzegali inwencję, pomysł i dobre strony tego co było pokazywane. Jeżeli ja osobiście dostaję uwagi od kolegi, którego zdjęcia znam i dobrze oceniam, to taki komentarz jest dla mnie wiele wart (nawet jeżeli w pierwszej chwili uważam go za krzywdzący). Gdy jednak widzę pod zdjęciami szereg uwag mało merytorycznych, albo skoncentrowanych wyłą
  6. A ja wbiję kij w mrowisko. Moim zdaniem ciekawsza była kolorystyka poprzedniego zdjęcia... może wymagała delikatnych korekt odcieni i trochę zabawy przy gwiazdach, ale sygnał był fajny... tamto zdjęcie było inne niż wszystkie - pokazywało prawdziwą pyłową naturę tej okolicy, która notorycznie w zdjęciach na polskich forach jest orana i sprowadzana do jedynego słusznego wyobrażenia. Patrząc na poprzednie, aż pozytywnie ukuły mnie w oczy te pyłowe struktury, których nie naciągnięto kolorystycznie na siłę w kierunku Ha, tylko pokazano, że są inne. Dominik, sam wrzucasz zdjęcia na
  7. Ech... ilość materiału nie jest taka zła - mogłoby być lepsze niebo. Problemy tutaj są 2: pierwszy - wszystko jest przykryte masakryczną ilością gwiazd; drugi - jest to w takich proporcjach, że obróbka w tej skali jest bardzo ciężka. Polecam spróbować :) No i kluczowa sprawa... nie opłaca się na forum wrzucać materiału w większej rozdzielczości, bo zdjęcie na którym jest 15k gwiazd, po prostu nie wygląda załączam własny resize i... mapkę dla Bartoliniego :)
  8. Dzięki Nadal używam modyfikowanego Nikona D610 i Samyanga 135mm. Na froncie obiektywu Marumi Redhancer ( coś tam daje, gdy Bieszczady za daleko )
  9. Nadszedł czas aby uwolnić matriał, który pochłonął wiele mojego czasu i na pewno na ten czas aż tak nie zasłużył, gdyby nie fakt, że i tak ostatnio nie mam jak uzbierać nowego materiału. Zebrałem go w sierpniu 2019 w Nowym Belęcinie i podchodziłem do niego dziesiatki razy na wiele sposobów, praktycznie nigdy nie będąc z niego jakość szczególnie zadowolonym. Z jednej strony byłem zafascynowany tym jak bardzo bogaty jest to obszar, z drugiej strony zirytowany tym, jak mało atrakcyjnie on wygląda pomimo taki dużego wysiłku. Czas więc kończyć tą nierówną walkę, bo niedługo zakończy się to obs
  10. Cześć, raczej nie... wiesz, z samą Przełęczą sprawa ma się następująco: 1. do okoła jest cała masa świateł, ale fakt, że jest to polana, sprawia, że drzewa potrafią wyciąć bezpśredni widok lamp z całej okolicy i inajjaśniejsze partie ich łuny. 2. Jest relatywnie wyżej niż do okoła (380mnpm), co częspo powoduje, szczególnie przy inwersji, że na dole masz mgłę, a na górze piękne niebo - takie noce są tam najlepsze. Łatwydojazd nie jest już taką zaletą, bo przyczynia się do głównej wady - > licznych przejeżdzających samochodów i wielu ludzi "z przysłowi
  11. zobaczcie, czy to Wam podpasuje... rzeczywiście na moim lapku wygląda ta czerwień słabo, za to na EIZO przy stacjonarce ładnie i soczyście... zdjąłem trochę saturacji z czerwonego i odjaskrawiłem... niestety na tle brązów, ta czerwień będzie taka... dziwna, zwłaszcza że ta czacha tak na prawdę świeci ona przez warstwę pyłów...
  12. Co by nie mówić, czacha dymi, Marcin (MaPa) zaczyna mocno "szarpać" swój materiał, a ja zaczynam przechodzić w swoich zdjęciach w pastele, ale do tematu... Poniżej wycinek z 2-panelowej mozaiki zrobionej w Nowym Belęcinie w ostatnich dniach sierpnia 2019. Łącznie ok 80 klatek po 120s z Samyangiem 135, modyfikowanym Nikonem i HEQ5. Aranżacja nieco inna niż dotychczas przyzwyczaiłem, ta jest wynikiem tego, że zawsze fascynował mnie ten woal dymu rozciągający się w tym kawałku Drogi Mlecznej i sięgający daleko obszarów nie widocznej na tym zdjęciu IC342. Obszar pozornie mało atrakcyjny a
  13. Wiem... bardzo gustownie to nawet ująłeś to straszny kawałek nieba dla DSLR'a... trochę skorygowana wersja (trochę mocniejsze gwiazdy, trochę mniej jaskrawa i trochę bardziej przykurzona): swoją drogą ten kadr, to ciekawe studium przypadku: wersja po złożeniu, odjęciu gradientu i STF. wersja po złożeniu po "selektywnym" wzmocnieniu czerwonego kanału (gwiazdy off, czerwony kanał dodany do zdjęcia z maską z samej siebie) wersja bez gwiazd - takie spojrzenie, co tam się kryje pod tymi białymi kropeczkami - wiadomo, tak się tego nie zost
  14. Nic straconego - spaghetti nie Betelgeza, szybko nie zniknie Prawdę mówiąc zaskorzył mnie ten kadr... i nie znalazłem na niego recepty... jak się ubije gwiazdy... ginie charakter Drogi Mlecznej... jak się zostawi w pełni gwiazdy, to z tego spaghetti nic nie zostaje... wersja pośrednia... też nie zachwyca... w sumie ciekawy obszar, tylko mało atrakcyjny wizualnie co do obrotu... pomyślę
  15. Generalnie tak się kończy jak się z motyką na Woźnicę zamachnie... Zachciało mi się Simeisa 147 i... następnym razem podejdę do tego kardu już inaczej... Ilość pracy włożone w to zdjęcie całkowicie niewidoczne... więc puszczam je i dłużej nie męczę... nie mam już na nie pomysłu. Zrobione w Roztokach w październiku, SW Star Adventure + 44x120s @iso1600 Nikonem D610 mod +Samyang 135/2 pozdr i i wersja z opisem, przez co na pewno lepsza, bo edukacyjna:
  16. tej o sygnale poniżej szumu odczytu? "ależ wodzu, co wódz" Dzięki chłopakom za organizację i wszystkim za super atmosferę
  17. sorki, ale ostatnio zalatany jestem.... tak na szybko: tak, chodzi o mechaniczne ustawianie przesłony i związana z tym niedokładność... co do uchwytów, to np. https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.cloudynights.com/topic/666971-samyangrokinon-135mm-f2-tripod-collar/&ved=2ahUKEwi5xP3drPfmAhUwxqYKHbDRBecQFjARegQIAxAF&usg=AOvVaw2QFQXKQ9nCU0P4249uLMGE
  18. Flaty polecam robić w trakcie sesji... z mojego ostatniego bieszczadzkiego wypadu połowa klatek to flaty... i powiem Wam, że co inne położenie obiektywu to i flat inny. Może pomysł Maćka coś by pomógł... takie uchwyty na Samyanga są dostępne drukowane przez zainteresowanych...
  19. w miarę standrdowe podejście... bardzo duży nacisk na kalibrację materiału: jak zdjęcia będą dobrze skalibrowane i poświęci się naprawdę dużo czasu na usunięcie gradientu (np. w DBE, pilnowanie, aby punkty referencyjne były dobrane idealnie i nie znajdowały się na obszarach zawierających ważny sygnał), to pyły wyłażą same w DDP czy STF. Potem tylko ściągnąć szum kolorowy, kalibrację kolorów, podciągnąć i odszumić... Często rozdzielam warstwę gwiazd od warstwy tła... robię różne wariacje algorytmu, który jest podlinkowany na stronie twórcy Stratona - niestety sam straton dla większości m
  20. ad.1 - gdy fotografujesz obszar np. Drogi Mlecznej, gdzie nie ma płaskiego pola pod spodem, temat jest pomijalny... gdy focisz bardzo płaskie pole, albo chcesz wydobyć słaby sygnał, jak w przypadku IFN, jakość kalibracji ma kluczowe znaczenie... wydaje mi się, że także może mieć wpływ temperatura otoczenia.... pół Samyanga jest z metalu, pół z tworzywa. ad.2 - pojaśnienia na rogach to moim zdaniem efekt wyrównywania tła - tak zakładam - pasy - po części z tego, że jest duże przesunięcie pomiędzy klatkami tego kadru ( + słaba ich kalibracja), w moim D90 taki pasek z jednej strony da
  21. biorę... daj na priv nr konta...
  22. btw.... mój ifn z 2018 - potencjał jest, tylko co z tego...
  23. Przyczyny są dwie (zanim do tego doszedłem traciłem ok 80% materiału). 1. Jedna jest związana ściśle z Samyangiem 135 - ekstremalnie wręcz duży wpływ położenia obiektywu na flaty (rozwiązanie - robienie flatów flatownicą, tuż przed lub tuż po sesji, albo jedno i drugie, w ustawieniu dla docelowego kadru). 2. Przeglądając flaty, zauważyłem, że różnią się jasnością - co oznacza, że część jest robiona w np. zaplanowanym f/2.8, a część w np f/2.7, f/2.6, f/2.75 - zdarza się to także dla klatek długich. Dla tak wysokiej światłosiły jest to spora różnica. Jeżeli ktoś ma Samyang
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.